Dodaj do ulubionych

recenzja pulki-chce mi sie rzygac!

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 15:29
j.w.
Obserwuj wątek
    • Gość: red Re: recenzja pulki-chce mi sie rzygac! IP: *.wroc.gazeta.pl 29.03.02, 15:52
      jakies powody, poprosimy
      • Gość: wędzonka Re: recenzja pulki-chce mi sie rzygac! IP: 156.24.231.* 29.03.02, 16:07
        Gość portalu: red napisał(a):

        > jakies powody, poprosimy

        Moze az taki niesmak, po prostu...
        • Gość: Jasiek Re: recenzja pulki-chce mi sie rzygac! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 17:11
          Odwalcie się od Pułki! On jeden nazywa rzeczy po imieniu! Drżyjcie miernoty!!!!
          • Gość: kulka Re: recenzja pulki-chce mi sie rzygac! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 21:22
            zadrżałam na swym ciele!!!!!Wiosna!!!Ktoś się zakochał w Pułce!!!!!Jakaś
            miernota?Każdemu wolno kochać?Nazywa rzeczy po imieniu ?On jeden?
            Ciekawe...ach ta miłość w mierocie każe widzieć potęge i bohatera!!!!
    • isis! Re: recenzja Pułki 29.03.02, 22:39
      Nie zgadzam się z recenzją p. Pułki. Zresztą jak zwykle, bo
      recenzja "Czarodziejskiego Fletu" była wyjątkiem od tej reguły. Już myślałam,
      że zbliżyły się nam gusta, a tu znów takie...
      Rachela wyglądała i zachowywała się wg p. Pułki jak osoba z lumpexu.
      Dla mnie była najlepsza. No, ale na pewno z najlepsza pań. Będę pamiętała tę
      kreację (nie myślę tu o kostiumie, choć chusta też była żywym akcentem).
      A Bolly wg p.P. - pełna seksapilu i temperamentu! Dla mnie to z kolei
      świergocząca krowięta o urodzie lolitki i mało nośnym głosiku.
      Wiadomo, że sztuka jest bardzo względna. Coś co w jednym wzbudza zachwyt,
      drugiego może przyprawiać o mdłości. Ale całkowite objechanie "Wesela" jest
      przesadą. Kto Panu podpadł w "Polskim", panie Pułka?
      • Gość: Birbant Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.02, 00:14
        Recenzja jest zła bo w spektaklu nie występuje Renata Kościelniak - jedyna
        aktorka , o której pan P. wyraża się z zachwytem.
      • Gość: marsha Re: recenzja Pułki IP: 192.168.0.* 30.03.02, 01:08

        >Kto Panu podpadł w "Polskim", panie Pułka?

        pytanie: kto nie?... :)

        • Gość: magician Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.02, 13:37
          nie chodzi o to czy jemu się podobało "Wesele" czy nie, bo nie musi, ale na
          miłość boską czy wulgarny i prymitywy język musi ogarniać nawet recenzje ze
          spektakli...? Kiedy otwieram Gazetę na dziale "Kultura" albo jakimkolwiek innym
          to raczej nie czekam na zdania za które w podstawówce dostaje się jedynkę...
          Ludzie litości!!!
          • Gość: skierka Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.02, 14:27
            i znów was za mało, by ocalić Sodomę
            • Gość: cyfer Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.02, 15:51
              niestety, jezyk jakim posluguje sie pan pulka przyprawia o mdlosci, a co za tym idzie wiekszosc jego tekstow jest mdlych. a o gustach (teatralnych, kulinarnych etc.) podobno sie nie dyskutuje...
              • nexus20 Re: recenzja Pułki 30.03.02, 20:34
                Mnie si tam podobała recenzja, trochę może przesadna ale i sztuka nie jest dla
                wybrańców, adla ludu. Co do Racheli to zgadzam się całokowicie wyglądała i
                grała tak jakby w barze Miś podawała drugie po 17.00.
                • kinga!!! Re: recenzja Pułki 30.03.02, 21:58
                  Jak przeczytałam recenzję Pułki to sie przez chwile zastanowiłam czy byłam na
                  tym samym 'Weselu" co Pułka, jak doszłam do wniosku że tak to myslaam ze spadę
                  z krzesła ze wzgędu na wielką prymitywność recenzji i subiektywaność, aż dziwne
                  że takia recenzja trafiła do druku. NA litość Boską czy ten człowiek nie może
                  sie opamiętać???
                  "Wesele" nie jest największym sukcesem Teatru, ale bez przesady , by pisać
                  takie koszmary na jego temat...
                  • Gość: lexus Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.03.02, 18:02
                    sama jesteś koszmarem. Ja zasnałem po godzinie. Najgorzej, że płacimy za takie
                    bzdety i nikt nie przyjmie reklamacji! Moze po tej recenzji otrzasną się w tym
                    prowincjonalnym teatrzyku, czyli rewii Cooney'a dla niewybrednych. Dracz Pan
                    Młody! Chyba Pan Starszy! Ludzie, stary piernik gra Rydla!?
                    • Gość: magician Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.03.02, 19:37
                      Gość portalu: lexus napisał(a):

                      > sama jesteś koszmarem. Ja zasnałem po godzinie.

                      lexus nie wyzywaj tu nikogo bo to się źle skończy...

                      P.S
                      zawsze mi się wyadwało że to jednak talent jst najważniejszy a tu prosze. WYGLAD
                      PANOWIE WYGLAD! Nieważne jak gra (czy w ogóle...) ważne jak się nazywa Pan MŁODY
                      to ma ok. 25 lat.
                      No klękajcie narody!!!

                      :DDDDD
                      • Gość: lexus Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.03.02, 21:41
                        krwi upuscic nigdy dosyc, mocium panie.
                        Rydel miał 31 lat w dniu slubu i naprawdę nie był infantylnym przedszkolakiem
                        (tak zagrał Dracz), lecz twórcą "Zaczarowanego koła". Rozpoetyzowanie, czyli
                        nademocjonalność, co zagrał Olbrychski, nie znaczy zdZiecinnienie. Jak inaczej
                        nazwać tę scenę z dzięcęcą wylicznka w stylu kosi, kosi łapci, pojedziem do
                        babci. No i Panna Młoda dwa razy od niego większa. Mnie rozbawił komizm
                        niezamierzony. Wyglądał przy niej jak piesek pokojowy. Musiała go bić po slubie
                        (w kulisach). Dracz był fujarą i tyle. Jeśli kto twierzdi inaczej, ma bielmo na
                        oczach, albo pije z nim wódkę.

                        • kinga!!! Re: recenzja Pułki 01.04.02, 11:28
                          Gość portalu: lexus napisał(a):

                          > krwi upuscic nigdy dosyc, mocium panie.
                          > Rydel miał 31 lat w dniu slubu i naprawdę nie był infantylnym przedszkolakiem
                          > (tak zagrał Dracz), lecz twórcą "Zaczarowanego koła". Rozpoetyzowanie, czyli
                          > nademocjonalność, co zagrał Olbrychski, nie znaczy zdZiecinnienie. Jak inaczej
                          > nazwać tę scenę z dzięcęcą wylicznka w stylu kosi, kosi łapci, pojedziem do
                          > babci. No i Panna Młoda dwa razy od niego większa. Mnie rozbawił komizm
                          > niezamierzony. Wyglądał przy niej jak piesek pokojowy. Musiała go bić po slubie
                          >
                          > (w kulisach). Dracz był fujarą i tyle. Jeśli kto twierzdi inaczej, ma bielmo na
                          >
                          > oczach, albo pije z nim wódkę.
                          >

                          Powiem Ci tyle : śmieszny jesteś!
                          a wódke musiałeś pić z Pułką!
                          Wesołych świąt!
                          K.

                          • Gość: wro Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 12:46
                            1.pulka lubi teatrn wpolczesny a nie lubi polskiego. przyklad? porownajkcie
                            recenzje, te odnoszace sie do wspolczesnego, nawet jesli dane przedstawienie mu
                            sie nie podobalo, pisane sa zupelnie inaczej("... ale wymowe spektaklu da sie
                            strescic w trzech zdaniach") jak pisze i polskim- kazdy widzi
                            2. pamietajcie jak zdarzalo mu sie zmieniac recenzje? najpierw "sztuka" to
                            byl "nudny traktat filozoficzny o trzech dnach", by pozniej, gdy ten spektakl
                            zostal nagrodzony w wielu miejscach, stac sie "rewlacja na scenie" che,che
                            3. zanudzilo go "wymazywanie" krystiana lupy, ktore niedawno rzucilo na kolana
                            paryz to straszne panie pulka, ze lupa zrobil kilka przedstawien wlasnie w
                            polskim:))


                            wkrotce moge podac kolejne przyklady
                            • Gość: magician Re: recenzja Pułki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.04.02, 12:52

                              > 3. zanudzilo go "wymazywanie" krystiana lupy, ktore niedawno rzucilo na kolana
                              > paryz to straszne panie pulka, ze lupa zrobil kilka przedstawien wlasnie w
                              > polskim:))

                              No tak... :/

                              Wydaje mi się że to nie całkime takie klarowne... przeczytaj sobie
                              recenzję "Bachantek" (też jak Wymazywanie pokazywane na Dialogu i we
                              Współczesnym!) albo "POd drziwami"

                              pa
                            • Gość: reda Re: recenzja Pułki IP: *.wroc.gazeta.pl 04.04.02, 13:37
                              i co z tego, ze jakis spektakl powalił Paryz na kolana? to znaczy, ze Pułce tez musi sie podobać???
                        • Gość: vox Re: recenzja Pułki IP: *.aes.com.pl 03.04.02, 12:18
                          Czlowieku... czytajac twoj post zastanawiam sie, czy sam nie jestes Pulka. Ten
                          sam beznadziejny styl, tak samo obrazasz ludzi, ktorym nie dorastasz do piet.
                          Sacza sie z ciebie jakies kompleksy i wywlekasz takie paszkwile nie wiedzac
                          zupelnie o czym piszesz. Zalosne, naprawde zalosne
                    • nexus20 Re: recenzja Pułki 02.04.02, 13:40
                      lexus to nie nexus20 (tak dla jasności).
    • Gość: STrup Jesli moze zabrac glosn niepolonista... IP: *.chem.uni.wroc.pl 02.04.02, 10:58
      ... to jest coś w stylu Pułki, co odstręcza i obrzydza.
      Nie znam faceta, ze sferami polonistyczno-teatralnymi nie mam nic a nic
      wspólnego, więc oceniam tylko to, co czytam.
      Gdybym miał się zabawić w psychologa, to oceniam owego Pułkę jako kogoś z
      głębokimi kompleksami, które maskuje agresywnością i napastliwościa.
      Do tego widoczna jak na dłoni, potworna megalomania: idę o zakład, że w
      towarzystwie Pułka gra mędrca nieomylnego, co to zna sie na wszystkim: teatrze,
      literaturze, kuchni. Jest z pewnością (jego zdaniem) wybitnym koneserem i znawcą
      win, kobiet, cygar i tytoni fajkowych, starych samochodów, antyków, itd. itd. aż
      do rozkładu jazdy pociągów kolei austrowęgierskiej włącznie. Podejrzewam też, że
      nienawidzi Bikonta czy Maklakiewicza, bo są uważani za arbitrów (co prawda jeno
      gastronomicznych) w skali ogólnopolskiej, a on aspiruje - co najwyżej - do skali
      dolnośląskiej.
      Idę też o dowolny zakład, że Pułka zamierza wiele osiągnąć w zawodzie (profesura
      to minimum, raczej już teraz myśli o członkostwie Akademii Nauk).
      Jeśli tak jest, to mamy wyjątkowo obrzydliwy egzemplarz, co wiele osób
      podświadomie czuje i stąd zapewne taka popularność wątków zwalczających Pułkę.
      • Gość: magician Re: Jesli moze zabrac glos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 11:05
        Wiesz to nie chodzi o to żeby zwalczać Pułkę bo jego zdanie najmniej mnie
        interesuje w sferze teatralnej i każdej innej.
        Tu chodzi o szacunek jakim gazeta (każda) powinna darzyć swych czytelników.
        SKoro drukuje 'recenzje' a raczej wypowiedzi Pana P. tzn że do szacunku jej
        daleko.
        To mnie drażni, bo do wywalenia Pułki i tak nikt nie doprowadzi. Niech on sobie
        skrobie te swoje żale do niespełnionych talentów SWOICH a GW niech drukuje
        recenzje Pawłowskiego równolegle.
        Tyle chyba mogą zrobić dla nas...

        M
        • arvena Re: Jesli moze zabrac glos 02.04.02, 12:37
          Najbardziej w recenzji Pułki rozbawiło mnie jedno zdanie: "prof. Bereś
          (polonistyka U.Wr.) zakrył oczy rękami" a z dobrego źródła wiem że Bereś pół
          przedstawienia przespał:)
          • kinga!!! Re: Jesli moze zabrac glos 02.04.02, 12:40
            Pułka to geniusz w zmyśłaonych, fantazyjnych, dramatycznych, koszmarnych,
            odstraszających,nieprawdziwych recenzjach !!
            • Gość: lexus Re: Jesli moze zabrac glos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 13:57
              troszeczkę się spieniliście, koledzy... i koleżanki
          • Gość: STrup A wiec Pulka pisze prawde! IP: *.chem.uni.wroc.pl 03.04.02, 09:34
            arvena napisał(a):

            > Najbardziej w recenzji Pułki rozbawiło mnie jedno zdanie: "prof. Bereś
            > (polonistyka U.Wr.) zakrył oczy rękami" a z dobrego źródła wiem że Bereś pół
            > przedstawienia przespał:)

            Gdy prof. Beres spal, to zakryl oczeta lapkami w celu odizolowania gornej czesci
            organizmu od bodzcow zewnetrznych, sen utrudniajacych.
            Wprawdzie zatem Pulka zle pozycje Beresia zinterpretowal, ale ja zakonotowal i
            opisal - zgodnie z prawda. Nie zmyslal. To plus dla Pulki.
      • Gość: isis! Re: Jesli moze zabrac glosn niepolonista... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 15:33
        Gość portalu: STrup napisał(a):

        > Podejrzewam też, że
        > nienawidzi Bikonta czy Maklakiewicza, bo są uważani za arbitrów (co prawda jeno
        > gastronomicznych)

        Makłowicza
        • Gość: lexus Re: Jesli moze zabrac glosn niepolonista... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 17:13
          Maklakiewicz lubił wypić, więc na pewno był koneserem
        • Gość: STrup Re: Jesli moze zabrac glosn niepolonista... IP: *.chem.uni.wroc.pl 03.04.02, 09:35
          Gość portalu: isis! napisał(a):

          > Gość portalu: STrup napisał(a):
          >
          > > Podejrzewam też, że
          > > nienawidzi Bikonta czy Maklakiewicza, bo są uważani za arbitrów (co prawda
          > jeno
          > > gastronomicznych)
          >
          > Makłowicza

          Sorry. Oczywiscie.
          (Za duzo tych slawnych na M... Czlowiek sie gubi...)
          • Gość: wędzonka A propos Bikonta ! IP: 156.24.231.* 03.04.02, 19:46
            Czytaliscie na portalu wynurzenia Frasyniuka nt jego podworka? Czyzby Bikont tez
            pochodzil z Wroclawia??

      • brezly Re: Jesli moze zabrac glosn niepolonista... 03.04.02, 12:03
        Gość portalu: STrup napisał(a):

        STrupek, tak sie nie godzi :-). Po pierwsze, to kolega z zakladu ;-)
        Po drugie: nie wiesz. Miedzy tym co ktos pisze a jego osobowoscia moze ziac
        przepasc. Ponury introwertyk moze pisac w stylu wskazujacym na pogodnego
        ekstrawertyka :-). Dla mnie gosc jest autorem absolutnie bezprecedensowego
        porownania kotleta schabowego ze scena erotyczna (w oryginale jakos tak: dotyk
        kotleta schabowego przypominal to co Zeromski wykropkowal), co malo komu przyszlo
        by do glowy, jakkolwiek korzenie tego porownania tkwia niewatpliwie w duchu
        plebejsko-podmiejsko-dzialkowo-grillowym i wskazuja jak daleko odeszlismy w III
        RP od "brakow w zaopatrzeniu w mieso i wedliny".

        > ... to jest coś w stylu Pułki, co odstręcza i obrzydza.
        > Nie znam faceta, ze sferami polonistyczno-teatralnymi nie mam nic a nic
        > wspólnego, więc oceniam tylko to, co czytam.
        > Gdybym miał się zabawić w psychologa, to oceniam owego Pułkę jako kogoś z
        > głębokimi kompleksami, które maskuje agresywnością i napastliwościa.
        > Do tego widoczna jak na dłoni, potworna megalomania: idę o zakład, że w
        > towarzystwie Pułka gra mędrca nieomylnego, co to zna sie na wszystkim: teatrze,
        >
        > literaturze, kuchni. Jest z pewnością (jego zdaniem) wybitnym koneserem i znawc
        > ą
        > win, kobiet, cygar i tytoni fajkowych, starych samochodów, antyków, itd. itd. a
        > ż
        > do rozkładu jazdy pociągów kolei austrowęgierskiej włącznie. Podejrzewam też, ż
        > e
        > nienawidzi Bikonta czy Maklakiewicza, bo są uważani za arbitrów (co prawda jeno
        >
        > gastronomicznych) w skali ogólnopolskiej, a on aspiruje - co najwyżej - do skal
        > i
        > dolnośląskiej.
        > Idę też o dowolny zakład, że Pułka zamierza wiele osiągnąć w zawodzie (profesur
        > a
        > to minimum, raczej już teraz myśli o członkostwie Akademii Nauk).
        > Jeśli tak jest, to mamy wyjątkowo obrzydliwy egzemplarz, co wiele osób
        > podświadomie czuje i stąd zapewne taka popularność wątków zwalczających Pułkę.

        • Gość: wro e IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.02, 13:30
          1.jesli pulka patrzyl na to co akurat robil profesor beres to znaczy, ze nie
          patrzyl na przedstawienie
          2.ja jakos nie spalem na "weselu", bo mi sie ono podobalo (chociaz bylem
          troche zmeczony)
          3. gdybym byl prof. beresiem to raczej nie poszedlbym do teatru, tylko spac
          • Gość: makumba Re: e IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 14:58
            Kiedy moja to czytac to Wy masa ludzi po kompleksach I bardzo gadać o aktorach,
            psychologach i ezoteryzmach a pułka jest tylko zabawa duzo dobra zabawa
        • Gość: STrup Brezly! To nie fair! IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.04.02, 08:59
          brezly napisał(a):

          > Gość portalu: STrup napisał(a):
          >
          > STrupek, tak sie nie godzi :-). Po pierwsze, to kolega z zakladu ;-)
          *** Ja sobie wypraszam! Ja w zakładzie Pułki mam znajomych, a nawet rodzinę, ale
          nie poczuwam się do jedności zakładowej a nimi. Nawet przeciwnie, co tym
          wodolejcom w oczy mówię.

          > Po drugie: nie wiesz. Miedzy tym co ktos pisze a jego osobowoscia moze ziac
          > przepasc. Ponury introwertyk moze pisac w stylu wskazujacym na pogodnego
          > ekstrawertyka :-).
          *** Oczywiście. Sam jestem przykładem. Brezly mnie zna, więc wie, że jestem
          ponury, dręczę studentów, podwładnych i pomniejszy personel drogą modnego
          ostatnio mobbingu, że mam kompleksy i fobie i że wszystko co czynię kamufluje
          faktyczny - niewesoły - stan umysłu i ducha. Ale powiem publicznie i głośno:
          Brezly nie jest lepszy!

          > Dla mnie gosc jest autorem absolutnie bezprecedensowego
          > porownania kotleta schabowego ze scena erotyczna (w oryginale jakos tak: dotyk
          > kotleta schabowego przypominal to co Zeromski wykropkowal), co malo komu przysz
          > loby do glowy, jakkolwiek korzenie tego porownania tkwia niewatpliwie w duchu
          > plebejsko-podmiejsko-dzialkowo-grillowym i wskazuja jak daleko odeszlismy w III
          > RP od "brakow w zaopatrzeniu w mieso i wedliny".
          >
          *** Nigdy, ale to przenigdy w PRL nie było "braków w zaopatrzeniu". Były
          natomiast częste "przejściowe trudności, nad którymi pracuje Biuro Polityczne
          oraz aktyw".
          Patrzcie, patrzcie! Nawet Brezly, który w PRL spędził młodość, wiek dojrzały i
          znaczą część starości (obecnie to już wrak człowieka, właściwie na odstrzał)
          zapomniał, jak to było. Ech, co też skleroza robi z człowieka!
          A wracając do sedna - aż taki oryginalny Pułka nie był, Bikontowi porównania
          gastronomiczno-erotyczne zdarzały się wcześniej. A jak się wczytać w 'Gargantua i
          Pantagruel", też coś takiego sie znajdzie, choć nieco zawoalowane (inne czasy to
          były). Zresztą nawet u Lema jest ten pomysł, nie pamiętam w którym opowiadaniu.

          No dobra, dość Brezly'emu dogryzłem. Aż miło się zrobiło z rana.
          • brezly Re: Brezly! To nie fair!/Czuj sie dogryziony! 04.04.02, 12:32
            Gość portalu: STrup napisał(a):

            > brezly napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: STrup napisał(a):
            > >
            > > STrupek, tak sie nie godzi :-). Po pierwsze, to kolega z zakladu ;-)
            > *** Ja sobie wypraszam! Ja w zakładzie Pułki mam znajomych, a nawet rodzinę, al
            > e
            > nie poczuwam się do jedności zakładowej a nimi. Nawet przeciwnie, co tym
            > wodolejcom w oczy mówię.

            Zaklinaniem nic nie zmienisz. To nasz kolega z pracy. Ze my na wytapialni a on na martenach -roznicy nie ma. W
            dowodzie ma wbite to samo :-) UBB.



            > A wracając do sedna - aż taki oryginalny Pułka nie był, Bikontowi porównania
            > gastronomiczno-erotyczne zdarzały się wcześniej. A jak się wczytać w 'Gargantua
            > i
            > Pantagruel", też coś takiego sie znajdzie, choć nieco zawoalowane (inne czasy t
            > o
            > były). Zresztą nawet u Lema jest ten pomysł, nie pamiętam w którym opowiadaniu.


            >
            No i tu jest pies pogrzebany.
            Zestawiasz biednego kolege z firmy z Lemem, Rabelais i kim tam jeszcze (jak mu bylo: Sawa Brylant? ten od jedzenia?
            Ksywa jak z Odessy) A on by i owszem chcial tyle ze mu nie wychodzi. Nie kazdy kto brzdaka na gitarze "Dom
            Wschodzacego Slonca" jest jak The Animals, niestety. Szwagier Mietek tez gra na harmonii na jednej nucie, ale tylko
            A..C. Jobima cenia.
            >
            > No dobra, dość Brezly'emu dogryzłem. Aż miło się zrobiło z rana.

            Zasypie sobie nadmanganianem potasu.
            mvh
            B/Y

            • brezly STrup. poza tym... 04.04.02, 12:35
              ... nie mowi sie "w zakladzie" tylko "na zakladzie".
              Valde bene
              • Gość: lexus Re: STrup. poza tym... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 13:49
                Czytam z przyjemnością, rozkręcacie się chłopaki. Ale czy w waszych opiniach
                nie pobrzmiewa nutka zawiści...
                • Gość: STrup Re: STrup. poza tym... IP: *.chem.uni.wroc.pl 04.04.02, 14:06
                  Gość portalu: lexus napisał(a):

                  > Czytam z przyjemnością, rozkręcacie się chłopaki. Ale czy w waszych opiniach
                  > nie pobrzmiewa nutka zawiści...

                  No, chyba żartujesz, Lexus!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka