selifselif
05.08.11, 20:13
Dla mnie to totalny bezsens. Przecież przed wejściem do strefy saun jest napisane, że trzeba mieć obowiązkowo 2 ręczniki. Jeden na stopy. Drugi do ciała. Jak ktoś wstydliwy, krępuje się i nie chce pokazywać całemu światu swoich wdzięków to może ręcznikiem się tak opatulić, że nic nie będzie widać. Nie wiem skąd ten pomysł, że jest problem z nagością?
A jeżeli kogoś brzydzi widok nagiej osoby to znaczy, że to z nim jest problem. I czas udać się do lekarza, bo to brzmi jak faszyzm. Może od razu przy wejściu postawić tabliczkę: "brzydkim wstęp wzbroniony"?
Jak to mówi powiedzenie: "Świnia, nie ten co pokazuj, a ten co się gapi."
Polska pruderia wkroczyła do europejskiej stolicy kultury.... wstyd.
A ten kto na saunie chce organizować wyjścia grupowe to chyba nie mówi nie. Saunarium jest za małe. I już teraz ciężko czasem wejść do sauny i swobodnie usiąść. Na ceremoniach zapachowych sauna zewnętrzna jest ubita na maxa. Nie rzadko, osoby które przychodzą w ostatnim momencie słyszą: Przykro mi, nie ma już miejsc.
A jak komuś nie pasuje nagość w saunie, to niech idzie gdzie indziej. Jedna to sauna we Wrocławiu?
A czy w szatni i pod prysznicem też mam się zakrywać? Paranoja.
"- Mamy sygnały od osób i firm, że chciałyby korzystać z saun, ale się wstydzą. Firmy chcą tu robić imprezy integracyjne na 20-30 osób. Trudno jednak pracownikom korzystać z sauny, jeżeli muszą pozostać nago; przecież księgowa nie rozbierze się przed radcą prawnym - tłumaczy prezes WPW."
Co za kretynizm! Nie dość, że strefa saun przynosi największe zyski to chcą ją jeszcze zniszczyć i skomercjalizować!
Przecież strefa saun to strefa odprężenia, relaksu i ciszy. Wręcz w każdej saunie jest napisane, że w saunie obowiązuje cisza. Jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić bym szedł odpocząć wygrzać się do saun a obok mnie trwała firmowa impreza integracyjna. Może jeszcze z grillem i muzyką? To wręcz niszczenie całego uroku tego miejsca. Tam się idzie wyciszyć, odprężyć. Nabrać sił po całym dniu pracy. A nie na imprezę firmową?
A przy okazji ciekaw jestem jak by taka impreza firmowa wyglądała? W każdej saunie szwedzki stół?
A w basenie Thalasso chłodziłby się napoje z procentami?
Nowy prezes chce popsuć saunarium. Skomercjalizować je. Wydusić z niej jak najwięcej kasy.
Smutne to.
"Prezes mówi też, że, jak jeszcze przed prezesowaniem bywał w aquaparku z kolegami i do saun wchodzili tylko na chwilę, bo się krępowali. - Łatwiej obnażyć się przed obcymi niż znajomymi - uważa."
O jej. To straszne. Jak bu mu się kazali obnażać. Przecież przed wejściem jest napisane, że trzeba mieć ręcznik. I można przecież wszystko zasłonić.
I... jak to tylko na chwilę? Krótką chwilę mógł się po krępować a długą to już nie? To po co w ogóle wchodził? Nie zrozumiałe to dla mnie.