wojtas71 11.04.12, 17:17 jak to kto, ryba psuje się od głowy, Dutkiewicz jest temu wszystkiemu winien. Ile lat już jest przy władzy? A sprzątanie głównych ulic to teraz się zabrał bo Euro się zbliża. Na codzień syf kiła i mogiła! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Itsme Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.internetia.net.pl 11.04.12, 17:44 Nie lubię tej formy, tym niemniej użyję ją: Ludzie sprawiacie wrażenie jakbyście się pierwszy raz wybrali się w plener, jakby pierwszy raz pojechali rozkoszować się naturą. A tam co? Pełno śmieci w postaci butelek, buteleczek,torb plastykowych,opakowań itd. Proszę przyjrzeć się rowom melioracyjnym, zboczom dróg, biegnących nasypem. Ile jest tam śmieci, wiedzą uważni obserwatorzy, poruszający się per pedes lub rowerem. Winni temu jesteśmy po części my, bo nie reagujemy, a często śmiecimy i władze W-wia, albowiem sprawiają wrażenie, jakby byli zmęczeni sprawowaniem swojego urzędu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.core.lanet.net.pl 11.04.12, 17:50 Nie, moja droga (jeśli błędnie określiłem płeć z nicka to przepraszam :) ), nie jest tak łatwo, że wszystko można zrzucić na władze, służby czy Rosjan ;) "Wyrzucę worek ze śmieciami na trawę, ktoś i tak posprząta". Nie, to nie działa w ten sposób. Trzeba jasno powiedzieć kto ponosi za to odpowiedzialność: my, Wrocławianie, bo tak wygodniej, taniej, "bo to nie moje". Tzn nie zrozum mnie źle, służby porządkowe też pozostawiają wiele do życzenia. Ilość koszy na śmieci jest wręcz skandalicznie niska, są często przepełnione itd. Jednak nic nie usprawiedliwia takiego syfu zrobionego z premedytacją przez bezmyślne bydło. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w 11.04.12, 22:38 > Ilość koszy na śmieci jest wręcz skandalicznie niska, są często przepełnione it > d. Jednak nic nie usprawiedliwia takiego syfu zrobionego z premedytacją przez b > ezmyślne bydło. To ja ci podam przykład. Nadodrze, niestety wokół pełno śmieci. Najwięcej... przy pobliskiej szkole. Idę z reklamóweczką śmieci, posortowanych, sama makulatura, wyrzucić przy szkole do kontenerów (niestety, u mnie na podwórku są tylko zbiorcze kontenery, przy szkole są najbliższe "sortownie"). Okazuje się, że kontener jest zapchany. I co mam zrobić? Zabrać ze sobą do domu z powrotem? Czy wyrzucić do zbiorczego śmietnika? Staram się upychać, dopychać, i zazwyczaj się udaje - niestety, w związku z tym, że wyrzucam też drobne śmieci (np, paragony) to część ucieka. Ale to ja jestem bydło, że sortuję śmieci i próbuję je wyrzucać do zapchanych kontenerów, a nie "miasto", że nie opróżnia? Że o kontenerach, gdzie z góry mogę opróżnić całą reklamówkę a nie po trochu wyciągać, nie wspomnę... wyobraź sobie co było, gdy wynosiłem styropian do zbiorników na plastik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.core.lanet.net.pl 12.04.12, 00:05 Dramatyzujesz. Nie mówię, że miasto jest bez winy. Nie mówię o Tobie, że śmiecisz przypadkiem bo kontenery są przepełnione. Kurcze, każdemu się zdarzy, że nie trafi, coś wyleci czy cokolwiek, przecież nie będziesz gonił za paragonem. W tym wypadku akurat winne są służby sprzątające. Nie, ja mowię o ludziach z premedytacją biorących wór ze śmieciami do samochodu i wyrzucających go na łące, działce czy w lesie. Naprawdę czujesz że mówiłem o tobie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_ze_wsi Użyję JEJ 11.04.12, 18:10 Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się wstydu Autor najdał się wstydu, a potem zaprowadził w to miejsce, gdzie się tego wstydu najadł, swych szacownych gości. Po cholerę zatem właśnie tam ich prowadził? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.core.lanet.net.pl 11.04.12, 17:45 Naprawdę tylko idiota mógłby dopatrzyć się takiego związku. Spójrzmy na siebie obiektywnie, chociaż raz - Polacy to brudasy i śmieciarze bez krzty kultury. Bo żeby zaoszczędzić parę złotych na wywozie śmieci to wyp...lą to gdzie popadnie, w końcu to nie ich. I pewnie się za cwaniaków uważają, co to są niesamowicie sprytni, bo oszukali... no właśnie kogo? Otóż siebie! Ok, inteligencja jest rzeczą z którą się człowiek rodzi, ale kulturę powinien wynosić z domu. Jak widać plebsu tego nie uczą. Wstyd i żenada. A czytelnikowi, który napisał ten list pozostaje mi tylko współczuć, że musiał się tłumaczyć przed gośćmi. Odpowiedz Link Zgłoś
cejtru Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się wstydu 11.04.12, 18:00 moim zdaniem nie ma teraz miejsca we Wro gdzie nie leżałyby śmieci, przerażające to i psuje mi często humor ,chyba zacznę robić zdjęcia i wysyłać straży miejskiej gdyż kilka razy do nich dzwoniłam ale dla nich to też chyba żadna sprawa...śmiecić to ludzie naprawdę potrafią!!!!!hitem są ostatnio u nas na hubach całe worki z podrzucanymi śmieciami nie do ogarnięcia Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się wstydu 11.04.12, 18:19 A już się balem, że " artykuł " zwany listem będzie o Wyspie... Słodowej ! Jest zlecenie z Ratusza na jej zamknięcie w czasie EURO ??? Piwko - tylko na Rynku ! W strefie kibola. Dzisiaj były już dwa artykuły o śmieciach i burdelu na odrzańskich wysepkach, po tytule sądząc, spodziewałem się trzeciego ! Odpowiedz Link Zgłoś
dybko2 Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w 11.04.12, 18:23 wojtas71 napisał: > jak to kto, ryba psuje się od głowy, Dutkiewicz jest temu wszystkiemu winien. I > le lat już jest przy władzy? A sprzątanie głównych ulic to teraz się zabrał bo > Euro się zbliża. Na codzień syf kiła i mogiła! Dutkiewicz? to one tam same zaszły ? Czy nasz wspaniały katolicki naród prawdziwych patriotów je tam wypieprzył ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakuma Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.12, 18:28 Pomijając to, że niektórzy "ludzie" powinni przesiedzieć 30 dni w ciupie za swoje oszczędności w utylizacji śmieci... co to za "fortyfikacje"? Zapraszam do Nysy lub w wiele innych miejsc w promieniu 80-100 km od Wrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodywroclaw.pl Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się wstydu 11.04.12, 18:48 Problem śmieci na nieużytkach we Wrocławiu jest bardzo znaczący i niestety nie ma prostych rozwiązań. Wymaga to działania systemowego i edukacji. Na pewno sporo do zrobienia ma miasto, które powinno wdrożyć sensowny program gospodarowania odpadami, w tym trudnymi (niestety akcja zbierania kontenerowego odpadów wielkogabarytowych na pewno nie jest sensownym rozwiązaniem; dobrze, że jest możliwość bieżącego zgłaszania takich miejsc do ZDiUM, ale mało kto o tym wie). Równie istotny, a nawet ważniejszy jest bieżący monitoring. Miejsce jest czyste dopóki nie pojawią się w nim pierwsze śmieci - następne sypią się już lawinowo. Urzędnicy nie będą stać w każdym zakątku Wrocławia i sprawdzać czy ktoś nie wyrzucił gruzu lub starej kanapy - to muszą robić sami mieszkańcy (we współpracy z radami osiedli lub strażą miejską). A odpowiadając na pytanie zadane przez autora tekstu: właściciela terenu może znaleźć korzystając z serwisu map na stronie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojtamojtam Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.opera-mini.net 11.04.12, 19:46 oj tam, oj tam na ostowej czlowieka widac od czasu do czasu po tej ulicy przejezdza dziennie tysiace samochodow w okolicy mieszka kilkanascie tysiecy ludzi i da sie zyc ? da sie zyc www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=895248&page=3 oj tam, oj tam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Straż miejska nie chce współpracować IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.04.12, 21:37 Przykro mi ale to tylko teoria: "Urzędnicy nie będą stać w każdym zakątku Wrocławia i sprawdzać czy ktoś nie wyrzucił gruzu lub starej kanapy - to muszą robić sami mieszkańcy (we współpracy z radami osiedli lub strażą miejską". Z własnego doświadczenie wiem (i masy innych osób), że władze Wrocławia, a konkretnie straż miejska (nazwa tej "służby" specjalnie z małej litery) nie są zainteresowani przyjmowaniem takich zgłoszeń i jak tylko mogą zniechęcają do ich składania. To samo dotyczy aut niszczących trawniki. W okolicach Gaju ludzie (a właściwie bydlaki) wyrzucają gruz budowlany, pralki, lodówki, meble, opony, całe karoserie i części samochodowe. Sąsiedzi wielokrotnie zgłaszali straży nr rejestracyjne pojazdów, którymi były wywożone śmieci - kompletny brak zainteresowania tematem. Właścicielem terenu jest przeważnie GMINA lub PKP, rzadziej osoby prywatne. Straż woli łatwiejsze i bardziej dochodowe zadania (pracują przecież na akord - celem ich działania jest reperowanie budżetu Wrocławia łatwymi sprawami - ostatnio głównie lawetowanie pojazdów/stawki ostatnio wzrosły i jest to główny biznes UM/ czy np polowanie na rowerzystów w Rynku lub polowanie na osoby z psami bez smyczy w pustych parkach w godz. okołopołudniowych w dni robocze /jestem za sprzątaniem po psach i używaniem smyczy, ale straż przesadza kręcąc się całymi dniami po parkach i nie przyjmując w tym czasie innych zgłoszeń/. Ponadto zachodzi konflikt interesów - w większości przypadków mandat za zanieczyszczony śmieciami teren, straż musiałaby wystawiać swojemu chlebodawcy - gminie Wrocław. Generalnie, miasto jest tak zasyfione, że nie można mieć szacunku do sm i władz Wrocławia. Raz, że nikt nie pilnuje, dwa - nie chce przyjmować zgłoszeń, trzy - nie sprząta, cztery - nie egzekwuje sprzątanie od innych. A z innej beczki - syf jest również na ulicach. Chodnik na ul. Borowskiej od wiaduktu do ul. Świeradowskiej nigdy, przez kilka lat od wyremontowania ulicy, nie został posprzątany. Zalega na nim piasek z czasów budowy, który przy bardziej wietrznych dniach, wdziera się do oczu. I niech mi ktoś powie, że w tym mieście jest jakiś gospodarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gklewski Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.korbank.pl 12.04.12, 12:06 Według nowej ustawy "śmieciowej" oczyszczanie miasta bierze na siebie - miasto! Po to podwyższono opłaty za wywóz o 50%, żeby Urzędnik znalazł na to kasę i możliwości! Ale Prezia Dudiego nie interesują peryferia. On bizant men - nieślubny syn Surbanipala ma głęboko w .d....takie nic nie znaczące drobiazgi, zresztą stadionu też nie dopiLnował, asle grunt, że kolesie i znajomi Królika się pożywili. Wszak hasło "kradnij, sprzedawaj co się da" obowiązuje w tym bantustanie od 25 lat!!! A co - teraz My!!! i zawsze My!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alicjalawendowa Proszę przyjechać na ul Polarną we Wrocławiu 11.04.12, 20:25 Znajdzie Pan tam wszystkie mozliwe śmiecie ,no może oprócz zdezelowanych samochodów. A to przeciez Krzyki bardzo droga dzielnica. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Trzeba było ich przywieść na Niskie Łąki 11.04.12, 20:55 Tutaj od ćwierć wieku śmieci nie sprzątane. Nad rzekami (Oława, Odra) namnożyło się się nowych butelek po świątecznych spacerach wrocławian. A także: starsze i nowsze plastiki, puszki, tacki, torebki, butelki, a w wielu miejscach gruz, szafy, telewizory, komputery, muszle klozetowe, umywalki, kafelki. Lasek Rakowiecki, niegdyś piękny teren spacerowy, od 23 lat przekopywany nieustannie przez poszukiwaczy nie-wiadomo-czego, przypomina obecnie krajobraz księżycowy. Od ponad dwudziestu władze Wrocławia na na spotkaniach z mieszkańcami Rakowca zapewniają, że "tak nie może być" i że to "koniecznie trzeba coś z tym zrobić" (pierwszy raz obiecywali w 1991 roku, ostatnio chyba w 2006 - wtedy jeszcze z okazji protestów mieszkańców przeciw bazarowi i śmieciom postawianym po każdej niedzieli nie tylko na bazarze, ale w całej szeroko pojętej okolicy, także nad rzekami). Potem się pojawiał ktoś z Wydziału Ochrony Środowiska, oglądał te śmieci i sporządzał protokół. Nie zdarzyło się, by miasta choćby raz przez te ćwierć wieku sprzątnęło i uniemożliwiło wjazd samochodem na tereny zielone. Przydałoby się też postawić kosze na śmieci i jakieś toi-toiki tam, gdzie ludzie najwięcej nad rzeką piknikują. Raz na kilka lat wraca werwa niektórym z mieszkańców i próbują sami sprzątać, apelując do reszty wrocławian, by już nie śmiecili. A potem im to mija... Straży Miejskiej nie było tu nigdy. W Lasku, w którym już każdy centymetr ziemi został już po pięćdziesięciokrotnie przekopany - także nie. Ze sprzętem tam teraz kopią - z wykrywaczem metali. 23 lata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majoo Re: Trzeba było ich przywieść na Niskie Łąki IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.12, 23:15 Niestety, wszystko to wkurzająca prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwiczoł Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.play-internet.pl 11.04.12, 20:56 Tys prowda Odpowiedz Link Zgłoś
ocean1955 Wytyczne!!! 11.04.12, 21:07 Prosze na biezaco czytac wytyczne Prezydenta m. Wroclawia lub jego dyrektorow. W zalozeniach kolejnej pieciolatki istnieja dokladne instrukcje dla czlonkow partii, gdzie chodzic z goscmi zza granicy. No coz, wybral pan samowole i takie sa tego skutki. Obzarles sie czlowieku wstydu? Zebys tylko nie dostal rozwolnienia... A Szwedzi dziekuja Najswietszej z Jasnej Gory, ze nie pozwolila im zalac Polski. Dzisiaj maja okazje i to za male pieniadze zobaczyc wroclawski (polski) brud, poczuc slowianski smrod, dostac w morde za niekatolickie pochodzenie... Po co Szwedom jechac do Afryki, czy tez do Centralnej lub Poludniowej Ameryki skoro podobne widoki maja po drugiej stronie Baltyku. Odpowiedz Link Zgłoś
labeo Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się wstydu 11.04.12, 21:54 To nie jest problem Wrocławia a ogólnopolski. Wystarczy wejść do jakiegoś lasku otaczającego zabudowania a widok jest podobny. Problemem jest polska mentalność polegająca na tym, że śmieci wyrzuca się gdziekolwiek, aby tylko "zaoszczędzić" na wywózce. Tak robią osoby prywatne a również firmy mniejsze i większe. Jeśli to tego dodać brak jakiejkolwiek kontroli nad tym procederem, przyzwolenie społeczne i tumiwisizm władz, mamy obrazek jak na załączonych zdjęciach. I jeszcze długo tak będzie .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blecharz Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.12, 22:12 To chyba nie problem mentalnosci, bo polak za granica sie inaczej zachowuje, a przynajmniej po pierwszym kontakcie z odpowiednimi sluzbami. Co stoi na przeszkodzie by zatrudnic dodatkowych straznikow miejskich i puscic ich w teren ? Ze brak kasy ? Litosci, dzien obchodu i juz jest na pensje z mandatow za zle zaparkowane samochody. To samo z jazda na czerwonym swietle. Jakie sa oplaty za wyzow smieci w domkach jendorodzinnych ? moze trzeba im bardziej srube przycisnac zeby sie nie oplcalo wywozic bo smieciarka i tak zamowiona. Chyba sa jakies wyliczenia ile sie tworzy smieci teoretycznie. takie to trudne ? Brudno w tym miescie, i bedziemy sprzatac na 3 mecze zby sie pokazac. A turysci sa przeciez codziennie. Co na to pan czuma powie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.man.tk-internet.pl 11.04.12, 22:32 Co można zrobić we Wrocławiu gdy ma się kilka worków gruzu po remoncie??? Cichaczem wrzucić do śmietnika, wywieść do lasu, zamówić kilkutonowy kontener. Oczywistym jest że nikt nie zamówi kontenera, większość wywiezie do lasu, ale jest mnóstwo ludzi którzy wywieźliby ten gruz na składowisko, gdyby mieli dokąd. Niestety w naszym dynamicznym mieście nie ma takiego miejsca, a powinno być kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w 11.04.12, 22:48 > Chyba sa jakies wyliczenia ile sie tworzy smieci teoretycznie. Co znaczy "wyliczenia"? Jeden stara się żyć w miarę bezśmieciowo, natworzy ich mało, do tego posortuje i powynosi do odpowiednich kubłów, niesortowanej "komunalki" zostanie mu duuużo mniej niż "norma minimalna" - ale za normę minimalną będzie musiał płacić? A ten co wywozi, to i żyje nie zastanawiając się nad tym, że tworzy śmieci w ilości będącej wielokrotnością normy - i wyrzuca, gdzie popadnie, bo "zaoszczędzić trzeba". I jak tu skorzystać z wyliczeń? Odpowiedz Link Zgłoś
labeo Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w 17.04.12, 20:07 zetkaf napisał: > > Chyba sa jakies wyliczenia ile sie tworzy smieci teoretycznie. > Co znaczy "wyliczenia"? Jeden stara się żyć w miarę bezśmieciowo, natworzy ich > mało, do tego posortuje i powynosi do odpowiednich kubłów, niesortowanej "komun (...) Jest właśnie dokładnie tak, przeciętna 4 osobowa rodzina produkuje tyle śmieci, że z reguły stać ją na wywóz. Znam jednak takich co prowadzą koło domu warsztat samochodowy, a wszystkie odpady typu stare opony, zderzaki wywożą do sąsiadującego lasu. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w 11.04.12, 23:36 A jak zachowuje się Niemiec, spuszczony ze smyczy ??? Zwozi śmieci, gruz, starocie. Gdyby mogli Gówno by przywieźli !!! Nieważne, DDRy do polskich lasów, Bavaria - do Czech ! Byle za darmochę, byle zaoszczędzić ! Czyżby naród niechlujów i potwornych brudasów ? TAK !!! Jedynie strach przed karą trzyma ich w poczuciu zachowania porządku ! Oraz wstyd przed plotami sąsiadów ;) Pozdrawiam^^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urzędnik Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.umwd.pl 12.04.12, 07:34 Co się dziwicie i zrzucacie na Dudkiewicza (ja też za nim nie przepadam). Zapraszam dzisiaj na ulicę Rumiankową na Żernikach. Koło pojemników na plastik i szkło ktoś bardzo mądry, prawdopodobnie mieszkaniec tego osiedla wyrzucił swoje prywatne śmieci, w tym duży zwinięty dywan. Ciekawi nie, czy zakwalifikował go jako plastik, czy jako szkło? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asterix Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.opera-mini.net 12.04.12, 11:21 A to znacie ? Jedna planeta żali się do drugiej. - Wiesz mam problem. Zalęgła mi się Ludzkość Druga odpowiada: - Nie martw się. To mija. Przminie wszystko, a Ziemia będzie trwała. Tak jak to robi od 4 500 000 000 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zatroskany mi bardzo przeszkadzaja te smieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 12:54 nie rozumiem, dlaczego stosowne organy panstwowe/samorzadowe nie zajma sie tym problemem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lfc Re: Zaprowadziłem gości tam, gdzie najadłem się w IP: *.scansafe.net 12.04.12, 13:47 hektary śmieci i na wszystkich zdjęciach ta sama chałda :) a winni są mieszkańcy, co wolą zasyfić opuszczone tereny niż zapłacić za wywóz śmieci... prawdziwa Polaka wizytówka Odpowiedz Link Zgłoś