margo.78
15.05.12, 07:39
Miałam tam uczyć norweskiego. Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej podczas której jakiś gó...arz zaproponował mi stawke 30PLN za 45 na umowe o dzieło. I wpierał mi, że jak będę więcej pracować to więcej zarobie. Najlepsze jest to, ze jestem multifilologiem, naukowcem z dużym dorobkiem i doktoratem, ukończyłam wiele studiów magisterskich i podyplomowych, a potraktowano mnie tam jak gó...arę. Ale się od razu zorientowałam, ze to jest podejrzany biznes i nie dałam sie nabrać. Oni pisali do mnie e-maile i telefonowali, ale nie reagowałam. W końcu sie odczepili. I zaczęłam uczyć języków bez pośredników w osobach szkół językowych.