Dodaj do ulubionych

Ludzie gór

16.06.24, 22:44
Lubię chodzić po górach (nawet Świetokrzyskich), więc jestem na paru grupach łazikowych. I o ile w schroniskach na śniadaniu czy na trudniejszym szlaku spotykam zazwyczaj bardzo fajnych ludzi, pozytywnie zakręconych, dbających o innych turystów, mówiących "cześć" i zbierających śmieci, to na grupach bywa... jak na ematce. "Eksperci" mają jedynie słuszne zdanie na dowolny temat - butów, sprzętu, trudności szlaku, jatki na setki wpisów, i podejście od "jak nie jesteś ratownikiem TOPR to nie pchaj się na Gubałówkę, bo spadniesz" do brania na poważnie zdjęcia na Rysach w klapkach i z reklamówką z Biedry.
Aż mi się wierzyć nie chce, że to ci sami ludzie.

Ale prawda, że po górach prawie sami fajni chodzą?

PS. Nie mówię tu o popularnych szlakach w szczycie sezonu...
Obserwuj wątek
    • kaki11 Re: Ludzie gór 16.06.24, 22:58
      Uroki Internetu... Przyciąga skrajności i jest miejscem przystępnym do tego typu jatek czy sięgających do granic absurdu dyskusji. To samo na grupach górski, zwierzęcych, podróżniczych, o gotowaniu, serio big_grin no ale internet to internet a życie to życie, i w realu to ludzie w górach dadzą ci plaster na obtarcie a nie zmiesza z błotem za ich zdaniem nie odpowiednie buty, podobnie jak spotkany w samolocie turysta powymienia się z tobą uwagami na temat odwiedzonych miejsc, ale nie będzie ci na siłę udowadniał, że jak mogło ci się nie podobać tu czy tam. Tak, w realu często są normalniejsi niż w na forach/grupach tematycznych.
    • szara.myszka.555 Re: Ludzie gór 16.06.24, 23:06
      Ale gdzie się tu kryje pytanie? Widzę tu jedynie wyrzyg randomowych myśli.
    • sueellen Re: Ludzie gór 16.06.24, 23:28
      Byłam świadkiem zażartych kłótni na grupach ogrodniczych. G**burze na każdy temat od pułapek na ślimaki po wysokość płotu. Jeśli ludzie są w stanie się pokłócić o cudzy płot u kogoś kto mieszka być może serki kilometrów od piszącego to czemu się dziwić?
      • sueellen Re: Ludzie gór 16.06.24, 23:29
        A na grupach remontowych. Jatki o klej do parkietu. Kosmos
        • m_incubo Re: Ludzie gór 17.06.24, 16:30
          Ja pamiętam tylko jaktki stanikowe, gdy popularne zrobiło się brafiterstwo, i oczywiście jatki dotyczące noszenia dzieci w nosidelkach, ale to już sprzed 15 lat, później przestałam zaglądać na fora dla oczadziałych matek.
      • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 06:40
        Gdzie są te grupy daj namiar

        Jestem na ogrodniczych ale nikt się nie kłóci
        Nudy aż zęby bolą
        • borsuczyca.klusek Re: Ludzie gór 17.06.24, 10:40
          pani.asma napisała:


