Dodaj do ulubionych

A ja dzisiaj dla odmiany pochwalę SM

29.06.11, 16:09
Przechodziłem Cybulskiego sobie około południa - koło skrzyżowania z Pomorską stało na chodniku Audi (chyba) z dresiarską rejestracją (jakieś D1 Sraka czy coś w tym stylu). Oczywiście stało tak, że przejść było trudno a babka z wózkiem dziecięcym musiała po ulicy omijać pojazd.
Po jakimś kwadransie przechodzę ponownie - a tu już blokada na przednim kole dresomobilu :)
Ot taki moment normalności w dynamicznym mieście.
Obserwuj wątek
    • zetkaf Re: A ja dzisiaj dla odmiany pochwalę SM 29.06.11, 16:53
      > Po jakimś kwadransie przechodzę ponownie - a tu już blokada na przednim kole dr
      > esomobilu :)
      > Ot taki moment normalności w dynamicznym mieście.
      Normalnosci to nie, bo blokada raczej sprawi, ze autko bedzie bardziej uprzykrzalo zycie mieszkancom, bo w zwiazku z blokada bedzie stalo dluzej, takie auta WYWOZI SIE LAWETA na koszt wlasciciela oczywiscie, ale mile, ze jednak chociaz za edukacje sie wzieli... jeden mandat buraka nie uczy, ale jakby taka skutecznosc sie utrzymala... to w ostatecznosci na benzyne mu zabraknie i ze swojego podworka nie wyjedzie ;)
      • truten.zenobi Re: A ja dzisiaj dla odmiany pochwalę SM 30.06.11, 07:23
        w ostatecznosci na benzyne mu zabraknie i ze swojego pod
        > worka nie wyjedzie ;)

        to pewnie komuś ukradnie - kradzieże paliwa to kolejna plaga z którą nasze dzielne służby nie dają sobie rady...
    • longinus13 Re: A ja dzisiaj dla odmiany pochwalę SM 29.06.11, 23:22
      Generalnie obserwuję znaczny wzrost skuteczności SM. Wreszcie wzięli się za wywożenie lawetami jak to na całym cywilizowanym świecie robi się. Teraz na wakacjach zdaje sie, że odpuścili trochę znowu.
    • truten.zenobi Re: A ja dzisiaj dla odmiany pochwalę SM 30.06.11, 07:21
      jeżeli stwarza zagrożenie (a babka z wózkiem dziecięcym musiała po ulicy omijać pojazd. )
      dresmobil powinien zostać odholowany
      • straznik.wroclawski . 30.06.11, 09:24
        Nie zawsze istnieje możliwość odholowania pojazdu, przeszkodą zaś jest brak możliwości technicznych. Czasami trafia się auto tak ospojlerowane, że kierowca lawety odmawia wciągnięcia, ponieważ ryzyko uszkodzenia mienia jest zbyt duże. Wtedy wystawiane jest wezwanie pod wycieraczkę bądź zakładana jest blokada.
        Ważnym jest, że została podjęta interwencja, a sprawca nie uniknie kary.
        Starajmy się nie oceniać, bo my, moi drodzy, mamy na podjęcie decyzji o sposobie przeprowadzenia interwencji sekundy lub kilka minut. Obwiniony/oskarżony oraz jego prawnicy mają potem całe lata w trakcie trwania walki przed sądem, by nam udowodnić popełnienie błędu, niedopełnienie obowiązków, przekroczenie uprawnień;)
        • map4 Re: . 30.06.11, 09:39
          straznik.wroclawski napisał:

          > Nie zawsze istnieje możliwość odholowania pojazdu, przeszkodą zaś jest brak moż
          > liwości technicznych. Czasami trafia się auto tak ospojlerowane, że kierowca la
          > wety odmawia wciągnięcia, ponieważ ryzyko uszkodzenia mienia jest zbyt duże.

          Nosz wa mać to przecież przyznanie immunitetu dresiarzom i innym debilom od agro-tunignu.
          Po drugie: W Niemczech aut nie wciąga się na lawetę, tylko podnosi. Specjalnymi łapakami chwytasz autko za opony, po czym unosisz. Ryzyko uszkodzenia - zero, pod warunkiem, że łapaki na koła są solidnie założone. Straż Miejska powinna używać wyłącznie tej techniki, bo tylko ona pozwala bezpiecznie wyciągać samochody z najmniejszych nawet luk, w których zaparkowały.
          • straznik.wroclawski Re: . 30.06.11, 10:49
            Gdzie Rzym, a gdzie Krym...
            W polskim mieście Wrocław auta są wciągane na lawety:)
            Naturalnie byłoby dobrze czerpać wzorce z naszego zachodniego sąsiada, ale póki co musimy się zadowolić tym, co mamy.
            Firmy odholowujące płacą ubezpieczenie OC i nie jest w ich interesie celowe powodowanie szkód po to tylko, by zarobić na jednym zleceniu, skoro wiąże się z tym automatyczna zwyżka przy wznawianiu ubezpieczenia.
            Straż Miejska nie ma wpływu na wybór techniki. O tym decyduje w przetargu starosta.
            • tbernard Re: . 30.06.11, 11:21
              A moim zdaniem powinny obowiązywać paragrafy, że to jest ryzyko buraka jeśli auto zostanie zniszczone. Bo inaczej będzie się o każdą rysę i inną pierdołę pienił która mogła być wcześniej. Zupełnie takie rozważania powinny być wykreślone ustawowo. A jak auto stoi tak, że nie daje się technicznie czysto go odholować, a stwarza zagrożenie, to powinna być wzywana dodatkowo straż pożarna aby złom pocięła na kawałki, oczywiście na koszt buraka. Jak się będzie pieklił po sądach to jeszcze koszty sądowe. Problem prawdziwy, to taki, że sporo osób ze środowiska prawniczego lub stróżów prawa ma skłonności buraczane, bo uważają się za tych równiejszych (i w rzeczywistości są). Skąd taki strażnik ma wiedzieć, czy ten konkretny pojazd nie należy do kogoś mocniejszego w tej feudalnej hierarchii?
            • Gość: edi Na wschodzie i zachodzie jest lepiej IP: *.e-wro.net.pl 30.06.11, 11:43
              Jak nie Rzym to masz Krym

              Wilno parkowanie na ddr .4 minuty
            • truten.zenobi Re: . 30.06.11, 11:50
              > W polskim mieście Wrocław auta są wciągane na lawety:)

              To wytłumacz mi jeszcze taką rzecz skąd się bierze takie uprzywilejowanie "agro-tuningu (bardzo spodobało mi się to określenie!)?

              przeciętny samochód wciągacie na lawetę nie przejmując się tym że możecie coś rozwalić (np. strzelił pasek rozrządu i pociągniecie takiego samochodu może skutkować rozwaleniem zaworów i gniazd zaworów/głowicy, popychaczy, wałka rozrządu...)
              ale samochodzik z bajerami za 5 zł już jest nietykalny...

              być może laweta z hds'em jest droższa ale pewnie czas usunięcia pojazdu jest dużo krótszy a i pewnie pozwala na usuwanie pojazdów z dowolnego miejsca.
              czyli per saldo koszt pewnie jest zbliżony ale dużo większa wydajność.
              • straznik.wroclawski Re: . 30.06.11, 16:09
                Na pierwszy rzut oka nie sposób ocenić, co siedzi w trzewiach auta, co mu dolega i czy wciągnięcie na lawetę spowoduje pogorszenie jego stanu, stąd wciągane są one bez wahania.
                Inaczej rzecz się ma tam, gdzie już na pierwszy rzut oka widać, że przystąpienie do odholowywania będzie się wiązało z urwaniem zderzaków - w takim przypadku żaden zdrowy umysłowo laweciarz nie zdecyduje się na holowanie.
                Podobnie z użyciem środków przymusu bezpośredniego - gdy stosuję je zgodnie z prawem wobec osoby, która przeszła miesiąc wcześniej operację przeszczepu serca (czego przecież nie widać pod koszulą, osobnik zaś jest tak agresywny, że użycie śpb jest nieodzowne) i w wyniku tego osoba ta ponosi jakiś uszczerbek na zdrowiu, to nikt niczego nie może mi zarzucić, ale gdybym to samo chciał uczynić wobec osoby z otwartym złamaniem kości obu przedramion, no to już ktoś mógłby zadać pytanie, czy widząc, w jakim jest stanie agresor, nie powinienem się palnąć w czoło...
                Kierowca samochodziku z bajerami za pięć złotych nie jest nietykalny, bo otrzymuje ostatecznie mandat.
                • map4 Re: . 30.06.11, 16:17
                  straznik.wroclawski napisał:

                  > Kierowca samochodziku z bajerami za pięć złotych nie jest nietykalny, bo otrzym
                  > uje ostatecznie mandat.

                  Celem istnienia straży miejskich i policji nie jest wystawianie mandatów, tylko dbanie o bezpieczeństwo ruchu na drogach. Ujmując inaczej: zamiast likwidować zagrożenie, wolicie na nim zarobić. Bo wystawienie mandatu nie likwiduje zagrożenia spowodowanego parkującym nieprawidłowo samochodem. A jego odholowanie jest skutecznym i szybkim środkiem poprawiającym bezpieczeństwo. Dlatego też zamiast wręczać mandaty powinniście nieprawidłowo parkujące samochody odholowywać.
                • truten.zenobi Re: . 30.06.11, 18:49
                  acha czyli silnik zawieszenie itp mogą zostać zniszczone bo SM nie widzi co niszczy chociaż to może kosztować kilkanaście tys zł, ale "bajerki" za parę zł wzbudzają w was skrupuły?

                  ps1.
                  jest mało prawdopodobne byś musiał użyc środków przymusu bezpośredniego wobec osoby z otwartym złamaniem kości obu przedramion, z drugiej strony jeśli osoba z widocznymi obrażeniami zachowuje sie niebezpiecznie (na haju albo w szoku) np. wywija karabinem to użycie "środków przymusu bezpośredniego" chyba jest uzasadnione?

                  ps2
                  > Kierowca samochodziku z bajerami za pięć złotych nie jest nietykalny, bo otrzym
                  > uje ostatecznie mandat.
                  to po co zakładacie blokady czy holujecie? przecież też otrzyma mandat!
                  poza tym obawiam się że mandat i tak jest dużo mniej kosztowny i dokuczliwy niż zholowanie!
                  czyli albo robicie pewne rzeczy tylko "sztuka dla sztuki" - czyli bierzecie kasę za coś czego w zasadzie nie ma potrzeby robić, albo tworzycie kastę uprzywilejowanych
                  co gorsza ci uprzywilejowani to często osoby przed którymi właśnie powinniście chronić
                  • straznik.wroclawski Re: . 30.06.11, 19:27
                    Ta dyskusja nie ma sensu wobec braku zrozumienia dla faktów: nie my odstępujemy od odholowania, lecz kierowca lawety. Czytajcież ze zrozumieniem, bez zbędnego zaperzania się.
                    Krótko: wzywam lawetę, ta przyjeżdża, kierowca odmawia zabrania auta. Jeszcze raz: wzywam lawetę, ta przyjeżdża, kierowca odmawia zabrania auta. I jeszcze dla lepszego efektu: wzywam lawetę, ta przyjeżdża, kierowca odmawia zabrania auta. Wobec powyższego wystawiam wezwanie lub blokuję, kierowca otrzymuje mandat i jak ma odrobinę rozumu, to choćby z obawy o uszczuplenie budżetu wykroczenia w najbliższym czasie nie popełni.
                    Przykład z otwartymi złamaniami był oderwany od rzeczywistości, ale w spójności z autem, oderwany zaś od auta, traci kontakt ze wszystkim.
                    • truten.zenobi Re: . 30.06.11, 20:39
                      > Przykład z otwartymi złamaniami był oderwany od rzeczywistości, ale w spójności
                      > z autem, oderwany zaś od auta, traci kontakt ze wszystkim.

                      ależ tak to rozumiem. ale też swoim przykładem chciałem pokazać że czasem trzeba.
                      jeżeli źle zaparkowane auto stwarza poważne zagrożenie to nie może być usprawiedliwieniem to ze oderwie mu się owiewkę za kilka zł.
                      oczywiście nie powinno się celowo niszczyć samochód i jak ktoś już tu wspomniał można to robić inaczej a ja wiem że koszt byłby porównywalny

                      > Ta dyskusja nie ma sensu wobec braku zrozumienia dla faktów: nie my odstępujemy
                      > od odholowania, lecz kierowca lawety.
                      to nie jest odpowiedź na moje pytanie dlaczego niszczenie elementów niewidocznych acz często kosztownych i/lub ważnych dla bezpieczeństwa jest usprawiedliwione

                      OK ja rozumiem że SM nie odpowiada za wszelkie zło świata tego, że bzdurne decyzje zapadają gdzieś na Wami... ale to Wy je wykonujecie!

                      bez zbędnego
                      > zaperzania się.
                      z mojej perspektywy wygląda to tak że SM (i policja) jest najbardziej aktywna tam gdzie jest łatwy zarobek, gdy coś sie dzieje poważnego to zwykle nie ma wolnego radiowozu, nie ma komu przyjąć zgłoszenia, nikt nie widzi problemu
                      łatwo jest wlepić mandat dziadkowi na składaczku ale bandytę wymuszającego pieniądze lepiej nie widzieć (te stwierdzenia odnoszą się do realnych zdarzeń które miały miały miejsce na wrocławskim rynku i związanych właśnie ze SM)
                      tak więc nie dziw się mojemu mocno "sceptycznemu" podejściu jeśli widzę że po raz kolejny gdy trzeba wykazać się działaniem SM ma tylko usprawiedliwienia swojej niemocy.
                      • truten.zenobi Re: . 01.07.11, 07:18
                        > bez zbędnego
                        > > zaperzania się.
                        > z mojej perspektywy wygląda to tak

                        dodam jeszcze że SM to element systemu w którym gdy dzieciak zrobi jakieś głupstwo to karze sie go z całą surowością... podczas gdy chodzi o poważne przestępstwa to już "nie ma wolnego radiowozu" a mistrzostwem świata jest przymykanie oczy na przewały polityków.

                        jest jeszcze taki aspekt sprawy że SM uważam za formację zbędną - przejaw megalomani włodarzy miast i biurokratycznego myślenia.
                        nie twierdze że Wasza praca nie jest potrzebna ale że powinniście funkcjonować w strukturach policji - nie było by wtedy problemów kompetencyjnych , z uprawnieniami, odsyłania, itp.

                        czyli już ogólnie jestem "mocno krytycznie nastawiony"
                    • truten.zenobi i jeszcze taki drobiazg... 30.06.11, 20:58
                      jakiś czas temu była taka sprawa

                      na Grabiszyńskiej w związku z remontem przystanek został przesunięty w miejsce gdzie dotychczas był parking.
                      bodajże następnego dnia samochody zostały odholowane.
                      problem w tym że zostały odholowane prawidłowo zaparkowane samochody ( prawo nie działa wstecz )
                      co więcej SM wmawiała winę właścicielom i próbowała ich obarczyć kosztami (nie wiem jak to się skończyło)
                      ale masz kolejny przykład że SM prawami zwykłych obywateli nie specjalnie się przejmuje
                      i masz też przykład ze wywiezienie iluś tam pojazdów nie stanowi problemu
                    • truten.zenobi fakty mogą być różnie oceniane 01.07.11, 07:27
                      > Ta dyskusja nie ma sensu wobec braku zrozumienia dla faktów: [...]
                      > Krótko: wzywam lawetę, ta przyjeżdża, kierowca odmawia zabrania auta.

                      jeżeli coś kupujesz , płacisz i tego Ci nie przywiozą bo importer/fabryka nie wysłała, to do kogo masz pretensje do sprzedawcy którego obowiązkiem było dostarczyć Ci produkt czy będziesz dochodził kto w łańcuszku dostaw zawalił?
                    • tbernard Re: . 01.07.11, 11:28
                      > Krótko: wzywam lawetę, ta przyjeżdża, kierowca odmawia zabrania auta.
                      To niech podpisze protokół, że nie ma możliwości technicznych na odholowanie i wezwać straż pożarną, czy inną jednostkę dysponującą sprzętem do rozcinania wraków aby dało się to po kawałku bez szkody dla otoczenia wywieść. Ja nie widzę żadnego problemu.
            • map4 Re: . 30.06.11, 15:29
              straznik.wroclawski napisał:

              > Gdzie Rzym, a gdzie Krym...
              > W polskim mieście Wrocław auta są wciągane na lawety:)

              Czyli rozumiem, że nie ruszacie również ani jednego pojazdu z automatyczną skrzynią biegów.
              Ciąganie automatu zakleszczonego na pozycji "p" może bowiem rozsypać skrzynię biegów.
              • straznik.wroclawski Re: . 01.07.11, 08:28
                Przy pojazdach a automatyczną skrzynią biegów stosowane są tzw. rolki, które umożliwiają wciągnięcie auta. I jeszcze raz podkreślam: my nie wciągamy aut. Wydajemy dyspozycję odholowania.
                • c2h6 Re: . 01.07.11, 11:00
                  straznik.wroclawski napisał:

                  > Przy pojazdach a automatyczną skrzynią biegów stosowane są tzw. rolki, które um
                  > ożliwiają wciągnięcie auta. I jeszcze raz podkreślam: my nie wciągamy aut. Wyda
                  > jemy dyspozycję odholowania.

                  No co za biedne misie. Laweciarz może wam po prostu nasmarkać na buty i nic nie będziecie w stanie zrobić, co najwyżej wystawicie kolejną dyspozycję.

                  K*wa mać, porządek na ulicach to jest odpowiedzialność straży miejskiej, a nie laweciarza. Laweciarz powinien mieć tak podpisaną umowę, że odpowiedzialność za samochód ponosi SM, a nie on. (Dopóki nie dopuszcza się jawnych zaniedbań). I powinien mieć taki sprzęt, żeby zabrać KAŻDY samochód pod warunkiem jedynie że nie stworzy tym zagrożenia dla zdrowia ludzi. Nie ma takiego sprzętu - nie ma umowy. Nie ma żadnego laweciarza we Wrocławiu z takim sprzętem? Nie bój żaby, zaraz się znajdzie jak będzie taki warunek w przetargu. SM po prostu odstawia jak zwykle jakąś popelinę zamiast porządnie wziąć się do roboty.
                  • straznik.wroclawski Re: . 01.07.11, 15:40
                    Powinien, powinien, powinien...
                    Przeczytaj uważnie to, co napisałem, zanim zaczniesz mi smarkać na buty, zwłaszcza fragment o staroście, który na mocy rozporządzenia ministra SWiA ogłasza przetarg na odholowywanie pojazdów. SM nie ma z tym nic wspólnego.
        • truten.zenobi Re: . 30.06.11, 11:41
          bwiniony/oskarżony oraz
          > jego prawnicy mają potem całe lata w trakcie trwania walki przed sądem, by nam
          > udowodnić popełnienie błędu, niedopełnienie obowiązków, przekroczenie uprawnie
          > ń;)

          to poniekąd jest wytłumaczenie ale...

          niedawno oglądałem program w którym pokazana była sprawa gościa
          wyjeżdżał z bramy/podporządkowanej. na głównej stał pomimo zakazu jakiś duży samochód dostawczy zasłaniając dokładnie widoczność. pech chciał ze wyjechał prosto pod koła innego samochodu. w efekcie 4 auta skasowane i 2 osoby w szpitalu.
          czyja wina? wg policji kierowcy wyjeżdżającego z podporządkowanej.
          ale mniejsza o to. tak zaparkowany pojazd stanowi realne zagrożenie dla zdrowia, życia i mienia.

          ale właśnie o to mam pretensje to SM (i ogólnie służb) interweniujecie głównie w sprawach łatwych prostych (czeto tak naprawdę nikomu nie szkodzących) i przede wszystkim "intratnych"
          ale prawy takie gdzie taka interwencja była by z wszech miar pożądana (np. związanych z jakimś zagrożeniem) jeśli tylko wiążą się z jakąkolwiek trudnością leżą (a typowe jest zbywanie i nieprzyjmowanie zgłoszeń)

          Ps
          Czasami trafia się auto tak ospojlerowane, że kierowca la
          > wety odmawia wciągnięcia, ponieważ ryzyko uszkodzenia mienia jest zbyt duże.

          dobrze jest zrobić choinkę bo takiego wozu sm nie ruszy?
          • Gość: grot Re: . IP: *.opera-mini.net 30.06.11, 17:36
            Ten sam problem jest w okolicy Trzebnicka_Jagiellończyka...przy plombie, tak parkują auta, że ja zawsze z wózkiem schodzę na jezdnię. Kiedyś zwróciłam uwagę parkującemu, to później bardzo żałowałam, bo gościu puścił wiązankę epitetów. A na Trzebnickiej jest to samo przy wulkanizacji. Podjeżdżają do "oponiarza" klienci i parkują w poprzek, nie zwracają uwagi na przejście dla pieszych. Z wózkiem nie przejdziesz, a jeszcze rowerzyści się tam pchają, Tym przejściem dzieci chodzą do szkoły.
        • zetkaf Re: . 30.06.11, 22:19
          > Nie zawsze istnieje możliwość odholowania pojazdu, przeszkodą zaś jest brak moż
          > liwości technicznych. Czasami trafia się auto tak ospojlerowane, że kierowca la
          > wety odmawia wciągnięcia, ponieważ ryzyko uszkodzenia mienia jest zbyt duże.
          Szkoda, ze to nie na kierowce spada obowiazek wybrania: albo parkuje poprawnie, albo niech zapewni mozliwosc techniczna lawetowania. Nie zapewnil - jego problem ;)
    • zetkaf Zapewne to tez robota SM ;) 01.07.11, 17:52
      Bo ktoz inny moglby wydac dyspozycje odholowania? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka