sverir
28.06.12, 07:58
Propozycja kupowania u kierowcy czy okazywania mu biletu jest niepoważna. Tyle się mówiło, że biletomaty mają cokolwiek ułatwiać, a pomysły cofają nas do czasów przed zamontowaniem tych sympatycznych urządzeń. Nie mówiąc o tym, że okazanie biletu nie oznacza skasowania (a kierowca ma oglądać każdy bilet?) i nie widzę kierowcy, który nie wpuści tłumu agresywnych i narąbanych dresów. A jeżeli MPK narzeka na słabe kasowanie w godzinach nocnych, to niech wysyła kontrolerów.