tiffany_obolala
16.06.24, 22:44
Lubię chodzić po górach (nawet Świetokrzyskich), więc jestem na paru grupach łazikowych. I o ile w schroniskach na śniadaniu czy na trudniejszym szlaku spotykam zazwyczaj bardzo fajnych ludzi, pozytywnie zakręconych, dbających o innych turystów, mówiących "cześć" i zbierających śmieci, to na grupach bywa... jak na ematce. "Eksperci" mają jedynie słuszne zdanie na dowolny temat - butów, sprzętu, trudności szlaku, jatki na setki wpisów, i podejście od "jak nie jesteś ratownikiem TOPR to nie pchaj się na Gubałówkę, bo spadniesz" do brania na poważnie zdjęcia na Rysach w klapkach i z reklamówką z Biedry.
Aż mi się wierzyć nie chce, że to ci sami ludzie.
Ale prawda, że po górach prawie sami fajni chodzą?
PS. Nie mówię tu o popularnych szlakach w szczycie sezonu...