Gość: iza
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
05.04.02, 22:11
Ze zdumieniem przeczytałam w wywiadzie z p. M. Bulandą (a cause de Obywatel M),
na jakie to szczegóły kostiumów "zwracaliśmy" uwagę (ha ha) przy
okazji "Ballady o Zakaczawiu". Otóż "my" to w tym wypadku zaimek nieco
przerośnięty. Wersję teatralną od scenografii po kostiumy stworzyła w pocie
intelektu Ewa Beata Wodecka. A Miss Bulanda elegancko powieliła te kostiumy w
80 procentach w wersji telewizyjnej (Wodecka nie mogła zrealizować sztuki z
Krzystkiem mając w tym czasie inne zobowiązania), co spowodowało, że stała się
ich "autorką". Scenografią była w dużej mierze natura, więc tutaj trudno o
powtórki. Dostaję białej gorączki, kiedy pomyślę, że ktoś przypisuje sobie
czyjś sukces tak bezpardonowo, a dziennikarze nie zwracają na to uwagi.
Z przykrością pozdrawiam - Iza Michalewicz.