czechofil
06.12.11, 09:52
Jak znam życie, to zaraz pod tym artykułem pojawi się pełno wpisów o tym, że rowerzyści jeżdżą bez światełek, kasków, naramienników, nałokietników, kamizelek odblaskowych oraz innych rzekomo niezmiernie ważnych elementów chroniących ich podczas jazdy. Ja się zaś spytam, dlaczego te wszystkie rzeczy nie są potrzebne w Danii, Holandii, Niemczech etc.? To było pytanie retoryczne, ponieważ odpowiedź doskonale znam. Tam rowerzysta może jeździć bez tych zbędnych gadżetów, ponieważ kierowcy są tak wyszkoleni i posiadają taką kulturę, że do wypadków z udziałem rowerzystów dochodzi niezmiernie rzadko. Nawet wtedy, gdy rowerzysta wymusi pierwszeństwo...