Dodaj do ulubionych

Kwas chlebowy we Wrocławiu!

19.09.11, 10:23
Od dłuższego czasu szukałem PRAWDZIWEGO kwasu chlebowego we Wrocławiu. Nie napojów "o smaku kwasu" itp podróbek, ale takiego prawdziwego, jaki pamiętam z dzieciństwa.
A w ten weekend - niespodzianka! Znalazłem go w małej cukierni przy Kozanowskiej 97 (blisko pętli autobusowej).
W dodatku ogromny wybór! Tylko że trochę mam tam daleko... Czy jeszcze gdzieś jest do kupienia we Wrocławiu? Pomijam sklepy ze zdrową żywnością, bo tam za sam napis że to jest ekologiczne dopłaca się 50% ceny :(
Obserwuj wątek
    • nazimno Sam sobi zrob, bedzie najekologiczniej. 19.09.11, 10:41
      PS
      Poslannictwo juz odfajkowales, adres podany, lokalizacja sprecyzowana.
      Dadza ci wprezencie ze trzy butelki ( noooo, moze cztery)
      • Gość: HM_ Re: Sam sobi zrob, bedzie najekologiczniej. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.09.11, 16:35
        Nazimno, załóż papierową torbę na głowę i zaśpiewaj "Rotę".
        W temacie: różne kwasy chlebowe są do nabycia na ul. Szczęśliwej w "Browarku".
        • Gość: melek Re: Sam sobi zrob, bedzie najekologiczniej. IP: *.e-wro.net.pl 20.09.11, 08:38
          > Nazimno, załóż papierową torbę na głowę i zaśpiewaj "Rotę".
          > W temacie: różne kwasy chlebowe są do nabycia na ul. Szczęśliwej w "Browarku".

          A jest ruski z dodatkiem chrzanu ?

          Litewski czy białoruski można kupić też w Falansterze na św.Antoniego
          • Gość: HM_ Re: Sam sobi zrob, bedzie najekologiczniej. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.09.11, 21:36
            Mają jakieś "smakowe" kwasy. Generalnie nie jest tego dużo, bo sklep ma profil piwny.
            • kompas Re: Sam sobi zrob, bedzie najekologiczniej. 20.09.11, 23:09
              Dzięki za wskazówki. Przynajmniej coś merytorycznego.
    • zetkaf Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 19.09.11, 18:21
      > Od dłuższego czasu szukałem PRAWDZIWEGO kwasu chlebowego we Wrocławiu. Nie napo
      > jów "o smaku kwasu" itp podróbek, ale takiego prawdziwego, jaki pamiętam z dzie
      > ciństwa.
      Ja z dziecinstwa pamietam "prawdziwa czekolade", nie taka komercyjna z koncernow. Szczegol, ze nazywalo sie to "wyrob czekoladopodobny" i na zachodzie takich wynalazkow nie znaja - ale przeciez byla "prawdziwa", bo "jak z dziecinstwa" ;)
      Wiec zastanawiam mnie, czy to, czego szukasz nie jest rownie prawdziwe jak "tureckie" kebaby, o ktore ciezko w samej Turcji? Jak dla mnie, dostepny w tesco kwas chlebowy z Witnicy smakuje bardzo podobnie jak ten pity 10 lat temu w Moskwie, prosto z cysterny...

      > W dodatku ogromny wybór!
      WYBOR.... CZEGO? Kwas chlebowy, taki prawdziwy, ma tylko jeden smak. Reszta, to moga byc jakies obce wariacje, wiec ktos tu chamska reklame uprawia, i co gorsza czarny PR.
      Bo cos mi sie wydaje, ze wlasnie komercyjne podrobki reklamujesz, oczerniajac zwykly kwas chlebowy... taki prawdziwy...
      • Gość: komas Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! IP: *.static.tvk.wroc.pl 19.09.11, 20:28
        Ano właśnie!
        Napojów i podróbek kwasu (nie będę wymieniał firm, łatwo zobaczyć na etykietkach: "napój o smaku kwasu", produkowane z ekstraktu, z masą polepszaczy, uzdatniaczy itp) jest duży wybór.
        Jeśli nie odróżniasz smaku tego z Rosji czy z Litwy, od Betexowych napojów, to trudno będzie znaleźć wspólny język.
        Prawdziwy kwas chlebowy jest robiony w procesie fermentacji chleba, a z tego co wiem to tylko jedna firma w Polsce produkuje ten szlachetny napój w tradycyjny sposób. Można oczywiście próbować samemu w domu.
        Można dodawać również dodatki - rodzynki, cytrynę, sok malinowy - zatem i tworzyć odmiany smakowe. A co za tym idzie - wybór.
        Ja sprawdziłem, porównałem, oceniłem. A gdzie w tym czarny PR? Nie wiem. Reklama? Jeśli miejsce tego warte, to niech tam!
        Smacznego.
        • zetkaf Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 19.09.11, 22:29
          > Napojów i podróbek kwasu (nie będę wymieniał firm, łatwo zobaczyć na etykietkac
          > h: "napój o smaku kwasu",
          na witnickim pisze wyraznie: KWAS CHLEBOWY. Wiec zamiast krytycznie oceniac cos, czego nie widziales, moze lepiej krytycznie podejdz do swojej slepoty?

