Dodaj do ulubionych

Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST C...

11.06.13, 17:08
Po pierwsze - za rozmowę telefonem podczas jazdy rowerem grozi 200 zł mandat. Czytelniczka chyba bardzo mało jeździ rowerem, gdyż nie widzi albo sama nie odczuła policyjnego oddechu. Policja bardzo zwraca uwagę na rowerzystów można powiedzieć, że rozdaje mandaty. Co do pieszych, którym tak rowerzyści przeszkadzają, to niech sobie zadadzą pytanie, po co są drogi rowerowe i dla kogo? bo nie raz ktoś oburzony mnie obraził, jak dzwoniłem bądź przepraszałem, żeby zszedł ze ścieżki rowerowej bądź przejścia dla rowerów, bo tamuje ruch...
Obserwuj wątek
    • Gość: anty idiota co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.13, 17:19
      zastanawiam sie nad profilem przecietnego antyrowerzysty. Bez energii, grubas, impotent w dodatku umyslowa miernota. Wiecej luzu ludzie... zapalcie sobie marihuane albo wyjedzcie gdzies dalej np. Tajlandia albo Indie. Wyluzujcie... zycie to nie ciagla walka z kazdym o wszystko. LUUUUUUUUUUUZ!
      • Gość: asd Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 18:00
        w Twoje wyobrażenie o antyrowerzyście się kompletnie nie wpisuję, sam robię ok 2-3 tys km po górach na porządnym fullu, autem też jeżdżę. I to co robią rowerzyści na jezdni woła o pomstę do nieba. Zero wyobraźni o wielu z nich. Oczywiście żadnych konsekwencji po ewentualnej stłuczce (o ile może jechać - ucieka).

        LUZ ale i myślenie, albo siedzieć z jointem w domu a nie na rower.
        • Gość: w Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: 217.8.185.* 11.06.13, 18:22
          i co, kłamiesz że jeździsz po górach 3000km rocznie, bo jakim cudem rowerzysta to może zrobić stłuczki i jeszcze po nich uciekać?

          debili nie sieją, tak samo jak autorka tego lista z tabilcami rejestracyjnymi rowerów jest po prostu debilem bez wiedzy i wykształcenia
          • sverir Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? 11.06.13, 18:46
            > i co, kłamiesz że jeździsz po górach 3000km rocznie, bo jakim cudem rowerzysta
            > to może zrobić stłuczki i jeszcze po nich uciekać?

            Najwyraźniej nie tylko nie jeździsz rowerem, ale w ogóle nie wychodzisz na ulice.
            • Gość: l Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: 217.8.185.* 11.06.13, 21:38
              slucham w jaki sposob rowerzysta moze zniszczyc samochod i uciec. jezdze po wroclawiu 20 lat i nie widzialem nigdy takiej sytuacji. co rowerzysta moze zrobic, uderzyc przednim kolem? opona? bo jak
              • Gość: Czesiu Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.13, 22:42
                Kiedyś wpadłem w auto z tyłu (nie zachowałem bezpiecznej odległości). Wbiłem się rogami w blachę bagażnika. Kierowca odpuścił ale znając koszty serwisu, uszkodzenie było warte kilka stówek (w serwisie u Czesia) lub kilka tysi w ASO. Więc da się.
                • Gość: rt Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.13, 23:36
                  czyli powinniście mieć ubezpieczenie!
                  • Gość: joint forever jeden przypadek na tysiac IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.06.13, 00:16
                    > czyli powinniście mieć ubezpieczenie!

                    ...czy piesi powinni miec wg ciebie OC? pieszy, podobnie jak inwalida, rolkarz moga spowodowac szkody na pojezdzie z ich winy. Czy wiec moze kazdy obywatel powinien byc opodatkowany tzw. OC?

                    przestancie pieprzyc farmazony.
                  • maggorlo Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? 12.06.13, 08:58
                    Drzewa robia wiecej szkody - niech się ubezpieczą!
                    • embriao Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? 12.06.13, 09:25
                      I słupy też!
                  • jureek Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? 12.06.13, 10:19
                    Gość portalu: rt napisał(a):

                    > czyli powinniście mieć ubezpieczenie!

                    Przy tak drobnych szkodach ubezpieczenie? Przecież szkodę w wysokości kilkuset czy nawet kilku tysięcy złotych sprawca może i powinien pokryć z własnej kieszeni, po cholerę jakieś ubezpieczenie. Co innego w przypadku szkód spowodowanych przez samochód, które mogą iść w setki tysięcy czy miliony. Takich szkód mało kto potrafi pokryć z własnej kieszeni, dlatego
                    obowiązkowe OC ma sens.
                    Jura
                • Gość: bajeczki Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 10:26
                  > Kiedyś wpadłem w auto z tyłu (nie zachowałem bezpiecznej odległości). Wbiłem si
                  > ę rogami w blachę bagażnika.

                  To musiała być bardzo stara mazda, przeżarta na wylot przez rdzę albo koleś powinien reklamować auto, bo wcisnęli mu bubel z blachy cieńszej niż biedronkowe puszki z piwem.
            • Gość: all Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: 222.35.17.* 12.06.13, 03:16
              a ja jeżdżę na rowerze i dodatkowo jeżdżę też samochodem. Wielokrotnie byłem w Niemczech i Holandii. Rowerzyści w Polsce idealni nie są ale więcej do życzenia pozostawia kultura jazdy kierowców. Spróbuj przejść przez jezdnię w Niemczech, Holandii, Szwecji, Norwegii, Finlandii i spróbuj to zrobić zgodnie z przepisami w Polsce. Albo ci nogi połamią albo będziesz tkwił przed przejściem dla pieszych 15 minut aż auta przejadą. A w końcu na przejściu zgodnie z przepisami masz pierwszeństwo. A rowerzyści na przejściu są nielegalnie to prawda, ale na przejściach dla rowerów są legalnie i mają pierwszeństwo którego ŻADEN samochód nie respektuje. Rowerzysta na przejściu dla pieszych jadący w tempie pieszego też nie jest problemem może tylko dla buców za kółkiem którzy kochają egzekwować praw pięści na drodze. Prawo twardszego zderzaka.
              • Gość: Marian Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: *.tktelekom.pl 12.06.13, 07:55
                > A w końcu na przejściu zgodnie z przepisami masz
                > pierwszeństwo. A rowerzyści na przejściu są nielegalnie to prawda, ale na prze
                > jściach dla rowerów są legalnie i mają pierwszeństwo którego ŻADEN samochód nie
                > respektuje.
                To ciekawe.
                Wskaż paragraf swojej teorii.
                • Gość: prawnik Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 08:36
                  >ale na
                  > prze
                  > > jściach dla rowerów są legalnie i mają pierwszeństwo którego ŻADEN samoch
                  > ód nie
                  > > respektuje.

                  > To ciekawe.
                  > Wskaż paragraf swojej teorii.

                  art 27.

                  1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.
                  • tbernard Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? 12.06.13, 09:18
                    Ale ten przepis nie pasuje do przypadku, gdy kierujący pojazdem nie skręca a przecina przejazd dla rowerów. Ale pasuje to co pominąłeś:

                    Art. 27.
                    1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.


                    To w zasadzie to samo co wobec pieszych na przejściu dla pieszych. Ale gdy rowerzysta przejeżdża przez samo przejście dla pieszych BEZ przejazdu dla rowerów, to pominąwszy fakt, że jakiś paragraf tego nie zezwala (który uważam za głupi), to taki wjazd spełnia definicję włączania się do ruchu. W związku z tym taki rowerzysta ma obowiązek ustąpić pierwszeństwo. Zarówno pieszym jak i pojazdom.
        • chilonek Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? 11.06.13, 19:49
          @asd
          Nie można się nie zgodzić, codziennie widzę jak jakaś ciućma na rowerze albo wbija się przez pasy razem z pieszymi, zmienia drogę z chodnika na jezdnię lub wjeżdża perfidnie na czerwonym. Poza tymi, którzy jadą tylko i wyłącznie chodnikiem ze względu na strach przed jazdą po ulicy reszta to banda cwaniaczków, zupełnie nie różniąca się od innych cwaniakujących użytkowników dróg.
          Na drodze cwaniaków jest pełno, ja codziennie jadę rowerem do pracy i codziennie również masa aut wyprzedza mnie w odległości dosłownie centymetrowej. Mało tego, wyprzedzają mnie tak też na skrzyżowaniach nawet jeśli sygnalizuję chęć skrętu w lewo.

          Jakby nie patrzeć debili jest pełno, kwestia tego, żeby ich dobrze temperować, dlatego też policja powinna zejść z chodników i zacząć wlepiać mandaty tam gdzie istnieje prawdziwe zagrożenie i robić to sumiennie bez różnicy czy ktoś jedzie samochodem czy hulajnogą.

          • Gość: w Re: co rolkarzami, pieszymi, inwalidami? IP: 217.8.185.* 11.06.13, 21:40
            najwieksze zagrozenie powoduja kierowcy wyprzedzajacy na zapalke i przekraczajacy predkosc. to przez nich rowerzysci jezdza po chodnikach i to oni powinni byc karani w pierwszym rzedzie
    • radeberger Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST 11.06.13, 18:01
      pinterest.com/pin/450571137690074083/
    • dzielanski Te tablice to do walenia po łbach pieszych na ddr? 11.06.13, 20:13
      Zgadzam się z Autorką listu - mnóżmy biurokrację. Wydział ruchu drogowego bardzo usprawnił pracę: nowy samochód można teraz zarejestrować w ciągu mniej więcej godziny. Po co to komu? Nie lepiej byłoby postać w urzędzie cały dzień, jak drzewiej bywało? Albo zatrudnić jakieś pińset nowych urzędniczek, żeby miał kto te rowery rejestrować?
      Następny krok: tablice rejestracyjne na czołach dla każdego. Albo nie, nie dla każdego - tylko dla autorów takich listów jak ten!
    • Gość: jj Dajmy pieszym tablice rejestracyjne IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 11.06.13, 20:35
      I dodatkowo wprowadźmy obowiązek posiadania karty pieszego - kto nie będzie miał takiego dokumentu, nie ma prawa wychodzić na ulicę.

      Ja rozumiem, że trzeba jakoś zapełnić gazetę, ale drukowanie tego typu debilizmów to naprawdę nie najlepszy sposób.

      > * rowerzyści uzyskali wiele praw (to dobrze) i żadnych obowiązków (to tragedia),
      Proszę poczytać w wolnej chwili kodeks drogowy.
    • wrorafa Znajomość przepisów plus zdrowy rozsądek 11.06.13, 20:40
      Polecam autorce krótkie streszczenie przepisów . Zresztą znajdzie tam i pełną wersję. Rowerzyści są traktowani przez policję i przepisy tak samo jak kierowcy. Nagonki na chodnikach i przejściach to norma.

      Ale źródłem problemu nie są przepisy, tylko ludzie. Rowerzyści nie mają którędy jeździć. Kierowcy nie szanują ich na drogach, pieszych irytują na chodnikach.

      Po co tablice ? Jaki faktycznie uciążliwy problem miałyby rozwiązać?

      Rowerzyści nie zasiadają z roweru na przejściach? Tak, według przepisów powinni, ale chyba wystarczyłoby żeby zatrzymali się i jechali tempem pieszych.

      Rowerzyści na chodnikach straszą pieszych, tak samo jak rowerzystów na jezdni straszą kierowcy. Jak już się boicie samochodów to pokażcie klasę na chodnikach.

      Kierowcy, po co się denerwuje ciesze, rowery w centrum są niewiele wolniejsze od aut.

      I pieszym i kierowcom i rowerzystom życzę więcej wyrozumiałości. To wina władz, że nie potrafią zaprojektować miasta dla wszystkich.

    • Gość: alili Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.13, 20:49
      Faktycznie jest tak, że starsi wiekiem rowerzyści najczęściej mają światełka, dzwonek i umieją sygnalizować skręt ręką (tak jak dawniej na motorach się to robiło).
      Młodzi i szybcy zupełnie inaczej się zachowują. Nie mają przy swoich wypasionych rowerach dzwonków (pewnie to obciach), nie wiedzą, że skręt należy sygnalizować, lubią wyprzedzać pieszych na obcierkę (ale sami skarżą się, że kierowcy też ich tak wyprzedzają).
      • Gość: w Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: 217.8.185.* 11.06.13, 21:42
        a czym uszczesliwi cie rowerzysta jadacy rowerem z dzwonkiem? ma jechac i dzwonic non stop czy co
      • Gość: ciekawski Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 22:06
        Przecież rowerem poruszać się można (poza kilkoma wyjątkami) po drodze rowerowej bądź jezdni. Na kogo dzwonić na drodze dla rowerów? A na jezdni? Usłyszysz dzwonek w samochodzie? Dzwonek może przydać się na chodniku ale przecież tam rowerzystów być nie powinno.
        • tillig Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST 12.06.13, 08:02
          > Przecież rowerem poruszać się można (poza kilkoma wyjątkami) po drodze rowerowe
          > j bądź jezdni. Na kogo dzwonić na drodze dla rowerów? A na jezdni? Usłyszysz dz
          > wonek w samochodzie? Dzwonek może przydać się na chodniku ale przecież tam rowe
          > rzystów być nie powinno.
          Np. na pieszych, którzy notorycznie chodzą po ścieżkach dla rowerów.
    • diorobhargail Rowerzysta, droga a podstawowe przepisy ruchu... 11.06.13, 21:25
      Wypychamy rowerzystów na drogi, którzy kompletnie nie znają podstawowych przepisów ruchu drogowego...nagminnym przypadkiem jest iż dziewuszka na rowerze i słuchawkach na uszach skręca sobie w lewo bez żadnej troski "prawa wolna" nie istnieje...bądź też rowerzysta wjeżdżający pod jednokierunkową...litości...
      Kiedyś była karta rowerowa, znało się choć podstawowe przepisy...teraz mamy lobby, które przepisów nie uczy a wymaga....
      Odnośnie OC nie będę się wypowiadał bo to inna strona medalu...ale APEL!!!
      Jeździsz po ulicy naucz się prostych zasada, dla bezpieczeństwa swego i kierowców...
      Pozdrawiam
      • Gość: w Re: Rowerzysta, droga a podstawowe przepisy ruchu IP: 217.8.185.* 11.06.13, 21:43
        w normalnym swiecie (i coraz czesciej u nas) wszystkie jednokierunkowe sa dostepne dla rowerzystow w obyu kierunkach
      • Gość: ciekawski Re: Rowerzysta, droga a podstawowe przepisy ruchu IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 22:12
        Zdecydowana większość rowerzystów to posiadacze prawa jazdy. Także ta dziewuszka ze słuchawkami. Większość uczestników ruchu drogowego w Polsce nie respektuje przepisów: rowerzyści jak w Twoim przykładzie, kierowcy jeżdżący notorycznie zbyt szybko.

        Wróćmy jednak do owej dziewuszki. Zasada zachowania pędu (energii) nie zna litości i ja wolę aby owa dziewuszka ważąca do 60kg poruszała się nieprzepisowo na rowerze ok 20km/h niż żeby wsiadła do samochodu ważącego 1,2t i rozpędziła się do 100km/h. Tak jest bezpieczniej dla wszystkich: pieszych, rowerzystów i kierowców (którym rowerzyści nie zagrażają - przynajmniej taki fakt nie ma odzwierciedlenia w statystykach).
      • fajny_kwapisz Re: Rowerzysta, droga a podstawowe przepisy ruchu 12.06.13, 10:33
        diorobhargail napisał:

        > Wypychamy rowerzystów na drogi, którzy kompletnie nie znają podstawowych przepi
        > sów ruchu drogowego...nagminnym przypadkiem jest iż dziewuszka na rowerze i słu
        > chawkach na uszach skręca sobie w lewo bez żadnej troski "prawa wolna" nie istn
        > ieje...b

        dokładnie tak to wygląda....codziennie obserwuję takie zachowania... Gazeta jednak o tym się ani nie zająknie...
      • jureek Re: Rowerzysta, droga a podstawowe przepisy ruchu 12.06.13, 11:03
        diorobhargail napisał:

        > Wypychamy rowerzystów na drogi, którzy kompletnie nie znają podstawowych przepi
        > sów ruchu drogowego...nagminnym przypadkiem jest iż dziewuszka na rowerze i słu
        > chawkach na uszach skręca sobie w lewo bez żadnej troski

        Jak już jesteśmy przy skręcaniu w lewo, to zauważam, że 99% kierowców nie respektuje przepisu zakazującego wyprzedzania pojazdów sygnalizujących skręt.
        Jadę rowerem, sygnalizuję skręt w lewo, ale jadących za mną kierowców ani to ziębi, ani grzeje - w lewo mogę skręcić dopiero, gdy wszyscy mnie wyprzedzą. Nie uczą w szkołach jazdy, że gdy ktoś sygnalizuje skręt w lewo, to nie wolno go wyprzedzać lewą stroną?
        Jura
    • Gość: paranoix Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.13, 21:36

      Zacznijmy od tego, że na drogach nie ma AKTYWNEJ policji i stąd to bezhołowie.

      Możesz mi nawet nakazać jeżdżenie z pomarańczowym kogutem, a ja spokojnie to oleję i nic mi za to nie grozi.

      Kolejny teoretyk z przerostem wyobraźni, tablice. ROTFL.
    • ultimat44 Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST C... 11.06.13, 21:39
      jezu kto pisze takie idiotyzmy. Piesi też poruszają sie po ulicach, chodnikach i rozumiem że im też trzeba przykręcic tabliczki rejestracyjne, najlepiej w widocznym miejscu na czole, żeby mozna było im udowodnić że czasem łamią prawo, po przejdą na czerwonym. Chyba przerabiano już ten pomysł w Auschwitz. Mój syn ma 4 lata, więc skoro zarejestruję jego rower, to dowód rejestracyjny mam wręczyć żeby schował sobie do portfela, to może jeszcze mu założyć OC i NNW. A inwalidzi na wózkach, no też mogą łamać prawo na ulicach. Aha jeszcze wózki z niemowlakami - zapomniał dopisać. A chulajnogi, łyżworolki (tu będzie problem - bo trzeba będzie dwie tablice). Pamietajmy że tablice w autach mają z tyłu podświetlenie. Trzeba to bedzie jakoś rozwiązać technicznie w łyżworolkach. Ale damy radę. I jeszcze zwierzęta - raz pies mi wybiegł na drogę przed auto i nie chcąc go rozjechać odbiłem na bok i skrzywiłem felgę na krawężniku - kurczę - gdyby miał tablicę rejestracyjną na plecaCH to mógłbym podać dziada na policję, odzyskałbym jeszcze kasę na naprawę. Ludzie!!!!!! Gdzie tu rozum??????
      • Gość: l Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: 217.8.185.* 11.06.13, 21:45
        cieszę się że inni ludzie również uważają autorkę tego listu za debila
      • Gość: pieszy Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.06.13, 21:49
        Jestem za tabliczkami rejestracyjnymi dla rowerzystów. Jestem za ich ubezpieczeniem.
        • Gość: ciekawski Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 22:14
          A dla pieszych?
        • Gość: w Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: 217.8.185.* 11.06.13, 22:39
          jezeli jest sie za czyms to rozumiem ze nie jestes debilem i chcesz rozwiazac jakis problem.

          albo chcesz zeby rowerzysci znikneli w ogole (nikt nie bedzie placil za tabliczki)

          albo wymyslasz farmazony na zlosc

          podaj mi jakakolwiek sytuacje gdzie tabliczka rowerowa albo OC komukolwiek pomogla.
          Podaj jakis przyklad. Bo gdybac kazdy moze ale jakos o wypadkach samochodowych non stop sie czyta w gazetach a jako zyw nigdy nie slyszalem zeby rowerzysta cos uszkodzil i uciekl nierozpoznany albo ze spowodowal jakies straty (jakie?) straty mozna spowodowac rowerem i wlasnym cialem? zbic lampe? nieprawdopodobne a jeszcze uciekac? jak z polamanymi nogami czy rekami?
    • divak2 Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST C... 11.06.13, 21:47
      No dobra, dajmy, ale co z tego wyniknie? Po pierwsze brak jest unikalnych numerów VIN na ramach rowerowych. Jakieś seryjne są, ale nikt nie gwarantuje ze się nie powtarzają. Spokojnie można zamieniać tablice, rejestrować na słupa (dlczego żul nie może mieć 1 roweru, albo nawet 50) itd. przebijać numery. Dalej, kto to będzie kontrolował? Przecież jeżdżę swoim autem parę lat i nigdy nie zatrzymano mnie pod pretekstem "czy kierowcy focusów są dziś trzeźwi i mają papiery w porządku". Na rowerze przez 20 lat jeżdżenia kazano mi dmuchać raz. I teraz, przerysuję faceta (na przykład jadąc rowerem i wysyłając smsa, 400PLN za lakierowanie elementu), a on będzie szukał tych moich tablic wyjętych z kosmosu.
      • Gość: w Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: 217.8.185.* 11.06.13, 22:41
        wybacz ale nie moge sobie wyobrazic sytuacji przerysowania samochodem podczas jazdy rowerem i pisania smsa. W jaki sposob? kierownica? pedalem? czy czym

        widziales kiedykolwiek taka sytuacje?
        • divak2 Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST 12.06.13, 08:55
          Nie "przerysowania samochodem" tylko przerysowania samochodu (albo wjechania w przechodnia lub zderzenia z innym rowerzystą) przez rowerzystę który podczas jazdy nie patrzy się na drogę tylko w ekran komórki. Raz miałem nieprzyjemność (a ściślej lekką czołówkę) z takim jednokomórkowcem na rowerze więc wiem o czym mówię.
    • slarwar Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST C... 11.06.13, 22:22
      Chyba komuś szajba odbija . . . Przechodniom także dać tabliczki rejestracyjne na plecy, odpowiednie papiery do poruszania się po ulicach i chodnikach - gdzieś są granice tej szajby. W Kielcach dwie kobiety zostały zabite przez bandytów siedząch w samochodzie, a nie na rowerze.
    • Gość: gość ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.13, 23:14
      .. rowerami. Jeśli jest sprawcą wypadku i ma możliwość ucieczki, to zazwyczaj ucieka. Jeśli jest sprawcą wykroczenia, to mimo zdjęć z monitoringu szukaj wiatru w polu.

      • Gość: jj Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 11.06.13, 23:29
        Za to kierujący samochodami nigdy nie uciekają z miejsca wypadku, a w ogóle to przecież polscy kierowcy jeżdżą tak przepisowo, że żadnych wypadków w Polsce nie ma... Prawda?
        • Gość: sas Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.13, 23:42
          uciekają ale mają ubezpieczenia(a jak nie mają to są karani za jego brak)!
          OC dla pedalarzy!!
          • Gość: janek Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 00:05
            Starym chcesz OC zafundowac? W normalnych rodzinach mowi sie na nich rodzice a nie pedalarze.
        • Gość: gość Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 08:06
          Kierowcy samochodów stosunkowo rzadko uciekają z miejsca wypadku, bo
          świadkowie mogą zapamiętać numer rejestracyjny pojazdu a kary za ucieczkę są znaczne.

          Kierowcy samochodów nie przejeżdżają tak nagminnie czerwonego światła na
          skrzyżowaniach bo kamery mogą to zarejestrować.
          • Gość: gość Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 08:39
            > Kierowcy samochodów stosunkowo rzadko uciekają z miejsca wypadku, bo
            > świadkowie mogą zapamiętać numer rejestracyjny pojazdu a kary za ucieczkę są zn
            > aczne.

            Tak jak ten?


            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14068919,Kielce__kierowca_BMW_potracil_smiertelnie_dwie_kobiety.html?lokale=wroclaw#BoxWiadTxt
            > Kierowcy samochodów nie przejeżdżają tak nagminnie czerwonego światła na
            > skrzyżowaniach bo kamery mogą to zarejestrować.

            Tak jak ci?

            www.gazetawroclawska.pl/artykul/782130,wroclaw-przejezdzasz-na-czerwonym-drogowka-lapie,id,t.html
      • Gość: joint forever Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.06.13, 00:20
        > .. rowerami. Jeśli jest sprawcą wypadku i ma możliwość ucieczki, to zazwyczaj
        > ucieka. Jeśli jest sprawcą wykroczenia, to mimo zdjęć z monitoringu szukaj wiat
        > ru w polu.
        >

        ile miales takich sytuacji?
        Ja robie dziennie ok. 80 km po Wroclawiu i jakos nie przytrafil mi sie taki przypadek, ze zahaczylem o rowerzyste lub rowerzysta o mnie. Za to wiele razy o maly wlos nie mialbym wypadku przez idiotow lub łamagi za kierownica.
        • Gość: w Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: 217.8.185.* 12.06.13, 06:53
          ja nie umiem sobie wyobrazic nawet sytuacji ze rowerzysta niszczy cos w samochodzie i ucieka. nigdy tego nie widzialem i watpie zeby w ogole dalo sie policzyc cos takiego bo to sie po prostu nie dzieje. A ze rowerzysta ucieka? w jaki sposob, połamany?

          przednim kolem roweru mozna zniszczyc samochod? moze lokciem rowerzysty? a jeszcze rowerzysta po tym ma uciekac.

          wszyscy ktorzy twierdza ze to sie dzieje nagminnie polecam wizyte u psychiatry
          • Gość: gość Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 08:23
            Jeśli masz problem z wyobraźnią to zajrzyj do statystyk wypadków z udziałem rowerzystów. Powodują - jak na swój udział w ruchu całkiem sporo wypadków.

            Do tego duża liczba zdarzeń nie jest rejestrowana: jeśli pieszego potrąci anonimowy rowerzysta, który potem ucieknie, to pieszy nie wzywa policji, bo to strata czasu.
      • Gość: w Re: ale problem jest z bezkarnością kierujących IP: 217.237.185.* 12.06.13, 08:06
        "sprawca rowerzysta zazwyczaj ucieka"

        takie pytanie do ciebie, konfabulancie i idioto, widziales kiedys taka sytuacje zeby rowerzysta uszkodzil samochod i uciekl? opisz prosze w dwoch zdaniach.

        wymyslac tego typu historie jakoby byly nagminne w miescie to jest jakis ewenement, zmyslanie historii!
    • logan_85 Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST C... 12.06.13, 06:36
      Uczestnicy ruchu dzielą się na tych, którzy łamiąc przepis giną sami i na tych, którzy łamiąc przepisy zabijają innych. W roku 2011 rowerzyści odpowiadali za 0,02% ofiar śmiertelnych na drogach (źródło "GDDKiA: Zdarzenia rowerowe z udziałem rowerzystów w latach 2008 - 2011"). To kierowcy aut zabijają najwięcej ludzi, a nie rowerzyści. Dlatego działania Policji i SM powinny być wycelowane wyłącznie w kierowców. Co z tego, że rowerzysta zestresuje Ci dziecko na chodniku, skoro na najbliższych pasach kierowca mający zieloną strzałkę lub "późne pomarańczowe" po prostu to dziecko zabije.
    • ukar_wroc Znowu się dziennikarzyna koszernej.pl się napisał 12.06.13, 07:42
      udając czytelniczkę...
      A może to sam naczelny koszernej.pl płodzi takie kretynizmy? Co panie naczelny, te gó...ane liściki od czytelników to od ciebie?
      Nie wierzę, ze czytelnicy są tak głupi - to po prostu wyborcza słowami naczelnego, albo innego bezpłatnego stażysty produkuje "listy od czytelników"... Żałosne.

      Panie naczelny! Lepiej zajmij się pan wejściem głównym do siedziby na placu solnym. Po przekroczeniu progu agory przenosimy się 20 lat wstecz. Poniszczone ściany, sypiąca się podłoga, pooddrywana okleina na meblach, żenada jednym słowem.

      Jak ktoś jest syfiarzem, to niech się nie bawi w pouczanie innych...
      • Gość: w Re: Znowu się dziennikarzyna koszernej.pl się nap IP: 217.237.185.* 12.06.13, 08:07
        mozliwe ze to zwykly czlowiek naskrobal te bzdury wystarczy poczytac komentarze killka jest w rownie podobnych oparach absurdu.
    • Gość: środowerano Re: Dajmy rowerzystom tablice rejestracyjne [LIST IP: *.ip.netia.com.pl 12.06.13, 08:37
      Oj, jak się biedni rowerzyści zdenerwowali, ojojoj. Tony żółci wylewają. Do dziś nie wiedziałam, że ich nie lubię.
    • tbernard wątpliwości z o włosem 12.06.13, 09:00
      "Czy nie należy uczulić policji drogowej także na wykroczenia rowerzystów, a nie tylko na wypisywanie mandatów za przekroczenie prędkości kierowcom choćby o włos..."

      Już parę razy spotkałem się z następującym rozumowaniem. Otóż za +10 nie karzą. Więc kara za +15 to zwykłe czepialstwo, bo ukarany tylko o 5 przekroczył "dopuszczalną". Mam wrażenie, że autor w ten sposób rozumie przekroczenie "o włos".
      • czechofil Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 10:31
        Sporo userów lekceważy zjawisko cyklofobii, ten list natomiast dokładnie pokazuje, że ta choroba ma już znamiona epidemii...

        * rowerzyści uzyskali wiele praw (to dobrze) i żadnych obowiązków (to tragedia)

        Rowerzyści nie uzyskali żadnych praw, dostosowano tylko polskie prawo (wreszcie) do prawa obowiązującego w reszcie cywilizowanych krajów Europy...

        * jazda bez oświetlenia to przypadłość nie tylko wiejskich zabytków na dwóch kółkach, ale i wielu zaawansowanych kolarzy (o tym było od dawna i można to podsumować: nihil novi...)

        Nie jest to rzecz chwalebna, ale statystyki wyraźnie pokazują, że problem oświetlenia rowerzystów praktycznie istnieje tylko w umysłach cyklofobów. Nawet 1% wypadków z udziałem rowerzystów nie jest spowodowany brakiem oświetlenia...

        * rozmowa przez komórkę dla kierowcy to mandat, dla rowerzysty nic

        Pretensje proszę kierować do ustawodawcy...

        * szanuję poprawnie jadącego rowerzystę, ale ilu takich, co nagle przeskakują z jezdni na chodnik, ścieżkę rowerową czy przejście dla pieszych i vice versa. Jak takiego nie przejechać?

        Jak go nie przejechać? Trzymać w w obu dłoniach kierownicę i patrzeć przed siebie. Jak to nie pomaga, to oddać prawo jazdy i przestać jeździć samochodem...

        * częsty przypadek to przejazd skrzyżowania na czerwonych światłach

        Tak częsty jak jak w tym przypadku?

        * przepisy stanowią o przeprowadzaniu roweru przez przejścia dla pieszych - to w praktyce jest rzadkością

        Cz ty również wysiadasz przed każdym skrzyżowaniem ze swojego autka i je przepychasz?

        * pokazywanie zmiany kierunku jazdy

        Jeśli już, to kierujący pojazdem ma obowiązek sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy, a nie samą zmianę, ale skąd pan cyklofob ma to wiedzieć...? (PoRD art. 22 pkt 5)

        Reszty artykułu nie komentuję, zwłaszcza zaś argumentu o "niegdysiejszych zasadach oznakowania rowerów tabliczkami rejestracyjnymi". W zamian proponuję autorowi tego listu wytatuowanie sobie na czole numeru PESEL, na wypadek, gdyby podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych potknął się pan i łokciem uszkodził lusterko w jakimś aucie. Wtedy kierowca tegoż auta nie będzie musiał ścigać pana po okolicznych bramach, kiedy ucieknie pan z miejsca zdarzenia...











        • fajny_kwapisz Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 10:34
          czechofil napisał:

          > Sporo userów lekceważy zjawisko cyklofobii, ten list natomiast dokładnie pokazu
          > je, że ta choroba ma już znamiona epidemii...

          Czy możesz przestać już szczuć, człowieku? Możesz?
        • tillig Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 10:37
          > Nawet 1% wypadków z udzi
          > ałem rowerzystów nie jest spowodowany brakiem oświetlenia...

          Tego nie wiesz.
          Ale skoro tyle osób uczula o oświetlenie rowerów, to jednak problem istnieje.
          Możliwe, że wiele było sytuacji, kiedy rowerzysta został zauważony w ostatniej chwili przez kierującego po zmroku.
          • czechofil Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 10:44
            > > Nawet 1% wypadków z udzi
            > > ałem rowerzystów nie jest spowodowany brakiem oświetlenia...
            >
            > Tego nie wiesz.

            polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9232106,Bezpieczenstwo_rowerzystow_a_mitologia.html
            Aby do końca zabić mit o nieoświetlonych rowerzystach warto podać jeszcze jedną wartość. W skali całej Polski w latach 2007-2009 tylko 369 zdarzeń drogowych (z 32865 wszystkich zdarzeń z udziałem rowerzystów) miało za przyczynę brak oświetlenia rowerzysty. Tylko 1 procent wypadków z udziałem rowerzystów powodowanych jest przez brak oświetlenia. W skali Polski, żadne zdarzenie drogowe z udziałem roweru nie miało za przyczynę ”niewłaściwego stanu technicznego oświetlenia” w rowerze.

            > Ale skoro tyle osób uczula o oświetlenie rowerów, to jednak problem istnieje.

            Wiele osób jeżdżących na rowerach jest uczulonych na chamstwo i brak przestrzegania przepisów przez kierowców. Proponuję więc zakazać poruszania się samochodem po Wrocławiu, a problem ten natychmiast zniknie...
            • tillig Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 11:02
              > Wiele osób jeżdżących na rowerach jest uczulonych na chamstwo i brak przestrzeg
              > ania przepisów przez kierowców. Proponuję więc zakazać poruszania się samochode
              > m po Wrocławiu, a problem ten natychmiast zniknie...
              Przecież ja nie napisałem nigdzie, że rowerzyści bez oświetlenia mają nie jeździć wcale, tylko aby takowe nabyli.
              Tak samo problem braku przestrzegania przepisów przez kierowców zniknie, jak zaczną je przestrzegać.
              Poza tym jeśli Twoje teorie opierane są wyłącznie na statystykach to gratuluję.
              Tutaj chodzi o bezpieczeństwo głównie rowerzystów.
              Czy to jakiś problem kupić byle migającą/świecącą lampkę za 20 zł + bateria?
              • czechofil Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 11:08
                > Poza tym jeśli Twoje teorie opierane są wyłącznie na statystykach to gratuluję.

                A na czym mają być oparte? Na jakichś mitach i mrzonkach?

                • tillig Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 11:15
                  > A na czym mają być oparte? Na jakichś mitach i mrzonkach?
                  Na doświadczeniach innych uczestników ruchu drogowego, rejestratorach - chociażby filmów na YT. Jeśli Ty tego problemu nie widzisz, nie znaczy, że on nie istnieje.
                  W okresie Wrzesień - Marzec kiedy na ulicach w ciągu dnia jest ciemno, problem braku oświetlenia przez rowerzystów istnieje.
                  • czechofil Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 11:24
                    > Na doświadczeniach innych uczestników ruchu drogowego, rejestratorach - chociaż
                    > by filmów na YT. Jeśli Ty tego problemu nie widzisz, nie znaczy, że on nie istn
                    > ieje.

                    Nigdzie nie napisałem, że ten problem nie istnieje. Jest tylko według mnie (i nie tylko) wyolbrzymiony...

                    > W okresie Wrzesień - Marzec kiedy na ulicach w ciągu dnia jest ciemno, problem
                    > braku oświetlenia przez rowerzystów istnieje.

                    Może udaj się w końcu do okulisty?
                    • tillig Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 11:26
                      > Może udaj się w końcu do okulisty?

                      Dzięki, ze wzrokiem u mnie ok.
                      Za to u Ciebie z kulturą chyba nie bardzo?

                      Idąc Twoim tokiem myślenia, po co w samochodach oświetlenie?
                      Przecież je bardzo dobrze widać.
                      • czechofil Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 12:38
                        > Dzięki, ze wzrokiem u mnie ok.
                        > Za to u Ciebie z kulturą chyba nie bardzo?

                        Chyba nie za bardzo dobrze u ciebie ze wzrokiem, skoro nie jesteś w stanie dojrzeć rowerzysty podczas dnia. Nawet podczas pory jesienno-zimowej...

                        • tillig Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 12:41
                          > Chyba nie za bardzo dobrze u ciebie ze wzrokiem, skoro nie jesteś w stanie dojr
                          > zeć rowerzysty podczas dnia. Nawet podczas pory jesienno-zimowej...
                          Wskraż mi, gdzie napisałem, że podczas dnia? Bo chyba nie ja mam problem ze wzrokiem.
                          • czechofil Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 12:46
                            > Wskraż mi, gdzie napisałem, że podczas dnia? Bo chyba nie ja mam problem ze wzr
                            > okiem.

                            forum.gazeta.pl/forum/w,72,145078268,145094621,Re_watpliwosci_z_o_wlosem.html

                            W okresie Wrzesień - Marzec kiedy na ulicach w ciągu dnia jest ciemno, problem braku oświetlenia przez rowerzystów istnieje.
                            • tillig Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 12:52
                              > W okresie Wrzesień - Marzec kiedy na ulicach w ciągu dnia jest ciemno
                              > , problem braku oświetlenia przez rowerzystów istnieje.

                              Wytłumaczę Ci to jak dla dziecka, bo chyba naprawdę czegoś nie rozumiesz.
                              Podczas dnia, jak jest jasno, widać rowerzystów bardzo dobrze, tak jak i samochody, pieszych, zwierzęta, a nawet liście na drodze.
                              W okresie wrzesień - marzec, w ciągu dnia po godzinie 17-18 zaczyna być już na tyle ciemno, że nie zawsze widać rowerzystę wyjeżdżającego z różnych stron.

                              No cóż, dalsza dyskusja nie ma sensu.
                              • czechofil Re: wątpliwości z o włosem 12.06.13, 20:16
                                > Wytłumaczę Ci to jak dla dziecka, bo chyba naprawdę czegoś nie rozumiesz.
                                > Podczas dnia, jak jest jasno, widać rowerzystów bardzo dobrze, ta
                                > k jak i samochody, pieszych, zwierzęta, a nawet liście na drodze.
                                > W okresie wrzesień - marzec, w ciągu dnia po godzinie 17-18 zaczyna być
                                > już na tyle ciemno, że nie zawsze widać rowerzystę wyjeżdżającego z różnych str
                                > on.
                                >
                                > No cóż, dalsza dyskusja nie ma sensu.

                                Masz rację. Dyskusja z tobą nie ma sensu...
    • peter1958 Migawki z ulic Wrocławia 12.06.13, 10:51
      Rowerzysta daje przykład ...

      Byle do przodu (2 scena)

      Cichociemny (4 scena)

      Bez świateł
      • tillig Re: Migawki z ulic Wrocławia 12.06.13, 11:06
        > Rowerzysta daje przykład ...
        Kierowca Golfa widzę, że też ma w dupie czerwone i skręca sobie.
        Nawet się nie zatrzymał, dobrze że łaskawie zwolnił.
      • czechofil Re: Migawki z ulic Wrocławia 12.06.13, 11:11
        Licytujemy się?

        Auto bez świateł
        • peter1958 Re: Migawki z ulic Wrocławia 12.06.13, 11:52
          Wielu rowerzystów nie posiada na wyposażeniu obowiązkowych "świateł"; tzn. wiedzą że nie będą je stosować; tłumaczenie, że jeżdżą tylko za dnia to lipa; zresztą rozporządzenie nie przewiduje takiej opcji.
          • jureek Re: Migawki z ulic Wrocławia 12.06.13, 12:08
            peter1958 napisał(a):

            > Wielu rowerzystów nie posiada na wyposażeniu obowiązkowych "świateł";

            Jeżeli za dnia, przy dobrej widoczności moje światła wiozę w plecaku lub w kieszeni, to znaczy, że mam je na wyposażeniu, czy nie?
            Jura
            • peter1958 Re: Migawki z ulic Wrocławia 12.06.13, 14:22
              To dlaczego ty i inni nie wyjmujesz je z kieszeni po zmroku; tymi wypowiedziami udowadniasz, że tylko jesteś cwaniakiem;
              • jureek Re: Migawki z ulic Wrocławia 12.06.13, 14:30
                peter1958 napisał(a):

                > To dlaczego ty i inni nie wyjmujesz je z kieszeni po zmroku;

                Nie wiem, dlaczego inni nie wyjmują, bo ja sam po zmroku używam i świateł, i odblasków.
                Tak więc marny z Ciebie jasnowidz. No i nie wiem, co z cwaniactwem ma wspólnego zwykła wygoda, żeby za każdym przypięciem roweru w dzień nie trzeba było odpinać i chować oświetlenia. A może mam je zostawiać, żeby złodziej się ucieszył?
                Poza tym nie odpowiedziałeś na pytanie.
                Jura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka