totmes72
20.02.14, 11:25
Wczoraj odbyła się w gazecie wielka konferencja na temat romów z koczowiska. Pierwsze skrzypce grali, obok redaktora Chrzana, agitatorzy z z Nomady i krytyki politycznej. Coś musiało nie pójść za dobrze bo nie widzę dzisiaj odtrąbionego sukcesu. Debatę śledziłem na bierząco. I w skrócie można ją streścić tak: społeczeństwo jest nie wyedukowane więc romów nie kocha i ich nie rozumie. Z romami trzeba rozmawiać i ich edukować. No ewentualnie dać asystentów. Miasto nie chce nic dać ani płacić. Nawet nie chce zorganozować tego typu konferencji (urzędnicy - miejcie litość. Redaktor Chrzan nie będzie bez końca płacił za kawę i ciastka). Wywnioskowałem z tej konferencj, że jak będzie kasa to Nomada i pokrewni już romom pomogą. Czego nie było? Co te organizacje zrobiły już dla romów. A cha i nie dowiedziałem się jednego - czemu ani gazeta ani Nomda nie wezmą na staż kilku romów z koczowiska. No dlaczego?