          > Jeśli nie odróżniasz smaku tego z Rosji czy z Litwy, od Betexowych napojów, to
          > trudno będzie znaleźć wspólny język.
          Moze warto najpierw porownac doznania - bo jak na razie to jakbys porownywal zle wypieczonego torta z porzadnym chlebem. I uwazal to za dowod, ze torty sa niedobre...

          > Prawdziwy kwas chlebowy jest robiony w procesie fermentacji chleba, a z tego co
          > wiem to tylko jedna firma w Polsce produkuje ten szlachetny napój w tradycyjny
          > sposób. Można oczywiście próbować samemu w domu.
          I nie marudzic...

          > Można dodawać również dodatki - rodzynki, cytrynę, sok malinowy - zatem i tworz
          > yć odmiany smakowe. A co za tym idzie - wybór.
          Ale prawdziwy kwas chlebowy to juz nie jest.

          > Ja sprawdziłem, porównałem, oceniłem. A gdzie w tym czarny PR? Nie wiem. Reklam
          > a? Jeśli miejsce tego warte, to niech tam!
          Jesli rownie warta co muffiniarnia czy rupieciarnia, to obawiam sie, ze lepsze beda te marketowe "napoje o smaku" niz byle jaki "kwas chlebowy" podlej jakosci. Widze, ze idziesz szlakiem dziennikarzy - miejmy nadzieje, ze zwyciezy rzetelnosc dziennikarska, i predzej oni wyleca ze stanowisk, niz ty staniesz sie "dziennikarzem".
          • kompas Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 20.09.11, 10:11
            zetkaf, jeśli ktoś tu uprawia "chamską reklamę", to jesteś chyba pierwszy w kolejce. Pisałeś już posty nt. super browaru Witnica i chyba nie jesteś obiektywny.
            Wiem jaki napój polecasz. I wiem z czego jest zrobiony. Wiem co jest napisane na etykiecie - polecam jej lekturę. Kwas robią ze słodu i "naturalnych składników" - ale jakich??
            Natomiast dla porównania, drugi "super" napój, czyli podpiwek z Witnicy ma w składzie m.in. (cytuję) "karmel E150d-barwnik, E330-regulator kwasowości, kwas askorbinowy, E300-przeciwutleniacz, aromaty, cyklominiam sodu, acesulfam K, sacharynian sodu - substancje słodzące, benzoesan sodu, E211 - konserwanty." Dziękuję za taki wynalazek.

            Mamy wolny kraj i wolny wybór. Jedni jedzą masło, inni smar maślany i też są szczęśliwi. Jeden kupi chleb na polepszaczach za złotówkę, inny poszuka drogiego bochenka na naturalnym zakwasie. Nie odbieram nikomu prawa wyboru.

            Jak ktoś lubi, to kupuje nawet taki napój, NA KTÓRYM NOTA BENE TEŻ JEST NAPISANE "kwas chlebowy" fastfoodeaters.blogspot.com/2010/09/o-rly-kwas-chlebowy-producent-betex.html
            I pewnie też JAKOŚ smakuje.

            W dodatku uprawiasz czystą demagogię. Nie masz bladego pojęcia o czym mówię, bo w przeciwieństwie do ciebie nie użyłem dotąd nazwy firmy, więc nie możesz się merytorycznie odnosić ani do smaku, ani do jakości. Za to z lubością używasz epitetów.
            To świadczy o totalnym braku rzetelności.

            Chcesz porównania - proszę bardzo, odniosę się zatem do konkretów.
            Kwas chlebowy, o którym pisałem jest z firmy EKO Natura. Robiony nie ze słodu, ani nie na ekstraktach, tylko na naturalnym chlebie razowym.
            Dla mnie (co zaznaczam po raz kolejny !) smak bomba. Znalazłem go już w kilku innych miejscach, niestety zazwyczaj znacznie drożej niż na Kozanowie :(

            I nie zmienię mojej opinii, że kwas chlebowy robiony z ekstraktu, lub z dodatkami "E-coś tam", niestety nie spełnia mojego kryterium szlachetności. Nawet jeśli pochodzi z "super browaru".
            Dla mnie EOT.
            • nazimno Brales udzial w "szkoleniu"? 20.09.11, 14:46
              Bravo, bravo, bravissimo!!!
              Cytuje:

              ("Dla mnie (co zaznaczam po raz kolejny !) smak bomba")
              Nadajesz wg schematu "nauczanego na kursach."
              Dostaniesz butelke za darmo.

              <CTRL-Z>
              • Gość: wrc Re: Brales udzial w "szkoleniu"? IP: *.static.tvk.wroc.pl 20.09.11, 22:17
                Wszystko ci się z darmowymi butelkami kojarzy? To jakaś nerwica natręctw?
            • zetkaf Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 20.09.11, 21:04
              > zetkaf, jeśli ktoś tu uprawia "chamską reklamę", to jesteś chyba pierwszy w kol
              > ejce. Pisałeś już posty nt. super browaru Witnica i chyba nie jesteś obiektywny
              Ale ja nie zapoczatkowalem postu w ktorym pisze "ten jeden jest doskonaly, cala reszta jest be". Na dodatek postu pelnego kuglarskiego klamstwa, bo przeciez albo prawdziwy, albo wybor smakow. Nigdzie tez nie oczerniam produktow innych firm, zwlaszcza takich, ktorych nawet nie probowalem.

              > a etykiecie - polecam jej lekturę. Kwas robią ze słodu i "naturalnych składnikó
              > w" - ale jakich??
              No coz, zapewne znajac osiagniecia lubuskiego PIHu, wlasnie w kwestii "napojow o smaku" i innych jezykowych zagwozdek, nie uwierze, zeby lubuska firma zdecydowala sie napisac wielkimi literami "KWAS CHLEBOWY" na czyms, co jest jedynie tania namiastka...

              > Natomiast dla porównania, drugi "super" napój, czyli podpiwek z Witnicy ma w sk
              > ładzie m.in. (cytuję) "karmel E150d-barwnik, E330-regulator kwasowości, kwas as
              No coz, jedynie sklepy robiace NA BIEZACO tego typu produkty moga nie byc uzupelniane wzmacniaczami. Wiec zastanow sie nad stosunkiem kadzi/beczki/innego zbiornika w ktorym robia dany wyrob, i wielkoscia dziennej sprzedazy (kwas chlebowy nie jest popularnym wynalazkiem, a nie wierze, ze caly Wroclaw kupuje w jednym sklepie). Wiec pytanie, czy twoje super-cuda faktycznie nie maja E, czy jedynie o tym nie wiesz?

              > częśliwi. Jeden kupi chleb na polepszaczach za złotówkę,
              Zes trafil jak kula w plot ;)
              O wrocławskich piekarzach nigdy nie miałem dobrego zdania. Przyjazd do Wielkiego Miasta pod względem pieczywa najciekawszy nie był – o wiele wyższe ceny chleba, pułapki w postaci „bułki wrocławskiej” czy „batonu wrocławskiego”, który mimo charakterystycznego kształtu wcale nie smakował jak chleb. Gdy już wreszcie nauczyłem się nie kupować tej namiastki chleba, gdy już nauczyłem się kupować chleb (niestety, i ten gorszy niż w okolicach, z których przybyłem), przekonałem się, że i z ciastami nie najlepiej we Wrocławiu. [...]
              W lubuskim nawet polepszacze sa smaczniejsze ;)

              > W dodatku uprawiasz czystą demagogię. Nie masz bladego pojęcia o czym mówię, bo
              > w przeciwieństwie do ciebie nie użyłem dotąd nazwy firmy
              za to wyraznie podkreslasz, gdzie kupic. Reklama nie musi byc produktu, moze byc reklama sklepu, marki... wiec nie klam, ze nic nie reklamowales. Jak zastanawiac by sie mozna bylo nad twoimi pobudkami (byc moze faktycznie chciales sie podzielic wrazeniami), tak po kolejnym klamliwym wmawianiu ze niczego nie reklamujesz i przypisywania kryptoreklamy mi - to coraz bardziej watpie w prawdziwosc przekazu.

              > więc nie możesz się merytorycznie odnosić ani do smaku, ani do jakości.
              Za to ty na podstawie produktu innego producenta ciagle wypowiadaz sie o produkcie zupelnie innej marki. Nie ma to jak obiektywna ocena ;)

              > Za to z lubością używasz epitetów.
              Czy mowisz o prawdziwym znaczeniu tego slowa? Wydaje mi sie, ze nie odbiegam w jego ilosci od porzadnego polskiego jezyka (wlasnie brak epitetow i koncentrowanie sie na rzeczownikach i czasownikach swiadczy o poziomie wypowiedzi). Zreszta ciezko mowic o kwasie chlebowym... (obawiam sie, ze mozesz miec problem ze zrozumieniem wiec ci wytlumacze: slowo "chlebowy" w nazwie "kwas chlebowy" to wlasnie EPITET. Dodajmy, ze nie uzywamy duzej ilosci pozytywnych epitetow w stosunku do zaproponowanego przeze mnie produktu. Negatywnie tez nie wypowiadam sie o produkcie ktory proponujesz - czepiam sie jedynie modnej demagogii, pustoslowia charakterystycznego dla... komercyjnych reklam ;) Demagogii, ktora swiadczy o totalnym braku rzetelnosci ;)

              > Dla mnie (co zaznaczam po raz kolejny !) smak bomba. Znalazłem go już w kilku i
              > nnych miejscach, niestety zazwyczaj znacznie drożej niż na Kozanowie :(
              Ale tylko jedno z nich wymieniasz... ciekawe, czemu pominales pozostale? Czyzby dlatego, ze Kozanow to taka popularna dzielnica, w ktorej kazdy bywa, w przeciwienstwie do rynkow, placow grunwaldzkich, itp.?

              > Nawet jeśli pochodzi z "super browaru".
              No coz, akurat o samym browarze Witnica mam KIEPSKIE opinie, wpisz sobie w wyszukiwarke to znajdziesz... ale co tam, lepiej pieknie przypisywac mi slowa, ktorych nie napisalem... tak, w to uwierzy target twoich postow, pasuje do twojej retoryki...
              • kompas Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 20.09.11, 23:06
                Nie wytrzymałem. Muszę.
                W szkole już nie uczą czytania ze zrozumieniem? Czy jeszcze szkół nie ukończyłeś?
                Nie pisałem że "cała reszta jest be", tylko że nie mogłem znaleźć takiego którego smak by MI odpowiadał. Nie wskażesz też miejsca, gdzie "oczerniałbym" jakiekolwiek produkty, których nie znam i których nie próbowałem.
                Dla kontrastu zacytuję twój wpis: "komercyjne podrobki reklamujesz, oczerniajac zwykly kwas chlebowy... taki prawdziwy."
                Sapienti sat.

                Jeszcze jeden cytat:
                "No coz, jedynie sklepy robiace NA BIEZACO tego typu produkty moga nie byc uzupelniane wzmacniaczami. Wiec zastanow sie nad stosunkiem kadzi/beczki/innego zbiornika w ktorym robia dany wyrob, i wielkoscia dziennej sprzedazy <..>. Wiec pytanie, czy twoje super-cuda faktycznie nie maja E, czy jedynie o tym nie wiesz?"

                Akceptujesz chemię w tego rodzaju produktach, w porządku - masz prawo. Ale zanim palniesz coś równie głupiego, sprawdź (czyli dowiedz się). Otóż jest wiele produktów, które nie są uzupełniane wzmacniaczami. I nie mają "E". Są one sprzedawane zazwyczaj jako produkty ekologiczne. Przez fakt, że nie są produkowane w megatonach i hektolitrach, znacznie droższe od swoich tańszych "podobnych" odpowiedników.
                Oprócz brutalnej chemii, są inne sposoby na przedłużanie trwałości. Z braku wiedzy posługujesz się jednak domysłami i oskarżeniami. "Skoro nie jest napisane że ma E, to na pewno ma, tylko nie jest napisane". Dość dziwaczne rozumowanie. W dodatku sprzeczne z innymi wywodami o produktach lubuskich.

