Dodaj do ulubionych

CHAMÓWA W CARREFOURZE!

IP: *.wroclaw.mm.pl 12.08.04, 10:34
Jestem znieskaczona obsługą klienta w carrefourze.

Ale może od początku:

Wczoraj pojechaliśmy do wrocławskiego Carrefoura na zakupy. Carrefour to
hipermarket przyjazny rodzinom z małymi dziećmi - jest i kasa pierwszeństwa
dla rodziców maluchów, śa i uprzywilejowane miejsca na hipermarketowym
parkingu.

Podjeżdzamy na parking, żeby zaparkować. Uprzywilejowane wejscie dla
samochodu wiązącego małe dzieci -wolne. Cóż z tego, skoro zastawione przez
mini-busa czekającego na załadunek. To auto stało w poprzek - nie na miejscu
uprzywilejowanym lecz tak, że blokowało wjazd i wyjazd na parę miejsc
parkingowych.

Domowy trąbi na kierowcę busa, żeby przestawił auto, bo chcemy parkować na
miejscu przez niego zastawionym. Kierowca busa każe nam czekać, bo on za
chwilę będzie łądował do tego auta jakieś zakupy (póki co - zakupy do auta
nie podjechały) i nie w smak mu odjechać 3 metry dalej. Wywiązuje się
zupełnie niepotrzebna sprzeczka.

W międzyczasie zjawia się pracownik Carrefoura (potem okaże się, że to pan
Andrzej P., zastępca kierownika stoiska RTV) wraz z telewizorem, który
właśnie ma być załądowany na busa. Nie reaguje w ogóle na zwrócenie uwagi, że
ktoś zastawia miejsce uprzywilejowane. Przecież można było grzecznie zwrócić
uwagę.

Klient z telewizorem odjeżdza. Ja w sklepie wpadam na pana Andrzeja P. I
zwracam uwagę, że po pierwsze: gdzie sklep ma pracowników parkingowych,
ktorzy zwykle pilnowali niezastawiania miejsc parkingowych. I że pan zachował
się głupio, nie informując klienta, że zastawia uprzywilejowane miejsce
parkingowe.

Na to słyszę, że owszem, zastawili to miejsce, ale sklep nie ma miejsc
przezznaczonych do załądunku większych rzeczy.
Moja reakcja? Coż, skomentowałam trzema słowami: "Co za dziadostwo".
I usłyszałam: "Jak się pani nie podoba, toproszę opuścic sklep".

Zamurowało mnie. Poprosiłam faceta o podanie nazwiska. Pan kierownik
przyspieszył kroku - miałam wrażenie, że uciekał. Żeby przeczytać nazwisko,
musiałam się mocno schylić, bo pan miał przyczepioną plakietkę do paska od
spodni ;)
- Pan Andrzej P? - zapytałam?
- Tak - burknął pan P. i uciekł po prostu.

Interweniowaliśmy w punkcie obsługi klienta. Zjawiła się jakaś panienka,
wysłuchała, przeprosiła, poinformowała, że tak do kupowania w Carrefourze
zachęcił nas sam zastępca kierownika w hipermarkecie.

I było. Nic się nie stanie, wobec pracownika nikt nie wyciągnie konsekwencji.
A mi odechciało się Carrefoura na długi, długi czas. W końcu w okolicy jest
tyle hipermarketów...

Obserwuj wątek
    • Gość: wroclawianka Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 12:21
      Pozostawiam bez komentarza i bynjamniej nie ze wzgledu na jakiś szczególny
      sentyment do tego hipermarketu lecz na rangę wątku... Mniemam, ze przy takim
      podejsciu, niedlugo zabraknie Ci, we Wrocławiu, miejsc do robienia zakupów...
      Qualis ratio, tales et actiones...
      • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 12.08.04, 12:39
        robie zakupy trzydziesci pare lat ;)
        to pierwsze takie zdarzenie w moim zyciu ;)
        nastepne, gdy uwzglednic brak wczesniejszych doswiadczen, chyba za kolejne
        trzydziesci pare ;)
        a hipermarketow we Wrocku sporo.

        mnie zastanawia jedno: jak szef w firmie, ktorej zalezy na kliencie., mogl tak
        o powiedziec klientowi: "nie podoba sie, to prosze opuscic sklep".

        I co na to powiedzialoby szefostwo tego szefa ;)
        Czy podtrzymuja linie: "tych klientow nie obslugujemy"?

        jakos mi sie nie chcre wierzyc ;)
        • gama22 Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 12.08.04, 13:00
          A skąd Pani wie, że w stosunku do tego pracownika nie wyciągnięto żadnych
          konsekwencji? Czego się Pani spodziewała- nagany, zwolnienia z pracy czy
          ucięcia mu języka.To też tylko człowiek, Pani miała zły dzień on także, ale po
          co robić z tego <aferę międzynarodową> tego nie rozumiem. Nie wystarczyłoby
          gdyby w cztery oczy powiedziała Pani co sądzi o jego zachowaniu?Natomiast
          obrażanie się na sklep nie jest niedojrzałe? Zabieram zabawki i idę do innej
          piaskownicy.Wybieramy sklepy samoobsługowe dla różnorodnej oferty towarów, a
          nie obsługi.A tak przy okazji nie wydaje mi się, że strata jednego klienta
          będzie dla hipermarketu bardzo odczuwalna. Jak mawia młodzież więcej luzu i
          pogody ducha.
          • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 12.08.04, 13:14
            a dlaczego obrazanie sie na sklep jest niedojrzale?

            ja sie zle poczulam w sklepie po takim potraktowaniu.
            przyznam, że odechcialo mi sie tam robic zakupy.
            konkurencja w branzy jest spora. No i mamy czasy, gdy klient glosuje nogami,
            prawda?

            Do Auchana mam o 5 minut dalej ;) W dodatku pani przy kasie mi zakupy
            spakuje ;) I jak tu nie zmienic hipermarketu? ;)
            • Gość: Auchan jest beee! Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:02
              Szczególnie, że ja tam jeżdżę i na razie w tygodniu nie ma kolejek przy kasach.
              Jak zaczną jeżdzić wszyscy klienci Carrefura, to sie zrobią kolejki:-((
          • Gość: JA Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 04:21
            .A tak przy okazji nie wydaje mi się, że strata jednego klienta
            > będzie dla hipermarketu bardzo odczuwalna

            Jest taka zasada w firmach, które dbają o klienta (a może jest to jakaś zasada w ekonomii): utrzymanie klienta jest 8x tańsze od znalezienia nowego. A druga zadsada to, że niezadowolony klient zniechęci do kożystania z danej firmy kolejnych potencjalnych klientów. Więc jeśli Borek dalej będzie trzymał się tej polityki to szybko straci klientów, ja nie kupuje tam od kiedy mój znajomy został tam pobity przez ochrone bo ponoć ukradł jogurt i mleko!!!!!
          • im13 Jeden niezadowolony klient - wpływ 19.08.04, 10:27
            A otóż nie do końca tak... Jedenniezadowolony klient narobi więcej szkód niż
            przyniesie pożytku 20 zadowolonych.
            I nie wiem jak inni, ale obsługa ma dla mnie znaczenie... Kobieta mogła podjąć
            decyzję, gdzie będzie wydawać swoje pieniądze. To jest wolny rynek.
        • Gość: Bizon Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.04, 23:58
          Zgadza się chamka z Ciebie nie lada...
          • Gość: kombajn Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.04, 17:37
            Gość portalu: Bizon napisał(a):

            > Zgadza się chamka z Ciebie nie lada...

            tak
            tylko ktos niebywale kulturalny zdobylby sie na taką puente ;)
      • Gość: gross Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:56
        oczywiscie najlepiej nie reagowac w takiej sprawie i wszystko zostawiac bez
        komentarza. w koncu klient to smiec i taki moloch jak karfur moze miec go w
        dupie i po nim jezdzic. przy takim podejsciu jak Twoje wroclawianko w kraju na
        pewno bedzie lepiej ;)

        pzdr.
        • Gość: wroclawianka Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 17:46

          To chyba zbyt złożony problem by dywagować na forum... mamy chyba zgoła inne
          rozumienie sformułowania "taki moloch jak karfur moze miec go w
          dupie i po nim jezdzic" pomimo wnikliwej analizy tego tekstu nie doszukałam się
          niczego co mogłoby wskazywać na tzw. jeżdżenie, nie neguję, że odpowiedz Pana
          kierownika pozostawia wiele do zyczenia jednak nasz narodowy problem polega na
          tym, że zamiast koncentrować się na ważnych rzeczach zajmujemy się błahymi i
          nieistotnymi. <Mieszkam vis a vis tego sklepu, ten parking jest tak obszerny,
          ze zawsze można znaleźć na nim miejsce...wystarczy tylko chcieć! Domyslam się
          wiec, że nasza „kobieta” jest bardzo wymagająca trochę leniwa a jej „ domowy”
          albo zbyt spolegliwy albo zmeczony byciem mężem swojej żony...
          Reasumując, myślę drogi Grossie, że moje podejście jest zdrowe, a wrodzony
          antyfeminizm pozwala realnie patrzeć na tego typu problemy...
          Także Cię pozdrawiam
          Iwona
          • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 12.08.04, 18:08
            mysle, droga wroclawianko, ze tam, gdzie nie ma argumentow, zaczynaja sie
            wycieczki osobiste - rzecz znana powszechnie ;) Wyjasnie : panowie sobie co
            nieco wyjasnili ;) Ja nie prowadze auta - z roznych przyczyn ;)

            z reszta - nie chodzi mi o parkowanie, to kwestia poboczna, kwestia, ktora
            wygeneraowala problem obnazajac niekompetencje pracownika wyzszego szczebla
            hipermarketu, ale wlasnie o reakcje kierownika, ktory chyba po
            specjalistycznych szkoleniach jest i chyba powinien miec cechy psychiczne
            kwalifikujące go na w/w stanowisko ;) Wiadomo - posli klient awanturujący
            jest ;)


            Widzsz, parafrazujac pana kierownika i Ciebie - tam, gdzie pojawiaja sie
            zastrzezenia do czegos/kogos - nalezy po prostu opuscic miejsce powodujące
            przykre skojarzenia.

            Dlatego tez w tramwajach nie reagujmy, gdy pijany facet zaczepia dziewczyne. I
            potem są takie sytuacje, że moj domowy jest jedyną osobą, ktora zareagowala,
            gdy jakis pijaczek w tramwaju dzgal tępym nozem Bogu ducha dziewczyne - reszta
            (z motorniczym na czele) albo udala, ze nie widzi, albo opuscila tramwaj.
            Jasne - nie reagujmy na chamstwo ;)

            I nie dziwmy sie, gdy ktos napadnie nas na ulicy, zwyzywa, pobije, zgwalci, i
            nikt nam nie udzieli pomocy - w mysl zasady "lepiej miec swiety spokoj, w koncu
            pare krokow dalej jest bezpieczniej/wiecej miejsca/spokojniej* (*niepotrzebne
            skreslic).

            PS: Carrefourowi proponuje jednak wywieszenie tablicy (wzorowanej na pewnej
            klasycznej juz polskiej komedii) z napisem: "tych klientow nie obslugujemy". ;)
            Stworzy to odpowiedni klimat sprzyjający milym, rodzinnym zakupom ;)
            • Gość: wroclawianka Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 18:28
              Porównując polemike z panem kierownikiem do barku reakcji na gwałt czy grożenie
              nożem, połozyłaś mnie na łopatki... Przy Twojej umijętności argumentowania
              powinnas dostać stały angaż w jakimś "szanowanym" pismie typu "Cienie i blaski"
              ( naprawde nie chciałam byc złośliwa ). Proponuję trochę zimnej wody dla
              ochłody i więcej obiektywizmu...
              Miłego wieczoru
            • Gość: chris Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 13.08.04, 13:02
              motorniczy nie ma oczu z tylu glowy,a ze jest lusterko no to co,ja mam sie
              skupic by wszystkich dowiezc do celu a nie interesowac sie co i kto robi w
              wagonie,zreszta sadzisz ze reakcja motorniczego cos wskura,skoro sluzby
              odpowiedzialne za porzadek reaguja zbyt pozno albo wcale.Jest sporo przykladow
              gdy wzywamy pomoc przez radiostacje i czekamy nascie minut by ktos wogole
              przybyl jesli zdazy,bo z reguly takie menty wysiadaja kilka przytankow
              dalej.Poza tym jesli nawet ktos z motorniczych zareaguje to przeciez o wiele
              latwiej zlokalizowac takiego czlowieka by pozniej wyrownac rachunki niz
              zupelnie postronna osobe ktorej brak jaj.Sam mialem taka sytuacje i wiecej nie
              mam zamiaru sie narazac (jakis szczyl chcial mi rozwalic leb kamolem tylko
              dlatego ze zwrocilem mu uwage by nie palil w tramwaju)
          • Gość: regonal Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 24.08.04, 20:45
            Kobieto, nie masz większych problemów?! Czytaj, ucz się, myśl, nie tylko
            zakupami żyje czlowiek. Jesli dla ciebie życiową sprawą jest hipermarket, to
            współczuję temu narodowi, krajowi... Jak ci nie szkoda czasu? Życie ucieka.
            Chyba że życie to zakupy. Nawet nie pozdrawiam. r.
            • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.04, 17:47
              regional, a kto powiedzial, ze zycie to tylko zakupy?
              ze samymi zakupami czlowiek zyje?

              wiesz, mysle, ze tam, gdzie koncza sie racjonalne argumenty, zaczynaja sie
              ewentualne wycieczki osobiste.
              Nic mądrego nie wniosles do dyskusji. Meritumu tu zero bylo.

              No tak, ale zaistniec w watku tez trzeba umiec ;)
              Ty nie potrafisz.
          • Gość: wrocławianin Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 15:55
            twoje podejście jest całkowicie CHORE, dalej nie chce mi się nawt komentować,
            bo szkoda klawiatury na takie dno, jakie sobą reprezentujesz. A znasz może
            takie powiedzenie "klient ma zawsze racje" ? nie sądze...
    • Gość: Bono Vox Re: gdzie jest franica? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 13:06
      wszystko rozumiem - odpowiednie podejście do Klienta, uprzejmość, wolny rynek,
      itp.... ale ciekawi mnie to, kiedy osiągniemy granice absurdu? Kiedy będziemy
      rezygnować z usług danego sklepu np. z powodu koloru półek wystawowych, rasy
      (płci) osób tam pracujących, pojemności wózków, nie wspominając już o innych
      kwestiach????? :-))

      BV
      • Gość: Bono Vox Re: gdzie jest granica? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 13:07
        wszystko rozumiem - odpowiednie podejście do Klienta, uprzejmość, wolny rynek,
        itp.... ale ciekawi mnie to, kiedy osiągniemy granice absurdu? Kiedy będziemy
        rezygnować z usług danego sklepu np. z powodu koloru półek wystawowych, rasy
        (płci) osób tam pracujących, pojemności wózków, nie wspominając już o innych
        kwestiach????? :-))

        BV
        • Gość: kobieta Re: gdzie jest granica? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.08.04, 13:11
          mysle, ze w takiej sytuacji warto zasugerowac sie propozycja marketingowa w
          koncu kadry zarządzajacej sklepu i sie zastosowac do sugestii ;)

          a w okolicy naprawde masa hipermarketow.

          nie ten, to inny.

          szkoda, ze molochy tak traktują maluczkich.

          PS: A pamietacie slynna afere z biciem na zapleczu klientow hipermarketu przez
          ochrone.
          Nie pamietam, w ktorym markecie sie to dzialo... ;)
    • Gość: Jacek Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.08.04, 13:18
      To normalna sytuacja jakich wszędzie pełno. Jesteśmy narodem pieniaczy i
      awanturników. A wystarczy odrobina uśmiechu i zrozumienie dla drugiego
      człowieka a nie tylko dla własnej d...
      • yenna_m Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 12.08.04, 13:28
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > To normalna sytuacja jakich wszędzie pełno. Jesteśmy narodem pieniaczy i
        > awanturników. A wystarczy odrobina uśmiechu i zrozumienie dla drugiego
        > człowieka a nie tylko dla własnej d...

        oczywiscie.
        tylko optyke spojrzenia zmienia fakt, że czekalam na zwolnienie miejsca z
        dwojka naprawde b. malych dzieci ;) I parking caly zastawiony byl
        niemilosiernie ;)

        oczywisvie pryszcz, biorąc pod uwage, ze zastawione bylo miejsce
        UPRZYWIOLEJOWANE :)

        kto wie? moze nastepny w kolejce do takiego potraktowania jest inwalida? ;)
        coz...

        z reszta, nie o miejsce tu chodzi, bo to pryszcz. Chociaz mozna bylo z tego
        elegancko wybrnac.
        Chodzi raczej o to, że obsluga zupelnie nie potrafi sie znalezc w takiej
        sytuacji.
        I jakos zupelnie nie porzeszkolona jest, gdy idzie o rozmowy z klientami.

        Moze zorganizowac im kolejne szkolenie?
        Skoro sobie rady nie dają? ;)
    • Gość: Ciekawy Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.04, 13:29
      Troche mnie zastanawia to ciagle powtarzanie, ze "pojde" do innego sklepu.
      Czyzby konkurencja ? Poza wszystkim usmialem sie, ze "Kobieta" robi zakupy od
      ponad 30 lat i nigdy jej cos takiego nie spotkalo. Coz zapomnialo sie jako to
      drzewiej bywał o 5 nad ranem by kupic "ochlapa" a pani sklepowa byla udzielnym
      wladca na swoim krolestwie.
      • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 12.08.04, 13:42
        hehe, no jasne :)
        mam w pamięci czasy zamierzchle, w ktorych naprawde nie zdarzylo mi sie byc zle
        potraktowaną (poza koniecznoscia stania w dlugich kolejkach, no ale kazdy -
        prawie kazdy wtedy stal w kolejkach). Moze mialam duzo szczescia ;)

        W ustroju nastawionym prokonsumencko jakos tego szczescia nie mam ;)

        Dziwne, że kazda skarge ludzie zaraz komentują: pewnie to konkurencja.
        Heh, te spiskowe teorie dziejow ;)

        Jasne, ze konkurencja ;) W dodatku kosmitka, ukrywająca sie przed Foxem
        Molerem, agentka Specnazu i dziecko mafii ;) rotfl

        Na zdrowy rozsądek: przy takich obrotach, jakie maja duze sklepy typu
        hipermarket, chyba statystycznie nietrudno o niezadowolonego klienta? ;)
        • Gość: bonczek być kobietą, być kobietą W CARREFOURZE! IP: *.crowley.pl 12.08.04, 14:37
          Ciesz się, że tylko taka przygoda Ciebie zniechęciła.Ja byłem w warszawskim
          Carrefourze i tam podczas batalii o nieprawidłowo naliczony rachunek gdy
          zostałem sam na sam z kasjerką ta czule pochylając się nad kasą szepnęła mi na
          ucho:
          " niech Pan tu więcej nie kupuje, bo tu kradną"
          Czyż trzeba większej reklamy ?:-))
    • Gość: mini_streczyciel olac tego CARREFOURA IP: *.ws146.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 18:54
      niech zdychaja i kierownikowi dziekuja:)
    • Gość: ldaskjfa Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.media4.pl 12.08.04, 20:38
      o bosz.... jeszcze jedna z dzieckiem która myśli że jest pępkiem świata....

      zauwazyliście że kobiety z dziećmi zachowują się jakby były jakimiś gwiazdami
      rocka, którym się wszystko należy i którym we wszystkim trzeba ustępować?

      podaj do sądu kierowcę busa, pana Andrzeja(któremu współczuję że trafił na
      Ciebie, kobieto) oraz zarząd parkingu i hipermarketu. walcz o swoje prawa,
      naucz ich porządku, miejsc parkingowych się nie zastawia!

      • osobista Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 12.08.04, 23:02
        Rzeczywiście panie z dziećmi uważają, ze nalezy im sie specjalne traktowanie.
        Przyznam się, ze do szału mnie doprowadzają mamusie ze swoim roszczeniowym
        podejsciem do swiata. zaznaczm, ze nie pracuje w zadnym sklepie - obserwuję
        ludzi na ulicy, w tramwajach i na zakupach. Czasmi sie tylko zastanawiam czy
        trzasnąć nalezy mamusię czy dziecko ?
      • Gość: kolos Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.04, 15:10
        Chyba masz problemy z czytaniem tekstu ze zrozumieniem - to się nazywa wtórny
        analfabetyzm. Dla twojej ograniczonej wiedzy chodzi tu o zajmowanie miejsc
        wyznaczonych dla odpowiednich grup ludzi. Jeśli takie są wyznaczone to nie po
        to, żeby je zajmować, czy zastawiać przez osoby nieuprawnione. Już wiem teraz
        dla kogo rysują te obrazki w środkach komunikacji i na parkingach - skoro
        tekstu nie rozumiesz ty i tobie podobni to może chociaż jesteście na tym
        poziomie.
        • im13 Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 19.08.04, 10:36
          Gość portalu: kolos napisał(a):

          > Chyba masz problemy z czytaniem tekstu ze zrozumieniem - to się nazywa wtórny
          > analfabetyzm. Dla twojej ograniczonej wiedzy chodzi tu o zajmowanie miejsc
          > wyznaczonych dla odpowiednich grup ludzi. Jeśli takie są wyznaczone to nie po
          > to, żeby je zajmować, czy zastawiać przez osoby nieuprawnione. Już wiem teraz
          > dla kogo rysują te obrazki w środkach komunikacji i na parkingach - skoro
          > tekstu nie rozumiesz ty i tobie podobni to może chociaż jesteście na tym
          > poziomie.

          Dzięki "kolos", bo już myślałam, że to ja nie czytam ze zrozumieniem. Dlaczego
          ciężko jest nam pojąć i się zgodzić na przestrzeganie pewnych zasad. I jak ktoś
          się tego dopomina to od razu jest okrzyknięty pieniaczem, albo coś w ten
          deseń...
    • Gość: Alicja Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.08.04, 22:43
      A jak ocenisz powiedzenie: "co za dziadostwo"? Mysle ze to bardziej obrazliwe
      niz to co odpowiedzial ci kierownik. Przed wieloma hipermarketami na swiecie
      nie ma miejsc dla rodzin z malymi dziecmi. Nie ma rowniez parkingowych, ktorzy
      pomagaliby w znalezieniu miejsc do parkowania i nie jest to absolutnie powod
      aby wyzywac kogokolwiek od dziadostwa.Mysle ze slowo w tytule watku jest
      adekwatne do twojego zachowania, a nie innych ludzi.A co robisz jak wszystkie
      uprzywilejowane miejsca sa juz zajete???? Stoisz uparcie i czekasz az pojawia
      sie wlasciciele tych aut a nastepnie ich wyzywasz i agresywnie atakujesz?
      • Gość: Anja Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 22:59
        Nie bardzo rozumiem, o co chodzi w tym wątku... facet zachował się nieelegancko
        i kogoś to wkurzyło! I tyle. Mam nadzieję, że nie jesteście przedstawicielami
        jakiejś tajnej organizacji ;-)
        • wielki_czarownik Ja jestem 12.08.04, 23:02
          Ja jestem masonem. To też tajna organizacja.
    • marcin_wrc Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 12.08.04, 23:41
      > Jestem znieskaczona obsługą klienta w carrefourze.

      Tzn jaka? Ogolnie na tak, czy na nie?

      >
      > Ale może od początku:
      >
      > Wczoraj pojechaliśmy do wrocławskiego Carrefoura na zakupy. Carrefour to
      > hipermarket przyjazny rodzinom z małymi dziećmi

      Pierwsze slysze.Nie wiedzialem, ale ok.

      > Podjeżdzamy na parking, żeby zaparkować. Uprzywilejowane wejscie dla
      > samochodu wiązącego małe dzieci -wolne. Cóż z tego, skoro zastawione przez
      > mini-busa czekającego na załadunek.

      Moge prosic blizsze wyjasnienie. Jak to "wejscie dla samochodu", o so chozi?

      > To auto stało w poprzek - nie na miejscu
      > uprzywilejowanym lecz tak, że blokowało wjazd i wyjazd na parę miejsc
      > parkingowych.

      Na pare tzn na 2? czy ile?
      SKANDAL! Powiesic, spalic, zarabac! Przestepstwo! Dostawczy blokuje 2 miejsca
      parkingowe sposrod kilkuset.

      >
      > Domowy trąbi na kierowcę busa, żeby przestawił auto, bo chcemy parkować na
      > miejscu przez niego zastawionym.

      Gratuluje wyboru sposobu komunikacji. Czy inne wazniejsze sprawy
      rowniez "domowy" sygnalizuje klaksonem. Np. chec zmiany pasa ruchu, zbyt wolna
      jazde nieprzyjaciela poprzedzajacego pojazd, itp?

      > Kierowca busa każe nam czekać, bo on za
      > chwilę będzie łądował do tego auta jakieś zakupy

      "Jakies zakupy" skandal, ze wogole cos takiego jak zakupy moze miec miejsce w
      hipermarkecie. Przeciez tam przychodzi sie na wycieczke, albo na spacer.

      > (póki co - zakupy do auta
      > nie podjechały) i nie w smak mu odjechać 3 metry dalej.

      A moze juz 1 m dalej zablokuje kumus przejazd?

      > Wywiązuje się
      > zupełnie niepotrzebna sprzeczka.

      Oczywiscie uzywanie klaksonu bylo grzeczne i stanowi o wysokiej kulturze
      osobistej kierowcy. A busiarz cham, nie wiedzial ze klakson oznacza, prosze
      cie, ustap miejsca? ;)

      > W międzyczasie zjawia się pracownik Carrefoura (potem okaże się, że to pan
      > Andrzej P., zastępca kierownika stoiska RTV) wraz z telewizorem, który
      > właśnie ma być załądowany na busa.

      I co w tym gorszacego?

      > Nie reaguje w ogóle na zwrócenie uwagi, że
      > ktoś zastawia miejsce uprzywilejowane. Przecież można było grzecznie zwrócić
      > uwagę.

      Wlasnie, klaksonem, grzeczniutko... a pozniej sprzeczke wywolac, tez
      grzeczniutko...

      >
      > Klient z telewizorem odjeżdza.

      I zapomnialas napisac, czy w koncu zaparkowalas. Ile czasu stracilas? 10 min?
      Ile czasu szukalabys nowego miejsca? 2 min.?

      > Ja w sklepie wpadam na pana Andrzeja P. I
      > zwracam uwagę, że po pierwsze: gdzie sklep ma pracowników parkingowych,
      > ktorzy zwykle pilnowali niezastawiania miejsc parkingowych. I że pan zachował
      > się głupio, nie informując klienta, że zastawia uprzywilejowane miejsce
      > parkingowe.

      Juz czuje jak grzeczne bylo to wpadniecie na p. Andrzeja P.

      >
      > Na to słyszę, że owszem, zastawili to miejsce, ale sklep nie ma miejsc
      > przezznaczonych do załądunku większych rzeczy.

      Sensowne. A gdyby to tobie ktos mial cos dowiesc ze sklepu wiekszego?

      > Moja reakcja? Coż, skomentowałam trzema słowami: "Co za dziadostwo".
      > I usłyszałam: "Jak się pani nie podoba, toproszę opuścic sklep".

      No jasne! Bo niby dlaczego nie pojechala pani do innego hipermarketu, skoro
      tutaj takie chamstwo sie szerzy.

      > Zamurowało mnie.

      Nieslychane...

      > Poprosiłam faceta o podanie nazwiska.

      Pracowalas w sluzbach mundurowych?

      > Pan kierownik
      > przyspieszył kroku - miałam wrażenie, że uciekał.

      Tzn uciekal, czy mialas tylko wrazenie?

      > Żeby przeczytać nazwisko,
      > musiałam się mocno schylić, bo pan miał przyczepioną plakietkę do paska od
      > spodni ;)

      Coz za determinacja, "paska spodni" toz to podchodzi pod molestowanie seksualne!

      > - Pan Andrzej P? - zapytałam?
      > - Tak - burknął pan P. i uciekł po prostu.

      A ty oczekiwalas na co? Ze zacznie cie po rekach calowac? Moze, ze o autograf
      poprosi? Zapomnialas, ze on jest w pracy, a ty na zakupach?

      > Interweniowaliśmy w punkcie obsługi klienta.

      Gratuluje determinacji! Czy tym razem nie szkoda wam bylo czasu na interwencje,
      tak jak w przypadku paru minut oczekiwania na miejsce parkingowe/szukania nowe
      miejsca?

      > Zjawiła się jakaś panienka,
      > wysłuchała, przeprosiła,

      I co domagacie sie jeszcze odszkodowania za straty moralne?

      > poinformowała, że tak do kupowania w Carrefourze
      > zachęcił nas sam zastępca kierownika w hipermarkecie.

      Tzn jak was zachecil? Ze jak wam sie nie podoba to mozecie isc sobie?
      Mnie wcale nie dziwi takie podejscie to typowych zacietrzewionych,
      sfrustrowanych pieniaczy.

      > I było. Nic się nie stanie, wobec pracownika nikt nie wyciągnie konsekwencji.
      > A mi odechciało się Carrefoura na długi, długi czas. W końcu w okolicy jest
      > tyle hipermarketów...

      I myslisz, ze ktos lze uroni, ze wiecej tam nic nie kupisz?

      M.
      • Gość: Gonzales Marcin: tekst bombowy :). Tak trzymać :). [nt] IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.08.04, 22:00
      • Gość: yupiter co za osioł, człowieku zastanów się nad sobą... IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 16:12
        ciekawe o co tobie chodzi, te wszystkie cytaty i jakieś twoje idiotyczne
        odpowiedzi... jedyne co udowodniłeś to, to że jesteś kretynem :D i WŁAŚNIE
        zacietrzewionym pieniaczem, a tamta pani ma pełne prawo domagać się swoich
        praw, to jedyny sposób żeby takich chamów powyrzucali z pracy !
        • wielki_czarownik Robaczku kochany 28.08.04, 16:35
          Zerknij w słownik co to znaczy "pieniacz", połóż sobie worek lodu na głowę, pomyśl, czy zachowanie tej kobiety było właściwe (nie to CZEGO się domagała, ale SPOSÓB w jaki to robiła). Pomyśl czy warto narażać dzieci na stres związany z awanturą i to nie jedną. Pomyśl, czy warto tracić czas na udowadnianie kto ma większe prawo do miejsca parkingowego zamiast zaparkować obok.
          A jak pomyślisz, to połóż się (boś pewnie zmęczony) i prześpij się.
          • Gość: yupiter Ależ dziecko, trochę rozsądku... IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 18:59
            Nie muszę sprawdzać słowa pieniacz w słowniku, bo - w przeciwieństwie do
            Ciebie - znam jego znaczenie. Oczywiście że zachowanie tej kobiety było
            właściwe, sposób w jaki to robiła jest bez znaczenia, ale też jest jak
            najbardziej właściwy, bo UWAŻAJ, teraz ważne - ona jest KLIENTEM, a klient ma
            ZAWSZE rację, o czym w Polsce nikt zdaje się niewiedzieć (np. w Niemczech taka
            sytuacja - chodzi o zachowanie się kierownika - absolutnie nie miała by się
            prawa wydarzyć, a jak by się zdarzyła, kierownik dostał by reprymendę, na to
            jest nawet nazwa, nie pamiętam jaka, ale chodzi o to że firmy w Niemczech i nie
            tylko, działają tak, że nawet jak klient nie ma racji, firma podejmuje decyzję
            na korzyść klienta, żeby ten BYŁ ZADOWOLONY) Sam jestem Polakiem i mieszkam na
            stałe w Polsce (tylko często wyjeżdżam), ale jak czytam te wymioty na tym
            forum, jak wszyscy najechali na "kobietę", za to że nie pozwala sobie na takie
            chamskie potraktowanie jej w sklepie, to aż mi się ciśnie na usta : WY polaczki
            nigdy do niczego nie dojdziecie itp. a "wy" dlatego że wstyd mi że jestem
            obywatelem tego samego państwa co ty i tobie podobni. Co to w ogóle za
            podejście... czy warto ??? PEWNIE ŻE WARTO ! Jak już pisałem dzięki takim
            ludziom jak "kobieta" takich chamów w końcu powyrzucają z pracy i w końcu
            nadejdą może takie czasy, że słowo "dziękuje" u kasjerki nie będzie
            rzadkością... A położyć się to bym tobie radził i wytrzeźwieć :D
            • wielki_czarownik Robaczku malutki co ty piłeś? Też to chcę. 28.08.04, 20:47
              Gość portalu: yupiter napisał(a):

              > Nie muszę sprawdzać słowa pieniacz w słowniku, bo - w przeciwieństwie do
              > Ciebie - znam jego znaczenie.

              Nie zauważyłem.

              Oczywiście że zachowanie tej kobiety było
              > właściwe,

              No nie wiem. Warto robić awanturę o taką pierdołę? Komu się to chce? Nie prościej zaparkować obok i wejść do sklepu szybciej niż czekać, "bo ja nie ustąpię"? To nie ustępuj. Reszta cię minie i pójdzie dalej a ty nadal będziesz stał gdzie się zaparłeś.

              > sposób w jaki to robiła jest bez znaczenia,

              Tak? A jak wolisz by do ciebie mówiono? "Słuchaj kiepsko Ci to wyszło" czy "Ty jebany cwelu dałeś dupy na całej linii!" Nadal sądzisz, że sposób jest bez znaczenia?

              ale też jest jak
              > najbardziej właściwy,

              No tak. Zamiast szybciutko zrobić zakupy to wdać się w awanturę i stresować własne dzieci, bo mamusia ma kompleks małego cycka.

              bo UWAŻAJ, teraz ważne - ona jest KLIENTEM, a klient ma
              > ZAWSZE rację,

              Ciekawe... A jak przychodzi facet do salonu Mercedesa i mówi "kupuję S klasę ale za 5 PLN to też ma rację?"

              o czym w Polsce nikt zdaje się niewiedzieć (np. w Niemczech taka
              > sytuacja - chodzi o zachowanie się kierownika - absolutnie nie miała by się
              > prawa wydarzyć, a jak by się zdarzyła, kierownik dostał by reprymendę,

              A skąd wiesz, że ten nie dostał?

              na to
              > jest nawet nazwa, nie pamiętam jaka,

              To sobie przypomnij.

              ale chodzi o to że firmy w Niemczech i nie
              >
              > tylko, działają tak, że nawet jak klient nie ma racji, firma podejmuje decyzję
              > na korzyść klienta, żeby ten BYŁ ZADOWOLONY)

              Jasne. A na dodatek klient za nic nie płaci, bo firma mu dopłaca aby tylko wziął produkt. Człowieku takie bajki to ty małorolnym opowiadaj. Nie myśl, że nie byłem za granicą, że za granicą nic nie kupowałem i nie miałem żadnych kłopotów "w interesach".

              Sam jestem Polakiem i mieszkam na
              > stałe w Polsce (tylko często wyjeżdżam), ale jak czytam te wymioty na tym
              > forum, jak wszyscy najechali na "kobietę", za to że nie pozwala sobie na takie
              > chamskie potraktowanie jej w sklepie,

              No tak, bo tylko ona może chamsko traktować innych.

              to aż mi się ciśnie na usta : WY polaczki

              >
              > nigdy do niczego nie dojdziecie itp. a "wy" dlatego że wstyd mi że jestem
              > obywatelem tego samego państwa co ty i tobie podobni.

              Źle ci? Oddaj zrzeknij się obywatelstwa.

              Co to w ogóle za
              > podejście... czy warto ??? PEWNIE ŻE WARTO !

              Naprawdę? Mi by było szkoda czasu na taką pierdołę.

              Jak już pisałem dzięki takim
              > ludziom jak "kobieta" takich chamów w końcu powyrzucają z pracy i w końcu
              > nadejdą może takie czasy, że słowo "dziękuje" u kasjerki nie będzie
              > rzadkością...

              A jest?

              > A położyć się to bym tobie radził i wytrzeźwieć :D

              Dopiero zaczynam pić.
              • Gość: kobieta Re: Robaczku malutki co ty piłeś? Też to chcę. IP: *.wroclaw.mm.pl 29.08.04, 22:20
                czarowniku,tylko ktos niebywale kulturalny w watku o multimediach (to Ty byles)
                mogl skomentowac brak umiejetnosci strojenia tv stwierdzeniem: a tylek se pan
                potrafisz podetrzec?

                nie ucz mnie kultury, malutki frustraciku :)
                zaistniej w necie
                ale kurna jakos z wieksza klasą, ok? P:)
                • wielki_czarownik Re: Robaczku malutki co ty piłeś? Też to chcę. 29.08.04, 22:31
                  Gość portalu: kobieta napisał(a):

                  > czarowniku,tylko ktos niebywale kulturalny w watku o multimediach (to Ty byles)
                  > mogl skomentowac brak umiejetnosci strojenia tv stwierdzeniem: a tylek se pan
                  > potrafisz podetrzec?

                  Wydaje mi się, że brzmiało to ciut inaczej ;)

                  >
                  > nie ucz mnie kultury, malutki frustraciku :)

                  Ktoś musi.

                  > zaistniej w necie
                  > ale kurna jakos z wieksza klasą, ok? P:)

                  Ja już istnieję. Na tym forum znają mnie wszyscy :P
                  • yenna_m Re: Robaczku malutki co ty piłeś? Też to chcę. 31.08.04, 16:28
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Gość portalu: kobieta napisał(a):
                    >
                    > > czarowniku,tylko ktos niebywale kulturalny w watku o multimediach (to Ty
                    > byles)
                    > > mogl skomentowac brak umiejetnosci strojenia tv stwierdzeniem: a tylek se
                    > pan
                    > > potrafisz podetrzec?
                    >
                    > Wydaje mi się, że brzmiało to ciut inaczej ;)
                    >
                    > >
                    > > nie ucz mnie kultury, malutki frustraciku :)
                    >
                    > Ktoś musi.

                    hmmm... Ale niech kocioł garnkowi przy okazji nie przygania ;) Bo Ciebie,
                    czarownik, gdy idzie o dosadnosc wypowiadania opinii(celowo nie uzywam slowa:
                    chamstwo, choc chyba powinnam) to trudno przebic ;)

                    >
                    > > zaistniej w necie
                    > > ale kurna jakos z wieksza klasą, ok? P:)
                    >
                    > Ja już istnieję. Na tym forum znają mnie wszyscy :P

                    znają - fakt.
                    masz powód do dumy.
                    • wielki_czarownik Re: Robaczku malutki co ty piłeś? Też to chcę. 31.08.04, 18:20
                      yenna_m napisała:


                      >
                      > hmmm... Ale niech kocioł garnkowi przy okazji nie przygania ;) Bo Ciebie,
                      > czarownik, gdy idzie o dosadnosc wypowiadania opinii(celowo nie uzywam slowa:
                      > chamstwo, choc chyba powinnam) to trudno przebic ;)

                      Dosadność a ZASADNOŚĆ to zupełnie różne kwestie. Ja wrzeszczę ale w większości wypadków mam rację a ty wrzeszczysz i racji nie masz. Ktoś mnie kiedyś tutaj nazwał jeśli dobrze pamiętam "sfrustrowanym głosem rozsądku" ;)


                      >
                      > znają - fakt.
                      > masz powód do dumy.

                      Muszę się jakoś dowartościować.
                      • yenna_m Re: Robaczku malutki co ty piłeś? Też to chcę. 31.08.04, 21:00
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Muszę się jakoś dowartościować.

                        No w sumie jakoś trzeba ;)
                        • wielki_czarownik No właśnie 31.08.04, 21:06
                          Niektórzy wyżywają się na sprzedawcach a niektórzy piszą sobie głupoty na forum. Z tym, że mnie można wrzucić do nieprzyjaciół w profilu konta i moje wypowiedzi będą wygaszane a upierdliwej baby z parkingu niestety nie da się wygasić inaczej niż pięścią.
                          • yenna_m Re: No właśnie 31.08.04, 21:10
                            brawo!

                            jak Twoja dziewczyna czy matka zaczna Ci mędzic, to tez przywal :)
                            razem sie posmiejemy.

                            Mimo wszystko, drogi w_c poziom Twoich komentarzy sięga jedynie poziomu klopa ;)
                            I z szamanstwem to niewiele ma wspolnego ;)
                            • wielki_czarownik Re: No właśnie 31.08.04, 21:14
                              yenna_m napisała:

                              > brawo!
                              >
                              > jak Twoja dziewczyna czy matka zaczna Ci mędzic, to tez przywal :)
                              > razem sie posmiejemy.

                              Nie muszę. Wystarczy, że się groźnie spojrzę.

                              >
                              > Mimo wszystko, drogi w_c poziom Twoich komentarzy sięga jedynie poziomu klopa ;
                              > )

                              Zawsze lepszy klop niż dno szamba.

                              > I z szamanstwem to niewiele ma wspolnego ;)

                              I nie powinno mieć.
                              • yenna_m Re: No właśnie 31.08.04, 21:22
                                wielki_czarownik napisał:

                                > yenna_m napisała:
                                >
                                > > brawo!
                                > >
                                > > jak Twoja dziewczyna czy matka zaczna Ci mędzic, to tez przywal :)
                                > > razem sie posmiejemy.
                                >
                                > Nie muszę. Wystarczy, że się groźnie spojrzę.

                                mysle, ze w domu to raczej na Ciebie groznie patrza.
                                Stad to publiczne zapewnienie na forum, że Ty patrzysz ;)
                                Ale, jak sam stwierdziles, jakos trzeba sie dowartosciowac i przynajmniej
                                probowac pokazac, ze sie jest facetem ;) Usilowanie nieudolne.

                                >
                                > >
                                > > Mimo wszystko, drogi w_c poziom Twoich komentarzy sięga jedynie poziomu k
                                > lopa ;
                                > > )
                                >
                                > Zawsze lepszy klop niż dno szamba.

                                Mozliwe.
                                Ja jednak, na Twoim miejscu, bym sie powaznie zastanowila nad tym, co puszczam
                                w eter.

                                >
                                > > I z szamanstwem to niewiele ma wspolnego ;)
                                >
                                > I nie powinno mieć.
                                >
                                No i nie ma.
                                • wielki_czarownik Re: No właśnie 01.09.04, 10:49
                                  yenna_m napisała:



                                  > mysle, ze w domu to raczej na Ciebie groznie patrza.
                                  > Stad to publiczne zapewnienie na forum, że Ty patrzysz ;)

                                  Dziwna teoria. Stwierdzenie faktu = zawsze kłamstwo?

                                  > Ale, jak sam stwierdziles, jakos trzeba sie dowartosciowac i przynajmniej
                                  > probowac pokazac, ze sie jest facetem ;) Usilowanie nieudolne.
                                  >

                                  Szkoda. A tak chciałem ci zaimponować. :/


                                  > Mozliwe.
                                  > Ja jednak, na Twoim miejscu, bym sie powaznie zastanowila nad tym, co puszczam
                                  > w eter.

                                  Primo. Ja się zawsze zastanawiam.
                                  Secundo. Nie w eter bo w radiu nie jestem.

                                  > No i nie ma.

                                  I dobrze.
            • marcin_wrc Re: Ależ dziecko, trochę rozsądku... 28.08.04, 22:19
              Gość portalu: yupiter napisał(a):

              > Oczywiście że zachowanie tej kobiety było
              > właściwe, sposób w jaki to robiła jest bez znaczenia, ale też jest jak
              > najbardziej właściwy, bo UWAŻAJ, teraz ważne - ona jest KLIENTEM, a klient ma
              > ZAWSZE rację,

              Czy probowales pokusic sie o nastepujaca refleksje:
              Czy kierowca blokujacy 3 miejsca parkingowe nie czynil tego dlatego, ze wlasnie
              jakis KLIENT potrzebowal transportu. Byc moze gdybys to Ty byl na jego miejscu
              i musial dzwigac telewizor 50 metrow dalej inaczej bys na to spojrzal.
              • Gość: kobieta Re: Ależ dziecko, trochę rozsądku... IP: *.wroclaw.mm.pl 29.08.04, 22:10
                facet nie dziwigal telewizora. Telewizor podjechal na wozku transortowy6m.
                Przywiezli go pracownicy carrefoura.
        • marcin_wrc Re: co za osioł, człowieku zastanów się nad sobą. 28.08.04, 22:31
          Gość portalu: yupiter napisał(a):

          > ciekawe o co tobie chodzi, te wszystkie cytaty i jakieś twoje idiotyczne
          > odpowiedzi...

          Generalnie chodzi o to, zeby bylo smieszniej :)
          (mozesz zaliczyc ta odpowiedz do tych idiotycznych, lacznie z cytatem :D)

          > jedyne co udowodniłeś to, to że jesteś kretynem :D i WŁAŚNIE
          > zacietrzewionym pieniaczem,

          Jesli sie wlasnie dowartosciowales, to gratuluje! Zycze wielu dalszych
          sukcesow ;)

          > a tamta pani ma pełne prawo domagać się swoich
          > praw, to jedyny sposób żeby takich chamów powyrzucali z pracy !

          Uwazasz, ze za takie cos powinni wyrzucac z pracy? Wiec jesli jestes
          taki "prawiedliwy" to ciekawy jestem jak uwazasz:
          Czy chamom uzywajacym klaksonow bez powodu (tzn. w celach innych niz
          ostrzeganie przed niebezpieczenstwem) powinni pozabierac prawa jazdy ?
          Masz jakis skuteczny sposob na wyegzekwowanie prawa wobec meza tej pani.
          Popelnil on wykroczenie drogowe, znajdowal sie w obszarze zabudowanym, gdzie
          nie wolno ot tak sobie trabic!
          • Gość: kobieta Re: co za osioł, człowieku zastanów się nad sobą. IP: *.wroclaw.mm.pl 29.08.04, 22:16
            zauwaz, ze parkowanie w miejscu do tego nie przeznaczonym i zastawianie innych
            samochodow jest rowniez wykroczeniem drogowym.

            poczytaj watek dokladnie
            potem pisz
            bo nie czytasz a bzdury wypisujesz nie znajac wszystkich faktow, albo myląc je.

            PS: Prawo jazdy niech najpierw pozabieraja tym, co wyprzedzja na trzeciego, no
            i gnaja po ulicach z prednoscia powyzej kodeksowych 50 km na godzine.
            • marcin_wrc Re: co za osioł, człowieku zastanów się nad sobą. 29.08.04, 23:29
              Gość portalu: kobieta napisał(a):

              > zauwaz, ze parkowanie w miejscu do tego nie przeznaczonym i zastawianie
              innych
              > samochodow jest rowniez wykroczeniem drogowym.

              Owszem, ale to nie znaczy, ze jak ktos lamie prawo to ja tez moge.

              > poczytaj watek dokladnie
              > potem pisz
              > bo nie czytasz a bzdury wypisujesz nie znajac wszystkich faktow, albo myląc
              je.

              Wlasnie poczytalem i zastanawia mnie, dlaczego tak bardzo ci zalezalo na tym
              miejscu. Dobro dziecka, odleglosc od wejsca, oszczednosc czasu, czy tez slepa
              chec wyegzekwowania tego co ci sie nalezalo?
              Biorac pod uwage to, ze nie brakowalo wam determinacji by opieprzac kierownika
              i skladac pozniej skarge sklaniam sie ku ostatniej opcji.

              >
              > PS: Prawo jazdy niech najpierw pozabieraja tym, co wyprzedzja na trzeciego,
              no
              > i gnaja po ulicach z prednoscia powyzej kodeksowych 50 km na godzine.

              Dokladnie. A z pracy niech wyrzucaja najpierw pijakow, zlodziei i leni.

              PS:
              Zaluje bardzo, ze nie mozna wysluchac relacji drugiej strony ze zdarzen jakie
              mialy miejsce. Czesto sie zdarza, ze zeznania drugich stron bywaja odmienne, a
              konfrontacja potrafi dostarczyc wielu interesujacych informacji :)
    • Gość: Dekar Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.lukas.com.pl 13.08.04, 12:21
      Szkoda słów. W moim mniemaniu bus miał pełne prawo tam stać. Po pierwsze postój
      był uzasadniony, po drugie, gdyby się przesunął dla Twojej wygody pewnie
      blokowałby inne miejsca, albo co gorsza już zaparkowane samochody. Po drugie z
      Twojej wypowiedzi wynika, że blokowanie tych miejsc nie trwało długo, ot tyle,
      żeby znieść cięzki, duży pakunek. Twoja reakcja jak ktoś słusznie zauważył,
      była charakterystyczna dla matki małego dziecka uważającej się za pępek świata,
      a niby co szkodziłoby zaparkować trochę dalej? I nie pisz banialuków, że nie
      było miejsca, przy Carrefurze ZAWSZE są miejsca na parkingu, jeszcze nigdy,
      nawet przed świętami nie był zapełniony dokumentnie.
      Trąbienie i pyskówka w takiej sytuacji, są moim zdaniem sporo przesadzone i nie
      dziwię się kierownikowi, że nie wytrzymał i spławił tak namolną osobę.
      A wystarczyłaby odrobina zrozumienia i wyobraźni, żeby uniknąć tych przeżyć.
      Radzę więcej luzu, bo szybko zszarpiesz sobie nerwy niezdrowo podniecając się
      tak błachymi sprawami.
      • skarolina Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 13.08.04, 22:35
        Gość portalu: Dekar napisał(a):

        > Szkoda słów. W moim mniemaniu bus miał pełne prawo tam stać.

        Pudło, blokowanie wjazdu jest zdaje się zabronione przez kodeks drogowy?

        > Po pierwsze postój
        > był uzasadniony, po drugie, gdyby się przesunął dla Twojej wygody pewnie
        > blokowałby inne miejsca, albo co gorsza już zaparkowane samochody.

        Tym zaparkowanym samochodom, w których nie było kierowców, raczej by to różnicy
        nie zrobiło. A przede wszystkim, nie powinien tam stać, tylko zaparkować na
        jakimś wolnym miejscu.
        > I nie pisz banialuków, że nie
        > było miejsca, przy Carrefurze ZAWSZE są miejsca na parkingu, jeszcze nigdy,
        > nawet przed świętami nie był zapełniony dokumentnie.

        Nie masz dzieci, no nie? Po to się rezerwuje na parkingach hipermarketowych
        miejsca dla rodziców z dziećmi, żeby nie było konieczności zasuwania z maluchem
        przez cały parking i to nie dla widzimisię i wygody rodziców, a przede
        wszystkim dla bezpieczeństwa dzieci. Niestety, na parkingu chodników nie ma i
        chcąc nie chcąc lawiruje się między samochodami.

        > Trąbienie i pyskówka w takiej sytuacji, są moim zdaniem sporo przesadzone

        Zgadzam się, że trąbienie było przesadą i znacznie uprzejmiej byłoby, gdyby
        Domowy lub Domowa wysiedli z samochodu i poprosili o cofnięcie tego busa o 2-3
        metry.

        > i nie
        > dziwię się kierownikowi, że nie wytrzymał i spławił tak namolną osobę.

        A tu nie masz racji. Kierownik w sklepi, lekceważący i obrażający klientów, to
        niewłaściwa osoba na takim stanowisku.
        • Gość: Dekar Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.lukas.com.pl 16.08.04, 13:13
          > Pudło, blokowanie wjazdu jest zdaje się zabronione przez kodeks drogowy?

          Napisałem "w moim mniemaniu" (czyli ludzkim, zdroworozsądkowym podejściu), a
          nie w myśl przepisów kodeksu drogowego. Ty zdaje się nigdy nie musiałaś
          własnoręcznie znosić kilkudziesiędziokilokramowego pudła. Zapewniam, że mieć
          trzy metry więcej czy mniej do pokonania to naprawdę duża różnica, na pewno
          większa niż przejście z wózkiem dodatkowych np. 50 metrów.

          > Tym zaparkowanym samochodom, w których nie było kierowców, raczej by to
          różnicy nie zrobiło.

          Pod warunkiem, że nie wróciłby właściciel takiego auta i chciał wyjechać, a
          wtedy mógłby mieć uzasadnione pretensje (brak możliwości manewru). W opisanej
          sytuacji przewrażliwona mamusia miała możliwość manewru, ale z niego nie
          skorzystała, być może musiała się na kimś wyżyć i natrafiła się okazja? Tylko
          niech w takim razie nie robi z siebie ofiary.

          > Nie masz dzieci, no nie?

          A co ma piernik do wiatraka? Dyskusja jest o problemach wychowawczych dzieci,
          czy o zachowaniu dorosłej osoby? Wracająć do pytania, dzieci nie mam, ale mam
          psa, może być? Urosłem do rangi akceptowalnego adwersarza? W przeciwnym razie
          trzeba było zaznaczyć w tytule, że jest to dyskusja dla "parents only". Chociaż
          wydaje mi się, że jako osoba niezaangażowana emocjonalnie jestem w stanie
          ocenić sytuację bardziej trzeźwo i obiektywnie od zaangażowanej strony.


          >Po to się rezerwuje na parkingach hipermarketowych
          > miejsca dla rodziców z dziećmi, żeby nie było konieczności zasuwania z
          > maluchem przez cały parking i to nie dla widzimisię i wygody rodziców, a
          przede
          > wszystkim dla bezpieczeństwa dzieci. Niestety, na parkingu chodników nie ma i
          > chcąc nie chcąc lawiruje się między samochodami.

          Bardzo często lawiruję między samochodami na parkingu, ale jakoś wielkiego
          niebezpieczeństwa nie czuję, nawet śladu adrenalinki, ale może to tylko ja
          jestem taki gruboskórny? Na pewno dla matki z dzieckiem świat pełen jest
          zagrożeń czyhających tylko po to, aby skrzywdzić malucha. A tak na serio, to
          bezpieczeństwo dziecka zależy tylko i wyłącznie od wyobraźni rodzica, a nie od
          miejsca na parkingu. Sam wielokrotnie byłem świadkiem jak rodzic w zatłoczonym
          markecie puszczał ledwo stojące na nogach dziecko swobodnie między gąszczem
          przechodniów zachwycając się postępami w chodzeniu pociechy. Oczywiście nie
          przyszło mu do głowy, że chwiejące i zataczające się dziecko może wpaść komuś
          pod nogi i tragedia gotowa. Takim ludziom nawet miejsce parkingowe pod samą
          bramą nie pomoże.

          > A tu nie masz racji. Kierownik w sklepi, lekceważący i obrażający klientów,
          to
          > niewłaściwa osoba na takim stanowisku.

          Klient sam najpierw obraził kierownika, a kierownik to taki sam człowiek jak
          każdy inny, klientce puściły nerwy jemu też, z opisu zajścia wynika, że akurat
          w tej sytuacji to on został sprowokowany.
          • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 16.08.04, 15:38
            a jesli pudlo wwziozl sam pan kierownik na wozku? (bo tak sie zdarzylo?)

            a co, jesli nie lawirujesz z wozkiem, tylko samotnie lawirujesz z dwoma
            szamoczącymi się dziemi na rękach (wiesz, jedna kobieta-dwoje dzieci - jakies
            40 kilo łącznie?)

            nie zmienia to postaci rzeczy?

            jesli jest z puli kilkuset wydzielona pula 8 miejsc (osmiu) dla rodzin z
            dziecmi i 12 (dwunastu) miejsc dla inwalidow, to dlaczego permanentnie sie
            zdarza, ze te miejsca zajmuja osoby nieuprawnione?

            Dlaczego geant musial az posunac sie do montowania tablic "Zabrales moje
            miejsce, zabierz tez kalectwo"?

            Ano dlatego mili panstwo, że masa ludzi nie rozumie idei tych kilu (na kilkaset
            innych) mijesc uprzywilejowanych.

            I obawiam sie, że wiekszosc piszacych na tym forum robi podobnie - stad
            niezrozumienie tematu ;)
            • Gość: Dekar Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.lukas.com.pl 16.08.04, 16:25
              Porównanie matki z dzieckiem do osoby niepełnosprawnej????? To chyba jednak
              lekka przesada.

              > a co, jesli nie lawirujesz z wozkiem, tylko samotnie lawirujesz z dwoma
              > szamoczącymi się dziemi na rękach (wiesz, jedna kobieta-dwoje dzieci - jakies
              > 40 kilo łącznie?)

              Porównanie jest wyśmienicie absurdalne, trzeba było jeszcze dopisać, że na
              ramieniu ciężka torba, w rękach siatki z zakupami i na dodatek ułamał się
              obcas. Po pierwsze z tego co wiem było was dwoje, po drugie istnieje coś
              takiego jak wózek. Wracając do porównania, samotna wyprawa z dwojgiem dzieci na
              rękach do supermarketu do dowód całkowitego braku wyobraźni.

              >Ano dlatego mili panstwo, że masa ludzi nie rozumie idei tych kilu (na kilkaset
              > innych) mijesc uprzywilejowanych.

              Rozumiem rozgoryczenie, z pewnością spodziewałaś się poklasku. Myślę jednak, że
              idea miejsc uprzywilejowanych jest dla wszystkich jasna i nie ulega
              wątpliwości, że słuszna. Wiekszość osób negatywnie wypowiadających się miała
              zastrzeżenia co do Twojej postawy, a nie do samej idei.
              Życie przynosi różne sytuacje i tylko od nas samych zależy czy podejdziemy do
              nich ze zrozumieniem czy napastliwie.
              A tak na marginesie, skąd w kobiecie i to matce tyle złości do świata? Złość
              piękności szkodzi, a dłuższy spacerek tylko poprawiłby zdrowie. Czy nie lepiej
              więc byłoby dać sobie spokój i spokojnie zaparkować trochę dalej? Czy warte to
              było tych nerwów?
              • skarolina Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 17.08.04, 07:16
                Gość portalu: Dekar napisał(a):
                > Porównanie jest wyśmienicie absurdalne, trzeba było jeszcze dopisać, że na
                > ramieniu ciężka torba, w rękach siatki z zakupami i na dodatek ułamał się
                > obcas. Po pierwsze z tego co wiem było was dwoje, po drugie istnieje coś
                > takiego jak wózek. Wracając do porównania, samotna wyprawa z dwojgiem dzieci
                na
                >
                > rękach do supermarketu do dowód całkowitego braku wyobraźni.

                Hehehe, Dekar, dlatego właśnie pytałam, czy masz dzieci. Widać, że nie, a w
                związku z tym zero wyobraźni w sprawach dzieci dotyczących.

                Było ich dwoje - jedno prowadzi wózek sklepowy, drugie zajmuje się dziećmi.
                Dzieci jest dwoje, w wieku "powózkowym", ale na tyle młodych i głupich, żeby
                mieć fantazję wyrwać się matce i pobiec gdzie oczy i nogi poniosą, bo przecież
                na parkingu tyle pięknych samochodów. Jak siłą nie przytrzymasz, to pobiegną, a
                cofający samochód, w którego lusterku biegnącego berbecia nie widać, zrobi z
                nich krwawą plamę. Dorosły człowiek, lawirujący między samochodami po pierwsze
                jest widoczny dla kierowcy a po drugie ma świadomość zagrożenia.
                W wózku hipermarketowym można przewozić dziecko, które waży do 15 kg, jak
                czyjeś dzieci większe, to się nie łapią.

                I uprzedzając Twoje ewentualne stwierdzenie, że po co się pchać z dziećmi do
                hipermarketu - po pierwsze - jest taniej, zwłaszcza wszystkie dziecięce
                produkty, a nie każdy zarabia tyle, żeby kupować w osiedlowych sklepikach, po
                drugie, taki jednorazowy wysiłek zapobiega codziennym zakupom z dwójką
                maluchów, przy których wygląda się dokładnie tak, jak to opisałeś w cytowanym
                przeze mnie fragmencie, po trzecie - nie każdy ma z kim dzieci zostawić.
                • Gość: Dekar Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.lukas.com.pl 17.08.04, 12:03
                  > Hehehe, Dekar, dlatego właśnie pytałam, czy masz dzieci. Widać, że nie, a w
                  > związku z tym zero wyobraźni w sprawach dzieci dotyczących.

                  Moja wyobraźnia ma się całkiem dobrze w odróżnieniu od niektórych rodziców, a
                  chyba jeszcze lepiej zdrowy rozsądek.

                  Aż boję się coś zasugerować, jako osoba bezdzietna, ale czy nie rozsądniejszym
                  wyjściem byłoby gdyby jeden rodzic jechał na zakupy, a drugi w domu pilnował
                  dzieci? Bo rozumiem, że zakupy dla Ciebie to walka o przeżycie potomstwa, a nie
                  czynność codzienna, czy też przyjemność, więc może lepiej wyeliminować czynnik
                  ryzyka, zamiast szarpać nerwy swoje i innych?
                  • yenna_m Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 17.08.04, 14:49
                    Gość portalu: Dekar napisał(a):

                    > > Hehehe, Dekar, dlatego właśnie pytałam, czy masz dzieci. Widać, że nie, a
                    > w
                    > > związku z tym zero wyobraźni w sprawach dzieci dotyczących.
                    >
                    > Moja wyobraźnia ma się całkiem dobrze w odróżnieniu od niektórych rodziców, a
                    > chyba jeszcze lepiej zdrowy rozsądek.
                    >
                    > Aż boję się coś zasugerować, jako osoba bezdzietna, ale czy nie
                    rozsądniejszym
                    > wyjściem byłoby gdyby jeden rodzic jechał na zakupy, a drugi w domu pilnował
                    > dzieci? Bo rozumiem, że zakupy dla Ciebie to walka o przeżycie potomstwa, a
                    nie
                    >
                    > czynność codzienna, czy też przyjemność, więc może lepiej wyeliminować
                    czynnik
                    > ryzyka, zamiast szarpać nerwy swoje i innych?

                    wiesz, mysle, ze jednak masz male wyobrazenie o zyciu :)

                    myslisz, ze facet jest w stanie na podstawie tego, co widzi na polkach
                    sklepowych kupic rzeczy potrzebne na caly tydzien (mysle tu o planowaniu
                    obiadow na podstawie informacji dociarejacych z polek sklepowych) ;)

                    nie ujmujac nic facetom ;) Ale jesli napiszesz im: pol kilo cieleciny, to gdy
                    tej cieleciny nie bedzie, to nic nie kupi zamiast ;)

                    powiesz: niech jedzie zona.
                    OK. A jesli zona nie ma prawa jazdy?
                    To co- jechac ma tramwajem? (tylko czy wtedy jest w stanie zrobic miesne zakupy
                    na caly tydzien, kupic kaszki, pieluchy, trzy-cztery zgrzewki mineralnej, mase
                    innych potrzebnych na caly tyfdzien dupereli i przywiezc je tak o do domu
                    tramwajem?) ;)


                    i.... te bezdzietne to najwiecej i zyciu wiedza ;)

                    PS: Najprostrze wydaje sie to, co znam z teorii, albo o czym nie mam zielonego
                    pojęcia ;) Mysle, ze masz podobnie :P
                    • Gość: Dekar Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.lukas.com.pl 17.08.04, 17:16
                      > myslisz, ze facet jest w stanie na podstawie tego, co widzi na polkach
                      > sklepowych kupic rzeczy potrzebne na caly tydzien

                      Nie tylko myślę, ja to wiem. Problem polega zazwyczaj tylko w odmiennym
                      podejściu przez kobiety do tego co jest na ten tydzień potrzebne ;), ale to już
                      jest jej problem jeżeli wcześniej nie sprecyzuje swoich oczekiwań (wystarczy
                      zwykła lista zakupów).

                      > Ale jesli napiszesz im: pol kilo cieleciny, to gdy
                      > tej cieleciny nie bedzie, to nic nie kupi zamiast ;)

                      Współczuję ciężkich doświadczeń, miałaś/masz pecha trafiając na takiego
                      partnera.
                      Jeżeli nie potrafisz przyuczyć swojego mężczyzny do tak prostej czynności jak
                      robienie zakupów, w tak trudnym okresie jak wychowywanie dzieci to już tylko
                      Twoja wina, albo mąż ma to wszystko w nosie (sam nie wiem co gorsze). Zawsze
                      najlepiej natyrać się, aby potem móc ponarzekać, w końcu to nasza cecha
                      narodowa.

                      > i.... te bezdzietne to najwiecej i zyciu wiedza ;)

                      Określiłbym to inaczej, te bezdzietne to najzdrowiej do życia podchodzą, mają
                      lepszą perspektywę i potrafią się z niego jeszcze cieszyć, bo jakoś nie
                      zauważyłem wielkiej radości z życia w postach dzieciatych.



                  • Gość: rough Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 16:22
                    Dekar - ja jestem facetem, ale zgadzam się z tymi paniami, że nie masz
                    wyobraźni, powiem więcej jesteś ograniczony umysłowo, jedyne co Cie tłumaczy to
                    twój zapewne bardzo młody wiek (myślę że 14-15 lat) Pozdrawiam kobitę, tylko
                    tak dalej, dzięki takim jak ty ten kraj będzie lepszy, a chamstwo nie będzie
                    powszechnością w sklepach...
                    • Gość: Dekar Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.lukas.com.pl 30.08.04, 14:10
                      Drogie dziecko, przeczytaj uważnie swój post i spróbuj się domyśleć dlaczego
                      się w nim skompromitowałeś. Podpowiem, forum publiczne to wymiana poglądów lub
                      doświadczeń, a nie podwórko na którym można poopluwać się inwektywami. Kulturę
                      osobistą poznaje się po tym, że nawet polemizując z kimś, z kogo poglądami się
                      nie zgadza, używa się argumentów zamiast niedojrzałego obrzucania się
                      wyzwiskami. Tobie najwyraźniej tej kultury brakuje.
        • Gość: Marcin Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.neting.com.pl 16.08.04, 23:25
          > Nie masz dzieci, no nie? Po to się rezerwuje na parkingach hipermarketowych
          > miejsca dla rodziców z dziećmi, żeby nie było konieczności zasuwania z
          > maluchem przez cały parking

          Zauwaz, ze pozniej rodzicom juz dziecko "nie przeszkadzalo" w "dogadzaniu"
          kierownikowi i skladaniu skargi w BOKu. Ot moja mala dygresja.
    • Gość: Też kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.08.04, 13:09
      A ja Cię doskonale rozumiem i popieram!
      Najgorzej jak coś wkurza i 99% Polaków udaje, że wszystko w porządku. Nie
      rozumiem też czemu ktoś tam twierdzi, że to, iż chciałaś skorzystać z jakiegoś
      przywileju, którym sklep kusi klienta jest odczytane jako: Miałaś zły dzień.
      Ktoś tu myli pojęcia. Pewnie, najlepiej schować głowę w piasek, odwrócić ją
      byle nie poprzeć kogoś kto ma rację i próbuje ją wyegzekwować. Na Twoim miejscu
      nie popuściłabym i próbowała dotrzeć wyżej niż nic-nie-mogąca zrobić Pani w
      obsłudze klienta. Jej szklolenie nie obejmuje widać nic ponad to by rzec:
      przykro mi. Musze się przyjrzeć temu Andrzejowi P. przy nastepnej wizycie w
      Carrefourze. Może go zagadam, że piszą o nim w Internecie......
      Co do obsługi w innych supermarketach to ja z kolei mam problemy w Tesco na
      Długiej z kasą uprzywilejowaną. Zawsze to ja muszę się wykłócać ze ŚLEPYMI
      klientami - kasa wszak jest dobrze opisana - Kasjer(ka) nigdy nie poprosi do
      kasy widząc, że się jest z dzieckiem lub wózkiem inwalidzkim. A to ucięło by
      wszelką pyskówkę. W carrefourze nie mam z tym problemów, bo tam sami wołają jak
      tylko ktoś dzieciaty pojawia się na horyzoncie.
      • Gość: lean, mean Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.media4.pl 13.08.04, 22:59
        współczuję Ci, że musisz zabierać dzieci do supermarketu...
        szkoda że ucza się od "domowego"(kierowca?służba?) że się trąbi na zaparkowane
        auta, a od Ciebie, że trzeba pyskować i gonić ludzi po to żeby dowartościować
        się w swoich oczach
        jak już masz służbę, to niech ona Ci robi zakupy, albo jeśli Ty lubisz kupowac
        to niech, guwernantka zabierze pociechy do parku
    • Gość: Marta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 14:34
      Czemu zakładasz 2 wątki o tej samej treści???????
      • ruda_szczurka Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 13.08.04, 23:03
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Czemu zakładasz 2 wątki o tej samej treści???????
        kolezanka zreflektowala sie, ze ten tytul (chamowa z carrefourze) lepiej oddaje
        tresc posta a zwlaszcza jej zachowanie;)
        • yenna_m Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 13.08.04, 23:07
          ruda_szczurka napisała:

          > Gość portalu: Marta napisał(a):
          >
          > > Czemu zakładasz 2 wątki o tej samej treści???????
          > kolezanka zreflektowala sie, ze ten tytul (chamowa z carrefourze) lepiej
          oddaje
          >
          > tresc posta a zwlaszcza jej zachowanie;)
          >
          >
          gdy sie ma 14 lat - ocenianie swiata i ludzi wydaje sie takie proste ;)
          • ruda_szczurka Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 14.08.04, 22:56
            nie wiem...
            to było dawno, już nic nie pamiętam ;)
        • Gość: Marta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 08:46
          :-))))))
    • Gość: res Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: 82.177.98.* 14.08.04, 23:39
      tyle miejs na parkingu ale nie ja chce to i juz, dzieki takim osobom jak pani
      noz w kieszeni sie otwiera cos sie mi wydaje ze nie pracuje pani na stanowisku
      gdzie ma pani ciagly kontakt z klientami. gdyby pani pracowala inaczej by sie
      pani zachowywala w takich sytuacjach.
      • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 14.08.04, 23:53
        1. mam zawodowo do czynienia z naprawde ogromna iloscia ludzi, ale gdybym to ja
        potraktowala tych ludzi jak mnie pan kierownik, to bylaby jazda, oj byla

        2. miesce uprzywilejowane jest czescia oferty sklepu skierowana do rodzin z
        dziecmi. Za czescia dzialan marketingowych firmy majacych na celu
        przyciagniecie takich osob jak ja. Uwazam za naganne robienie postoju na na
        pasie ruchu i zastawianie tym samym miejsca uprzywielejowanego (czy dla
        niepelnosprawnych, czy dla rodzicow malutkich dzieci). Dodam, że nie tylko ja
        mialam problemy z wjechaniem. Kilka aut mialo prblemy z wyjechaniem - bo
        kierowca busa rowniez zastawial wyjazd tym autom.
        3. zabroniony jest taki postoj auta, ktory utrudnia ruch innym uczestnikom
        ruchu drogowego.
        • Gość: kojka Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.08.04, 22:21
          Aby pracownik został ukarany(obniżka premii0 należy złożyć pisemną skargę z
          wyjaśnieniem okoliczności.oraz z podpisem i danymi(adres)
          niestety miałam nieprzyjemność pisania takowego.dostałam przeprosiny przesłane
          listem do domu.
          Ale raz napisałam pochwałę ,tez podziękowlai pisemnie :)
      • Gość: Marcin Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.neting.com.pl 16.08.04, 23:34
        > tyle miejs na parkingu ale nie ja chce to i juz, dzieki takim osobom jak pani
        > noz w kieszeni sie otwiera

        To typ ludzi ala 50-letnia "babcia" wsiadajaca do autobusu.
        Ma miejsce wolne 2 metry dalej, ale nie - ona chce to, na ktorym ja siedze (1 m
        od niej), bo jej sie nalezy i koniec, bo musi pokazac, jaka jest wazna. Przy
        okazji oczywiscie mozna uslyszec cos o wychowaniu mlodziezy itd. Wrzasku narobi
        nie wiadomo o co.
        • Gość: rozbawiony Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 16:30
          ehhh wy dzici to normalnie macie takie problemy że śmiać mi się chce, jak
          miałem 14 lat też nażekałem na takie babcie błehehehe
        • Gość: lolo Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 30.08.04, 00:05
          Gdybyś, młody i prawdopodobnie zdrowy fizycznie, człowieku, użył choć przez
          chwile mózgu, może byś ZROZUMIAŁ, dlaczego "babcia" się upiera. Miejsca
          oznaczone dla osób niepełnosprawnych, starszych i z dziećmi na ręku ZAWSZE są
          miejscami z przodu - po pierwsze dlatego, że sa blisko wejścia, a po drugie -
          żeby kierowca czy motorniczy WIDZIAŁ, że wsiada czy wysiada taka osoba, i nie
          zatrzasnął jej (czy na niej) drzwi. Czyli nie jest to widzimisię "babci", tylko
          decydują względy bezpieczeństwa.
          Na temat podstawowy, czyli chamstwa pracowników hipermarketów, nie będę się
          wypowiadać, ale jestem całym sercem z inicjatorką wątku.

          I pamiętajcie, drogie dziatki, że i Wy kiedyś będziecie mieli dzieci, a w
          stosownym czasie, jeśli dożyjecie, też będzie Wam trudno wsiąść do autobusu...
          • marcin_wrc Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 31.08.04, 13:35
            > Gdybyś, młody i prawdopodobnie zdrowy fizycznie, człowieku, użył choć przez
            > chwile mózgu, może byś ZROZUMIAŁ, dlaczego "babcia" się upiera.

            Gdybys szlachetny rozmowco, uzyl przez chwile jednego tylko zmyslu - wzroku
            (nie mowiac o calym mozgu) i doczytal, ze pisze o "babci" 50-letniej (celowo
            w ""), to zauwazylbys, ze nie nie mam na myli niedowidzacej staruszki o lasce,
            lecz osobe calkowicie sprawna, zachowujaca sie jak starsza, schorowana babcia.
            Zdarza sie, ze taka osoba robi wlasnie awanture z powodu nieustapienia miejsca
            przy drzwiach, mimo iz sa inne "wolne" dwa kroki dalej, w autobusie nie ma
            tloku, nikt nie stoi. Postawe taka porownuje, do dzialan podjetych przez
            inicjatorke watku o miejscach parkingowych pod hipermarketem C.
            • yenna_m Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 31.08.04, 14:49
              wiesz, po twarzy nie widac za wysokiego/za niskiego cisnienia na przyklad,
              chorob serca i te de.

              Mam sąsiadke - wyglada super. Mloda babcia. Zywotna. Rozgadana.
              Gdy wracala z naswietlan lampami (guzy na tarczycy) - nie miala sily isc. Szla
              dziarsko, wbrew sobie, bo to taki typ kobiety.
              Ale uwazny obserwator zauwazylby, ze jakby sie lekko slaniala.

              Wczesnej ciazy tez nie widac. A paradoksalnie - juz wtedy kobieta czuje sie
              wyjatkowo parszywie.

              Wyjdzimy z zalozenia, że jak ktos prosi o miejsce, to widac jego potrzebuje.
              To nie jest trudne.
              A zyje sie lepiej.
              • marcin_wrc Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 31.08.04, 18:38
                > wiesz, po twarzy nie widac za wysokiego/za niskiego cisnienia na przyklad,
                > chorob serca i te de.

                Co innego jak ktos slania sie na nogach albo zwyczajnie prosi o miejsce, a co
                innego gdy ktos z werwa i zapalem zaczyna wsciekle ujadac, ze "mlody
                niewychowany".
                Cala ta awantura trwa 10 razy dluzej i kosztuje 20 razy wiecej sil, niz
                przejscie dwoch, trzech krokow do miejsca obok.
                Watek dotyczy miejsca parkingowego i w tym konkretnym przypadku
                problemu "dlaczego kobieta musiala zajac akurat to miejsce na parkingu,skoro
                miala dziesiatki, setki innych wolnych". W tym aspekcie podalem
                przyklad "babci". Nie neguje i zamierzam negowac prawa osob chorych i starszych
                do zajmowania miejsc ktorych sobie zapragna. Krytykuje natomiast bezsensowne
                dazenie do postawienia na swoim, tylko po to aby "koms pokazac", ze nie ustapie.
                Zysk z tego zaden, a awanturnictwem sie brzydze.
                Oczywiscie pani z parkingu prosila kierowce z samochodu dostawczego o
                odblokowanie miejsca, ale on tez prosil o to by troche poczekac.
                Byc moze kierowca dostawczaka mogl byc tutaj tym "chorym", ktory bardziej
                potrzebuje tego miejsca niz rodzice z dzieckiem.

                > Wyjdzimy z zalozenia, że jak ktos prosi o miejsce, to widac jego potrzebuje.
                > To nie jest trudne.
                > A zyje sie lepiej.

                Popieram, popieram :)
    • Gość: Rafis Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.04, 22:27
      A ja libię robić zakupy w hiperach! Wszyscy są zawsze uprzejmi i uśmiechnięci a
      towar jest zawsze świerzutki! Chciałbym kiedyś pracować w Carrefourze i
      zarabiać 800 zł brutto na miesiąc! To bardzo durzo kasy!!!
      • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 16.08.04, 15:41
        rafis, obawiam sie, że masa ludzi zarabia 800 zl.

        Nie tylko pracujacych w hipermarketach, ale i buzdzetowce, i w wielu
        wroclawskich firmach.

        Ale ci ludzie maja prace. I chybo powinni te prace szanowac ;)

        Jak robisz cos za pieniadze - to rob porzadnie :)
        • Gość: aśka Straszna CHAMÓWA w tym wątku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.04, 12:07
          Wiecie co, jesteście niesprawiedliwi - mówię o tej większości potępiającej
          kobietę i dogryzającej jej. Nie chodzi o to czy jej się coś NALEŻY, bo ma małe
          dzieci, chodzi o ZWYKŁĄ LUDZKĄ GRZECZNOŚĆ, by wszystkim żyło się troszkę
          przyjemniej, a w tym wypadku bezpieczniej. Czy tak samo potarktujecie inwalidę
          na wózku? Niech sobie przejedzie cały parking tym swoim wehikułem?
          • yenna_m Re: Straszna CHAMÓWA w tym wątku 18.08.04, 22:33
            wiesz, chyba tak by potraktowali tego inwalide

            mam wrazenie, ze udzielaja sie w tym watku same malolaty ;) ew. studenty ;) co
            to im sie wydaje, ze o zyciu wszystko wiedza, a jeszcze mamusia za internet i
            inne przyjemnosci placi ;)
            • Gość: Leonidas Re: Straszna CHAMÓWA w tym wątku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.04, 22:19
              Rozgoryczenie przez Ciebie przemawia. TY JEDYNA W TYM MIEŚCIE WIESZ O ŻYCIU
              WSZYSTKO??????????????
              Grzeczność? Tak, ona obowiązuje i powinna obowiązywać. Ale w obie strony. Bo
              wyszło na to, że p. Andrzej P. ma obowiązkowo być grzeczny, a mama z dzieckiem
              już nie musi. No ciekawe podejście. Każdy może mieć zły dzień, ale p. Andrzej
              P. nie? Też ciekawe podejście.
              Małolaty i studenci? No i tu kolejny problem. Ty jesteś dorosła i wszystko
              wiesz najlepiej, bo co wiedzą gówniarze, małolaty i studenci? No jasne nic i
              popatrz jeszcze mają czelność się odzywać na forum!!!! Straszne. Powinno tu być
              napisane: FORUM TYLKO DLA MATEK Z DZIEĆMI DOZWOLONE DLA OSÓB PO STUDIACH!!!!
              Rewelacja, pomyśl trochę kobieto, co piszesz, bo jesteś po prostu smieszna :)
              • Gość: longhorn Re: Straszna CHAMÓWA w tym wątku IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 16:36
                > Grzeczność? Tak, ona obowiązuje i powinna obowiązywać. Ale w obie strony. Bo
                > wyszło na to, że p. Andrzej P. ma obowiązkowo być grzeczny,a mama z dzieckiem
                > już nie musi. No ciekawe podejście.
                Oczywiście że NIE MUSI, nie widzisz różnicy ??? jemu za tą grzeczność płacą,
                poza tym ON JEST W PRACY, a ona jest KLIENTKĄ, a ciekawe podejście to ty masz...
                • Gość: Leonidas Re: Straszna CHAMÓWA w tym wątku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.04, 20:28
                  Czyli klient nie musi być grzeczny, bo mu za to nie płacą, tak?
                  Wiesz, jeśli oczekuje się od kogoś uprzejmości, to samemu też należy być
                  uprzejmym. Tak mnie przynajmniej wychowano. Ale czasy się zmieniają, więc może
                  i zasady dobrego wychowania również.
            • Gość: rough Re: Straszna CHAMÓWA w tym wątku IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 16:32
              myśle że jednak same małolaty, ja jestem studentem i uważam zachowanie tego
              kierownika za skandaliczne, a wypowiedzi 90% ludzi na tym forum za jakiś
              niesamowity kretynizm, podejżewam że to nie tyle małolaty co poprostu dzieci w
              wieku "podstawówkowym" :)
      • Gość: kolos Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.04, 13:12
        poza wszystkim kierownik nie zarabia 800 zl, nie przesadzaj,a o niego tu idzie
        • Gość: paw Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.media4.pl 17.08.04, 21:26
          nie chodzi o to ile zarabia ale o to że upier.dliwa baba chce kierownikowi
          zrobic bezinteresownie gnój, bo nie chciało jej się zaparkować kilka metrów
          dalej BO JEJ SIĘ NALEŻAŁO... naprawdę, można puścić pawia
          • Gość: Agsza Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.recluce.one.pl / *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 22:59
            Nawet nie wiedziałam, że sa specjalne miejsca dla samochodów z małymi dziećmi.
            O kasach wiedziałam. Od 3 lat robię zakupy z dzieckiem i uważam, ze bez róznicy
            gdzie zaparkuję auto, dziecko "pakuję" do koszyka albo do wózka i jadę. Kasa to
            co innego, bo mimo ekspresowych zwykle zakupów dzieci się szybko nudzą i jest
            problem.
            A przez "kobietę" sklep nie zbankrutuje, kto tam robi zakupy i mu odpowiada ten
            sklep, bedzie tam chodził mimo wszystko, a ja współczuje załodze pozostałych
            sklepów...
            Pozdrawiam.
            • malowana_lala Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 18.08.04, 01:18
              Agsza, a wiesz, ze sa dzieci, ktore nie chca sie dac wsadzic ani do koszyka
              (waga ponad 15 kilo - nie wolno poza tym) ani do wozka? ;) Moje takie są na
              przyklad. I wyjscie do sklepu z dwojką (jedno 3,5 roku, a drugie prawie 2 lata)
              to naprawde niezla gimnastyka.

              Wiecie, z tymi dziecmi to naprawde jest niebezpiecznie w sklepie i na
              parkingach.

              Raz moj maz poszedl sam na zakupy z dwojka dzieci. Odwrocil sie na moment (na
              ok. 3 sekundy), zeby wsadzic mlodsze do koszyka. W tym czasie starsze
              (niespelna 3 lata) po prostu zniknelo. Ochroniarz je wylapal. Dziecko sobie
              przeszlo najspokojniej na swiecie przez parking, przez ulice (tę przy wejsciu
              glownym do Carrefoura) i pomaszerowaloby dalej, gdyby nie ten wlasnie
              ochroniarz.

              Dzieci to dzieci - mają rożne pomysly.
              I niestety trudno chodzic z nimi wszedzie na smyczy ;)

              Więc te miejsca parkingowe blizej wejscia są jak najbardziej uzasadnione.

              Za to zupelnie nie rozumiem, jak kierownik marketu moze powiedziec
              klientowi "nie podoba sie? to prosze opuscic sklep". Nie miejsci mi sie to
              najzwyczajniej w swiecie w głowie. Zgadzam sie - to zwyczajne chamstwo. I
              kobieta powinna cos z tym fantem zrobic.
              • Gość: baba Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 09:39
                Kobiecie chyba własne rozwydrzone bachory tak dają w kość,że szuka wszędzie
                okazji,żeby sie wyładować,bo już nie ma na kim.Skoro o własnym mężu
                mówi"domowy"to tak go też pewnie traktuje,jak domowe kapcie.Najlepszym
                rozwiązaniem jest tutaj xanax bo prozac by ją chyba za bardzo nabuzował.
                • Gość: dziad Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 18.08.04, 11:03
                  baba, psychoterapie se robisz, ze wywalasz w necie zle emocje? ;)
                  • Gość: do dziada Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:23
                    Czyżby "Domowy" ?
                    • Gość: brave one Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.media4.pl 18.08.04, 20:15
                      "domowy" odważył się napisać :-))))
                      • Gość: res Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: 82.177.98.* 18.08.04, 20:43
                        do Malowanej Lali
                        odnosnie smyczy na dzieci. juz wymyslili cos takiego, ostatnio widzialem taka
                        smycz w Londynie, dziecku zaklada sie jak szelki a z tylu jest dlugi pasek,
                        sprawdzcie moze juz w tym waszym Carrefour jest w sprzedazy. pozdrawiam i milej
                        dyskusji
                        • malowana_lala Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 19.08.04, 19:48
                          Gość portalu: res napisał(a):

                          > do Malowanej Lali
                          > odnosnie smyczy na dzieci. juz wymyslili cos takiego, ostatnio widzialem taka
                          > smycz w Londynie, dziecku zaklada sie jak szelki a z tylu jest dlugi pasek,
                          > sprawdzcie moze juz w tym waszym Carrefour jest w sprzedazy. pozdrawiam i
                          milej
                          >
                          > dyskusji

                          takie smycze zdają egzamin w przypadku malutkich dzieci.
                          3,5 latek czyt prawie dwulatek będą sie strasznie buntować

                          poza tym taki 3,5 latek to ma juz honor, ambicje, i nie lubi, gdy z niego robic
                          w taki sposob posmiewisko :)

                          taki wiek ;)

                          po prostu trzeba miec oczy naokolo glowy :) taka karma ;)
              • Gość: Leonidas Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.04, 22:23
                A mnie się na przykład nie mieści w głowie, żeby "kulturalnie" powiedzieć
                komuś: "Co za dziadostwo". Szczyt kultury i dobrego wychowania, no i świetna
                lekcja poglądowa dla dzieci pt. "Jak zachować się w sklepie i pokazać p.
                Andrzejowi P., że jest nikim".
                Facet odpłacił kobiecie pięknym za nadobne. Chce kultury niech najpierw sama
                zachowuje się kulturalnie :)
                • Gość: kobieta Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 20.08.04, 15:45
                  roznica miedzy klientem i pracownikiem jest taka: klient przychodzi i placi ;)
                  pracownik zyje za forse, ktora firma ma od klientow ;)

                  proste.
                  biznes to biznes
                  a w kapitalizmie szanuje sie klientow ;)
                  • Gość: Leonidas Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.04, 16:57
                    > proste.
                    > biznes to biznes
                    > a w kapitalizmie szanuje sie klientow ;)

                    Proste, ale kultura obowiązuje każdego, tak pracownika, jak i klienta :)
                  • Gość: Brodacz Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.telprojekt.pl 24.08.04, 05:45
                    Czyli jak dobrze zrozumiałem to ten pierwszy może temu drugiemu nawet na głowe
                    nasrać ?????
                    Ciekawe podejscie do życia
                  • Gość: Brodacz Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.telprojekt.pl 24.08.04, 05:47
                    Czyli jak dobrze zrozumiałem to ten pierwszy może temu drugiemu nawet na głowe
                    nasrać ?????
                    Ciekawe podejscie do życia
              • Gość: Leonidas Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.04, 22:24
                "Raz moj maz poszedl sam na zakupy z dwojka dzieci. Odwrocil sie na moment (na
                ok. 3 sekundy), zeby wsadzic mlodsze do koszyka. W tym czasie starsze
                niespelna 3 lata) po prostu zniknelo. Ochroniarz je wylapal. Dziecko sobie
                przeszlo najspokojniej na swiecie przez parking, przez ulice (tę przy wejsciu
                glownym do Carrefoura) i pomaszerowaloby dalej, gdyby nie ten wlasnie
                ochroniarz."
                JESTEM POD WRAŻENIEM, TAKA TRASA W 3 SEKUNDY!!!! NOWY SCHUMACHER NAM ROŚNIE WE
                WROCŁAWIU :)
                • Gość: malowana_lala Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 20.08.04, 16:10
                  dziecko potrafi ;)
                  • Gość: fi Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.04, 15:09
                    Oj Leonidas, mało jeszcze o życiu wiesz.....
                    hihi
    • Gość: ola Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 18.08.04, 23:13
      Alle masz problem,to chyba przez te upaly
    • pia_ Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 19.08.04, 13:39
      No cóż, też niedawno kiedy odwiedzałam ten sklep z moją 11 mies córką miejsce
      dla rodzin z dziećmi było lekko zastawione przez samochód dostawczy. Otworzyłam
      okno, powiedziałam dzień dobry i poprosiłam o umożliwienie mi wjazdu. Odpowiedź
      była bardzo grzeczna, przeprosili i poprosili o chwilkę, bo właśnie ładowali
      coś na pakę. Po chwili mogłam już zająć swoje miejsce. I tyle, kto grzecznie
      prosi, ten dostaje.
      • Gość: malowana_lala Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.04, 17:23
        pia_ napisała:

        > No cóż, też niedawno kiedy odwiedzałam ten sklep z moją 11 mies córką miejsce
        > dla rodzin z dziećmi było lekko zastawione przez samochód dostawczy.
        Otworzyłam
        >
        > okno, powiedziałam dzień dobry i poprosiłam o umożliwienie mi wjazdu.

        No wlasnie, ale czy sklep nie moglby przeznaczyc ze 3-4 miejsc parkingowych na
        pakowanie duzego sprzętu? Poza tym pamietam, że zawsze byli pracownicy
        parkingowi, ktorzy pilnowali i porzadku na parkingu, i niezastawiania miejsc
        uprzywilejowanych. Teraz klienci zastawiaja te kilka miejsc uprzywilejowanych,
        bo stojąc na tych miejscach latwiej im cos zaladowac. Malo tego - pracownicy
        sklepu (pan kierownik) tez sankocjonują taką postać rzeczy - jak widac.

        Mnie zastanawia wobec tego jedno - po kie licho bylo malować na betonie farbą
        obrazki i stawiać znaki informujące o uprzywilejowaniu miejsca. Nie byloby tych
        miejsc i byloby jasne. I pan kierownik sankcjonujacy zastawianie miejsc
        uprzywilejowanych nie mialby mozliwosci powiedzenia "to prosze opuscic sklep".
        Bo nie byloby powodu, dla ktorego mozna byloby mu zwrocic uwage.

        Proste.
      • Gość: Leonidas Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.04, 22:31
        Pia, i jaki z tego płynie wniosek? Że jeśli się chce, to można kulturalnie
        załatwić wszystko. :) Tylko po co, skoro swoją frustrację można wyładować na
        kimś innym? Tak jest łatwiej, a i adrenalinka skoczy w górę, no a potem jeszcze
        można przeciągnąć dzieci po całym Carrefourze i pokazać im, jak należy zachować
        się NIEKULTURALNIE. A teraz mamusia pokaże dzieciom to forum i powie: Jaka ja
        jestem biedna, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie rozumie!
        Ciekawe czemu? ;)
      • Gość: zuzia27 do pia IP: *.ar.wroc.pl 25.08.04, 13:28
        pia_ !! Dokładnie!!!!!!!!!!
        Wszystkie moje reklamacje/prosby/uwagi okraszam szerokim uśmiechem i nie
        zdarzyło mi się, zeby ktoś (zwłaszca rodzaj męski ;) nie odpowiedział uśmiechem
        i spełnieniem tej prośby.
        Żyjemy w świecie, który sami kreujemy! Mój jest przyjazny, bo ja jestem
        przyjazna.
        Pozdrawiam
    • baca69 Re: CHAMÓWA i tyle... 19.08.04, 18:51
      Kobieto masz świętą rację. Trzeba pokazać ludziom, że chamstwo jest dookoła
      nas !!! Twój post jest przykładem buractwa, pieniactwa i warcholstwa w naszym
      społeczeństwie. Takiego chamstwa to jeszcze nie widziałem... nie słyszałem i
      nie czułem. Twoje zachowanie jak i Twojego "domowego" (- chyba to coś w rodzaju
      szczotki do butów?), to wręcz książkowy przykład żywcem wyjęty z
      podręcznika : "jak być prawdziwych chamem i o tym nie wiedzieć" ...pozdro,
      • Gość: hejkum_kejkum Re: CHAMÓWA i tyle... IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.04, 19:45
        Twoje zachowanie jak i Twojego "domowego" (- chyba to coś w rodzaju
        >
        > szczotki do butów?), to wręcz książkowy przykład żywcem wyjęty z
        > podręcznika : "jak być prawdziwych chamem i o tym nie wiedzieć" ...pozdro,

        ciekaw jestem, czy realnie, baco, tez jestes taki niegrzeczny?
        przywalał kocioł garnkowi, jak widac.
        • baca69 Re: CHAMÓWA i tyle... 19.08.04, 20:02
          hejkum_kejkum, ale z Ciebie żartowniś !!!;)
          • Gość: domator Re: CHAMÓWA i tyle... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.04, 20:20
            O rany ten wątek ciągnie się jak... Tzn - nie "pastwijcie" się już nad panią i
            Domowym (Domowy - to mnie kurna chyba najbardziej ubawiło: kura Domowa i Domowy
            kur?;))) Miejsca powinny być dostępne dla rodziców (czyli mamy, taty bądź
            obojga, bądż opiekunów itd) z dziećmi - to dla mnie nie ulega wątpliwości i
            faktycznie C. takie miejsca oferuje, jako "dobro". Ale Domowy i Domowa mogli o
            tym poinformować kierowcę rzeczonego busa, że mają dzieci, a co on ma wam w
            samochód zaglądać? Dzieci na masce trzymacie, czy co, jak na takie miejsca
            podjeżdżacie? Tak to pieniactwo - Domowy trąbił, Domowa się wkurwiła,
            powiedziała co za dziadostwo, a kierownik nie wytrzymał. W tym wszystkim szkoda
            mi dzieci i kierownika (który donosił telewizor do nieszczęsnej furgonetki).
            A "Domowi" do domu;))))
      • Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! popieram - niestety taka prawda IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.04, 08:50
        i takżdy to widzi gołym okiem, sfrustrowana kobita która może się wyładować na
        kierowniku supermarketu za jakąś przysłowiową pierdołę - infantylne i żenujące
        a ten domowy to pewnie w koszulce na ramiączkach i z pięściami - taki jak był w
        cytowanym MIŚiu
        • Gość: kobieta Re: popieram - niestety taka prawda IP: *.wroclaw.mm.pl 25.08.04, 17:41
          > i takżdy to widzi gołym okiem, sfrustrowana kobita która może się wyładować
          na
          > kierowniku supermarketu za jakąś przysłowiową pierdołę - infantylne i
          żenujące
          > a ten domowy to pewnie w koszulce na ramiączkach i z pięściami - taki jak był
          w
          >
          > cytowanym MIŚiu

          wiesz, wydaje mi sie, że mierzysz innych przez pryzmat wlasnych osiagniec i
          wlasnego image'u ;)
          • Gość: do domowej Re: popieram - niestety taka prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:23
            Jak widać "domowa" żyje już tym wydarzeniem trzeci tydzień.Musiało to być dla
            niej i jej "pantofla domowego" cos o czym nie można zapomnieć i juz chyba
            wszyscy krewni i znajomi królika zostali o tym
            poinformowani.Gratuluję "bogatego" życia wewnetrznego.Będzie o czym wnukom
            opowiadać.Kobieto uspokój sie wreszcie bo naprawdę z takiej głupoty robisz dla
            siebie przebój roku.
    • Gość: US zysk CARREFOURA dzieki temu watkowi........... IP: *.ws146.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 22:28
      systematycznie spada:)
      • Gość: pytajnik mam pytanie do kobiety IP: *.wroclaw.mm.pl 19.08.04, 23:08
        Zadalas pytanie "Dlaczego geant musial az posunac sie do montowania
        tablic "Zabrales moje
        miejsce, zabierz tez kalectwo"?"
        Czy pytaniem tym sugerujesz, że Carrefour powinien zamontować tablice "Zabrałeś
        moje miejsce, zabierz też dziecko"?

        • Gość: emer Re: mam pytanie do kobiety IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 19.08.04, 23:25
          a nad kasą kolejny: zabrałeś moje pieniądze, zabierz też zakupy...:-)
          • Gość: domator Re: mam pytanie do kobiety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.04, 03:20
            a kurna wy te sobie te wątki snujecie, a ja tu pierwsza byłam
            Doooooooommmmmooooowwyyyyyyyy, zatrąb
            tutut
            GŁOŚNIEJ, KURWA
            TUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUT,TTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTUT
            Dzieci nie słuchajcie
            Nie widzi pajac jak trąbimy i nie słyszy - ślepy i głuchy, i jeszcze jakiś
            palant telewizor niesie, skandal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Zatrąb jeszcze Domowy, bo mnie szlag za chwilę trafi i dzieci też, no nie - też
            się dzieciaczki denerwujecie, popatrzcie na złego pana, który tarasuje wam
            drogę... DOMOWY ZRÓB COŚ
            tutut
            • Gość: kobieta Re: mam pytanie do kobiety IP: *.wroclaw.mm.pl 20.08.04, 16:05
              ja mysle, ze kazdy sprzeczke wyobraza sobie tak, jak mu jego klasa podpowiada

              nasza wygladala mniej wiecej tak (mysle, zew grzecznie poprosilismy faceta?):

              maz do ojca wlasciciela wozu: prosze pana, czy moglby pan przestawic auto, bo
              miejsce jest uprzywilejowane a jestesmy z malymi dziecmi?
              ojciec - wzrusza ramionami i odchodzi

              cisza, pustka, zero reakcji - maz wiec krotko trąbi.

              potem czeka

              wlasciciel auta: poczekaj pan troche, zaraz przywioza sprzet, bedziemy ladowac
              domowy: ale zastawia pan miejsce uprzywilejowane
              wlasciciel: poczekaj pan, mowie
              maz: ale zastawia pan miejsce uprzywilejowane, moglby pan przeciez odjechac
              kilka metrow dalej

              i te de

              kazde wtracenie moje czy domowego zaczynalo sie od slow: ale zastawia pan
              miejsce uprzywilejowane.

              pomijam, ze pan zastawil w ten sposob wyjazd kilku osobom, ktore czekajac w
              autach tez sie niecierpliwily. Przeciez takie zachowanie jest sprzeczne z
              kodeksem ruchu drogowego. Jak sie robi posotj - to tak, zeby nie przeszkadzac
              innym uczestnikom ruchu. I nie utrudniac im wlaczenia sie do ruchu drogowego
              (to dla mnie jasne - chyba dla czesci dyskutantow nie bardzo :))

              pan kierownik tez gluchy na to miejsce uprzywilejowane. I na zniecierpliwione
              spojrzenia innych kierowcow, pragnacych wyjechac z zastawionych przez stojące
              auto miejsc.

              pomijam juz fakt tej sprzeczki (bo ja takie polemiki czy prosby nazywam
              sprzeczkami - jak napisalam, to co pojmujemy za sprzeczke to kwestia naszej
              kultury osobistej)

              jesli sklep przeznacza miejsca uprzywilejowane dla jakiejs grupy osob, to
              zakichanym obowiazkiem pracownikow tego sklepu jest zwrocic uwage, ze miejsca
              sa pozajmowane

              faktem jest, że moje stwierdzenie "co za dziadostwo" wywolane bylo lenistwem
              pracownika sklepu i argumentacja, ze on9i nie maja gdzie ladowac tego sprzetu.
              Kurde, NIE WIERZE! że carrefour nie ma miejsc przeznaczonych do zaladunku
              duzych towarow. I ze rzeczywiscie trzeba to robic na tych kilku miejscach
              uprzywilejowanych.
              A jesli rzeczywiscie sklep nie ma takich miejsc i musi to robic na miejscach
              uprzywilejowanych - to moze wartaloby o tych miejscach do zaladunku pomyslec i
              nie traktowac jako miejsce do zaladunku tego typu towarow miejsc
              uprzywilejowanych? No, ale, jak ktos tutaj zauwazyl, wielu ludzi nie rozumie
              nawet pisma obrazkowego (mam na mysli oznaczenia piktogramowe miejsc
              uprzywilejowanych, czy to w srodkach miejskiej komunikacji, czy tez na
              parkingach)

              ludzie tez nie maja wyobrazni za grosz
              epatii tym bardziej.
              nie raz zwracalam (grzecznie!) uwage ludziom wjezdzającym przy wielu pustych
              miejscach na parkingu na te uprzywilejowane miejsca (czy dla dzieci, czy dla
              inwalidow). Zawsze patrzyły na mnie bezrozumne oczy - czego w koncu sie baba
              czepia? Chyba ta bezrozumnosc to nasza cecha narodowa ;)
              prawda? ;)
    • Gość: kolos Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.04, 15:56
      Ludzie, ale kierownik Carrefoura się tu udziela i broni swojej skóry,
      lub "zmotywował" całą załogę.
      Pomimo wszystko uważam, że nawet, jak ktoś zachowuje się nie do końca
      odpowiednio, to nikt kulturalny nie ma prawa zachowywać się grubiańsko, jak nie
      przymierzając Szanowny Pan Kierownik, który okazał swoje "siano w butach",
      które snopkami mu wychodzi!!!!
      • Gość: hejkum-kejkum Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.mm.pl 20.08.04, 16:11
        Gość portalu: kolos napisał(a):

        > Ludzie, ale kierownik Carrefoura się tu udziela i broni swojej skóry,
        > lub "zmotywował" całą załogę.
        > Pomimo wszystko uważam, że nawet, jak ktoś zachowuje się nie do końca
        > odpowiednio, to nikt kulturalny nie ma prawa zachowywać się grubiańsko, jak
        nie
        >
        > przymierzając Szanowny Pan Kierownik, który okazał swoje "siano w butach",
        > które snopkami mu wychodzi!!!!



        tez mam takie wrazenie.
        • Gość: parkingowy Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.04, 16:51
          Domowi - strasznie już przynudzacie, nie dopieszczacie się, czy co? I
          przestańcie już występować po milionem nicków - zdradza was nie tylko IP, ale
          przede wszystkim styl. Dobrze się czujecie komentując swoje własne texty?
          Rany..., schizole;)))))
          • yenna_m Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 20.08.04, 17:02
            chlopie, a masz dokladne IP kazdego piszącego?
            wiesz, mysle o rozwinieciu cyfrowym.
            bo ja poki co - domeny widze.

            a domene mm to ma masa osob w tym miescie
            • yenna_m Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! 20.08.04, 17:03
              parkingowy, no chyba, ze z Twoja dialogową domeną tez za pol Wroclawia robisz,
              zmieniajac co rusz nicka, hehehe :)
              • Gość: parkingowy Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.04, 17:10
                dodałem coś o stylu, hę?
              • Gość: parkingowy Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.04, 17:13
                a po stylu np. domyślam się, żeś ty jedno z domowych;) Mimo wszystko pozdrawiam
                i miłej zabawy w komentowaniu swoich textów;))
        • Gość: rough Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 16:49
          Dokładnie, tak to wygląda !
    • Gość: Henry z Chicago Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: 65.209.175.* 23.08.04, 22:04
      To ciekawe... w USA nie ma specjalnych miejsc parkingowych dla matek z dziecmi.
      Sa tylko dla ulomnych (disabled) - takich jak ja. Denerwuje mnie jak ktos
      zaparkuje tam bezprawnie, ale wiem ze wlepia jej lub jemu $100 mandat. A czy w
      Polsce sa miejsca parkingowe dla ulomnych? I dlaczego matki z dziecmi maja
      parkingi? Przeciez nie maja problemow zdrowotnych. To nie ma sensu.
      -Henry
      • Gość: Wanatos Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.08.04, 23:25
        Ma sens, czy sensu nie ma, istotne że miejsce jest wytyczone i przyznasz
        zapewne - należy tego przestrzegać. Sto dolarów płaci ktoś nie dlatego że zajał
        miejsce ułomnemu, tylko ze zajął miejsce przeznaczone dla ułomnego samemu nie
        będąc ułomnym. A tak wracając do Carrefura - śmieszy mnie że nasi polscy
        pracownicy - zachodnich było nie było panów - potrafią czasem walczyć o dobre
        imię panów, jak o własne nie potrafią!
    • Gość: Wnukas/ViGGeN Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.mi.gov.pl 24.08.04, 14:56
      W ogole pomylka bylo wpuszczenie francuskich supermarketow na dolnoslaski
      rynek. Sytuacja przez pania opisana dotyczy wszystkich sklepow majacych swoj
      rodowod w kraju zabojadow. Zupelnie inaczej czlowiek jest traktowany
      przykladowo w tesco, bo brytyjskie firmy nauczyly sie juz, ze polskiego klienta
      nie powinno traktowac sie jak pomiota i szmaciarza. Choc nie ukrywam, ze zaden
      supermarket nie jest doskonaly. Jedyne co nam pozostaje to bunt i bojkot takich
      sklepow...
    • Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.04, 08:35
      I bardzo dobrze ci powiedział. Głupi ludzie nie dość że chodzą do takich
      tragicznych sklepów to jeszcze by się o wszystko wykłócali, ja już dawno nie
      odwiedzam tego hipermarketu odkąd zobaczyłam jakie metody stosuje. Jak się nie
      podoba to sie nie chodzi a nie wykłóca bardzo konfliktowa z ciebie osoba -
      zastanów się nad sobą - jakies bieganie za kierownikiem grożenie, kobito puknij
      się w głowę
      • Gość: spirea Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.04, 19:15
        Spośród wszystkich wrocławskich marketów, Carrefoura darzę sympatią, w
        przeciwieństwie do innych tego typu jednostek handlowych nigdy nie miałam
        problemów z zakupami czy obsługą.
        Pomysł z miejscami dla osób z dzieckiem (chociaż sama nie mam) jest też
        przykładem dbania o klienta.
        Nie ulega wątpliwosci, że tarasowanie miejsca i zachowanie pracownika nie
        należy do najlepszych, ale czy są to zachowania tak częste, zeby z tego robić
        sensację? Czy nie lepiej było wysadzić matkę z dziećmi pod sklepem i samemu
        znaleźc miejsce i dojść do czekającej rodziny? Albo zorientować się ile trzeba
        poczekać i cierpliwie poczekać, zgłaszając uwagę w punkcie obługi klienta w
        kulturalny sposób.
        • Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! domowa wrzuć na luz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.04, 21:00
          to robi się nudne
        • Gość: kerownyk Re: CHAMÓWA W CARREFOURZE! IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.04, 16:53
          Pan Andrzej P ???
    • cyklista Kobieta, tak trzymać! 31.08.04, 00:02
      Hipermarkety próbują cały czas "ustawiać" kijenta. To chyba nawet naturalne,
      obsługa próbuje ułatwiać sobie życie metodami "tych klientów nie obsługujemy".
      Jeśli ma się to zmienieć, trzeba się stanowczo stawiać przy każdym szczególe. Na
      parkingu muszą być miejsca uprzywilejowane: dla inwalidów i dla tych z
      maluchami. I te miejsca mają czekać puste na odpowiednie osoby. Pan kierownik
      który ustawia "swoją" bagażówkę na miejscu uprzywilejowanym przynależy mentalnie
      do innej epoki (PRL) lub regionu świata (Ural). Sklep który nie potrafi sobie
      zorganizować miejsca załadunku należy omijać. I raczej wcześniej niż później
      pana kierownika zmienią i mijsca załadunku przygotują.
      A jak nie będziemy reagować, to za parę lat będą klijenta lać po mordzie bo mają
      zły dzień.
      • fredrus Re: O czym to swiadczy ? 31.08.04, 18:55
        O czym to swadczy, jesli na post dotyczacy blachego, badz co badz wydarzenia,
        pojawia sie(jak do tad)135 kometarzy?
        • yenna_m Re: O czym to swiadczy ? 31.08.04, 20:59
          A o tym, ze isnieja jakies spoleczne emocje zwiazane i z dzialaniem
          hipermarketow, z uprzywilejowaniem matek z dziecmi i samym uprzywilejowaniem
          jako takim, emocje zwiazane z zachowaniem kierowcow w trakcie postoju i w
          ruchu, tudziez potrzeba pogadania sobie o niczym, albo zaakcentowania wlasnego
          istnienia na forum - tu aluzja do tych, ktorzy nie odnosili sie do problemu
          poruszonego w wątku (i nie do wielkiego_czarownika wbrew pozorom), a ulżyli
          sobie tak o, jak to polski internauta ma w zwyczaju i co z mentalnosci
          polskiego internauty niestety wynika (tu brawa za sformulowanie
          wosokoobciachowe dla pani Dunin - obsmialam sie jak norka, w duchu, rzecz
          jasna, przyznając rację), ;)

          Pozdrawiam.
    • Gość: kklement O KUŹWA ! WĄTEK NAJGŁUPSZY NAJDŁUŻSZYM IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 23:09
      Ludzie, dajcie sobie na wstrzymanie. Durne i pretensjonalne babsko urządziło
      zadymę, bo musiała przejść dodatkowe 15 metrów, a Wy tłuczecie ten temat w
      nieskończoność. Opamiętajcie się !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka