piotr_ze_wsi
06.09.13, 19:24
Jako że rzecz jest o Kościele, który na początku swego istnienia był przecież mocno związany z Bogiem, to skomentuję list i jego sygnatariuszy tak: gdy Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera.
Skoro się gra organisty nie podoba, to wystarczy do Katedry nie chodzić. Pozbawiony datków ksiądz będzie zmuszony zwolnić organistę, bo przecież ten powietrzem wydobywającym się z miechów odżywić się nie zdoła. Wtedy któryś z dostojnych organistów, taki dożywający swych dni, przygłuchy i beczący niczym kozioł obejmie ten zaszczytny stołek i wnet na powrót przyciągnie tysiące wiernych. A i datki się pojawią i oprócz chwały kasa.