                Poza tym reszta tego co napisałeś jest tak nieskładna i nielogiczna, że zajęłoby mi dużo miejsca wytykanie kolejnych bzdur. Nie mam też w zwyczaju dyskutować z osobami, które zza zasłonki internetu rzucają co chwilę obelgi i zarzucają kłamstwa - ciekawe jak wyglądałaby ta rozmowa gdybyś musiał stanąć mi twarzą w twarz?

                Na koniec dodam, że celowo nie podałem nazwy eleganckiej sieci mającej 14 sklepów we Wrocławiu, w której znalazłem ten sam kwas bo był o 50% droższy. Czyż nie byłbym natychmiast oskarżony o "chamską antyreklamę"? Pisałem, że znalazłem go też w sklepie z eko produktami (również nie tanio, ale nie będę psuł nikomu opinii, być może musi tyle kosztować ze względu np na lokalizację).

                Do tego Bogu ducha winnego sklepiku na Kozanowie trafiłem przy okazji koncertu na stadionie (bo jest przy pętli), ale przecież tacy jak ty wiedzą lepiej. Wszystko jest kryptoreklamą. A pod skórą mamy wszczepione implanty od obcych...
                Internet to wolność. Tylko trzeba do niej dorosnąć.

                Ostateczny EOT.
                • aaniam Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 21.09.11, 14:09
                  Kompas, czy mógłbyś podać gdzie ten super kwas, oprócz Kozanowa mozna nabyć. Może być na maila gazetowego (coby reklamy na forum nie robić ;-).
                • zetkaf Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 21.09.11, 18:05
                  > Nie pisałem że "cała reszta jest be", tylko że nie mogłem znaleźć takiego które
                  > go smak by MI odpowiadał. Nie wskażesz też miejsca, gdzie "oczerniałbym" jakiek
                  > olwiek produkty, których nie znam i których nie próbowałem.
                  Nie. Piszesz tylko, ze jest tylko jedna firma "cacy", a cala reszte przyrownujesz do betexow.

                  > Są one sprzedawane zazwyczaj jako produkty ekologiczne.
                  I bardzo czesto albo sa w postaci niegotowej do spozycia, albo maja skrocony termin przydatnosci do spozycia. Specjalnie przewozone, przechowywane, a mimo to czesto przywozone nawet codziennie.

                  > Przez fakt, że nie są produkowane w m
                  > egatonach i hektolitrach,
                  no wiec ci sie kazalem zastanowic, w jakich ilosciach sa produkowane. No i co ci z tego wyszlo? Jaka jest wielkosc jednorazowej produkcji w polecanej przez ciebie firmie?
                  Obawiam sie jednak, ze przy standardowym, "prawdziwym" czasie produkcji (1 dzien w cieple, 3 dni w chlodzie) zapasy musialyby byc przywozone CODZIENNIE. Inaczej kwas chlebowy wciaz poddawany bedzie fermentacji co sprawi, ze przestanie byc kwasem chlebowym...

                  > Oprócz brutalnej chemii, są inne sposoby na przedłużanie trwałości.
                  Np. jakie? Nafaszerowac sola, cukrem - taaak, zdecydowanie polecane w przypadku produktow typu kwas chlebowy. Suszenie, mrozenie - odpadaja. Chlodzenie - jak wspomnialem, produkcja trwa 3 dni w chlodzie, wiec kazdy kolejny dzien... no wlasnie. No, chyba ze sprzedaja po 1 dniu wygrzewania, to wtedy mozesz trafic na niegotowy do spozycia.

                  > "Skoro nie jest napisane że ma E, to na pewno ma, tylko nie jest napisane". Dość dziwaczne
                  > rozumowanie. W dodatku sprzeczne z innymi wywodami o produktach lubuskich.
                  A gdzie widzisz sprzecznosc? Nie neguje, ze w nich nie ma E, wiec...???

                  > Poza tym reszta tego co napisałeś jest tak nieskładna i nielogiczna, że zajęłob
                  > y mi dużo miejsca wytykanie kolejnych bzdur.
                  Och, ach, w szczegolnosci nieskladne bylo wytkniecie ci nieznajomosci jezyka? To, ze w nazwie "kwas chlebowy" dopatrzylem sie epitetu?

                  > z osobami, które zza zasłonki internetu rzucają co chwilę obelgi i zarzucają kł
                  > amstwa
                  Juz ci pare klamstw udowodnilem, wiec kto tu klamie? Widze, ze dalej brniesz w pusta, obrazliwa merytoryke i usilnie unikasz faktow...

                  > Na koniec dodam, że celowo nie podałem nazwy eleganckiej sieci mającej 14 sklep
                  > ów we Wrocławiu, w której znalazłem ten sam kwas bo był o 50% droższy.
                  No wlasnie, celowo reklamujesz jeden jedyny sklep, pewnie "jedyny prawdziwy"?

                  > Czyż nie byłbym natychmiast oskarżony o "chamską antyreklamę"?
                  Na pewno podajac fakty, a nie puste slowka, gdybys zrobil rzetelna reklame porownawcza - zdecydowanie mniejsze szanse by na to byly.

                  > Do tego Bogu ducha winnego sklepiku na Kozanowie trafiłem przy okazji koncertu
                  > na stadionie (bo jest przy pętli),
                  I kazdy powinien tam pojechac, bo jest o 50% (ciekaw jestem, czy roznica nie jest mniejsza niz koszt biletu? o czasie nie wspominajac) taniej?

                  > A pod skórą mamy wszczepione implanty od obcych...
                  Nie wiem, co macie wszczepione pod skora, obywatelu, wiec nie bede sie wypowiadal.

                  > Internet to wolność. Tylko trzeba do niej dorosnąć.
                  W tym do netykiety i niespamowania.
                • zetkaf Kwas cytrynowy chemia??? 21.09.11, 18:13
                  Panie Super-Madry, co to nauczyl sie, ze E to wielka chEmia i zlo.
                  Tak mi sie jeszcze przypomnialem, dla pewnosci sprawdzilem. Taki najbardziej popularny E, zrodlo zla wszelkiego, chorob, wrzodow na zoladku i plam na sloncu. E330.Wymieniony przez ciebie jako dowod, ze ktorys podpiwek lubuski jest taki zly. No, moze to nie sklad prawdziwego podpiwku, jednak dziwne, zeby uwazac KWAS CYTRYNOWY za zrodlo chorob. Wrecz przeciwnie, cytryny byly polecane (obok cebuli) w okresie wielkich wypraw morskich jako najskuteczniejsza metoda zapobiegania szkorbutowi. Przy okazji sprawdzilem kolejny wymieniony przez ciebie skladnik podpiwku. E 300. Kwas askorbinowy. Przecietnemu czlowiekowi znany pod nazwa... WITAMINA C. Noz, slowem kolejne zrodlo zla, chorob i wojen... E211 brzmi bardziej chemicznie, jednak gdy poczytamy dokladniej... "W postaci anionu benzoesanowego występuje głównie jagodach, a także ilościach w żurawinie, grzybach, cynamonie, goździkach oraz niektórych produktach mlecznych". No coz, wszystko zapewne jest "chemia XXI wieku"?
            • czechofil Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 21.09.11, 08:23
              kompas napisał:

              > zetkaf, jeśli ktoś tu uprawia "chamską reklamę", to jesteś chyba pierwszy w kol
              > ejce. Pisałeś już posty nt. super browaru Witnica i chyba nie jesteś obiektywny

              Widać, że nie wiesz z kim masz do czynienia. Zetkaf to jeden z klonów znanego, forumowego trolla. Z tym gościem się nie dyskutuje, bo to zwyczajnie nie ma sensu. Pozdrawiam...
              • tbernard Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 21.09.11, 12:22
                Potwierdzam.
    • tbernard Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! 20.09.11, 23:08
      Litewski i Wileński w astrze (zarówno w ten z multikasami jak i na piętrze ze zdrową żywnością) w butelce szklanej 0.5L w cenie ok 5zł. Jego smak w porównaniu do tych polskich w plastikowych butelkach to zupełnie inna liga, jak Kliczko w porównaniu z Adamkiem. Czy on jest naturalny i nie zawiera złych E coś tam to czort jeden wie i tak na prawdę jeśli ktoś pod tym względem jest przeczulony, to musi sam zdobyć recepturę i sobie zrobić.
      • Gość: kompas Re: Kwas chlebowy we Wrocławiu! IP: *.static.tvk.wroc.pl 21.09.11, 08:13
        Tak, znam je oba - ale dzięki za wskazówkę.
        Są przyzwoite, choć podgazowane (za czym nie przepadam). Nie mają "straszydeł" w składzie - a jedynie kwas mlekowy lub kwasek cytrynowy (jako regulatory kwasowości).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka