Dodaj do ulubionych

Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisza ...

19.08.12, 17:28
Potwierdzam, byłem w sierpniu na wyjeździe rowerowym po Górach Sowich. Przemieszczaliśmy się szlakami pieszymi oraz rowerowymi i parokrotnie zgubiliśmy drogę. Później wszystko się wyjaśniło. Znaleźliśmy ścięte drzewo na którym był znak szlaku. Teraz już wiem co jest siłą Gór Izerskich
Obserwuj wątek
    • pawel2571 Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisza ... 19.08.12, 17:31
      dobre góry na rower, i do tego blisko Wrocławia. Znikąd nie wracam tak ubłocony, nawet Bieszczady bardziej cywilizowane.
    • pawel2571 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 19.08.12, 17:32
      W Izerskich szlaki ładnie oznakowane, ale dość łatwe i niestety dużo asfaltu...
    • Gość: olek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.12, 18:05
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 20:07
        Mapa nic nie pomoże jak teren jest zryty dziesiątkami śladów po ciągniętych drzewach, które często nie są odróżnialne od oficjalnych ścieżek. Tylko że aby to rozumieć to trzeba bywać w terenie, a nie wysiadać tam tylko z terenówki zaprzyjaźnionego przy kielichu gajowego który pokazuje jak strasznie się stara i jak bez niego las by nie wiedział jak rosnąć.

        Jesteś po prostu smętnym PTTK-owskim teoretykiem zabiurkowym który nie rozumie że nie ma czegoś takiego jak "prawdziwy turysta". Są tylko turyści mniej lub bardziej sprawni i takie samo prawo do chodzenia po górach ma panna w klapkach jak cuchnący i niedomyty (bo w "prawdziwym schronisku" nie musi być bieżącej wody) "prawdziwy turysta" granatem od Bieszczadów oderwany.
    • byrcyn11 Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisza ... 19.08.12, 20:47
      A ja w pełni się zgadzam z tym artykułem. Bardzo dużo chodzę po górach na Dolnym Śląsku i są w miarę przyzwoicie oznakowane jak Izery, ale i skandalicznie jak G. Sowie czy Masyw Śnieżnika. W tym roku byłem akurat tam przez 4 dni. Dwa po stronie Polskiej pomiędzy Potoczkiem a Międzygórzem i dwa po Czeskiej w rejonie Suchego Wierchu. Tu by było dobre przysłowie "porównywać to jak niebo i ziemia". Po polskiej stronie ledwo widoczne wyblakłe ślady farby na drzewach, krzyżówki 3-4 dróg bez oznakowania - dopiero po 100 m. jak dobrze pójdzież. Pozostałe drogi nie wiadomo gdzie prowadzą i ile jeszcze metrów zostało itd., itp. Po czeskiej stronie oznaczenia szlaków malowane są na plastikowych wskaźnikach, jeśli nie ma drzewa wbijany jest słup. Co jakiś czas dokładne mapy terenu ( w Polsce gdzieniegdzie próbowano, ale mapy znikały wraz z "turystami") z zaznaczeniem "tu jesteś". Na większych krzyżówkach ławy i stoły często zadaszone przed ewentualnym deszczem. Czułem się w Czechach jak na "zachodzie" ;-).
      Ok. pochwalę się dla mnie to nie problem, bo często i tak chodzę azymut-owo, ale w Polsce mniej doświadczeni turyści wystraszeni pytali mnie o drogę-kierunek. I teraz pytanie na które nie znam odpowiedzi. Kto za to odpowiada ? Miejscowe nadleśnictwo ? Gmina - która ma zlecić to komuś, by choćby zachęcić turystów do powrotu. A może Towarzystwa Turystyczne i ich pracownicy lub wolontariusze ?
      P.S. Spotkałem po stronie polskiej oczywiście, 3 rasowe błąkające się psy w lesie ( w tym bokserka w ciąży), ale były już tak wystraszone, że omijały mnie szerokim łukiem ;-(
      • Gość: turysta [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 00:51
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: sunbird1 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.dynamic.chello.pl 20.08.12, 07:14
          Ty to jesteś najwyraźniej idiotą, a nie turystą. Nie wyobrażam sobie, by skierować świadomie kogoś w złą stronę, narażając na dalsze błądzenie, stres, noc w górach i utratę zdrowia. Żeś palant jakich mało, chcący dowartościować się kosztem innych, w necie ("bo Suchy Wierch..") i realu, myśląc, że góry są tylko dla ciebie. Żałosny jesteś "turysto".
        • Gość: gornik Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.play-internet.pl 20.08.12, 12:17
          Niektorzy sie wyzywaja w gorach, a niektorzy na forach. Nie ma to jak tak porzadnie dowalac komus na forum, pokazac mu, gdzie jest jego miejsce i dowiesc, jaki jest idiota, prawda? Od razu czujemy sie wtedy lepiej. I nie musimy sie zastanawiac nad soba, na przyklad, dlaczego jest nam tak zle, ze koniecznie musimy sie na kims wyzywac....
      • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 20.08.12, 01:16
        Góry Sowie oznakowane skandalicznie? Bywam przynajmniej raz w miesiącu i nie zauważyłem... Pewnie za szybko chodzę...
        • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 20:01
          Jak bywasz co miesiąc to po prostu znasz szlaki na pamięć i nie zauważasz bylejakości.
          • Gość: fix [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 20:22
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 21:13
              > Może czas podszkolić się z topografii i czytania map, zamiast zwalać winę na in
              > nych za własne upośledzenie umysłowe, panie "45"?

              Z topografii i czytania map to niech się szkolą nastolatki jarające się survivalem. A dojrzali dorośli, w tym także na przykład wędrujący z małymi dziećmi, albo już w zaawansowanym wieku, albo po prostu nie aż tak sprawni jak "prawdziwy turysta" jak widzą szlak, to mają prawo oczekiwać że doprowadzi ich do celu. Robienie szlaków byle jak jest po prostu oszustwem i zniechęca ludzi do turystyki. Co zresztą być może jest po prostu prawdziwym celem znanych tutaj "przewodników sudeckich", wychowanych w prymitywie Bieszczadów i Beskidu Niskiego, którym Sudety wydają się za bardzo cywilizowane.
              • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 21.08.12, 01:08
                Ja tam prymityw Bieszczadów uwielbiam. Beskidu Niskiego zresztą też. To są prawdziwe góry. Szczególnie pasmo graniczne.

                A co do oznakowania- tak się składa, że w całej Polsce jest ono malowane w/g tych samych zasad PTTK. I niczym się nie różni w dowolnych górach, lub świętokrzyskich pseudogórach,w Polsce.

                Co nie zmienia postaci rzeczy, że oznakowanie szlaków zawsze sprawdzam. Często też pisze do odpowiedniego oddziału PTTK maile z uwagami. W Sowich oznakowanie jest bardzo dobre. Ostatnio uwagi miałem tylko zdaje się do jednego miejsca na żółtym szlaku pomiędzy Schroniskiem Sowa a Kozim Siodłem.
          • Gość: a Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.04.13, 17:03
            A
        • Gość: byrcyn 11 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.12, 12:14
          Dobrze oznakowane są tylko szlaki główne jak na W. Sowie, czy przy popularnych przełęczach (Jugowska, Woliborska, Walimska), ale spróbuj sobie przejść np. spod zbiornika Sudety w Bielawie do Lasocina. Ja tak chciałem na skróty przez góry, a robiło się już ciemnawo, więc pytam miejscowych rowerzystów którędy najlepiej - nie wiedzieli. Oczywiście domyślasz się, że żadnych oznaczeń po drodze nie było. Dałem radę azymut-owo, ale wyszedłem na płoty podwórek i musiałem sporo iść wzdłuż po trawie za kolana.
          • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 21.08.12, 21:13
            Szokujące! Sprawdzam jedną mapę, drugą, trzecią, czwartą. Piątej dla tego terenu nie mam i na żadnej nie ma tam szlaku... Za to azymutowo wychodzi prosto jak w pysk strzelił. Nawet kompasu nie trzeba mieć przy sobie.

            Te trawy to też rzecz poważna. Serdecznie polecam szlak niebieski z Masywu Włodarza do Walimia. W dolnym odcinku. Obok płotu pastwiska w trawie po pas. Często mokrej. To jest dopiero chamstwo żeby na łące trawa rosła!

            Serdecznie ubawiony :-)
        • Gość: Mirastur Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: 78.8.206.* 06.09.12, 17:58
          Jeżeli uważasz że Góry Sowie są żle oznakowane to jestem pewien ,ty będziesz narzekać nawet wtedy gdyby wszędzie założono poręczówki.Góry Sowie są perfekcyjnie oznakowane.Nie wprowadzaj ludzi w błąd.
    • Gość: 45 Spadaj przewodniku sudecki, znamy cię tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 20:00
      A PTTK niech się weźmie za jakąś sensowną robotę i zarobi na dobre oznakowanie szlaków, a nie wyciąga rękę po dotacje. Bo rzeczywiście wystarczy przejść granicę żeby zrozumieć całą nędzę polskich oznakowań.
      • Gość: fix [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 20:20
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: 45 Re: Sam jesteś nędzarzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 21:09
          > Umysłowym. Nie rozumiesz, że jak nie ma pieniędzy, to się nie odmaluje szlaków?

          To niech się PTTK weźmie do roboty i zacznie zarabiać na swoje utrzymanie, a nie pitoli głodne kawałki o tym jak to ludzie są niedobrzy a "prawdziwych turystów" już nie ma i brak dotacji.
    • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 06:50
      Widać, synuś, że wędrówki po Sudetach to ty znasz tylko zza biurka i ewentualnie na poziomie "wyprawa z Tąpadeł na Ślężę". Jakbyś naprawdę widział na oczy teren w którym są używane drogi, nieużywane drogi, resztki tymczasowych dojazdów wyryte przez sprzęt leśników, ścieżki i do tego ślady po ciągnięciu drzewa, to byś nie pierdaczył takich głupot o mapach.
      A, i odpuść sobie to branzlowanie się fachowymi nazwami, bo z faktu że znasz termin "rynna zrywkowa" nie wynika nic.
    • Gość: 45 Re: Sam jesteś nędzarzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 06:53
      Jak PTTK zacznie prowadzić jakąś zauważalną działalność to będę za nią płacił. Na razie nawet nie ma tego jak zrobić, bo ich aktywności w ogóle nie widać.
      • Gość: Makaron Re: Sam jesteś nędzarzem IP: *.wroclaw.mm.pl 21.08.12, 11:03
        Nie no... Całkowicie nie widać :-) Szczególnie po sznureczku "turystów" na odcinku GSS z Wielkiej Sowy na Przełęcz Jugowską nie widać :-)
    • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 06:57
      Skoro się tak przejmujesz kosztami akcji GOPR to nie okłamuj ludzi na szlakach, jak się tym chwalisz parę postów obok.
    • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.centertel.pl 21.08.12, 14:48
      Oczywiście, piotrek, że się chwalisz. Co prawda tchórzliwie zmieniasz nicki, ale wyraźnie widać że tamta wypowiedź też pochodzi od ciebie.
      Inna sprawa że twoja nieznajomość realiów wskazuje iż jest to tylko twoje forumowe napinactwo, bo w Sudetach nie bywasz. Całe twoje podróżnictwo to banalne i puste wyjazdy w efekciarską egzotykę, przejazd z lotniska do hotelu i potem parę kółek po jakimś Katmandu czy innym Delhi. Daleko, za to bez sensu.
      A o najbliższych górach wiesz tylko że są tam rynny zrywkowe.
    • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 23:03
      > > owe napinactwo, bo w Sudetach nie bywasz. Całe twoje podróżnictwo to bana
      > lne i
      > > puste wyjazdy w efekciarską egzotykę, przejazd z lotniska do hotelu i pot
      > em par
      > > ę kółek po jakimś Katmandu czy innym Delhi. Daleko, za to bez sensu.
      >
      > Jasne. Ty o takich trekkingach możesz sobie tylko pomarzyć. Pewnie w życiu nie
      > wyjechałeś poza swój śmierdzący Wrocław, a góry znasz tylko z forów.
      >
      > I kto tu jest napinaczem?

      Ty, oczywiście. I doskonale widać jak strasznie cię ubodło, piotrek, że się nie zachwycam twoimi efekciarskimi "trekkingami". ROTFL, przecież każdy studenciak może sobie na taką "wyprawę" pozwolić, bo to kwestia biletu na samolot i paru dolarów na pobyt na miejscu. Oczywiście efekt i tak masz taki żeś w d*pie był i g*wno widział, bo krążenie po mieścinie albo jakaś wycieczka jeepem nie dają kompletnie nic poza punktami do lansu. A potem wypisujesz "relacje" w których sadzisz żenady w stylu "mnich dostawał jakieś święcenia więc poszedłem popatrzeć". Żal.pl jak mawia młodzież - nie wiesz na co patrzysz, ale masz kolorowe zdjęcia zrobione w dużej odległości od Polski i to jest wszystko co rozumiesz ze swoich "trekkingów" :->

      A ja wolę poznawać choćby i same Sudety, za to tak żeby zrozumieć te góry, wiedzieć co i gdzie się w nich działo, jacy tam mieszkają i mieszkali ludzie... Sprawy dla takiego lansera jak ty niepojęte.

      > > A o najbliższych górach wiesz tylko że są tam rynny zrywkowe.
      >
      > Ty nawet tego nie wiesz. No ale w klapkach trudno chodzić po rynnach zrywkowych
      > , prawda?

      Po rynnach zrywkowych we wszystkim źle się chodzi, tylko to trzeba mieć jaja żeby się do tego przyznać. "Prawdziwi turyści" w zatęchłych traperkach są za miękcy żeby otwarcie uznać niewygodę, a że z takich rekrutują się aktywiści od szlaków, to i mamy to co mamy. Czyli nieudolnie oznakowane szlaki niszczone do tego przez robotników leśnych z których kierownictwem żaden szlakarz nie pogadał żeby ustalić jakieś zasady koegzystencji.
    • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 23:06
      Przecież doskonale wie. Z Piotrem Kornelem Olczakiem, czy jakoś tak. Czyli z kompletnym nikim, mocnym jedynie w gębie i opisach swoich żenujących, pobieżnych "wypraw" w przypadkowe, byle odległe miejsca.
      • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 11:17
        Tak się zastanawiam, jeśli faktycznie pisze tu niejaki Kornel, to ten gość nie jeździ w przypadkowe miejsca i ma na koncie najszybsze klasyczne przejścia (takie bez biegania) obu najważniejszych szlaków- GSS i GSB. Za to ma u mnie szacunek. Za inne przekonania rodem z 1600 roku typu kijki dla emerytów, czy konieczność wyjścia w góry z wielkim plecakiem już mniej go szanuję.
        • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.centertel.pl 22.08.12, 13:06
          No daj spokój, toż to jakiś straszny fizol. Widać że dla niego liczy się tylko żeby się nadźwigać, zmęczyć i dorobić płaskostopia. Jaki sens ma "najszybsze przejście" i co taki pseudoturysta w ogóle zdąży poznać skoro wszystko robi na tempo?
          Do tego to jeszcze ten lans wizytą u jakiegoś gościa w krakowskim PTTK i wzajemne myzianie się po szyjkach na temat niedobrego Paczkowa co nie czuje Idei i przedłuża samowolnie szlaki. Żenada. Tym większa że tutaj kolo dowodzi jakie te szlaki zbędne i bez znaczenia.
          A wisienką na torcie jest to że gość co gardłuje o kupowaniu dobrych map jak się chce być Prawdziwym Turystą sam się żali że miał niedokładną :-)
          • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 13:22
            Ja też lubie przejścia na czas i mam w tym niejakie doświadczenie. Stwierdzam więc wprost- Ktoś, kto po prostu ma kiepską kondycję i nie wydaja wiecznie się czepia, że przy takim chodzeniu nie ma czasu na nic. To jest całkowita nieprawda- ostatnio w 11 godzin przeszliśmy 40km z kolegą. Po drodze zdążyliśmy się rozwalić na łące na śniadanie, obejrzeć zabytkowy kościół, cały kompleks Soboń i jeszcze mieć czas na wypicie codziennej dawki kofeiny, tym razem w postaci coca-coli.

            A z tym Paczkowem to się zgadzam z Kornelem. Chociaż nie dlatego, iż uważam, że samowola jest zła, tylko dlatego, że GSS to jest szlak górski, a nie nizinny.
            • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 13:32
              > Ja też lubie przejścia na czas i mam w tym niejakie doświadczenie. Stwierdzam w
              > ięc wprost- Ktoś, kto po prostu ma kiepską kondycję i nie wydaja wiecznie się c
              > zepia, że przy takim chodzeniu nie ma czasu na nic. To jest całkowita nieprawda

              Ale nieprawdą jest również, że chodzenie na czas jest kwintesencją turystyki. Tego typu wędrówki mają więcej wspólnego ze sportem i to ekstremalnym niż z turystyką...

              > A z tym Paczkowem to się zgadzam z Kornelem. Chociaż nie dlatego, iż uważam, że
              > samowola jest zła, tylko dlatego, że GSS to jest szlak górski, a nie nizinny.

              Rozumiem, że Przedgórze Sudeckie (na którym leży Paczków) to dla ciebie nizina? Gratuluję wiedzy...
              • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 14:00
                Czechofil, zanim się bardziej poniżysz...

                Widziałeś ten słynny szlak z Paczkowa? Sto metrów przewyższenia na czterdziestu kilometrach. Asfaltu na dodatek :-) To jest baaaardzo przed górami nawet. Taka niezbyt trudna trasa pielgrzymkowa. Ja Cię bardzo proszę- nie wiesz, nie byłeś, nie próbowałeś tamtędy iść. Nie pisz. Mniej osób będzie się z Ciebie śmiać.
                • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 14:13
                  > Widziałeś ten słynny szlak z Paczkowa? Sto metrów przewyższenia na czterdziestu
                  > kilometrach. Asfaltu na dodatek :-) To jest baaaardzo przed górami nawet. Taka
                  > niezbyt trudna trasa pielgrzymkowa. Ja Cię bardzo proszę- nie wiesz, nie byłeś
                  > , nie próbowałeś tamtędy iść. Nie pisz. Mniej osób będzie się z Ciebie śmiać.

                  Nie wiedziałem, że z Paczkowa do Złotego Stoku jest aż 40 km, ale może od mojego ostatniego pobytu w tych rejonach dwa tygodnie temu wystąpiło tam jakieś lokalne trzęsienie ziemi, płyty tektoniczne się rozsunęły i miejscowości te od siebie się oddaliły...?

                  Zanim zaczniesz komuś przypinać łatki, najpierw sam zajrzyj w lustro. Bo może się okazać, że to właśnie z ciebie będą się śmiali na forum...
                  • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 14:34
                    A przebieg szlaku sprawdzałeś?

                    Bo szlak wiedzie aż do Prudnika. I tam jest mój drogi ponad 40km zapierdzielania asfaltem. Łacznie do Gór Opawskich, które to już w ogóle średnio do Sudetów pasują.

                    Mówiłem- nie byłeś, nie wypowiadaj się. Prosiłem. A Ty się błaźnisz jeszcze gorzej.
                    • Gość: znawca Sudetów [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 15:05
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 17:20
                        > Czechofil jak zwykle bredzi od rzeczy. GSS powinien zaczynać się w Paczkowie
                        > , a Prudnik nie leży w Sudetach.
                        Takie są fakty. Z faktami nie można się ni
                        > e zgadzać.

                        Powinien, bo ty tak chcesz Kornelu, ale na twoje nieszczęście "KTG ZG PTTK zdecydowanie uznała, że GSS przebiega od Świeradowa Zdrój do Prudnika". 21 lutego 2009 roku komisja, odpowiadając na pytanie prezesa oddziału PTTK w Prudniku stwierdziła, że (...) Główny Szlak Sudecki kończy się oficjalnie w Prudniku, zatem odcinek Paczków-Prudnik do tego szlaku należy." . Do tego w grudniu 2010 r. Zarząd Główny PTTK podjął uchwałę o ustanowieniu czterostopniowej Odznaki Turystycznej "Główny Szlak Sudecki", która obejmuje trasę ze Świeradowa do Prudnika. Już we wrześniu 2009 roku Zarząd Oddziału PTTK Opole stworzył Odznakę Regionalną "Główne Szlaki Górskie Polski", w ramach której przechodzi się GSS ze Świeradowa Zdroju do Prudnika. Regulaminy odznak sankcjonują tym samym pełny przebieg szlaku...

                        Poza tym Kornelu Prudnik jak najbardziej leży w Sudetach, a przynajmniej jego południowa część. Także przestań doktorku szerzyć na kolejnym forum bzdury, gdyż nie przynosi ci to zbytniej chwały...

                        Czy Główny Szlak Sudecki zaczyna się w Prudniku?
                        • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 18:17
                          Czechofil, ja Cię proszę? Co Ty usiłujesz udowodnić? KTG klepnęła też, że w Koronie Gór Polskich są szczyty, które nie są faktycznie najwyższymi szczytami danego pasma górskiego. KTG klepnęła też Koronę Sudetów z tzw. "szczytami" nie spełniającymi w ogóle definicji szczytu górskiego.

                          KTG klepie wszystko, co im się każe klepnąć. Jej decyzje mają taką samą moc jak decyzje PZW.

                          Ten artykuł został rozebrany na części przez geografów, historyków turystyki i turystów i dość logicznie wszyscy stwierdzili, że jest brednią. Podobnie zresztą jak decyzja KTG, której bronią tylko dziacze prudnickiego PTTK.
                          • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 18:39
                            > Czechofil, ja Cię proszę? Co Ty usiłujesz udowodnić? KTG klepnęła też, że w Kor
                            > onie Gór Polskich są szczyty, które nie są faktycznie najwyższymi szczytami dan
                            > ego pasma górskiego. KTG klepnęła też Koronę Sudetów z tzw. "szczytami" nie spe
                            > łniającymi w ogóle definicji szczytu górskiego.
                            >
                            > KTG klepie wszystko, co im się każe klepnąć. Jej decyzje mają taką samą moc jak
                            > decyzje PZW.

                            Ale to KTG ustala porządek w tek kwestii w tym kraju, a nie jakiś sfrustrowany pseudoturysta z Krakowa...

                            > Ten artykuł został rozebrany na części przez geografów, historyków turystyki i
                            > turystów i dość logicznie wszyscy stwierdzili, że jest brednią. Podobnie zreszt
                            > ą jak decyzja KTG, której bronią tylko dziacze prudnickiego PTTK.

                            Podaj mi choć jedno nazwisko tych twoich geografów i historyków turystyki, oczywiście oprócz niejakiego Matuszczyka...
                            • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 19:22
                              Jerzy Kondracki.

                              Ale przecież co tam jakiś Kondracki :-)
                              • aeogameo "Makaron" vel "turysta" 22.08.12, 20:00
                                Czy niejaki "Makaron" z IP: *.wroclaw.mm.pl to nie czasem forumowicz ukrywający się pod nickiem "turysta", znany między innymi z dyskusji z czechofilem w wątku "Jak dobrze spędzić wielką majówkę na Dolnym Śląsku"?
                                • Gość: 45 Re: "Makaron" vel "turysta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 21:26
                                  Chyba nie,m bo Makaron potrafi prowadzić w miarę rzeczową i kulturalną rozmowę, a lanser kornel nie.
                                  • Gość: 45 Re: "Makaron" vel "turysta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:04
                                    Poza tym Makaron pisał z IP: *.wroclaw.mm.pl, więc "turysta" to na pewno nie jest lanser kornel.
                                • Gość: Makaron Re: "Makaron" vel "turysta" IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 22:32
                                  Nie, Makaron z IP z Multimedia Polska zagląda po raz pierwszy tutaj. Ale faktycznie- Czechofilem jest cokolwiek zdegustowany.
                              • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 22:36
                                > Jerzy Kondracki.
                                >
                                > Ale przecież co tam jakiś Kondracki :-)

                                Cytuję za Tygodnikiem Prudnickim [url=http://www.tygodnikprudnicki.pl/1,7444,0,5.htmllink[/url]...

                                Sceptycy często wspierają się mapą regionów fizycznogeograficznych Polski Jerzego Kondrackiego, gdzie nie tylko Prudnik, ale i rejon Las Prudnickiego znajdują się poza Sudetami. Okazuje się jednak, że mapa dla całego kraju jest uproszczona i już w przypadku mapy tylko dla Sudetów Kondracki zaznacza jako Góry Opawskie nie tylko Las Prudnicki, ale i Las Trzebiński.

                                Co więcej niektórzy krajoznawcy, również opierając się na Kondrackim (!) uznają za granicę Sudetów bieg Złotego Potoku w rejonie Łąki Prudnickiej do ujścia w Prudniku i dalej wzdłuż rzeki Prudnik aż do granicy państwa. Wynikałoby z tego, że śródmieście Prudnika to Góry Opawskie, a już ul. Kolejowa to Płaskowyż Głubczycki.


                                Masz coś jeszcze do dodania...?
                                • Gość: znawca Sudetów [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:48
                                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                  • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 23:41
                                    Pewnie, kto to jest najwybitniejszy polski geograf w historii. To tak jakby powiedzieć, że niektórzy opierając się na Bralczyku twierdzą, że "mur pisze się przez "u".
                                • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 23:42
                                  mam, przeczytaj sobie wyżej :-) Tygodnik Prudnicki, prowadzony przez kolegów dzialaczy tamtejszego PTTK jest równie wiarygodny jak gazeta wrocławska pisząca o Rafale D.
                            • Gość: znawca gór [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 19:40
                              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                              • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 21:19
                                Bardziej wiarygodny od jakiegoś znanego tylko w PTTK-owskim światku anonimowego faceta jest czechofil, bo on co prawda bredzi bzdury jak się gada o rowerach, ale na inne tematy zdarza mu się mówić rozsądnie. I wszyscy tutaj wiemy kto to jest czechofil. A kto to jest ten jakiś Matuszczyk - nie wiadomo, poza tym że piotruś kornel zaślinił całą klawiaturę jak pisał podekscytowaną relację że był u tego ktosia w biurze.

                                A to że ktoś napisał stertę makulatury to nie znaczy kompletnie nic. Ty, piotrusiu, też mógłbyś napisać przewodnik, a i tak już na podstawie twoich wypłodów wiemy że byłby nic nie warty. Chyba że dla maratończyka.
                                • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:09
                                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                  • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 17:52
                                    O, widzę że wróciłeś do swojej starej metody podkradania nicka.
                    • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 17:07
                      > A przebieg szlaku sprawdzałeś?
                      >
                      > Bo szlak wiedzie aż do Prudnika. I tam jest mój drogi ponad 40km zapierdzielani
                      > a asfaltem. Łacznie do Gór Opawskich, które to już w ogóle średnio do Sudetów p
                      > asują.
                      >
                      > Mówiłem- nie byłeś, nie wypowiadaj się. Prosiłem. A Ty się błaźnisz jeszcze gor
                      > zej.


                      Nic nie pisałeś o Prudniku, więc na drugi raz wypowiadaj się w sposób bardziej czytelny. A Góry Opawskie należą jak najbardziej do Sudetów, także nie wiem, kto się tu kompromituje...

                      • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 18:14
                        CHyba w/g wikipedii należą, bo w/g geografów nie należą. Pokaż mi Waść mapę Sudetów Wschodnich z uwzględnionymi Górami Opawskimi. Ułatwię Ci- nie ma.

                        Ja pisałem o Paczkowie i o tym, że się zgadzam z Kornelem. I prosiłem żebyś się nie błaźnił, a Ty dalej brniesz w swoje brednie. Prosiłem żebyś nie pisał jak nie wiesz, a Ty dalej walisz, że pisałem o Paczkowie.

                        Wytłumaczę Ci więc jak analfabecie. Oryginalny przebieg GSS, podobno postulowany jeszcze przez Orłowicza, zakładał jego koniec w Paczkowie. Niedawno grupa "działaczy" PTTK przedłużyła sobie szlak dokładając 40km płaskiego jak stół asfaltu, a jakieś 2 lata po tym fakcie ich kumple z Krakowa klepnęli po flaszce przedłużenie szlaku. Ich pech, że większość turystów ma niestety te ich 40km asfaltu głęboko gdzieś i w środowisku dalej obowiązuje przebieg Świeradów Zdrój- Paczków.
                        • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 18:50
                          > CHyba w/g wikipedii należą, bo w/g geografów nie należą. Pokaż mi Waść mapę Sud
                          > etów Wschodnich z uwzględnionymi Górami Opawskimi. Ułatwię Ci- nie ma.

                          Większość Sudetów Wschodnich leży po stronie czeskiej, po naszej zaś tylko niewielki ich fragment, nazywany właśnie Górami Opawskimi. I choćbyś tu się zapluł na śmierć, to nie zmienisz faktu, że Góry Opawskie należą geograficznie, a przede wszystkim geologicznie do pasma Sudetów. I nie tylko w wikipedii o tym piszą nieuku...

                          Góry Opawskie, czyli część Sudetów Wschodnich

                          > Wytłumaczę Ci więc jak analfabecie. Oryginalny przebieg GSS, podobno postulowan
                          > y jeszcze przez Orłowicza, zakładał jego koniec w Paczkowie. Niedawno grupa "dz
                          > iałaczy" PTTK przedłużyła sobie szlak dokładając 40km płaskiego jak stół asfalt
                          > u, a jakieś 2 lata po tym fakcie ich kumple z Krakowa klepnęli po flaszce przed
                          > łużenie szlaku. Ich pech, że większość turystów ma niestety te ich 40km asfaltu
                          > głęboko gdzieś i w środowisku dalej obowiązuje przebieg Świeradów Zdrój- Paczk
                          > ów.

                          W dupie mam wasze "środowisko", paru frustratów na krzyż i to wszystko. Dla mnie miarodajna jest opinia KTG PTTK, jako poważnej instytucji o zasięgu ogólnopolskim...

                          • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 19:25
                            No, jak PTTK jest poważne to ja Cię proszę... Skoro PTTK jest poważne to dawaj! Niech schronisko Murowaniec, zgodnie z regulaminem PTTK zacznie przyjmować turystów na glebę. Niech schroniska zaczną udostępniać kuchnię turystyczną.

                            Niech PTTK w końcu przyzna, że góry świętokrzyskie to nie żadne góry, tylko pogórze. Zgodnie zresztą z opinią dyrektora Świętokrzyskiego PN.

                            Wymieniać dalej brednie tej "poważnej" instytucji?
                            • Gość: znawca gór [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 19:46
                              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                              • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 20:25
                                Przez większość "prawdziwych turystów" chciałeś powiedzieć. Bo normalni turyści po prostu idą szlakiem ten kawałek który im pasuje traktując go jako pomoc nawigacyjną, a nie świętość którą się przechodzi od początku do końca i ani kroku mniej lub więcej - za to oczywiście biegiem z odparzonymi nogami w cuchnących onucach wciśniętych w stęchłe harcoki.
                                • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:12
                                  Takim "prawdziwym turystą" jestem na przykład ja. W życiu nie przeszedłbym całego GSS, bo już po dziesięciu kilometrach bolałyby mnie nogi. Poza tym mam brzuch, a im większy brzuch, to tym większa walka z grawitacją. Z tego powodu gardzę tymi, którzy przechodzą dziennie więcej niż 10 km, bo na pewno nie mają brzuchów, a co to za "prawdziwy turysta" bez brzucha? To jakiś wieśniak z odparzonymi nogami w cuchnących onucach wciśniętych w stęchłe harcoki, a nie turysta.
                                  • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 22:37
                                    Ja mam brzuch, lubię piwo i ostatnio jednego dnia przeszedłem czterdzieści. Co więcej- kolega, który ze mną szedł ma jeszcze większy, więc łącznie mieliśmy dwa brzuchy :D

                                    Tylko onuc nie mam :(
                    • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:01
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:16
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 22:41
                          Podobno jest poważny projekt przedłużego go do Kędzierzyna- Koźla :D
                        • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 22:51
                          > Swoją drogą po co znakować szlak, z którego nikt nie korzysta? Wielka mi atrakc
                          > ja leźć 40 km przez pola. Dlatego moim zdaniem szlak powinien kończyć się w Pac
                          > zkowie, a nie w Prudniku. Jak szlak jest górski, to niech będzie górski. Nie ró
                          > bmy sobie jaj, bo za chwilę okaże się, że Główny Szlak Sudecki wyznakuje się pr
                          > zez Legnicę, bo taka będzie ambicja tamtejszych działaczy.

                          Rozpatrując ten problem od tej strony można śmiało stwierdzić, że GGS powinien kończyć się na wschodzie właściwie już w Złotym Stoku. Doprowadzenie go do Paczkowa według Kornela powinno już być nadużyciem, ponieważ fragment tego szlaku od Złotego Stoku do Paczkowa niczym się nie różni od dalszej jego części do Prudnika. Nikt mi nie wmówi, że Błotnica i Kozielno to wioski o górskim charakterze i czymkolwiek różnią się od Piotrowic Nyskich...
                          • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 23:39
                            Pewnie by i można było. Tylko problem jest taki, że koniec w Paczkowie (pewnie ze względu na to, że dawno temu był z Paczkowa dogodny wyjazd koleją żelazną) wymyślił jeszcze niejaki Mieczysław Orłowicz.

                            Inna sprawa, że właśnie znajomy, były działacz PTTK wyjaśnił, że wszelkie uchwały KTG dotyczące przebiegu GSS nie mają siły sprawczej, bo za zatwierdzanie nowych szlaków i ich nazw odpowiada tylko i wyłącznie ZG PTTK, a ten we wspomnianej sprawie milczy.
                            • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 22.08.12, 23:51
                              > Pewnie by i można było. Tylko problem jest taki, że koniec w Paczkowie (pewnie
                              > ze względu na to, że dawno temu był z Paczkowa dogodny wyjazd koleją żelazną) w
                              > ymyślił jeszcze niejaki Mieczysław Orłowicz.

                              "Dawno temu", kiedy ten szlak był projektowany, można było dojechać koleją także do Złotego Stoku, poza tym M. Orłowicz nie miał nic wspólnego z projektowaniem tego szlaku, ponieważ nie żył już od dobrych paru lat. Poczytaj troszkę zanim walniesz na forum kolejnego babola...

                              > Inna sprawa, że właśnie znajomy, były działacz PTTK wyjaśnił, że wszelkie uchwa
                              > ły KTG dotyczące przebiegu GSS nie mają siły sprawczej, bo za zatwierdzanie now
                              > ych szlaków i ich nazw odpowiada tylko i wyłącznie ZG PTTK, a ten we wspomniane
                              > j sprawie milczy.

                              Taa jasne. KTG uchwala coś bez wiedzy i zgody Zarządu Głównego... Zmień sobie lepiej kolegów albo przestań ćpać...
                              • Gość: znawca Sudetów [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 02:26
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                              • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.12, 09:50
                                Czechofil, Ty udajesz, czy poważnie?

                                W dniu 24 października 1947 r. odbyło się w Jeleniej Górze posiedzenie Międzyoddziałowej Komisji Sudeckiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. W zebraniu tym uczestniczył również Mieczysław Orłowicz jako przedstawiciel ZG PTT. Podjęto wówczas decyzję o wyznakowaniu kolorem czerwonym głównego szlaku sudeckiego, który prowadziłby przez najciekawsze pasma Sudetów. Ustalono, że szlak będzie się zaczynał w Paczkowie i miał następujący przebieg: Złoty Stok – Jawornik – Lądek Zdrój (...) – Wysoki Kamień – Kwarc (obecnie Izerskie Garby) – Czerniawa Zdrój, gdzie koniec szlaku.

                                Jeszcze jakieś złote myśli?

                                Kończę z Tobą dyskusję, bo do niczego nie prowadzi. O turystyce pojęcia nie masz, o geografii pojęcia nie masz, o historii turystyki pojęcia nie masz.
                                • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 24.08.12, 09:04
                                  > W dniu 24 października 1947 r. odbyło się w Jeleniej Górze posiedzenie Międz
                                  > yoddziałowej Komisji Sudeckiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. W zebraniu
                                  > tym uczestniczył również Mieczysław Orłowicz jako przedstawiciel ZG PTT. Podjęt
                                  > o wówczas decyzję o wyznakowaniu kolorem czerwonym głównego szlaku sudeckiego,
                                  > który prowadziłby przez najciekawsze pasma Sudetów. Ustalono, że szlak będzie s
                                  > ię zaczynał w Paczkowie i miał następujący przebieg: Złoty Stok – Jaworni
                                  > k – Lądek Zdrój (...) – Wysoki Kamień – Kwarc (obecnie Izersk
                                  > ie Garby) – Czerniawa Zdrój, gdzie koniec szlaku.

                                  >
                                  > Jeszcze jakieś złote myśli?

                                  Co w żaden sposób nie dowodzi, że M. Orłowicz osobiście wyznaczył ten szlak. Przypisuje mu się jedynie wyznaczenie wschodniej części Głównego Szlaku Beskidzkiego, a Główny Szlak Sudecki został nazwany jego imieniem w 1973 roku, czyli aż 14 lat po jego śmierci...
                                  • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.12, 10:41
                                    To jednak żył jak wyznaczali szlak? :-)

                                    A po szczegóły zwróć się do PTTK w Prudniku, bo przy okazji tego całego zamieszania to ich historyk dokładnie opracował historię GSS i jednoznacznie stwierdził, że wymyślił go Mieczysław Orłowicz.
                                    • czechofil Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz 24.08.12, 11:03

                                      > To jednak żył jak wyznaczali szlak? :-)

                                      Żyło wtedy jeszcze paru innych gości, np. Stalin, Bierut i Maria Koterbska...
                                      • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.12, 12:15
                                        Czechofil, Ty nie jesteś w stanie przyznać się do błędu?

                                        Tak z czystej ciekawości pytam, bo odpowiedź znam.
                      • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 22:36
                        Problem jest taki, że leśne dziadki zamiast likwidować ten asfalt- Układ Warszawski już nie istnieje, jego ograniczenia też, jeszcze go dowalają.
            • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:00
              > Ja też lubie przejścia na czas i mam w tym niejakie doświadczenie.

              Słuchaj, jak ktoś lubi, niechże sobie nawet biega po górach. Mnie to doprawdy nie wadzi, bo niczy czemu?...

              > ięc wprost- Ktoś, kto po prostu ma kiepską kondycję i nie wydaja

              ...tylko niech nie wygłupia się z robieniem z tego religii i pitoleniem że kto nie lubi sprintów po Czerwonych Wierchach ten na pewno jest niezdarą.
    • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 21:23
      > Że niby szlakarz ma na trzy lata wstecz uzgadniać z leśnikami, które drzewo zos
      > tanie ścięte, a które nie? Błaźnisz się coraz bardziej, dziecko. Kolejny raz po
      > kazujesz, że nie masz pojęcia o znakowaniu szlaków, klapkowiczu.

      Tak jest, do tego właśnie powinien dążyć. Żeby nauczyć leśników liczenia się z potrzebami turystów. Szlakarz powinien prosić o pozostawianie drzew oznaczonych szlakiem, o informowanie go jeżeli coś w topografii terenu się zmienia, a także z własnej inicjatywy dowiadywać się co nowego na jego terenie i czy nie trzeba gdzieś pójść z pędzlem i farbą.

      Ale dla kornelka to jest niepojęte, bo on nie rozumie co to jest solidne wykonywanie swojej pracy, za to wielbi przaśną bylejakość i zapach przepoconych onuc.
      • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.12, 22:20
        Kornelek pewnie sam pracuje na odwal się i nie mieści mu się w głowie, że inni mogą porządnie wykonywać swoją pracę. Znakarz powinien mieć wszystkie drzewa policzone i zanotowane w notesiku, albo zaznaczone na mapie. Co kilka dni powinien kontrolować, czy wszystkie stoją, a jak któregoś nie ma, to przecież zawsze może posadzić nowe. W ten sposób i turyści będą zadowoleni i las nie ucierpi. Taka jest moja wizja znakarstwa szlakowego w Polsce i im szybciej zostanie ona wprowadzona, tym lepiej dla rozwoju turystyki w naszym kraju.
        • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 22:42
          Aha, fajna teoria. Najbliżej Wrocławia- Ślęża. Tam doskonale widać, że szlakarze robią sztukę, często po prostu zamalowując pracę innych i robiąc znaki na "własnych" drzewach..
      • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.12, 22:35
        To jest piękna utopia. Pilarze przejmujący się turystami. Pewnie wtedy dałoby się przejść GSS na odcinku Jedlinka- Grządki bez konieczności przeprawiania się przez kałużę na całą szerokość szlaku (bokiem się obejść nie da, bo Buczyna rośnie idealnie gęsta), czy próbować się przebijać przez rozwalone wszędzie gałęzie.
        • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 06:55
          Wiesz, pilarze to przecież nie jest banda zarozumiałych debili tylko kolesie jak wszyscy inni. Jak się przyzwyczają do tego że mają nie robić uciążliwych dla turystyki zniszczeń to ich nie będą robić. Oczywiście to wymaga podejścia do nich "od góry", żeby najpierw zrozumiało to ich kierownictwo, ale da się. Dało się przecież z budowlańcami - niektórzy już nawet sprzątają po sobie ;-) A jak wyraźnie zapowiedzieć że mają robić ostrożnie i nie niszczyć otoczenia to w dużym stopniu się udaje. Wiem choćby po własnej budowie, a wcale na niej nie siedziałem 24/7 żeby lać batem.

          A tak zmieniając temat to widzę że moderator sobie poszalał normalnie jak drwal bez nadzoru w lesie ;-)
          • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.12, 09:55
            Nie da sie. Od trzech lat z jednym z oddziałów PTTK próbowaliśmy oficjalnie wymusić posprzątanie niemożebnego burdelu pozostawionego w jednej z części Sudetów (nie Sowich, za to całkiem bliziutko, jakieś 4-5 godzin niewysiłkowego marszu), efekt tego jest taki, że w ramach "rewanżu" pilarze zrobili na nim jeszcze większy bajzel.

            Ścieżka rozryta jest do miękkości i konsystencji bagna, ucięte gałęzie są rozrzucone w poprzek tak, że praktycznie trzeba o 10 metrów obok ścieżki iść lasem.
            • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 15:34
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 18:07
                O, a to jest ciekawe. Wygląda na to że do zabawy włączył się jakiś znudzony admin z Agory i nie tylko usuwa co popadnie, ale do kompletu zaczął się bawić w podmienianie treści postów. Różne rzeczy robiło forum Wyborczej ale takich grubych kantów jeszcze nie widziałem. Cóż, mały ludziku. Baw się póki możesz, bo za takie zgrywy naczalstwo złapie cię za pysk jak tylko rozejdzie się po ludziach co tu się może przytrafić internaucie.
                Bo wiesz, Agora trzyma to forum żeby tu było dużo ludzi. Jak pójdzie hyr że pisząc tu człowiek się naraża na firmowanie własną twarzą jakichś fałszywek to wiesz co się stanie z forum? No właśnie.
                • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 18:37
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.12, 14:55
      Oficjalnie- od znajomego leśniczego. Odpowiedni oddział PTTK jako zarządca szlaku zwraca się do odpowiedniego nadleśnictwa i nadleśnictwo powinno usunąć szkody.

      Jak to działa widać wyżej.

      Inny przypadek- Z Przełęczy Jugowskiej do Bielawy można pójść taką starą niemiecką drogą, szlakiem rowerowym. przy wejściu z obu stron brak informacji. Mniej więcej w środku kupa maszyn, zwózka, ścinka, a wokół lawirujący turyści i kolarze górscy. Sobota, połowa września zeszłego roku. Ciepły słoneczny dzień.
      • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 15:10
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.12, 16:47
          A dlaczego mnie pytasz? Ja nie jestem ani pracownikiem nadleśnictwa, ani członkiem PTTK. Natomiast sądząc z działań oddziałów PTTK odpowiadających za Góry Sowie doskonale widać, że PTTK nie robi nic. Autostrada z Jugowskiej na Wielką Sowę ma już alternatywne pasy ruchu, bo oryginalny przebieg szlaku to jedna wielka błotno-kamienna rynna. Wiaty są zdemolowane, wieża na Kalenicy gnije.

          Tamtejsze nadleśnictwo nie jest o wiele lepsze, bo nie raz widziałem na terenie parku krajobrazowego quady, skutery śnieżne, samochody terenowe, a motocykle crossowe widziałem nawet w rezerwacie ścisłym "Bukowa Kalenica".
          • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 16:57
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.12, 18:38
              Skąd? Ja Cię proszę... Wiesz dlaczego PTTK nie chce sie pozbyć schronisk? Bo schroniska to żyła złota, do której praktycznie nie trzeba dokładać, bo większość remontów i tak zwali się na najemców.

              Dla zobrazowania tematu- miesięczny czynsz w jednym z PTTKowskich schronisk w Sudetach to 36 tysięcy złotych.

              Naprawdę sądzisz, że PTTK nie stać na wywalanie 1000 złotych na farbę do pomalowania wieży widokowej? Albo powiedzmy 5 tysięcy na postawienie porządnej wiaty ze stryszkiem do spania na przykład na Polanie Wigancickiej? Tylko, że z takiej wiaty nie będzie kasy. Lepiej przerobić na hotel dla niemieckich turystów schronisko na Hali Szrenickiej (co właśnie ma miejsce).
              • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 19:00
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.12, 19:11
                  Ale co ma cena noclegu u najemcy do czynszu pobieranego przez PTTK? Poza tym- przy tym poziomie, który oferuje PTTK to i 30 złotych jest za dużo. Chociaż nie wiem... Nie sypiam w schroniskach z definicji. Poza tym- akurat najemcy schronisk rżną na wszystkim. Najlepszym przykładem jest Andrzejówka, gdzie czeskie piwo lane kosztuje 7 złotych za pół litra. To samo piwo w hurtowni kosztuje 1.80 (w przeliczeniu na pół litra). A pod Andrzejówkę spokojnie można podjechać ciągnikiem z naczepą.

                  Wieża na Kalenicy jest stalowa. Trzeba ją tylko odmalować hammerite. Można toto stosować bezpośrednio na rdzę i sądząc z płotu na moim ogródku ten sposób działa.

                  Z wiatami też nie widzę problemu. Najnowsza wiata w Sowich, nieco na uboczu, poza "nurtem" turystycznym ma się świetnie i to bez pilnowania. Dobrze mają się też wiaty postawione przez związek gmin wałbrzyskich, czy jak to się tam nazywało.
                  • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 19:51
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 23.08.12, 20:34
                      Na Śnieżnik nie ma dojazdu? Owszem jest i to szeroką i wygodną drogą. Zresztą schronisko na Śnieżniku zasługuje na zmianę dzierżawcy, bo ten pan, który na nim siedzi to jest...

                      A skąd dzierżawcy mają wziąć? Tamto schronisko, które ma taki czynsz bez problemu generuje zyski. Zresztą nie słyszałem nawet narzekań z najbardziej zabitej bacówki w Beskidach.

                      A wiaty? Wiaty stawia się na zasadzie "dzień dobry, chcielibyśmy postawić wiatę tu i tu" Odpowiedź brzmi tak- "Dobra, byle nie trzeba było do tego dopłacać". I koniec- trzeba tylko chcieć. Ale skoro już się odmalowało oznaczenia GSS na swoim terenie to się myśli, że starczy.
                      • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 00:15
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.12, 00:38
                          Schronisko na Szczelińcu (tak się ta góra nazywa) nie potrzebuje dojazdu, bo z tyłu ma, o czym nie każdy wie, wyciąg transportowy i to nim bezpośrednio idzie transport dół- góra i odwrotnie.

                          Problem jest w tym, że PTTK jest cholernie bogatym stowarzyszeniem, a nie daje nic w zamian- chociaż podobno łaskawie niedługo będą dawali możliwość ubezpieczenia swoim członkom. W końcu może nie trzeba będzie być członkiem Alpinverein.

                          PTTK nie ma też żadnego interesu w znakowaniu nowych szlaków, czy konserwacji istniejących, a znakuje. Konserwować nie konserwuje, konserwują tylko parki narodowe.
                          • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 02:12
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.12, 10:39
                              PTTK może Cię dowolnie okłamywać, ale tam są dowolne pieniądze, które generują najbardziej zyskowne schroniska. Takie schroniska są zresztą dotowane- patrz pięć milionów złotych dla piątki, kilka milionów na przerobienie hali szrenickiej na hotel i tym podobne.

                              Dla Twojej wiadomości- parki narodowe mogą i konserwują szlaki. Żeby daleko nie szukać- ostatni kretyński remont szlaku Łomniczką do Domu Śląskiego. Szlak zamknął KPN- o czym zresztą radośnie poinformował i KPN go "wyremontował" czyli przerobił na autostradę z równiutką nawierzchnią.
                              • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 14:51
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.12, 16:57
                                  Schroniska są zawsze rentowne- bo latem zarabiają tyle, że potem przez 9 miesięcy mogą stać puste. A może mogą świadczą przypadki nieprzyjmowania turystów zimą ze względu na remont!

                                  A od remontowania szlaków poza PN jest PTTK i nadleśnictwa. W zależności od powodu powstania erozji.
                                  • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 17:28
                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                    • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.12, 21:49
                                      Ja też słyszałem różne bajki jakie to PTTK jest biedne. A potem poznałem działaczy tego biednego PTTK i mi przeszło.

                                      Poza tym- pewnie, że uważam. Mój ulubiony pensjonat w Bieszczadach oferuje nocleg dla dwóch osób w pokoju z łazienką za 50 złotych za dobę. W komforcie znacznie wyższym niż PTTK.
                                      • Gość: 45 Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 23:50
                                        Za 50 zł z łazienką dla 2 osób to jakiś wyjątek. Przeważnie za tyle można dostać nocleg dla jednej osoby. A nawet więcej. Potrafiłbyś podać jakieś dowody, że działacze PTTK to tacy bogacze jak piszesz? Znam kilku z nich i wiem, że większość z nich to stare dziadki, które przeważnie swoją pracę wykonują społecznie.
                                        • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.12, 09:44
                                          Ale mówisz o tych lokalnych czy tych z ZG PTTK?

                                          Bo te lokalne są zazwyczaj tak przerażające, że nie dziwię się, że wycieczka na Ślężę z 5km afsaltu ma więcej GOT niż 10km po Wałbrzyskich...
                                          • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.12, 14:27
                                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                            • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.12, 22:27
                                              Na Ślężę nie ma asfaltu? A skąd liczysz GOT? Od Przełęczy Tąpadła, czy spod schronu na dole? To policz sobie na przykład z Sulistrowic.

                                              A w Wałbrzyskich nie ma opcji 10km w doł. Tam na 20km jest średnio 2km deniwelacji.

                                              Mnie to zasadniczo wali, bo ja chodzę za dużo i za szybko żeby mnie PTTK obchodziło, a rocznie można robić tylko jedną odznakę (pewnie żeby nowocześni turyści nie klepnęli wszystkich w jeden rok).

                                              Poza tym- mnie naprawdę nie obchodzi w co Ty wierzysz. Jakby PTTK było takie biedne jak udaje jak jest, to by dawno posprzedawało nierentowne bacówki w Beskidach. A jakoś broni się przed tym jak Zawisza przez Turkiem.
                                              • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 00:12
                                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                                • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.12, 01:27
                                                  Nie no, nigdy nie byłem. Ostatnio dzisiaj. Z Sulistrowic jest asfalt. A może raczej z Sulitrowiczek, bo jakiś kretyn zmienił przebieg szlaku z Radunii przez Sulitrowiczki koło Zalewu. Przedtem szło się w górę i od razu w las. To się pewnie nie spodobało nowym właścicielom terenu i przebieg szlaku zmieniono- teraz się zapierdziela w lewo asfaltem :-) Pisać dalej? Chociaż może być trudno, bo akurat moja mapa ślęży ma datę 1929 i jakieś dziwne niemieckie napisy.

                                                  Co do deniwelacji w Wałbrzyskich, pisałeś brednie o samych zejściach na 10km. Więc Ci odpisałem, że takie rzeczy nie występują- najpopularniejszy szlak- PTTK Wałbrzych Główny, powiedzmy Andrzejówka- od razu podejście na Zamkową Górę, zejście do zabudowań i potem znowu lekko pod górę, trawers Borowej i w zależności od opcji kolejny trawers, albo przejście przez dwie górki, zlot w dół, potem znowu w górę aż do Rogowca, a potem zależnie od opcji- albo przez góreczki niebieski/czerwony, albo przez świetną dolinę i w górę do Andrzejówki- póki się da, bo podobno szlak ma być zamykany na zimę, żeby sobie narciarze mogli na nartach po szlaku przebiegać :-) Potem powrót powiedzmy Przez Bukowie GSS i niebieskim przez Unisław. Niewiele ponad 20km, około 1300 metrów podejść, 1200 metrów zejść.

                                                  Poza tym- kpisz, czy o drogę pytasz? Prywaciarz się zawsze utrzyma- patrz schronisko Sowa, które niekoniecznie przyjmuje na nocleg turystę plecakowego, mimo pustego schroniska. Za to dobudowuje salkę taneczną, żeby organizować wesela :-) Pisać dalej? Może przykłady Bieszczadzkie, gdzie prywaciarze zakładają własne schrony w miejscach, o których PTTK nie pamięta, czyli na przykład okolicach Nowego Łupkowa i takie miejsca mają się dobrze, bo to są miejsca dla prawdziwych turystów, a nie niedzielnych onanistów ze sprzętem za 10 tysięcy nie umiejących nawet rozbic namiotu :-)
                                                  • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 04:04
                                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                                  • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.12, 11:18
                                                    A :-) Bo dla Ciebie szlak turystyczny to jest tylko na szczycie? A ja głupi całe życie myślałem, że jest od miejsca w którym się zaczyna, co miejsca w którym się kończy. Chociaż akurat faktycznie- 99% szlaków w Polsce nie ma zaznaczonego początku/końca (nawet GSS nie ma porządnie zaznaczonego startu/końca). Inna sprawa, że Niemcy na Ślęży potrafili nie zrobić nawet kawałeczka asfaltu, za to potrafili zrobić 10 różnych punktów widokowych w masywie.

                                                    Z tymi Wałbrzyskimi znowu pokazałeś, że w górach nigdy chyba nie byłeś. Podałem Ci deniwelację rozbitą na składowe- podejścia i zejścia. Więc jeśli pójdziesz odwrotnie- czyli zaczniesz niebieskim to od razu masz podejście. Różnica będzie taka, że ta sama deniwelacja 2.5km będzie miała składową- podejście 1200 metrów, zejście 1300 metrów :-)

                                                    Przepraszam, a jaki problem żeby dojechać na Śnieżnik samochodem? Jest normalna droga. Problemem Śnieżnika jest jego najemca. Jeśliby PTTK w końcu zmieniło najemcę to schronisko w końcu zmieniłoby swój obraz w oczach turystów. A obraz jest taki, że jest drogo, jest smród, brud i bieda. Na Hali Izerskiej zresztą dość podobnie- nawet w jednym z polskich pism górskich jest opisana sytuacja z Hali Izerskiej. Na którą zresztą też bez problemu da się dojechać samochodem.

                                                    Prawdziwi turyści są nieliczni? Dobre, dobre. Mi się wydaje, że liczni. Chyba, że turystą w ogóle próbujesz nazywać stonkę ziemniaczaną z równi pod śnieżką, czy innego giewontu ;-)

                                                    P.S. Co do tej Ślęży- może chcesz się przekonać jak Niemcy robili szlaki na Ślęży to zapraszam. Chętnie pokażę. Ale pewnie będziesz się bał ;-)
                                                  • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 14:19
                                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                                  • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.12, 20:39
                                                    Pisałem o szlaku na Ślężę. To gdzie się kończy szlak nie ma znaczenia. Znaczenie ma gdzie szlak się zaczyna. A szczególnie skąd i jak liczone są GOTy. A zarówno na czerwonym z Sulistrowiczek, czarnym trawersującym podstawę jak i niebieskim z Górki jest asfalt.

                                                    Ale od końca- nie wiem czy mnie sprawdzasz, czy piszesz poważnie. Ale jak dla Ciebie wejście na Borową czy Chełmiec to jest wycieczka w góry, to jesteś dla mnie właśnie stonką.

                                                    Z tymi 10km to też palnąłeś z kapelusza, bo na Borową jest jeden szlak- czerwony z Wałbrzycha Głównego. Raptem wszystkiego 3-3.2km. Z tym, że pierwsze 300 metrów jest w dół, albo po płaskim. Potem jest pod górę z dwoma siodłami- więc nijak nie wychodzi 10km. Z Chełmcem jest podobnie :-)

                                                    Poza tym- co ma za znaczenie czy jest rezerwat, czy nie. Na Wielką Sowę regularnie jeżdzą wyprawy off-roadowe terenówkami i nikt nie reaguje. Na Bukową Kalenicę co weekend wjeżdżają motocykliści na crossach i nikt nie reaguje. Że jest rezerwat? A kto by się tym przejmował? Przecież nie off-roadowa szlachta.

                                                    To jak, jedziemy na tę Ślężę?
                                                  • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 22:01
                                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                                  • Gość: Makaron Re: Po co znakować szlaki? Bez turystów jest cisz IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.12, 22:56
                                                    A na Ślężę czerwonym z Sulistrowiczek się nie da dojść? No chyba, że wejście na Ślężę jest dla Ciebie możliwe tylko niebieskim, żółtym i czerwonym z Tąpadła. A tak się składa, że czerwonym da się wejść także z Sulistrowiczek :-) Chociaż faktycznie to nawet zza Olesznej, z Jordanowa?

                                                    Borowiec i Chełmiec to dla mnie parchy. Chełmiec jest kretyńsko umieszczony i nie warty uwagi, bo z Chełmca porządnie da się pójść tylko w masyw Trójgarbu, a potem się i tak kończy na asfalcie. No chyba, że niebieskim do Boguszowa i potem w Masym Dzikowca.

                                                    Nieważne, czy to są najwyższe góry, bo KGP to jest jakiś kolejny szmelc dla GOT. Sens ma tylko zimą i tylko pod warunkiem, że robi się ją szybkościowo. W Wałbrzyskich jest wiele innych ciekawych miejsc. Szczególnie jeśli powszechnie (chociaż błędnie) określimy tą nazwą także góry Suche i Kamienne (jeśli nie wiesz, że taka nazwa pokutuje, to tym bardziej jesteś stonką). Czyli szczególnie pasmo graniczne- praktycznie niechodzone, a jakie piękne.

                                                    Po co na Ślężę- przekonasz się :-)
                                                  • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 01:07
                                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: 45 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 18:32
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka