Dodaj do ulubionych

"Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem

04.01.13, 15:48
A gdyby to był york to byś zareagowała kobieto? Chyba amstaff? To nie wiesz co to jest amstaff? A może to był pitbull Red Nose lub bullterrier? To, że społeczeństwo cierpi na ksenofobie oznacza, że nieznane ma być przeganiane bez względu na to czy jest zagrożenie czy nie? Jeśli szukasz dziury w całym to faktycznie załóż sobie kaganiec i won do garów.
Obserwuj wątek
    • dwservicepl "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 04.01.13, 15:53
      Dodam jeszcze, że amstaff uznany za rasę niebezpieczną i smycz we Wrocławiu nie jest obowiązkowa, wystarczy kaganiec. Poza tym park południowy jest znanym miejscem ze szkoleń psów tej rasy. Współczuje obywatelce, która poruszyła ten niezwykle ważny temat i redaktorowi, którego poniosła wyobraźnia, choć z tego co widać to żadna nowość, pismak jest zbyt ograniczony by widzieć sprawy takimi, jakie są. Nakręcanie się na pierwszym miejscu. Brawo.
      • dwservicepl Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 15:54
        Dodam jeszcze, że amstaff NIE JEST uznany za rasę niebezpieczną i smycz we Wrocławiu nie jest obowiązkowa, wystarczy kaganiec. Poza tym park południowy jest znanym miejscem ze szkoleń psów tej rasy. Współczuje obywatelce, która poruszyła ten niezwykle ważny temat i redaktorowi, którego poniosła wyobraźnia, choć z tego co widać to żadna nowość, pismak jest zbyt ograniczony by widzieć sprawy takimi, jakie są. Nakręcanie się na pierwszym miejscu. Brawo.
        • wromario Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:16
          uchwaly.um.wroc.pl/uchwala.aspx?numer=XXXII/1089/09
          § 10.2.3
          zwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone w miejscach mało
          uczęszczanych przez ludzi
          tylko wówczas, gdy pies ma założony
          kaganiec, a osoba, z którą przebywa w tym miejscu ma możliwość
          sprawowania nad nim bezpośredniej kontroli, oznaczającej
          właściwą reakcję psa na komendę opiekuna w każdej sytuacji.

          Dodatkowo polecam:

          so.pwn.pl/zasady.php?id=629738
          oraz (chyba przede wszystkim):

          dobre-wychowanie.blogspot.com/search/label/Kultura%20Osobista
          Miłej lektury.
          • Gość: owner Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 16:22
            trochę nie rozumiem po co baba (czy facet?) autor listu wtrąca się do zabawy z psem który nikomu nie przeszkadza i nic nie robi? Dla sportu ta nadgorliwośc to i odpowiedź "paniusi" była adekwatna.

            Amstaff pod warunkiem że tonie jakiś odrzut z hodowli w rękach dresiarza to pies który nigdy i dla nikogo nie jest groźny. Rouzmiem że autor listu miał niezaspokojoną potrzbę pouczenia kogoś
            • Gość: v Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.13, 18:29
              Gość portalu: owner napisał(a):
              >to pies który nigdy i dla nikogo nie jest groźny.

              Szczególnie to NIGDY jest wręcz rozczulające.
              Wiem coś o tym i muszę z tym żyć! Niestety nie da się zapomnieć...

              • Gość: gg Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.13, 14:36
                www.rmf24.pl/fakty/polska/news-amstaf-ciezko-pogryzl-piecioletnia-dziewczynke,nId,774044
            • Gość: wrocławianka Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.finemedia.pl 04.01.13, 23:43

              Sądząc po stylu wypowiedzi właścicielki obstawiam, że jest dresiarą, na pewno mentalną. Normalny człowiek powiedziałby kobiecie w normalny sposób, że przecież pies się musi wybiegać i lepiej, gdy to robi w parku pod okiem właściciela, a nie biega luzem po chodnikach. Dresiara natomiast zagroziła poszczuciem. Jakby mi tak odpowiedziała, wyjęłabym gaz z torebki i zapytała, jak by na to zareagowali oboje z pieskiem. W każdym razie poniższa twoja uwaga
              > Amstaff pod warunkiem że tonie jakiś odrzut z hodowli w rękach dresiarza to pie
              > s który nigdy i dla nikogo nie jest groźny.
              tu nie pasuje, bo mamy do czynienia z dresiarą, w której rękach i york stanie się niebezpieczny

          • dwservicepl Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:23
            Dodatkowo to możesz wyłączyć komputer przed napisaniem postu. Takie śmieszne wypowiedzi możesz sobie na lodówce przyklejać. Z tego co widzę nikt nie prosił o poradę prawną. Pomijam już to, że równo nad Twoim postem pisałem o kagańcu zamiast smyczy. Ale cóż. Czytanie ze zrozumieniem boli, przecież trzeba nabijać posty.
            • wromario Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:37
              Jak widać - rozminąłeś się z prawdą, pies w parku musi być prowadzony na smyczy.

              Zamiast grzecznie przeprosić i podziękować, brniesz dalej w obrażanie ludzi.

              Wyraźnie domagasz się skarcenia czy choćby jakiejś lekkiej lekcji ogłady.
              Moim zdaniem dobra byłaby smycz i kaganiec ;)

              • dwservicepl Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:46
                wromario napisał:

                > Moim zdaniem dobra byłaby smycz i kaganiec ;)

                Na szczęście Twoje zdanie jest tylko Twoje i możesz go użyć zamiast papieru w WC.
                • Gość: Mam typek dwservicepl IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 21:10
                  dwservicepl z twoich wypocin jasno wynika, że jesteś swołocz rzymsko-katolicka i kochasz ludzi "inaczej":) buhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                  • Gość: Blah Re: typek dwservicepl IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 21:25
                    Zbiór postów uzytkownia dwservicepl i wszystko jasne
                    tnij.org/dwservicepl
                    Generalnie, nie ma postu, w krórym kogos by nie zaatakował, lub nie obraził. Taki sobie troll internetowy
                • tbernard Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 05.01.13, 10:09
                  > Na szczęście Twoje zdanie jest tylko Twoje i możesz go użyć zamiast papieru w W
                  > C.

                  Ale ja się z tamtym zdaniem też zgadzam. Tak więc rozmijasz się z prawdą z tym tylko.
                • Gość: Pete Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.oxfd-bam-1.adsl.virginmedia.com 05.01.13, 10:48
                  dwservicepl - jestes krotko mówiąc burakiem (używając delikatnego określenia). Nie życzę sobie aby pies latał bez kagańca i nie był pod opieką w miejscu publicznym, a takim jest park. Kilka przypadków miałem w swoim życiu że pies skoczył na mnia lub dziecko ze mna przebywająca, ubrudził, przewrócił. A właściciel? Albo gemba na kłódkę albo tylko " przecież on nie ugryzł".
                  A jak by KUR..A UGRYZŁ?? TO CO WTEDY? Wiec przymnknij swoją buzię i dostosować się pora do zasad współżycia społecznego.
                  • Gość: m Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.01.13, 17:11
                    Pete, jesteś głąbem. Po pierwsze: nie krotko tylko krótko. Po drugie: psy nie latają. Po trzecie: nie gemba tylko gęba. Po czwarte: nie "dostosować się pora" tylko "pora się dostosować". Wróć do podstawówki. Pozdrawiam chłodno. Właściciel psa, który nie chodzi w kagańcu (pies, nie właściciel).
                    • tbernard Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 06.01.13, 13:12
                      A coś oprócz błędów językowych coś sensownego na temat potrafisz powiedzieć?
                  • tomaskus Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 23.08.14, 12:21
                    Gość portalu: Pete napisał(a):

                    > dwservicepl - jestes krotko mówiąc burakiem (używając delikatnego określenia).
                    > Nie życzę sobie aby pies latał bez kagańca i nie był pod opieką w miejscu publi
                    > cznym, a takim jest park. Kilka przypadków miałem w swoim życiu że pies skoczy
                    > ł na mnia lub dziecko ze mna przebywająca, ubrudził, przewrócił. A właściciel?
                    > Albo gemba na kłódkę albo tylko " przecież on nie ugryzł".
                    > A jak by KUR..A UGRYZŁ?? TO CO WTEDY? Wiec przymnknij swoją buzię i dostosować
                    > się pora do zasad współżycia społecznego.

                    Mam cie w dupie
            • Gość: wrocławianka Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.finemedia.pl 04.01.13, 23:47

              Po pierwsze park, szczególnie okolice pomnika w Paku Południowym to nie miejsce mało uczęszczane, więc jednak tamta porada prawna była przydatna, szkoda, że nie zrozumiałeś.

              Po drugie, skoro właściciela rzucała psu piłkę, to chyba raczej kagańca nie miał, no chyba, że masz jakieś doświadczenie w łapaniu piłki mimo skucia mordy kagańcem i potwierdzasz, że jest to możliwe. Jeśli jednak jest to niemożliwe, to po co twoja durna uwaga o tym, że smycz nie jest potrzebna, wystarczy kaganiec, skoro i tak go nie było?
        • sondasz Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 19:27
          Gościu, puszczaj co chcesz i gdzie chcesz, ale kiedy przechodzę łap to i trzymaj. Nie życzę sobie, żeby twój pies do mnie podchodził i obwąchiwał. Czując się zaatakowanym bronię się w takich sytuacjach.
        • Gość: qwert Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: 78.8.107.* 13.03.14, 09:21
          Głupi jesteś. Park nie jest miejscem szkoleń. A sposób na takie psy jest jeden. Pistolet i w przypadku ataku zastrzelić gada.
      • Gość: bezsmyczy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.01.13, 16:34
        dwservicepl mógłbyś zacytować przepis, który mówi, że wystarczy tylko kaganiec? Albo wogóle będę wdzięczny jak podasz akt prawny i pozycję to sobie sam poczytam. Z góry dziękuję.
        • dwservicepl Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:45
          Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Wrocławia: Rozdz. 1 §10 pkt. 3.

          Przypominam, że nikogo poza marudą i właścicielką psa nie było. Dodatkowo pkt 3 tegoż artykułu można interpretować jako zabezpieczenie na wypadek pojawienia się większej ilości przechodniów.
          • Gość: Rafał Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 19:58
            Z wspomnianego przez Ciebie regulaminu wynika, że pies powinien być na smyczy - poniżej jego pełna treść. Nie wprowadzaj ludzi w błąd i uszanuj to, że nie każdy zna się na psach. Park to nie jest miejsce mało uczęszczane przez ludzi, niezależnie od tego ile osób się w danym momencie w nim znajduje. Jeśli chociaż jedna osoba czuje się zagrożona to wystarcza to zastosowania przepisu z podpunktu 1-ego.

            2. W miejscach publicznych zwierzęta domowe, w szczególności psy, mogą przebywać wyłącznie pod nadzorem osoby, która jest zdolna do sprawowania kontroli nad zachowaniem się zwierzęcia, z uwzględnieniem następujących zasad:
            1) psa należy prowadzić na smyczy z zastrzeżeniem pkt 3;
            2) psy należące do ras uznawanych za agresywne oraz psy, które zachowują się agresywnie w stosunku do ludzi i innych zwierząt, należy prowadzić
            w kagańcu;
            3) zwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi tylko wówczas, gdy pies ma założony kaganiec, a osoba,
            z którą przebywa w tym miejscu ma możliwość sprawowania nad nim bezpośredniej kontroli, oznaczającej właściwą reakcję psa na komendę opiekuna w każdej sytuacji.
          • Gość: wrocławianka Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.finemedia.pl 04.01.13, 23:52
            > Przypominam, że nikogo poza marudą i właścicielką psa nie było.

            Skąd wiesz? Jesteś właścicielką psa czy nim samym? W sumie wiele by to tłumaczyło.
      • svarte_sjel Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:48
        dwservicepl napisał(a):
        > jest obowiązkowa, wystarczy kaganiec. Poza tym park południowy jest znanym mie
        > jscem ze szkoleń psów tej rasy. Współczuje obywatelce, która poruszyła ten niez

        Przy wejściu do Parku Południowego wisi również regulamin, w którym jest napisane co można z psem robić.
      • Gość: Uzbrojony Pistolet na kule gumowe + gaz IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.13, 21:18
        Ja nosze przy sobie pukawkę na gumowe kule + gaz pieprzowy, jak zwierz się zbliża to stanowczo domagam się aby właściciel natychmiast go zabrał, jeśli w ciągu paru sekund zwierze dalej stwarza zagrożenie wyciągam pukawkę i bach bach bach :)))) a na koniec gazem gada !
        W zasadzie pierwsza kula gumowa powinna zabić zwierze... stanowczo zalecam właścicielom czworonogów aby mieli je pod kontrolą ;)
        • Gość: MonX Jest pewien problem IP: *.wroclaw.mm.pl 05.01.13, 00:47
          Strzelasz do psa, a winny jest nie on, tylko właściciel.
        • Gość: baaa Re: Pistolet na kule gumowe + gaz IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 03:14
          wpie...w końcu dostaniesz frajerze i swoim własnym gazem po ryju.
          • dzielanski Re: Pistolet na kule gumowe + gaz 05.01.13, 10:12
            Bardziej prawdopodobne wydaje się to, że Ciebie w końcu Twój własny piesek pogryzie po jajach.
      • tomaskus Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 23.08.14, 12:24
        Amstaf nie jest wpisany w poczet ras niebezpiecznych
    • tenesi141 NIe tylko amstaff 04.01.13, 16:12
      właśnie to jest piękny przykład przereklamowania tych małych psiaków i obłożenie ich mianem PSÓW NIEBEZPIECZNYCH.
      Tymczasem jest sporo psow ważących grubo powyżej 80 kg które mogły by taka paniusię roznieść na strzępy a nie sa uznane za niebezpieczne.
      Ale skąd ludzie maja o tym wiedzieć a tym bardziej niedouczeni redaktorzy nakręcający spiralę strachu wokół tych maleństw?
      Ale w sumie bardzo dobrze bo jakby jeszcze uznali moje psy za niebezpieczne to już nigdzie bym nie mógł wyjść..
      a tak to wypada podziękować i tak trzymac/; straszyć amstafkiem stare baby ;)
      • Gość: owner Re: NIe tylko amstaff IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 16:20
        psy powyżej 80 kg??? hohoho, które to sa: czekam na zdjęcia i nazwy ras

        Może znasz jakies psy w okolicach 280 kg tez chętnie zobaczę
        • dwservicepl Re: NIe tylko amstaff 04.01.13, 16:28
          Nie, żebym się czepiał:

          pl.wikipedia.org/wiki/Tosa_%28rasa_psa%29
          pl.wikipedia.org/wiki/Owczarek_kaukaski
          Psy były specjalnie wyszukane, obydwie rasy są z listy psów niebezpiecznych, obydwa spotykane, kaukaskiego zdarza się dosyć często spotkać bez smyczy i bez kagańca.
          No i mówimy to o zdrowych, "czystych" przedstawicielach rasy, a nie o mieszańcach lub "zbyt dobrze karmionych", które mogą być jeszcze większe.
          Choć z drugiej strony czego się można spodziewać po właścicielu kilogramowego yorka, który psy zna z gazet i komiksów.
          • Gość: owner Re: NIe tylko amstaff IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 16:40
            @dwservice - jestes stary bezdennie durny, jak dzieciak. Sam sobie odpowiadasz i sam dopowiadasz. Psy znam na wylot i byłem także włascicielem amstaffa. Jeżelio kilogramowym Yorku mowa to dajesz dowody, że to własnie jest wyrób psopodobny którego posiadasz i tyle o psach wiesz.
            • dwservicepl Re: NIe tylko amstaff 04.01.13, 16:51
              Nie sądzę byś był osobą kompetentną do oceny mojego stanu inteligencji oraz świadomości. Nie ma czegoś takiego jak wyrób psopodobny, bo tworzenie nowej rasy to jednak nadal krzyżowanie psa z psem. Jeśli nie słyszałeś o yorkach ważących nie całe dwa kg, to coś ta Twoja wiedza jest okrojona. Jeśli miałeś amstaffa to gratuluje doświadczenia, ja ich mam kilka i zajmuję się tym typem psów połowę żywota, jednak nie powiem, że znam psy na wylot tak jak Ty.
              • Gość: owner Re: NIe tylko amstaff IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 17:04
                masz i kilka i zajmujesz połowe żywota? podaj swe imie lamusie
                • dwservicepl Re: NIe tylko amstaff 04.01.13, 17:20
                  Za krótki jesteś.
                  • dzielanski Fajna dyskusja, Panowie 05.01.13, 10:21
                    Nie wiem, który z Was, lepiej zna się na psach, ale żaden z Was nie odpowiada na podstawowe pytanie: Po jaką cholerę normalny człowiek miałby trzymać takie bydlę we własnym domu?
                    Rozumiem pasterzy, którym takie psiska pomagały chronić owce przed drapieżnikami, rozumiem poszukiwaczy złota i polarników, którzy zaprzęgali husky do sań - ale wytłumaczcie mi, do czego miałby służyć duży pies (albo oswojony niedźwiedź) mieszkańcowi współczesnej miejscowości, który na swojej posesji może zainstalować alarm podłączony do odbiornika w firmie ochroniarskiej, a jeśli chce się gdzieś dostać nawet w największe mrozy, zakłada zimówki na koła, wsadza łańcuchy do bagażnika i może gnać, gdzie go oczy poniosą?
                    • Gość: Blecharz Re: Fajna dyskusja, Panowie IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.13, 11:41
                      Zapewne trzymaja zeby sobie przedluzyc.
                      Bo na pewno nie dla komfortu psa.

                      Ciekwe czy ten madrala z ktorymnikt sie nie zgadza chociaz sprzata gowna po swoim piesku. czy tez moze piesek nigdy nie sra
                      Moze jak mu sie rzuca pilke w parku to sprzatac nie trzeba, zaraz pewnie znajdzie ten dres jakis przepis na to.
              • Gość: lili Re: NIe tylko amstaff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 20:56
                mój york waży 3 kilo i poza tym, że jest mały jest to normalny pies (nie nosi sukienek, ubranek ani nie chodzi w torebce, to pies a nie lalka). Nie wiem w czym polega problem, to jakiś wstyd mieć yorka? Wstydem jest to co robią z tą rasą głupie, bezrozumne kobiety przebierające zwierzę w ciuszki. York może również przejawiać zachowania agresywne. Swoją drogą - wielokrotnie widuję jak właściciele wyprowadzają psy (w tym owczarki niemieckie i buldogi), bez smyczy, bez kagańca, które nie reagują na żadne komendy swoich właścicieli. Takie "spacery" odbywają się w miejscach publicznych, bardzo uczęszczanych, gdzie nie tylko zachodzi możliwość zaatakowania dziecka czy osoby dorosłej lub innego psa, ale jest i niebezpieczeństwo, że pies wtargnie na jezdnię lub tory tramwajowe. Straży Miejskiej nie widziałam od wielu miesięcy. Kiedy ja reaguję, lub inni właściciele prawidłowo prowadzonych psów, spotykamy się z wyśmiewaniem, a także agresją tych właścicieli. Straż Miejska nic nie robi, podobnie jak Policja.
              • Gość: rafff Re: NIe tylko amstaff IP: *.play-internet.pl 05.01.13, 15:54
                Sprawa prosta w Polsce nie mozna byc ofiara .
                Nastepnym razem propouje psa potraktować gazem i tak samo wałaścicielkę psa .
                I to niech ona spróbuje dzwonić na policje .
        • tenesi141 Re: NIe tylko amstaff 04.01.13, 16:56
          ho ho no chocby Czarny terier Rosyjski - spokojnie dorasta do 110 kg
          • Gość: lupek Re: NIe tylko amstaff IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.01.13, 08:42
            coś, ci się pomyliło 80 kg u tej rasy to już bardzo dużo
      • Gość: marek Re: NIe tylko amstaff IP: *.man.tk-internet.pl 04.01.13, 16:20
        bez znaczenia czy ten amstaf to rasa niebezpieczna czy nie. pies puszczony luzem powiniem mieć kaganiec i kropka. szkoda, że tej Pani nie udało się dodzwonić na 997. Gratuluję odwagi i zwrócenie uwagi właścicielce psa - buractwo trzeba wychowywać.
        • Gość: loki Re: NIe tylko amstaff IP: *.internetia.net.pl 04.01.13, 17:28
          Mój pies nie będzie chodził w kagańcu i tyle w temacie. A psiarnia, nawet jak się do nich dodzwonisz, albo cię wyśmieje albo przekieruje do straży miejskiej. Zanim ktoś przyjedzie, ze śmiechem na ustach skończę spacer i pójdę do domu.

          Ostatnio jakiś stary dziad zwracał mi uwagę (właśnie w okolicach Parku Południowego), że mój pies nie ma założonego kagańca. Dodam tylko, że trzymałem psa na smyczy. Do debila nie trafiały ani sensowne argumenty (mam Golden Retrievera - najspokojniejszego psa świata), ani przepisy prawa lokalnego, które cytowałem z wspominanej na forum uchwały RM. Co miałem zrobić... Wyjaśniłem pajacowi ręcznie, że nie powinien mi przerywać spaceru.
          • Gość: nie-psiara Re: NIe tylko amstaff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 22:30
            Więc w sumie pozostaje przyklasnąć panu który wcześniej pisał, że ma gumowe kule. Okulawią Ci psa i ciekawe czy wtedy będziesz tak pyskować.
            • Gość: loki Re: NIe tylko amstaff IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 06:00
              Okulawienie psa jest przestępstwem w myśl ustawy o ochronie zwierząt oraz kodeksu karnego. Pyskował nie będę - od razu przejdę do czynów - najpierw zatrzymanie obywatelskie (bardzo brutalne jak się można domyślać), potem półgodzinne leżenie na ziemi do przyjazdy policji, zatrzymanie, przesłuchanie (zapewne noc w izbie zatrzymań), a na koniec proces i kara. Po ustaleniu winy kryminalnej i orzeczeniu kary, dorzucę jeszcze proces cywilny - odszkodowanie za leczenie i rehabilitację psa. Banalnie proste :)
              • Gość: Antoni Re: NIe tylko amstaff IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 09:32
                ROTFL. A potem obudzisz się, zjesz śniadanie, weźmiesz tornister i pójdziesz do szkoły, internetowy napinaczu :D
                • Gość: loki Re: NIe tylko amstaff IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 14:01
                  Rób i wierz w co chcesz. Tylko żebyś potem nie płakał rzewnie :)
                  • Gość: Antoni Re: NIe tylko amstaff IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 16:59
                    Nie boisz się, że żyłka Tobie pęknie? :D
            • Gość: anty Re: NIe tylko amstaff IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.13, 09:58
              A co jeśli wcześniej ktoś okulawi ciebie? Pukawkę na gumowe kule wykorzystuje się przeciwko takim kreaturom jak ty również - i to bez powodu :).
      • Gość: spanielka Re: NIe tylko amstaff IP: *.internetia.net.pl 04.01.13, 18:02
        Moja córka była pogryziona 2x przez jamnika bo pani uważa że mały pies jest niegroźny,za to duże psy często atakują małe i można się narazić na pogryzienie przez takowego przy próbie ratowania swojego bezbronnego(bo w kagańcu) psa.Miałam taką scysję z panią która nie potrafiła odwołać swojej agresywnej suki.
      • Gość: zxc Re: NIe tylko amstaff IP: *.static.korbank.pl 04.01.13, 18:10
        Goń się leszczu!
    • Gość: rowerowy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 16:19
      Do dialogu z psiarzami należało się odpowiednio przygotować. Ja na wypadek spotkań z bydłem i ich agresywnymi pieszczoszkami mam gaz. Parę razy już pomógł.
      • dwservicepl Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:32
        Więc życzę Ci byś na mnie nie trafił.
        • Gość: Antypies Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.static.46-14-252-115.swisscomdata.ch 04.01.13, 16:37
          Bo co mu zrobisz, psi pajacu?
          Ja też zawsze mam ze sobą gaz i nie waham się go użyć przeciwko kundlom.
          • dwservicepl Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 16:54
            Nie pytam jak tata do Ciebie mówił w dzieciństwie. W ogóle nie kojarzę bym pytał Cię o zdanie lamusie. Na marginesie - jeśli ktoś ma przy sobie coś niebezpiecznego choć w niewielkim stopniu musi uważać by nie zrobić sobie tym krzywdy : ]
          • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 04.01.13, 17:33
            Gdybyś na mnie trafił skończyłbyś dobrze poobijany, zatrzymany na 48 i przed sądem...
            • Gość: wrocławianka Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.finemedia.pl 04.01.13, 23:59
              Gość portalu: loki napisał(a):

              > Gdybyś na mnie trafił skończyłbyś dobrze poobijany, zatrzymany na 48 i przed są
              > dem...

              taaa... <ziew>
              fantazjuj dalej kozaku z goldenem :D
              • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 06:13
                Ależ ja nie mam się za kozaka. Po prostu z doświadczenia wiem, że już moje gabaryty działają prewencyjnie na bydlaków chcących zaczepiać mojego psa. Problem jest jedynie ze starymi dziadami (myślą, że z racji wieku więcej im wolno) i głupimi pyskatymi pipami (one z kolei wykorzystują społeczny nakaz powstrzymania się od jakiejkolwiek przemocy wobec płci pięknej) - tym grupom niestety tłumaczyć trzeba bezpośrednio i dobitnie, że mamy XXI wiek i równouprawnienie :)
        • Gość: rowerowy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 16:40
          Proszę bardzo, wystarczy i na agresywnego pchlarza rzucającego się na mnie i na idiotę który nie potrafi go upilnować.
      • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 04.01.13, 17:31
        Bandytyzm i kozaczenie zazwyczaj się mszczą. Doczekasz się kiedyś poobgryzanych łap i obitej gęby...
        • Gość: rowerowy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 17:41
          Gębę możesz mieć ty, ja mam twarz.
          Co do bandytyzmu to poczytaj sobie fora biegaczy to zobaczysz ile osób biega z gazem, bo boi się beztroskich zwyrodnialców i ich milusińskich. A teraz zastanów się kto jest bandytą.
          Wytłumaczenie dla doszukujących się piątego dna. Nie chodzi o to, aby atakować spokojnie bawiące się zwierzęta, tylko o obronę przed tymi agresywnymi.
          • Gość: nie-psiara Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 22:35
            osobnik piszący jako "loki" jest wyjątkowo agresywny - "niech ktoś mi zabroni to za..pier...lę i obiję ryja". Żal z nim rozmawiać, a lokiemu "gratuluję" intelektu - jest na wyjatkowo niskim poziomie
            • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 05:55
              Agresja w dzisiejszym świecie nie jest niczym złym - zwłaszcza w spotkaniu z agresywnymi bandytami, atakującymi spokojnych posiadaczy psów gazem pieprzowym. O mój intelekt nie-psiaro też nie musisz się martwić - moje IQ jest nie niższe niż twoje, a z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mogę stwierdzić, że jest nawet wyraźnie wyższe.
              • Gość: rowerowy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 09:43
                > Agresja w dzisiejszym świecie nie jest niczym złym - zwłaszcza w spotkaniu z ag
                > resywnymi bandytami, atakującymi spokojnych posiadaczy psów gazem pieprzowym.

                Najwyraźniej jednak masz pewne luki skoro nie potrafisz zrozumieć prostego zdania:
                "Ja na wypadek spotkań z bydłem i ich agresywnymi pieszczoszkami mam gaz. "

                • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 14:19
                  Z wypowiedzi kilku forumowych napinaczy wynika, że tylko czekają na okazję, żeby atakować psy gazem, strzelać do nich gumowymi kulami (swoją drogą broń tego typu jest zakazana w myśl ustawy o broni i amunicji ze względu kryteria energii i prędkości wylotowej pocisku), traktować je teaserem itp. Podobne praktyki chcą stosować wobec właścicieli czworonogów. Bynajmniej nie chodzi im tylko o nakoksowanych głupków prowadzających pitbulle bez kagańca, ale o wszystkich "psiarzy" - jak się nas tutaj pogardliwie nazywa. Ich wrogiem są zapewne również starsze Panie z małymi kundelkami, licealistki z rodzinnymi psami itd. Moim zdaniem takie zachowanie, wpisuje się w zakres semantyczny określenia "agresywny bandyta".

                  Niestety z doświadczenia wiem, że skrajne poglądy tej chorej grupy manifestują się najczęściej wobec bogu ducha winnych właścicieli spokojnych psów, którzy całkowicie legalnie spuszczają swoje pupile ze smyczy w kagańcu. Na szczęście jest to zazwyczaj agresja słowna - zapewne taka jaką zaprezentowała autorka "listu do redakcji".
          • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 06:27
            Chyba jednak nie tylko gębę ale nawet pysk :) Zapewne zapryszczały - jak to gimnazjalista.
        • Gość: wrocławianka Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.finemedia.pl 05.01.13, 00:04
          > Bandytyzm i kozaczenie zazwyczaj się mszczą. Doczekasz się kiedyś poobgryzanych
          > łap i obitej gęby...

          no właśnie, a czego ty się doczekasz? bo co zaprezentowałeś parę postów wyżej, o ręcznym tłumaczeniu czegoś starszemu człowiekowi? nie kozaczenie i bandytyzm? to trzymam kciuki, żeby ci się jutro twoja przepowiednia spełniła. możesz trafić na właściciela kaukaza, który (właściciel) jest jeszcze głupszy od ciebie, a twojego goldena nie będzie w pobliżu, i kto cię leszczu obroni? :D
          • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 06:25
            Primo: w przeciwieństwie do piz...czek forumowych, ja nie zaczepiam ludzi na ulicy, bo ich pies nie ma kagańca - ergo właściciel kaukaza będzie wolał poszczuć swoim psem ciebie niż mnie. Secundo: goldeny nie nadają się do obrony czegokolwiek; prędzej to ja musiałbym bronić mojego psa.

            Swoją drogą, to ciekawe, że w realu nigdy nie spotykam tych wszystkich krzykaczy i kozaków z gazem pieprzowym, teaserami, batonami itp. Jak już przychodzi co do czego, to delikwent spuszcza wzrok i ucieka wyżalić się w necie :)


            P.S. przestań mnożyć swoje nicki; to nie zwiększy siły twoich argumentów.
      • Gość: antyrowerowy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.13, 18:27
        Każdy ma swoje sposoby na idiotów. Ja np. na widok cyklisty jadącego ulicą kiedy obok znajduje się ścieżka rowerowa od razu naciskam na klakson oraz wymijam gościa spychając go na bok. Mam niezły ubaw gdy widzę w lusterku, jak nosem ląduje w glebie :) Uważaj by ciebie to nie spotkało.
        • Gość: asasao Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.13, 18:37
          Gość portalu: antyrowerowy napisał(a):

          > Każdy ma swoje sposoby na idiotów. Ja np. na widok cyklisty jadącego ulicą kied
          > y obok znajduje się ścieżka rowerowa od razu naciskam na klakson oraz wymijam g
          > ościa spychając go na bok. Mam niezły ubaw gdy widzę w lusterku, jak nosem lądu
          > je w glebie :) Uważaj by ciebie to nie spotkało

          ...a w niedziele przyjmujesz "ciało Chrystusa"?
          • Gość: ubu król Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.play-internet.pl 04.01.13, 19:43
            Przepraszam, że się wtrącam w dyskusje "szanownych panów" ale czy nad forum czuwa jakiś Hycel z psychiatryka wyłapujący psychopatyczne osobniki? chwalące sie obijaniem gęby, spychaniem rowerzystów i kierujących groźby pobicia do innych forumowiczów?? itp?
            takich debilnych zachowań jak tu, to ciężko nawet u agresywnych ras znaleźć...
            • Gość: loki Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.internetia.net.pl 05.01.13, 14:22
              Czuwa administrator. Możesz zgłosić posty łamiące regulamin lub przepisy prawa do usunięcia.
    • zawsze_ked Kolena baba która się nudzi... 04.01.13, 16:20
      ... i pisze do równie mądrego redaktora swoje żale....

      No i dobrze że owa "sza(c?/n?)owna czytelniczka" nie dodzwoniła się na 997 - Policja na prawdę nie jest od tego...

      Że ludzie bez pomysłu na siebie chodzą po ulicach wrocławia i atruwają innym życie to już wiemy, no i ... wimy, że jak GW-W nie ma co puszczać, to puszcza ich wynurzenia...
      • Gość: marek Re: Kolena baba która się nudzi... IP: *.man.tk-internet.pl 04.01.13, 16:25
        nie każdy kocha pieski. Właścicele psów powinni szanować innych. Nie każdy wierzy też w "pikuś nie gryzie", takie pikusie już niejednego pogryzły. Cieszę się, że w mieście powstają parki "wolne od psów" bo choć lubię psy, to nie przepadam jak obcy pies do mnie podbiega merdając ogonem i obwąchując nie wspominam już o kulturalnych właścicielach psóą i ich powszechnym zwyczaju sprzątania kup po swoich pupilach...
        • dwservicepl Re: Kolena baba która się nudzi... 04.01.13, 16:31
          Pikuś nie latał za kobietą, to ona spacerowała "po dzielni" szukając ch.. do du... O agresji tego psa nie ma ani jednej wzmianki w artykule czy Wam się podoba czy nie. Choć rozumiem całą akcje. W tytule było hasło amstaff i nasze przecudowne społeczeństwo od razu ruszyło z odsieczą dla kobiety.
          • Gość: marek Re: Kolena baba która się nudzi... IP: *.man.tk-internet.pl 04.01.13, 16:37
            no nie ważne czy pies był agresywny czy nie. był bez kagańca i mógł stanowić potencjalne zagrożenie. mało przypadków jest, że pies pogryzł, np. dziecko właściciela, a przecież zawsze był taki kochany? kto jak kto, ale właściciele czworonogów powinni wiedzieć, że pies może być nieprzewidywalny. Pani zwróciła uwagę i w odpowiedzi usłyszała obelgi. A powinna usłyszeć, "przepraszam, juz zakładam kaganiec, albo biorę reksia na smycz - sądziłam, że nie ma nikogo w pobliżu" - i po sprawie. Podobnie Pani od listu mogła zwrócić uwagę, że ktoś śmieci petami, sra na chodnik, itp. To kwestia dobrego wychowania w przypadku Pani od listu, i kompletnego buractwa ze strony właścicelki psa.
            • dwservicepl Re: Kolena baba która się nudzi... 04.01.13, 17:02
              Mówimy tu o czym innym. Gdyby pies był na smyczy kobieta poszłaby dalej i nadal nikogo by nie było. Czas akcji możemy śmiało ocenić na 30 minut (przepychanki + próby dodzwonienia się na policje) przez ten czas nie było ani jednej osoby dodatkowo. Nie ma również wzmianki by pies podbiegł chociaż obwąchać zrzędę.
              Gdyby to był spaniel biegający za piłką również nie byłoby problemu, mimo, że za chwilę te głodne psy klawiaturowe będą kontrować moją wypowiedź, wpierając, że spaniel też by przeszkadzał.
              Nakręciliście się na mityczne "kilkutonowe" uściski tych psów, wszystkie to amstaffy, mimo, że odmian jest więcej i teraz jakieś płacze się tu odprawiają.
              Jak słyszę o zakleszczonym amstaffie to aż mi się śmiać chce.
              KSENOFOBIA nic poza tym.
              • Gość: owner Re: Kolena baba która się nudzi... IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 17:08
                wiesz, podważanie "zakleszczenia" nie jest mądrym zdaniem bo nie wiedziec czemu z dziesiątek ras tylko bulle, stafiki i amstaffy spotyka się dyndające długie minuty na gałęziach i szarpiące z nimi. Widoczne inne psy jednak nie maja az takiej zacietości w utrzymywaniu zacisnietej szczeki. Wolałbym na swoim przedramieniu nie testowac parametrów szczek róznych ras
              • Gość: marek Re: Kolena baba która się nudzi... IP: *.man.tk-internet.pl 04.01.13, 17:14
                KYNOFOBIA prędzej niż ksenofobia. spaniel też by był problemem, jak mi do 2-letniego dziecka podbiega jamnik, pekińczyk to też mi przeszkadza. to kwestia zasad i bezpieczeństwa oraz kultury właściceli psów. 10 lat miałem rottweilera, cudowna suka, nawet jak miała małe, to znajomi mogli je karmić butelką, agresja zero. Ale w zwkłej zabawie dotkliwie ugryzła dziecko kolegi. Pies to pies. Park to jest miejsce publiczne pies powinien być na smyczy lub w kagańcu, tak by zapewnić maksimum bezpieczeństwa innym osobom w parku, w którym w każdej chili może ktoś się pojawić, wjechać na rowerze itp. Fajnie byłoby, gdyby w parkach były wygrodzone tereny dla psów i tam niech sobie biegają, srają, gryzą, wąchają jak chcą.
              • Gość: wrocławianka Re: Kolena baba która się nudzi... IP: *.finemedia.pl 05.01.13, 00:08
                skąd ty wiesz, ile osób tam było?

                i jeśli tak marnie idzie ci interes, bo ludzie boją się amstaffów i jedyni twoi klienci to durne dresy, które i tak wolą sobie pieska na świebodzkim kupić, bo taniej, to się przerzuć na inne rasy, zamiast wylewać żale, że ludzie są bez powodów (akurat) uprzedzeni.
      • Gość: telefon Re: Kolena baba która się nudzi... IP: *.internetia.net.pl 04.01.13, 18:05
        SM-986
    • Gość: xxx Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.wroclaw.hypnet.pl 04.01.13, 16:24
      Popieram, czytając tekst tej kobiety można wywnioskować , że lubi robić zadymę o nic!
      Sama nie wie jaki to był pies, ale opisała psa dokładnie? Nie wydaje mi się, żeby ta osoba która była z psem na spacerze tak się odzywała, kobieta pewnie rzucała jakieś docinki typu "psa się trzyma na smyczy" , "jak tak można" , widocznie rodzice od dziecka wmawiali jej nienawiść do zwierząt. Domyślam się, że jest to osoba samotna i denerwuję ją nawet fakt, że ktoś się może bawić z psem.
      • katonzwybiorczej Ad vocem... 04.01.13, 17:03
        A jak wygląda kwestia strzelania do psów?
        Czy psa, który mnie zaczyna obwąchwiać ( w parku, na ulicy) bez mojej zgody mogę od razu odstrzelić, czy może mam prawo strzelić z broni ostrej do właściciela psa?
        A może mam prawo strzelić i do psa i do właściciela?
        Co robić jak właściciel psa zacznie uciekać? Gonić go?
        • Gość: loki Re: Ad vocem... IP: *.internetia.net.pl 04.01.13, 17:35
          Najlepiej od razu palnij sobie w łeb - w ten sposób oszczędzisz sobie odsiadki.
        • Gość: antyrowerowy Re: Ad vocem... IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.13, 18:31
          Zasada jest taka sama jak ze strzelaniem do ludzi matole.
          • katonzwybiorczej Re: Ad vocem... 04.01.13, 20:08
            Czyli strzał w kierunku właściciela psa będzie uznawany jako strzał oddany w kierunku człowieka? Chyba nie!
            Właściciel osrajtrawnikowca, psa biegającego bez kagańca i bez smyczy to nie jest chyba według definicji człowiek, bo człowiek, to brzmi dumnie!
            • Gość: antyrowerowy Re: Ad vocem... IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.13, 09:52
              Jeżeli człowiek to brzmi dumnie, to w takim razie jak ciebie nazwać... matoł?
        • Gość: Strzelec Strzelać i się nie przejmować IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.13, 21:24
          Kupić wiatrówkę i walić ! A na co czekać? Aż nas takie coś up@$$oli ????
          Później tylko kłopoty, zastrzyki przeciwtężcowe, szczepienia przeciw wściekliźnie, zwolnienie w pracy - czyli uszczuplone wynagrodzenie... czy właściciel kundla za to wszystko zapłaci? śmiem wątpić. Dlatego wole uprzedzać szkodę na mojej osobie i strzelam!
    • dekar "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 04.01.13, 17:14
      Miałem podobne doświadczenia. Jakakolwiek próba zwrócenia uwagi wywoływała agresję i napastliwość ze strony właściciela psa.
      Statystyki są jednak nieubłagane, przygniatająca większość pogryzień spowodowana jest właśnie przez psy które "on nigdy nikomu krzywdy nie zrobił" czy "to najłagodniejszy pies na świecie". Pies to zwierzę i nie można przewidzieć wszystkich jego reakcji.
      Kiedyś duży pies, widać że młody i "niewyszalany" ruszył biegiem (oczywiście właściciel puścił go luzem, bez kagańca) do mojego dziecka. Podleciał i podskoczył opierając się na nim łapami. Dziecko się przewróciło, wręcz sparalizowane ze strachu, całe we łzach. Żona o mało palpitacji nie dostała jak widziała psa tak szarżującego, ja sam chociaż jestem starym "psiarzem" nie byłem pewien z jakim zamiarem biegnie to bydlę. Jedynym niezestresowanym był właściciel, który nie rozumiał o co chodzi, bo przecież piesek "chciał się pobawić"... Przynajmniej miał trochę instynktu zachowawczego i szybko się zmył, ale i tak jak był już w bezpiecznej odległości to zaczął pyskować. Chyba się obraził, że mu zepsuliśmy "spacer" i zestresowaliśmy. Nawet ruszyłem w jego kierunku, bo każda bezczelność ma swoje granica, ale uciekł g..j.
      Pustogłowie właścicieli psów jest przerażające szczególnie odczuwalne jest to w przestrzeni miejskiej.
      • katonzwybiorczej Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 17:22
        Nie przejmuj się! Kilkanaście wizyt Twojego dziecka u dobrego psychiatry i wszystko będzie dobrze zanim dziecko skończy 18latek! Może nawet dzieciak polubi pieski!
        Piesek się musi wybiegać! Zapamiętaj to! No chyba, że nienawidzisz zwierząt!
        • Gość: kocham psy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 18:11
          www.se.pl/wydarzenia/kraj/katlewo-psy-zagryzy-dziecko-na-placu-zabaw_172648.html
          www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110808/WARMIA_I_MAZURY/500342883
          www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/414816,Dwa-pogryzienia-przez-psy-5latek-nie-zyje
          www.rp.pl/artykul/92490.html
          elk.wm.pl/104533,Osmiomiesieczne-dziecko-pogryzl-amstaf-dziadkow.html#axzz2H1mLrFOb
          ... itd
      • Gość: rowerowy Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 17:35
        Trzeba było zapytać zabawowego Pana czy też ma ochotę się tak pobawić.
        • Gość: orion Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.13, 17:39
          Tak czytam ten wątek i widzę, że właściciele psów to straszne buraki. Biedne te psy, że mają takich "panów".
          • Gość: Antoni Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 09:37
            Nigdy nie sądziłem, że to powiem, ale psiarze na tym forum są znacznie głupsi niż miłośnicy rowerów.
    • Gość: zxc Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.static.korbank.pl 04.01.13, 18:05
      Goń się leszczu!
      • Gość: wonsz @zxc IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.13, 18:47

        I tym "Goń się leszczu!" dokładnie potwierdziłaś to, co napisał orion:

        Tak czytam ten wątek i widzę, że właściciele psów to straszne buraki. Biedne te psy, że mają takich "panów".
    • wielki_czarownik W tym mieście brakuje hycla 04.01.13, 18:59
      Hycel miejski powinien wyłapywać wszystkie psy biegające luzem, bez kagańca i wywozić je do schroniska. Tam byłyby do odebrania po zapłaceniu przez właściciela 1000 PLN kary. Hycel powinien być uznany za funkcjonariusza publicznego tak, żeby jakakolwiek agresja skierowana przeciwko niemu, ze strony posiadacza psa kończyła się przed prokuratorem.
      Hycel powinien też sprawdzać, czy pies był szczepiony i czy właściciel posiada przy sobie torebkę na odchody. Jeżeli nie, pies powinien być konfiskowany i przewożony do schroniska (1000 PLN za odbiór).
      Z terrorem osrajchodnikowców trzeba walczyć. Człowiek nie może w spokoju przejść się po mieście, bo albo musi uważać na psie g*wno leżące na środku chodnika, albo jakiś brudny sierściuch do niego przybiega, obwąchuje swoim nosem (który przed chwilą trzymał w g*wnie swojego futrzastego kolegi), oszczekuje albo w inny sposób przeszkadza.
      • Gość: gość Re: W tym mieście brakuje hycla IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.13, 19:21
        Świetnie nadawałbyś się do funkcji hycla. Zaangażowany, głupi, bez perspektyw… Dziwne, że jeszcze nie zrobiłeś „porządku”.
        • katonzwybiorczej Re: W tym mieście brakuje hycla 04.01.13, 19:59
          Myślisz, że ludzie z forum powinni zrobić porządek?
          Jeśli już, to ja widzę w tej roli, roli miejskiego hycla...czechofila i benka.
          Czechofil i Benek mogą ścigać psy na rowerze! Ale nie jednym-tandemie, tylko na dwóch.
          Do tego trzeba im kupić siatkę, ale nie jedną dużą, bo wtedy podczas pościgu, przy dużej prędkości Czechofil i Benek by mogli zostać owinięci wokół drzewa!
          Dwie siatki na długim patyku i już by mogli działać!
          • Gość: xyz Re: W tym mieście brakuje hycla IP: *.218.38.84.otvk.pl 04.01.13, 20:30
            hahahahahahahaha
      • Gość: W-w miastem psów Wrocław miastem psów IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.01.13, 00:03
        Faktycznie jest ich sporo.
        • Gość: kulturysta Re: Wrocław miastem psów IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.01.13, 22:12
          To już nie W-w miastem spotkań?
    • julinka601 Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 04.01.13, 19:59
      Skąd tyle agresji w ludziach? Czyżby upodabniali się do swoich czworonożnych, grożnych podopiecznych?
      • Gość: spacerowicz Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.01.13, 17:40
        To nie agresja tylko strach. Część ludzi po prostu boi się psów i to niezależnie od ich wielkości i rasy. Nie pies płaci podatek tylko ja. Płacę i wymagam od miasta aby spokojnie mógł pójść do parku.
      • Gość: przepisy! Czasem przykre to nasze społeczeństwo. Apeluję IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 15:38
        do polityków o przepisy, które w ogóle zakazują posiadania psów raz pitbul, amstaff. I tak jest już na to za późno. Polskie społeczeństwo nie bierze tych dobry przykładów i manier tylko to co najgorsze. To mogą być nieoczekiwanie bardzo agresywne i niebezpieczne rasy psów! Ani w Niemczech, ani we Francji nie spotykam tak niebezpiecznych ras psów!!
        • Gość: Lux Re: Czasem przykre to nasze społeczeństwo. Apeluj IP: *.centertel.pl 26.01.13, 12:03
          Pies w kaganiec i na smycz. O czym ta dyskusja w ogole? To powinno byc oczywiste. Polskie chamstwo tego nie rozumie.
          • Gość: gość Re: Czasem przykre to nasze społeczeństwo. Apeluj IP: 78.8.105.* 27.01.13, 09:54
            O tym, że takie rozwiązanie nie jest ani wykonalne ani akceptowalne przez pozostałych ludzi i tym samym nie rozwiązuje problemu. Zbyt oczywiste by kynofob tego nie zrozumiał.
    • Gość: ppp Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.static.tvk.wroc.pl 04.01.13, 20:43
      Z bulterierem to cie poniosło, mam Amstaffkę czy jak kto woli Pit Bul, Staffik czy też Ast, ale ona jako pies "agresywny" zalizała by na śmierć.
      • Gość: owner Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 21:04
        Dobrze by tacy ludzie z takim pojeciem o amstaffach, bullach czy staffikach trzymali się od nich z daleka. Nie wiesz jakiego masz psa, nie wiesz jak się nazywa i nie wiesz czy jest czy nie jest tożsamy i z jaka rasą :((
        • Gość: ya Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 23:23
          nie wiem, czy wiesz, ale owo "zalizywanie na smierc" jest silną formą dominacji. nie ma sie czym chwalic, ze ma sie rozpieszczone bydle o zacisku szczeki kilka ton.
    • Gość: Wrocławianin Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.13, 00:03
      Po parkach chodzą psy bez smyczy a często i kagańców. Chodniki, trawniki i ścieżki rowerowe pozastawiane są nielegalnie zaparkowanymi samochodami a nasze społeczeństwo ma o to pretensję do wszystkich (głównie do Policji i SM) tylko nie do siebie.
      A ja się pytam ile razy Pani/Pan zadzwonił/a w takiej sytuacji na SM (przypominam tel: 986) i zgłosiła ten fakt.
      Nie da się postawić policjanta czy strażnika miejskiego na każdym rogu ulicy, w każdym parku, na każdym osiedlu czy przed każdą szkołą, a nawet ja by się dało to wtedy byłoby narzekanie że żyjemy w państwie policyjnym.
      Wiec szable (przepraszam telefony) w dłoń i do działa. Od wylewania żali na forach internetowych problem się nie rozwiąże.

      Mieszkam na osiedlu na którym dzięki temu że wielu mieszkańców korzysta z numeru 986 bardzo szybko udało się nauczyć kierowców że przepisy (w tym przypadku znaki zakaz zatrzymywania) są po to żeby ich przestrzegać a nie jak to się powszechnie w Polsce mówi - żeby je łamać. Gdyż nie jeden kierowca się już przekonał że łamanie przepisów kosztuje a na naszym osiedlu przyzwolenia na to nie ma. A wiec DA SIĘ.
      • Gość: MonX To prawda IP: *.wroclaw.mm.pl 05.01.13, 00:45
        Wbrew temu, co się tu często na forum pisze, muszę się zgodzić. Parę razy zdarzyło mi się wzywać straż miejską, i o dziwo, zazwyczaj (choć nie zawsze) - przyjeżdżają w rozsądnym czasie i skutecznie interweniują. Znacznie gorzej wygląda to z policją. Jeśli chodzi o psa bez smyczy i kagańca, zdecydowanie należy dzwonić do SM, bo policjanci na pewno nie będą interweniować w takiej sprawie. Druga sprawa - jeśli ktoś spokojnie bawi się z psem, a pies nie jest agresywny - to może najlepiej po prostu iść sobie spokojnie w swoją stronę?
    • trombozuh Taser jest najlepszym rozwiązaniem 05.01.13, 00:05
      Można go użyć zarówno w stosunku do agresywnego psa, jak i właściciela. Niestety, jest dość drogi, ale biorąc pod uwagę powszechność i bezkarność chuligaństwa w Polsce, bardzo polecam wszystkim zainwestowanie w tę broń. Do obrony przed agresywnym psem niezłym rozwiązaniem jest pistolet hukowy, ewentualnie gazowy. Huk wystrzału prawie na pewno odpędzi agresywnego psa, ale wtedy możemy mieć problemy z wściekłym właścicielem, zwłaszcza w przypadku agresywnego debila, takiego jak np. dwserwicepl. Niestety, tacy ludzie często biorą sobie wielkie psy agresywnych ras, a ich charakter udziela się psom.
      • Gość: As Re: Taser jest najlepszym rozwiązaniem IP: *.play-internet.pl 05.01.13, 07:00
        Popieram, aczkolwiek ja do bieganie zawsze biore zwykła pałkę teleskopową i gaz na psa. Wystarczy jeden strzał w ryj kundla i pałke po grzbiecie a najtwardszy kundel z podkulonym ogonem ucieka w siną dal.
    • Gość: As Psy dla przygłupów IP: *.play-internet.pl 05.01.13, 06:58
      Nikt normalny nie weźmie sobie do domu psa o mordzie świni i zapędach do zagryzania ludzi. Na szczęście wkrótce,jak w wielu krajach UE posiadanie tych psów w mieście bedzie zabronione.
      • Gość: świnia Re: Psy dla przygłupów IP: *.play-internet.pl 05.01.13, 09:15
        Typowa wypowiedź kogoś, kto nie wie nic na temat spraw, na które próbuje inteligentnie się wypowiedzieć.
    • wrolo "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 05.01.13, 08:58
      Każdy pies bez smyczy w miejscu publicznym powinien być odstrzelony i kwita.
      Tylko w Polsce panuje nadzwyczajne zamiłowanie do kundli.
      • wielki_czarownik Też tak uważam. 05.01.13, 14:26
        Właśnie w radiu usłyszałem, że w szpitalu leży 18-latka pogryziona przez psy.
        Każdy pies bez smyczy lub kagańca powinien być natychmiast usuwany. W mieście łowiony i usypiany w schronisku, poza miastem odstrzeliwany przez leśniczego.
        Psy powinny mieć prawo do swobodnego biegania tylko w wyznaczonych, ogrodzonych miejscach.
        Kto chce mieć psa powinien wpierw zapewnić mu bezpieczne warunki do życia - w tym odpowiedni wybieg.
      • guest077 Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 05.01.13, 16:07
        wrolo napisał:

        > Każdy pies bez smyczy w miejscu publicznym powinien być odstrzelony i kwita.
        > Tylko w Polsce panuje nadzwyczajne zamiłowanie do kundli.

        O to to to... A każdy bachor wałęsający się bez opieki powinien być natychmiast zamykany w pogotowiu opiekuńczym, a jego rodzicom powinno się z automatu odbierać prawa rodzicielskie.
        • tbernard Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 06.01.13, 13:16
          Jeśli chodzi o bachory które straszą innych ludzi pyskując lub napadając, to zgadzam się.
          • Gość: xxx Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.13, 11:37
            Hmmmm... czyżby opisany w artykule amstaff "pyskował" lub "napadał"? Nawet ta histeryczka wyraźnie napisała, że amstaff bawił się ze swoją panią i miał głęboko w dupie oburzoną czytelniczkę. Pewnie gdyby sama nie zaczęła drzeć ryja to pies nawet nie zauważyłby jej obecności. Po co więc ten komentarz tu wstawiłeś? Tak o dla zabawy, byleby popie...ć od rzeczy?
    • ja07 "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 05.01.13, 09:34
      Tak czytam te Wasze komentarze i nie mieści mi się w głowie ile tu niepotrzebnych słów, agresji
      i po prostu braku kultury. Ludzie, dlaczego Wy się tak strasznie nie szanujecie? Co się z wami dzieje?
      Pomijam już fakt stosowania się do prawa i konieczność trzymania zwierzęcia na smyczy albo luzem ale w kagańcu przy zachowaniu zwykłego zdrowego rozsądku. Przecież wystarczy odrobina chociaż zwykłej życzliwości i zrozumienia, że ktoś może się naszego zwierzaka po prostu bać, ma prawo nie lubić zwierząt, nie chce być obwąchany, obśliniony, ma traumę, lęki i złe wspomnienia.
      W czym problem żeby na widok niepewnego człowieka ( to widać, sygnałów jest multum) zawołać psa i zapiąć smycz? W czym problem żeby poprosić właściciela o zawołanie pupila, bo boimy się psa nawet jeśli według właściciela jest spokojnym i nie agresywnym.
      Dlaczego nie potraficie zachować się po prostu jak przyzwoici ludzie, którzy rozumieją i szanują potrzeby drugiego człowieka?
      Dlaczego tyle chamstwa jest w ludziach? Lektura tego co tutaj do siebie piszecie jest szokująca, naprawdę.
      To niewiarygodne jak traktujecie starszych ludzi, odmawiając im nawet prawa do strachu.
      Ta cywilizacja musi upaść...
      • Gość: rowerzysta Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 12:14
        Mnie ciekawi, że nikt nie dotknął innego problemu -właścicielowi psa nie można niczym zagrozić. W liście napisano, że wezwanie pomocy jest niemożliwe. Ja będąc w podobnej sytuacji po ugryzieniu, nie zdołałem dodzwonić się do żadnych służb przez 20 minut... w końcu dałem spokój. Właścicielka twierdziła, że psa przestraszyłem, bo pojawiłem się znikąd...

        Innym razem duży pies doskoczył do mojej dziewczyny, która w panice uciekła na ulicę pod nadjezdzający samkochód. Na szczęście nic się nie stało. Pomocu znów znikąd. Właściciel tłumaczył, że przecież nie gryzie. No może nie gryzie, ale ktoś może się tak dużego zwierzęcia bać i prawo do tego strachu jest prawnie chronione. Tylko nie ma go kto egzekwować.

        Kiedy myślę, że taką służbę opłacam swoimi podatkami, to mam ochotę zmienić operatora.
    • stafarda "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 05.01.13, 10:51
      Mogę się mylić ale:
      Informacje o dw.service.pl
      Damian W.
      Lokalizacja:
      Wrocław
      Zawód:
      Informatyk
      udziela się na dogomani więc posiada doga/ i

      • Gość: tropik Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 13:01
        www.youtube.com/user/dwservicepl
        • Gość: tropik Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 13:03
          Lubi duży bass i BMW - ki
          Posiada Amstaffa.
          Ale burak łeeeeehehehehe
          • Gość: tropik Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 13:14
            wroclaw.gumtree.pl/c-PostersOtherAds-W0QQUserIdZ67815379
            • Gość: tropik Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 13:16
              usunął konta na gazeta.pl cfaniak :)
              ale cache'u nie usunie :D

              "hakier"
            • Gość: oryginalny Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.play-internet.pl 11.03.14, 23:53
              Proszę nie utożsamiać mnie z jakimś podszywem.
      • Gość: HMFH Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 13:03
        uważasz, ze nazwa "dogomania" jest od DOGA? jako rasy? buhahahaha al debil.
        JA NIE ROZUMIEM W CZYM JEST PROBLEM JEŚLI PIES NIKOGO NIE ATAKUJE? JEŚLI NIE PODCHODZI DO OBCYCH I GO NIKT OBCY NIE INTERESUJE? CZYŻBY TĄ STARĄ URWĘIRYTOWĄŁ FAKT SAMEGO ISTNIENIA PSA? A MOZE ZA ŁADNA WŁASCICIELKA?? STARA ROPA DOSTAŁA GORĄCZKI A PIES PEWNIE NAWET NA NIĄ NIE SPOJRZAŁ...
        GDZIE LOGIKA? GDZIE MÓZGI?
        MOŻNA ZWRÓCIĆ UWAGĘ WŁASCIEILOWI PSA JAK WIDAC, ZE NAD NIM NIE PANUJE, JAK PIES MOŻE BYĆ NIEBEZPIECZNY.
        CO TO ZA ZACZEPKI OBCYCH BEZ POWODU?
    • guest077 "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 05.01.13, 16:02
      Oho, widzę, że doroczny sezon napędzania nienawiści do zwierząt został już w GW na dobre rozpoczęty.

      Dziwne, że dziennie pojawiają się po 3 "listy czytelników", z reguły zawsze autorstwa jakichś rozhisteryzowanych neurotyczek - jestem pewien, że w znakomitej większości przypadków opisany w liście amstaff był co najwyżej beaglem albo jakimś innym yorkiem.

      Ale o tym, że w Świdnicy przed sylwestrem 4 zwyrodnialców dla zabawy zamordowało łopatami 6 szczeniaków na oczach ich matki - już GW nie raczy napisać. Jakiś dziwnie cicho o nagminnych w tym kraju przypadkach bestialstwa wobec zwierząt - czyżby dla redaktorów GW bestialstwo wobec zwierząt było normą. Najczęściej zresztą tego bestialstwa dopuszczają się tzw porządni obywatele - może nawet i redaktorzy GW - i stąd ta cisza?

      Dzisiaj widać GW urządziła festiwal "psów bez smyczy w parkach", w marcu będzie festiwal "psich kup" i przez jakiś czas spokój.
      • Gość: SFh Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.13, 17:38
        trafne spostrzeżenie! Gdzie artykuł o zabitych bestialsko pieskach? Niejednokrotnie zwracałam uwagę włascicielowi, ze pies powinien mieć smycz lub kaganiec- ale tylko wstedy, kiedy byłam bezpośrednio w zasięgu psa! Jak można bez powodu zaczepiać obcych? Co kogo obchodzi pies, który nic nie robi złego?
      • Gość: Gagat Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.13, 01:30
        Dlaczego w niektórych ludziach tyle nienawiści do zwierząt? Jak wytłumaczyć bestialskie zabicie łopatami 6 szczeniaczków na oczach ich matki? Biedne zwierzęta, ufne i zupełnie bezbronne. Skąd w ludziach tyle zła. To są zdegenerowani ludzie, kiedyś los się odwróci i spotka ich kara. Życzę im tego.
    • magikwasilewski "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 05.01.13, 21:46
      Na spacery do parku, w którym obowiązuje zakaz spacerów z pieskami, należy wybierać się z karabinkiem automatycznym Kałasznikowa... W razie ataku pieska, któremu zakazano tam przebywać, należy oddać w jego kierunku serię celnych wystrzałów. W demokratycznie rządzonym kraju, jakim jest Polska, żaden sąd nawet nie zajmie się sprawą śmierci psa w wyżej wymienionych okolicznościach, bowiem śledztwo w rzeczonej sprawie zostanie umorzone w prokuraturze z powodu braku przestępstwa.
      • Gość: xxx Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.01.13, 22:03
        Kozak w necie, pi... w świecie? Dostałbyś raz frajerze po mordzie i skuliłbyś ogon. Cwaniaczek się znalazł, ku... jego mać hehehe.
        • magikwasilewski Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 05.01.13, 22:49
          Kalekę na wózku biłbyś w twarz?
          • Gość: xxx Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.01.13, 23:32
            Hohoho, się znalazł fafarafa, który to pojechał nie takim jak trzeba tekstem a następnie zasłania się niepełnosprawnością. Więc ci odpowiem: mój pies jest pod moją kontrolą, każdy kto mu zagrozi dostanie wpie...i gó... mnie obchodzi, jakie nim kierowały przesłanki.

            Pilnujcie lepiej - mamuśki - swoich pie...nych bachorów, które po osiągnięciu wieku 14 lat zaczynają ćpać, po osiągnieciu 15 - chlać i puszczać się po galeriach handlowych a po 18-tce są już dobrze wyszkolonymi kryminalistami/ćpunami/ku...mi/dealerami. Od mojego psa się natomiast łaskawie odpie...ie.
            • magikwasilewski Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k 05.01.13, 23:44
              Wspaniale, kozaczku... Napisz do mnie prywatnie - spotkamy się... A mój kot naszcza ci do ucha...
    • tigeross "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 05.01.13, 22:35
      Oczywiście, że psa trzeba na smycz. Dlaczego? A no dlatego, że byłam świadkiem zdarzenia, kiedy to słodziutki labrador bez smyczy podbiegł do takiego roczniaka i zaczął lizać do po całęj twarzy. Dziecko nie mogło się opędzić, bo niby jak? Niby słodziutka scenka, ale mało bezpieczna, chociażby z punktu widzenia higieny... Dlaczego właściciele psów wierzą dozgonnie w absolutną kontrolę i dyscyplinę psów? Dobrze wiemy, że nawet to potrafi zawodzić.
      • Gość: xxx Re: "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest k IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.01.13, 23:39
        Oczywiście, że bachora trzeba trzymać w domu bez dostępu do świata zewnętrznego. Dlaczego? Ano dlatego, że wielokrotnie byłem świadkiem a także czytałem w prasie o bestialstwie, jakie młodzi ludzie przejawiają w stosunku do bezbronnych zwierząt. Na przykład - jak dwoje dzieci dorwało ufnego szczeniaka labradora i go spaliło żywcem. Niby scena szokująca a jednak nikt nie poniósł za to przestępstwo odpowiedzialności, chociażby z punktu widzenia elementarnego humanitaryzmu... Dlaczego rodzice dzieci wierzą dozgonnie w absolutną kontrolę i dyscyplinę ich dzieci? Dobrze wiemy, że w wieku 14 lat dzisiejsze dzieci są już ćpunami, ku...mi i złodziejami?
    • white_lake ja bym tej pani kaganiec założyła 08.01.13, 09:42
      żeby nie nękała policji telefonami i ludziom dała spokój

      każdy normalny człowiek obserwujący zwierzę może domyślić się jego nastroju i ewentualnych reakcji, pies zajęty zabawą z piłką nigdy nikomu nic nie zrobi, bo piłka jest fajniejsza niż gryzienie w tyłek starych, zrzędliwych bab, które wszystkim wszystko mają za złe
      kobieta Krystyna jest po prostu idiotką, która ma problem ze sobą i światem, czuje się zagrożona, ale nie jest to wina bawiącego się w parku psa

      może reakcja właścicielki psa nie była zbyt elegancka, ale dobrze ją rozumiem, ludzie uwielbiają się przypieprzać bez powodu, zrozumiałabym, gdyby pies kogoś obskakiwał czy podchodził za blisko i obwąchiwał, nie każdy sobie życzy, ale jeśli się bawił?
      dajcie żyć, do jasnej cholery
    • Gość: pitbull Dziecko walczy o życie po ataku pitbulla IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.01.13, 17:15

      wiadomosci.onet.pl/wideo/dziecko-walczy-o-zycie-po-ataku-pitbulla,104982,w.html
      • Gość: pitbull Re: Dziecko walczy o życie po ataku pitbulla IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.03.14, 22:18
        Przechodziłem dzisiaj przez Park Południowy. Wszędzie biegające luzem psy bez kagańca, większość bez numerków, dużo z ras uważanych za niebezpieczne. Duże , małe i bardzo duże. Tylko jeden pies miał kaganiec i szedł na smyczy przy nodze o krok za właścicielem. Aż się obejrzałem za osobą która go prowadziła. Straży Miejskiej nie zauważyłem.
    • tomaskus "Babę na smycz", czyli amstaff w parku jest królem 23.08.14, 12:19
      Nie lubię takich bab co się przypieprzają. Jakbym tam był to bym ją kopnął to by szybko się stamtąd zabrała
    • Gość: młoda matka Park jest dla psa czy dla matek z dziećmi, małymi? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 24.08.14, 00:09
      Według mnie dla dzieci, pod opieką rodzica. W tym układzie nie ma miejsca dla psa.
      • Gość: Wienio Re: Park jest dla psa czy dla matek z dziećmi, ma IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.14, 09:42
        Dla mnie jest miejsce dla psa a nawet psów
        • Gość: piess na psy Re: Park jest dla psa czy dla matek z dziećmi, ma IP: *.wroclaw.vectranet.pl 24.08.14, 18:35
          No to idź sobie do Parku dla Psów.
    • Gość: Wrocław nie Wawa W Warszawie mandaty za brak smyczy kagańca kupy IP: *.wroclaw.vectranet.pl 24.08.14, 22:10
      www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=rozmaitosci&idNewsComp=&filename=&idnews=176424&data=&status=biezace&_CheckSum=1019286338

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka