mimblau 23.01.13, 18:03 Do Wabco akurat jak się ma dobry papier techniczny i bez studiów to nie ma żadnego problemu, podobnie do 3M, Volvo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gaax Gó... prawda IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.13, 18:31 "Proszę spróbować się dostać do pracy do HP" - dwóch znajomych w HP pracowało bez dyplomu po kilka lat, jeden jak w końcu zrobił zaocznie licencjat na UE to pojechał do Irlandii :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Gó... prawda IP: *.webd.pl 23.01.13, 18:49 Nie wymagajmy znajomości rynku pracy od "naukowca", który skończył polonistykę, a ekonomię zna głównie z podręczników akademickich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józek Re: Gó... prawda IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.13, 19:45 Im mniej tego bydła z wiosek przyjedzie, tym lepiej, bo będzie mniej syfu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna [...] IP: *.opera-mini.net 24.01.13, 17:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: new Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: *.icpnet.pl 23.01.13, 18:34 Bo z natury do pracy przy taśmie wyższe jest niepotrzebne a nawet przeszkadza. Problemem jest że dziś ludzie z dyplomami siedzą za kasą. Jak człowiek zamiast często mało potrzebnej wiedzy posiada umiejętności to zawsze sobie da radę. Często uczelnie o tym zapominają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Studentów nie będzie mniej IP: *.webd.pl 23.01.13, 18:48 Uczelniami pierwszego wyboru pozostają uczelnie publiczne, gdzie nie ma kłopotu z naborem, choć poziom się obniżył. Z takim podejściem naszych akademików aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądał poziom studiów w Polsce za 5, 10 lat. Bo nie wątpię, że studentów nie będzie mniej. I ciekawe, jak wtedy będą jęczeć wykładowcy na jeszcze niższy poziom swoich studentów. Szkodzą w ten sposób i sobie, i społeczeństwu. O wszystkim decyduje na uczelniach kasa, tj. chęć wyciągnięcia od ministerstwa jak największych dotacji, liczonych od łebka, a poziom studiów i - co za tym idzie - późniejszych absolwentów i gospodarki wszyscy mają w d... Tylko patrzeć, jak w Polsce będzie więcej magistrów niż maturzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Studentów nie będzie mniej IP: 199.241.188.* 23.01.13, 20:58 Prawda jest taka, że należałoby już dzisiaj zwolnić z uczelni połowę kadry (co najmniej). To jest recepta na podreperowanie finansów uczelni, a nie przyjmowanie studentów ilu się tylko da (a nawet więcej) żeby tylko wydębić dotacje od ministerstwa (bo nauka leży i kwiczy, więc to jedyne źródło dochodu), co powoduje systematyczne obniżanie poziomu studiów. Kolejny krok: zlikwidowanie wszystkich szkół prywatnych (poza kilkoma najlepszymi), po których biegają pracownicy uczelni państwowych i odwalają chałtury, przez co swoje obowiązki na państwowych uczelniach też wykonują jak najmniejszym kosztem (przysłowiowe czytanie z pożółkłych folii na rzutniku, tych samych w każdej szkole i na różnych przedmiotach). Wtedy powrócimy do starego dobrego systemu, gdy pracownik naukowy miał jeden etat i porządnie wykonywał swoją pracę, w tym realnie zajmował się badaniami naukowymi, a studentów było kilka procent społeczeństwa i poziom studiów o niebo wyższy. To, co mówi w wywiadzie pan doktor, to jest dalsze opadanie poziomu polskich uczelni po równi pochyłej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: Studentów nie będzie mniej IP: 156.17.238.* 23.01.13, 21:25 1. Wtedy "porządny" naukowiec na etacie byłby chudszy od meneli na dworcu. 2. Niektóre zakłady i katedry mają teraz 200% obłożenia dydaktycznego (czytaj: na chwilę obecną za mało pracowników dydaktycznych). Jak przyjdzie niż to spadnie im to do 100%. Badania zostaną pewnie jak były (chociaż to zależy od innych czynników, nie od studentów). 3. Pracownik nie może sobie tak prosto biegać na innych uczelniach, bo uczelnia macierzysta to zakład pracy jest. Myślisz, że tam nie ma szefa i zastępcy, którzy orientują się co ludzie robią i jak się do tego przykładają? A do etatu na innej uczelni trzeba mieć teraz zgodę rektora. Nie wiem czy to z uchwały, czy z zarządzenia rektora, ale jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Studentów nie będzie mniej IP: *.static.hostnoc.net 23.01.13, 21:52 Gość portalu: Alek napisał(a): > 1. Wtedy "porządny" naukowiec na etacie byłby chudszy od meneli na dworcu. A wtedy był? > 2. Niektóre zakłady i katedry mają teraz 200% obłożenia dydaktycznego (czytaj: > na chwilę obecną za mało pracowników dydaktycznych). Jak przyjdzie niż to spad > nie im to do 100%. Właśnie: niektóre. Większość raczej nie przemęcza się na macierzystych uczelniach, skoro może sobie pozwolić na etaty na innych uczelniach, często nawet po kilka. > Badania zostaną pewnie jak były (chociaż to zależy od innych > czynników, nie od studentów). To zależy głównie od miernego poziomu naszych "naukowców". > 3. Pracownik nie może sobie tak prosto biegać na innych uczelniach, bo uczelnia > macierzysta to zakład pracy jest. Myślisz, że tam nie ma szefa i zastępcy, któ > rzy orientują się co ludzie robią i jak się do tego przykładają? A myślisz, że przełożeni nie mają etatów też na prywatnych uczelniach? Przełożony to "swój człowiek" i co jak co, ale to na pewno zrozumie. > A do etatu na > innej uczelni trzeba mieć teraz zgodę rektora. Nie wiem czy to z uchwały, czy z > zarządzenia rektora, ale jest. Mało znasz uczelniane realia, bo owa "zgoda rektora" to zwykła formalność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RR Pwr IP: *.xdsl.centertel.pl 23.01.13, 23:05 Po ip. widzę że piszemy z politechniki i do tego chyba z akademika ( tu pewności nie mam :). "Porządnych" naukowców to średnio na PWr (w zależności od zakładu/katedry) jest może z 15 - 20 %, reszta to "wyrobnicy" z tytułem często/gęsto zrobionym po znajomości/nazwisku. Kisicie się we własnym sosie od lat a wyniki naukowo/dydaktyczne mizerne. Im ktoś bardziej obrotny/ naprawde pewny wiedzy i umiejętności ucieka poza granice pl, żeby tego nepotyzmu/klepania się po plecach nie musieć oglądać. Na Pwr ( na Uwr podobnie) można już bez problemu spotkać 3 pokolenia tej samej rodziny - wiedza skromna, buta wielka ale nazwisko odpowiednie. Chcecie się bawić w "uzdrawianie" polskiej nauki, zacznijcie od tego. p.s Odnośnie pracy na PWr znam dr hab. który od 20 lat zajmuje sie tym samym ( zmienia tylko nieco tytuły prac/opracowań). Do dyskursu naukowego jego działania wnoszą dosłownie ZERO- dydaktykiem też jest bardzo miernym, ale również wie co "robią" inni więc..... na zachód od Odry już dawno szukałby pracy ale nie w pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: Studentów nie będzie mniej IP: 156.17.238.* 23.01.13, 21:21 "Bo nie wątpię, że studentów nie będzie mniej" piszesz... To znaczy tyle, co: "sądzę, że studentów nie będzie mniej". Dobrze rozumiem? Niżu nie widzisz? Jeden dobry wydział na politechnice 15% studentów, jak nie więcej, a dla ciebie to nic? Niewielki sens jest nawet to poprawiać, a co dopiero dyskutować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Studentów nie będzie mniej IP: *.static.hostnoc.net 23.01.13, 21:54 Przeczytaj sobie wywiad, bo tam właśnie o tym jest. Albo go nie zrozumiałeś, albo w ogóle nie przeczytałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: *.156-servertouch.com 23.01.13, 19:03 Zdjęcie ilustrujące artykuł doskonale pokazuje jak wyglądają zajęcia na naszych pseudouczelniach. Przedpotopowy rzutnik sprzed kilkudziesięciu lat, na nim stare folie, pani doktor recytująca to samo od co najmniej kilkunastu lat i studenci przepisujący własnoręcznie do swoich kajecików folie pani wykładowczyni (o ile cokolwiek widzą z ostatnich ławek). Czy ta pani słyszała o czymś takim jak laptop i rzutnik? Na polskich uczelniach czas się zatrzymał. To muzea, a nie nowoczesne europejskie uczelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawda Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.13, 20:18 Proszę popatrzeć jak warszawskie uczelnie czy krakowskie prześcigają się w ofercie dla studentów. Udostępniają otwarte kursy e-learningowe, wdrażają nowe metody przekazywania wiedzy... A we Wrocławiu ? Zero. Która uczelnia ma w swojej ofercie zajęcia które choć w części odbywają się zdalnie? ALbo która z uczelni udostępnia otwarte zasoby edukacyjne? Szukać ze świeczką, a takie niby nowoczesne, szczególnie PWr się tym chwali a w e-learningu nie ma nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: 199.241.188.* 23.01.13, 21:10 Gość portalu: absolwent napisał(a): > Zdjęcie ilustrujące artykuł doskonale pokazuje jak wyglądają zajęcia na naszych > pseudouczelniach... A pierwsze ławki na sali oczywiście puste. Wykładowca powinien być partnerem na sali, z którym można normalnie podyskutować. Tak jest na zachodnich uczelniach. W Polsce studenci wykładowcy się boją, a system jest autorytarny. Zdjęcie przypomniało mi moje studia, sala wykładowa wyglądała dokładnie tak samo, z takim samym rzutnikiem. Tyle, że ja skończyłem studia prawie 30 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: 156.17.238.* 23.01.13, 21:27 Podczas 5-letnich jednolitych studiów na politechnice zetknąłem się z 3-ma (słownie trzema) przypadkami folii. Jeden stary profesor, jeden śmieszny adiunkt i chyba jeszcze jeden doktor. Reszta używa normalnych projektorów, o ile decyduje się na materiały multimedialne (wbrew pozorom to nie tylko slajdy), a nie na tablicę i pisak/kredę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: *.static.hostnoc.net 23.01.13, 21:57 To podziękuj Panu Bogu za szczęście. Ja studiowałem dwa kierunki na dwóch różnych uczelniach i wiem, że rzutnik i folia (często przy tym ręcznie napisana) to wciąż standard na polskich uczelniach. Poza tym zacofanie polskich uczelni przejawia się nie tylko w foliach i pożółkłych notatkach, ale w wielu innych rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie 24.01.13, 00:42 To że ta pani wykładowczyni używa tradycyjnego rzutnika folii to jeszcze pół biedy. Dużo gorzej, że sposób zredagowania tego foliowego slajdu jest zaprzeczeniem jakichkolwiek zasad opracowywania prezentacji. Absolutnie niedopuszczalne jest rzucanie na ekran wydrukowanych wielowierszowych tekstów, które są prawdopodobnie skserowaną na folię stroną z podręcznika. Tam jest jakaś wyliczanka, której treść, jeśli jest przedmiotem wykładu, powinna być podzielona na kilka slajdów, a na jednym należy umieścić co najwyżej 2-3 punkty tej wyliczaniki, które wykładowca powinien omawiać. Wtedy to ma sens, bo tekst jest widoczny z najdalszych ławek. Jest to dość często spotykana wada wielu nieprofesjonalnie przygotowanych prezentacji, także opracowanych w Power Poincie. Wynika to z braku wyobraźni, albo kiepskiego przygotowania merytorycznego wykładowcy, który zamiast omawiać problem własnymi słowami, czyta po prostu tekst z gęsto zapisanego slajdu. Odpowiedz Link Zgłoś
zalamanydokonca Nikogo nie przyciągną "uczelnie" z 2500 miejsca. 23.01.13, 20:18 Tak, takie właśnie miejsce zajmuje szkoła dla świniopasów, jak dawniej mówiono a obecnie "uniwersytet przyrodniczy". Wyprzedzają go setki szkól z Afryki, dzikich stepów Azji i takich miejsc, o których nie słyszeli nawet niektórzy studenci geografii. Nie lepiej jest z reszta tych wybitnych ośrodków naukowych, które produkują kolejne rzesze bezrobotnych, rozegzaltowanych panienek po socjologiach i sfrustrowanych pacanowo z dwiema lewymi rekami po politologiach, dziennikarstwie i innych bzdetach. Tak bzdetach, co potwierdzi wam KAŻDY szef redakcji we Wrocławiu, a co potwierdzić możecie sami sprawdzając na przykład kto pracuje w TVN24 i Polsacie we Wrocławiu na przykład i ile z tych osób to dziennikarze z wykształcenia. Ale to na marginesie. Przestańcie ludziom wmawiać,że mają iśc na studia bo to coś im da. Da im zero, wielkie zero. Stwórzcie porzadne szkoły zawodowe i technika. Wszystko w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
zalamanydokonca Nikogo nie przyciągną "uczelnie" z 2500 miejsca. 23.01.13, 20:18 Tak, takie właśnie miejsce zajmuje szkoła dla świniopasów, jak dawniej mówiono a obecnie "uniwersytet przyrodniczy". Wyprzedzają go setki szkól z Afryki, dzikich stepów Azji i takich miejsc, o których nie słyszeli nawet niektórzy studenci geografii. Nie lepiej jest z reszta tych wybitnych ośrodków naukowych, które produkują kolejne rzesze bezrobotnych, rozegzaltowanych panienek po socjologiach i sfrustrowanych pacanow z dwiema lewymi rekami po politologiach, dziennikarstwie i innych bzdetach. Tak bzdetach, co potwierdzi wam KAŻDY szef redakcji we Wrocławiu, a co potwierdzić możecie sami sprawdzając na przykład kto pracuje w TVN24 i Polsacie we Wrocławiu na przykład i ile z tych osób to dziennikarze z wykształcenia. Ale to na marginesie. Przestańcie ludziom wmawiać,że mają iśc na studia bo to coś im da. Da im zero, wielkie zero. Stwórzcie porzadne szkoły zawodowe i technika. Wszystko w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofczyz Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie Wr... 23.01.13, 21:48 Pan doktor to bardzo dobry fachowiec. Mało kto potrafi tak odwrócić kota ogonem. Ubywa studentów ? Niby dlaczego skoro są kierunki, na które dostać się, to pokonać dzisieciu chętnych na jedno miejsce. Niech pan zniesie te limity i studentów przybędzie. Nie dziwi to chyba nikogo, że historia sztuki przyciąga w mały stopniu zainteresowanych. Po tym kierunku zostaje tylko praca na uczelni lub hgw. Studenci chcą uczyć się w zawodach dających perspektywy na utrzymanie rodziny lub takie, które ich pasjonują. Rektorzy na motorach to może być zbyt mało, ale wypowiedź pana Zimnaka mi się podoba. Może zostać rzecznikiem Dutkiewicza - trudno będzie go przegadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: *.static.hostnoc.net 23.01.13, 22:05 krzysztofczyz napisał: > Niby dlaczego skoro są kierunki, na które dostać się, to po > konać dzisieciu chętnych na jedno miejsce. Niech pan zniesie te limity i studen > tów przybędzie. Pewnie by znieśli już dawno, gdyby do sali dało się wsadzić więcej krzesełek. Właśnie te limity chronią polski system szkolnictwa wyższego przed całkowitym upadkiem. Zresztą na większości kierunków nie ma już żadnych limitów (czyt.: niż demograficzny - kandydatów jest mniej więcej tylu, ile miejsc), albo limity są po to, żeby reszta poszła na studia stacjonarne (za które trzeba płacić), a tam już nie ma żadnych limitów. > Rektorzy na motorach to może być zbyt mało, a > le wypowiedź pana Zimnaka mi się podoba. Może zostać rzecznikiem Dutkiewicza - > trudno będzie go przegadać. Nawet rektorzy na motorach nie pomogą, gdy poziom polskich uczelni jest, jaki jest. To tylko dalszy odcinek kabaretu pt. "Polska nauka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie IP: *.static.hostnoc.net 23.01.13, 22:09 > żeby reszta poszła na studia stacjonarne (za które trzeba płacić), a tam > już nie ma żadnych limitów. Oczywiście chodziło o studia niestacjonarne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posełpierdzistołek Kolejka linowa przyciągnie nowych studentów IP: *.static.korbank.pl 23.01.13, 22:43 Wszak lans i band wkracza we Wrocławiu na nowy "wyższy" poziom. Zresztą skoro chodzi o ilość to można powiedzieć, że uczelnie to takie supermarkety, gdzie liczy się ilość klientów. Widać otwarcie się przyznają do tego i nasi "naukowcy". Odpowiedz Link Zgłoś
mniammniam3 Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie Wr... 24.01.13, 01:04 W zeszłym roku padła jedna ze szkół prywatnych we Wrocławiu - Wyższa Szkoła Zarzadzania i Finansów. Nie była złą uczelnią, wręcz przeciwnie, kadra dydaktyczna z Uniwersytetu Ekonomicznego, a zwłaszcza z Politechniki starała się trzymać poziom na tyle na ile pozwalały zdolności percepcyjne studentów. Ponieważ jednak szkoła nie była duża, student miał łatwy dostęp do pracowników dydaktycznych. Także na konsultacjach dla dyplomantów. Teraz WSZiF przejęła Wyższa Szkoła Bankowa, zlikwidowano niektóre specjalizacje, a studenci są bardziej anonimowi, bo szkoła, jak na uczelnie prywatne jest wielkim przedsiębiorstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fico [...] IP: *.opera-mini.net 24.01.13, 17:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mniammniam3 Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie 24.01.13, 09:40 Gość portalu: m. napisał(a): > Jeśli, jak sugerujesz, zdolności percepcyjne studentów nie były wielkie, to zna > czy, że szkoła nie była dobra. W dobrej szkole nie przyjmują na studia tumanów. Wprawdzie tak jak w innych szkołach prywatnych przyjmowano każdego, kto spełniał formalne warunki, ale już w czasie sesji i zaliczeń przestrzegana była zasada: 3 terminy zdawania i szlus. Nie było tak jak gdzie indziej nieskończonego dopytywania i wyciągania za uszy. Student nie zdał w trzecim terminie - musiał powtarzać przedmiot. > Poza tym już widzę tych pracowników zatrudnionych na kilku etatach, do których studenci mieliby łatwy dostęp. Tacy przeważnie na swoich macierzystych uczelniach nie mają czasu dla studentów, już nie mówiąc o fuchach u prywaciarza,...... Pewnie się zdziwisz, ale to była chyba jedyna uczelnia we Wrocławiu, gdzie pracownicy mieli elektroniczne karty zegarowe. Każde spóźnienie na zajęcia czy nieobecność na konsultacjach natychmiast była odnotowywana przez system monitorowania zajęć. Pracownicy na to narzekali, ale była to taka pruska dyscyplina wymuszająca na pracownikach punktualne zaczynanie zajęć i niemożność kończenia ich przed czasem. Bo przy zdawaniu klucza z sali wykładowej też trzeba było potwierdzić to kartą elektroniczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiko [...] IP: *.opera-mini.net 24.01.13, 17:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mniammniam3 Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie 25.01.13, 00:11 Gość portalu: fiko napisał(a): > W dobrych szkołach złych studentów się wyrzuca, a nie powtarzają w nieskończono > ść przedmiotu. W najlepszych - już na początku selekcjonuje odpowiednich kandyd > atów, a nie przyjmuje wszystkich. > Trudno jest polemizować z kimś, kto nie zna polskich realiów. Spróbuj wprowadzić na uczelni niepublicznej taki rygor o którym napisałeś powyżej. Taka szkoła po tygodniu selekcjonowania kandydatów znika z rynku. Kandydaci, którzy mieliby szansę przejść taką selekcję wybierają bezpłatne studia na uczelni państwowej. >Na polskich uczelniach wciąż pokutuje komunistyczne myślenie, że pracuje się "od...do", a o 15 szlus do domu i ani minuty dłużej.< No tutaj to już nie masz kompletnie pojęcia o czym piszesz. Oczywiście administracja pracuje od - do. Ale przecież nie o niej mowa. Pracownicy dydaktyczni mają zajęcia w różnych godzinach w przedziale 7,30 - 21,00. Słyszałeś coś o tzw. ruchomym czasie pracy? Do tego dochodzą zajęcia w soboty i niedziele dla studentów zaocznych. Problem polskiego szkolnictwa wyższego tkwi zupełnie w czym innym. Ale ten temat jest już wystarczająco oklepany i nie chce mi się już o nim pisac. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
jwojcie Rynek pracy porównywalny z warszawskim? 24.01.13, 10:21 oj poniosło Pana doktora... nic nie ujmując naszemu wrocławskiemu rynkowi pracy, który jest niezły, to warszawski jest jednak w wyższej klasie, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
mniammniam3 Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie 25.01.13, 12:37 Gość portalu: fiko napisał(a): > No i o tym właśnie cały czas piszę: w Polsce nie ma dobrych szkół niepublicznyc > h. To są realia, których właśnie ty nie znasz. Zamiast tego żyjesz utopiami, bo > wydaje ci się, że może być coś dobre, jeśli bierze się wszystko jak leci bez ż > adnej selekcji. >Przyczyn jest wiele i to, co napisałem, jest jedną z nich. Generalnie tak gdzie > ś 80-90% winy ponoszą sami akademicy, reszta to czynniki zewnętrzne. Realia znam aż za dobrze (pracując ...dzieści lat na uczelniach). A właściwie to o co chodzi? Napisałem tylko, że WSZiF była niezłą uczelnią - oczywiście relatywnie do innych tego typu szkół działających na rynku niepublicznych usług edukacyjnych. Uczelnie publiczne stosują selekcję w postaci konkursu świadectw, ale zważywszy na jakość obecnych matur, to nie jest żadna selekcja. Nigdzie nie napisałem, że nie powinno być rzetelnej selekcji, tylko, że w obecnych realiach ukonstytuowanych przez nasz system edukacyjny taka selekcja doprowadziłaby do upadku prawie wszystkich szkół niepublicznych (co wcale nie znaczy, że należałoby tego żałować; lepiej żeby ta młodzież zdobywała konkretny zawód niż żyła złudzeniami, że ukończyła studia wyższe). Prawie, bo wbrew temu co piszesz, jest w Polsce kilka prywatnych uczelni na poziomie (np. szkoła im. Koźmińskiego w Warszawie, czy uczelnia w Pułtusku, albo Wyższa Szkoła Psychologii Społecznej). Dlatego główną przyczyną istniejącego stanu rzeczy nie są (jak piszesz akademicy), ale system (daję proporcje 15:85). Zresztą szkoły prywatne i tak niedługo będą się zwijać z braku kandydatów. > Strasznie mało bystry jesteś, skoro nie zrozumiałeś przenośni. Oczywiste jest, > że każdy pracuje w innych godzinach. Ale nic ponadto. Godzina konsultacji w ty > godniu to jest tyle co nic. Często obsłuży się przez tyle czasu 2-3 studentów i > nie więcej. Mówienie o łatwym dostępie studentów do wykładowców w takiej sytua > cji to kpina. Jeśli to była przenośnia to zupełnie nietrafna. Pracownicy dydaktyczni, przynajmniej w moim środowisku (nawet ci, którzy mają długi staż wywodzący się jeszcze z czasów PRL) nigdy nie rozumowali w kategoriach: "o 15,00 bierz kapotę, olej szefa i robotę". Poza tym nie wiem dlaczego uparcie piszesz o 1 godz. dyżurów. W WSZiF obowiązywały 2 godziny, a i tak pracownicy odbywali konsultacje dłużej, gdy była taka potrzeba. Na uczelni gdzie pracuję obowiązują 4 godz. konsultacji tygodniowo (teoretycznie, bo praktycznie i tak z reguły trwają one dłużej). Dlatego nie generalizuj. Będąc na stażach na uczelniach zachodnich zauważyłem, że rzeczywiście relacja student - wykładowca ma charakter bardziej partnerski niż u nas. Ale po pierwsze, na jednego prowadzącego zajęcia przypada znacznie mniej studentów niż u nas (w naszej sytuacji grupy wykładowe liczące 200 studentów i więcej, to normalka). Po drugie warunki lokalowe w jakich przebywają dydaktycy są dużo lepsze. Każdy ma swoją kanciapę odpowiednio wyposażoną w sprzęt, łącznie z własnym kserografem. Nie mówiąc już o wyposażeniu laboratoriów. U nas często do jednego biurka jest przypisanych 2-3 pracowników. Chociaz powoli to też zmienia się na korzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
mniammniam3 Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie 25.01.13, 19:19 Gość portalu: fiko napisał(a): > A co to, nie da się wyselekcjonować tych, którzy lepiej zdali maturę, od tych, > co zdali ją gorzej? Jakość matur nie ma tu nic do rzeczy, zawsze znajdą się ci, > którzy zdali matury bardzo dobrze. Znowu coś szwankuje u ciebie logika, "praco > wniku naukowy"... Czepiasz sie mojej logiki, a sam przytaczasz nielogiczne argumenty "zgorzkniały absolwencie polskiej uczelni". Poziom matur w poszczególnych liceach jest mocno zróżnicowany. Ktoś, kto ma piątki z góry na dół w liceum X może byc znacznie słabszy merytorycznie od tego, który kończył liceum Y, ale ma tylko czwórki na świadectwie i niewiele piątek. > Wieloetatowości, nepotyzmu, odwalania chałtur, kolesiostwa na uczelniach, nie p > rzychodzenia pracowników na zajęcia czy konsultacje, marnotrawienia funduszy, p > rzekazywania studentom przestarzałej wiedzy etc, etc też jest winny "system"? N > ie kompromituj się, wasze zwalanie winy na mityczny "system" jest już wręcz śmi > eszne. 90% winy za istniejący fatalny stan rzeczy ponoszą sami pracownicy nauko > wi. Wieloetatowość...marnowanie funduszy.......itd. - tak własnie działa system, czyli istniejące do niedawna uregulowania prawne, które na to pozwalały. Teraz przepisy sie zmieniły, ale z jakim skutkiem - zobaczymy za 2-3 lata. Pod tym względem nie jestem bezkrytycznym optymistą. > Przypuszczam, że po prostu u swoich kolegów tego nie widziałeś. Jest jeszcze go > rzej niż pisałem: pracownicy naukowi przychodzą na konsultacje w połowie konsul > tacji (bardzo często spóźnianie się), a wychodzą równo z końcem (mimo że czeka > jeszcze sznur studentów), co doskonale pamiętam ze swoich studiów. > Mogę tylko współczuć, że studiowałeś na takiej uczelni, gdzie pracownicy mieli studentów w głębokim poważaniu. Dlatego rozumiem gorycz Twojej wypowiedzi. Niestety są takie uczelnie. Jest to problem nie tylko etyki pracowników, ale także egzekwowania dyscypliny przez kierownictwo Wydziału i Uczelni. Różne patologie mogą zdarzyć się wszędzie, pozostaje natomiast kwestia skali. W sumie jednak Twoja uczelnia nie była taka zła, skoro nauczyła Cię tak logicznie myśleć, czego Ci szczerze zazdroszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mniammniam3 Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie 26.01.13, 01:33 Gość portalu: alojzy napisał(a): > Najpierw kompletny brak logiki, teraz i kultury (wycieczki osobiste). I powoli > jawi nam się obraz pana doktorka, "elity" tego kraju (?)... > To nie była wycieczka osobista, ale reakcja na arogancki styl Twoich wypowiedzi. Przeczytaj sobie na spokojnie swoje teksty i zastanów się jak Ty byś zareagował na takie wypowiedzi ze strony swojego interlokutora. Sytuacja w szkolnictwie wyższym mimo znowelizowanej ustawy nadal wymaga poważnych zmian. Ciągle jest wiele patologii. Ale nie można wszystkiego generalizować tak jak Ty to robisz, bo jest to niestety wbrew logice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROTFL Re: Gó... prawda IP: *.wroclaw.mm.pl 26.01.13, 02:47 Re: Gó... prawdaIP: *.dynamic.chello.pl Gość: Józek 23.01.13, 19:45 Odpowiedz Im mniej tego bydła z wiosek przyjedzie, tym lepiej, bo będzie mniej syfu. Re: Gó... prawdaIP: *.opera-mini.net Gość: anna 23.01.13, 19:55 Odpowiedz Wieśniactwo to nie miejsce zamieszkania, ale stan umysłu. Po twoim poście widać, że sam jesteś ostatnim wieśniakiem. Pewnie stąd te kompleksy. Re: Gó... prawdaIP: *.opera-mini.net Gość: inna 24.01.13, 00:32 Odpowiedz Zrób eksperyment kiedyś - pójdź na łąkę i zacznij z krową rozmawiać jak z człowiekiem. Jak to się mówi - nie ten level. A że niektórym już ręce opadają i nazywają rzeczy po imieniu, trudno ich winić. Wrocław jest zalewany przez przybyszów ze wschodu ostatnio, szykuj się waćpanna na nową jakość. Odpowiedz Link Zgłoś
mniammniam3 Re: Studentów nie będzie więcej. Ilu przyciągnie 26.01.13, 09:52 Gość portalu: alojzy napisał(a): Powinieneś wiedzieć, że w dyskusji nie używa się argumentów ad personam, a jak ktoś ich używa, to świadczy to bardzo źle o jego kulturze dyskusji. Tak cię nauczono dyskutować na twojej "óczelni", doktorku? > Gratuluję "kultury wypowiedzi" dyskutancie. Nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś