natassja
19.05.12, 11:03
Aha, czyli z lotniska usuwa ale po mieście to może dalej naciągać nieświadomych przyjezdnych?
Czyli umowy z lotniskiem "będziemy przestrzegać i podstawimy samych krystalicznych kierowców" ale w mieście to już hulaj dusza? Szanowny Pracodawco taksówkarza - jak w ogóle możecie rozpatrywać pozostawienie taksówkarza, który oszukał firmę własną po pierwsze, firmę-kontrahenta własnej firmy (lotnisko) jak i nieświadomego klienta? Złapany zostął oszust za rękę i jedyną karą ma być przesunięcie z lotniska w mniej newralgiczne rejony miasta? Gdzie dalej może oszukiwać? Jest Wam to na rękę? Bo więcej przyniesie zarobku firmie?