aboutblank
20.06.12, 21:55
Tak się składa, że ten artykuł nie ma nic wspólnego z autentycznym przebiegiem sprawy. Czym innym jest krytyka, a czym innym oczernianie i działanie na szkodę danej instytucji.
A za porównywanie PWr do PZPR należy się publiczna nagana dla nędznej dziennikarzyny.