Dodaj do ulubionych

Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dro...

21.05.13, 14:32
Nie żebym był miłośnikiem rowerzystów (tak samo jak i samochodów :-P), ale proszę nie stosować bzdurnych argumentów.

> Ale, drodzy cykliści, oświećcie mnie, jak zawozić dzieci do przedszkoli, szkół czy żłobków. Na rowerze?

Do tego wynaleziono takie specjalne ustrojstwo. Fotelik dla dziecka się ono zwie. Wielu cyklistów tak właśnie dzieci do przedszkola wozi, z powodzeniem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marian Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.tktelekom.pl 21.05.13, 14:47
      > Do tego wynaleziono takie specjalne ustrojstwo. Fotelik dla dziecka się ono zwi
      > e. Wielu cyklistów tak właśnie dzieci do przedszkola wozi, z powodzeniem.

      Do tego wynaleziono również samochód.
      Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, aby kobieta z takim ustrojstwem miała wchodzić na 4 piętro, a potem targać to do domu. I tak codziennie. A gdzie to trzymać? Nie każdy ma 6 pokojów.
      Potem nie miałaby sił na zrobienie obiadku, a gdzie mowa o zabawie z dziećmi?
      • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 14:53
        > Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, aby kobieta z takim ustrojstwem miała wchodzić

        Widzisz, Ty się zatrzymałeś jeszcze na etapie "kobieta z takim ustrojstwem miała wchodzić". Najwyraźniej fotelik rowerowy jest dla osób, które poszły już trochę dalej.
        • Gość: Marian Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.tktelekom.pl 21.05.13, 14:58
          > Widzisz, Ty się zatrzymałeś jeszcze na etapie "kobieta z takim ustrojstwem miał
          > a wchodzić". Najwyraźniej fotelik rowerowy jest dla osób, które poszły już troc
          > hę dalej.

          Bardzo możliwe, że zatrzymałem się w miejscu.
          Być może na dodatek oślepłem, bo nie wiedziałem jeszcze kobiety z dzieckiem lub dziećmi na jednym rowerze, aby jechały do szkoły.
          • Gość: zr Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 217.237.185.* 21.05.13, 16:12
            no widzisz to mało widziałeś, z okna biura w mojej pracy widzę przedszkole i dziesiątki rowerzystów przywozi swoje dzieci w fotelikach. Poważnie.
            • Gość: ubu król Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.play-internet.pl 21.05.13, 20:14
              a zimą też, po śniegu z dzieciakiem?
              raz latem widziałem jak mamuśka zsiadła z roweru, dziecko przeważyło i cały rower bęcnął o glebę razem z dzieckiem..
            • tbernard Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 08:53
              O ile kobietę na rowerze z jednym dzieckiem na foteliku to widziałem, to nie widziałem nawet mężczyzny, który by dwójkę wiózł.
              • indywidualismus Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 13:49
                tbernard napisał:

                > O ile kobietę na rowerze z jednym dzieckiem na foteliku to widziałem, to nie wi
                > działem nawet mężczyzny, który by dwójkę wiózł.

                Bo trzeba zauważyć, że zarówno fotelik jak i przyczepka mają ograniczoną nośność. Te lepsze foteliki z reguły 22 kg, przyczepka 40 kg (dla dwójki dzieci). Ja wożę do szkoły i przedszkola dwójkę dzieci: 30 kg i 15 kg + plecak. Nie będę narażał ich życia tylko dla ekologii. Chociaż rowerem lubię jeździć. Ale do diabła - nie po Wrocławiu!
          • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 20:10
            > Być może na dodatek oślepłem, bo nie wiedziałem jeszcze kobiety z dzieckiem lub
            > dziećmi na jednym rowerze, aby jechały do szkoły.

            Serio widzisz cokolwiek ze swojego samochodu?
            • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 23:47
              sverir napisał:


              >
              > Serio widzisz cokolwiek ze swojego samochodu?
              Gdyby nie widział, to już by go nie było, a że widok nie pasuje do Twoich teorii, to jako rasowy roweroekooszołom uciekasz się do złośliwości?
              • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 09:00
                > Gdyby nie widział, to już by go nie było, a że widok nie pasuje do Twoich teorii, to jako rasowy
                > roweroekooszołom uciekasz się do złośliwości?

                Nie jestem rowerzystą, blachosmrodziarzu. Przykro mi, że psuję twoje teorie.
                • tbernard Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 10:07
                  > Nie jestem rowerzystą, blachosmrodziarzu.

                  A skąd wiesz, że on jest blachosmrodzarzem? Być może jest kierowcą, ale jawnej deklaracji nie widziałem. Być może ją przeoczyłem.
                  • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 11:17
                    > A skąd wiesz, że on jest blachosmrodzarzem?

                    Rowerzystów nazywa ekooszołomami. Pasażerowie komunikacji miejskiej i piesi najczęściej unikają takich sformułowań.
                • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 10:28
                  sverir napisał:

                  >
                  > Nie jestem rowerzystą, blachosmrodziarzu. Przykro mi, że psuję twoje teorie.

                  Nie wiem kim jesteś, ale wypowiadasz się jak klasyczny roweroekooszołom, a powyżej mamy kolejny przykład zero merytorycznych argumentów wyłacznie wyzwiska.
                  • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 11:19
                    > Nie wiem kim jesteś, ale wypowiadasz się jak klasyczny roweroekooszołom, a powyżej mamy
                    > kolejny przykład zero merytorycznych argumentów wyłacznie wyzwiska.

                    Jakie merytoryczne argumenty są dopuszczalne w rozmowie z gościem, który tę rozmowę zaczyna od "Gdyby nie widział, to już by go nie było, a że widok nie pasuje do Twoich teorii, to jako rasowy roweroekooszołom uciekasz się do złośliwości?"? Chyba tylko tyle, że nie jestem rowerzystą. To bardzo merytoryczne w takiej dyskusji. A blachosmrodziarz to nie wyzwisko, tylko samochodowy odpowiednik roweroekooszołoma. Nie chcesz być 'wyzywany'? Sam nie wyzywaj.
                    • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 13:10
                      sverir napisał:

                      >
                      > Jakie merytoryczne argumenty są dopuszczalne w rozmowie z gościem, który tę roz
                      > mowę zaczyna od "Gdyby nie widział, to już by go nie było, a że widok nie pasuj
                      > e do Twoich teorii, to jako rasowy roweroekooszołom uciekasz się do złośliwości
                      Napisałeś bzdurkę, ja Ci to obrazowo wytknołem, ale brnąc dalej udowadniasz słuszność mojego twierdzenia iż jesteś fanatykiem nazywanym przezemnie roweroekooszołomem.

                      . A blachosmrodziarz to nie wyzwisko, tylko samochodowy odpowiednik ro
                      > weroekooszołoma. Nie chcesz być 'wyzywany'? Sam nie wyzywaj.
                      Określenia roweroekooszołom używam w stosunku do osób które fanatycznie uznają rower za panaceum, a samochód za wroga i zawsze podaję uzasadnienie użycia takiego określenia. Ty nie podałeś żadnego uzasadnienia dla używania określenia blachrosmrodziaż,
                      • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 13:28
                        > Określenia roweroekooszołom używam w stosunku do osób które fanatycznie uznają rower
                        > za panaceum, a samochód za wroga i zawsze podaję uzasadnienie użycia takiego określenia.

                        W takim razie wobec mnie użyłeś tego pojęcia zupełnie niesłusznie. Nigdzie nie stwierdziłem, że uznaję rower za panaceum i że samochód to wróg.

                        > Ty nie podałeś żadnego uzasadnienia dla używania określenia blachrosmrodziaż,

                        Blachosmrodziarz to osoba, która uważa samochód za panaceum, a rower za wróg. Często charakteryzuje go przekonanie, że kto nie myśli tak jak on (w kwestii transportu) jest przynajmniej rowerzystą, jeżeli nie roweroekooszołomem.
                        • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 17:41
                          sverir napisał:

                          >
                          > W takim razie wobec mnie użyłeś tego pojęcia zupełnie niesłusznie. Nigdzie nie
                          > stwierdziłem, że uznaję rower za panaceum i że samochód to wróg.
                          To przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś (oczywiście nigdzie nie piszesz tego wprost) może uda Ci się zauwarzyć to co wynika z użytych słów.

                          > Blachosmrodziarz to osoba, która uważa samochód za panaceum, a rower za wróg. C
                          > zęsto charakteryzuje go przekonanie, że kto nie myśli tak jak on (w kwestii tra
                          > nsportu) jest przynajmniej rowerzystą, jeżeli nie roweroekooszołomem.
                          No to piszesz nieprawdę: wyraźnie napisałem na tym forum, iż na drogach powinno być miejsce i dla samochodów i dla rowerów, a problem stanowią nie rowerzyści tylko agresywni roweroekooszołomi i tylko tych ostatnich uważam za wrogów.
                          • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 21:08
                            > To przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś (oczywiście nigdzie nie piszesz tego
                            > wprost) może uda Ci się zauwarzyć to co wynika z użytych słów.

                            Wiem, co napisałem. Nie moja wina, że dokonujesz daleko idącej nadinterpretacji, nawet jeżeli napisze ci się wprost.

                            > No to piszesz nieprawdę: wyraźnie napisałem na tym forum, iż na drogach powinno
                            > być miejsce i dla samochodów i dla rowerów

                            To przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś (oczywiście nigdzie nie piszesz tego wprost) może uda Ci się zauważyć to co wynika z użytych słów.
                            • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 22:14
                              sverir napisał:


                              > Wiem, co napisałem. Nie moja wina, że dokonujesz daleko idącej nadinterpretacji
                              > , nawet jeżeli napisze ci się wprost.
                              Jak zwykle wykręcasz kota ogonem
                              > > No to piszesz nieprawdę: wyraźnie napisałem na tym forum, iż na drogach p
                              > owinno
                              > > być miejsce i dla samochodów i dla rowerów
                              >
                              > To przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś (oczywiście nigdzie nie piszesz tego
                              > wprost) może uda Ci się zauważyć to co wynika z użytych słów.
                              Nie dość że małpujesz, to jeszcze nieudolnie cóż typowy roweroekooszołom zero merytorycznych argumentów...
                              • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 23.05.13, 08:21
                                Raz na zawsze zapamiętaj sobie, że merytoryczne argumenty mogą paść w merytorycznej dyskusji. Ty natomiast uskuteczniasz w tym momencie jakąś prywatną wendettę. Jakich to argumentów merytorycznych oczekujesz w rozmowie nt tego czy jestem rowerzystą, czy nie? Poznałeś jakieś mądre słowo czy co?
                                • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 23.05.13, 13:20
                                  sverir napisał:

                                  > Raz na zawsze zapamiętaj sobie, że merytoryczne argumenty mogą paść w merytoryc
                                  > znej dyskusji. Ty natomiast uskuteczniasz w tym momencie jakąś prywatną wendett
                                  > ę. Jakich to argumentów merytorycznych oczekujesz w rozmowie nt tego czy jestem
                                  > rowerzystą, czy nie? Poznałeś jakieś mądre słowo czy co?
                                  Typowe dla roweroekooszołoma same wycieczki osobiste ZERO MERTYTORYCZNYCH ARGUMENTÓW
          • Gość: Art Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 83.1.81.* 22.05.13, 11:45
            Kochani, spokojnie. Każdy ma prawo do przemieszczania się w sposób jaki mu pasuje: samochodem, rowerem, pieszo, na rolkach czy innym ustrojstwie. I każda z tych osób ma PRAWO ! domagać się od państwa aby zapewniło mu drogę po której bezproblemowo będzie mógł się przemieszczać. Ulica dla samochodów, ścieżka rowerowa dla rowerów, chodnik dla pieszych. Sam jeżdżę i samochodem i rowerem, jak pasuje. I widząc czasami niektórych rowerzystów jestem za wprowadzeniem ograniczenia: poniżej 90 IQ zakaz prowadzenia roweru. Żeby nie było wśród kierowców samochodów to też bardzo częste przypadki. Jako, że chcąc jeździć samochodem musiałem (22 lata temu) zdać egzamin na prawo jazdy jestem również zdania, że do poruszania się na rowerze powinien uprawniać odpowiedni dokument, który byłby wydawany po kursie i zaliczonym egzaminie. Oczywiście kurs dużo krótszy od prawa jazdy i dużo tańszy. Ale rowerzyści powinni znać przynajmniej podstawy ruchu drogowego jeśli są zmuszani do poruszania się po drogach.
        • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 23:38
          sverir napisał:


          > Widzisz, Ty się zatrzymałeś jeszcze na etapie "kobieta z takim ustrojstwem miał
          > a wchodzić". Najwyraźniej fotelik rowerowy jest dla osób, które poszły już troc
          > hę dalej.
          Fotelik rowerowy nadaje się okazjonalnie gdy warunki pogodowe na to pozwalają, jedynie w chorych głowach roweroekooszołomów może się zrodzić pomysł iż fotelik rozwiażuje problem
      • svarte_sjel Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 20:53
        Gość portalu: Marian napisał(a):
        > Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, aby kobieta z takim ustrojstwem miała wchodzić
        > na 4 piętro, a potem targać to do domu. I tak codziennie.

        Może dlatego wynaleziono też windy. Wbrew pozorom nie wszyscy mieszkają w kamienicach bez tego wynalazku.
      • Gość: fr Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.05.13, 12:33
        o boze..... artykul czesciowo zgodny z moim przekonaniem, ale co do tego wozenia dzieci....

        prosze, fotelik:
        www.ski-epic.com/amsterdam_bicycles/po0b_amsterdam_bicycle_many.jpg
        prosze, wozek:
        s2.hubimg.com/u/3629393_f260.jpg
        w berlinie (tak, wiem, wroclaw bez porownania) widuję tez 2 osoby wożące 5-tkę dzieciaków w fajnej, rowerowej przyczepce :)
    • Gość: zz_top1 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.31.95.63.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.05.13, 14:55
      Może jestem już stary, ale jeszcze pamiętam, jak obowiązywał egzamin na Kartę Rowerową ze znajomości przepisów ruchu. Pamiętam, jak ówczesne MO sprawdzało, czy rower ma oświetlenie i lusterko, i zabierało wentyle tym, którzy tego nie mieli. Sam parę razy samochodem wyminąłem cudem w nocy nieoświetlonego rowerzystę. Żeby nie było, że tylko sięczepiam, sam zdawałem egzamin na Kartę Rowerową. A dzisiaj każdy może kupić w markecie rower (bez świateł i lusterka - żeby było taniej) i hulaj dusza, piekła nie ma
      • droch Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 15:05
        OIDP lusterko nigdy nie było obowiązkowym wyposażeniem roweru...
      • droch Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 15:06
        ODIP, lusterko nigdy nie było obowiązkowym wyposażeniem roweru...
    • wroclawski_rowerzysta Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dro... 21.05.13, 14:56
      To, że idiotyczna redakcja gazety nie widzi różnicy miedzy "wszyscy rowerzyści", a "kilku rowerzystów", to nie zwalnia Cie z myślenia! Zastanów się ile osób musi coś zadeklarować, żeby ten portal to opublikował? Jedna? Dwie? Czasem nikt nic nie mówi, a redakcja i tak wtrąca swoje dwa grosze... A co do prawa jazdy, większość cyklistów je ma..
      • Gość: mobliny Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.premegal.com.pl 21.05.13, 15:26
        może i większość cyklistów ma prawo jazdy, ale ja jeżdżąc po mieście tego nie widzę. Jak tylko kupię kamerkę założę portal na którym będę umieszczał właśnie takich cyklistów. Wiem, że nie wszyscy tak jeżdżą ale przerażający jest fakt, że większość z cyklistów jeździ jak piraci drogowi. Już niedługo przykłady z życia wzięte.
        • Gość: Marian Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.tktelekom.pl 21.05.13, 15:30
          > może i większość cyklistów ma prawo jazdy, ale ja jeżdżąc po mieście tego nie w
          > idzę. Jak tylko kupię kamerkę założę portal na którym będę umieszczał właśnie t
          > akich cyklistów. Wiem, że nie wszyscy tak jeżdżą ale przerażający jest fakt, że
          > większość z cyklistów jeździ jak piraci drogowi. Już niedługo przykłady z życi
          > a wzięte.

          Chętnie dołączę swoje materiały video na takim portalu.
        • Gość: artek Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.13, 15:42
          > Wiem, że nie wszyscy tak jeżdżą ale przerażający jest fakt, że
          > większość z cyklistów jeździ jak piraci drogowi.

          a mnie o wiele bardziej przeraża to, że jeszcze gorzej jeżdżą rzekomo znający przepisy kierowcy. przykładów nie będzie, wystarczy samemu wyjrzeć na pierwsze lepsze skrzyżowanie ;)))
          • 45rtg Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 21:06
            Gość portalu: artek napisał(a):

            > > Wiem, że nie wszyscy tak jeżdżą ale przerażający jest fakt, że
            > > większość z cyklistów jeździ jak piraci drogowi.
            >
            > a mnie o wiele bardziej przeraża to, że jeszcze gorzej jeżdżą rzekomo znający p
            > rzepisy kierowcy. przykładów nie będzie, wystarczy samemu wyjrzeć na pierwsze l
            > epsze skrzyżowanie ;)))

            Wyjrzałem. Zobaczyłem rowerzystę mijającego stojące na czerwonym świetle samochody i przejeżdżającego przez skrzyżowanie. Nie oglądając się za siebie skręcił bez sygnalizowania manewru w lewo i przejechał przejściem dla pieszych na chodnik po drugiej stronie.
            • Gość: artek Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.13, 07:51
              fascynuje mnie sposób postrzegania świata przez kierowców. wyjątkowa nadzwroczność przy cudzych przewinach, rowerzystę popełniającego najdrobniejsze a nawet wyimaginowane wykroczenie, zobaczy na parę kilometrów, nawet bez patrzenia.
              ale żeby na przykład rowerzystę zobaczyć przed czy na przejeździe dla rowerzystów, po to, żeby w porę się zatrzymać i ustąpić mu pierwszeństwa, o, co to, to nie! bo "jedzie za szybko", "z pełną prędkością", "bez kamizelki", "bez oc" ...
              ot, taka ciekawostka socjologiczna.
            • Gość: ftff Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.13, 10:36
              Wie Pan co,

              W ciągu ostatniego roku kilkukrotnie prawie mnie potrącono, gdy albo wysiadałem, albo próbowałem wsiąść do tramwaju na Grabiszyńskiej (Hutmen). Dwukrotnie, gdy próbowałem tam przejść przez przejście z sygnalizacją, gdy świeciło się dla mnie zielone światło.

              To są wyłącznie moje doświadczenia z jednego miejsca we Wrocławiu

              Nie, to nie byli rowerzyści i w związku z tym ryzyko było wyższe, niż siniaki.

              Ten rowerzysta, którego Pan widział, ryzykował swoim zdrowiem i życiem, kij mu w oko. Ci kierowcy, ryzykują moim zdrowiem i życiem.
            • folwark_polski Re: wyjaśniam sa debile kierowcy samochodów 22.05.13, 13:02
              są debile na rowerach, więc o co chodzi?
        • Gość: NiedobryKierowca Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 78.10.94.* 21.05.13, 16:03
          Idiotycznie jeżdżących wrocławskich rowerzystów, ale też i kierowców, możesz obejrzeć tam:
          www.youtube.com/user/niedobrykierowca
          Piesi też się znajdą. Kamerka w aucie to fajna rzecz.
        • Gość: zr Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 217.237.185.* 21.05.13, 16:13
          wrzuc na youtube tylko chyba dlugo bedziemy czekac bo wymyslasz pierdoly na wymyslaniu
      • Gość: zr Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 217.237.185.* 21.05.13, 16:09
        Najwyższy czas żeby kierowcy zaczęli respektować prawo i jeździli 50 kmh w miescie
      • Gość: auto Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 89.174.56.* 22.05.13, 14:09
        I tu znowu problem bo większość to nie wszyscy.Każdy kto jezdzi po drodze publicznej powinien mieć prawo jazdy i powinien byc ubezpieczony.
    • Gość: WK Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 156.17.33.* 21.05.13, 14:56
      Bywają rodziny z większą liczbą dzieci w wieku przedszkolno/wczesno-szkolnym. Zaproponujesz mamusi rikszę?
      • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 14:59
        Czytelnik napisał, że nie da się zawieźć dzieci do przedszkola. Svarte wskazał, że się da. Nie wszystkie może, ale niektóre na pewno. Po co zaraz popadać w absurd i pytać o rikszę? Równie dobrze można zapytać, ile osób odwozi te dzieci do przedszkoli? Bo słyszałem,że miejsc w przedszkolach mało.
        • Gość: WK Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 156.17.33.* 21.05.13, 15:35
          No tak, nie pomyślałem o takim, bardzo "wrocławskim" rozwiązaniu problemu: nie ma przedszkoli - nie ma wożenia dzieci do przedszkoli.
          Pozostaje jednak problem ze szkołami - istnieje obowiązek szkolny, małe dzieci nie mogą chodzić do szkoły same a szkoły jakoś nie powstają w miejscach, gdzie budowane są nowe domy.
          A może zamiast narzekać na egoistycznych kierowców, którzy wożą swoje dzieci do przedszkola i szkoły, zastanowić się, dlaczego miasto nie jest przyjazne dla rodzin z dziećmi i zmuszając rodziców do codziennych wojaży z maluchami zupełnie niepotrzebnie generuje korki na ulicach?
          • svarte_sjel Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 20:55
            Gość portalu: WK napisał(a):
            > nie mogą chodzić do szkoły same a szkoły jakoś nie powstają w miejscach, gdzie
            > budowane są nowe domy.

            Z drugiej strony w takich sytuacjach miasto ma psi obowiązek zapewnić dojazd autobusem. I spełnia go.
          • Gość: gość Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.13, 22:49
            Do samochodziarzy i nieelastycznych: dziecko w wieku od 5 lat na pewno może jechać swoim własnym rowerem :-) W 2 przedszkolach (gdzie są zapisane moje dzieci) kilkanaście osób dowozi dzieci rowerami lub dzieci dojeżdżają w asyście rodziców - jak jest ładna pogoda. Jak jest brzydko przyjeżdżają na rowerach Ci co nie mają samochodu.
            • Gość: jam Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.13, 07:38
              do wyjątkowo elastycznego - jak chcesz - to puszczaj swojego pięciolatka rowerkiem przez miasto. a o moim dziecku nie ty decydujesz
              • Gość: vao Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.13, 11:37
                Wynika z tego, że nie bardzo ufasz kierowcom. :]
                • hit.and.run Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 11:46

                  > Wynika z tego, że nie bardzo ufasz kierowcom. :]


                  Wynika z tego, że jest normalnie myślącym człowiekiem a nie ekodebilem, który puszcza swoje dziecko na rower między 20 tonowe ciężarówki.
                  • garym Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 13:01
                    hit.and.run napisał:

                    >
                    > Wynika z tego, że jest normalnie myślącym człowiekiem a nie ekodebilem, który p
                    > uszcza swoje dziecko na rower między 20 tonowe ciężarówki.
                    >
                    i nie rozumiesz oczywiście tego, że ograniczenia proponowane przez WIR mają poprawić bezpieczeństwo również takich dzieci
              • indywidualismus Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 14:09
                Gość portalu: jam napisał(a):

                > do wyjątkowo elastycznego - jak chcesz - to puszczaj swojego pięciolatka rower
                > kiem przez miasto. a o moim dziecku nie ty decydujesz

                Dokładnie! Ja przestałem wozić swoją córkę do szkoły na foteliku, po tym jak dostawczak wymusił na nas pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Mogliśmy zginąć, jadąc zgodnie z przepisami. Wstydzę się, że naraziłem życie mojej córeczki (do diabła z moim) !!
                Teraz ja odwożę terenówką. Smrodzę i zagracam to miasto. Ale moje dziecko będzie żyć !!
        • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 00:14
          sverir napisał:

          > Czytelnik napisał, że nie da się zawieźć dzieci do przedszkola. Svarte wskazał,
          > że się da. Nie wszystkie może, ale niektóre na pewno. Po co zaraz popadać w ab
          > surd i pytać o rikszę? Równie dobrze można zapytać, ile osób odwozi te dzieci d
          > o przedszkoli? Bo słyszałem,że miejsc w przedszkolach mało.
          Nie tylko niektóre ale i czasami (gdy akurat jest ładna i pewna pogoda) "mało" to pojęcie względne mało w stosunku do ilości dzieci bo miejsc brakuje, co znie znaczy że mało!
    • Gość: Egghead Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 156.17.207.* 21.05.13, 14:57
      niedasie
      Myślałem, że tylko urzędnicy tak potrafią. Bez problemu wozi się jedno dziecko w foteliku na rowerze. Znam osobę, która ma czwórkę dzieci i bez problemu rozwozi je po przedszkolach w wózku ciągnionym, obecnie dopuszczonym przez PoRD. Trwa to krócej niż przejazd samochodem i szukanie miejsca do parkowania w każdej lokacji.
      Lepiej od razu zaznaczyć "nie chce mi się" niż sugerować niedasie.
      • Gość: Tomasz K. Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.centertel.pl 21.05.13, 15:10
        > Myślałem, że tylko urzędnicy tak potrafią. Bez problemu wozi się jedno dziecko
        > w foteliku na rowerze. Znam osobę, która ma czwórkę dzieci i bez problemu rozwo
        > zi je po przedszkolach w wózku ciągnionym, obecnie dopuszczonym przez PoRD. Trw
        > a to krócej niż przejazd samochodem i szukanie miejsca do parkowania w każdej l
        > okacji.

        Wiesz, tak naprawdę to na rowerze można zabrać nawet rodzinę na wakacje na 2 tygodnie - 300 km jazdy.
        Ta osoba widocznie ma dużo siły, dobre warunki przechowywania takiego roweru oraz cierpliwości. Bo rozumiem że przy odprowadzaniu każdego z tych dzieci, reszta idzie za rączkę z tą osobą? Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby choć jedno z nich zostawiła samopas w takim wózku.
        • Gość: Egghead Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 156.17.207.* 21.05.13, 15:17
          Przyznaję, że nie znam szczegółów technicznych, wyobrażam to sobie tak, że wjeżdża na podwórko przedszkola, zaprowadza jedno dziecko, reszta siedzi w wózku i czeka (w świecie idealnym tak by to wyglądało ;-)
          • Gość: zr Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 217.237.185.* 21.05.13, 16:15
            czemu wy debatujecie o jakichs fantasmagoriach, ludzi stojacych w korkach z dziecmi jest moze 10-20%, reszta to pojedyncze osoby z laptopem w torbie.
        • garym Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 13:04
          Gość portalu: Tomasz K. napisał(a):


          > Ta osoba widocznie ma dużo siły, dobre warunki przechowywania takiego roweru or
          > az cierpliwości. Bo rozumiem że przy odprowadzaniu każdego z tych dzieci, reszt
          > a idzie za rączkę z tą osobą? Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby choć jedno z n
          > ich zostawiła samopas w takim wózku.

          w samochodzie można zostawić dziecko same? Wózkiem podjeżdżasz pod same drzwi przedszkola, samochodem musisz podejść czasem nawet kilkaset metrów
    • sverir Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dro... 21.05.13, 14:57
      "Bezpieczeństwo rzecz ważna, ale w godzinach szczytu, od 15 do 17, na większości ulic z taką prędkością poruszają się wszelkie pojazdy. Bezpieczeństwo nie wzrosło"

      Na jakiej podstawie szanowny Piotr twierdzi, że bezpieczeństwo nie wzrosło?

      "Zmiana co pół roku, to dopiero wprowadziłoby zamęt na ulicach(...)I wreszcie ostatnia rzecz: żeby korzystać z samochodu, musiałem zdać egzamin z przepisów drogowych"

      I co z tego szanowny Piotrze, skoro zmiana dopuszczalnej prędkości co pół roku wprowadza u Ciebie zamęt?






    • wielki_czarownik Można i tak 21.05.13, 15:04
      Nie zmienia to faktu, że jest to rozwiązanie dla dość niewielkiej grupy ludzi. Jeżeli masz dwoje dzieci, to co? Riksza?
      Jak ktoś ma jedno dziecko i trasę dom -> przedszkole -> praca w okolicach 2-3 kilometrów i jeszcze pod samym domem ma Biedronkę, to faktycznie jest to jakieś tam rozwiązanie. Gorzej, jak ktoś ma do przejechania (w jedną stronę) dystans rządu 10 kilometrów, bo mieszka gdzieś przy Hallera, przedszkole ma na Dyrekcyjnej a pracuje dajmy na to w okolicach Astry. 20 kilometrów dziennie rowerem to już trochę jest. Nie każdy ma na to czas, zdrowie i po ludzku ochotę. Dorzuć do tego zrobienie zakupów i przetransportowanie tych 2 wypełnionych sprawunkami toreb... Pewnie, że się da, ale po co?
      Samochód lepszy. Szybciej, wygodniej, bez zmęczenia.
      • Gość: gosc Re: Można i tak IP: 193.0.242.* 21.05.13, 15:12
        dobrze ze nie paulo coellio ;)
      • Gość: realista Re: Można i tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 15:15
        bo mieszka gdzieś przy Hallera, przedszkole ma na D
        > yrekcyjnej a pracuje dajmy na to w okolicach Astry.

        W okolicy Hallera są wolne miejsca w przedszkolach, ale jak ktoś woli sobie utrudniać życie, to może wsiadać w auto i wozić nawet do Legnicy.
        • wielki_czarownik Re: Można i tak 21.05.13, 15:31
          Znasz znaczenie słowa "przykład"? No więc niech mieszka na Różance, bo tam jest 2 razy więcej podań, niż miejsc w przedszkolu. Może być teraz? Mieszka na Różance, dziecko odwozi na Kościuszki (tam jest mniej podań, niż miejsc) a pracuje w Astrze. Może być taka opcja?
          • Gość: realista Re: Można i tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 15:47
            Zawsze można sobie utrudnić bardziej życie, bo ja bym wolał po drodze z różanki pojechać kawałek dalej i zawieźć na ul. Wojrowicka 3 i wrócić do Astry

            Oczywiście pod warunkiem, że pozostałe przedszkola w rejonie stosują dyskryminującą politykę i przyjmują tylko dzieci dowożone samochodem. A ty miałeś nieszczęście znaleźć się w grupie odrzuconych podań.

            • wielki_czarownik Re: Można i tak 21.05.13, 16:19
              Różanka - Wojrowicka - Astra - 9,6 kilometra, z czego przeszło 7 z obciążeniem (dziecko).
              Różanka - Kościuszki - Astra - 10 kilometrów, z czego 5 z obciążeniem (dziecko).

              Prosimy o komentarz.
              • wielki_czarownik Aha 21.05.13, 16:25
                Żeby była jasność. Przedszkole na Osobowickiej - brak miejsc. Na Różance - brak miejsc. Na Korzeniowskiego - brak miejsc. Są miejsca na Niemcewicza (wówczas 10,2 kilometra), Nowowiejskiej (ok. 13 kilometrów)
              • Gość: realista Re: Można i tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 17:25
                > Różanka - Wojrowicka - Astra - 9,6 kilometra, z czego przeszło 7 z obciążeniem
                > (dziecko).
                > Różanka - Kościuszki - Astra - 10 kilometrów, z czego 5 z obciążeniem (dziecko)
                > .
                >
                > Prosimy o komentarz.

                Podałem Wojrowicką, bo lepsza trasa, większa część ścieżką i ładniejsze dla dziecka widoki. Czasem lepiej nadłożyć ~2km niż pakować się do centrum i lawirować z dzieckiem między autami.
                A przy okazji, skąd przypuszczenie, że przewaga podań nad miejscami oznacza, że Twoje dziecko się nie dostanie do przedszkola za rogiem?

                Mam lepszy przykład, bardziej życiowy, mieszkamy na Biskupinie, przedszkole na Skwierzyńskiej, a pracujemy w urzędzie marszałkowskim. Do tego zakupy robimy na Bielanach, jest -20, pada deszcz, a my musimy jeszcze paletę cegieł zawieźć do Smolca. Dzień jak co dzień.



                • wielki_czarownik Re: Można i tak 21.05.13, 17:36
                  Gość portalu: realista napisał(a):


                  > Podałem Wojrowicką, bo lepsza trasa, większa część ścieżką i ładniejsze dla dzi
                  > ecka widoki. Czasem lepiej nadłożyć ~2km niż pakować się do centrum i lawirować
                  > z dzieckiem między autami.

                  Za to cięższa do przejechania a człowiek to istota wygodna.

                  > A przy okazji, skąd przypuszczenie, że przewaga podań nad miejscami oznacza, że
                  > Twoje dziecko się nie dostanie do przedszkola za rogiem?
                  >

                  Skoro jest przewaga podań nad miejscami, to ktoś się nie dostanie. Nieważne kto - Kowalski, Nowak czy Iksiński. Jeżeli dziecko Kowalskiego się dostanie, to Kowalski może pedałować do Astry, ale Nowak - jego sąsiad pracujący w tym samym miejscu wybierze samochód, bo niestety jego pociecha znalazła miejsce w przedszkolu na Dworcowej.

                  > Mam lepszy przykład, bardziej życiowy, mieszkamy na Biskupinie, przedszkole na
                  > Skwierzyńskiej, a pracujemy w urzędzie marszałkowskim. Do tego zakupy robimy na
                  > Bielanach, jest -20, pada deszcz, a my musimy jeszcze paletę cegieł zawieźć do
                  > Smolca. Dzień jak co dzień.

                  Zapomniałeś dodać, że nie mamy nogi i po drodze musimy odwiedzić matkę staruszkę, w hospicjum w Malczycach.
                • 45rtg Re: Można i tak 21.05.13, 21:00
                  Gość portalu: realista napisał(a):

                  > Mam lepszy przykład, bardziej życiowy, mieszkamy na Biskupinie, przedszkole na
                  > Skwierzyńskiej, a pracujemy w urzędzie marszałkowskim. Do tego zakupy robimy na
                  > Bielanach, jest -20, pada deszcz, a my musimy jeszcze paletę cegieł zawieźć do
                  > Smolca. Dzień jak co dzień.

                  Reductio ad absurdum nie polega na tym że się samodzielnie pi*rdzieli głupoty i uważa to za argumenty na swoją korzyść. Głupota powinna wyniknąć z logicznego ekstrapolowania argumentów oponenta, bez zmiany jego założeń. Co w tym przypadku oczywiście nie zachodzi.
    • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 15:05
      svarte_sjel napisał:


      >
      > Do tego wynaleziono takie specjalne ustrojstwo. Fotelik dla dziecka się ono zwi
      > e. Wielu cyklistów tak właśnie dzieci do przedszkola wozi, z powodzeniem.
      >
      Ty chyba nie wiesz co to znaczy wychowanie dziecka! Fotelik to rozwiazanie problemu? Gdybys usiłował wieźć sześćiomiesięczne dziecko w takim foteliku przy np 20-dziestostopniowym mrozie, albo w taką burzę jak ostatnio z dużym prawdopodobieństwem trafiłbyś przed sąd rodzinny który pozbawił by Cie praw do dziecka!
      I troszke sie zastanów zamin napiszesz kolejną bzdurę!
      • Gość: realista Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 15:22
        PO co te nerwy. Jak maluch, to można w wózku, a jak nie chcesz to możesz samochodem, taksówką, łodzią, paralotnią czy w ostateczności MPK. Svarte podaje propozycję, a nie sądowy nakaz wożenia dziecka w foteliku.
        • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 19:46
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > PO co te nerwy. Jak maluch, to można w wózku, a jak nie chcesz to możesz samoch
          > odem, taksówką, łodzią, paralotnią czy w ostateczności MPK. Svarte podaje propo
          > zycję, a nie sądowy nakaz wożenia dziecka w foteliku.

          Svarte nie podał propozycji tylko rozwiązanie - tzn. przedmówca stwierdził iż dzieci nie da się wozić rowerem, na co Svarte stwierdził iż przecież są foteliki, a ja wskazałem że foteliki to owszem latem przy ładnej pogodzie, czyli okazjonalnie.
        • hit.and.run Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 12:02
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > PO co te nerwy.

          Jak się poczyta pryszczatego ekodebila to ciężko spokój zachować.
      • Gość: zr Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: 217.237.185.* 21.05.13, 16:16
        dla takich forumowych krzykaczy debili we Wrocławiu cały rok panuje -20C i dziecko zawsze ma 6 miesięcy i zawsze jest chore i się je wiezie do szpitala...
        • wwojtek9 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 19:52
          Gość portalu: zr napisał(a):

          > dla takich forumowych krzykaczy debili we Wrocławiu cały rok panuje -20C i dzie
          > cko zawsze ma 6 miesięcy i zawsze jest chore i się je wiezie do szpitala...

          A tacy jak Ty nie mają pojęcia iż u "dziecka żłobklowego" przez pierwszy rok dwanaście infekcji to prawie norma, wydaj im się iż roczny, czy półtoraroczny maluch może jeżdzić na rowerze niezaleznie od pogody -20 podąłem przkładowo, pogoda przy której zabieram malucha na rower to niestety rzdkość w tym kraju...
    • Gość: realista Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 15:07
      "Bezpieczeństwo rzecz ważna, ale w godzinach szczytu, od 15 do 17, na większości ulic z taką prędkością poruszają się wszelkie pojazdy. Bezpieczeństwo nie wzrosło."

      Proszę zatem o źródło do danych na temat prędkości pojazdów na danym odcinku i ich wpływie na bezpieczeństwo? Rozumiem, że Pańskie stwierdzenie jest poparte JAKIMIKOLWIEK danymi?

      • pit_sam_pras Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 18:28
        Proszę bardzo
        www.tuwroclaw.com/wiadomosci,specjalisci-wyliczyli-wroclaw-jest-najwolniejszym-miastem-w-polsce,wia5-3266-14376.html
        google nie boli
        • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 20:12
          Ale tu nie ma informacji o bezpieczeństwie lub jego braku, jest tylko średnia prędkość.
    • logan_85 Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dro... 21.05.13, 15:36
      Uczestnicy ruchu dzielą się na tych, którzy łamiąc przepis giną sami i na tych, którzy łamiąc przepisy zabijają innych. W roku 2011 rowerzyści odpowiadali za 0,02% ofiar śmiertelnych na drogach (źródło "GDDKiA: Zdarzenia rowerowe z udziałem rowerzystów w latach 2008 - 2011"). To kierowcy aut zabijają najwięcej ludzi, a nie rowerzyści. Dlatego działania Policji i SM powinny być wycelowane wyłącznie w kierowców.
      • Gość: gościówa Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.13, 16:22
        Mam tylko jedno krótkie pytanie: dlaczego rowerzyści jeżdżą ulicami (nagminnie Borowską/Grota Rowecekigo) skoro tuż obok jest zupełnie pusta ścieżka rowerowa? W tej sytuacji rowerzyści poruszający się ulicą nie tylko utrudniają ruch, ale także stwarzają niebezpieczeństwo sami dla siebie. Skoro i tak wszyscy korzystamy z jednej ulicy po co tracić wolna przestrzeń na nieużywaną ścieżkę rowerową? Może lepiej zrobić 2-pasmówkę? Niech każdy przestrzega kodeksu ruchu drogowego i zajmuje przestrzeń "uliczną" stworzoną dla niego.
        • Gość: Rysiek Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.up.wroc.pl 22.05.13, 07:19
          Popieram
          Kierowca powinien mieć dla kierowania samochodem lub np motorem jako uczestnik ruchu prawo jazdy . Rowerzysta też uczestnik ruchu nie musi znać w ogóle żadnych zasad ruchu (co widać wiele razy) nie można więc go ukarać.
          Dwie grupy poruszają się więc w tym samym miejscu z czego jedna musi znać zasady druga w ogóle nie musi.
          Tak jest niestety w wielu dziedzinach życia w tym kraju.
      • Gość: WK Powielasz w kolejnych wątkach to samo kłamstwo IP: 156.17.33.* 21.05.13, 16:23
        Rowerzyści odpowiadali za 0.02% INNYCH ofiar ale za ponad połowę ofiar wśród rowerzystów (ponad 100), czyli za ok. 3% wszystkich ofiar śmiertelnych na drogach.
        Poza tym, mimo że - zgodnie ze statystykami Policji - ogólna liczba ofiar w wypadkach drogowych (w tym wśród jadących samochodami i pieszych) od lat maleje, to wśród rowerzystów od lat rośnie, podobnie jak rośnie liczba wypadków z ich udziałem. To nie tylko polski trend ostatnich lat, także w niektórych krajach europejskich moda na jazdę rowerem po drogach spowodowała niestety wzrost liczby wypadków wśród nich.
        Cóż, rower nie ma pasów bezpieczeństwa, strefy zgniotu, poduszek powietrznych, ABS-ów, itd - za to często ma nierozważnego rowerzystę za kierowcę.
    • wwojtek9 Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom 21.05.13, 15:39
      Idjotyczny postulat roweroekooszołomów wcale mnie nie dziwi, dla tej agresywnej grupy fanatyków samochód jest wrogiem nr 1, a rower panceum na wszelkie problemy tego świata, przy czym dyskusje z nimi (jak to z fanatykami) nie prowadzą do niczego, bo filozofia Kalego to ich standard.
      Uważam, przy tym, iż należało by przywrócić wymóg posiadania karty rowerowej dla osób chcących poruszac sie rowerem po jezdniach, twierdzenie iż wiekszość cyklistów ma prawo jazdy przeczy mojemu codziennemu doświadczeniu - zarządzam nieruchomościmi, na jednej z nich przy wjazdach znajdują się tablice informujące o zakazie ruchu - nie ma dnia bym nie wyganiał z tamtąd bezczelnych rowerzystów których tłumaczenia (nie widziałem znaku, zakaz ruchu nie dotyczy roweru itp.) wsazuja na kompletna ignorancje w zakresie PRD.
      Propozycje worzenia dzieci do żłobka na rowerze to przykład kompletnego oderwania od żeczywistości - pogoda pozwalajaca na taki transport to w tym kraju rzadkość, nie mówiąc po tym iz np ja codziennie w samochodzie wiozę dziecko, żone i zakupy, żona może pojechac do pracy komunikacja miejską (jedzie dwa razy dłużej) dziecko próbowałem wozić na rowerze (naprawdę lubię rower i brakuje mi ruchu), ale gdy z tyłu posadzę w foteliku malucha, to już zakupów nie mam gdzie umieścić (plecak udeżał by w maleństwo, a przedni bagażnik to dużo za mało.
      Generalnie na drogach powinno być miejsce i dla samochodów i dla rowerów, a obie grupu pownny sobie pomagać, a nie walczyć. Niestety odkąd lobby roweroekooszołomów zaczeło swoje agresywne akcje w tym namawiania rowerzystów do "pokazania kierowcom gdzie ich miejsce" zamiast współistnienia zaczeła się wojna, zniesienie wymogu posiadania karty rowerowej spowodowało iz na jezdnie wyjechała masa rowerzystów których znajomość PRD pochodzi głównie z publikacji roweroekooszołomów co dodatkowo zaogiło konflikt.
      • Gość: artek Re: Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.13, 15:51
        wwojtek9 napisał:
        > Idjotyczny postulat roweroekooszołomów wcale mnie nie dziwi, dla tej agresywnej
        > grupy fanatyków samochód jest wrogiem nr 1

        ta jak to określasz "agresywna grupa fanatyków" ma bardzo konkretne powody, żeby nie lubić kierowców. też byś nie lubił tego, kto cię w biały dzień, w miejscu publicznym, w środku miasta próbuje zabić czy okaleczyć.
        a bierze się to przede wszystkim z tego, że twoje ulubione prawo jazdy jest zwykłym wyświechtanym kawałkiem papieru, nie mającym żadnego związku ze znajomością przepisów pord a już w szczególności z chęcią ich przestrzegania. jak jest, każdy widzi, nie ma tu konieczności udowadniania czegokolwiek, bo pierwsze lepsze skrzyżowanie może posłużyć za najlepszy przykład.
        i dlatego twoje enuncjacje na temat karty rowerowej i tak dalej, są o kant dupy rozbić, bo i tak niczego by to nie załatwiło. kolejny nic nie znaczący i niczego gwarantujący papierek.

        a zamiast epatować się cyklofobicznym jękiem, rozpocznij lepiej krucjate na temat przywrócenia prawu jazdy właściwego znaczenia i miejsca. to znaczy, żeby było ono gwarantem bezpiecznej jazdy i przestrzegania przepisów. a nie jedynie papierkiem do podcierania dupy w razie policyjnej kontroli po przekroczeniu prędkości ...
        • wwojtek9 Re: Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom 21.05.13, 19:59
          Gość portalu: artek napisał(a):

          >
          > ta jak to określasz "agresywna grupa fanatyków" ma bardzo konkretne powody, żeb
          > y nie lubić kierowców. też byś nie lubił tego, kto cię w biały dzień, w miejscu
          > publicznym, w środku miasta próbuje zabić czy okaleczyć.
          Typowe rozumowanie roweroekooszołoma czyli styl Kalego - wszystkiemu są winni kierowcy a rowerzyści to aniołki

          > a bierze się to przede wszystkim z tego, że twoje ulubione prawo jazdy jest zwy
          > kłym wyświechtanym kawałkiem papieru,
          > i dlatego twoje enuncjacje na temat karty rowerowej i tak dalej, są o kant dupy
          > rozbić, bo i tak niczego by to nie załatwiło. kolejny nic nie znaczący i nicze
          > go gwarantujący papierek.
          Tak się skłąda, że znam realia drogowe z czasów gdy rowerzysta misła posiadać karte rowerową i obecne - takiego wysypu na drogi rowerzystów będącyck kompletnymi ignorantami w zakresie PRD wcześniej nie było. To że kierowcy łamią przepisy, to żaden dowód, iż prawo jazdy jest bez znaczenia - bez niego było b y jak z rowerzystami.

          > a zamiast epatować się cyklofobicznym jękiem, rozpocznij lepiej krucjate na tem
          > at przywrócenia prawu jazdy właściwego znaczenia i miejsca.
          Nie mam nic przeciwko karaniu wszystkich uczestników ruchu drogowego ilekroć spowodują realne zagrożenie bezpieczeństwa, a wypoadku nie wspominając.
          • Gość: artek Re: Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.05.13, 07:32
            > Typowe rozumowanie roweroekooszołoma czyli styl Kalego - wszystkiemu są winni k
            > ierowcy a rowerzyści to aniołki

            aleś ty stereotypowy. czy poza inwektywami nie potrafisz po ludzku się wypowiedzieć?

            > Tak się skłąda, że znam realia drogowe z czasów gdy rowerzysta misła posiadać k
            > arte rowerową i obecne - takiego wysypu na drogi rowerzystów będącyck kompletny
            > mi ignorantami w zakresie PRD wcześniej nie było.

            bo nie było takiego wysypu rowerzystów, kierowców zresztą też. kiedyś takich nazywało się niedzielnymi kierowcami, teraz z musu czy z wygody jeżdżą na codzień.

            > To że kierowcy łamią przepisy, to żaden dowód, iż prawo jazdy jest bez znaczenia
            > - bez niego było b y jak z rowerzystami.

            oczywiście, żaden ;)))
            naprawdę w to wierzysz?!!!?


            > Nie mam nic przeciwko karaniu wszystkich uczestników ruchu drogowego ilekroć sp
            > owodują realne zagrożenie bezpieczeństwa, a wypoadku nie wspominając.

            najulubieńsze zajęcie i rozrywka pospólstwa to linczowanie. taki i ty jesteś. a w tym całym interesie nie o karanie chodzi, a o zwykłą świadomość i osobistą potrzebę przestrzegania przepisów. choćby po to, żeby innym krzywdy nie zrobić, wyprzedzając okoliczności i unikając zdarzenia zagrażającego bezpieczeństwu. czyli nie karać po spowodowaniu wypadku, a jeździć tak, żeby tych wypadków i zagrożeń w ogóle nie było.

            ale zdaje się że dla potomków pawlaków i karguli jest to nazbyt skomplikowane i absolutnie nie do ogarnięcia ...
            • wwojtek9 Re: Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom 22.05.13, 11:10
              Gość portalu: artek napisał(a):

              >> aleś ty stereotypowy. czy poza inwektywami nie potrafisz po ludzku się wypowied
              > zieć?
              Tak się składa, że zaczołem od obszernej i marytorycznie uzasadnionej wypowiedzi. Nie używam inwektyw tylko fanatyków którzy widzą tylko jedna stronę medalu nazywam fanatykami.

              >
              > bo nie było takiego wysypu rowerzystów, kierowców zresztą też. kiedyś takich na
              > zywało się niedzielnymi kierowcami, teraz z musu czy z wygody jeżdżą na codzień

              Jak zwykle trzeba Ci tłumaczyć łopatologicznie: kiedy obowiązywały karty rowerowe na 100 spotkanych rowerzystów było dwóch ignorantów w dziedzinie PRD obecnie jest to 80 ignorantów na 100 niezaleznie od liczby rowerzystów na drogach.
              >
              > > To że kierowcy łamią przepisy, to żaden dowód, iż prawo jazdy jest bez z
              > naczenia
              > > - bez niego było b y jak z rowerzystami.
              >
              > oczywiście, żaden ;)))
              > naprawdę w to wierzysz?!!!?
              To nie jest kwestia wiary tylko faktów zniesienie obowiązu posiadania prawa jazdy dało by podobny efekt do zniesienia obowiązku posiadania karty rowerowej czy tak trudno pojąć tą prostą logikę?
              >
              > najulubieńsze zajęcie i rozrywka pospólstwa to linczowanie. taki i ty jesteś. a
              > w tym całym interesie nie o karanie chodzi, a o zwykłą świadomość i osobistą p
              > otrzebę przestrzegania przepisów. choćby po to, żeby innym krzywdy nie zrobić,
              > wyprzedzając okoliczności i unikając zdarzenia zagrażającego bezpieczeństwu. cz
              > yli nie karać po spowodowaniu wypadku, a jeździć tak, żeby tych wypadków i zagr
              > ożeń w ogóle nie było.
              >
              A to jest kalsyczny dla fanatyków przykład oderwania się od rzeczywistości - świadomoś, praworzadność, wrażliwość to są cechy które buduje się w społeczeństwie przez stulecia i oczywiście Anglicy którzy od kilku stuleci żyją w państwie prawa zupełnie inaczej podchodzą zarówno do przestrzegania jak i stanowienia prawa niż Polacy. W naszych realiach bez sankcji nie wyegzekfujesz nic i nie jest to kwestia zamiłowania do linczowania tylko pragmatyki.

              > ale zdaje się że dla potomków pawlaków i karguli jest to nazbyt skomplikowane i
              > absolutnie nie do ogarnięcia ...
              a ktoś miał do mnie pretensje o żekome inwektywy a to powyżejk to co jest?
      • Gość: joe brody Re: Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom IP: *.wroclaw.mm.pl 21.05.13, 17:12
        Drogi Wojtku, przeczytaj jeszcze raz swój tekst, i popraw błędy. Dla ułatwienia: komputer powinien Ci podkreślać je na czerwono...
        • wwojtek9 Re: Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom 21.05.13, 20:00
          Gość portalu: joe brody napisał(a):

          > Drogi Wojtku, przeczytaj jeszcze raz swój tekst, i popraw błędy. Dla ułatwienia
          > : komputer powinien Ci podkreślać je na czerwono...
          A merytorycznych argumentów brak?
          • hit.and.run Re: Czas, powiedzieć nie! roweroekooszołomom 22.05.13, 11:55
            wwojtek9 napisał:


            > A merytorycznych argumentów brak?

            Nie wymagaj za dużo od rowerzysty.
    • garym Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 15:43
      Autor listu, a także co widzę wielu komentujących, nie rozumie założeń stref ruchu uspokojonego .

      Głównym celem wprowadzania stref ruchu uspokojonego jest zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich osób korzystających z drogi, a więc zarówno pieszych, jak i rowerzystów oraz kierowców. W skrócie chodzi o to, by wymusić na kierowcach zmianę sposobu jazdy poprzez ograniczenia rozwijanej przez nich prędkości i zwrócenia ich uwagi na to, co dzieje się na drodze. W takiej strefie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h, lub 40 km/h, jeśli kursuje tam komunikacja autobusowa. Obok ograniczeń prędkości powszechne stosowana jest zasada, że wewnątrz takiego osiedla wszystkie skrzyżowania są równorzędne.
      Strefa ruchu jest oznaczona znakiem „strefa ograniczonej prędkości” (B-43). Tego znaku, w przeciwieństwie do znaku ograniczenia prędkości (B-33), nie odwołuje skrzyżowanie, lecz znak „koniec strefy ograniczonej prędkości” (B-44)


      SRU nie obejmuje ulic tranzytowych, ale spokojnie mogłaby objąć proponowane 70% pozostałych ulic. Takie rozwiązanie wprowadza dużo udogodnień dla mieszkańców: zwiększone bezpieczeństwo, zmniejszona emisja spalin i hałasu, łatwiejsze włączanie się do ruchu i wyjazd z mniejszych uliczek. Może wtedy autor listu nie będzie musiał wozić dzieci do przedszkola, ale odprowadzi je na pieszo, ewentualnie zawiezie rowerem. dzieci w wieku 5 lat mogą już spokojnie same pokonywać dystanse 2 - 3 km, a wątpię by ktoś posiadał dużą ilość dzieci w wieku poniżej 5 lat. Dzięki SRU starsze dzieci mogą bezpieczniej same chodzić do szkoły, co dodatkowo zmniejszy ruch samochodowy.
      Oczywiście osoby dojeżdżające z innych miejscowości, którzy traktują Wrocław jedynie jako miejsce pracy i tranzytu do niej, będą niezadowoleni z takich zmian. Być może droga do domu wydłuży im się o kilka minut, jeżeli prowadzi ona przez SRU. Ale już samo wykorzystywanie takich ulic do tranzytu jest negatywne. Nie dajmy im się zakrzyczeć, bo dzięki SRU mamy szanse zrewitaliwzować wiele obszarów miasta i przywrócić im ich pierwotne funkcje przestrzeni publicznej nie tylko dla samochodów
      • Gość: Tomasz K. Re: Strefa Uspokojonego Ruchu IP: *.centertel.pl 21.05.13, 15:50
        Pisanie głupich listów i upublicznianie ich przez Gazetę oraz wzajemna nagonka jednych na drugich na pewno nie pomoże uspokoić ruchu. Wręcz przeciwnie, takie nakręcanie się wzajemnie na siebie powoduje nerwowość, brak koncentracji, a nawet przemoc w rodzinie.

        Ja jestem tym szczęściarzem, co nie posiada samochodu więc nie denerwuję się na innych i nie denerwuję nikogo :-)
      • urko70 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 15:58
        Kolejny leming cieszący się z ograniczania praw.
        Najpierw ograniczenie z 60 do 50, po kilku latach z 50 do 30 - brawo :).
        Hałas przy 30 czy przy 50 jest nieznacznie różny.
        Emisja spalin przy 30 wyższa.
        jak ktoś wozi dziecko/ dzieci do tylko mu się ten czas wydłuży, spowolnienie ruchu nie sprawi że w przedszkolu za rogiem znajdzie się miejsce, nie sprawi, że szkoła "za rogiem" wskoczy na wyższy poziom nauczania czy zaoferuje ciekawsze zajęcia.
        Najpierw 70%, potem 75%, potem .....90, w sumie jaka to róznica czy 90 czy 100%.

        A wszelkie dobrodziejstwa związane z mobilnośią ludzi macie w ....e.
        • Gość: zr Re: Strefa Uspokojonego Ruchu IP: 217.237.185.* 21.05.13, 16:17
          skad wg twojej wiedzy spalin jest wiecej przy 30? znowu wymyslasz?
          • Gość: WK Re: Strefa Uspokojonego Ruchu IP: 156.17.33.* 21.05.13, 16:28
            To jest wynik jazdy na innym biegu - komputer pokładowy pokazuje chwilowe zużycie paliwa i dla 30km/h (bieg 2 lub 3) jest ono zwykle wyższe niż dla 50-60km/h (bieg 4). Nie muszę chyba dodawać, że ilość spalin odpowiada ilości zużywanego paliwa.
            • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 22:52
              Gość portalu: WK napisał(a):

              > To jest wynik jazdy na innym biegu - komputer pokładowy pokazuje chwilowe zużyc
              > ie paliwa i dla 30km/h (bieg 2 lub 3) jest ono zwykle wyższe niż dla 50-60km/h
              > (bieg 4). Nie muszę chyba dodawać, że ilość spalin odpowiada ilości zużywanego
              > paliwa.

              tak możesz sobie mierzyć w warunkach idealnych, np na torze samochodowym. nie uwzględniasz natomiast dłuższego czasu przyśpieszania do wyższej prędkości, kiedy zużycie paliwa jest dużo większe.
              Ponadto zadaniem SRU, jest też zmniejszenie ilości jeżdżących samochodów, przez zachęcenie użytkowników do innych sposobów komunikacji - pieszej, rowerowej. Wtedy emisja spalin spada jeszcze bardziej
              • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 23:21
                garym napisał:


                > t
                > Ponadto zadaniem SRU, jest też zmniejszenie ilości jeżdżących samochodów, przez
                > zachęcenie użytkowników do innych sposobów komunikacji - pieszej, rowerowej. W
                > tedy emisja spalin spada jeszcze bardziej
                A, o to chodzi! No to wyszło szydło z worka! Wam chodzi o walkę z samochodami! Czyli dokładnie potwierdzasz to co o roweroekooszołomach piszę od dawna - dzięki.
                • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 09:31
                  wwojtek9 napisał:

                  > A, o to chodzi! No to wyszło szydło z worka! Wam chodzi o walkę z samochodami!
                  > Czyli dokładnie potwierdzasz to co o roweroekooszołomach piszę od dawna - dzięk
                  > i.

                  to chyba nie jest żadne zaskoczenie, że samochodów we Wrocławiu jest za dużo i przez nadmierny ruch obniża się komfort życia mieszkańców, oraz generowane są olbrzymie koszty które ponoszą mieszkańcy. Chyba tylko taki jak to nazwałeś "oszołom" samochodowy może tego nie dostrzegać. Ewentualnie mieszkaniec podwrocławskiej miejscowości, który dobro mieszkańców Wrocławia ma w d...
                  • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 11:34
                    garym napisał:

                    >> to chyba nie jest żadne zaskoczenie, że samochodów we Wrocławiu jest za dużo i
                    > przez nadmierny ruch obniża się komfort życia mieszkańców, oraz generowane są
                    > olbrzymie koszty które ponoszą mieszkańcy. Chyba tylko taki jak to nazwałeś "os
                    > zołom" samochodowy może tego nie dostrzegać. Ewentualnie mieszkaniec podwrocław
                    > skiej miejscowości, który dobro mieszkańców Wrocławia ma w d...
                    Właśnie o to chodzi, że tacy jak Ty chcą likwidacji samochodów - widzisz tylko jedną stronę medalu, nie zamierzasz brać pod uwage interesów i punktu widzenia innych, a to jest fanatyzm który ja obrazowo nazywam roweroekooszołomstwo.
                    • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 13:11
                      wwojtek9 napisał:

                      > Właśnie o to chodzi, że tacy jak Ty chcą likwidacji samochodów - widzisz tylko
                      > jedną stronę medalu, nie zamierzasz brać pod uwage interesów i punktu widzenia
                      > innych, a to jest fanatyzm który ja obrazowo nazywam roweroekooszołomstwo.

                      póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców, często którzy wcale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedynie, by moje dziecko mogło bezpiecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie zamierzam chować kaleki, która dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielnie wrócić ze szkoły do domu.
                      • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 13:35
                        garym napisał:

                        >
                        > póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców, często którzy wc
                        > ale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedynie, by moje dziecko mogło bez
                        > piecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie zamierzam chować kaleki, która
                        > dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielnie wrócić ze szkoły do domu.
                        Czyli nie buduje się DDR-ów? Nie zmieniono PRD przyznająć rowerzystom szereg uprawnień kosztem kierowców? I to jest kolejny przykład potwierdzajacy iż słusznie nazywam Cię roweroekooszołomem - fakty sprzeczne z Twoim światopoglądem ignorujesz...
                        • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 14:22
                          wwojtek9 napisał:


                          > Czyli nie buduje się DDR-ów? Nie zmieniono PRD przyznająć rowerzystom szereg up
                          > rawnień kosztem kierowców? I to jest kolejny przykład potwierdzajacy iż słuszn
                          > ie nazywam Cię roweroekooszołomem - fakty sprzeczne z Twoim światopoglądem igno
                          > rujesz...

                          a co ty tak cały czas o rowerzystach? Nie tylko rowerzyści skorzystaliby na ograniczeniu prędkości, także wielu kierowców.
                          A co jest robione w interesie kierowców - np. likwidowane przejścia dla pieszych, skracane cykle zielonego dla nich, zwężane chodniki i wiele innych.
                          • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 17:46
                            garym napisał:

                            > wwojtek9 napisał:
                            >
                            >
                            > > Czyli nie buduje się DDR-ów? Nie zmieniono PRD przyznająć rowerzystom sze
                            > reg up
                            > > rawnień kosztem kierowców? I to jest kolejny przykład potwierdzajacy iż
                            > słuszn
                            > > ie nazywam Cię roweroekooszołomem - fakty sprzeczne z Twoim światopogląde
                            > m igno
                            > > rujesz...
                            >
                            > a co ty tak cały czas o rowerzystach? Nie tylko rowerzyści skorzystaliby na ogr
                            > aniczeniu prędkości, także wielu kierowców.
                            > A co jest robione w interesie kierowców - np. likwidowane przejścia dla pieszyc
                            > h, skracane cykle zielonego dla nich, zwężane chodniki i wiele innych.
                            Wolnego! Twierdziłeś, iż interesy rowerzystów są pomijane - podałem przykłady dowodzące iż napisałeś nieprawdę i co robisz? odpowiadasz? Nie, usiłujesz zmienić temat!
                            Typowy dla roweroekooszołoma unik ...
                            • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 19:45
                              wwojtek9 napisał:

                              > Wolnego! Twierdziłeś, iż interesy rowerzystów są pomijane - podałem przykłady d
                              > owodzące iż napisałeś nieprawdę i co robisz? odpowiadasz? Nie, usiłujesz zmieni
                              > ć temat!
                              > Typowy dla roweroekooszołoma unik ...

                              nie wpieraj mi słów których nie napisałem. wszystko możesz sobie sprawdzić w tym wątku. Masz jakąś fobie na punkcie rowerzystów i cały czas o nich piszesz.

                              a jak już piszesz o ddr, to porównaj ich długość z długością dróg przeznaczonych dla samochodów, nie wspominając już o jakości i zajmowanej powierzchni.
                              • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 22:23
                                garym napisał:

                                > wwojtek9 napisał:
                                >
                                > > Wolnego! Twierdziłeś, iż interesy rowerzystów są pomijane - podałem przyk
                                > łady d
                                >
                                >
                                > nie wpieraj mi słów których nie napisałem.

                                Tak? a kto to napisał: "póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców, często którzy wcale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedynie, by moje dziecko mogło bezpiecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie zamierzam chować kaleki, która dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielnie wrócić ze szkoły do domu."?
                                To Ty nie wypieraj się tego co napisałeś!
                                • Gość: dziunio Re: Strefa Uspokojonego Ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 22:39
                                  > > wwojtek9 napisał:
                                  > >
                                  > > > Wolnego! Twierdziłeś, iż interesy rowerzystów są pomijane - podałem
                                  > przyk
                                  > > łady d
                                  > >
                                  > >
                                  > > nie wpieraj mi słów których nie napisałem.
                                  >
                                  > Tak? a kto to napisał: "póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kie
                                  > rowców, często którzy wcale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedynie, b
                                  > y moje dziecko mogło bezpiecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie zamier
                                  > zam chować kaleki, która dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielnie wróc
                                  > ić ze szkoły do domu."?

                                  Pisze, że martwi się o swoje dziecko, nic nie ma tu o rowerzystach. Czemu kłamiesz gościu?
                                  • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 23:53
                                    Gość portalu: dziunio napisał(a):



                                    > > Tak? a kto to napisał: "póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko intere
                                    > sy kie
                                    > > rowców, często którzy wcale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedy
                                    > nie, b
                                    > > y moje dziecko mogło bezpiecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie
                                    > zamier
                                    > > zam chować kaleki, która dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielni
                                    > e wróc
                                    > > ić ze szkoły do domu."?
                                    >
                                    > Pisze, że martwi się o swoje dziecko, nic nie ma tu o rowerzystach. Czemu kłami
                                    > esz gościu?
                                    Przeczytaj jeszcze raz, udało się zauważyć słowa "póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców"? nie? no to czytaj jeszcze raz! i tak do skutku...
                                • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 23:15
                                  wwojtek9 napisał:
                                  > > nie wpieraj mi słów których nie napisałem.
                                  >
                                  > Tak? a kto to napisał: "póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kie
                                  > rowców, często którzy wcale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedynie, b
                                  > y moje dziecko mogło bezpiecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie zamier
                                  > zam chować kaleki, która dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielnie wróc
                                  > ić ze szkoły do domu."?
                                  > To Ty nie wypieraj się tego co napisałeś!

                                  i gdzie tu jest przynajmniej jedno słowo o rowerzystach? W twojej fobii antyrowerowej, masz już problemy z rozumnym czytaniem tekstu. Z jego pisaniem, szczególnie bez błędów, tym bardziej.
                                  • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 00:00
                                    garym napisał:


                                    > >
                                    > > Tak? a kto to napisał: "póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko intere
                                    > sy kie
                                    > > rowców, często którzy wcale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedy
                                    > nie, b
                                    > > y moje dziecko mogło bezpiecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie
                                    > zamier
                                    > > zam chować kaleki, która dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielni
                                    > e wróc
                                    > > ić ze szkoły do domu."?
                                    > > To Ty nie wypieraj się tego co napisałeś!
                                    >
                                    > i gdzie tu jest przynajmniej jedno słowo o rowerzystach? W twojej fobii antyrow
                                    > erowej, masz już problemy z rozumnym czytaniem tekstu. Z jego pisaniem, szczegó
                                    > lnie bez błędów, tym bardziej.
                                    W braku argumentów pozostało Ci wykręcanie kota ogonem i wypieranie sie tego co sam napisałeś! Przypomnę iż w odpowiedzi na mój wpis o konieczności brania pod uwage inetresów i rowerzystów i kierowców TY NAPIASAŁEŚ "póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców" skoro TYLKO KIEROWCÓW to znaczy iż interesy rowerzystów NIE SĄ BRANE POD UWAGĘ - jak dalej będziesz "w zaparte" twierdził iż nie napisałeś tego co napisałeś to sory "dżentenmeni o faktach nie dyskutują"
                                    • Gość: dziunio Re: Strefa Uspokojonego Ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 06:48
                                      > W braku argumentów pozostało Ci wykręcanie kota ogonem i wypieranie sie tego co
                                      > sam napisałeś! Przypomnę iż w odpowiedzi na mój wpis o konieczności brania pod
                                      > uwage inetresów i rowerzystów i kierowców TY NAPIASAŁEŚ "póki co pod uwagę są
                                      > brane pod uwagę tylko interesy kierowców" skoro TYLKO KIEROWCÓW to znaczy iż in
                                      > teresy rowerzystów NIE SĄ BRANE POD UWAGĘ - jak dalej będziesz "w zaparte" twie
                                      > rdził iż nie napisałeś tego co napisałeś to sory "dżentenmeni o faktach nie dys
                                      > kutują"

                                      Czytam gościu twoje wypowiedzi i stwierdzam, że jesteś niezbyt rozgarnięty.
                                      Skoro ktoś pisze o tym, że są brane pod uwagę tylko interesy kierowców,
                                      a jednocześnie wspomina o swoim dziecku udającym się do szkoły, nie znaczy
                                      jeszcze, że to dziecko dojeżdża do szkoły rowerem. Nie przyszło ci do twojego
                                      ptasiego móżdżka, że jego dziecko może chodzić do szkoły na piechotę?
                                      • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 08:26
                                        Gość portalu: dziunio napisał(a):

                                        >
                                        > Czytam gościu twoje wypowiedzi i stwierdzam, że jesteś niezbyt rozgarnięty.
                                        > Skoro ktoś pisze o tym, że są brane pod uwagę tylko interesy kierowców,
                                        > a jednocześnie wspomina o swoim dziecku udającym się do szkoły, nie znaczy
                                        > jeszcze, że to dziecko dojeżdża do szkoły rowerem. Nie przyszło ci do twojego
                                        > ptasiego móżdżka, że jego dziecko może chodzić do szkoły na piechotę?

                                        To naucz się czytać, bo co narazie to wyrywasz pojedyńcze wypowiedzi z szerszego kontekstu i w efekcie kolejny raz "walnołeś jak łysy grzywą o kant stołu". I nie będę się powtarzał przepisująć to samo co odpowiadam autorowi - przeczytaj wszystko to pogadamy .
                                    • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 07:24
                                      wwojtek9 napisał:

                                      > W braku argumentów pozostało Ci wykręcanie kota ogonem i wypieranie sie tego co
                                      > sam napisałeś! Przypomnę iż w odpowiedzi na mój wpis o konieczności brania pod
                                      > uwage inetresów i rowerzystów i kierowców TY NAPIASAŁEŚ "póki co pod uwagę są
                                      > brane pod uwagę tylko interesy kierowców" skoro TYLKO KIEROWCÓW to znaczy iż in
                                      > teresy rowerzystów NIE SĄ BRANE POD UWAGĘ - jak dalej będziesz "w zaparte" twie
                                      > rdził iż nie napisałeś tego co napisałeś to sory "dżentenmeni o faktach nie dys
                                      > kutują"

                                      dalej Wojtuś się mota. Tylko interesy kierowców, tzn, że nie sa brane pod uwagę interesy np.pieszych, rowerzystów oraz pasażerów KZ. Ty sam sobie z tego wyciągnąłeś tylko rowerzystów, bo masz jakąś fobie.
                                      Inteligentny człowiek gdy spostrzeże swój błąd to nie ciągnie tematu w którum nie ma racji. Kulturalny jeszcze przeprosi za błąd. Idiota będzie szedł w zaparte wystawiając się na pośmiewisko.
                                      • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 08:36
                                        garym napisał:

                                        > wwojtek9 napisał:
                                        >
                                        >
                                        > dalej Wojtuś się mota. Tylko interesy kierowców, tzn, że nie sa brane pod uwagę
                                        > interesy np.pieszych, rowerzystów oraz pasażerów KZ. Ty sam sobie z tego wycią
                                        > gnąłeś tylko rowerzystów, bo masz jakąś fobie.
                                        > Inteligentny człowiek gdy spostrzeże swój błąd to nie ciągnie tematu w którum n
                                        > ie ma racji. Kulturalny jeszcze przeprosi za błąd. Idiota będzie szedł w zapart
                                        > e wystawiając się na pośmiewisko.
                                        Dalej idziesz "w zaparte" Inteligentny człowiek gdy spostrzeże swój błąd to nie ciągnie tematu w którum nie ma racji. Kulturalny jeszcze przeprosi za błąd. Idiota będzie szedł w zaparte wystawiając się na pośmiewisko.
                                        - idziesz w zaparte nie doczytałeś: Przypomnę iż w odpowiedzi na mój wpis o konieczności brania pod uwage inetresów i rowerzystów i kierowców TY NAPIASAŁEŚ "póki co pod uwgę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców" - na siłę wyrywasz swoją wypowiedź z kontekstu i z uporem wypierasz się tego co napisałeś Garruniu
                                        • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 08:53
                                          wwojtek9 napisał:

                                          > Przypomnę iż w odpowiedzi na mój wpis o kon
                                          > ieczności brania pod uwage inetresów i rowerzystów i kierowców TY NAPIASAŁEŚ "p
                                          > óki co pod uwgę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców" - na siłę wyrywasz
                                          > swoją wypowiedź z kontekstu i z uporem wypierasz się tego co napisałeś Garruni
                                          > u

                                          tu masz cały cytat

                                          garym napisał:

                                          > wwojtek9 napisał:
                                          >
                                          > > Właśnie o to chodzi, że tacy jak Ty chcą likwidacji samochodów - widzisz
                                          > tylko
                                          > > jedną stronę medalu, nie zamierzasz brać pod uwage interesów i punktu wid
                                          > zenia
                                          > > innych
                                          , a to jest fanatyzm który ja obrazowo nazywam roweroekooszołomstwo
                                          > .
                                          >
                                          > póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców, często którzy wc
                                          > ale nie są mieszkańcami Wrocławia. A ja chcę jedynie, by moje dziecko mogło bez
                                          > piecznie, samodzielnie chodzić do szkoły, bo nie zamierzam chować kaleki, która
                                          > dopiero w wieku 18 lat, będzie mogła samodzielnie wrócić ze szkoły do domu.

                                          jedyna wzmianka o rowerach to twoja inwektywa zarzucająca mi fanatyzm. A okazuje się, że to u ciebie jest fanatyzm antyrowerowy. Przejrzałem tez wcześniejsze wpisy przed tym cytowanym i tam też nic o rowerach nie było, a jedynie o SRU.
                                          • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 09:42
                                            garym napisał:

                                            > tu masz cały cytat
                                            >
                                            > >
                                            > jedyna wzmianka o rowerach to twoja inwektywa zarzucająca mi fanatyzm. A okazuj
                                            > e się, że to u ciebie jest fanatyzm antyrowerowy. Przejrzałem tez wcześniejsze
                                            > wpisy przed tym cytowanym i tam też nic o rowerach nie było, a jedynie o SRU.
                                            Cały czytat to masz tu:
                                            Ponadto zadaniem SRU, jest też zmniejszenie ilości jeżdżących samochodów, przez zachęcenie użytkowników do innych sposobów komunikacji - pieszej, rowerowej. Wtedy emisja spalin spada jeszcze bardziej

                                            A, o to chodzi! No to wyszło szydło z worka! Wam chodzi o walkę z samochodami! Czyli dokładnie potwierdzasz to co o roweroekooszołomach piszę od dawna - dzięki.

                                            Właśnie o to chodzi, że tacy jak Ty chcą likwidacji samochodów - widzisz tylko jedną stronę medalu, nie zamierzasz brać pod uwage interesów i punktu widzenia innych, a to jest fanatyzm który ja obrazowo nazywam roweroekooszołomstwo.

                                            póki co pod uwagę są brane pod uwagę tylko interesy kierowców, często którzy wcale nie są mieszkańcami Wrocławia.
                                            Jeśli do tego dodać, iż komentowany artykuł dotyczy ROWERZYSTÓW Twoje "w zaparte" wykręcanie kotka ogonem jest żałosne...
                  • urko70 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 15:11
                    garym napisał:

                    > wwojtek9 napisał:
                    >
                    > > A, o to chodzi! No to wyszło szydło z worka! Wam chodzi o walkę z samocho
                    > dami!
                    > > Czyli dokładnie potwierdzasz to co o roweroekooszołomach piszę od dawna -
                    > dzięk
                    > > i.
                    >
                    > to chyba nie jest żadne zaskoczenie, że samochodów we Wrocławiu jest za dużo i
                    > przez nadmierny ruch obniża się komfort życia mieszkańców,

                    Bo komfort to był wtedy kiedy matka budziła dziecko rano, biegła z nim 1,5km do przedkszkola, potem biegłe 600m na przystanek tramwajowy i dopiero do pracy, a po południu to samo w drugą stronę?
                    A obniżony komfort to wtedy kiedy ten odcinek jedzie czystym, szybkim, wygodnym samochodem.
                    • sverir Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 21:10
                      > Bo komfort to był wtedy kiedy matka

                      Nie wszyscy w tym mieście mają dzieci i nie wszyscy muszą zapie...ć do szkół, żłobków i przedszkoli.
                • urko70 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 15:08
                  wwojtek9 napisał:

                  > garym napisał:
                  > > t
                  > > Ponadto zadaniem SRU, jest też zmniejszenie ilości jeżdżących samochodów,
                  > przez
                  > > zachęcenie użytkowników do innych sposobów komunikacji - pieszej, rowero
                  > wej. W
                  > > tedy emisja spalin spada jeszcze bardziej
                  > A, o to chodzi! No to wyszło szydło z worka! Wam chodzi o walkę z samochodami!
                  > Czyli dokładnie potwierdzasz to co o roweroekooszołomach piszę od dawna - dzięk
                  > i.

                  A coś Ty taki zdziwiony?! Nowyś na forum?
            • Gość: wania Re: Strefa Uspokojonego Ruchu IP: *.internetia.net.pl 22.05.13, 11:36
              > To jest wynik jazdy na innym biegu - komputer pokładowy pokazuje chwilowe zużyc
              > ie paliwa i dla 30km/h (bieg 2 lub 3) jest ono zwykle wyższe niż dla 50-60km/h
              > (bieg 4). Nie muszę chyba dodawać, że ilość spalin odpowiada ilości zużywanego
              > paliwa.

              Konkrety. Jakie pokazuje wartości.
              • Gość: WK Re: Strefa Uspokojonego Ruchu IP: 156.17.33.* 22.05.13, 17:01
                Konkrety są dawno zbadane choćby przez uczestników konkursów typu "jazda o kropelce". Wiadomo np., że najniższe średnie zużycie paliwa uzyskuje się rozpędzając pojazd i pozwalając mu następnie toczyć się wolnym wybiegiem. Ogólnie chwilowe zużycie paliwa jest funkcją łącznych oporów ruchu pojazdu, na które składają się: siła bezwładności i opory toczenia kół po drodze, opór aerodynamiczny (przy prędkościach miejskich mało istotny) i opory wewnętrzne mechanizmów oraz chwilowych parametrów pracy silnika, które zależą m.in. od prędkości obrotowej, otwarcia przepustnicy, itd.
                Jazda powolna, na niskim biegu jest dość kosztowna, co nie znaczy, że dla większego bezpieczeństwa nie należy wprowadzać stref 30km/h.
          • urko70 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 15:06
            Gość portalu: zr napisał(a):

            > skad wg twojej wiedzy spalin jest wiecej przy 30? znowu wymyslasz?

            Jak Ci powiem, że największe spalanie tym samym emisja jest przy ruszaniu to też się zdziwisz? A jak usłyszysz, ze najmniejsze spalanie jest przy ok 80-90 km/h to oczy z orbit wyjdą?
      • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 20:08
        garym napisał:

        > Autor listu, a także co widzę wielu komentujących, nie rozumie założeń stref ru
        > chu uspokojonego .
        >
        To Ty nie rozumiesz, iż "strefy uspokojonego ruchu" są wprowadzane jako końcowe rozwiązanie w budowie komunikacji - najpierw buduje się drogi dla ruchu tranzytowego, wydajną i tanią komunikacje miejską i dopiero wówczas można projektowac takie strefy, ale Ty jako typowy roweroekooszołom promujesz wszystko co uprzykrzy życie kierowcom, zbez oglądania się na efekty cóż fanatycy tak mają...
        • sverir Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 20:15
          Można równocześnie budować drogi dla ruchu tranzytowego, wydajną komunikację i wprowadzać strefy. Naprawdę można. Nie bój się, Twój interes kierowcy nie będzie zagrożony.
          • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 23:34
            sverir napisał:

            > Można równocześnie budować drogi dla ruchu tranzytowego, wydajną komunikację i
            > wprowadzać strefy. Naprawdę można. Nie bój się, Twój interes kierowcy nie będzi
            > e zagrożony.
            Można jednoczesnie budować dach i fundamenty, można stawiać wóz przed koniem, można zamiast autostrad stawiać fotoradary no można tylko efekty będą odwrotne do zamierzonych...
            • sverir Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 09:02
              > Można jednoczesnie budować dach i fundamenty, można stawiać wóz przed koniem, można
              > zamiast autostrad stawiać fotoradary no można tylko efekty będą odwrotne do zamierzonych...

              Zmień samochód na bardziej ekologiczny. Twój nie chroni cię od oparów i pleciesz bzdury. Jeszcze raz: naprawdę można prowadzić zrównoważoną politykę rozwoju transportu.

              • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 11:39
                sverir napisał:

                > > Można jednoczesnie budować dach i fundamenty, można stawiać wóz przed kon
                > iem, można
                > > zamiast autostrad stawiać fotoradary no można tylko efekty będą odwrotne
                > do zamierzonych...
                > Zmień samochód na bardziej ekologiczny. Twój nie chroni cię od oparów i plecies
                > z bzdury. Jeszcze raz: naprawdę można prowadzić zrównoważoną politykę rozwoju t
                > ransportu.
                >
                Pisząc w Twoim stylu (może taki zrozumiesz) przestań jeździć rowerem w spalinach bo tak Cię zatruły, iż nic do Ciebie nie dociera.
                To co proponujesz nie zadziała, bo najpierw muszą być warunki do komfortowej jazdy by kierowcy zaakceptowali ograniczenia ograniczenia w takich strefach inaczej będzie wojna, a nie uspokojenie ruchu, będzie wzrost zagrożenia zamist spadku.
        • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 22:40
          wwojtek9 napisał:
          > To Ty nie rozumiesz, iż "strefy uspokojonego ruchu" są wprowadzane jako końcowe
          > rozwiązanie w budowie komunikacji - najpierw buduje się drogi dla ruchu tranzy
          > towego,
          mamy AOW

          > wydajną i tanią komunikacje miejską
          z tym jest gorzej

          > i dopiero wówczas można projektowac
          > takie strefy,

          ale dlaczego nie mogą powstać wcześniej? czy mieszkańcom Wrocławia nie należy się spokój i bezpieczeństwo?

          > ale Ty jako typowy roweroekooszołom promujesz wszystko co uprzyk
          > rzy życie kierowcom, zbez oglądania się na efekty cóż fanatycy tak mają...

          ja jako kierowca też wolę mieć pod domem strefę 30km/h. te kilkaset metrów czy nawet kilometr lub dwa spokojnej jazdy nic złego mi nie zrobi, a przynajmniej łatwiej mi przejechać skrzyżowanie, bo po pierwsze wszyscy jadą wolniej, a po drugie muszę kontrolować tylko prawą stronę.
          • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 21.05.13, 23:29
            garym napisał:

            > ale dlaczego nie mogą powstać wcześniej? czy mieszkańcom Wrocławia nie należy s
            > ię spokój i bezpieczeństwo?
            No i jak mam ignorantowi tłumaczyć? Nie mogom powstawać wczesniej, bo nie zadziałają! Kierowcy są w stanie zaakceptować nawet 30km/h pod domem gdy pozostałą część trasy będą mogli pokonać w wmiarę komfortowych warunkach, w przeciwnym razie będzie kolejny martwy przepis i zabawa w chowanego z policją co zaowocuje wzrostem ilości wypadków!
            > > ale Ty jako typowy roweroekooszołom promujesz wszystko co uprzyk
            > > rzy życie kierowcom, zbez oglądania się na efekty cóż fanatycy tak mają..
            > .
            >
            > ja jako kierowca też wolę mieć pod domem strefę 30km/h. te kilkaset metrów czy
            > nawet kilometr lub dwa spokojnej jazdy nic złego mi nie zrobi, a przynajmniej ł
            > atwiej mi przejechać skrzyżowanie, bo po pierwsze wszyscy jadą wolniej, a po dr
            > ugie muszę kontrolować tylko prawą stronę.
            Ty kierowca jesteś? Fakt jak ktoś ma takie umiejętności to nie powinien 30km/h przekraczać! Człowieku! Kierowca ZAWSZE musi mieć "oczy dookoła głowy"
            • sverir Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 09:04
              > No i jak mam ignorantowi tłumaczyć? Nie mogom powstawać wczesniej, bo nie zadzi
              > ałają! Kierowcy są w stanie zaakceptować nawet 30km/h pod domem

              Bzdety. Pod swoim domem kierowcy chętnie akceptują swoje 30 km/h, niezależnie od tego czy mają potem komfortowe warunki.
              • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 11:46
                sverir napisał:

                > > No i jak mam ignorantowi tłumaczyć? Nie mogom powstawać wczesniej, bo nie
                > zadzi
                > > ałają! Kierowcy są w stanie zaakceptować nawet 30km/h pod domem
                >
                > Bzdety. Pod swoim domem kierowcy chętnie akceptują swoje 30 km/h, niezależnie o
                > d tego czy mają potem komfortowe warunki.
                Ciekawe, dlaczego w takim razie na osiedlowych uliczkach trzeba progi zwalniajace ustawiać, skoro kierowcy tak chętnie zwalniaja do 30km/h?
                • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 12:20
                  wwojtek9 napisał:

                  > Ciekawe, dlaczego w takim razie na osiedlowych uliczkach trzeba progi zwalniaja
                  > ce ustawiać, skoro kierowcy tak chętnie zwalniaja do 30km/h?

                  a podobno to tylko rowerzyści nie przestrzegają przepisów.
                  Nie zwalniają bo są po prostu bucami ignorującymi przepisy i ograniczenia. To tylko potwierdza, ze taką grupę trzeba trzymać krótko.
                • sverir Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 13:35
                  > Ciekawe, dlaczego w takim razie na osiedlowych uliczkach trzeba progi zwalniajace ustawiać,
                  > skoro kierowcy tak chętnie zwalniaja do 30km/h?

                  Pewnie z tego samego powodu, co w miastach z dobrą komunikacją i drogami tranzytowymi.
            • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 09:41
              wwojtek9 napisał:

              > No i jak mam ignorantowi tłumaczyć? Nie mogom powstawać wczesniej, bo nie zadzi
              > ałają! Kierowcy są w stanie zaakceptować nawet 30km/h pod domem gdy pozostałą c
              > zęść trasy będą mogli pokonać w wmiarę komfortowych warunkach, w przeciwnym raz
              > ie będzie kolejny martwy przepis i zabawa w chowanego z policją co zaowocuje wz
              > rostem ilości wypadków!

              Uwielbiam dyskutować z osobami które nie maja pojęcia o czym piszą.
              Wejdź sobie na System Informacji Przestrzennej Wrocławia wybierz Kierunki- system transportowy i przeanalizuj sobie klasę poszczególnych dróg i pokaż mi ile to ten biedny kierowca musiałby się poruszać drogami innymi niż klasy GP, G lub Z, które nie byłyby ograniczeniem do 30 km/h.
              Ale patrząc na poziom twojej wypowiedzi, odpalenie odpowiedniej mapki i warstwy, może być za trudne dla ciebie

              > Ty kierowca jesteś? Fakt jak ktoś ma takie umiejętności to nie powinien 30km/h
              > przekraczać! Człowieku! Kierowca ZAWSZE musi mieć "oczy dookoła głowy"

              mnie nie zaskakują piesi na przejściu dla pieszych, jak wielu innych, twierdzących, że samochodu nie da się w miejscu zatrzymać. A podejrzewam dzieciaku, że jeszcze sporo kilometrów musisz przejechać, by do mojego "przebiegu" się zbliżyć.
              • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 12:05
                garym napisał:

                > wwojtek9 napisał:
                >
                >>
                > Uwielbiam dyskutować z osobami które nie maja pojęcia o czym piszą.
                >
                A ja uwielbiam dyskutować z ignorantami którzy obejrzą kilka mapek i wydaje im się że wszystkie rozumy pozjadali
                i pokaż mi ile to ten bied
                > ny kierowca musiałby się poruszać drogami innymi niż klasy GP, G lub Z, które n
                > ie byłyby ograniczeniem do 30 km/h.
                Nie jest istototne ile - bo znając polityke waszego lobby nawet jeśli dziś to będzie 50m do domu to jutro zrobi sie 100m, za miesiąć 1km, a za rok będziecie postulować zakaz wjazdu samochodów wogóle - tak to obiorą kierowcy i stosownie zareagują - ale pojęcie takich zjawisk najwyraźniej przekracza Twoje horyzonty myślowe.

                >> > Ty kierowca jesteś? Fakt jak ktoś ma takie umiejętności to nie powinien 3
                > 0km/h
                > > przekraczać! Człowieku! Kierowca ZAWSZE musi mieć "oczy dookoła głowy"
                >
                > mnie nie zaskakują piesi na przejściu dla pieszych, jak wielu innych,
                Ciekawe przed chwila pisałeś, że przy ograniczeniu do 30km/h pilnujesz tylko prawej strony, to jak masz zauwazyc pieszego z lewej?
                twierdząc
                > ych, że samochodu nie da się w miejscu zatrzymać.
                Prawa fizyki działaja niezależnie od ilości atramentu zurzytego przez takich jak Ty.
                A podejrzewam dzieciaku, że j
                > eszcze sporo kilometrów musisz przejechać, by do mojego "przebiegu" się zbliżyć
                > .
                Z tego co piszesz nie widać jakiegokolwiek przebiegu, prezentujesz pomysły na poziomie blondynki.
                • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 12:47
                  wwojtek9 napisał:
                  > A ja uwielbiam dyskutować z ignorantami którzy obejrzą kilka mapek i wydaje im
                  > się że wszystkie rozumy pozjadali

                  pewnie lepiej dyskutować na podstawie widzimisię Wojtusia

                  > Nie jest istototne ile - bo znając polityke waszego lobby nawet jeśli dziś to b
                  > ędzie 50m do domu to jutro zrobi sie 100m, za miesiąć 1km, a za rok będziecie p
                  > ostulować zakaz wjazdu samochodów wogóle - tak to obiorą kierowcy i stosownie z
                  > areagują - ale pojęcie takich zjawisk najwyraźniej przekracza Twoje horyzonty m
                  > yślowe.

                  przeczytaj sobie najpierw czego dotyczą propozycje zmian WIR. to nie są jakieś pojedyncze wnioski, ale Polityk Transportowa Miasta na wiele lat


                  > Ciekawe przed chwila pisałeś, że przy ograniczeniu do 30km/h pilnujesz tylko pr
                  > awej strony, to jak masz zauwazyc pieszego z lewej?
                  > twierdząc

                  obserwować należy całą drogę, a w SRU ustępować pierwszeństwa tylko tym po prawej, trudne to takie? zauważyłem, ze dla wielu kierowców owszem.


                  > Prawa fizyki działaja niezależnie od ilości atramentu zurzytego przez takich ja
                  > k Ty.

                  ortografia również

                  > A podejrzewam dzieciaku, że j
                  > > eszcze sporo kilometrów musisz przejechać, by do mojego "przebiegu" się z
                  > bliżyć
                  > > .
                  > Z tego co piszesz nie widać jakiegokolwiek przebiegu, prezentujesz pomysły na p
                  > oziomie blondynki.

                  z tego co piszesz wynika, ze jestes zafascynowany kieorowaniem, jak chłopiec któremu tata dał kluczyki. To mija (chociaz nie u wszystkich, niektórzy nigdy nie dojrzewają), jak nabierzesz doświadczenia, to dostrzeżesz inne czynniki kierowania samochodem, choćby bezpieczeństwo
                  • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 18:22
                    garym napisał:


                    >
                    > pewnie lepiej dyskutować na podstawie widzimisię Wojtusia

                    jeśli nie odróżniasz widzimisię od merytorycznych argumentów to tylko potwierdzasz słuszność nazywania Cię roweroekooszołomem.


                    >
                    > przeczytaj sobie najpierw czego dotyczą propozycje zmian WIR. to nie są jakieś
                    > pojedyncze wnioski, ale Polityk Transportowa Miasta na wiele lat
                    >
                    I co ma wynikać z tego iż jest to "Polityk Transportowa Miasta na wiele lat"? że musi być słuszna?

                    > > Ciekawe przed chwila pisałeś, że przy ograniczeniu do 30km/h pilnujesz ty
                    > lko pr
                    > > awej strony, to jak masz zauwazyc pieszego z lewej?
                    > > twierdząc
                    >
                    > obserwować należy całą drogę, a w SRU ustępować pierwszeństwa tylko tym po praw
                    > ej, trudne to takie? zauważyłem, ze dla wielu kierowców owszem.
                    >
                    Nie wykręcaj kota ogonem! Pisałeś nie o ustępowaniu pierwszeństwa, a o pilnowaniu tylko prawej! Wiem, ktoś kto pilnuje tylko prawej nie powinien wogółe siadać za kółko, ale TY TAK NAPISAŁEŚ! I wytłumacz się teraz z tego co napisałeś!

                    > > Prawa fizyki działaja niezależnie od ilości atramentu zurzytego pr
                    > zez takich ja
                    > > k Ty.
                    >
                    > ortografia również
                    I już tradycyjnie gdy udowodnię Ci iż napisałeś bzdurę usiłujesz zmienić temat, nic z tego wytłumacz jakim cudem zatrzymujesz samochód w miejscu?

                    > z tego co piszesz wynika, ze jestes zafascynowany kieorowaniem, jak chłopiec kt
                    > óremu tata dał kluczyki. To mija (chociaz nie u wszystkich, niektórzy nigdy nie
                    > dojrzewają), jak nabierzesz doświadczenia, to dostrzeżesz inne czynniki kierow
                    > ania samochodem, choćby bezpieczeństwo
                    Cóż fakty są takie iż prawko posiadam od przeszło dwudziestu lat, jeżdżę codziennie i jak dotąd nie tylko nie spowodowałem, ale nawet nie uczestniczyłem w wypadku drogowym...
                    • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 19:59
                      wwojtek9 napisał:

                      > jeśli nie odróżniasz widzimisię od merytorycznych argumentów to tylko potwierdz
                      > asz słuszność nazywania Cię roweroekooszołomem.

                      z twojej strony nie padł żaden merytoryczny argument przeciw rozszerzeniu stref 30. Jedyny jaki podałeś to że kierowcy nie zaakceptują ograniczenia. masz szansę, podaj chociaż jeden ale naprawdę merytoryczny argument.
                      Natomiast opracowania które przygotowało miasto, jest dla ciebie tylko kilkoma mapkami, których nie warto uwzględniać w dyskusji
                      >

                      > >
                      > Nie wykręcaj kota ogonem! Pisałeś nie o ustępowaniu pierwszeństwa, a o pilnowan
                      > iu tylko prawej! Wiem, ktoś kto pilnuje tylko prawej nie powinien wogółe siadać
                      > za kółko, ale TY TAK NAPISAŁEŚ! I wytłumacz się teraz z tego co napisałeś!
                      >
                      > > > Prawa fizyki działaja niezależnie od ilości atramentu zurzyt
                      > ego pr
                      > > zez takich ja
                      > > > k Ty.
                      > >
                      > > ortografia również
                      > I już tradycyjnie gdy udowodnię Ci iż napisałeś bzdurę usiłujesz zmienić temat,
                      > nic z tego wytłumacz jakim cudem zatrzymujesz samochód w miejscu?

                      nacisnę hamulec. Tylko wcześniej trzeba dokładnie obserwować nie tylko jezdnię, ale też całą drogę i odpowiednio zwolnić, gdy pieszy zbliża się np. do przejścia dla pieszych


                      > Cóż fakty są takie iż prawko posiadam od przeszło dwudziestu lat, jeżdżę codzie
                      > nnie i jak dotąd nie tylko nie spowodowałem, ale nawet nie uczestniczyłem w wyp
                      > adku drogowym...

                      jest wielu kierowców nawet z 50 letnim doświadczeniem, którym wydaje się, że jeżdżą bezpiecznie, a potem zabijają kogoś na drodze. Może ty jesteś jednym z tych wiecznie niedojrzałych, którego cały czas jazda samochodem jara
                      • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 22:42
                        garym napisał:

                        >
                        >
                        > z twojej strony nie padł żaden merytoryczny argument przeciw rozszerzeniu stref
                        > 30. Jedyny jaki podałeś to że kierowcy nie zaakceptują ograniczenia. masz sza
                        > nsę, podaj chociaż jeden ale naprawdę merytoryczny argument.
                        Nie moja wina iż dla Ciebie teoria jest ważniejsza od realiów i to że kierowcy zwyczajnie ojeją taką strefę nie ma znaczenia. No skoro chodzi Ci tylko o to by ustawić ładne znaki, a to że większość i tak będzie jeżdzić po swojemu to nieistotne (nie jest merytorycznym argumentem)
                        to nie bardzo jest o czym gadać....

                        > Natomiast opracowania które przygotowało miasto, jest dla ciebie tylko kilkoma
                        > mapkami, których nie warto uwzględniać w dyskusji
                        > >
                        Nie próbuj epatować minie autorytetami (wieloletni plan, opracowany przez miasto), miałem przyjemność studjować na UW i była to przyjemność bo tam żaden profesor na argumenty studenta pierwszego roku nigdy nie odpowiadał "tak jest bo to opracował profesor" zawsze uzasadniał żecz merytorycznie. Chcesz bronić takiego planu oki przedstaw ARGUMENTY, a nie zasłaniaj się autorytetem
                        > > >
                        > > Nie wykręcaj kota ogonem! Pisałeś nie o ustępowaniu pierwszeństwa, a o pi
                        > lnowan
                        > > iu tylko prawej! Wiem, ktoś kto pilnuje tylko prawej nie powinien wogółe
                        > siadać
                        > > za kółko, ale TY TAK NAPISAŁEŚ! I wytłumacz się teraz z tego co napisałe
                        > ś!
                        I cóż wytłumaczenia nadal brak ...

                        >

                        > > nic z tego wytłumacz jakim cudem zatrzymujesz samochód w miejscu?
                        >
                        > nacisnę hamulec. Tylko wcześniej trzeba dokładnie obserwować nie tylko jezdnię,
                        > ale też całą drogę i odpowiednio zwolnić, gdy pieszy zbliża się np. do przejśc
                        > ia dla pieszych

                        Co to znaczy odpowiednio zwolnić? Do jakiej prędkości?
                        >
                        >
                        > jest wielu kierowców nawet z 50 letnim doświadczeniem, którym wydaje się, że je
                        > żdżą bezpiecznie, a potem zabijają kogoś na drodze. Może ty jesteś jednym z tyc
                        > h wiecznie niedojrzałych, którego cały czas jazda samochodem jara

                        A to już klasyka - jeśli fakty przeczą moim teorią tym gorzej dla faktów! Jeśli ktoś przez wiele lat nie uczestniczy w wypadku TO JEŹDZI BEZPIECZNIE takie są FAKTY cała reszta to teoria. A jak teoria nie sprawdza się w praktyce to się zmienia teorię, bo praktyki zmienić się nie da, oczywiście byli tacy co próbowali to był realny socjalizm....
                        • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 23:28
                          wwojtek9 napisał:

                          > Nie moja wina iż dla Ciebie teoria jest ważniejsza od realiów i to że kierowcy
                          > zwyczajnie ojeją taką strefę nie ma znaczenia. No skoro chodzi Ci tylko o to by
                          > ustawić ładne znaki, a to że większość i tak będzie jeżdzić po swojemu to niei
                          > stotne (nie jest merytorycznym argumentem)
                          > to nie bardzo jest o czym gadać....

                          rozumiem, ze ty jako doświadczony kierowca, świadomie łamiesz ograniczenie prędkości w strefie 30 km/h, bo są one twoim zdaniem bez sensu.
                          To niestety znane zjawisko i dlatego muszą być wprowadzane dodatkowe elementy ograniczające prędkość


                          > Nie próbuj epatować minie autorytetami (wieloletni plan, opracowany przez miast
                          > o), miałem przyjemność studjować na UW i była to przyjemność bo tam żaden profe
                          > sor na argumenty studenta pierwszego roku nigdy nie odpowiadał "tak jest bo to
                          > opracował profesor" zawsze uzasadniał żecz merytorycznie. Chcesz bronić takiego
                          > planu oki przedstaw ARGUMENTY, a nie zasłaniaj się autorytetem

                          podam jeszcze raz:
                          - większe bezpieczeństwo
                          - mniejsza emisja hałasu i spalin
                          - łatwiejsze pokonywanie skrzyżować dla kierowców którzy muszą ustąpić pierwszeństwa


                          >
                          > Co to znaczy odpowiednio zwolnić? Do jakiej prędkości?

                          w przypadku przejścia dla pieszych:

                          Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wjeżdżających.


                          >
                          > A to już klasyka - jeśli fakty przeczą moim teorią tym gorzej dla faktów! Jeśli
                          > ktoś przez wiele lat nie uczestniczy w wypadku TO JEŹDZI BEZPIECZNIE takie są
                          > FAKTY cała reszta to teoria. A jak teoria nie sprawdza się w praktyce to się zm
                          > ienia teorię, bo praktyki zmienić się nie da, oczywiście byli tacy co próbowali
                          > to był realny socjalizm....

                          ja z tobą nie jeździłem, może i jeździsz bezpiecznie, a może tylko tak ci się wydaje. swoimi opiniami bezpieczeństwa ruchu drogowego nie podnosisz.
                          • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 09:03
                            garym napisał:

                            > wwojtek9 napisał:
                            >
                            > rozumiem, ze ty jako doświadczony kierowca, >
                            Typowe dla roweroekooszołoma rozumowanie "małego kazia" żadne "dodatkowe elementy" nie pomogą (skutek będzie odwrotny) gdy większość kierowców będzie na nie.

                            > podam jeszcze raz:
                            > - większe bezpieczeństwo
                            > - mniejsza emisja hałasu i spalin
                            > - łatwiejsze pokonywanie skrzyżować dla kierowców którzy muszą ustąpić pierwsze
                            > ństwa
                            >
                            Odpowiadam: w praktyce skutki będą odwrotne: wzrośnie ilość wypadków (kierowcy nagminne zapominaja o rególe prawej ręki), a np progi zwalniajace spowodują "nadrabianie" między nimi czyl na progu będzie 30 km/h (o ile ktoś nie ma twardego zawieszenia bo wtedy będzie 40km/h) a między progami 60-70 km/h gwałtowne przyspieszenia i hamowanie znacząco podnisa emisję spalin i hałasu, a na skrzyżowanich wcale nie będzie łatwo - jak będziesz patrzył tylko w prawo to oberwiesz z lewej od gamonia i się oduczysz...
                            > >
                            > > Co to znaczy odpowiednio zwolnić? Do jakiej prędkości?
                            >> [i]Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem>
                            Nie cytuj mi PRD bo je znam, odpowiedz na pytanie dp jakiej prędkości zwalniasz by "zatrzymać samochód w miejscu"!
                            No i ciągle nie przyjmujesz faktów. Twoja czy moja ocena to teoria, ale brak wypadków TO SĄ FAKTY one nie są teoretyczne, tu nie ma miejsca na "moze" czy "wydaje się" jeśli ktoś teoretycznie jeździ super bezpiecznie, ale co i rusz trafiaja mu się wypatki to na cholerę taka bezpieczna jazda, jeśli zaś ktoś nawet łamie przepisy, jeżdzi jak szalony, ale nigdy w żadnym wypadku nie uczestniczył, to w czym problem? Teraz zrozumiał?
                            • sverir Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 09:15
                              > Odpowiadam: w praktyce skutki będą odwrotne: wzrośnie ilość wypadków (kierowcy
                              > nagminne zapominaja o rególe prawej ręki), a np progi zwalniajace spowodują
                              > "nadrabianie" między nimi czyl na progu będzie 30 km/h (o ile ktoś nie ma twardego
                              > zawieszenia bo wtedy będzie 40km/h) a między progami 60-70 km/h gwałtowne
                              > przyspieszenia i hamowanie znacząco podnisa emisję spalin i hałasu,

                              Nie zapominają o regule, tylko jej nawet nie znają. Znajomość kodeksu drogowego u kierowców jest fatalna. Ale ad rem - mam progi zwalniające na osiedlu (w zasadzie to mają je drogi). Nie widziałem jeszcze przypadku, żeby kierowca zasuwał pomiędzy progami 60-70 km/h. Zazwyczaj kierowcy jadą wolno.

                              > Nie cytuj mi PRD bo je znam,

                              W takim razie dlaczego nie wiesz, do jakiej prędkości należy zwolnić? Pord precyzuje z jaką prędkością powinieneś jeździć.
                              • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 10:00
                                sverir napisał:

                                > Nie zapominają o regule, tylko jej nawet nie znają. Znajomość kodeksu drogowego
                                > u kierowców jest fatalna. Ale ad rem - mam progi zwalniające na osiedlu (w zas
                                > adzie to mają je drogi). Nie widziałem jeszcze przypadku, żeby kierowca zasuwał
                                > pomiędzy progami 60-70 km/h. Zazwyczaj kierowcy jadą wolno.
                                Co innego na osiedlowej uliczce pod blokiem, a co innego gdy utworzy sie całą strefę - efekt skali Tobie najwyraźniej nieznany
                                > > Nie cytuj mi PRD bo je znam,
                                >
                                > W takim razie dlaczego nie wiesz, do jakiej prędkości należy zwolnić? Pord prec
                                > yzuje z jaką prędkością powinieneś jeździć.
                                Do jakie prędkości należy zgodnie z PRD zwolnić to wiem doskonale (nigdy nie potrąciłem pieszego) natomiast jestem ciekaw przy jakiej prędkości mozna zatrzymac samochód "w miejscu"
                                • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 10:59
                                  wwojtek9 napisał:

                                  > Co innego na osiedlowej uliczce pod blokiem, a co innego gdy utworzy sie całą s
                                  > trefę - efekt skali Tobie najwyraźniej nieznany

                                  przecież takie strefy już dawna istnieją. Nic nie stoi na przeszkodzie by je rozszerzyć z wyjątkiem dróg głównych u zbiorczych

                                  > > > Nie cytuj mi PRD bo je znam,
                                  > >
                                  > > W takim razie dlaczego nie wiesz, do jakiej prędkości należy zwolnić? Por
                                  > d prec
                                  > > yzuje z jaką prędkością powinieneś jeździć.
                                  > Do jakie prędkości należy zgodnie z PRD zwolnić to wiem doskonale (nigdy nie po
                                  > trąciłem pieszego) natomiast jestem ciekaw przy jakiej prędkości mozna zatrzyma
                                  > c samochód "w miejscu"

                                  wystarczy że zatrzymasz go przed pieszym. kierowca z doświadczeniem takie jak twoje, nie powinien mieć problemu z oszacowaniem i dostosowaniem prędkości tak, by nie było kolizji z pieszym

                            • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 09:45
                              wwojtek9 napisał:

                              > Typowe dla roweroekooszołoma rozumowanie "małego kazia" żadne "dodatkowe elemen
                              > ty" nie pomogą (skutek będzie odwrotny) gdy większość kierowców będzie na nie.

                              zlikwidujmy PoRD, większość kierowców i tak go nie przestrzega


                              > Odpowiadam: w praktyce skutki będą odwrotne:

                              mam "praktykę" np. na ul. Gagarina, dopókinie było progów to nie można było przejść bo wielu na prostej wyciągało nawet 100 km/h. Pojawiły się progi i większość zwolniła. Z początku czasem w nocy było słychać rycie podwozia o progi.
                              przejść przez ulicę jest łatwiej, kierowcy czasem nawet się zatrzymują. Oczywiście samo puszczenie tranzytu przez drogę lokalną jest naganne.

                              >wzrośnie ilość wypadków (kierowcy
                              > nagminne zapominaja o rególe prawej ręki), a np progi zwalniajace spowodują "na
                              > drabianie" między nimi czyl na progu będzie 30 km/h (o ile ktoś nie ma twardego
                              > zawieszenia bo wtedy będzie 40km/h) a między progami 60-70 km/h gwałtowne przy
                              > spieszenia i hamowanie znacząco podnisa emisję spalin i hałasu,

                              to widać idiotom trzeba gęściej te progi budować. Bardzo dobrym rozwiązaniem sa wyniesione przejścia dla pieszych.

                              a na skrzyżowan
                              > ich wcale nie będzie łatwo - jak będziesz patrzył tylko w prawo to oberwiesz z
                              > lewej od gamonia i się oduczysz...

                              chyba sprawca wypadku się oduczy jak zniżki OC straci. Ponownie przykład z Gagarina, z początku było parę dzwonów, bo co niektórzy nie potrafili jeździć po mieście, szczególnie jak przyjadą z mniejszej miejscowości. teraz jednak większość zwalnia przed każdym skrzyżowaniem i właśnie o to chodzi.


                              > No i ciągle nie przyjmujesz faktów. Twoja czy moja ocena to teoria, ale brak wy
                              > padków TO SĄ FAKTY one nie są teoretyczne, tu nie ma miejsca na "moze" czy "wyd
                              > aje się" jeśli ktoś teoretycznie jeździ super bezpiecznie, ale co i rusz trafia
                              > ja mu się wypatki to na cholerę taka bezpieczna jazda, jeśli zaś ktoś nawet łam
                              > ie przepisy, jeżdzi jak szalony, ale nigdy w żadnym wypadku nie uczestniczył, t
                              > o w czym problem? Teraz zrozumiał?

                              życie to nie gra komputerowa. możesz całe życie jeździć bez wypadku, a raz tylko kogoś zabijesz i już tego zabranego życia nie odzyskach. chcesz się sprawdzić jako kierowca, wynajmij sobie tor samochodowy, albo weź udział w jakiś wyścigach samochodowych.
                              • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 13:00
                                garym napisał:

                                >
                                > zlikwidujmy PoRD, większość kierowców i tak go nie przestrzega
                                Bzdura do kwadratu: czy "większość kierowców" jeżdzi lewą stroną? wymusza pierwszestwo? nie włącza świateł? jeździ "pod prąd"? - mam wymieniac dalej?
                                >
                                > mam "praktykę" np. na ul. Gagarina, dopókinie było progów to
                                No i sam niechcący pokazujesz w czym problem - gdy ruch tranzytowy i lokalny nie są rozdzielone i najpierw trzeba je rozdzielić, a potem tworzyć strefy, i zapominasz o efekcie skali co innego na jednej ulicy, co innego gdy powstały by liczne strefy
                                > to widać idiotom trzeba gęściej te progi budować. Bardzo dobrym rozwiązaniem sa
                                > wyniesione przejścia dla pieszych.
                                Cały czas chcesz na kierowcach wymuszać, tylko zapominasz, że oni są w większości i po przekroczeniu pewnej granicy oni się zorganizują i wymuszą na włdzach rozebranie takich przeszkód.
                                > chyba sprawca wypadku się oduczy jak zniżki OC straci.
                                on się oduczy, a Tobie przydzwoni nastepny i Ty będziesz co i rusz samochód naprawiał...
                                > >
                                > życie to nie gra komputerowa. możesz całe życie jeździć bez wypadku, a raz tylk
                                > o kogoś zabijesz i już tego zabranego życia nie odzyskach. chcesz się sprawdzić
                                > jako kierowca, wynajmij sobie tor samochodowy, albo weź udział w jakiś wyściga
                                > ch samochodowych.
                                Cegła z dachu też może spaść na głowę, ale nie sądzę zebys w kasku chodził.... Ja już się sprawdziłem przez 20-dzieścia lat bezwypadkowej jazdy
                                • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 13:29
                                  wwojtek9 napisał:

                                  > garym napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > zlikwidujmy PoRD, większość kierowców i tak go nie przestrzega
                                  > Bzdura do kwadratu: czy "większość kierowców" jeżdzi lewą stroną? wymusza pierw
                                  > szestwo? nie włącza świateł? jeździ "pod prąd"? - mam wymieniac dalej?

                                  większość złamała przynajmniej jeden zapis PoRD., np ograniczenie w OZ

                                  > >
                                  > > mam "praktykę" np. na ul. Gagarina, dopókinie było progów to
                                  > No i sam niechcący pokazujesz w czym problem - gdy ruch tranzytowy i lokalny ni
                                  > e są rozdzielone i najpierw trzeba je rozdzielić, a potem tworzyć strefy, i zap
                                  > ominasz o efekcie skali co innego na jednej ulicy, co innego gdy powstały by li
                                  > czne strefy

                                  Gagarina, to akurat przypadek gdy jeden VIP "zrobił" sobie przejazd przez ulice lokalne, wbrew założeniom uwarunkowań rozwoju miasta i mpzp

                                  > Cały czas chcesz na kierowcach wymuszać, tylko zapominasz, że oni są w większoś
                                  > ci i po przekroczeniu pewnej granicy oni się zorganizują i wymuszą na włdzach r
                                  > ozebranie takich przeszkód.

                                  większość mieszkańców Gagarina nie chce tak dużego natężenia ruchu i są za dostawieniem dodatkowych progów


                                  > Cegła z dachu też może spaść na głowę, ale nie sądzę zebys w kasku chodził....
                                  > Ja już się sprawdziłem przez 20-dzieścia lat bezwypadkowej jazdy

                                  Spadające cegły nie zabiły w zeszłym roku 3571 osób. Zrobili to kierowcy, a większość z nich sądziła podobnie jak ty, że można jeździć szybko i bezpeicznie

                                  • wwojtek9 Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 15:43
                                    garym napisał:

                                    > wwojtek9 napisał:
                                    >
                                    > > garym napisał: zlikwidujmy PoRD,
                                    >
                                    > większość złamała przynajmniej jeden zapis PoRD., np ograniczenie w OZ
                                    Jeżeli jakieś prawo jest w praktyce przestrzegane w 80% nalezy je zlikwidowac?

                                    > Gagarina, to akurat przypadek gdy jeden VIP "zrobił" sobie przejazd przez ulice
                                    > lokalne, wbrew założeniom uwarunkowań rozwoju miasta i mpzp
                                    napewno jeden?
                                    >
                                    >
                                    > większość mieszkańców Gagarina nie chce tak dużego natężenia ruchu i są za dost
                                    > awieniem dodatkowych progów
                                    Skąd wiesz? prowadziłeś jakieś babania? referendum było?
                                    >
                                    > Spadające cegły nie zabiły w zeszłym roku 3571 osób. Zrobili to kierowcy, a wię
                                    > kszość z nich sądziła podobnie jak ty, że można jeździć szybko i bezpeicznie
                                    >
                                    A i większość z nich miała dwudziestoletni bezwypadkowy przebieg?
      • tbernard Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 09:24
        > Autor listu, a także co widzę wielu komentujących, nie rozumie założeń stref ru
        > chu uspokojonego .
        ...
        > Strefa ruchu jest oznaczona znakiem „strefa ograniczonej prędkości”
        > (B-43).

        To jest strefa ruchu.
        • garym Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 22.05.13, 21:59
          tbernard napisał:

          > > Autor listu, a także co widzę wielu komentujących, nie rozumie założeń st
          > ref ru
          > > chu uspokojonego .
          > ...
          > > Strefa ruchu jest oznaczona znakiem „strefa ograniczonej prędkości&
          > #8221;
          > > (B-43).
          >
          > To jest strefa ruchu.

          Strefa Ruchu Uspokojonego to jest coś innego niż Strefa Ruchu.
          • tbernard Re: Strefa Uspokojonego Ruchu 23.05.13, 08:33
            > > > Autor listu, a także co widzę wielu komentujących, nie rozumie zało
            > żeń st
            > > ref ru
            > > > chu uspokojonego .
            > > ...
            > > > Strefa ruchu jest oznaczona znakiem „strefa ograniczonej pręd
            > kości&
            > > #8221;
            > > > (B-43).
            > >
            > > To jest strefa ruchu.
            >
            > Strefa Ruchu Uspokojonego to jest coś innego niż Strefa Ruchu.

            A kwadrat nie jest trójkątem.
    • Gość: Ogr Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.05.13, 15:47
      W zimie też?
    • kinemator Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 16:16
      "Teraz załóżmy, że się udało, wprowadzimy ograniczenie do 30 km/godz. po większości ulic miasta. A co z okresem zimowym?"

      Jajco. Ograniczenie prędkości poprawi też bezpieczeństwo pieszych i kierowców. Nie tylko o rowerzystów chodzi.
    • piontakolumna Czas, by wszyscy się szanowali na drogach 21.05.13, 16:43
      1. Komunikacja miejska jest w stanie przyjąć wszystkich pasażerów, nawet tak rozkapryszonych kierowców, jak autor powyższego listu, tylko usprawnić jej funkcjonowanie.
      2. Trzeba się w końcu zdecydować czy stoimy w korkach żeby podwieźć tylek własnym autem pod próg (o przepraszam, jak często wrocławskim kierowcom zdarza się parkować w centrum, na tyle blisko celu, by bylo to opłacalne?) obiektu docelowego. Trzeba ustalić priorytet ruchu pieszego i komunikacji miejskiej w najbardziej tłocznych miejscach.
      3. Najwyższy czas przestać traktować samochody jako wyznacznik prestiżu- na zachodzie (i u nas powoli też) rezygnują z nich ludzie, którzy na brak prestiżu (i pieniędzy) nie mogą narzekać, a u nas? Każdy prostak musi mieć auto, niezależnie czy mu się kalkuluje i czy go na to stać...
      4. Rowerzyści powinni spuścić z tonu i przestać być nadąsanymi dupkami- to ze rower jest trendy nie oznacza, że tylko oni są panami ulic. Zacznijcie szanować pieszych nawet, jak wam włażą na ścieżki-wy też często nie jesteście od nich lepsi zasuwając po chodnikach (bezprawnie) te 20-30km/h.
      5. Pomimo, że ogólne utrudnienia w ruchu należalo by naprawiać systemowo, to nic nie usprawiedliwia chamstwa, typowego dla polskich uczestników ruchu. Drogi sa po to aby nimi podrożować, a nie pokazywać swoją wyższość!
      • masofrev Re: Czas, by wszyscy się szanowali na drogach 21.05.13, 17:26
        piontakolumna napisał:

        > 1. Komunikacja miejska jest w stanie przyjąć wszystkich pasażerów, nawet tak ro
        > zkapryszonych kierowców, jak autor powyższego listu, tylko usprawnić jej funkcj
        > onowanie.
        Świetnie powiedziane, kluczowe wszakże jest słowo "tylko". To magiczne słowo rozwiązuje wiele problemów:
        1) samochodami można podróżować bez korków, wystarczy TYLKO zrobić więcej pasów
        2) rower jest świetny do miasta, wystarczy TYLKO zbudować wszędzie ścieżki rowerowe
        3) do osiągnięcia poziomu cywilizacyjnego Europy Zachodniej wystarczy nam TYLKO kilkadziesiąt lat
        etc, etc.
        • svarte_sjel Re: Czas, by wszyscy się szanowali na drogach 21.05.13, 20:56
          masofrev napisał:
          > 1) samochodami można podróżować bez korków, wystarczy TYLKO zrobić więcej pasów

          Ten mit został już dawno obalony. W ogólności dodanie dodatkowych pasów powoduje tylko poszerzenie korka. Bywa i tak, że go powiększa.
    • Gość: zz_top1 Załatwić problem.. IP: *.31.32.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.05.13, 16:48
      A może przed każdym samochodem niech idzie człowiek z czerwoną chorągiewką (chociaż to już chyba było w Anglii...) Na pewno spadnie ilość wypadków (no chyba że mochery pobiją tego człowieka, bo im się skojarzy z komuną)
    • pssz Rowerzyści bywają niebezpieczni 21.05.13, 17:14
      Rowerzyści często ignorują przepisy drogowe i stwarzają zagrożenie. Dlatego zgadzam się z tytułem artykułu.
      • Gość: adek Re: Rowerzyści bywają niebezpieczni IP: *.internetunion.pl 21.05.13, 17:22
        Witam...od stycznia 2019 wprowadzono nowe zasady ubiegania się o karty rowerowe...Trzeba przejść kurs i zdac egzamin przed WORDem lub uprwanionego Policjanta(na chwile obecna niema przepisów wykonawczych i nikt nie chce sie podjac przeprowadzenia kursu. Dzieciakom ze szkoly podstawowej karte wydaje dyrektor szkoly, natomiast gimnazjalista na chwile obecna jest w czarnej dupi....) I pytanie? wybieram się z gimnazjalistami ze szkoly na 2 tygodnie na oboz rowerowy...skad mam wytrzepac dla nich karty rowerowe :):)
      • Gość: Rysiek Re: Rowerzyści bywają niebezpieczni IP: *.up.wroc.pl 23.05.13, 13:33
        Popieram wypowiedz poprzednika.
        Rowerzysta nie musi w ogóle znać żadnych przepisów ruchu drogowego co widać często w praktyce .Motocykliści pojedynczo (zwykle Wrocław i okolice ) też często łamią przepisy mimo iż powinni je znać. Był zjazd halejów i trafiłem parę razy na grupy tych motocykli i czym byłem zaskoczony znają przepisy , mają zdrowy rozsądek i uprzejmość . Było ich dużo ale ruch drogowy był bardziej płynny niż gdyby był jeden motor z Wrocławia.
        Czy np gazeta wyborcza nie powinna przybliżyć rowerzystom zbór podstawowych zasad przepisów ruchu drogowego . Także szkolenie przydało by się kierowcom w celu określenia jakie są zasady ruchu drogowego w odniesieniu do rowerów.
    • dzielanski Tytuł bez sensu 21.05.13, 19:00
      Akurat ci rowerzyści, którzy jeżdżą po jezdniach (a przypuszczam, że to właśnie kilku z nich postuluje ograniczenie prędkości samochodów) akurat doskonale znają przepisy ruchu drogowego (choć pewnie i wśród nich są wyjątki, to przypuszczam, że znacznie rzadsze niż wśród kierowców).
      Natomiast gdy zaczyna "przyświecać słoneczko" na ścieżki rowerowe i chodniki wjeżdża sporo miłośników jednośladów, którzy chyba nie zdają sobie sprawy, że poruszanie się nawet na najbardziej pordzewiałym Wigry jest co najmniej trzykrotnie szybsze niż pieszy marsz, w związku z czym potrafią wręcz jechać lewą stroną ścieżki rowerowej i w ten sposób mijać jadący z naprzeciwka rower - im faktycznie przydałaby się powtórka z przepisów ruchu drogowego. Tylko że tacy ludzie nie postulują ograniczenia prędkości samochodów. Choćby auta jeździły z prędkością 15 km/h, to oni nie zejdą na jezdnię, tak samo jak teraz unikają tych ścieżek rowerowych, które zostały wytyczony jako dodatkowy pas jezdni, nieoddzielony od niej krawężnikiem, i zamiast po nich, wolą jeździć po chodnikach.
      • lukasz.kosinski Re: Tytuł bez sensu 22.05.13, 12:40
        Absolutnie sie zgadzam.
        Wszyscy moi znajomi rowerzysci jezdzacy po ulicach maja prawo jazdy (lacznie ze mna), wiec apele o znajomosc kodeksu drogowego sa smieszne...
    • Gość: kobieta z rowerem Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.static.korbank.pl 21.05.13, 19:01
      a ja mam troje dzieci w wieku 1-7 lat. Każde trzeba odwieźć do placówki i odebrać. Na jednym rowerze? Również w mróz lub śnieżycę?
      • dawid_wrocuaw Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 20:25
        Widzisz Koleżanko, WIR nie działa dla ogólnego dobra tylko dla swojego widzimisię i dla własnej wygody. A ten portal opublikuje każdy materiał dla własnych korzyści, po prostu pismaki mają już tak niski poziom, że byle afera może pomóc w zwiększeniu czytelności.
      • Gość: gość Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.30.116.112.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.05.13, 09:17
        siedmiolatek to już chyba umie na swoim rowerze jeździć :-) roczniak do fotelika, starszak obok na swoim :-)
        • Gość: marc Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.13, 09:39
          A niby dlaczego ty masz decydować za kogoś jak ma swoje dzieci wozić?
    • dawid_wrocuaw Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dro... 21.05.13, 19:23
      Fajnie się czyta Wasze wypociny, ale fanatyczni rowerzyści zapominają o tym, że mamy rodziny wielodzietne oraz kobiety w ciąży oraz osoby niepełnosprawne, które nie są w stanie poruszać się rowerem, za to mają przystosowane do swojej niepełnosprawności samochody.

      Co dalej...

      Śmieszy mnie to, że powstała sytuacja, gdzie piesi i rolkarze czy inny deskorolkowce wygnali cyklistów ze ścieżek rowerowych i teraz rowerzyści nieudolnie próbują podbić "drogi".

      Dalej...

      Dlaczego inicjatywa nie wytłumaczy swoim poddanym (cyklistom), że jeśli po obu stronach ulicy wydzielona jest ścieżka rowerowa WĄSKA "jednostronna" to nie jeździ się nią w obu kierunkach, lecz w wskazanym?
      Jak Wy drodzy rowerzyści chcecie wkroczyć na ulicę jak Wy nie potraficie poprawnie poruszać się po ścieżkach rowerowych?

      Podsumowując:

      Większość rowerzystów nie wie jak obchodzić się ze ścieżką rowerową i co to jest Kodeks Drogowy, nie potrafi korzystać z oświetlenia (nie ma go wcale lub montuje sobie rażące innych światełka ledowe na głowie), fanatycznie i religijnie podchodzi do kwestii rowerów w mieście.

      To teraz czekam na zdjęcia z wakacji jak kochani cykliści jechaliście nad morze z Wrocławia rowerem, chętnie pooglądam te Wasze super foteliki i przyczepki w akcji.

      Tak na koniec dodam, że głównie poruszam się rowerem, mam prawo jazdy i ZNAM kodeks drogowy oraz co najważniejsze ŻYJĘ W ZGODZIE Z KIEROWCAMI i nie mam trudności w poruszaniu się rowerem po mieście.
      • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 21.05.13, 20:22
        > Fajnie się czyta Wasze wypociny, ale fanatyczni rowerzyści zapominają o tym, że
        > mamy rodziny wielodzietne oraz kobiety w ciąży oraz osoby niepełnosprawne,

        Nie zapominają. To raczej kierowcy przypominają sobie o nich za każdym razem, gdy jest mowa o rowerzystach. Zwłaszcza o niepełnosprawnych, bo gdy chodzi o parkowanie, to nie widzą problemów w zajmowaniu specjalnie oznakowanych miejsc. Ale nic to. Sęk w tym, że większość samochodów przewozi tylko jedną osobę: kierowcę. Te przedszkolaki to mnożą się chyba dopiero wtedy, gdy mówi się o ograniczaniu ruchu samochodowego. Podobnie jak niepełnosprawni i kobiety w ciąży.
        • hank_m Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 08:55
          Sęk w tym, że nawet jedna osoba często nie ma innych sensownych opcji. Rower to nie odpowiedź na wszystko. Dla normalnych ludzi to tylko dodatkowa opcjonalna forma transportu zależna od pogody i możliwości. Ograniczeń jest bardzo wiele:
          - czy jak dojadę do pracy mam jak wziąć prysznic coby nie śmierdolić klientom?
          - czy mam jak się przebrać o ile będzie padał deszcz?
          - czy nie zamarznę w zimie po drodze?
          - czy jestem w stanie udźwignąć zgrzewki wody mineralnej i zakupy jadąc pod górkę?
          - czy mam do załatwienia jeszcze kilka innych spraw w innych miejscach i zdążę rowerem?
          - zakładając, że wszystkie powyższe odpowiedzi są na "tak" - czy jestem gotów poświęcić dodatkowe 2h z życia dziennie, żeby dojechać z/do pracy? blisko nie mam...za to czasu wolnego prawie w cale.

          Dlatego po ***a mam się pałować i jeździć rowerem? Po to pracuję i zarabiam, żeby nie przemieszczać się jak w chińczyk sprzedający prażoną szarańczę na patyku. Zresztą on ma bliżej do pracy...
          • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 09:05
            > Dlatego po ***a mam się pałować i jeździć rowerem?

            Niczego nie musisz, jedź czym tylko chcesz. Bądź tylko gotów ponieść konsekwencje. Tak jak obecnie konsekwencje swojego wyboru ponoszą rowerzyści, piesi, pasażerowie komunikacji miejskiej. Niczego więcej nie można wymagać.
            • hank_m Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 09:29
              > Niczego nie musisz, jedź czym tylko chcesz. Bądź tylko gotów ponieść konsekwenc
              > je. Tak jak obecnie konsekwencje swojego wyboru ponoszą rowerzyści, piesi, pasa
              > żerowie komunikacji miejskiej. Niczego więcej nie można wymagać.

              Pod tym podpiszę się w 100%. Dlatego niech rowerzyści zamiast apelować o ograniczenia prędkości dla swoich korzyści niech po prostu będą gotowi ponosić konsekwencje swojego wyboru.
            • dawid_wrocuaw Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 10:12
              Ja również po tym się podpiszę. Chyba najbardziej sensowna odpowiedź na wszystkie artykuły.
        • dawid_wrocuaw Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 08:57
          Lecz wspomniane grupy to większość kierowcy, więc?
          Dlaczego zamiast zadbać o swoje ścieżki rowerowe, nakładać surowe kary na pieszych i innych, którzy nie powinni się znaleźć na ścieżce walczycie z wiatrakami?

          Jeśli miasto zarabia ładne pieniądze na mandatach za złe parkowanie oraz poprawne (z płatnych parkingów korzysta też sporo kierowców), także na mandatach za inne przewinienia, rejestrację samochodów itd, wiadomym jest, że nie będzie strzału w kolano.
          Czy rowerzyści są w stanie zasilić choć w połowie budżet jak kierowcy?
          Nie oszukujmy się.
          Utrudniając, zniechęcamy, mamy czasy, gdzie samochód na dojazd do pracy to koszt 2 tys. zł.
          Jeśli w mieście wprowadzi się Wasze zachcianki, automatycznie zmniejszy się ilość pieniążków, które wpadają właśnie od kierowców, bo część ludzi (nie mówię, że wszyscy) zrezygnuje z poruszania się samochodami.

          Dodam coś od siebie:
          Jeśli coś mi przeszkadza podczas poruszania się rowerem to są to właśnie rowerzyści.
          Dlaczego nie samochód?
          Kierowcy nie respektują jedynie pierwszeństwa rowerzystów, chodzi mi tu głównie o wjeżdżanie w rowerzystów z dróg podporządkowanych. Bardzo dobrym przykładem jest ul. Królewiecka, nie zdarzyło mi się przejechać całą długość by jakiś zmotoryzowany nie próbował mnie rozjechać.
          To jest problem.

          Ale co z rowerzystami, którzy uparcie jeżdżą obok siebie, ustawiają się w rzędzie na światłach zarówno na ścieżce jak i przejściu dla pieszych?
          Sami zauważyliście już, że światło dla cyklistów jest najczęściej czerwone.
          Dlaczego większość rowerzystów tarasuje w ten sposób przejazd tym "z naprzeciwka"?

          Dlaczego jadąc mostem milenijnym ścieżką w wyznaczonym kierunku z przeciwnego kierunku jedzie na mnie dwójka rowerzystów jadących obok siebie?

          Rowerem poruszam się od 30-50 km/h, wygodne jest hamowanie co chwila i kombinowanie jakby się nie zderzyć, bo ktoś, kto nie respektuje przepisów, nawet tak "błahych"?

          Co robić gdy jadę ścieżką rowerową i na drodze spotykam pieszych, panią z pieskiem, którego smycz przecina całą ścieżkę lub trzech rowerzystów jadących obok siebie, nie mających zamiaru zmienić tej konfiguracji?
          Po co budowane są ścieżki, skoro niczego nie ułatwiają, nie dają poczucia bezpieczeństwa, a rowerzyści pchają się na ulicę?

          Podejrzewam, że gdy w końcu jakiś rowerzysta na ulicy porysuje komuś porządnie auto i przyjdzie mu za to zapłacić (rowerzyści nie są ubezpieczeni w większości) skończy się u takiego osobnika chęć bycia w WIRze.

          Jeśli chcecie o coś walczyć z sensem to najpierw uporządkujcie własne ścieżki, a nie pouczacie teraz kierowców jak mają jeździć po swoich drogach.

          O szkodliwości nie ma co pisać.
          Samochód to masa, rower nie ma ani wagi, ani zazwyczaj prędkości (siły) by zrobić krzywdę.
          Gdy zginie rowerzysta nie mówimy o winie, lecz opłakujemy. Jeśli zawini kierowca to wtedy go rozstrzelać, gdy wyjedzie jakaś święta krowa na rowerze nagle jest cisza. Jak to jest?

          Czekam na mądre odpowiedzi. Czekam nie znaczy, że się ich spodziewam, bo część z Was jest już tak zaślepiona i nakręcona, że od dawna nie myśli logicznie tylko odszczekuje na zarzuty opozycji.
          • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 09:14
            > Jeśli chcecie o coś walczyć z sensem to najpierw uporządkujcie własne ścieżki, a nie
            > pouczacie teraz kierowców jak mają jeździć po swoich drogach.

            Bądź łaskaw, odpisując na moją wypowiedź, nie apelować do mnie w liczbie mnogiej. Albo zaznaczyć, że wypowiedź mnie nie dotyczy. To, że nie jestem rowerzystą, to jeszcze nic (zawsze mogę nim zostać), ale nie prowadzę także żadnych działań związanych z Twoim apelem.

            Ad meritum - masz rację opisując zachowanie wielu rowerzystów. Tyle tylko, że to samo można napisać o kierowcach i o pieszych. Łamanie przepisów nie jest domeną tylko jednej kategorii użytkowników dróg. Jednak fakt, że samochód to większa masa, prędkość i większe zagrożenie wskazuje na to, że na kierowcach ciąży większa odpowiedzialność i to wobec nich powinno się podejmować działania. Ty jednak, jak typowy blachosmrodziarz, uważasz, że wręcz przeciwnie. Że z racji masy należy Ci się większa swoboda, większe prawa, więcej uwagi, więcej możliwości. Mylisz się.
            • dawid_wrocuaw Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 11:26
              Początek Twojej wypowiedzi stwarza iluzje, że czytasz ze zrozumieniem, więc jak Ci umknął fakt, że jestem rowerzystą?

              "należy Ci się większa swoboda, większe prawa, więcej uwagi, więcej możliwości."
              To najbardziej bezsensowny fragment Twojej wypowiedzi. To rowerzyści wyciągnęli swoje spocone łapy po więcej. Nie kierowcy.

              Tak na dobrą sprawę nie odniosłeś się do tematu mojej wypowiedzi, lecz nieudolnie wyciągnąłeś jakieś moje mało istotne błędy, a to nie jest sprawdzian z języka polskiego ani matura. No, ale tonący brzytwy się chwyta. Jeśli ktoś MUSI coś napisać to napisze, nie ważne czy to będzie miało sens czy nie.

              • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 11:45
                > Początek Twojej wypowiedzi stwarza iluzje, że czytasz ze zrozumieniem, więc jak
                > Ci umknął fakt, że jestem rowerzystą?

                Mniej więcej tak jak Tobie, że ja nim nie jestem.

                > To najbardziej bezsensowny fragment Twojej wypowiedzi. To rowerzyści wyciągnęli swoje
                > spocone łapy po więcej. Nie kierowcy.

                Hmm... Czy gdyby niewolnicy zażądali od panów wolności, to uznałbyś, że niewolnicy wyciągają swoje spocone łapy po więcej? Wiem, wiem, rowerzyści nie są niewolnikami. Ale zasada podobna.

                > Tak na dobrą sprawę nie odniosłeś się do tematu mojej wypowiedzi, lecz nieudoln
                > ie wyciągnąłeś jakieś moje mało istotne błędy, a to nie jest sprawdzian z język
                > a polskiego ani matura.

                Eee... Niespecjalnie teraz widzę, gdzie ci wyciągnąłem jakieś mało istotne błędy. Może chodzi ci odniesienie się do twojego apelu, żebyśmy uporządkowali ścieżki? Wiesz, tu chodziło tylko o to, że traktujesz mnie jak podmiotowość zbiorową, w dodatku taką, której poglądy niekoniecznie są mi bliskie. Wiem, że to nie matura, ale równie dobrze mogę do ciebie apelować, żebyście wy, posłowie RP, zajęli się wreszcie porządnymi sprawami, a nie strefami uspokojonego ruchu. Sam przyznasz, że to absurd.

                A do meritum sie odniosłem. Zgodziłem się z tobą, że dobrze opisujesz zachowanie wielu kierowców. Czego jeszcze byś chciał? Mam się nie zgodzić z tobą i dopiero wtedy dostrzeżesz, że komentuję to, co piszesz?
                • dawid_wrocuaw Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 12:51
                  Widzisz, ja w przeciwieństwie do Ciebie odnoszę się ogólnie do tematu, jako przeciwnik pomysłów WIRu, więc logiczne, że odnoszę się w swoich wypowiedziach w 90% do rowerzystów.

                  Jeśli nie rozumiesz moich wypowiedzi to wytłumaczę Ci jak dziecku:

                  Nie czuję potrzeby odpisywania każdemu użytkownikowi z osobna tak jak to Ty masz w zwyczaju, lecz piszę wszystko w jednym poście, gdyż wiem, że większość wychwyci znaczenie.
                  Jak widać tylko Tobie nie udało się tego dostrzec, choć patrząc na Twoje wypowiedzi - ich ilość i treść raczej dochodzę do wniosku, że bardziej szukasz zaczepki niż jesteś zainteresowany całym tematem, dlatego nie widzę sensu odpisywać na Twoją kolejną jakże mądrą wypowiedź na łamach tego jakże naukowego forum.
                  • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 13:22
                    > Nie czuję potrzeby odpisywania każdemu użytkownikowi z osobna tak jak to Ty masz w
                    > zwyczaju, lecz piszę wszystko w jednym poście, gdyż wiem, że większość wychwyci znaczenie.

                    Ok, więc jako dziecko ci odpowiem: w ten sposób powstaje bełkot.
        • totmes72 Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dr 22.05.13, 10:14
          sverir - jak przeczytałem twoje wpisy to widzę, że jesteś fanatycznym rowerzystą z GW. Nie bronię kierowców, którzy notabene też w dużej mierze mają problemy ze zrozumieniem kodeksu drogowego. I tych należy karać. Jeśli ktoś nie potrafi jeździć to nie będzie jeździł dobrze ani rowerem ani samochodem. Różnimy się tym, że ty chcesz karać wszystkich kierowców, a ja tych użytkowników drogi, którzy łamią przepisy. Ty dla swojej wizji chcesz zablokować miasto i zmusić ludzi do korzystania z rowerów. A ja na to nie mam ochoty!!! Ty i cała ta inicjatywa zaczynacie stosować rowerowy terroryzm i wymuszać polityczną poprawność. Miasto jest dla wszystkich i nie można zmuszać administracyjnie ludzi aby podporządkowali się rozkrzyczanej grupce. Może zanim coś wymuszać i powoływać się na przykład Berlina zobaczymy jakie tam są warunki komunikacyjne
          • sverir Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 11:25
            > sverir - jak przeczytałem twoje wpisy to widzę, że jesteś fanatycznym rowerzystą z GW.

            Nie przeczytałeś moich wpisów. Gdybyś przeczytał, to zauważyłbyś, że przynajmniej dwukrotnie wyznałem, że nie jestem żadnym rowerzystą. Tym bardziej fanatycznym i w dodatku z GW. Na przyszłość, gdyby jeszcze cię to kiedykolwiek interesowało, jestem fanatycznym pieszym i pasażerem komunikacji zbiorowej.

            > Różnimy się tym, że ty chcesz karać wszystkich kierowców, a ja tych użytkowników drogi,
            > którzy łamią przepisy.

            Najwyraźniej różnimy się przede wszystkim w pojęciu kary. Wg mnie ograniczanie prędkości to nie kara. Tak jak karą nie jest np. zakaz przejścia.



    • goffer_pl Pieprzenie kotka przy pomocy młotka! 22.05.13, 07:18
      1. Ograniczenie prędkości do 30 km/h to fikcja.
      Pomijając fakt, że średnio jeździmy o 10-15 km/h szybciej niż ograniczenie .To ruch przy takiej (30) prędkości przestaje być płynny. Zwłaszcza, gdy sąsiaduje z odcinkami drogi z większą prędkością dozwoloną.
      Ponad to spalanie jest wtedy znacznie większe a to pociąga za sobą wydzielanie większej ilości spalin już i tak w zadymionych centrach miast.
      W miastach rzadko dochodzi do wypadków i kierowcę, który grzeje 100 przez centrum skoro nie powstrzymał znak ograniczenia do 50 km/h to i nie powstrzyma ograniczenie do 30.

      2. Nie można podporządkować ruchu kołowego rowerzystom. Rowerzyści stanowią zaledwie kilka % uczestników ruchu.
      W Polsce na szczęście nie jest egzekwowany zakaz jazdy po chodniku. I kiedy rowerzysta trafi na niebezpieczny odcinek drogi może zjechać na chodnik Nie jest to rozwiązanie problemu bezpieczeństwa. Ale też nie generuje kolejnych problemów.
      • sverir Re: Pieprzenie kotka przy pomocy młotka! 22.05.13, 09:17
        > W miastach rzadko dochodzi do wypadków i kierowcę, który grzeje 100 przez centrum skoro
        > nie powstrzymał znak ograniczenia do 50 km/h to i nie powstrzyma ograniczenie do 30.

        Do 70 km/h też nie, podobnie jak nakaz zachowania szczególnej ostrożności. To jednak nie oznacza, że można znieść wszelkie ograniczenia. A poza tym kierowców grzejących 100 jest niewielu.
    • czechofil Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d 22.05.13, 07:23
      No i mamy kolejny list cyklofoba do GW. Co ty razem wypłodził nam następny wróg rowerów i rowerzystów?

      Przeczytałem o kolejnym pomyśle nawiedzonych ludzi, aby na 70 proc. ulic wprowadzić ograniczenie do 30 km/godz. Celem ma być poprawienie bezpieczeństwa rowerzystów. Bezpieczeństwo rzecz ważna, ale w godzinach szczytu, od 15 do 17, na większości ulic z taką prędkością poruszają się wszelkie pojazdy. Bezpieczeństwo nie wzrosło.

      Wszelkie badania wskazują na to, że im bardziej ruch jest spowolniony, tym mniej jest wypadków z udziałem niechronionych użytkowników dróg...

      Żeby ograniczyć liczbę samochodów w mieście, należy zacząć od przygotowania do tego komunikacji miejskiej. Wrocławska komunikacja nie jest w stanie przewieźć w cywilizowanych warunkach obecnej liczby mieszkańców, a co dopiero mówić o kilku tysiącach ludzi, którzy porzucą swoje samochody i będą korzystać z komunikacji miejskiej.

      Komunikacja zbiorowa przewozi dziennie ok. pół miliona osób, także kilka tysięcy nie stanowi dla niej żadnego problemu...

      Ale, drodzy cykliści, oświećcie mnie, jak zawozić dzieci do przedszkoli, szkół czy żłobków. Na rowerze? Podejrzewam, że klika tysięcy wrocławian rozwozi się wzajemnie do pracy, szkół, przedszkoli i żłobków. Rowerem się nie da!

      Oczywiście, że się da! Osobiście woziłem syna na rowerze do przedszkola i to przez cały rok. A tu przykład na to, że staje się to coraz bardziej popularne...

      Teraz załóżmy, że się udało, wprowadzimy ograniczenie do 30 km/godz. po większości ulic miasta. A co z okresem zimowym? Od października do marca rowerami jeździ bardzo mało osób. Co wtedy? Nadal samochody mają jeździć 30 km/godz.? Czy wprowadzimy zmiany sezonowe? Zmiana co pół roku, to dopiero wprowadziłoby zamęt na ulicach.

      Spowolnienie ruchu ma na celu nie tylko ochronę rowerzystów i pieszych, ale także zmniejszenie emisji spalin oraz ilości decybeli wytwarzanych przez auta. Także korzyści z tego działania jest znacznie więcej...

      I wreszcie ostatnia rzecz: żeby korzystać z samochodu, musiałem zdać egzamin z przepisów drogowych. Może czas, aby rowerzyści też mieli obowiązek zdać taki egzamin, skoro chcą być równoprawnymi użytkownikami drogi?

      Każdy obywatel tego kraju zdaje w wieku 10 lat egzamin na kartę rowerową. Czy to wystarczy? Pewnie nie, ponieważ system kształcenia komunikacyjnego w Polsce jest anachroniczny i niedopasowany do dynamicznie zmieniającej się sytuacji na drogach. Nie znaczy to jednak, że rowerzysta nie jest w żaden sposób równoprawnym użytkownikiem dróg. Piesi też nie muszą posiadać uprawnień do korzystania z jezdni, nie wspominając o kierowcach, którym uprawnienia odebrano, a dalej jeżdżą oni autami (albo zrobili prawo jazdy tak dawno, że nie pamiętają większości przepisów). Ich liczba jest niemała, a zagrożenie na drogach stwarzają na pewno większe, niż rowerzyści...

      Narzucanie swojego zdania kosztem innych przypomina mi metody poprzedniego systemu.

      Poprzedni system nauczył ludzi, że silniejszy zawsze ma rację. Teraz są inne czasy i słabsi domagają się w końcu jakichś praw też dla siebie. Kierowcy muszą wreszcie zrozumieć, że dostali za dużo praw i muszą się dziś dostosować do innych użytkowników dróg. Nie jesteście sami na tych drogach, spróbujcie to wreszcie zauważyć...

      • Gość: Tomasz K. Re: Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks d IP: *.centertel.pl 22.05.13, 09:36
        > Komunikacja zbiorowa przewozi dziennie ok. pół miliona osób, także kilka tysięc
        > y nie stanowi dla niej żadnego problemu...
        Śmiem wątpić, że tak jest.
        Stojąc na peronie w oczekiwaniu na pociąg, niejednokrotnie z nudów liczyłem sobie ilość przejechanych samochodów, a tramwajów i autobusów (ul. Legnicka).
        Szczerze, to nie wiem ile tramwaj plus może pomieścić ludzi, ale licząc w jednym kierunku przemieszczało się około 100 samochodów na jeden tramwaj. Wątpię, że przykładowo te 100 osób w samochodach zmieściłoby się w tramwaju, który i tak pusty nie był.
        Kiedyś jeździła 10-tka z trzema wagonami.
        Wtedy komfort był większy i zachęta dla ludzi również.
    • hank_m Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dro... 22.05.13, 08:42
      Jeju, ilu tu wojujących rowerzystów, którzy na wszelkie możliwe sposoby udowadniają, że mając tylko rower do dyspozycji DA SIĘ WSZYSTKO! I wiecie co? Rzeczywiście, DA SIĘ!

      Na upartego wszystko się da, na upartego będę z dwoma dzieciakami i zakupami w zębach jeździł rowerem nawet w zimie 15km w jedną stronę, bo przecież to FIZYCZNIE MOŻLIWE. Co z tego, będzie mi to zajmowało z życia 3h dziennie więcej, że będę potem tak wypluty, że nie dam rady normalnie funkcjonować, a w pracy będę śmierdział potem na kilometr...co z tego, bo przecież DA SIĘ JEŹDZIĆ ROWEREM ZAWSZE I WSZĘDZIE, A WAM LENIWYM SAMOCHODZIARZOM SIĘ PO PROSTU NIE CHCE! A letni deszczyk to sama przyjemność, zmywa pot a i potem nie trzeba prać ciuchów. ;)
    • zyrol81 Czas, by rowerzyści wreszcie poznali Kodeks dro... 22.05.13, 08:42
      I w większości zgadzam sie z autorem tekstu. W większości bo nie w całym.
      Po 1. Ograniczenie do 30km/h tak, ale tylko tam gdzie jest to niezbędne. W większości przypadków takie ograniczenie to porażka. Po co 30km/h tam gdzie jest osobna infrastruktura rowerowa i piesza? Po co taka strefa tam gdzie jest szeroka jezdnia, która pozwala bezpiecznie poruszać się rowerom i bezproblemowo wyprzedzać je przez auta? Trzeba pomyśleć gdzie ja zrobić a nie robić gdzie można.
      Po 2. Wiele osób wozi dzieci do żłobka, przedszkola czy szkoły rowerem. Ja również wożę swoją trzylatkę do przedszkola 4 km w jedną stronę. Dziecko jest szczęśliwe i ja jestem szczęśliwy. I dzieciaki w przedszkolu zazdroszczą mojej córce rowerka. Do pracy rowerem tez można. Ja jeżdżę, wiele moich współpracowników jeździ I jakimś cudem nie śmierdzimy potem ani nie jesteśmy brudni. Także można i można to robić i zimą i latem. Nikogo nie namawiam, ale nie mów, że nie można, bo można.
      po 3. No i niech zrobią nawet super warunki w komunikacji miejskiej. Co to da? Ludzie są wygodni a polacy w dodatku narzekający. Nawet przy extra warunkach zawsze znajdzie się powód, aby zamiast jechać autobusem pojechać własnym autem. A to że trzeba z domku do pracy wyjść 10 minut wcześniej. A to że zimno na dworze i trzeba czasem poczekać na autobus. A to że wsiądzie ktoś brzydko pachnący. A to że wsiądzie ktoś ładnie pachnący. A to że ludzie za głośno gadają. A to że czasem jedzie ktoś kichający. A to że autobus jest wolniejszy od auta. A to że nie wszystkie autobusy są gadające. A to że nie wszystkie sa niskopodłogowe. Aż w końcu to, że nie do autobusu trzeba 100 metrów dojść, a auto jest pod samymi drzwiami. Ludziom, a tym bardziej Polakom nigdy nie dogodzisz. Zawsze będzie coś nie tak na rzecz własnego auta. Nawet gdy umyją autobusy, zreperują je, będą przestrzegać rozkładu jazdy i zrobią bilety za darmo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka