tay2
25.02.13, 09:54
Szanowny Panie Ekspercie
Nie dostrzegł Pan kluczowych wątków. Wymienię je Panu, chociaż to Pan (podobno?) jest ekspertem. Najwyraźniej ekspertem mało kompetentnym.
1. Czy miasto doprowadza komunikację miejską do nowo powstajątych osiedli? Czy tysiące ludzi ma jak się wydostać ze swoich peryferyjnych lokalizacji?
Odpowiem Panu: nie doprowadza i nie ma jak. Dziwi się Pan, że wszyscy biorą samochody?
2. Czy, wzorem miast, jakie Pan podaje za przykłady, Wrocław ma metro i sieć parkingów wokół centrum miasta (prosze nie podawać przykładów galerii handlowych: tam parkingi o 22 są zamykane)? Czy można w parę chwil wyjechać z centrum na obrzeża miasta?
Odpowiem Panu: nie ma, nie ma i i nie można. Owszem, buduje sie obecnie dwa parkingi ale zdaje się, w tym roku jeszcze ich nie otworzą.
3. Czy widzi Pan ringi dla samochodów, pozwalające łatwo przemieszczać się autem w obrębie miasta lub za miasto? Takie jak w miastach zachodnich, niemal wszystkich.
Odpowiem Panu: nie ma.
4. Czy widzi Pan oczami wyobraźni te tysiące, dziesiątki tysięcy wrocławian, pedałujących na rowerach w listopadowej słocie, w styczniowym mrozie, w marcowych wietrznych roztopach?
Odpowiem Panu: ja nie widzę. Przywoływanie, do znudzenia, przykładów Amsterdamu czy Kopenhagi to nadużycie i kłamstwo. To są miasta unikatowe w skali zachodu. W innych już tak "rowerowo" nie ma.
5. Czy widzi Pan system park and ride, przy pętlach komunikacji miejskiej, co najmniej z kilku stron wjazdu do miasta? To by pozwoliło przyjezdnym (a tysiące ludzi mieszka pod miastem ale pracuje w mieście) zostawić tam auta i wjechać do miasta komunikacją.
Odpowiem Panu; ja nie widzę. W jaki sposób tysiące ludzi z podwrocławskich osiedli, gdzie dużo sie buduje, ma sie do miasta dostać i z niego wydostać, codziennie?
Jak Pan odpowie na te pytanie, możemy dyskutować dalej. Bo jakoś w Pana wypowiedzi odniesień do tych kluczowych problemów nie widać.
Czekamy więc na reakcję. Panie Ekspercie.