          > Jestem na ogrodniczych ale nikt się nie kłóci
          > Nudy aż zęby bolą


          Bo ciebie tam nie ma 🙄
    • pupu111 Re: Ludzie gór 16.06.24, 23:31
      Sami fajni to po górach nei chodza, ale mam wrażenie, że faktycznie jest lepiej niz np. nad morzem. Obawiam się, że na tych grupach ludzie sa anonimowi, i dlatego masz takie wrażenie.
      • buldog2 Re: Ludzie gór 16.06.24, 23:40
        Fajniejsi, w swojej masie, są ludzie "z żagli". Większa dojrzałość i empatia.
        • tiffany_obolala Re: Ludzie gór 16.06.24, 23:57
          Może tak być. Do żagli mnie zawsze ciągnęło, ale najpierw miałam za daleko do wody, potem do niej czułam za duży respekt, a teraz się czuje za stara big_grin
          • pupu111 Re: Ludzie gór 17.06.24, 00:20
            Ja się nigdy nie nauczyłam porzadnie pływac, jak jestem we wodzie, to mnie jakoś ciągnie w kierunku dna... smile A tez kiedys marzyłam, zeby spróbowac na czyms takim, musi to byc ciekawa przygoda.
            • buldog2 Re: Ludzie gór 17.06.24, 10:42
              Pływanie w wodzie to nie to samo co żeglarstwo, aczkolwiek przydaje się.
              A a propos pływania, gdybyś była dostatecznie blisko, mógłbym Cię nauczyć utrzymywać się na wodzie i unieważnić strach. Wystarczy kilka godzin, ważna jest zgoda na zanurzenie się i nie tonięcie tylko płynięcie w tej komfortowej sytuacji. Jak nie będzie strachu, dalej sama. Już raz tak mi się udało, w ciągu trzech-czterech godzin. Bez podtekstów.
              • buldog2 Re: Ludzie gór 17.06.24, 15:27
                Spróbuję podpowiedzieć Ci coś zdalnie.
                Pójdź na basen z kimś kogo lubisz i do kogo masz zaufanie (i ten ktoś nie boi się wody, umie pływać).
                Pierwszą rzeczą, z jaką musieliśmy sobie (kiedyś tam) poradzić, to lęk przed skokiem do wody (z brzegu basenu, później ze słupka). Ktoś bierze Cię za ręce i wskakujecie do wody razem. Po kilku próbach powinno wystarczyć trzymanie za jedną rękę, później sama.
                Z płynięciem trochę trudniejsza sprawa, bardzie skomplikowana. Jeśli uznasz, że może Ci się to przydać, to opowiem (choć to może nie być łatwe : ) ).
                • pupu111 Re: Ludzie gór 17.06.24, 21:01
                  Dzięki za porady, ja naprawde należę do trudnych osób jeśli chodzi o wodę. Chodziłam na basen kiedys chyba z rok, całkiem ładnie nawet kraulem popłynę na plecach, ale i tak się boję tej wody. Jakbym miała głębię to bym wpadła w panikę. Jak płynę na brzuchu, to od razu trace siły, a jak mi sie cokolwiek nachlapie do nosa, to się krztuszę i duszę, może to jest główny problem. W sumie to lubię byc w wodzie, kąpac się albo siedziec np. w jacuzzi, ale nie trawie jak cokolwiek mi wpadnie do nosa.
                  • buldog2 Re: Ludzie gór 18.06.24, 11:26
                    Spróbuj płynąć żabką. Przy czym staraj się być cały czas pod wodą, pod wodą rób wydech, a wystawiaj głowę tylko na krótki moment wdechu. Powiedzmy, dwa ruchy żabką, w drugim wypuszczasz powietrze i na koniec bierzesz wdech.
                    To wystarczy żeby mieć tlen, a trzymanie głowy nad wodą (tak też można płynąć) nie będzie Cię męczyć. Kiedy się wprawisz i uspokoisz, to i głębia przestanie niepokoić (skoro dobrze się czuję płynąc, to co mi tam głębia?). Najważniejszy jest spokój i na początek powolne stabilne ruchy. Spokój.
                    Kiedyś płynąłem w nocy po jeziorze i ponieważ było chłodno, głowę trzymałem wysoko nad wodą. Oczywiście nogi były głęboko i w pewnej chwili poczułem, że się w coś (sieci, wodorosty) zaplątałem i to mnie wciąga pod wodę. Ale wciąga powoli, lekko i jeśli nabiorę powietrza, to wypływam na powierzchnię. Nabrałem powietrza, pozwoliłem się wciągnąć pod wodę i powoli, bardzo powoli się wyplątywałem z tego czegoś. Chyba za drugim czy trzecim razem udało się uwolnić nogi i dalej już płynąłem "płasko", z głową pod wodą.
                    A niewiele brakowało, gdybym stracił spokój i się szarpał, pewnie już bym tego postu tutaj nie pisał. Spokój.
                    Pozdrowienia.
        • kochamruskieileniwe Re: Ludzie gór 17.06.24, 05:31
          Pod warunkiem, że nie jest to grupa sprzedażowa. 😂
    • alina460 Re: Ludzie gór 17.06.24, 05:52
      Gdyby sami ajni ludzie po górach chodziki to by nie było w nich tyle śmieci.
      W sumie zadałaś pytanie z cyklu: dziwię się światu. Widzialas gdzieś samych fajnych ludzi?
      • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 06:40
        Krynico mądrości ludzie idą w góry żeby popełniać samobojstwa
        Jeśli piszesz o dziecinnych Tatrach
    • babsee Re: Ludzie gór 17.06.24, 10:24
      A ja "ludzi gór" unikam jak ognia. Nie wiem, może mam pecha ale dla mnie to w wiekszości debile, którzy zadzierają nosa i sa tak porażająco zadufani w sobie, że aż sie wierzyć nie chce.
      Ja lubie chodzić po górach, nawet bardzo, ale nie jestem jakimś wybitnym specjalistą.
      Do dziś nie zapomne, jak szłyśmy z koleżankami w Karkonoszach, lipiec, żar sie leje z nieba, jest czerwiec, po drodze ja wymiękam z upału i sciągam koszulkę i ide w topie takim sportowym, moja koleżanka rownież, dwie pozostale, zakręcają koszulki w supeł pod biustem, przypominam ,ze wtedy były plecaki ze stelażem-porażka sam w sobie, dochodzimy do schorniska a tam siedzą "ludzie gór" w wieku 40-50 lat i nasz widok mówią- o...kurwy ida co udają ze kochają gory....
      Od tego czasu niewiele sie zmieniło, w wiekoszści to barany i wieśniaki mentalne.
      • buldog2 Re: Ludzie gór 17.06.24, 10:44
        Słuszne spostrzeżenie, zdarzają się wyjątki.
      • homohominilupus Re: Ludzie gór 17.06.24, 11:01
        babsee napisała:

        > A
        > Do dziś nie zapomne, jak szłyśmy z koleżankami w Karkonoszach, lipiec, żar sie
        > leje z nieba, jest czerwiec, po drodze ja wymiękam z upału i sciągam koszulkę i
        > ide w topie takim sportowym, moja koleżanka rownież, dwie pozostale, zakręcają
        > koszulki w supeł pod biustem, przypominam ,ze wtedy były plecaki ze stelażem-p
        > orażka sam w sobie, dochodzimy do schorniska a tam siedzą "ludzie gór" w wieku
        > 40-50 lat i nasz widok mówią- o...kurwy ida co udają ze kochają gory....
        > Od tego czasu niewiele sie zmieniło, w wiekoszści to barany i wieśniaki mentaln
        > e.
        >
        OJP jak miło...I niestety, nie zaskakuje specjalnie.

        Od paru lat z racji przeprowadzki do Hiszpanii chodzę sporo po tutejszych Pirenejach. I odnoszę wrażenie, że tutaj takich 'sympatycznych' klimatów nie ma. Ludzie chodzą w czym chcą i nikt ich brzydko nie ocenia (podpbnie jak na ulicy w upalny dzien, rowniez zero oceniania czy krzywych spojrzeń). Medal ma oczywiście druga stronę, zdarzają się zupełnie przypadkowi turyści, pierwszy raz w górach, którzy koniecznie chcą wejść na Aneto 😉
    • bywalec.hoteli Re: Ludzie gór 17.06.24, 10:29
      To samo dzieje się w powiązanych z górskim środowiskach: wspinaczkowym, alpinistycznym itp.
      Polacy mają tu coś z deklem.
    • borsuczyca.klusek Re: Ludzie gór 17.06.24, 10:38
      To bardzo proste, w realu ludzie bardziej się starają by nie wyjść na nawiedzonego dzbana.
      To tak samo jak z psiarzami czy kociarzami. W życiu realnym może ze dwa razy trafiłam na kogoś kto miał ewidentny bałagan na strychu a w necie wystarczy zadać pytanie czym karmić kota by uchylić wrota piekieł.
    • hanusinamama Re: Ludzie gór 17.06.24, 10:43
      Chodzę po górach...nie potrzebuję do tego grup na FB. Jak ci nie pasuje to się wypisz.
    • 35wcieniu Re: Ludzie gór 17.06.24, 12:04
      Ale prawda, że po górach prawie sami fajni chodzą?

      Nie, nieprawda. Chodzą różni, tak samo jak różni grają w tenisa, pływają albo jeżdżą na rowerze.
    • dracaria Re: Ludzie gór 17.06.24, 12:11
      tiffany_obolala napisała:


      > PS. Nie mówię tu o popularnych szlakach w szczycie sezonu...

      W górach na szlaku ostatni raz byłam ze 20 lat temu i wtedy było tak, że poza sezonem na szlaku gdzieś w Beskidzie chodziłyśmy z kumpelą przez tydzień nie widząc żywiej duszy, także w schroniskach (poza obsługą dostarczającą wrzątek), więc nie wiem o jakich "ludziach" piszesz w tej sytuacji big_grin
      • simply_z Re: Ludzie gór 17.06.24, 12:41
        Jak sama zauwazylas bylo to jakies 20 lat temu.20 lat temu to nawet Zakopane nie bylo tak zatloczone.
        • dracaria Re: Ludzie gór 17.06.24, 14:18
          simply_z napisała:

          > Jak sama zauwazylas bylo to jakies 20 lat temu.20 lat temu to nawet Zakopane ni
          > e bylo tak zatloczone.

          W sumie to nawet 25 lat temu i owszem, bywałam w różnych miejscach i już wtedy nawet na Orlej Perci w sezonie było sporo ludzi, a Morskie Oko to był dramat (choć nie wątpię, że dziś jest wielokrotnie gorzej, o ile to możliwe). Ale koleżanka pisała o mniej popularnych miejscach poza sezonem i wątpię, aby nawet dziś, gdzieś w Beskidzie Żywieckim we wrześniu (pomijając babią Górę), byli jacyś ludzie tongue_out
          • simply_z Re: Ludzie gór 17.06.24, 15:44
            O to bys sie zdziwila...
    • m_incubo Re: Ludzie gór 17.06.24, 12:26
      Nie, nieprawda.
      Chodzę dużo po górach i oczywiście spotyka się świetnych ludzi, ale to jasne, że nie jest to żaden ekskluzywny klub dla samych fajnych. Nigdzie takiego nie ma.
      • straszliwywypadek Re: Ludzie gór 17.06.24, 12:32
        m_incubo napisała:
        > Chodzę dużo po górach i oczywiście spotyka się świetnych ludzi, ale to jasne, ż
        > e nie jest to żaden ekskluzywny klub dla samych fajnych. Nigdzie takiego nie ma
        >
        >

        Jak to nigdzie takiego nie ma?
        A forum emama?
        • arthwen Re: Ludzie gór 17.06.24, 19:21
          Dlatego mamy tu tyle trolli i dzbanów, c'nie?
    • samanta1010 Re: Ludzie gór 17.06.24, 12:52
      generalnie tak.
      ale ludzie gór, z moim doświadczeń, krzywo patrzą na seksowne stroje, makijaże i późne wstawanie.
      trzeba wpasować się w schemat zielonych spodenek i o 6:00 na szlaku, wtedy wszystko cool
      • homohominilupus Re: Ludzie gór 17.06.24, 13:17
        No dobra, a wytłumaczysz po co seksowny strój i makijaż na górskim szlaku, bo zwyczajnie nie czaję.
        • simply_z Re: Ludzie gór 17.06.24, 13:39
          Do fajnych zdj moze xD
        • samanta1010 Re: Ludzie gór 17.06.24, 14:19
          po to samo co w każdych innych okolicznościach (no. dla siebie, podrywu i inne dowolne)
          wędrowałam kilka razy po trudnych szlakach ze zrobioną blondynką, reakcje ludzi bezcenne
        • 152kk Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:04
          Tak samo potrzebne na górskim szlaku, jak gdziekolwiek indziej. Jak ktoś lubi się seksownie ubierać i malować, to chyba nie musi zmienić upodobań tylko dlatego, że chce pochodzić po górach?
          • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:13
            Poza tym taki makijaż to zwrócie uwagę że chroni przed słońcem
        • biala_ladecka Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:34
          Po to samo, co w siłowni. Bo ktoś lubi, czuje taką potrzebę / wstaw dowolne. Nikomu tym krzywdy nie robi. I starym dziadom nic do tego.
          • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 19:43
            Na siłownię się akurat chodzi w makijażu żeby poderwać sobie męża
        • imponderabilia20 Re: Ludzie gór 18.06.24, 14:27
          homohominilupus napisała:

          > No dobra, a wytłumaczysz po co seksowny strój i makijaż na górskim szlaku, bo z
          > wyczajnie nie czaję.
          >


          Normalnie. Zdobyłam w życiu kilkadziesiąt co najmniej szczytów - mniej i bardziej wymagających. W PL i za granicą. Zazwyczaj uczesana i w makijażu codziennym (takim, by też chronił mnie przed UV). Stroje moje dobieram wg. codziennych zasad - czyli zakładam to, w czym w mojej ocenie wyglądam dobrze, korzystnie, w czym dobrze prezentuje się moja sylwetka, bo po prostu lepiej się wtedy czuję. Strój dobieram kolorystycznie do plecaka, czapki, butów. Mam ładny bidon i śniadaniowke czy też rączki - oczywiście w moich ulubionych kokorach. Nie założę bezksztaltnej, burej szmatki i nie wyjdę z domu nieuczesana. Nie jestem Himalaistką czy nie wspinam się po łańcuchach, żebym musiała walczyć i życie. I tak, czuje się tym wyżej wspomnianym "człowiekiem gór'', bo jedno drugiego nie wyklucza.
          • bywalec.hoteli Re: Ludzie gór 18.06.24, 14:47
            Imponderabilia, i bardzo dobrze, że dobrze wyglądasz. A przygłupom nie ma sensu tego tłumaczyć, i tak nie zrozumieja.
      • hanusinamama Re: Ludzie gór 17.06.24, 16:34
        Zdradzę ci tajemnicę. Mają w dudzie twój seksowny strój a także to czy śpisz do 11....o ile twoje sexi buty nie stanowią dla ciebie zagrożenia, co spowoduje konieczność ratowania cię przez innych ludzi ( i ich zagrożenia.
        To samo tyczy się wychodzeni rano na długie trasy....aby nikt nie musiał ryzykować i iśc po ciebie po zmrodku
        • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 16:58
          Dramatyzujecie z tymi ludźmi naprawdę ci z reklamówką z Biedronki i w klapeczkach to idą do morskiego oka albo gdzieś wyjeżdżają kolejka
          że jakiś tam się jeden na 1 000 000 czasami gdzieś zagubili no to już trudno

          Generalnie nie przemęczają się i nawet jak się porwał na jakiś trudny szlak to grzecznie zawracają po chwili a co by się nie przemęczyć i nie zniszczyć makijażu
    • cranberries1983 Re: Ludzie gór 17.06.24, 12:54
      w interneice każdy sie zna i był wszędize wink
    • bieda_tubka Re: Ludzie gór 17.06.24, 14:26
      tak jest przecież na każdej grupie, niezależnie od tematu.

      >Ale prawda, że po górach prawie sami fajni chodzą?

      Ludzie mający pasję zazwyczaj są fajni, może dlatego, że pożytkują swoją energię pozytywnie.
      • straszliwywypadek Re: Ludzie gór 17.06.24, 14:32
        bieda_tubka napisała:
        > Ludzie mający pasję zazwyczaj są fajni

        Ludzie bez pasji są zazwyczaj niefajni?
        • bieda_tubka Re: Ludzie gór 17.06.24, 14:39
          nie miało się logiki na studiach, co?
          • straszliwywypadek Re: Ludzie gór 17.06.24, 14:44
            bieda_tubka napisała:
            > nie miało się logiki na studiach, co?

            Jakich studiach?
            Jezdem po zawodufce. I jezdem z tego dumny, bo coś umię robić.
            A ty co umiesz?
            • bieda_tubka Re: Ludzie gór 17.06.24, 15:13
              Myśleć.
    • nosorozecwlochaty Re: Ludzie gór 17.06.24, 15:03
      To jest bardziej ogólny problem, nie tylko forów poświęconych górom.

      Jakoś w internecie ludzie są gorsi. Bardziej chętni do pokłócenia się, wbicia szpili, przyczepienia się o jakiś bzdet czy podkreślenia własnej zajebistości.

      Natomiast w realu ludzie chodzący po górach też są różni. Kiedyś, kiedy jeszcze sam coś chodziłem, to było dużo fajnych. Przysiedli się, zagadali, wspólnie się pograło w karty czy pośpiewało. Podejrzewam, że dziś jest gorzej, ludzie zrobili się jacyś tacy bardziej autystyczni i każdy sam sobie.

      Natomiast już wtedy trochę widziałem w ludziach poważniej chodzących po górach wadę jakiegoś takiego poczucia "elitarności". Przekonania że jest się lepszym od tych leszczy w adidaskach i sandałkach co to sobie idą na spacer do schroniska i z powrotem. Dodałbym do tego jeszcze trochę taką rywalizacyjność i podniecanie się że przeszedłem tyle kilometrów w takim czasie. Ale może to była cecha tylko tych młodszych?

      A potem dużo przetasował kapitalizm. Nagle okazało się że to leszcz a nie górski hardkorowiec jest bardziej pożądanym gościem w schroniskach. "Człowiek gór" uważał że wiele rzeczy należy mu się za darmo. Przyjdzie do schroniska, zajmie stolik, wyjmie swoje kanapki, skorzysta z darmowego kibla i poprosi o darmowy wrzątek. A potem prześpi się na podłodze. A leszcz zamawiał danie obiadowe, piwo i łóżko i kasa wpadała.
    • sanciasancia Re: Ludzie gór 17.06.24, 16:25
      Moje doświadczenie z górskimi ekspertami jest takie, że są strasznie narcystyczni.
      • biala_ladecka Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:40
        I ja mam takie odczucia.
        Za to przewodnicy górscy, którzy stanęli na mojej drodze zawsze byli fajni. Z poczuciem humoru, dystansem, chętni do pomocy i szczerej rady, bez patrzenia z góry.
        • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 19:38
          Przewodnicy górscy ?
          Co to jest
    • celandine Re: Ludzie gór 17.06.24, 16:45
      Całe dzieciństwo spędziłąm na pod stolikiem w klubie wysokogórskim, na wyprawach alpinistycznych i innych z ludźmi gór, i są tak bardzo niefajni, że kiedy dorosłam, w ogóle przestałam na dłougo chodzić po górach, tak mi to obrzydzili.
      • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 16:58
        Górami nazwać Tatry czy co ????
        To nie są góry ale Marszałkowską
        jedz w jakieś prawdziwe góry tam zupełnie wygląda to inaczej
      • sanciasancia Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:39
        Tak bardzo rozumiem.
    • agiq_agiq Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:08
      A ja jestem na grupie outletowej jednej marki odzieżowej i tam jeszcze nie przeczytałam ani jednej negatywnej i niemilej wypowiedzi, a zdjęcia różne latają smile może Polacy tak muszą zawsze skrajnie...
      • pani.asma Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:13
        Biedni może się nie kłócą tylko żyją bez chciwości w sercu
    • dracaria Re: Ludzie gór 17.06.24, 17:15
      A tak poza tym to twój post wygląda tak:
      "Hej, nie wiecie dlaczego ludzie w internecie są tak niemili i okazują innym pogardę? Nie mówię tutaj o jakiejś patologii pińcet plus, tylko o ludziach na poziomie."
    • waleria_bb Re: Ludzie gór 18.06.24, 12:01
      Siedzę na różnych grupach i czatach i to specyfika kontaktów online, ludziom puszczają nieco hamulce, niektórzy chcą coś odreagować, część to tak zwani przeze mnie rozwalacze, zwyczajnie lubią prowokować awantury na grupach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka