Dodaj do ulubionych

Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz...

19.01.13, 08:43
głupota czy planowe wykańczanie chorych?
w efekcie rozwiązań systemowych coraz więcej chorych szuka pomocy w sor-ach. w efekcie brakuje miejsca dla tych najcięższych przypadków
tak właśnie kończy się obcinanie pieniędzy na przychodnie i specjalistów, ograniczenia biurokratyczne w dostępie do specjalistów,

niestety politycy mają przywileje więc nie doświadczą tego jak wygląda leczenie dla zwykłych ludzi.
dlatego życzę im jakiegoś wypadku daleko od rządowych ośrodków zdrowia tak by mogli doświadczyć bólu i cierpienia na jaki nas skazali.
Obserwuj wątek
    • arczia Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 08:57
      nierówna dystrybucja pacjentów
    • tak.bo.tak Prof. Jakubaszko?? Ten sam?? 19.01.13, 09:02
      Czy to ten prof. Juliusz Jakubaszko?? prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej?? Który wspoltworzył system i tyle ma do powiedzenia w ksiazakach pod swoją redakcja, jak ratownictwo powinno wygladac?? I od tak sobie mówi, że dzwoni do pogotowia zeby mu wiecej pacjentow nie przysylac? A co to - w pogotowiu mozna sobie zamawiac ilosc pacjentow??A Jeśli faktycznie można by ich lepiej rozwozic po szpitalach, bo w innych sa wolne miejsca (w co nie wierze!). To kto stowrzył taki system?? System w ktorym nic nie działa poprawnie. Informacje nie sa przekazywane. Dużo bledów. Pani profesorze, może wczesniej trzeba było zgłaszac uwagi i proponowac rozwiazania, a nie teraz ludzi straszyc, że bedą zgony. To niepowazne co pan robi.
      • janek.p zanim cos napiszesz, zastanow sie 19.01.13, 22:10
        to nie jakubaszko decyduje o o sposobie organizacji pomocy ratunkowej tylko p*lony nfz, ktory placi grosze za to wszystko.
      • Gość: Monter Wanien Re: Prof. Jakubaszko?? Ten sam?? IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 23:43
        W systemie maczalipolitycy. Teraz każdy wali do soru z grypą. A PR jeździ do paluszka i główki. Bo ludziska nie wiedzą czy nie umrą od ukąszenia komara i tylko lekarz im może powiedzieć.
    • Gość: alili Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 09:21
      > niestety politycy mają przywileje więc nie doświadczą tego jak wygląda leczenie
      > dla zwykłych ludzi.
      > dlatego życzę im jakiegoś wypadku daleko od rządowych ośrodków zdrowia tak by m
      > ogli doświadczyć bólu i cierpienia na jaki nas skazali.

      Nie licz na to, wtedy helikopter przyleci po takiego VIP-a i przewiezie go gdzie trzeba, a tam już będzie czekać zespół lekarzy i jednoosobowy pokój z łazienką i internetem.
    • agapber Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 09:27
      dopiero co nie chciałam jechac na Borowską, bo tam jest najdłużej a mieszkam tuż obok Traugutta- ale pogotowie powiedziało mi, że muszę jechać na Borowską bo pogotowie musi tam wozić pacjentów, nie wolno im nigdzie indziej
    • tylkoprawda666 Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 09:57
      ,nikogo więcej nie psiwosić, dużo paćjentow dużo, ni ma miejsca
    • marek2282 Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 10:06
      A może skończmy juz z paranoicznym pomysłem łączenia wszystkich możliwych dyżurów w jednej miejscu. Jesli zglosi sie nawet po 3 pacjentów na każdy rodzaj dyżuru /chirurgia .kardiologia.interna . urologia.laryngologia.okulista. angiolog. /-to mamy już 21 osób w SOR-e. Może warto dyslokować -nawet w obrębie kliniki ale nie w jednym miejscu.
      • Gość: qqq Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 13:19
        Chyba nie wiesz, co to jest SOR.
      • Gość: yala yala Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: *.man.tk-internet.pl 19.01.13, 17:03
        Poza tym, nie ma czegoś takiego jak Ostry Dyżur Laryngologiczny - od września 2010 roku. Konsultacja odbywa się w ramach SOR, a laryngolog schodzi z oddziału do stanu zagrożenia zdrowotnego. A że najczęściej jest to ból gardła, ból ucha (od kilku dni) to już inna bajka.
    • Gość: zszokowana Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: *.205.67.246.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.01.13, 10:12
      Za to co się dzieje DZIĘKUJEMY RZĄDZĄCYM !!!

      ZA takie traktowanie NAS to aż się prosi żeby zajął się tym prokurator!!!
      • Gość: distepfano Umrzeć w karetce - jakie to polskie. IP: 91.210.242.* 19.01.13, 10:32
        Takie chocki klocki, to tylko w tym kraju nad Wisłą, w której smród rozciąga się z Zakopca przez Kraków i Warszawkę, aż do samej stolicy obłudy, gdzie zamieszkuje Pinokio ze złotem w kieszeniach :((
      • Gość: xyz Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.01.13, 16:07
        Jaki prokurator? - przecież on jest częścią tego systemu wszelkiej patologii
    • ergosumek Pomyłka z wypaczeniem 19.01.13, 10:43
      Kiedyś było normalnie: izba przyjęć chirurgiczna, izba przyjęć wewnętrzna itd. ale komus to przeszkadzało i zrobili idiotyzm: Oddział Ratunkowy! Emergency Department, haha! Ratują od wszystkiego! Tylko czy chorzy to wytrzymaja?
      • Gość: gosc Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.01.13, 11:09
        zgadzam się w 100%, SOR to wąskie gardło, sama czekałam od 15-tej do 03-iej w nocy aż przyjmą moją bardzo chorą Mamę. Tylko, że ja zawiozłam Mamę samochodem. Byli tacy co wchodzili do poczekalni SOR-u i wychodzili natychmiast twierdząc, że dzwonią po karetkę.
        Beznadziejny jest ten system!
        • Gość: qqq Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 13:20
          Pora się nauczyć, że SOR to nie przychodnia i nie izba przyjęć.
          • Gość: gosc Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.01.13, 20:44
            Zastanów się co piszesz człowieku. Myślisz, że ktoś siedzi dla przyjemności od 15-tej do 3 w nocy? Albo, że nie potrafi zawieźć kogoś bliskiego do przychodni lub wezwać lekarza na prywatną wizytę do domu? Pora się nauczyć, że są różne przypadki ludzi przywożonych przez rodzinę (nie karetką!) i nie oznacza to, że stan zdrowia tych osób jest lżejszy od tych przywożonych karetkami. Dziwne ale oceniasz sytuację tak samo jak lekarz z SOR-u, jeszcze zanim zobaczył i zbadał moją Mamę. Chodziłam i prosiłam co pół godziny, żeby nas w końcu przyjęli. Nota bene choroba okazała się bardzo poważna wbrew wstępnej "ocenie" pana dr z SOR. Wypaczenie zawodowe i tyle. Jestem za likwidacją SOR - jak widać czy karetką czy na własną rękę dostęp do leczenia jest znacznie utrudniony. Jak można mówić "nie możemy wykluczyć, że ktoś umrze zanim zostanie przyjęty na SOR-ze?" To jakaś paranoja. Potwierdza jedynie, że SOR nie zdaje egzaminu.
            • Gość: aaa Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: 195.184.82.* 19.01.13, 21:11
              Nie popluj monitora.
              NIK ocenił, że 70% pacjentów przychodzi na SOR bezzasadnie.
              Pretensje kieruj więc do rodaków, którzy walą drzwiami i oknami w to miejsce, traktując je jako dodatkową poradnię. A w takim tłumie nietrudno o pomyłki personelu medycznego, więc się nie dziw.
              PS - wstępnej selekcji chorych nie robi lekarz, lecz pielęgniarka albo ratownik.
              • Gość: gosc Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.01.13, 21:53
                aaa - Trochę estymy do ludzi.
                Ja mam mieć pretensje do rodaków? To jakaś kpina? Abstrahując od mojego doświadczenia, może warto zastanowić się dlaczego te 70% idzie na SOR zamiast do przychodni. Nie zmienia to faktu, że SOR nie działa w naszych realiach.
                • garkuchta Re: Pomyłka z wypaczeniem 19.01.13, 22:50
                  Nie używaj zbyt trudnych słów ;)
                  Tak, trzeba mieć pretensję do rodaków, do nikogo innego.
                  Za to, że płacąc najniższą w Europie składkę zdrowotną żądamy leczenia na poziomie najbogatszych krajów.
                  Za to, że nie chcemy słyszeć o współpłaceniu, choćby w postaci doby hotelowej w szpitalu czy 2 zł za wizytę u lekarza (a w większości krajów europejskich jest to normą).
                  Za to, że wzywamy karetki do bzdur, a potem ratownicy wożą wszystko na SOR. Okres pogotowia ratunkowego z lekarzami już się skończył, teraz jest ratownictwo medyczne.
                  Za to, że z infekcjami, starymi urazami, chorobami przewlekłymi walimy na SOR i jesteśmy oburzeni, że musimy czekać. Przykłady z ostatnich paru tygodni z Wyborczej:
                  - red. Morozowska z trzydniowym bólem i zawrotami głosy - na SOR. Oburzona, że czekała 6 godzin. 'Byłam w piekle'
                  - pani z Białegostoku z przerzutami raka piersi do kręgosłupa zamiast do onkologa 12 dni w domu, a potem na SOR. Oburzona, że nie zrobiono jej tomografii ani rezonansu.
                  - starsza pani z raną ciętą ręki wzywa karetkę, oburzona że nie przyjechał chirurg, żeby jej to w domu zszyć.Zawieziona na SOR. Oburzona, że musi czekać w poczekalni z kaszlącymi i kichającymi.
                  - pan ze skręconą dzień wcześniej kostką - na SOR. Oburzony, że nikt nie wita go z fanfarami i nie ma bramy triumfalnej.
                  Raport NIK o leczeniu na SOR jest ogólnie znany. Przychodzimy tam, bo nie chce nam się chodzić do lekarza POZ (kolejki) i NPL. Ile z osób dyskutujących na forach, którym 'się należy' wie, gdzie jest ich rejonowa nocna pomoc lekarska i ma zapisany do niej numer tel ? Idziemy na SOR, bo muszą nas przyjąć, a za niepotrzebne zawracanie głowy nie ma żadnych sankcji.

                  SORy działają. Są gów.nianie opłacane przez NFZ, nikt nie chce tam pracować, ale uratowały tysiące ludzi, a kolejnym tysiącom przyniosły ulgę. Leżałam tam pod kroplówą, gdy odwodniłam się po biegunce i wymiotach. Kroplówki nie podłączyłby POZ, nie podłaczyłby personel karetki (zwłaszcza że tych bytelek było łącznie 5). Leżalam i patrzyłam, co tam się dzieje i jak ciężko ludzie pracują. Gdyby było 70% mniej pacjentów (czyli nie przyszły te nieuzasadnione przypadki), może i finansowo SORy by się bilansowały, a personel miałby czas zająć się naprawdę ciężko chorymi ludźmi.
                  • Gość: gosc Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.01.13, 23:24
                    To nie jest wina rodaków.
                    Sama piszesz, że z odwodnieniem znalazłaś się na SORze, bo nikt inny tego nie załatwi. U mnie było tak samo, nikt inny już by nie pomógł. Przeszłyśmy kolejne wizyty u specjalistów, bieganie aby zdiagnozować chorobę i nic. A choroba postępowała w zastraszającym tempie. Jedyna myśl - pojechać do szpitala, tam muszą zdiagnozować co się dzieje, bo już nie ma czasu na kolejne zabawy z kolejnymi lekarzami (oczywiście wszystko to były wizyty prywatne, w renomowanych placówkach). Oczekiwanie przez tyle godzin i diagnoza, później szybko operacja ratująca życie. Wspomnienie z SOR? Opryskliwa pielęgniarka krzycząca do schorowanej staruszki, żeby "nie jęczała" i zaraz potem chichocząca z sanitariuszem, kłótnie między personelem medycznym, płacząca po kłótni pielęgniarka, dezorientacja w przypadku personelu karetek, odsyłanie na inny rejon, wielogodzinne oczekiwanie, bagatelizowanie problemu, brak informacji i sfrustrowani ludzie. Tak działa SOR. Nikomu nie życzę.
                    • garkuchta Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 00:24
                      No i sama widzisz, poplątanie z pomieszaniem.
                      Moja choroba była OSTRA. W ciągu kilku godzin odwodniłam się tak, że nie mogłam podnieść ręki do telefonu. Właściwym miejscem na leczenie mnie był SOR. Zastosowano pomoc DORAŹNĄ - czyli nawodnienie, leki rozkurczające, a diagnostykę zostawiono POZtowi.
                      Twoje czy twojej bliskiej osoby choroba była PRZEWLEKŁA i postępowała. Diagnostyka powinna leżeć tu w gestii albo lekarza rodzinnego lub oddziału szpitalnego. Pobiegłaś na SOR z myślą, że tam będzie diagnostyka - sorry, złe myślenie. SOR nie jest od jakiejkolwiek diagnostyki, jest miejscem ratowania życia lub zdrowia w ostrych przypadkach. Stwierdzono ostry przypadek, skierowano na operację i ok, w czym problem? A że personel opryskliwy? Nie dziwię się, w warunkach pierwszej linii frontu trudno być tiu tiu tiu. Poleżałam parę godzin, popatrzyłam. Nie życzę nikomu takiej pracy. Za mało ludzi, straszliwy pośpiech, ogromne pretensje pacjentów, tłumy ludzi, którzy nie powinni tam być. Zaszczany i zawszony nur obok pacjenta z zawałem, agresywny pijany obok mnie, w salce obok pracujące respiratory. I napór rodzin, które za wszelką cenę usiłują się coś dowiedzieć o bliskich. W SOR pracują ludzie, nie roboty. Dlatego będę bronić personelu SOR-ów i odnoszę się do nich z ogromnym szacunkiem.
                      • Gość: jan Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.dynamic.mm.pl 20.01.13, 15:21
                        > Twoje czy twojej bliskiej osoby choroba była PRZEWLEKŁA i postępowała. Diagnost
                        > yka powinna leżeć tu w gestii albo lekarza rodzinnego lub oddziału szpitalnego.
                        > Pobiegłaś na SOR z myślą, że tam będzie diagnostyka - sorry, złe myślenie.

                        Albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, albo jesteś jedną z tych opryskliwych pielęgniarek. Przecież osoba, której odpowiadasz wyraźnie napisała, że nie zdiagnozowali choroby, a była wcześniej w wielu renomowanych, prywatnych przychodniach.

                        > ok, w czym problem? A że personel opryskliwy? Nie dziwię się, w warunkach pie
                        > rwszej linii frontu trudno być tiu tiu tiu. Poleżałam parę godzin, popatrzyłam.
                        > Nie życzę nikomu takiej pracy. Za mało ludzi, straszliwy pośpiech, ogromne pre
                        > tensje pacjentów, tłumy ludzi, którzy nie powinni tam być. Zaszczany i zawszony
                        > nur obok pacjenta z zawałem, agresywny pijany obok mnie, w salce obok pracując
                        > e respiratory. I napór rodzin, które za wszelką cenę usiłują się coś dowiedzieć
                        > o bliskich. W SOR pracują ludzie, nie roboty. Dlatego będę bronić personelu SO
                        > R-ów i odnoszę się do nich z ogromnym szacunkiem.

                        Do nich odnosisz się z ogromnym szacunkiem, a personel SOR-ów może traktować ludzi często jak śmieci, tak? To, że ktoś pracuje w ciągłym stresie nie jest przyzwoleniem na niemiłe, wręcz opryskliwe zachowanie. Czy ktoś kazał takiej osobie iść na studia medyczne? Jednym z czynników szybkiego powrotu do zdrowia jest ogólny stan psychiczny pacjenta. A czy ty myślisz, że tylko pracownicy SOR-ów mają ciężką pracę? Tak nie jest, są cięższe zawody, dodatkowo sporo słabiej opłacane. Z twoich wypowiedzi wnioskuję, że po prostu pracujesz w jednym z SOR-ów i uważasz się za bardzo ważną osobę, której wiecznie zawracają głowę pacjenci.
                        • garkuchta Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 19:59
                          Drogi Janie,
                          na wejściu poinformuję cię, że nie pracuję w SOR, ale spędziłam tam prawie 8 godzin pod kroplówkami, na stronie czerwonej, z widokiem na salę z respiratorem i przejście na stronę zieloną, mogę więc ocenić parogodzinne obciążenie pracą personelu, różnorodność przypadków i wreszcie stosunek nas - pacjentów i rodzin - do personelu. I wybacz, jeżeli ratownik zajmuje się chorym z zawałem, robi mu EKG, a po raz enty wchodzi kobieta przejściem tylko dla personelu od strony zielonej i pyta 'to na jaki oddział moja mama pójdzie', to wcale się nie dziwię, że człowiek mówi 'proszę pani, nie mam teraz czasu pani odpowiedzieć, mam ważniejsze sprawy na głowie'. Ja tam bym parę wejść temu po prostu krzyknęła na tę kobietę, nie mam aż tyle cierpliwości. Pijany nur robi pod siebie, kolejny pijany wymiotuje na koc, przeklina i usiłuje wyjść zapalić. To nie cukierkowy 'Ostry dyżur'. Dlatego będę bronić personelu. Najpierw popatrzmy na siebie, potem krytykujmy innych. Za żadne pieniądze nie poszłabym tam pracować. Myślę, że przekonasz się o tym, jeżeli będziesz musiał spędzić jak ja parę godzin na kozetce z kroplówką - czego ci oczywiście nie życzę.

                          Co do przypadku z diagnostyką - to ja cię przepraszam, ale nie taki powinien być sposób myślenia. SOR NIE JEST OD DIAGNOSTYKI. SOR jest od ratowania życia i ratowania zdrowia w nagłych, ciężkich przypadkach. Nawet jeżeli diagnostyka wcześniej była robiona, to myślenie pani, której odpowiadałam, nie powinno być 'pójdę na SOR, bo tam jest diagnostyka", ale 'diagnozują mnie, czuję się coraz gorzej, brzuch boli mnie tak, że nie mogę się ruszyć, wymiotuję, tracę przytomność - DLATEGO PÓJDĘ NA SOR.' poczytaj sobie proszę ustawę o ratownictwie medycznym.

                          Pozdrawiam.
                          • Gość: gosc Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.13, 20:46
                            Droga garkuchto,
                            Moje myślenie było dokładnie takie jak być powinno, pojadę do szpitala, tam zrobią diagnostykę i muszą w końcu znaleźć przyczynę pogarszającego się stanu zdrowia. To nie moja wina, że taki mamy system. Możemy próbować ważyć czy odwodnienie daje Ci większe prawo do wejścia na SOR, czy stan mojej Mamy pozwalał na choćby jedną dobę zwłoki. Uważam, że nie. Mówisz o chorobie przewlekłej i tu też się mylisz. Od wizyty u lekarza rodzinnego minął tydzień a stan zdrowia pogorszył się na tyle, że nie było już samodzielnego funkcjonowania. Czy uważasz, że mieliśmy czekać na kolejne wizyty (oczywiście nie na NFZ, bo te były w zasięgu kilku miesięcy). Odpowiadam, na to już nie było czasu. Szpital był jedynym wyjściem. I tak jest pewnie w wielu przypadkach. Aby zmienić sposób myślenia ludzi trzeba zmienić cały system. A w tym systemie, jaki mamy obecnie SOR się nie sprawdza.
                            • garkuchta Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 21:10
                              Słońce, przeczytaj proszę jeszcze raz uważnie zdanie, które napisałam wyżej:

                              Nawet jeżeli diagnostyka wcześniej była robiona, to myślenie pani, której odpowiadałam, nie powinno być 'pójdę na SOR, bo tam jest diagnostyka", ale 'diagnozują mnie, czuję się coraz gorzej, brzuch boli mnie tak, że nie mogę się ruszyć, wymiotuję, tracę przytomność - DLATEGO PÓJDĘ NA SOR.'
                              Dobrze, że poszłaś na SOR, ale Twój tok myślenia był wg mnie błędny. Nie daltego idę na SO, żeby zrobiono mi diagnostykę, ale dlatego, że mój stab jest ciężki.
                              • Gość: gosc Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.13, 22:26
                                Garkuchto, mam wrażenie, że nie czytasz dokładnie tego co piszę.
                                Myślałam tak właśnie, Pójdę na SOR, tam zdiagnozują, bo Mama czuje się coraz gorzej, traci równowagę etc. - DLATEGO PÓJDĘ NA SOR. Tu się zgadzamy i nie wiem po co to bicie piany i próba udowodnienia, że myślałam błędnie. Sorry, i to pisze osoba, która z odwodnieniem poszła na SOR....
                                > Dobrze, że poszłaś na SOR, ale Twój tok myślenia był wg mnie błędny. Nie dalteg
                                > o idę na SO, żeby zrobiono mi diagnostykę, ale dlatego, że mój stab jest ciężki
                                Mój tok myślenia jest logiczny: stan jest ciężki => idę do szpitala => zrobią diagnostykę. Jak widzisz można powiązać ze sobą "stan ciężki" i "zrobią diagnostykę" :)
                                Twoja wielka obrona SOR-u jest niestety przerysowana.
                                • garkuchta Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 22:59
                                  Cieszę się, że doszłyśmy do konsensusu.
                                  A na SOR nie poszłam, tylko zawiozła mnie karetka. Ja nie byłam nawet w stanie sięgnąć ręką do telefonu :)
    • ergosumek Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 10:47
      Kiedyś było normalnie: izba przyjęć chirurgiczna, izba przyjęć wewnętrzna itd. ale komus to przeszkadzało i zrobili idiotyzm: Oddział Ratunkowy! Emergency Department, haha! Ratują od wszystkiego! Tylko czy chorzy to wytrzymaja?
    • radeberger A niech czekają.. 19.01.13, 10:56
      Bóle pleców od 20 lat, "bo od rana mi tak słabo jakoś", "zawałowcy" wzywający karetkę codziennie po obiedzie, bóle uszu..
      Tylko dureń by stał w kolejce z pacjentem, który się pogarsza. Cała reszta - niech czeka w kolejce, którą sami generują.
    • ergosumek Po kiego grzyba to wszystko? 19.01.13, 11:01
      Formuła SOR, jako jedynej drogi do szpitala to wynaturzenie, które prowadzi do koncentracji pacjentów w jednym miejscu, ergo: muszą byc kolejki. Kto to wymyslił? Kiedyś było tak: masz skierowanie na urologię, przychodzisz na oddział, oddziałowa daje ci piżamę, zakłada kartotekę, pokazuje łóżko i koniec, a dziś? Pojawił sie pośrednik: SOR! No i jest paranoja, wszyscy czekaja w jednej, monstrualnej kolejce. Jezus, Maria, Józef!
      • Gość: misiek Re: Po kiego grzyba to wszystko? IP: 78.8.107.* 19.01.13, 13:03
        akurat jak kulą w płot.
        KIEDYŚ na UROLOGII nie było ostrych przypadków (ostre przypadki urologiczne kwalifikowane były jako chirurgiczne), wobec powyższego na św.p Babińskim funkcjonowało to tak, że robiono jedynie 'konsultacje' z zakresu urologii. O żadnych pidżamach nie słyszałem.

        Teraz jest o tyle lepiej, że z SORu bardzo ciężko dostać się na urologię i trzeba przejść 'tryb planowy' tzn. udać się po pomoc najpierw do poradni urologicznej.

        Oprócz uro-sepsy oraz gwałtownego zatrzymania moczu na dowolnym odcinku (np pojawia się ciężkie wodonercze obustronne) nie ma ostrego przypadku urologicznego. Takie rzeczy zdarzają się niezmiernie rzadko - 2,3 razy w miesiącu.

        W czwartek 'do urologa' na Borowską w czasie ostrego dyżuru zgłosiło się ponad 70 osób. Do hospitalizacji w trybie pilnym zawkwalifikowano 1 osobę.

        Sam sobie dopowiedz, dlaczego system jest niewydolny.
        W czwartek byłem 'przyklejony' do urologów więc widziałem na własne oczy. Czas od 15.00 do 06.00.

        Ludzie sobie zwyczajnie w świecie z SORu zaczęli robić ambulatorium lub poradnię specjalistyczną (bądź co bądź lepiej czekać 8 godzin na urologa 'na ostro' niż 5 miesięcy w trybie planowym). Pomyśl, jak szybko byłby obsłużony chory, który wymagał hospitalizacji i 4-5 pacjentów, którzy rzeczywiście wymagali konsultacji urologicznej.

        Celowo podaję ten przykład, bo urologia jest bardzo 'wąską' dziedziną w dodatku bardzo silnie skorelowaną z płcią (nie mówię, że kobieta nie może mieć problemu urologicznego, ale jest to dużo rzadziej niż mężczyzna). A teraz przełóż to sobie na nefrologię, kardiologię, chirurgię, ortopedię - to są szerokie dziedziny, gdzie naprawdę 'wiele się może zdarzyć' na ostro.

        Ludzie nie płacą składek. Państwo bardzo źle dzieli składki. SOR jest źle wyceniony, ma ciągle ograniczany personel. I lekarzy specjalistów w kraju, którzy zgodzą się dyżurować za takie pieniądze jest bardzo mało, nie mówiąc już o tym, że powinno być ich dwóch na każdym oddziale (jeden na SOR, drugi na oddział i jest kadra, jakby trzeba było operować). Tych warunków nie ma spełnionych. Za mało kasy. Za dużo chorych. Za mało personelu. Zła organizacja samych pacjentów - przychodzą na SOR a powinni do ambulatorium. To dlatego system jest niewydolny.
      • Gość: qqq Re: Po kiego grzyba to wszystko? IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 13:24
        "Formuła SOR, jako jedynej drogi do szpitala to wynaturzenie, "

        Tylko że to nieprawda. Dalej są planowe przyjęcia.
      • cameel.m Re: Po kiego grzyba to wszystko? 19.01.13, 14:07
        Zdecydowanie brakuje w SOR-ach mechanizmu szybkiej, wstępnej selekcji pacjentów. Niedawno NIK przeprowadził kontrolę SOR-u w szpitalu wojewódzkim w Zielonej Górze. W jej wyniku okazało się że 80% pacjentów nie powinno się tam wogóle znaleźć a powinni zostać obsłużeni przez POZ w tym nocną i świąteczną opiekę ambulatoryjną i wyjazdową. Tu jest pogrzebany pies nieopłacalności SOR-ów.
        • Gość: aaa Re: Po kiego grzyba to wszystko? IP: 195.184.82.* 19.01.13, 17:50
          Póki co masz obowiązek przyjąć i zbadać wszystkich chorych, którzy zgłosili się na SOR. Jeśli nie jest to przypadek zagrożenia życia lub zagrożenia zdrowia, możesz takiego chorego odesłać do POZ, ale zebrać wywiad i zbadać musisz.
          Moim zdaniem sytuację poprawiłoby wprowadzenie opłatności dla pacjentów z chorobami przewlekłymi, infekcjami, zadawnionymi urazami. Wtedy natychmiast poczekalnia zrobiłaby się pusta.
          A tak sami generują kolejki, idąc nie tam dokąd potrzeba, a potem wypłakują się na łamach (łącznie z red. Morozowską). Jedna czytelniczka nawet w liście strasznie ubolewała, dlaczego nie może do domu przyjechać chirurg i zszyć ranę ręki, przecież zraniona starsza pani musi jechać na SOR i czekać w kolejce z kichającymi
    • mille666 hahaha... 19.01.13, 11:23
      nierówna dystrybucja pacjentów.... kolejne miasto z mega-aspiracjami
    • januszz4 Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 11:34
      W takim razie karetki pogotowia powinny jeździć z przyczepami campingowymi, a przed szpitalami powinny być zorganizowane campingi dla oczekujących na przyjęcie do szpitala.
    • ergosumek Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 11:34
      Pytanie retoryczne: czy te SOR-y i zimny wychów pacjentów na podjazdach, to element programu eutanazji ludu polskiego?
      • Gość: aaa Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: 195.184.82.* 19.01.13, 17:52
        Nie, głupoty nas samych, bo traktujemy SOR jako całodobową poradnię, a z założenia jest to miejsce do ratowania życia. Sami tworzymy te kolejki.
    • Gość: Krystyna Witek SORY to jakieś nieporozumienie-zlikwidowac to !! IP: *.internetia.net.pl 19.01.13, 13:08
      To sam profesor Jakubaszka stworzył te SORY a teraz niewyklucza śmierci pacjenta w karetce przed Sorem.Za komuny było dużo lepiej.Szpital Rydygiera i Babinskiego osobno chirurgia funkcjonowały bez zarzutu.Teraz na chory SOR jedzie wszystko od dziecka po zawał.Panie jakubaszka jak ma pan odrobine honoru to prosze poddac sie do dymisji za taki stan rzeczy.Takim reformatorom juz dziekujemy.A,pogotowiu rzycze dużo cierpliwosci w oczekiwaniu na przyjecie pacjenta.I na koniec te GPSy w karetkach to fantastyczna sprawa,teraz kazdy widzi gdzie i o ktorej godzinie porusza sie czy stoi pogotowie.To jest dobre w przypadku spraw policyjnych czy prokuratorskich,pracownicy maja sie jak bronic dzieki tym urządzeniom.
      • katonzwybiorczej ciekawe kiedy wrzód pęknie? 19.01.13, 13:21
        Polacy to bardzo cierpliwy naród! Może nawet za bardzo!
        Mentalność niewolnika też robi swoje!
        Ale przecież "salon" wmawia nam każdego dnia jak bardzo jesteśmy zaściankowi i za Europą, że nasza produktywność jest 2-3 krotnie gorsza, że kasjerka w Lidlu zarabia mniej niż jej odpowiedniczka w Belgii czy Niemczech, bo jest mniej wydajna itp., itd.
        Czasami wrzucić "historyjkę" młodego, naiwnego PO-kemona, który "już" zarabia 2000zł na rękę i jest git!
        O tym jak pieniądze są marnotrawione przez polski nieRZĄD ani słowem!
      • Gość: qqq Re: SORY to jakieś nieporozumienie-zlikwidowac to IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 13:26
        Akurat SORy to tworzą same szpitale, o ile chcą.
        A finansuje NFZ.
        Widocznie mu (NFZ) nie zależy na ich sprawnym działaniu.
    • ergosumek pacaneum na kaca 19.01.13, 13:49
      Uporządkujmy dane i nie róbmy wody z mózgu: SOR, to nie żaden oddział ratunkowy (wbrew nazwie), tylko izba przyjęć, jedna, centralna dla całego szpitala. Jeśli szpital jest duży, to i ruch pacjentów duży, stąd kolejki.I tak będzie zawsze, dopóki tego absurdu nie zlikwidujemy i nie wrócimy do starych zasad przyjmowania do szpitala w oparciu o skierowanie i uzgodniony z oddziałową danego oddziału termin. SOR to absolutnie zbędne ogniwo w dotarciu pacjenta do szpitala.Może to miało byc panaceum na prywatę ordynatorów i przyjmowanie na oddział po uważaniu, ale wyszło jak zwykle.
      • Gość: aaa Re: pacaneum na kaca IP: 195.184.82.* 19.01.13, 18:44
        Nadal są planowe przyjęcia do szpitali na operacje, zwykle osobne wejścia/trakty dla takich osób itp.
        Więc nie opowiadaj głupot.
        A termin przyjęcia uzgadnia się nie z oddziałową, ale z sekretarką oddziału lub lekarzem.
        SOR ma zupełnie inne zadania.
        Zanim zaczniesz opowiadać głupoty, poczytaj sobie ustawę o ratownictwie.
        • ergosumek Re: pacaneum na kaca 19.01.13, 23:48
          Bylem z żoną na SOR (wybuch cukrzycy - jak sie potem okazało - typ 1, cukier 600, skierowanie z tego samego dnia z POZ po zbadaniu poziomu cukru), czekalismy na krzesełku 7 godzin, żona mdlała, tłum ludzi, kazdy chory na co innego, lekarz pieprzy sie z kazdym pacjentem pół godziny, zamiast skierować go na oddział, przecież ma skierowania z POZ do szpitala, to nie fanaberie pacjenta, zleca badania, czeka na wyniki, te badania mozna zrobić, gdy pacjent leży juz na oddziale, a nie blokować kolejkę, idzie to wszystko jak krew z nosa. W miedzyczasie karetki przywożą innych chorych, którzy mają swoją ścieżkę przyjęcia, nawet , jeśli nic im nie jest. Podsłuchałem rozmowę pacjenta z karetki ze znajomym sanitariuszem: chwalil sie, ze specjalnie wezwał pogotowie, zeby nie czekać w kolejce, jak Boga kocham! Jak to nie jest chore, to ja jestem ksiadz kapucyn albo bin Laden.
          • garkuchta Re: pacaneum na kaca 20.01.13, 00:39
            Do kogo masz pretensję ? Do lekarza, że rzetelnie załatwia pacjentów? On jest od weryfikacji skierowań na ostro, nie skierowań planowych. Skierowania do przyjęć planowych idą swoja drogą, zupełnie niezależnie. Skierowania ostre trzeba weryfikować, część z tych pacjentów odsyłać, część załatwiać na SOR, bo oddziały internistyczne nie są z gumy. Za socjalizmu też tak było, nie każdy pacjent kierowany do szpitala był tam przyjmowany. Było napisane jakiś czas temu w Wyborczej, że w jednym z warszawskich szpitali chorzy PRZYJĘCI do oddziału wewnętrznego czekali na wolne miejsce dwa dni na SOR, bo tych miejsc w oddziałach nie było. Jeżeli do kogoś masz kierować pretensje, to do człowieka, który niepotrzebnie wzywa karetkę albo do ludzi z chorobami przewlekłymi czy infekcjami, walącymi na SOR. Gdyby ich nie było, twoja żona czekałaby godzinę albo krócej.
            Ludzie, zdecydujcie się. Lekarz przyjmuje za szybko, nie robi badań - źle. Lekarz przyjmuje rzetelnie, bada, zleca badania laboratoryjne - źle.
            Chcesz żeby było lepiej? zamiast narzekać na SORy ucz ludzi, że od przypadków przewlekłych jest NiŚPL i POZ oraz lobbuj w NFZ, żeby SOR był lepiej opłacany. Wtedy dyrekcja będzie mogła zatrudnić drugiego lekarza i zmniejszy się kolejka.
            • Gość: jan Re: pacaneum na kaca IP: *.dynamic.mm.pl 20.01.13, 15:28
              Czy człowiek, któremu odpowiadasz ma pretensje do lekarzy? Opisuje tylko swoje doświadczenia z pobytu w jednym z SOR-ów. A ty tak się nie rzucaj do każdego i nie pluj tyle na monitor bo ci w końcu żyłka pęknie. Najbardziej winni są sami pacjenci, którzy z pierdołami przychodzą. Ale personel i rozwiązania systemowe też nie są bez winy. Jeżeli ja widzę, że coś w mojej firmie nie działa tak jak powinno to męczę przełożonych do skutku żeby coś z tym zrobić, żeby coś zmienić, poprawić. A co robią pracownicy SOR-ów? Marudzą jeszcze bardziej niż ty i mają pretensje do pacjentów, na dodatek są bardzo często opryskliwi i wyżywają się nawet na starszych, bezbronnych, wymagających naprawdę opieki osobach. Trochę pokory, dobrze?
              • garkuchta Re: pacaneum na kaca 20.01.13, 20:07
                Oj Janie, Janie,
                piszesz, że przedpiśca nie krytykuje lekarza. A czym są zatem słowa " lekarz pieprzy sie z kazdym pacjentem pół godziny, zamiast skierować go na oddział, przecież ma skierowania z POZ do szpitala, to nie fanaberie pacjenta, zleca badania, czeka na wyniki' - jeżeli nie krytyką?

                Powiedz zatem, w jaki sposób ma personel próbować zmienić system, skoro organizacja jest USTAWOWA, sposób finansowania narzucony z góry, konieczność przyjęcia wszystkich przychodzących obowiązkowa ? Zbiorowo złożyć wypowiedzenia, żeby wszyscy opluli ich, jacy bezduszni, a gdzie przysięga Hipokratesa i won z krakju konowały ? Jeżeli czytałeś artykuł, to wiesz, jak ogromne straty przynoszą SORy i że nie jest możliwe, żeby zatrudnić dodatkowy personel - właśnie z powodu tych strat. Zmienić moim zdaniem można tylko w sposób centralny - albo zmieniając ustawę o ratownictwie, albo zmieniając finansowanie z NFZ - a na to personel nie ma żadnego wpływu. Szybciej my - pacjenci i dziennikarze.
                Jeżeli pracujesz w wielkiej korporacji, musisz pracować według jej reguł, a nie w jakiejś filii dowolnie zmieniać reguły, prawda ?
                I - cytując przedpiścę dużo wyżej - trochę więcej estymy dla rozmówców.
    • Gość: adam Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: *.cdma.centertel.pl 19.01.13, 14:36
      panato.pl/8f88
    • zadymausa Kto pojdzie do wiezienia 19.01.13, 17:23
      i na ile jesli pacjent umrze?A moze to u was niemozliwe??
    • Gość: yala yala Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.man.tk-internet.pl 19.01.13, 17:24
      Nie są na pewno Izba Wytrzeźwień ani Przychodnią gdzie pacjenci przychodzą "się przebadać"... Przyjedziesz, poczekasz, bo 4 osoby będą zajęte badaniem agresywnego pijaka, albo odwszawianiem biednego, bezdomnego pana, który kolejny raz się nie zdążył napić i dostał padaczki, a przed Tobą będzie kilku pacjentów rządnych odszkodowania po kolizji, kilku dziadków co nie wzięło leków na nadciśnienie i kilka zdesperowanych mam, których dziecko ma katar i ból gardła od 2 dni to ci buła zmięknie.
      • Gość: stawonog Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 19:11
        widocznie bzdury wożą to i stoją. Przecież w SOR jestosobna droga dla karetek i osobna dla pieszych. ale jesli przywozi się wszystko jak leci, nawet ludzi co nie chcieli do szpitala :) to i są kolejki. A poważnie, to może Pan profesor by wprowadził triage szpitalny- to nie boli.... Kolejki będą tak długo jak długo SOR będzie kulą u nogi szpitala i miejscem generującym straty- kłania się finansowanie systemu i stworzenie sensownych ram prawnych - czyli w połowie rzeczy za które był odpowiedzialny konsultant krajowy, a w połowie NFZ. Ale po co się męczyć przy tworzeniu rozsądnego prawa i ram organizacyjnych, skoro można wypłakać się na łąmach publikatorów....
        • Gość: owca Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: 156.17.170.* 19.01.13, 20:03
          Z triagem jest w ogóle fajna sprawa, bo oczywiście żeby SOR był tym do czego został stworzony to musi być triage, selekcja przypadków ostrych. Tej selekcji nie ma. Nawet jeśli czasami na kogoś z "bólem pleców od przedwczoraj" zadziała deprymująco kolejka i pójdzie tam gdzie powinien czyli do ambulatorium, to nie jest to odpowiednia selekcja mogąca zapewnić płynne działanie SORu. A selekcji np. w ASK nie ma, pani w rejestracji ma rozkaz od szefa, że ma przyjmować wszystkich. A szefowi kazał tak powiedzieć dyrektor. Bo ktoś się poskarżył, że został odesłany na pediatrię (a przy Borowskiej nie ma pediatrii więc został słusznie odesłany). Ale się poskarżył, dyrekcja nie dba o jakość usług to nakazuje obsługiwać wszystkich w oddziale ratunkowym kosztem właśnie pacjentów, personelu, karetek.
          Ale jest SUPER!
          • Gość: wert23 Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.01.13, 20:59
            A szef tego szpitala Pobrotyn (lub podobnie), nie krecil ostatnio reklamówki na Harleyu, jaki to on jest nowoczesny?
          • Gość: aaa Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: 195.184.82.* 19.01.13, 21:19
            to musi być triage, selekcja przypadków ostrych.

            Niestety, żeby ocenić czy przypadek jest ostry, trzeba przeprowadzić wywiad i badanie pacjenta - czyli de facto pacjenta czeka normalna wizyta u lekarza.
            A czy nie dałoby się obok SOR otwierać punktów nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej? Wtedy już na etapie rejestratorki mogłaby być wstępna selekcja.
            • Gość: lekarz Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 21:54
              SOR powinien być od przesiewu pacjentów, żeby ciężko chorzy, w zagrożeniu życia NATYCHMIAST trafili na właściwe leczenie.
              A cała reszta ludzi, nawet poważnie chorych, ale których życie i zdrowie nie jest zagrożone w ciągu minut-godzin-nawet dni, powinni zostać w tym momencie przekierowana do właściwych miejsc, czyli do NIŚPL :), lekarza rodzinnego, albo specjalisty.
              ALE NIE WOLNO OCZEKIWAĆ, ŻE SOR JEST MIEJSCEM DIAGNOZOWANIA WSZYSTKIEGO I ZAWSZE!!! SOR nie jest miejscem na myślenie, ale na kilkanaście algorytmów i każdy kto nie jest w algorytmie, jest TTFO.

              PS Niedawno w PO-lsce w Białymstoku zmarło dziecko, bo mu lekarz z SOR nie rozpoznał białaczki. To jest dla mnie dowód że ten system jest słaby, m.in. dlatego że przeciążony. W warunkach stresu bojowego (70 pacjentów naraz w kolejce) nie jest od główkowania i wsłuchiwania się w opowieści o boleściach od tygodnia. Pomijając wypalenie, chamstwo i branie się za sprawy o których nie ma się pojęcia, to właśnie pokazuje jak zabito ideę SOR, bo politycy jak zwykle chcą zrobić każdemu dobrze i boją się "niepopularnych" posunięć.
              • condor82 Re: Pomyłka z wypaczeniem 19.01.13, 22:01
                Dziecko zmarło bo matka nie zgodziła się na pobranie krwi i bałą się o tym powiedzieć mężowi -dresowi.
                Więc lekarz zgadywał jak za króla Ćwieczka.
            • truten.zenobi Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 08:02
              poza tym lekarz/ratownik z karetki też przecież może ocenić to gdzie doana osoba powinna trafić...
              czyli wstępna selekcja dotyczyła by tylko tych którzy przyjechali sami.
              • iffa4 Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 11:38
                Ratownik, który przywozi chorego, kieruje tylko na SOR, bez określania oddziału.
                Jeżeli w karetce jest lekarz (karetki specjalistyczne) - wypisuje skierowanie na SOR albo na oddział, ale i tak wstępna weryfikacja należy do lekarza SOR-u.
                Nie każdy kierowany do szpitala będzie tam przyjęty. Jesnych trzeba zaopatrzyć na SOR i odesłać, innych poleczyć 1-2 dni na SOR, jeszcze innych odesłać po diagnostyce do innych szpitali. Resztę przyjąć na oddziały, ale też często muszą czekać na wolne łóżka.
          • truten.zenobi Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 07:59
            teoretycznie masz rację... ale tylko teoretycznie

            bo nie można ot tak pójść "tam gdzie powinien"
            ponieważ nie można w miarę szybko uzyskać pomocy specjalistów.
            w normalnym trybie na diagnostykę i leczenie trzeba czekać miesiącami więc jeśli ktoś z "bólem pleców od przedwczoraj" (np. ból związany z przepukliną kręgosłupa - czyli napie... tak że wyjesz z bólu) szuka pomocy to tylko w sor może ją w miarę szybko uzyskać.
            • iffa4 Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 11:42
              Więc lobbuj za tym, żeby były większe limity przyjęć do specjalistów i krótsze terminy oczekiwania.
              Można to zrobić albo zabierając pieniądze z innej kupki NFZ, albo zabierając pieniądze z budżetu państwa (po zmianie ustawy o świadczeniach zdrowotnych), albo zwiększając składkę.

              PS - chorego z przepukliną kręgosłupa od wczoraj nikt się na SORze nie czepia :) Wiadomo - boli jak sto nieszczęść. Problemem są pacjenci ze zmianami zwyrodnieniowymi - bolalo, boli i będzie boleć, 'ale jakoś tak dziś bardziej, może by tak mi pan dochtór rezonans na SORze zrobił'?
              • truten.zenobi Re: Pomyłka z wypaczeniem 20.01.13, 18:02
                albo
                > zwiększając składkę.

                a może ograniczyć biurokrację i podnieść efektywność leczenia?
                (bo tak naprawdę przeciąganie leczenia i obciążanie lekarzy/przychodni zbędnymi procedurami tylko podnosi koszty nie tylko leczenia ale także w szerszym wymiarze (świadczenia zus, mniejsze podatki, mniejsze dochody rodzin)

                'ale jakoś tak dziś bardziej, może by t
                > ak mi pan dochtór rezonans na SORze zrobił'?
                pewnie gdyby mógł się dostać w rozsądnym czasie do lekarza specjalisty w swojej przychodni to nie próbował by na sor.
                ale skoro najbliższy możliwy termin do lekarza ortopedy to gdzieś tak 1-3 miesiące lub "do końca roku nie ma wolnych miejsc" to ludzie szukają pomocy gdziekolwiek

                tak więc nie miejmy pretensji do chorych że chorują, lekarzy że nie chcą robić za darmola i/lub po godzinach, czy pani w recepcji że nie udaje jej się zrobić rzecz niemożliwą.

                masz rację trzeba "loobować" a może bardziej wymagać od urzędników i polityków.
                i przede wszystkim nieulegać takiemu szczuciu ludzi na siebie
        • Gość: aaa Re: Pomyłka z wypaczeniem IP: 195.184.82.* 19.01.13, 21:16
          ale jesli przywozi się wszystko jak leci, nawet ludzi co nie chcieli do szpitala :) to i są kolejki

          Jeżeli w karetkach jeżdżą głównie ratownicy, to nie dziwota że przywożą wszystkich do szpitala. Nie mają wiedzy, uprawnień, możliwości do leczenia ludzi po domach. Pogotowie ratunkowe już dawno się skończyło, teraz jest ratownictwo medyczne.

          Jeśli ktoś wzywa karetkę, musi liczyć się z tym, że wyląduje na SOR i będzie czekał kilkanaście godzin.
    • titonsa Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 20:58
      CZŁOWIEK się nie liczy, liczy się mamona i "za małe" PENSJE DLA NIEDOUCZONYCH, OHYDNYCH KONOWAŁÓW!!! Wiem na pewno, że jak będę bardzo chory, bo stary jestem /70/ to odbiorę sobie sam życie, żeby nie narażać sie na konowałskie upokorzenie, bo jestem BIEDNY czyli do odstrzału!
      • Gość: aaa Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed IP: 195.184.82.* 19.01.13, 21:42
        Człowieku, weź się stuknij w głowę, najlepiej łbem o ścianę z rozbiegu. I jeszcze raz.
        Zawiść i nienawiść w stosunku do lekarzy tak przeżarła ci rozum, że nie potrafisz już o niczym innym rozmawiac.
        To można leczyć, ale długa droga ...
    • condor82 Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 19.01.13, 21:58
      Jak zwykle wina lekarzy.WIększość tych ludzi nie powinna iść do SORu ponieważ ten ma pełnić funkcje w przypadku zagrożenia zdrowia i życia.Katar czy ból pleców od 2 lat takimi nie są.
      NPL działa ale trzeba-o zgrozo- wezwać taksówkę żeby tam dojechać.
      Poza tym większość ludzi nawet nie wie gdzie ma się zgłosić.
      A nieuzadniony gniew skupia się na lekarzach.
      W wypadku agresji pacjenta czy pomówień wszystkie prawie pozwy są oddalane,a jeżeli krzywo choćby rzekomo spojrzymy na pacjenta to sprawa ciągnie się przez 2 lata (taaak!)
      Sorry-sami kupujemy ubrania,mamy swój sprzęt ,niektórzy nawet komputery i drukarki przynoszą ze sobą.

      Stawka godzinowa wynosi 25-35 zł brutto.
      Więc zanim powiecie o naszych zarobkach to się 2 razy zastanówcie.


    • janek.p tak wlasnie wyglada organizacja opieki zdrowotnej 19.01.13, 22:15
      lekarz POZ - niby wyksztalcony w kierunku medycyny rodzinnej, ale bez mozliwosci zastosowania tej wiedzy, bo musi placic za wszystkie badania ktore zleca.
      specjalista - jw + trzeba poczekac z 6 miesiecy na wizyte u niego.
      SOR - jedyne miejsce gdzie wszyscy ktorzy przezyja moga uzyskac jakakolwiek pomoc, ktora powinni byli uzyskac od lekarza POZ lub specjalisty.
      THANK YOU NFZ !!!!!!!
      • garkuchta Re: tak wlasnie wyglada organizacja opieki zdrowo 19.01.13, 22:56
        Może to thank you powinniśmy kierować nie do NFZ, ale do nas samych?
        Płacąc najniższą składkę w Europie chcemy leczenia na poziomie krajów najbogatszych. Nie chcemy słyszeć o żadnym współpłaceniu. A do tego wybieramy polityków - tchórzy, którzy od lewicy do skrajnej prawicy boją się powiedzieć, że nie na wszystko w służbie zdrowia nas stać.
        Do tego wszystko się nam należy. WSZYSTKO - ZARAZ - NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE.

        Kolego, z próżnego i Salomon nie naleje ....
        • Gość: jan Re: tak wlasnie wyglada organizacja opieki zdrowo IP: *.dynamic.mm.pl 20.01.13, 15:33
          Niby płacimy niedużo, ale w bogatszych krajach więcej zarabiają i opiekę tez mają nieporównywalnie lepszą. Jest też duża grupa osób takich jak ja tj. płacących bardzo wysokie (w skali kraju) składki na ubezpieczenie zdrowotne, a korzystająca tylko i wyłącznie z prywatnej opieki zdrowotnej. Ostatnio w szpitalu leżałem po porodzie, z usług państwowej opieki zdrowotnej korzystałem za czasów moich studiów (a było to kilkanaście lat temu). Nie wrzucaj więc wszystkich do jednego wora, dobrze?
          • garkuchta Re: tak wlasnie wyglada organizacja opieki zdrowo 20.01.13, 20:10
            Słońce, mówiąc 'my' nie mam na myśli konkretnego Jana, tylko nas - Polaków zusammen do kupy. Dlaczego odbierasz to ksobnie ?
            • Gość: gosc Re: tak wlasnie wyglada organizacja opieki zdrowo IP: *.dynamic.mm.pl 21.01.13, 19:53
              Odpowiedzialność zbiorowa? Chyba już kiedyś to przerabialiśmy...
    • ergosumek dość tego cyrku 20.01.13, 00:04
      Jeden ma świńska grypę, drugi sraczkę, trzeci złamał nogę, czwarty ma raka, piąty kiłę, a co ich POłączyło? SOR, szpitalny oddział pseudoratunkowy, bękart reformy służby zdrowia.
      • garkuchta Re: dość tego cyrku 20.01.13, 00:41
        Wyczerpująco odpowiedziałam ci wyżej.
        Poczytaj i przemyśl.
        • Gość: jan Re: dość tego cyrku IP: *.dynamic.mm.pl 20.01.13, 15:34
          Nie broń SOR-ów bo po prostu się nie sprawdziły. Przemyśl to, a jak ci się nie podoba to zmień pracę na mniej stresującą i znajdź sobie w końcu chłopa.
          • garkuchta Re: dość tego cyrku 20.01.13, 20:12
            Wycieczki osobiste pojawiają się wtedy, gdy brakuje argumentów i gdy chce się obrazić rozmówcę.
            Czy właśnie o to ci chodziło ?
    • marcinekswiss Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed sz... 20.01.13, 00:40
      System ubezpieczen w Szwajcarii: 250 frankow/mc=ubezpieczenie z modelem lekarza rodzinnego. Jak cos Ci dolega najpierw musisz pojsc do lekarza rodzinnego i on podejmuje decyzje czy kieruje Cie na SOR czy do specjalisty czy gdzie indziej. 400 frankow/mc=ubezpieczenie z mozliwoscia odwiedzenia specjalisty bez skierowania od lekarza rodzinnego. Do tego oczywiscie w zaleznosci od poziomu wspolplacenia wysokosc ubezpieczenia. np. do 2000 frankow w roku placimy za opieke medyczna sami za to placimy za ubezpieczenie kwote 250 lub 400 frankow. Jesli decydujesz sie na wspolplacenie na poziomie 1000 frankow w roku masz odpowiednio wyzsza skladke. Do tego dochodza oczywiscie rozne prywatne ubezpieczenia. Pacjent ubepieczony na zasadach ogolnych bez opcji dodatkowego prywatnego ubezpieczenia jest pacjentem 3 klasy. Pacjent z dodatkowym prywatnym ubezpieczeniem jest pacjentem 2 klasy. Natomiast pacjent jedynie prywatnie ubezpieczony (bez ubezpieczenia ogolnego) jest pacjentem 1 klasy. Pacjenci 1 klasy otrzymuja najszybciej diagnostyke i leczenie i pobyt w specjalnym pokoju dla pacjentow prywatnych. Podzial na klasy pacjentow jest oficjalny.
      • garkuchta Re: Chorzy leżą w karetkach, karetki stoją przed 20.01.13, 00:54
        Wyobrażasz to sobie w Polsce?
        Wrzask, że mi się należy i że o zdrowiu nie może decydować grubość portfela?
        Oficjalny podział na klasy pacjentów?
        Ludzie zlinczowaliby lekarzy ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka