Gość: inny czytelnik Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.15, 21:26 W Poznaniu zrobiła się z tego wielka afera, która w najgorszym razie zmiecie ze stanowiska dyrektora biura prezydenta miasta. A i on sam może mieć kłopoty. Od 2009 r. zmieniło się prawo karne, zmieniło się podejście do podejrzeń ze strony PIP, więc może warto wystąpić gromadnie jeszcze raz? Zanim PIP rozpatrzy skargę zmieni się rektor i ten następny zachowa się bardziej odpowiedzialnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Wypad z tego forum, wielonickowy trollu!!! IP: 219.235.110.* 25.09.15, 02:13 Zaśmiecaj pomyjami swoją chałupę (o ile ją masz), a nie nasze forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 26.09.15, 13:21 > ... więc może warto wystąpić gromadnie jeszcze raz? Zanim PIP rozpatrzy sk > argę zmieni się rektor i ten następny zachowa się bardziej odpowiedzialnie Szczwany plan, ale wydaje się mieć słabe punkty, jednak, bez względu na cel wystąpienia. Czy rektor się zmieni? Jeśli nie ma ograniczenia kadencji, to raczej niekoniecznie. A nawet jeśli się zmieni, to czy "następny zachowa się bardziej odpowiedzialnie"? czyli jak? Szansą dla Biblioteki byłoby wyłączenie jej z Uniwersytetu, co dałoby okazję pozbyć się obecnej ekipy nią kierującej, chyba najżałośniejszej w ogólnie dość niewesołej historii BU w czasach niepodległości. Jak się wydaje, rysują się pewne szanse na takie rozwiązanie. Od kiedy zbudowano Nową BU, wielką gabarytowo i raczej kosztowną w utrzymaniu samego budynku, zbędność BU dla UWr. powinna stawać się coraz bardziej odczuwalna. Rosnące koszty to poczucie na pewno wzmogą. Nawet pomijając te brakujące 30-40 "baniek" na wyposażenie (pewnie wszyscy i tak liczą, że państwo znowu wpłaci na to) i koszty przeprowadzki (przeprowadzka metodami "gospodarczymi" może przynieść nieoczekiwane efekty). No bo do czego właściwie BU jest Uniwersytetowi potrzebna? "Żywe" są właściwie tylko biblioteki wydziałowe. Zresztą bardziej demonstracyjnie lekceważenia jej problemów, niż to zrobiono w ostatnich latach, okazać się chyba nie dało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aasd Obrzucanie błotem biblioteki przez "JG" IP: 222.88.236.* 26.09.15, 16:54 Tak czytam twoje wpisy JG i dochodzę do wniosku, że ty naprawdę nie masz piątej klepki. Fajnie tak rozmawiać samemu ze sobą z kilku sieci i pod wieloma nickami? Rozumiem, że czujesz się skrzywdzony i stąd to nienawistne odreagowanie na forach, ale to już naprawdę zatraca na jakąś schizofrenię. Jeśli już musisz się to uzewnętrzać, to mam taką prośbę - zaśmiecaj tylko ten jeden wątek i nie rób syfu w połowie wątków na naszym forum, odgrzewając wszystko co się da z ostatnich 10 lat, co ma w tytule "uczelnia", "akademicki", "studia", "uniwersytet" itd. A najlepiej jakbyś w ogóle wyniósł się z tego portalu - ci co chcieli z tobą rozmawiać już dawno dali sobie spokój, jak zobaczyli jakie z ciebie ziółko, a na prowadzone w ich zastępstwie dyskusje z samym sobą nabiorą się tylko przedszkolacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 27.09.15, 14:12 > Rektorowi biblioteka była potrzebna tylko raz. Gdy na spotkaniu z załogą Biblio > teki Uniwersyteckiej deklarował obietnice bez pokrycia zabiegając o głosy jej e > lektorów. Gość miał wtedy realną potrzebę, to się pofatygował i do bibliotekarzy. Został rektorem i bibliotekarze stali się dlań zbędnym obciążeniem budżetu (nie mówimy tu o kierownictwie BU), więc w końcu ich zredukował. Pełnokrwisty polityk, gość się wyraźnie marnuje na UWr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyrektor Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 117.177.251.* 27.09.15, 17:35 Dobrze powiedziane. Ciekawe, że jakoś nikt w bibliotece nie tęskni po Janie G., a wręcz wszyscy odetchnęli, gdy go wywalono. Jaki to charakterek, łatwo przekonać się czytając jest komentarze na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 27.09.15, 20:23 > Ciekawe, że jakoś nikt w bibliotece nie tęskni po Janie G., > a wręcz wszyscy odetchnęli, gdy go wywalono. No proszę, koledzy z Oddziału Rps mnie wspomnieli (2, nadalej 3 możliwe przypadki, ale pewnie tylko 1 konkretny). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: padre Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 173.36.245.* 28.09.15, 01:36 A skąd wiesz, że z oddziału Rps? To stamtąd cię wykopali czy cierpisz już na schizofrenię paranoidalną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 03.10.15, 16:33 Gość portalu: padre napisał(a): > A skąd wiesz, że z oddziału Rps? To stamtąd cię wykopali czy cierpisz już na sc > hizofrenię paranoidalną? To stamtąd mnie wykopali (wydawało się, że wynika to niedwuznacznie z treści poprzednich postów). Oczywiście, fakt ten nie wyklucza schizofrenii paranoidalnej ani innych wypadków losowych, np. trzęsienia ziemi itp. Logika tekstów trollowych jest z pewnością godna uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: padre Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 173.36.245.* 28.09.15, 01:35 Gość portalu: dyrektor napisał(a): > Dobrze powiedziane. Ciekawe, że jakoś nikt w bibliotece nie tęskni po Janie G., > a wręcz wszyscy odetchnęli, gdy go wywalono. Jaki to charakterek, łatwo przeko > nać się czytając jest komentarze na forum. Musiał nieźle dostać kopa w d... w tej bibliotece, skoro do dzisiaj leczy traumę na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 03.10.15, 16:46 Gość portalu: dyrektor napisał(a): > Dobrze powiedziane. Ciekawe, że jakoś nikt w bibliotece nie tęskni po Janie G., > a wręcz wszyscy odetchnęli, gdy go wywalono. zapomniałem docenić szczerości tej wypowiedzi, co niniejszym czynię. Szczerość, to raczej zaleta. Może nie "wszyscy odetchnęli", bo pewnie tylko wąskie grono było zainteresowane tym incydentem, niektórzy jednak na pewno tak, co w cytowanym wpisie znalazło wyraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibliotekarz Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 198.169.246.* 03.10.15, 17:40 Może początkowo było zainteresowane wąskie grono, ale to ty zrobiłeś wszystko, żeby dowiedzieli się o tym wszyscy. I zapewniam, że nikt cię tam nie wielbi za twoje wyczyny. A wręcz przeciwnie. Im szybciej otrzeźwiejesz z megalomaństwa na swój temat, tym lepiej. Zaoszczędzi to innym przykrości, a tobie wstydu, że publicznie robisz z siebie takiego błazna. A może czegoś jeszcze gorszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyrektor Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 117.177.251.* 27.09.15, 17:38 Ty takiej szansy z pewnością nie masz. Nawet jako sprzątacz kibli na uczelni. Może stąd ta frustracja. Tak to już jest w życiu - jaka praca, taka płaca. Jedni pracują i mają efekty swojej pracy, inni oczekują że będą zbijać bąki, a wszyscy się będą kręcić wokół nich. Ale tak już nie ma, czasu komunizmu już minęły. Możesz sobie tylko popluć na forach, bo co innego ci zostało nieudaczniku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 03.10.15, 17:00 > Nie tęsknią ci którym Pan Jan w merytorycznej dyskusji utarł nosa. To oczywiście przesada, nie pamiętam, żeby w ciągu ostatnich lat mojej pracy w BU jakieś merytoryczne dyskusje (w mojej okolicy) prowadzono. Na pewno nie z Dyrekcją (jej specjalność, to "dzienniczki" itp. inicjatywy). Na tym forum były jakieś próby, ale to chyba tyle. > Jest za to wiele osób, które zgadzają się z tezą, że zwalniając p. JG Uniwersyt > et Wrocławski utracił wartościowego pracownika. Wątpię, żeby to było wiele osób, raczej mało kogo to interesowało. Aczkolwiek faktem jest, że zwalniając tych 22 bibliotekarzy (czyli i mnie) Uniwersytet stracił nieco kwalifikowanych, za to bardzo oszczędnie wynagradzanych pracowników. Po prostu i Magnificencja, i Dyrekcja, mieli inne "priorytety" niż np. naukowe opracowanie zbiorów (to np. w moim przypadku - zajmowałem się m.in. badaniem iluminacji średniowiecznych), czy wykonywanie innych niezbędnych prac bibliotecznych. Wszak nikogo, kto zajmował się w BU "kierowaniem" raczej nie zwolniono, tylko ludzi wykonujących bieżącą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibliotekarz Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 198.169.246.* 03.10.15, 17:47 Jakoś inni pracownicy nie ujadają na forach. Tylko Jan G. mnoży się pod licznymi nickami i pluje na uczelnię, w wyjątkowo żenujący, typowy dla nierozgarniętego uczniaka sposób. O ile w przypadku innych pracowników można mieć wątpliwości, czy każdy z nich słusznie stracił pracę, o tyle w twoim przypadku sam udowodniłeś na forach, jaka z ciebie padlina. Dla każdego pracodawcy taki pracownik to powód jedynie do wstydu. Kto nie zna jeszcze twoich personaliów z łatwością je odgadnie dzięki temu i podobnych wątkom jakie pozakładałeś lub "odświeżyłeś" i mam nadzieję, że już nigdy i nigdzie nie znajdziesz pracy. Jesteś skończony, chyba już to dotarło do twojej popapranej świadomości. > Po prostu i Magnificencja, i Dyrekcja, mieli inne "priorytety" niż np. naukowe > opracowanie zbiorów (to np. w moim przypadku - zajmowałem się m.in. badaniem il > uminacji średniowiecznych), czy wykonywanie innych niezbędnych prac biblioteczn > ych. Wszak nikogo, kto zajmował się w BU "kierowaniem" raczej nie zwolniono, ty > lko ludzi wykonujących bieżącą pracę. O ile ją wykonywali. Ty tylko pierdziałeś w stołek, ukrywając pod rzekomym "badaniem iluminacji średniowiecznych" czy "wykonywaniem innych niezbędnych prac bibliotecznych" zwykłe próżniactwo. Czas nierobów markujących "pracę naukową" w Bibliotece Uniwersyteckiej definitywnie się skończył. Jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibliotekarz Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 198.169.246.* 03.10.15, 17:33 Ta "merytoryczna dyskusja" polega u ciebie na przeklejaniu artykułów wygrzebanych z internetu i okraszonych najczęściej jednozdaniowych zniesławieniami wobec uniwersytetu (jedyny przejaw twojej autorskiej tfu... rczości na tym forum). Pan Jan, czyli ty, nie nadaje się nawet do sprzątania klopów w bibliotece. Co nie przeszkadza mu pielęgnować u siebie przekonań o swoich "nadzwyczajnych" umiejętnościach. Zgadzam się z opiniami, że jesteś jedną z osób najgorzej zapamiętanych w Bibliotece - zarówno przez dyrekcję, jak i szeregowych pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 08.10.15, 00:20 > Schizofrenia paranoidalna nie jest u ciebie przypadkiem losowym, tylko od dawna > rozwijającą się chorobą. A może to nie ja uległem tej chorobie? Choroby są zwykle wypadkami, to nie Bozia karze schizofrenią paranoidalną, tylko raczej zbierają się różne niekorzystne okoliczności, jak w przypadku trzęsień Ziemi, albo zadziała po prostu jakiś wredny wirus. To przecież już 4 lata jak odbyło się sławetne zwolnienie 1/10 załogi BU, a tu proszę, takie emocje i to bardzo personalnie ukierunkowane. Przecież od 4 lat nie pracuję już w ORps i nie zanosi się na to, żebym miał tam wrócić. Zresztą, nawet, gdyby była taka możliwość, to nie zdecydowałbym się na to, mimo, że na tym cierpią moje ZUS-owskie uprawnienia. Należało, i można było, zapomnieć. Więc skąd te emocje? Może np. schizofrenia paranoidalna? > To dlatego m.in. w każdej krytyce swojej osoby wietrz > ysz spisek ze strony swoich dawnych kolegów z pracy. Nadal będziesz przekonywał > , jak strasznie cię tam lubili, Nigdy i nigdzie nie napisałem, że mnie lubili, w ogółe rzadko o kimś z Oddziału wspominałem. Trzeba jednak przyznać, że jedna z "koleżanek" doprowadziła w końcu do mojego zwolnienia, a co najmniej dwójka innych "kolegów" występowała na tym forum po stronie dyrekcyjnej. Raz nawet założyli na mnie pułapkę, którą wykorzystała wice-dyrekcja (ta od książki wejść i wyjść) i już zaczęła pisać swoje sławetne "notatki służbowe" nt. mojego nielegalnego przebywania w BU po godz. 16-tej. Ktoś to jednak uciął i nie zostało to sfinalizowane w formie kolejnej nagany. Zwolniono mnie razem z innymi, bez nagan - w efekcie "reorganizacji" BU. Trzeba przyznać, że moje ostatnie lata w ORps były na swój szczególny sposób ciekawe, jednak ten rodzaj atrakcji był z pewnością niezbyt korzystny dla zdrowia psychicznego - stężenie absurdu i głupoty było jednak znaczne. Mimo to przetrwałem, i nie chciałbym do tego wracać. Forum kontynuowałem i wznowiłem po tych wydarzeniach z tej prostej przyczyny, że to co się zaczęło dziać w BU od 2007 r. wydało mi się bardzo niepokojące, a nikt z tych, którzy tym powinni się zajmować z urzędu najwyraźniej nie wykazywał tym stanem zainteresowania. a jednocześnie oskarżał oddział Rps o każdy zam > ach na twoją "szlachetność"? Podobne zdanie na twój temat mają wszyscy pracowni > cy biblioteki - i dyrekcja, i szeregowi pracownicy. No to wiemy w zasadzie co to za troll i (mniej więcej) o co mu chodzi. Tu warto zacytować kawałek kolejnego postu *bibliotekarza*, bardzo znamienny: > O ile ją wykonywali [pracę]. Ty tylko pierdziałeś w stołek, ukrywając pod > rzekomym "badaniem iluminacji średniowiecznych" ... zwykłe próżniactwo. > Czas nierobów markujących "pracę naukową" w Bibliotece Uniwersyteckiej > definitywnie się skończył. Jasne? Jasne. Tylko, że z "pracą naukową" zwykle wiążą się publikacje jej wyników. Rozumiem, że ty Trollu nie "pierdziałeś w stołek" i naukowo pracowałeś, może zatem pochwal się swoimi wynikami? Publikacje to druki, nawet jak są to artykuły, to można je odnaleźć w ambitniejszych katalogach. Ja publikowałem rzadko, ale jednak jakichś dwadzieścia parę mam na koncie (co prawda głównie artykuły w większych wydawnictwach). Katalog BU wykazuje tylko 3 pozycje, ale np. katalogi niemieckie kilka razy więcej. Zatem nie zmarnowałem tych 22 lat pracy w BU. Co do oszczerstw o oczernianie UWr. na różnych forach, to mogę stwierdzić tyle, że w epoce dyskusji wywołanej przez dra Dybczyńskiego, zdarzało mi się coś tam pisać (najczęściej pod znakiem JG), ale to były raczej rzadkie wypadki. Czytałem, owszem, te materiały, ale dyskusje pod nimi już rzadziej - z powodu wpisów osób zbyt emeocjonalnych i trollów nie była to przyjemna lektura. Czasem pisuję na forach "technologicznych". No i na tym. Natomiast z naszym Trollem, problem może być większy, zważywszy choćby liczbę "nicków", pod jakimi się tu objawił. Tutaj namierzyliśmy go przy odnowieniu forum Marcinkowskiego, ponadto parę razy wystąpił m.in. jako *Zuza*, a to był wyjątkowo źle wspominany troll z tych akademickich dyskusji z epoki Dybczyńskiego. Może więc nasz troll to taki uniwersytecki "zawodowiec"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stara generacja Panie Janie trzymajmy się, nie dajmy się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.15, 17:31 "z"pracą naukową" zwykle wiążą się publikacje jej wyników." KARO to skrót od Katalog Rozproszony Bibliotek Polskich. Jak przeciętny zjadacz chleba szuka jakiejś publikacji w Polsce po ogólnie dostępnych bibliotekach to zwykle opłaca się zacząć poszukiwania właśnie od KARO: karo.umk.pl/K_3.02/karo.php?kl=1258-1444315880&al=&dist=&priority=&uid=&lok=&liczba=&pubyearh=&pubyearl=&lang=&bib= Po wpisaniu autora, w tym przypadku "Jan Gromadzki" stwierdzimy że trafienia znaleziono w: Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu Biblioteka Śląska Instytut Tomistyczny Kolegium Filozoficzno-Teologiczne oo. Dominikanów w Krakowie Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu Uniwersytet Zielonogórski Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Opolu Znaleziono tam dwie karty katalogowe: Hasło główne Biblioteka Uniwersytecka (Wrocław). Tytuł Catalogus codicum medii aevi manuscriptorum qui in Bibliotheca Universitatis Wratislaviensis asservantur signa 6055-6124 comprehendens : (Codices Milichiani, vol. 1) / comp. Stanisław Kądzielski et Wojciech Mrozowicz ; quibus auxilium tulerunt Jan Gromadzki, Jan Przytulski et Hanna Strzelecka-Ascher ; Bibliotheca Universitatis Wratislaviensis. Wariant tytułu Katalog rękopisów średniowiecznych Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu obejmujący kodeksy 6055-6124 Wydano Wratislaviae : Domus Editoria Universitatis Wratislaviensis, 1998. Opis fiz. XXVI, 306 s., [1] k. tabl. : err. ; 24 cm. Hasła dodatkowe Kądzielski, Stanisław (1954- ). Oprac. Gromadzki, Jan (1957- ). Oprac. Mrozowicz, Wojciech (1958- ). Oprac. Hasło przedm. Biblioteki akademickie--zbiory--Polska. Rękopisy łacińskie--14-15 w. Rękopisy łacińskie--zbiory--Polska. Katalogi zbiorów. ISBN 83-229-1856-9 Seria Acta Universitatis Wratislaviensis; no 1857 UKD 091"13/14" : 017.1/.2 i Hasło główne Oszczanowski, Piotr. Tytuł Theatrum vitae et mortis : grafika, rysunek i malarstwo książkowe na Śląsku w latach ok. 1550 - ok. 1650 / Piotr Oszczanowski, Jan Gromadzki ; [red. Agnieszka Środek, Elżbieta Klimek] ; Muzeum Historyczne. Wydano Wrocław : Muzeum Historyczne, 1995. Opis fiz. 127 s. : il. ; 33 cm. Hasła dodatkowe Klimek-Dominiak, Elżbieta. Red. Środek, Agnieszka. Red. Gromadzki, Jan (1957- ). Hasło przedm. Książka--estetyka--Śląsk--16-17 w.--katalog wystawy. ISBN 83-86642-13-0 UKD 655.53 : 76 : 72/76(091) Uwagi Bibliogr. Pan Jan Gromadzki figuruje tam jako współautor. Pozycje te wydano za poprzedniego dyrektora Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Dyrektor ten miał stopień naukowy doktora,. Znamienne jest, że wyniki wyszukiwania KARO nie znalazły tego w lokalizacji "Uniwersytet Wrocławski". Widać że obcym trollom obce jest szukanie czyjegoś dorobku np. w KARO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: recenzentka Re: Panie Janie trzymajmy się, nie dajmy się IP: *.crawl.baidu.com 08.10.15, 19:47 Tak, kolejny zamach spiskowy na naszego zapienionego frustrata ;P Fajnie że się chwalisz swoimi publikacjami, ale cenieni naukowcy w UWr śmieją się "dokonaniami naukowymi" Jana Gromadzkiego. Może jakbyś miał jakieś pojęcie o nauce, to sam byś dostrzegł żenującą wartość swoich publikacji. To jedyne, czym możesz się pochwalić? Widać Uniwersytet Wrocławski wstydzi się takich pracowników. W innych uczelniach może jeszcze nie znają tej miernoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stara generacja Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.15, 18:05 "Publikacje to druki, nawet jak są to artykuły, to można je odnaleźć w ambitniejszych katalogach. Ja publikowałem rzadko, ale jednak jakichś dwadzieścia parę mam na koncie (co prawda głównie artykuły w większych wydawnictwach). Katalog BU wykazuje tylko 3 pozycje, ale np. katalogi niemieckie kilka razy więcej. Zatem nie zmarnowałem tych 22 lat pracy w BU." Parę pozycji jest w w katalogu www.litdok.de/cgi-bin/litdok?lang=en&t_idn=w03654 na stronie www.herder-institut.de/startseite.html Na przykład tu na stronach: 113-138: Jan Gromadzki: Przemiany stylowe w śląskim malarstwie miniaturowym XIV i XV wieku na przykładzie ksiąg liturgicznych z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 12. Title Z dziejów wielkomiejskiej fary. Wrocławski kościół św. Elżbiety w świetle historii i zabytków sztuki [Zur Geschichte einer großstädtischen Pfarrgemeinde. Die Breslauer St. Elisabeth Kirche im Lichte der Geschichte und Kunstdenkmäler] Editor Mieczysław Zlat Series Acta Universitatis Wratislaviensis / Historia sztuki; 1826=10 Published Wrocław 1996 Pages ss. 333, il., mapy ISBN 83-229-1469-5 Systematics 01.03 - General :: Collections Keyword(s) Architecture, sacral ; Art, sacred Geogr. Keyword Breslau Contains 11-18: Czesław Lasota: Kościół św. Elżbiety we Wrocławiu w świetle badań archeologicznych, il. 4. – 19-52: Marian Kutzner: Kościół św. Elżbiety we Wrocławiu na tle śląskiej szkoły architektonicznej XIV wieku, il. 16. – 53-73: Romuald Kaczmarek: Gotycka rzeźba architektoniczna prezbiterium kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 16. – 75-94: Anna Ziomecka: Uwagi o poliptyku "Zwiastowania" z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 10. – 95-101: Jan Żelbromski: "Sąd Ostateczny" - fresk z kaplicy von Retisów we wrocławskiej farze elżbietańskiej, il. 3. – 103-111: Alicja Karłowska-Kamzowa: Funkcje wyobrażeń Sądu Ostatecznego w późnym średniowieczu. Na marginesie odkrycia malowideł ściennych w kościele św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 5. – 113-138: Jan Gromadzki: Przemiany stylowe w śląskim malarstwie miniaturowym XIV i XV wieku na przykładzie ksiąg liturgicznych z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 12. – 139-153: Jan Żelbromski: Przekształcenia polichromii architektonicznej ścian we wnętrzu kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 7. – 155-161: Rościsław Żerelik: Krąg średniowiecznego duchowieństwa kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu. – 163-178: Marek Pierzchała: Humanistyczne inspiracje treści epitafiów doby Odrodzenia w kościele św. Elżbiety, il. 6. – 179-200: Piotr Oszczanowski: Epitafium Mikołaja Rehdigera w kościele św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 14. – 201-214: Elżbieta Kołaczkiewicz: Epitafia Johanna A. Siegwitza w kościele św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 9. – 215-224: Jerzy Krzysztof Kos: Nagrobek Friedricha Wilhelma Brechera w kościele św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 3. – 225-231: Konrad Gajek: Dramat barokowy na scenie teatru gimnazjum elżbietańskiego. – 233-238: Aniela Kolbuszewska: Zbiory muzyczne kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu. – 239-244: Jarosław Stępowski: Organy kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu. – 245-256: Paweł Hołownia: Wielkie organy Michaela Englera w kościele św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 6. – 257-278: Agnieszka Zabłocka-Kos: Architektura protestanckich kościołów Wrocławia w XIX wieku a kościół św. Elżbiety, il. 11. – 279-287: Magda Ławicka: Dziewiętnastowieczne witraże z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, il. 3. – 289-312: Jan Harasimowicz: Kościół św. Elżbiety we Wrocławiu - "ewangelicka katedra" habsburskiego Śląska, il. 19. – 313-319: Henryk Dziurla: Reanimacja kościoła św. Elżbiety - szczególnego zabytku Wrocławia Na przykład tu na stronach: 78-98: Jan Gromadzki: "Kodeks lubiński" i obrazowy żywot św. Jadwigi - uwagi na temat genezy. Titel Opactwo Cystersów w Lubiążu i artyści Herausgeber Andrzej Kozieł Reihe Acta Universitatis Wratislaviensis. Historia Sztuki; 26 Erschienen Wrocław : Wydaw. Uniw. Wrocławskiego 2008 Umfang ss. 478, il. ISBN 978-83-229-2900-1 Systematik 01.03 - Allgemeines :: Sammelwerke Sachschlagwort Orden (Zisterzienser) ; Kunst, sakrale Geogr. Schlagwort Leubus/Wohlau Personenschlagwort Cystersi ; Jadwiga, królowa Polski i św. ; Willmann Michael ; Freiberger Arnold ; Steinl Matthias ; Willmann Michael Leopold Starszy ; Bentum Philipp Christian Enthält 19-42: Ewa Łużyniecka: Architektura opactwa lubiąskiego w średniowieczu. Przeobrażenia i znaczenie. – 43-60: Romuald Kaczmarek: Monumentalna "Pietà" z kościoła klasztornego w Lubiążu. – 61-77: Dariusz Tabor: Miniatorstwo lubiąskie pierwszej połowy XIV wieku. – 78-98: Jan Gromadzki: "Kodeks lubiński" i obrazowy żywot św. Jadwigi - uwagi na temat genezy. – 99-117: Jan Wrabec: Klasztor na rozdrożu. – 118-134: Henryk Dziurla: Harmonia sfer i złotych podziałów w kompozycji fasady opactwa lubiąskiego. – 135-152: Andrzej Józef Baranowski: Kopułowe kaplice z czasów Michaela Willmanna w kościele Cystersów w Lubiążu. – 153-176: Aleksandra Lipińska: Zagadkowa fundacja opata [Arnolda] Freibergera, czyli o lubiąskim przypadku "recyklingu" alabastrowych reliefów. – 177-194: Artur Kolbiarz: Lubiąski warsztat rzeźbiarski w drugiej połowie lat siedemdziesiątych XVII wieku. – 195-226: Adam Organisty / Józef Skrabski: Rola i znaczenie projektów architektonicznych Matthiasa Steinla - przegląd dotychczasowych ustaleń, nowe spostrzeżenia. – 227-242: Romuald Nowak: Barokowy wystrój rzeźbiarski Kaplicy Książęcej - próba odtworzenia. – 243-260: A. Kozieł: "Doskonała szkoła malarstwa", czyli słów kilka o zespole obrazów Michaela Willmanna z dawnego kościoła klasztornego Cystersów w Lubiążu. – 261-276: Stanisław Szupeńko: Obraz Michaela Willmanna "Anioł Stróż" z kościoła parafialnego Św. Jana Chrzciciela w Prochowicach. – 277-293: Katarína Chmelinová: Niekol'ko otázok k jednému "Bozku sv. Jozefa". – 294-310: Andrzej Kozieł: Willmann i barbarzyńcy, czyli słów kilka o dekoracji malarskiej stropów z dawnego pałacu opatów lubiąskich w Moczydlnicy Klasztornej. – 311-314: Rainer Sachs: Nieznane informacje źródłowe o Michaelu Leopoldzie Willmannie Starszym i jego rodzinie. – 315-331: Beata Lejman: "Feminizm" programu treściowego Sali Książęcej. – 332-351: Mateusz Kapustka: Cystersi na Marsie. Fragment z heroicznej historii lubiąskiego opactwa i obrazowa retoryka doby kontrreformacji. – 352-366: Bogusław Czechowicz: L jak Lubiąż. Interpretacyjny spacer przez areał i dzieje opactwa. – 367-384: Jan Wrabec / Fabiola Switalla: Kościół parafialny Św. Walentego w Lubiążu. – 385-407: Anna Jezierska: Ikonografia barokowego opactwa Cystersów w Lubiążu. – 408-435: Grażyna Schulze-Głazik: Konserwacja malowidła Philippa Christiana Bentuma w bibliotece klasztornej w opactwie pocysterskim w Lubiążu. – 436-444: Kazimierz Sztarbałło: Dramatyczna przeszłość obrazów Michaela Willmanna z kościoła klasztornego w Lubiążu..., a co z przyszłością?. – 445-459: Małgorzata Wyrzykowska: Propozycje reintegracji wnętrza kościoła klasztornego w Lubiążu w kontekście rewitalizacji przestrzeni sakralnych na Śląsku. – 460-465: Paweł Skrzywanek: Czy Lubiąż można uratować...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habilitowany Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 106.38.194.* 13.10.15, 22:59 Takimi "publikacjami" nawet studentowi I roku byś nie zaimponował. Widać po tym spisie, że do tej pory nie rozumiesz różnicy pomiędzy publikacją naukową a popularyzatorską. Tylko po co się tym chwalisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stara generacja Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.15, 18:14 Parę kolejny publikacji Pana Jana Gromadzkiego odnalezionych w niemieckich katalogach: Titel: ¬Die¬ Miniaturen des Hedwig-Bilderzyklus im sog. Hornig-Kodex der Breslauer Universitätsbibliothek Autor/Person: Gromadzki, Jan Jahr: 1996 Impressum: 1996 Sekundärformangaben: 486-56178-2 Quellenangaben: ¬Das¬ Bild der heiligen Hedwig in Mittelalter und Neuzeit ; 183-193 Dokumenttyp: Aufsatz Katalogschlüssel: BV037939130 Sprache: Deutsch Bestand im BVB: Bibliothek des Kunsthistorischen Instituts in Florenz (Sigel: Y 3 - keine Buchausleihe, Kopienversand nur bei Alleinbesitz) Bibliothek des Zentralinstituts für Kunstgeschichte München (Sigel: 255 - Fernleihe in der Regel nur bei Alleinbesitz, Buchausleihe nur im Ausnahmefall) Titel: Kolekcja portretu renesansowego ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu a śląskie malarstwo drugiej tercji XVI w. ; ¬Die¬ Renaissance-Porträts in den Sammlungen der Universitätsbibliothek zu Breslau und die schlesische Malerei im zweiten Drittel des 16. Jahrhunderts Autor/Person: Gromadzki, Jan Jahr: 1998 Impressum: 1998 ISSN: 0239-6661 Sekundärformangaben: 920433-7 Zusatzinformationen: Text poln. - Zsfassung in dt. Sprache Quellenangaben: Dzieła i interpretacje ; 5.1998, 105-125 : Ill. Dokumenttyp: Aufsatz Katalogschlüssel: BV037943034 Sprache: Polnisch ; Deutsch Schlagwörter 1: Schlesien ; Bildnis ; Geschichte 1530-1570 Schlagwörter 2: Schlesien ; Malerei ; Geschichte 1530-1570 Schlagwörter 3: Schlesien ; Zeichnung ; Geschichte 1530-1570 Permalink: gateway-bayern.de/BV037943034 Bestand im BVB: Bibliothek des Zentralinstituts für Kunstgeschichte München (Sigel: 255 - Fernleihe in der Regel nur bei Alleinbesitz, Buchausleihe nur im Ausnahmefall) Tytuł: Malarstwo miniaturowe na Śląsku w okresie 1380-1550 Autor: Gromadzki, Jan Typ dokumentu: artykuł Prawa autorskie: Copyright Odniesienia: oai:jbc.bj.uj.edu.pl:publication:300336 URL: jbc.bj.uj.edu.pl/Content/287311 Źródło danych: Jagiellonian University: Jagiellonian Digital Library / Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa, Uniwersytet Jagielloński Titel: Der Lübener Kodex und das Leben der hl. Hedwig in Bildern – einige Bemerkungen zur Entstehung des Werkes (Zusammenfassung) Person/Institution: Gromadzki, Jan Quelle: In: Opactwo cystersów w Lubiążu i artyści / pod red. Andrzeja Kozieła. - Wrocław, 2008. - S. 97- Sprache: Deutsch Übergeordneter Titel: AC06948593 Zitierlink: data.onb.ac.at/rec/AC06933142 Titel: Średniowieczne cykle obrazowe z legendą o św. Jadwidze Person/Institution: Gromadzki, Jan Quelle: In: Bitwa legnicka / pod red. Wacława Korty. - Wrocław, 1994. - S. 310- Übergeordneter Titel: AC01756665 Zitierlink: data.onb.ac.at/rec/AC06211993 Titel: Mittelalterliche Legende Hl. Hedwigs darstellende Bilderzyklen. Zusammenfassung Person/Institution: Gromadzki, Jan Quelle: In: Bitwa legnicka / pod red. Wacława Korty. - Wrocław, 1994. - S. 318- Sprache: Deutsch Übergeordneter Titel: AC01756665 Zitierlink: data.onb.ac.at/rec/AC06211994 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry bibliotekarz Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 120.198.236.* 16.10.15, 21:04 Te twoje publikacje nie warte funta kłaków. Ale fajnie że chwalisz się, czym się zajmowałeś w bibliotece. Inni obsługiwali studentów, a ty uprawiałeś swoje hobby, tj. bawiłeś się w pisanie publikacji "naukowych". Teraz zdziwiony, że wywalili obiboka. Jeszcze żeby to miało jakąś wartość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omega Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.e-wro.net.pl 18.10.15, 22:04 „Dobry bibliotekarz” roztacza tragikomiczną wizję, jak to J. G. niecnie zajmował się „uprawianiem swoje hobby”, czyli opracowaniem rękopisów, a Bibliotekę na Piasku szturmował tłum studentów, chcących dostać się do Oddziału Rękopisów. Biedni studenci chcieli n.p. dokonać analizy porównawczej traktatów arabskich Awicenny z późnośredniowiecznymi przekładani łacińskimi, a p, J. G. nie chciał ich obsłużyć. „Dobry bibliotekarz” byłby zabawny, gdyby nie to, że jego niewiedza jest przerażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 119.6.144.* 18.10.15, 23:32 To raczej twoja niewiedza jest przerażająca, bo nie tylko "dobry bibliotekarz" tak uważa, ale wiele różnych osób, w tym praktycznie wszyscy obecni pracownicy biblioteki. Dziwne, prawda? Ale zawsze możesz bronić J.G. (czyli samego siebie) korzystając z dobrodziejstw anonimowości, jaką daje internet. Zmienić sieć i nicka nie jest trudno dla średnio rozgarniętego trolla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omega Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.e-wro.net.pl 18.10.15, 22:10 Wpis „dobrego bibliotekarza” (sic!) poraża ignorancją. Koleżanka nie ma bladego pojęcia o działalności biblioteki naukowej, nigdy nie słyszała o zadaniach, jakie wyznacza bibliotekom naukowym "Ustawa o bibliotekach" i nawet nie raczyła się zapoznać ze stroną domową Biblioteki UWr. ("Misja Bibliotek"i i "Zbiory specjalne"). Koleżanka „dobry bibliotekarz” utożsamia Bibliotekę Uniwersytecką tylko z jednym jej działem –Udostępnianiem i jedyną pracą –obsługą studentów. O działalności innych oddziałów, a zwłaszcza zbiorów specjalnych na Piasku, nie ma najmniejszego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: 119.6.144.* 18.10.15, 23:38 A to dobre! Zawsze myślałem, że biblioteka jest od udostępniania i katalogowania książek, a studiowaniem manuskryptów i pisaniem prac naukowych zajmują się instytuty badawcze. Przynajmniej tak powinno być w każdej dobrej bibliotece. Proponuję jednak lepsze zapoznanie się z ustawą, a nie w sposób wybiórczy i tendencyjny. Choć w sumie nie oczekiwałbym tego po osobie, która stale wybiórczo i tendencyjnie przekleja znalezione w internecie notatki prasowe, ZAWSZE przedstawiające w złym świetle uniwersytet. Jan Gromadzki chwaląc się swoimi publikacjami na tym forum (nota bene bardzo słabymi, co słusznie już zauważyło cześć piszących), udowadnia tylko wszem i wobec, że robił wszystko, tylko nie to, co do niego należało. Najwyraźniej minął się z powołaniem. Choć prawda jest jeszcze inna: markowanie pracy naukowej to zazwyczaj wygodny sposób ukrycia nic nierobienia dla takich jak on nierobów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak dawno Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej IP: *.wro-com.net 19.10.15, 17:53 > Wpis „dobrego bibliotekarza” (sic!) poraża ignorancją. Koleżanka n > nie ma bladego pojęcia o działalności biblioteki naukowej, nigdy nie słyszała o > zadaniach, jakie wyznacza bibliotekom naukowym "Ustawa o bibliotekach" i nawet > nie raczyła się zapoznać ze stroną domową Biblioteki UWr. ("Misja Bibliotek"i i > "Zbiory specjalne"). Koleżanka „dobry bibliotekarz” utożsamia > Bibliotekę Uniwersytecką tylko z jednym jej działem –Udostępnianiem i jedyną > pracą –obsługą studentów. O działalności innych oddziałów, a zwłaszcza > zbiorów specjalnych na Piasku, nie ma najmniejszego pojęcia. Pana Jan atakują trole. Jedne zachowują się jak rozwydrzone bachory, które dorwały się do komputera pod nieobecność rodziców, inne jak niespełnione życiowo osoby dorosłe nie mające pojęcia o pracy w bibliotece, którą widziały na pierwszym semestrze uczelni na której nie dały sobie rady. Być może też jest to jedna i ta sama osoba z rozdwojeniem jaźni dowartościująca się obrzucaniem inwektywami bibliotekarza z całkiem sporym dorobkiem naukowym. Jak widzę godziny wysyłania tych inwektyw aż się prosi zapytać: ''Trollu, a kobietę masz?" Oto przykładowe publikacje Pana Jana: Gromadzki Jan Średniowieczne cykle obrazowe z legendą o św. Jadwidze / Jan Gromadzki // W: Bitwa legnicka : historia i tradycja / pod red. Wacława Korty. - Wrocław : UW. CBŚiB ; Warszawa : "Volumen", 1994. - (Śląskie Sympozja Historyczne / Polska Akademia Nauk. Komitet Badań Historycznych, Uniwersytet Wrocławski. Centrum Badań Śląskoznawczych i Bohemistycznych ; t. 2). - S. 310-319 : il. - Bibliogr. - Streszcz. w jęz. niem. Materiały z międzynarodowej konferencji naukowej, zorganizowanej przez Uniwersytet Wrocławski i Wojewodę Legnickiego w dn. 9-11 kwietnia 1991 r. w Okręgowym Muzeum Miedzi w Legnicy. Oszczanowski Piotr, Gromadzki Jan Theatrum vitae et mortis : grafika, rysunek i malarstwo książkowe na Śląsku w latach ok. 1550 - ok. 1650 / Piotr Oszczanowski, Jan Gromadzki Wrocław : Muzeum Historyczne, 1995. - 127 s., [16] s. tabl. : il., faks., portr. Wystawa zorg. w Muzeum Historycznym we Wrocławiu (luty 1996) z wrocławskich zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej, Archiwum Państwowego i Biblioteki Archidiecezjalnej. - Bibliogr. s. 122-127 Ukazała się także wersja w jęz. niem. pt.: Theatrum vitae et mortis : Graphik, Zeichnung und Buchmalerei in Schlesien 1550-1650 Gromadzki Jan Przemiany stylowe w śląskim malarstwie miniaturowym XIV i XV w. na przykładzie ksiąg liturgicznych z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu / Jan Gromadzki // W: Z dziejów wielkomiejskiej fary : wrocławski kościół św. Elżbiety w świetle historii i zabytków sztuki / pod red. Mieczysława Zlata. - Wrocław : Wydaw. Uniwersytetu Wrocławskiego, 1996. - (Acta Universitatis Wratislaviensis. Historia Sztuki ; 10). - S. 113-138 : il. - Bibliogr. Materiały konferencji "Wrocławski kościół św. Elzbiety w świetle swej historii i zabytków sztuki", Wrocław, 22-23 września 1994 r. Gromadzki Jan Architektura przeoratu cystersów krzeszowskich w Wierzbnej / Jan Gromadzki // W: Krzeszów uświęcony łaską / pod red. Henryka Dziurli i Kazimierza Bobowskiego. - Wrocław : Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 1997. - (Acta Universitatis Wratislaviensis ; 1782). - S. 337-359. - Bibliogr. - Streszcz. w jęz. niem. Materiał międzynarodowej konferencji naukowej zorganizowanej przez Uniwersytet Wrocławski 18-20.12. 1992 r. Gromadzki Jan Kolekcja portretu renesansowego ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu a śląskie malarstwo drugiej tercji XVI w. / Jan Gromadzki Bibliogr. - Streszcz. w jęz. niem. // Dzieła i Interpretacje. - T. 5 (1998), s. 105-125 Kądzielski Stanisław, Mrozowicz Wojciech, Gromadzki Jan, Przytulski Jan, Strzelecka-Ascher Hanna Catalogus codicum medii aevi manuscriptorum qui in Bibliotheca Universitatis Wratislaviensis asservantur signa 6055-6124 comprehendens : (Codices Milichani) / comp. Stanisław Kądzielski et Wojciech Mrozowicz ; quibus auxilium tulerunt Jan Gromadzki, Jan Przytulski et Hanna Strzelecka-Ascher Wratislaviae : Uniwersytet Wrocławski, 1998. - XXVI,[2],306 s. : portr. (Acta Universitatis Wratislaviensis ; nr 1857) Stanowi t. 1 katalogu - Wstęp również w jęz. pol. - Spis treści również w jęz.pol. Gromadzki Jan Średniowieczny rysunek śląski w rękopisach Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu / Jan Gromadzki // W: Z dziejów rysunku i grafiki na Śląsku oraz w kolekcjach i zbiorach ze Śląskiem związanych : materiały sesji Oddziału Wrocławskiego Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Wrocław, 23-24 marca 1999 / [red. nauk. i red. Bogusław Czechowicz, Arkadiusz Dobrzyniecki, Izabela Żak]. - Wrocław, 1999. - S. 17-33 : rys. - Bibliogr. Gromadzki Jan Jan Jonston - między Europą a Lesznem : katalog wystawy, 3 września - 30 listopada 2003, Muzeum Okręgowe w Lesznie / [red. katalogu Kamila Szymańska ; aut. not katalogowych Barbara Goldmann, Jan Gromadzki et al. ; tł. na jęz. niem. Piotr Drobnik] Leszno : Muzeum Okręgowe, 2003. - 97 s. : il., faks. Bibliogr. - Tekst w jęz. pol. i niem. Madej Joanna, Gromadzki Jan Udział w warsztatach projektu MASTER / Joanna Madej, Jan Gromadzki (Z Biblioteki Uniwersyteckiej: staże, wizyty, konferencje) // Przegląd Uniwersytecki. - 2003, nr 3, s. 28-30 Kapustka Mateusz, Kozieł Andrzej, Oszczanowski Piotr, Węglowski Jan, Gromadzki Jan, Witkowski Jacek, Szykuła Krystyna, Kaczmarek Romuald, Len Ryszard Śląsk - perła w Koronie Czeskiej : trzy okresy świetności w relacjach artystycznych Śląska i Czech : [katalog wystawy] / Andrzej Niedzielenko, Vít Vlnas (red.) ; [oprac. nauk. Mateusz Kapustka, Jan Klípa, Andrzej Kozieł, Piotr Oszczanowski ; aut. not katalogowych : Arkadiusz Dobrzyniecki, Andrzej Kozieł, Jan Węglowski, Jan Gromadzki, Jacek Witkowski, Krystyna Szykuła, Mateusz Kapustka, Piotr Oszczanowski, Romuald Kaczmarek, Ryszard Len et al. ; przekład z jęz. czes. Stanisław Góra] Praha : Národní galerie v Praze we współpr. z Muzeum Miedzi w Legnicy, 2006. - 553 s. : il. Książka w tym samym roku ukazała się również w jęz. czeskim, ang. i niem. - S. 9-10 : Wstęp / Mateusz Kapustka, Andrzej Kozieł, Piotr Oszczanowski. - Bibliogr. - Zawiera również tłumaczenia z jez. czes. Rec: Wąs Gabriela // Archiv für Reformationsgeschichte. Beiheft, Literaturbericht. - Jg. 36, H. 496 (2007), s. 156-157 Katalog wystawy, ktora powstała w ramach współpracy ministerstw kultury Polski i Republiki Czeskiej w latch 2004-2006, w Akademii Rycerskiej Muzeum Miedzi w Legnicy, 6.05.-8.10.2006, w Ujeżdżalni Wallensteinów Národní galerie v Pradze, 17.11.2006 - 8.04.2007 Gromadzki Jan "Kodeks lubiński" i obrazowy żywot św. Jadwigi - uwagi na temat genezy / Jan Gromadzki // W: Opactwo Cystersów w Lubiążu i artyści / pod red. Andrzeja Kozieła. - Wrocław : Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2008. - (Acta Universitatis Wratislaviensis. Historia Sztuki ; 26). - S. 78-98 : fot. - Bibliogr. - Streszcz. w jęz. niem. Pokłosie konferencji naukowej zorganizowanej przez Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego, Urząd Miasta i Gminy w Wołowie oraz Fundację Lubiąż w dniach 21-23 IX 2006 r. Recenzenci: Wojciech Brzezowski, Piotr Krasny, Beate Störtkuhl. Gromadzki Jan Iluminowane księgi liturgiczne z kościoła farnego św. Marii Magdaleny we Wrocławiu (ze szczególnym uwzględnieniem najstarszych, z około połowy XIV w.) / Jan Gromadzki Bibliogr. - Streszcz. w jęz. niem. // W: Roczniki Sztuki Śląskiej. - T. 20 (2011), s. 7-34 Gromadzki Jan Polichromie w oratorium nad północno-zachodnią kruchtą kościoła św. Elżbiety (dawna kaplica Mathiasa Smedchina) / Jan Gromadzki Bibliogr. - Streszcz. w jęz. ang. // Quart.- 2010, nr 3, s. 17-45 : il. Gromadzki Jan Polichromie w tzw. Górnym Chórze nad kruchtą pn.-zach. kościoła św. Elżbiety / Jan Gromadzki // W: Kaplica Schmedchinów i Kruchta Północna / Wrocławski Kościół Garnizonowy - Bazylika Mniejsza Św. Elżbiety. - Wrocław : Parafia W Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stara generacja Publikacje Pana JG są na całym świecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.15, 17:35 Popatrzmy gdzie na świecie (w poniższym zestawieniu pominięto biblioteki w Polsce) jest publikacja : Kądzielski Stanisław, Mrozowicz Wojciech, Gromadzki Jan, Przytulski Jan, Strzelecka-Ascher Hanna Catalogus codicum medii aevi manuscriptorum qui in Bibliotheca Universitatis Wratislaviensis asservantur signa 6055-6124 comprehendens : (Codices Milichani) / comp. Stanisław Kądzielski et Wojciech Mrozowicz ; quibus auxilium tulerunt Jan Gromadzki, Jan Przytulski et Hanna Strzelecka-Ascher Wratislaviae : Uniwersytet Wrocławski, 1998. - XXVI,[2],306 s. : portr. (Acta Universitatis Wratislaviensis ; nr 1857) 2 egzemplarze w katalogu Swissbib Swissbib is the catalog of all Swiss university libraries, the Swiss national library, several cantonal libraries and of other institutions. It provides a convenient, fast and comprehensive gateway to academic publications in Switzerland. www.swissbib.ch/Record/143429434 i www.swissbib.ch/Record/160909317 6 egzemplarzy w Bibliotheksverbund Bayern www.bib-bvb.de/ a mianowicie w: Universitätsbibliothek Eichstätt - Zentralbibliothek und Teilbibliotheken in Eichstätt (Sigel: 824) Universitätsbibliothek Passau (Sigel: 739) Universitätsbibliothek Bamberg (Sigel: 473) Universitätsbibliothek Augsburg (Sigel: 384) Bayerische Staatsbibliothek München (Sigel: 12) Bibliothek der Ludwig-Maximilians-Universität München (Sigel: 19) 2 egzemplarze w der Staatsbibliothek zu Berlin 1 egzemplarz w KOBV The KOBV Portal is the regional library portal for Berlin and Brandenburg. 4 egzemplarze w HeBIS-Verbundkatalog 3 egzemplarze w GBV, Union Catalog Northern Germany 3 egzemplarze w Union Catalog Austria 3 egzemplarze w Austrian National Library 1 egzemplarz w National Library Of The Netherlands 2 egzemplarze w Union Catalogue of Belgian Libraries 2 egzemplarze w Czech National Library 2 egzemplarze w Catalogo del Servizio Bibliotecario Nazionale 2 egzemplarze w HBZ, Union Catalog North Rhine-Westphalia 8 egzemplarzy w Verbundkatalog östliches Europa 2 egzemplarze w NEBIS 3 egzemplarze w National Library of France 2 egzemplarze w Union Catalogue of Swedish Libraries LIBRIS 4 egzemplarze w SWB, Union Catalog Southwest Germany 6 egzemplarzy w British Union Catalog - COPAC 16 egzemplarzy w Worldcat W tym między innymi w: Biblioteca Centrală Universitară "Lucian Blaga" Central University Library, Cluj, Romania Cluj-Napoca, 400006 Romania COBISS.SI National library information system of Slovenia Maribor, 2000 Slovenia Narodna in univerzitetna knjiznica National and University Library National Library of the Czech Republic Prague 1, CZ 110 00 Czech Republic Radboud Universiteit Nijmegen Radboud University Nijmegen, 6525 GG Netherlands University of Groningen Library Bibliotheek Rijksuniversiteit Groningen Groningen, 9712 CP Netherlands Utrecht University Library Universiteitsbibliotheek Utrecht Utrecht, 3584 CS Netherlands Koninklijke Bibliotheek Den Haag, 2595 BE Netherlands Columbia University in the City of New York Columbia University Libraries New York, NY 10027 United States Duke University Libraries Duke University Library; Perkins Library Durham, NC 27708 United States Yale University Library New Haven, CT 06520 United States National Library of Sweden Stockholm, S-102 41 Sweden Università Cattolica del Sacro Cuore Milano, 20123 Italy Doliczyłam się co najmniej 73 egzemplarzy tej publikacji znajdującej w różnych krajach i na różnych kontynentach. Na pewno jest jeszcze więcej tych egzemplarzy, gdyż w czasie poszukiwania niektóre biblioteki były niedostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biblo Re: Publikacje Pana JG to makulatura IP: 124.88.67.* 27.10.15, 19:55 Przestań śmiecić i chwalić się tym, co żadnej chluby nie przynosi. Pokazałeś, że w godzinach pracy zajmowałeś się zupełnie czymś innym. Na dodatek wartość naukowa twoich wypocin jest mizerna. Wartości prac naukowych nie mierzy się tym, w ilu bibliotekach są te prace, ale punktacją i rankingiem czasopism. Twoje wypociny to makulatura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: 117.177.243.* 08.10.15, 04:13 Jasne że tak. Co najmniej połowa Uniwersytetu zna tego popaprańca. Głównie dzięki jego aktualnej działalności na anonimowych forach. Żeby gość wiedział co o nim mówią na uczelni, to już dawno spaliłby się ze wstydu. Mało kto tutaj komentuje wpisy tego psychola, bo: 1) nikt normalny nie będzie się zniżał do poziomu trolla, 2) już na uczelni pokazał, na co go stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: recenzentka Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.crawl.baidu.com 08.10.15, 19:52 Szczera prawda. Anonimowość w internecie dodaje niektórym animuszu, ale ciekawa jestem, czy Pan Jan potrafiłby spojrzeć w oczy swoim dawnym kolegom i powiedzieć im to, co wypisuje tutaj na forach. Może i dobrze, że Pan Jan nie wie, co o nim opowiadają na uczelnianych korytarzach. I nawet nie złośliwie, tylko z dużym smutkiem. Ze ktoś w tak głupi sposób sam zmarnował swoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 09.10.15, 15:24 Ta druga *recenzentka*, też rzekomo z Chin Ludowych zresztą, brzmi jakby lepiej: Gość portalu: recenzentka napisał(a): > m smutkiem. Ze ktoś w tak głupi sposób sam zmarnował swoje życie. że co? niby sam się zwolnił? w dodatku z naruszeniem obowiązującego ustawodawstwa? niezłe! Ciekawe jest potraktowanie wypadku "Pana Jana" tak kategorycznie, jako życiowej katastrofy. Pewnie z punktu widzenia "kierowniczej" bibliotekarki tak może to wyglądać i dawać wyczuwalną w tych wpisach satysfakcję. Ale to tylko jeden z możliwych punktów widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też bibliotekarz Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.hfc.comcastbusiness.net 09.10.15, 16:29 "Z naruszeniem obowiązującego ustawodawstwa", ale dziwnym trafem żaden sąd nie przyznał ci racji. Co wobec tego ci pozostało? Tylko opluwanie uczeni i rektora na wszystkich możliwych forach pod masą nicków, które stworzyłeś. W stylu, który pokazuje ciebie z jak najgorszej strony, a nie bibliotekę. Tak, zmarnowałeś swoje życie - ty sam. Za coś cię zwolniono. Sądząc po twoich "wyczynach" na forach dziwię się, że w ogóle ktoś cię tam przyjął do pracy. Na szczęście szybko naprawił swój błąd. Sądząc po tym, ile czasu poświęcasz na hejtowanie na forach, już nikt więcej tego błędu w postaci zatrudnienia twojej osóbki z przerośniętych ego nikt nie popełnił. Możesz sobie co najwyżej hodować przekonanie, jakim to jesteś expertem od badania rękopisów, bo masz dochtorat, który dla nikogo innego nie jest wart zupełnie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny czytelnik Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.15, 18:28 Co Pan pieprzy "też bibliotekarzu"?! Pan Jan jest świetnym rękopiśmiennikiem, współautorem wartościowych katalogów zasobów Biblioteki Uniwersyteckiej. Wyrządzono mu krzywdę tylko za to, że nie trzymał języka za zębami gdy dyrekcja rozpoczęła proces demolki biblioteki swoimi mało kompetentnymi metodami zarządzania. Nie on jeden za to wyleciał, tylko inni położyli uszy po sobie, a pan Jan walczy. Już nie o siebie, tylko o bibliotekę. Żeby nie zmarnowano pracy jego i innych cenionych pracowników Oddziału Rękopisów i innych zbiorów specjalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mecenas Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: 80.82.164.* 10.10.15, 21:10 Gdyby to napisał ktoś inny, to może bym uwierzył. Fakt, że 95% produkcji tego forum i wszystkie wpisy broniące Jana Gromadzkiego (aka "JG") to dzieło jego samego z kilku sieci (teraz ssp.dialog.net.pl) i pod niezliczoną liczbą nicków, budzi tylko moje politowanie wobec twojej żałosnej osoby. Gdybyś był taki dobry, to by zatrudniono cię w innej bibliotece i nie jęczałbyś teraz po rozmaitych forach od świtu do nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mecenas Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: 80.82.164.* 10.10.15, 21:20 Jak go wsadzą do pierdla za pomówienia, to też będzie uważał, że został skrzywdzony. Niektórzy tak mają. Taka mentalność. Resocjalizacja jest w takich przypadkach bezradna, tylko izolacja, a nawet utylizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny czytelnik Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.15, 18:43 Panie Janie, nic Pan nie wskóra swoimi kolejnymi wpisami. Przysporzy Pan tylko trolli. Kto Pana zna, zna Pana wartość i dorobek. Inni uwierzą trollom, bo ci o nikim dobrego słowa nie napiszą. Na tym polega bowiem istota trollowania, że okazuje się nienawiść i pogardę, lecząc przy okazji własne kompleksy lub zasługując na czyjeś względy, lub całkiem wymierne korzyści. Język tych wpisów różni się mowy typowych trolli, jest dość składny, co pozwala sądzić, że pisze ktoś z kręgów zbliżonych do uczelni lub jej biblioteki i widzi w Panu wroga publicznego rektora i dyrekcji. Niech Pan to rzuci w diabły i nie daje pretekstów trollowi piszącemu pod różnymi nickami czy może kilku trollom reprezentującym tę samą "parafię" I nie spocznie, dokąd nie przestanie mu Pan dostarczać pretekstów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też bibliotekarz Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.hfc.comcastbusiness.net 09.10.15, 16:33 Gość portalu: recenzentka napisał(a): > Szczera prawda. Anonimowość w internecie dodaje niektórym animuszu, ale ciekawa > jestem, czy Pan Jan potrafiłby spojrzeć w oczy swoim dawnym kolegom i powiedzi > eć im to, co wypisuje tutaj na forach. Może już niedługo będzie musiał, jak stale pomawiane przez niego osoby zaczną dochodzić swoich praw w sądzie. Ciekawe czy na sali sądowej też będzie kopiował notatki prasowe znalezione w internecie na różnych portalach, mające rzekomo "potwierdzać" jego opinię, jak to źle się dzieje na Uniwersytecie po zwolnieniu jego wybitnej osoby? Przynajmniej pośmieją się też inni z idioty :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martin Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.centertel.pl 10.10.15, 10:13 Pomożecie W głosowani z góry dziękuję... www.dzienniklodzki.pl/plebiscyt/karta/kl-iiia-gimnazjum-nr-1-z-oddzialami-sportowymi-im-kazimierza-wielkiego-wielun,29025,1465754,t,id,kid.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mecenas Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: 80.82.164.* 10.10.15, 21:18 I to jest właściwa droga. Jak zwykle jest to tylko kwestią czasu. Nikt nie jest anonimowy i bezkarny w internecie. Widać Głupiemu Jasiowi wciąż za mało w postaci kopa, jakiego dostał od życia i prosi o więcej. Albo doskonale wie, że nie ma już nic do stracenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilustrator Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: 122.15.65.* 12.10.15, 00:07 Co fakt, to fakt. Gościu myśli, że jest bezkarny, a końcu skończy się to prostackie opluwanie i mnożenie osobowości. Mam nadzieję, że na Uniwersytecie w końcu pójdą po rozum do głowy i złożą do prokuratury odpowiednie zawiadomienie. Ciekawe, czy na sali sądowej Jan Gromadzki będzie tak samo wyszczekany? Na pewno zrozumie tam, że jest sam jak palec i nie ma żadnej "Nowej Generacji" ani "Starej" ani "matrony" czy innych nicków, jakie powymyślał, żeby uwiarygodnić swoje chore wymysły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 13.10.15, 17:00 @ ilustrator: > Mam nadzieję, że na Uniwersytecie w końc > u pójdą po rozum do głowy i złożą do prokuratury odpowiednie zawiadomienie. Bądź praworządną/ym obywatelką/obywatelem i sama\sam złoż to zawiadomienie. Widzisz dokonujące się przestępstwo i nie reagujesz? O! tzn., że jesteś tchórzem, a może nawet współsprawcą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stara generacja Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.15, 17:47 "Bądź praworządną/ym obywatelką/obywatelem i sama\sam złóż to zawiadomienie. Widzisz dokonujące się przestępstwo i nie reagujesz? O! tzn., że jesteś tchórzem, a może nawet współsprawcą!" Panie Janie zawsze lubiłam Pana celne i cięte riposty. Ta mi się też podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habilitowany Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: 106.38.194.* 13.10.15, 22:57 My też tu lubimy twoje rozmowy samemu ze sobą pod kilkoma nickami. A tak na serio: jakim chorym człowiekiem z nienawiści trzeba być, żeby w ten sposób zaśmiecać fora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habilitowany Re: Targi pracy w B i b l i o t e c e nie dla obi IP: 106.38.194.* 13.10.15, 23:03 Ależ Jan Gromadzki doskonale jest znany wszystkim na Uniwersytecie. Co ciekawe, znany stał się nie w czasach, gdy pracował na uczelni, ale dopiero gdy go zwolniono, m.in. dzięki swoim wyczynom na anonimowych forach internetowych. Na razie tylko się z niego śmieją, albo kiwają z politowaniem głową, jak nisko upadł człowiek niegdyś będący kolegą wielu z nich. Zamienił się w prymitywnego internetowego trolla. Dzisiaj większość z tych osób w ogóle nie przyznaje się do Jana Gromadzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: o B i b l i o t e c e IP: 78.10.137.* 14.10.15, 04:38 JG ma ogromną wiedzę. można Go nie lubić, może się nie podobać itp., ale wiedzę ma. To co rzekomo mówią wszyscy .... kogo to obchodzi. Nie marnuj czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: o B i b l i o t e c e IP: 78.10.137.* 14.10.15, 16:34 "Ale świr. Widzę że nawet w nocy siedzisz i zaśmiecasz forum swoimi wypocinami, żałosny bibliotekarzyno wykopany z biblioteki. Do psychiatry won, trutniu!" Uważaj człowieku. Ze mną nie będziesz sobie pogrywać jak z JG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omega Re: o B i b l i o t e c e IP: *.e-wro.net.pl 14.10.15, 22:09 Wyzwiska. inwektywy, plugawy język i zastraszanie! Czy tylko na to was stać wspaniali obrońcy honoru dyrekcji BU. Może dla odmiany zajmiecie się pozytywną propagandą np. wymieniając osiągnięcia dyrekcji, organizację konferencji, wydawanie publikacji naukowych itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omega Re: o B i b l i o t e c e IP: *.e-wro.net.pl 18.10.15, 22:18 Złą opinię na forach wyrabia nie J. G., którego zresztą zna niewielu (zwłaszcza młodszych) bibliotekarzy, a tacy ignoranci jak „dobry bibliotekarz”, którzy posługują się plugawym językiem pisząc nikczemne, pełne wyzwisk posty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omega Re: o B i b l i o t e c e IP: *.e-wro.net.pl 18.10.15, 22:23 „Dobry bibliotekarz” to bibliotekarz nieobarczony wiedzą, którego jasnego czoła nie kala żadna myśl. Za to cechuje go arogancja, agresja i gotowość „na gwizdek” rzucania się innym do gardeł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa Re: o B i b l i o t e c e IP: 119.6.144.* 18.10.15, 23:45 Osobiście nie dziwię się, że Jana Gromadzkiego wyrzucili z uczelni i ukrócili jego działalność. Teraz na internetowych forach zajmuje się dokładnie tym samym, tj. obrzucaniem błotem uczelni, swoich byłych przełożonych, rektora. Metody działania się zmieniają, ale charakter nie. Te wszystkie wpisy Gromadzkiego jeśli komuś wystawiają złą opinię, to tylko jemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) odchodzicie od tematu IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.10.15, 04:44 JG znam. Ma on wiedzę. Te wszystkie komentarze negatywne, warte są funta kłaków. Zazdroszczą mu i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: odchodzicie od tematu IP: 222.88.236.* 20.10.15, 16:13 Znasz aż za dobrze. Nawet w nocy spać nie możesz, tak cię boli sprawa biblioteki i zwolnienia z niej JG. Bardziej wszystkie komentarze negatywne wobec biblioteki i broniące JG są warte funta kłaków, bo pisane są przez jedną osobę stale zmieniającą nicki i sieci. Czego ci zazdrościć? Tego, że wywalono cię na zbity pysk z biblioteki i do dzisiaj nie masz pracy? Ośmieszasz się na całego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: odchodzicie od tematu IP: *.kaskada.net 20.10.15, 23:33 Tak, to prawda. Nierób pisał artykuły zamiast obsługiwać czytelników. I jeszcze miernej jakości. Teraz się dziwi, że go zwolniono z pracy. Bardzo słuszna decyzja dyrekcji biblioteki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kera Wracając do tematu... IP: 80.82.164.* 21.10.15, 21:20 Chwalić się publicznie, że w godzinach pracy realizowało się prywatne hobby zamiast wykonywać obowiązki zawodowe bibliotekarza - to już naprawdę trzeba nie mieć piątej klepki. Ciekawe, czy pan Jan pochwali się równie szczerze innymi swoimi "publikacjami" z tego czasu - na anonimowych forach internetowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Wracając do tematu... IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 22.10.15, 01:25 > Chwalić się publicznie, że w godzinach pracy realizowało się prywatne hobby zajmowanie się naukowe przedmiotem swojej pracy w bibliotekach naukowych formalnie rzecz biorąc powinno być normą. W BU już nie jest. Choć zdarzały się wyjątki nawet za tej obecnej dyrekcji. Kiedyś przyjęto taką bardzo asertywną panienkę o nazwisku takim, jak nosił pewien lokalnie ważny polityk (ale nie wiem, czy był jakiś związek między tymi postaciami poza wspólnym nazwiskiem). Napisała ona pracę magisterską o tekście rękopiśmiennym, który wklejono do druku znajdującego się w zbiorach BU. Przez jakieś 2 lata (piszę "z głowy", więc nie gwarantuję że dokładnie 2, czy może mniej albo więcej, tak pamiętam) wpisywano do planu pracy Oddziału Rekopisów zajmowanie się przez tą panią tym rękopisem, mimo, ze obroniła ona już przeciez pracę na jego temat zanim przyjęto ją do BU. A i przed jej magisterium ten manuskrypt był jakoś rozpoznany (to były notatki do druku, w który je wszyto), przez niemieckich jeszcze bibliotekarzy, więc specjalnego interesu, żeby się nim zamować nie było. A ta pani jeździła nawet na to konto na zagraniczne konferencje, co nie jest przecież dobrem dostępnym dla każdego zatrudnionego w BU. Podobnie jak np. uczestnictwo w wyjazdach do Pragi w ramach wymiany z tamtejszą Bibl. Narodową. Ja np. dowiedziałem się o tym w Pradze, jak sobie sam tam załatwiłem praktykę przed awansem na st. bibliotekarza. Ale widać z tego, że dyrekcja BU popierała niekiedy działania naukowe (które niektórzy mogliby traktować jako hobby). Ale w przypadku JG (niech będzie tak w 3. os.) stanowczo odmówiła zgody na zajmowanie się w godzinach pracy rozprawą o malarstwie w rękopisach, głównie z BU, choć książek, które ta praca obejmowała było kilka setek, nie jedna, a własciwie nieduży kawałek jednej. Stało się to po tym jak zabroniono wypożyczać JG starodruki do Oddziału (są tam tzw. "kasy pancerne", w których przechowuje się rękopisy) i jak zaczęto mu ograniczać upoważnienie do przebywania w budynku BU po 16-tej (czytelnia w tym budynku, tuż obok pracowni JG czynna jest do 20-tej (OIDP)). Obecna wicedyrekcja od księgi wejść i wyjść anulowała upoważnienie ważne rok i zaczęła skracać termin jego ważności - kiedy doszło do wartości wyrażanych w pojedynczych tygodniach JG spasował. A przecież zanim ta wicedyrekcja na Piasku nastąpiła, przez dziesiątki lat pracownicy BU mogli w niej siedzieć i do 22-giej. I niektórzy z nich z tej okazji korzystali, bo po zakończeniu "szychty" można było spokojnie zająć się tym, co kogo zajmowało. Właśnie praca "po godzinach" to tajemnica uprawiania nauki w Bibliotece. Ongiś było grono takich osób. Ale za obecnej dyrekcji to się skończyło i np. JG. musiał kiedyś pisemnie się tłumaczyć z jakiejś wielkiej liczby "nadgodzin". Zatem poprosił w końcu o zgodę na 1 godz. dziennie na rzecz swojej dysertacji, bo przecież dotyczyła ona zbiorów BU i była de facto realizacją statutowego obowiązku BU. Ale tutaj nawet wicemagnificencja od nauki na UWr. nie był w stanie pomóc JG, bo kolegium rektorskie go ponoć przegłosowało (tak mówił). Tak więc z grubsza wyglądała sprawa uprawiania nauki w BU. Może w całym Uniwersytecie jest podobnie, więc nie ma się czemu dziwić, że nieobecny on w różnych światowych rankingach. > iast wykonywać obowiązki zawodowe bibliotekarza - to już naprawdę trzeba nie mi > eć piątej klepki. Tu może jest może sedno sprawy. "obowiązki zawodowe bibliotekarza" - ciekawa sprawa - nawet w niedużych bibliotekach są pewnie zróżnicowane a w takiej jak BU zróżnicowane są poważnie, przynajmniej powinny być zróżnicowane, żeby taka instytucja pracowała efektywnie. Oddział Rękopisów, czy Starych Druków (czy inne podobne, ale te w BU są największe), to komórki sprawujące kuratelę nad bardzo cennymi zbiorami, wymagającymi od personelu dużej wiedzy, której nie sposób u nas uzyskać w trakcie studiów uniwersyteckich. W praktyce zdobywa się ją w trakcie pracy i właśnie publikacje naukowe są dowodem, że taką wiedzę się zdobywa. Ale w BU przestało to od dawna działać i teraz mentalność kadr zarządzających jest z grubsza taka, jak to prezentuje Troll (ktoś z tego grona jest przecież naszym ulubionym Trollem B.) > Ciekawe, czy pan Jan pochwali się równie szczerze innymi swoi > mi "publikacjami" z tego czasu - na anonimowych forach internetowych? 1. fora nie są anonimowe, anonimowe są z reguły wpisy na nich. 2. najpierw musiałyby takie "publikacje" istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: level Nie wysilaj się, głupi Jasiu IP: *.superdata.vn 22.10.15, 02:18 I tak nikt nie wierzy w to, co piszesz. Naukę to sobie mogłeś uprawiać wieczorami (także teraz, zamiast wylewać jad i pomyje na forach). Albo w pracy, gdybyś się dostał na etat do jakiegoś instytutu naukowego. Ale się nie dostałeś, miernoto. Po prostu przyznaj uczciwie, że olewałeś swoje obowiązki zawodowe, na co dowody sam tu przedstawiłeś, frajerze. I naucz się raz na zawsze, że to nie ty ustalasz, czym się zajmujesz w pracy, tylko twoi przełożeni. Z takim podejściem pracy nie znajdziesz nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: level Trudno się nie zgodzić IP: *.superdata.vn 22.10.15, 02:26 Głupi Jaś gdyby miał choć trochę inteligencji, to by siedział cicho. A on tylko się pogrąża, bo z każdym jego kolejnym postem dowiadujemy się, że wywalenie go z pracy było całkowicie uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: odchodzicie od tematu IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 22.10.15, 00:02 > ... Bardziej wszystkie komentarze negatywne wobec bibliot > eki i broniące JG są warte funta kłaków, bo pisane są przez jedną osobę stale z > mieniającą nicki i sieci. Ale ten troll Biblioteczny jest zajadły! NIe było mnie tu parę dni i dostało się komu innemu, ale w sposób taki jak zwykle i takimi samymi słowy. Coraz bardziej się skłaniam, ze nasz Troll to też *Zuza* (tak się nawet parę razy podpisał), niegdyś sławna na uniwersyteckich forach. W trollowaniu ma dużą wprawę, trzeba przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: o B i b l i o t e c e IP: 222.88.236.* 20.10.15, 16:15 Trudno się z tym nie zgodzić. Nie wiem co ten hejter chce osiągnąć tonami pomyj wylewanych na forach. Wszystkie jego wpisy świadczą raczej źle o nim samym niż o osobach, o których pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Ten post także nadano z Chin IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.15, 20:23 Azjatycki cukier, jesteśmy w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: ... jest dobry IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.10.15, 07:32 wracam do biblioteki. Deszcz leje, a ty trollu nie martwisz się, że zaleje bibliotekę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: ... jest dobry IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 31.10.15, 20:02 > wracam do biblioteki. Deszcz leje, a ty trollu nie martwisz się, że zaleje bibl > iotekę? przypuszczam, że nie chodzi tu o żadną wrocławską bibliotekę, bu tu akurat pogoda łaskawa. Dlaczego Troll B. miałby się przejmować zalewaniem jakiejś biblioteki? jego natura nie wskazuje, żeby miał się wzruszać takimi sprawami. Zresztą, jak kiedyś faktycznie huragan zerwał sporo dachu z budynku na Piasku, to czekanie na załatanie tych poważnych przecie dziur trwało chyba z pół roku, a może i dłużej. Czekano na dotację, która chyba z Niemiec dopiero wpłynęła. BTW. Troll standardowy/czujny to nocny marek. Zauważcie, że zareagował dopiero ok. 3. w nocy i jego reakcja była taka, jak tego można było oczekiwać - 8 aż tym razem wpisów, o treści jak zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny czytelnik Re: ... jest dobry IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.15, 20:51 Tęoy, cyniczny trollu, Jan Gromadzki ratował w 1997 r. zbiory biblioteki własnymi rękami! Razem z innymi bibliotekarzami, którym dyrekcja w fatalny sposób "podziękowała", wyrzucając na bruk. Tu już poza Gromadzkim i nielicznymi bibliotekarzami piszą sami psychopaci, z których szczególnym egzemplarzem jest ben, zalatujący smrodem rozsiewanym na czyjeś zamówienie. Nietrudno domyślić się,m czyje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: o B i b l i o t e c e IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.11.15, 03:14 trollu z innej strefy czasowej, nikt ciebie nie zapraszał na forum. ogolić i do piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryla Re: o B i b l i o t e c e IP: *.static.sitel.net.pl 06.11.15, 18:49 A kto ciebie tu zapraszał, zacietrzewiony trutniu? No tak, zapomniałem że to jednoosobowe forum. Jednego frustrata produkującego się pod setką nicków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: o B i b l i o t e c e IP: *.dynamic-ra-4.vectranet.pl 07.11.15, 02:12 > No tak, zapomniałem że to jednoosobowe forum. Jednego frustrata > produkującego się pod setką nicków. Skoro to napisałaś/napisałeś, to znaczy, że nie zapomniałaś. Faktycznie, dzięki działaniom frustrata, który zaśmieca od końca sierpnia to forum, można odnieść takie wrażenie, bo głosy normalnych użytkowników giną w natłoku jednakowych produktów Trolla Bibliotecznego. No, ale cóż, skoro to forum jest poświęcone Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu, to trudno mieć pretensje do Trolla, że się tu tak efektownie - na swój sposób - produkuje. Najwyraźniej działalność Trolla (najczęściej w postaci Nocnego, Czujnego Zagłuszacza Innych Postów) jest koniecznym przejawem aktywności kierownictwa tej instytucji. Nie wiadomo wprawdzie kto to konkretnie jest, ale nikt spoza BU/UWr. społecznie by tego nie robił, zwłaszcza tak późno w nocy. Rasowy troll znalazłby sobie przecież inne, bardziej obiecujące miejsce do własnych produkcji, z większą publiką. BTW. kliknięcie w ikonkę kosza przy nic nie wnoszących, a obraźliwych postach skutkuje czasem ich usunięciem przez administrację forum. Oczywiście nie namawiam do wycinania Trolla, a tylko takich wpisów, które poza bluzgiem nic innego nie wnoszą. Ogólnie udział Trolla w tym forum jest w zasadzie konieczny - dzięki niemu mamy pełniejszy obraz kondycji BU. No i czasem możemy się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corector Re: o B i b l i o t e c e IP: 198.169.246.* 07.11.15, 12:49 Nawet w nocy nie możesz spać, zasrańcu, tak ci ta biblioteka nie daje spokoju? Wylewaj swoje pomyje do prywatnego pamiętniczka, a nie na publicznych forach pod wieloma nickami. Dzięki za radę, kliknąłem twój wpis, mam nadzieję, że szybko znajdzie się w koszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corector Re: o B i b l i o t e c e IP: 198.169.246.* 07.11.15, 12:51 Wszyscy to wiedzą, którzy systematycznie odwiedzają to forum. Jeden frustrat wywalony z biblioteki - Jan Gromadzki produkuje się pod wieloma nickami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o bibliotece Re: w bibliotece IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.15, 03:29 wczoraj nie było wody. zgodne to z przepisami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corector Re: w bibliotece IP: 198.169.246.* 07.11.15, 12:50 I kolejny wpis w nocy naszego pomawiacza, z drugiej sieci i pod kolejnym (którym to już?) nickiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corector Re: Wynocha syfiarzu !!! IP: 198.169.246.* 07.11.15, 12:52 Widać za bardzo beznadziejny to przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 24.12.15, 16:14 Proszę Państwa! zaraz rozbłyśnie nam Gwiazdka, więc życzę Wesołych Świąt i Pomyślności Wszelakiej wszystkim tym, którzy tu zaglądają, szczególnie Dobrego Zdrowia, zarówno na ciele jak i na umyśle. Zdrowie bowiem to podstawa i potrzebne jest wszystkim, tym bardziej, że najwyraźniej wchodzimy w tzw. Ciekawe Czasy. Wygląda na to, że administracja portalu Gazeta.pl rozwiązała trudny dla różnych Władz problem naszego forum i zablokowała dostęp wszystkim pragnącym wystąpić tu gościnnie, bez logowania się do portalu. Zatem położyła też i kres temu forum, bo na nim występować można tylko anonimowo, nikt bowiem nie pali się do podzielenia losu tych, których w ostatnich latach zwolniono z BU i UWr. Co prawda zainteresowanie problematyką Biblioteki ostatnio wykazywały już tylko te Władze, w formie trollicznej, ale dobre i to (na bezrybiu i rak ryba, jak głosi znane przysłowie). Zatem Gazeta załatwiła problem wolności słowa w BU w taki sposób jak opisano. Trudno. Wszystko zdaje się zdążać w kierunku, którego się nie spodziewaliśmy (niektórzy nazywają to PRL-bis, ale może nie oddaje to istoty problemu). Już na Gwiazdkę załatwiono Trybunał Konstytucyjny (było, nie było, jeden z fundamentów demokracji i Konstytucji), wcześniej Antoni nie uzyskał od NATO bomby atomowej i w odwet zaatakował je nocą. W przyszłym tygodniu wkracza do akcji kolejny z Jeźdźców Apokalipsy, na 3. z nich też długo pewnie czekać nie będziemy. Zauważcie Państwo, że to co się wydarzyło w BU (i na UWr. jednocześnie) w latach 2008-11 jakby antycypowało charakterem i stylem działań, oraz charakterystycznym stosunkiem do prawa, to, co dzieje się obecnie. Byliśmy prekursorami w tej zapoznanej Bibliotece! Mimo to życzę jednak Wszystkiego Lepszego! Z szacunkiem, Jan Gromadzki, Wrocław. Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 13.01.16, 20:31 > Zdrowie bowiem to podstawa i potrzebne jest wszystkim, tym bardziej, że najwyraźniej wchodzimy w tzw. Ciekawe Czasy. Tak! Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 28.01.16, 15:26 No to mamy ciekawe czasy. Wydarzenia ostatnich miesięcy są tak ekscytujące, że nie ma co liczyć, iżby los BU mógł teraz wzbudzać jakiekolwiek zainteresowanie. Skoro do tej pory nie wzbudzał, to teraz już nie ma na to szans, tym bardziej, że nie wiadomo, jakie jeszcze dramaty nas czekają. Wydarzenia lat 2007-2011 odchodzą już w niepamięć, choć była to zapewne najśmielsza próba walki z nędzą akademicką i administracyjną indolencją w akademickim środowisku Wrocławia, a może i w skali całego kraju. 1/10 załogi BU zapłaciła za to utratą pracy (tu zbiegła się najpewniej mściwość Dyrekcji BU z oszczędnościowymi cięciami Magnificencji - mściwość objęła domniemanych wrogów, oszczędność, to reszta listy do stanu 1/10 załogi). Niestety, bibliotekarze to marginalna dla Uniwersytetu społeczność i prawie nikt się tymi wydarzeniami nie zainteresował, choć podczas tego konfliktu ujawniły się ważkie tendencje patologiczne, które teraz tak efektownie nas dotykają w skali ogólnokrajowej, zwłaszcza niska (delikatnie mówiąc) kultura prawna i ogólna taka folwarczność, czyli relikty feudalizmu w stosunkach międzyludzkich, na co staraliśmy się paroktotnie zwrócić uwagę podczas dyskusji na tym forum, głównie w jego starszej części (por. post początkowy). Wątek "mobbingu" trzeba więc chyba zakończyć, choć sam problem pozostaje pewnie aktualny - ci którzy stosowali mobbing dalej siedzą na swoich "stołkach" (i może w nie pierdzą, jak tu Troll pisał). No, ale teraz są ważniejsze problemy. Szkoda tylko Biblioteki, głównie starych i cennych książek (to jest owo Dziedzictwo Narodowe) ale też i ludzi (czy wszyscy ze zwolnionych w 2011 i wcześniej jakoś sobie poradzili?). Zamykając zatem wątek mobbingu, warto na koniec sobie poczytać takie materiały jak choćby ten z wigilijnego numeru "Dużego Formatu" nieocenionej "GW", który chyba rozjaśnia nasze na tym forum domysły co do mechanizmu stojącego za wydarzeniami, których doświadczyliśmy. Lektura ta uzmysławia jak bardzo nasze doświadczenia tkwią w starożytnej tradycji narodowej i jak bardzo niedoceniona pozostaje biblioteczna próba wyzwolenia się z tego ciężkiego dziedzictwa. Adres inkryminowanego materiału: wyborcza.pl/duzyformat/1,149687,19382375,jacek-santorski-polacy-sa-glodni-szacunku.html Jacek Santorski: "Polacy są głodni szacunku (24.12.2015 01:00)" "Snoby od marketingu" kontra "ćwoki z działu sprzedaży". Dlaczego Polacy wciąż to sobie robią. Z Jackiem Santorskim rozmawia Grzegorz Sroczyński. Niżej kilka cytatów z tego materiału: [...] Długo myślałem, że to ma coś wspólnego z Peerelem, z czymś, co ksiądz Tischner nazywał mentalnością homo sovieticus. Guzik prawda. Głębiej to jest zaszyte. Żadna komuna, żaden Peerel, tylko odtworzenie struktury szlacheckiego folwarku. Kilkusetletniej [...] W Polsce pozostał trwały układ pan - cham. W szkołach, korporacjach[...] W wolnej Polsce zaczęły do nas docierać prymitywne strzępy kapitalizmu ... Można powiedzieć, że nasz konserwatyzm i nasz anachronizm ściągnęły jak magnes tamten konserwatyzm i tamten anachronizm ... Dla tego modelu charakterystyczny jest na przykład amoralny familiaryzm. Powstają kliki, buduje się niezdrowa wspólnota pod hasłem: "Przetrwamy każdy zarząd"... Temu towarzyszą specyficzne więzi psychologiczne. Między panem, wójtem, plebanem i chłopem pańszczyźnianym też istniało wiele powiązań, oni od siebie zależeli, a wszyscy razem zależeli od pór roku, faz przyrody, tam równocześnie były więzi miłości i nienawiści [...] [...] Moim zdaniem do takiej zmowy doszło w Polsce. - Zmowy? - Folwarcznej zmowy społecznej. Chcemy tego. Chcemy folwark mieć i z nim walczyć równocześnie. [...] Starosta Janusz Frąckowiak każe urzędniczce przepisać sto razy jego imię i nazwisko, bo zrobiła pomyłkę. Upokarza podwładną jak zły nauczyciel w podstawówce [..., BTW czy nie przypomina to sławetnych "dzienniczków" w BU?] W większości polskich firm brak szacunku frustruje pracowników na równi z uciążliwościami organizacji pracy i niegodziwą płacą. To samo jest w życiu społecznym. Mamy w Polsce deficyt szacunku, który rodzi społeczne cierpienie.[...] Deficyt szacunku? - Uważam, że to grzech pierworodny III RP. Od początku w to brnęliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
macminic Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 01.02.16, 19:22 jg_gw napisał: > Wątek "mobbingu" trzeba więc chyba zakończyć, choć sam problem pozostaje pewnie > aktualny - ci którzy stosowali mobbing dalej siedzą na swoich "stołkach" (i mo > że w nie pierdzą, jak tu Troll pisał). No, ale teraz są ważniejsze problemy. Wynoś się bibliotekarski trollu i więcej nie wracaj. Poszukaj sobie w końcu pracy - nawet przy sprzątaniu ulic, jak nic innego nie potrafisz robić. Czasy pierdzenia w stołki i pobierania pensji definitywnie minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 02.02.16, 22:07 @macminic napisał(a): > Wynoś się bibliotekarski trollu i więcej nie wracaj. Nie wiem czy zauważyłaś (-eś), ale to ja założyłem to forum. Dyskusji specjalnie się nie spodziewałem, choć (jak wiele razy tu pisałem) Biblioteka to problem zdecydowanie warty dyskusji. To nie jest forum należące do BU, tylko służące dyskusji na jej temat. Każdy może tu pisać, obojętnie, czy z kraju, czy ze świata, byle z sensem i jednak nie w takim trollicznym stylu. Zatem, jak ci się to nie podoba, Trollu, to sam się stąd usuń, po prostu nie pisz tu, skoro nic konstruktywnego napisać nie potrafisz, lub nie chcesz. Jesteś z BU i nadmiernej chwały tej instytucji swoją działalnością nie przysparzasz. Już lepiej załóż osobne forum, np. pt. "Dyrekcja traktuje pracowników z dużym szacunkiem w Bibliotece Uniwersyteckiej! zero mobbingu!". Na pewno wszyscy pracownicy BU będą się tam z entuzjazmem wpisywać. Ja obiecuję tam nie zaglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
macminic Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 02.02.16, 23:25 Buhahaha! "Dyskusja" się kręciła dopóki można było pisać bez konta, wraz z wprowadzeniem logowania wszystko zdechło bo już się nie da robić sztucznego tłumu. Temat (a nie forum!) założyłeś i sam tu się produkowałeś pod różnymi nickami, wystarczy poczytać wcześniejsze komentarze na twój temat. Liczne pozostałe tematy gdzie wklejałeś swoje pomyje pod adresem biblioteki i uczelni też momentalnie wszystkie padły. Będziesz musiał teraz padalcu założyć temat na innym forum, tam gdzie da się pisać bez logowania. Nie mam wątpliwości, że to zrobisz, skoro tu dałeś radę nastukać kilka tysięcy postów. Co za parszywa kreatura! Ps. Nie jestem z żadnej Biblioteki Uniwersyteckiej. Ciebie bibliotekarze i dyrekcja biblioteki pewnie nawet po nocach straszą, psycholu bez piątek klepki. Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 11.02.16, 21:13 > Nie wiem czy zauważyłaś (-eś), ale to ja założyłem to forum. To było znakomite posunięcie. Wykonane skutecznie i z refleksem. Innych forumowiczów wtedy zamurowało. Dzięki za tą inicjatywę. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 05.02.16, 14:41 No proszę, tylko wierny Troll Biblioteczny pozostał na tym forum, tylko jemu jednemu chciało się fatygować i założyć konto mailowe na GW. Smutek biblioteczny człowieka ogarnia :( Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 11.02.16, 21:16 > Smutek biblioteczny człowieka ogarnia :( Panie Janie nie jest Pan tu osamotniony! Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 11.02.16, 21:08 > No to mamy ciekawe czasy. Stare chińskie powiedzenie "Obyś żył w ciekawych czasach...", używane czasami tak jak przekleństwo pasuje do tego, co dzieje się w ostatnich latach z Biblioteką Uniwersytecką, a nawet z całym Uniwersytetem Wrocławskim. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw [Mobbing] a co tam panie w nauce? 05.02.16, 23:00 znowu mamy ciekawy materiał w GW (Czemu naukowcy mało piszą), w nim takie m.in. kwestie: Porównanie polskich naukowców z zachodnimi wypada dla nas przygnębiająco - i bynajmniej nie za wszystko można winić dużo niższe pensje na polskich uniwersytetach. Najważniejsze - nasi badacze znacznie mniej publikują. Aż 43 proc. z nich nie opublikowało nic w ciągu trzech lat poprzedzających badanie! W krajach Zachodu ten odsetek wahał się od 2 proc. w Holandii do 9 proc. w Irlandii. ... No to ja, mimo, że byłem takim nie wiadomo co - ani bibliotekarzem, ani naukowcem (w końcu tylko tytuł magistra), to jednak w tej BU, nawet mimo ewidentnej wrogości władz tejże, jakoś tak średnio raz na rok coś publikowałem i przygotowywałem ogólniejszą, całkiem ambitną dysertację w swojej dziedzinie (o wcale obszernym zakresie, niestety poległa, zabrakło funduszy i czasu). Troll oczywiście pisał tu, że to rzeczy bez znaczenia, ale sam pewnie nie napisał nic, nawet rzeczy faktycznie bez znaczenia, inni w Bu też nie specjalnie się w tej konkurencji udzielali. W tym kontekście jednak uważam, że swój obowiązek wobec nauki spełniłem całkiem dobrze - w końcu każda z moich prac napisana została dlatego, że coś jednak wnosiła do ogólnego stanu wiedzy, nie były to spostrzeżenia epokowe (takie się jednak nadzwyczaj rzadko zdarzają), ale pewien postęp wiedzy wzmacniały. Polska kadra jest też relatywnie najmniej zainteresowana badaniami naukowymi. Tylko 10 proc. ankietowanych naukowców wskazało badania jako najważniejszy cel w ich pracy (w porównaniu z 30 proc. naukowców na Zachodzie). Większość wybrała dydaktykę. - Ludzie piszą niesłychanie mało... Cały nasz system akademicki po 1989 r. nastawiony został na kształcenie jak największej liczby studentów jak najniższym kosztem... To właśnie bolesna sprawa i przyczyna wszystkich nieszczęść naszej nauki - produkowanie dyplomów za pieniądze. To chyba jest prawdziwe kurestwo. Odpowiedz Link Zgłoś
fizyda Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 05.02.16, 23:49 znajdź sobie gościu jakiegoś dobrego psychiatrę i tam wylewaj swoje żale. tutaj tego bełkotu i tak nikt nie czyta Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 11.02.16, 21:24 > No to ja, mimo, że byłem takim nie wiadomo co - ani bibliotekarzem, ani naukowcem > (w końcu tylko tytuł magistra), to jednak w tej BU, nawet mimo ewidentnej wrogości władz > tejże, jakoś tak średnio raz na rok coś publikowałem i przygotowywałem ogólniejszą, > całkiem ambitną dysertację w swojej dziedzinie (o wcale obszernym zakresie, niestety > poległa, zabrakło funduszy i czasu). W pierwszych dniach mojej pracy w Bibliotece Uniwersyteckiej było wiele pytań. Między innymi takie kto jest ten Gromadzki, o którym dużo się mówiło w moim gronie. "A jest to taki jeden co stale coś publikuje". W pojęciu osób bywających w kręgach dyrekcyjnych była to raczej przygana niż komplement. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 17.02.16, 23:11 @ju_22: > Od nowego roku akademickiego prof. dr hab. Marek Bojarski nie już będzie rektorem Uniwersytetu > Wrocławskiego... Obie te kadencje JM Rektora ... to postępująca na wielu frontach pogarszająca się pozycja Uniwersytetu ... No cóż, wszystko ma swój kres, nawet zła passa. Zawsze to szansa dla Uniwersytetu. Pamiętam, że Magnificencja lubił, jak rzeczy są proste (raz z nim miałem okazję rozmawiać). Chyba jednak nie przyjmował do wiadomości, ze ta prostota rzeczy składa się w całkiem złożoną niekiedy kompleksowość > "A jest to taki jeden co stale coś publikuje". W pojęciu osób bywających w kręg > ach dyrekcyjnych była to raczej przygana niż komplement. Trochę zajęło mi wyartykułowanie opinii na ten temat. Wydaje się, że faktycznie, przynajmniej przez obie ostatnie kadencje dyrekcyjne, obowiązywała w BU zasada, że wszystkie dobre uczynki powinny zostać ukarane (o ile były zbyt samodzielne). Inicjatywy własne szeregowych pracowników, nawet jeśli przynosiły BU ewidentne korzyści materialne i prestiżowe, nie były mile widziane. Zwłaszcza poprzednia ekipa dyrekcyjna (Andrzej Ł. i Aniela K.) była pod tym względem uciążliwa i na Piasku np. (co obserwowałem) przybierało to niekiedy groteskowe formy. Boleśnie przekonali się o tym ci, którzy zakładali, że w BU obowiązują zwyczaje akademickie. Parę osób mniej lub bardziej boleśnie odczuło to na własnej skórze. Mnie np. przez 2 lata blokowano awans na st. bibliotekarza (procedura niemal automatyczna po przepracowaniu 6 lat w BU). Dlatego pewnie, kiedy pojawiła się następna dyrekcja (ta obecna) i w dodatku zdała się początkowo na inicjatywy oddolne, to tak efektownie one się rozwinęły - powstał ten nagrodzony serwis sieciowy, biblioteka cyfrowa, nawiązano kooperację z BN w Pradze i może jeszcze inne pozytywne rzeczy w BU się wydarzyły na tej zasadzie. Niestety, szybko pojawiły się granty i one przesłoniły wszystko inne, doszło do patologii tutaj opisywanych. Ale mobbing zaczął się na Szajnochy już wcześniej - nowa ekipa nie posiadała umiejętności zarządzania taką firmą jak BU. Zatem, oprócz dziedzictwa narodowych garbów, o których tutaj wspominaliśmy, na ostatnim ćwierćwieczu BU zaważyły przede wszystkim niespecjalnie trafne decyzje kadrowe co do głównych stanowisk kierowniczych. Bo już na niższym poziomie hierarchii służbowej BU prezentuje się wcale pozytywnie - na pewno nie odbiega jakoś dramatycznie od poziomu innych podobnych bibliotek - w Poznaniu, Warszawie, czy Krakowie (IMHO, nie znam specjalnie dobrze tych bibliotek, do warszawskiej chyba nawet nigdy nie trafiłem. Trochę zbyt długo takie niespecjalnie sprawne ekipy zarządzały BU, żeby nie odbiło sie to na jej kondycji, Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 18.02.16, 23:07 > ta prostota rzeczy składa się w całkiem złożoną niekiedy kompleksowość Ja bym powiedział że całość składa się ze szczegółów. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 19.02.16, 21:05 @ju_22: > Ja bym powiedział że całość składa się ze szczegółów. zależy z którego końca patrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 27.02.16, 20:27 > jakoś tak średnio raz na rok coś publikowałem i przygotowywałem ogólniejszą, > całkiem ambitną dysertację w swojej dziedzinie (o wcale obszernym zakresie, > niestety poległa, zabrakło funduszy i czasu). Zaciekawiło na jaki temat miała być ta "ogólniejsza, całkiem ambitna dysertacja w swojej dziedzinie (o wcale obszernym zakresie, ...)" Z zestawienia cytowanych na tym forum różnych tytułów publikacji wyłania się kilka możliwych tematów: 1. "Kodeks lubiński" i obrazowy żywot św. Jadwigi - uwagi na temat genezy / Gromadzki, Jan 2008 2. Žaltář a hymnář z bývalého kláštera františkánů reformátů ve Vratislavi / Gromadzki, Jan 2006 3. Catalogus codicum medii aevi manuscriptorum qui in Bibliotheca Universitatis Wratislaviensis asservantur signa 6125-6181 comprehendens (Codices Milichiani, vol. 2) 2004 4. Malarstwo miniaturowe na Śląsku w okresie 1380-1550 / Gromadzki, Jan 2000/2001 [2001] 5. Catalogus codicum medii aevi manuscriptorum qui in Bibliotheca Universitatis Wratislaviensis asservantur signa 6055-6124 comprehendens (Codices Milichiani, vol. 1) 1998 6. Architektura przeoratu cystersów krzeszowskich w Wierzbnej / Gromadzki, Jan 1997 7. Die Miniaturen des Hedwig-Bilderzyklus im sog. Hornig-Kodex der Breslauer Universitätsbibliothek / Gromadzki, Jan 1996 8. Przemiany stylowe w śląskim malarstwie miniaturowym XIV i XV wieku na przykładzie ksiąg liturgicznych z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu / Gromadzki, Jan 1996 9. Theatrum vitae et mortis - Graphik, Zeichnung und Buchmalerei in Schlesien 1550-1650 / Oszczanowski, Piotr (1965-) 1995 10. Theatrum vitae et mortis : Graphik, Zeichnung und Buchmalerei in Schlesien 1550 - 1650 / Oszczanowski, Piotr (1965-) [Ed.] 1995 11. Theatrum vitae et mortis. Grafika, rysunek i malarstwo książkowe na Śląsku w latach ok. 1550 - ok. 1650 / Oszczanowski, Piotr (1965-) 1995 12. Średniowieczne cykle obrazowe z legendą o Św. Jadwidze / Gromadzki, Jan 1994 13. Architektura przeoratu cystersów krzeszowskich w Wierzbnej Chyba było wymienionych na forum jeszcze kilka innych publikacji, ale coś nie mogę ich odszukać, może wykasował je moderator forum. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 28.02.16, 18:00 @ju_22: > Zaciekawiło na jaki temat miała być ta "ogólniejsza, całkiem ambitna dysertacj > a w swojej dziedzinie (o wcale obszernym zakresie, ...)" To miała być praca o malarstwie miniaturowym na Śląsku od połowy (z grubsza) XV do połowy następnego wieku. Faktycznie, to nigdy nie zakończone przedsięwzięcie pokazuje całkiem obrazowo jak w praktyce wygląda uprawianie badań naukowych w BU (i na Uniwersytecie, siłą rzeczy). Niby niepozorne 100 lat, ale praktycznie zupełnie nie tknięte badaniami, wszystko trzeba było robić samemu, poczynając od kwerendy w zbiorach bibliotecznych. Podejmując temat liczyłem, że nawet jeśli nie wszystko jest w zbiorach BU, to przynajmniej to, co jest, wystarczy do opracowania tematu, ale to się nie sprawdziło, niestety. A tu tymczasem okazało się, że moja robota nie interesuje zarządzających BU, mimo, że przecież dotyczyła paru setek starożytnych książek z tych zbiorów i prowadzona była w zasadzie poza godzinami pracy. Niedługo potem faktycznie uniemożliwiono mi kwerendę nawet w zbiorach BU (w starodrukach) a w końcu dostałem wymówienie. Zresztą, chyba niezgodne z prawem, co oczywiście jest w zasadzie normalne, patrząc na aferę z Trybunalem Konstytucyjnym itp. No i rzecz pozostała w zawieszeniu. Żeby to zakończyć trzeba przeprowadzić kwerendę w paru krajowych i zagranicznych bibliotekach, czego niestety beznakładowo zrobić się nie da. W kraju od biedy mógłbym sam to sfinansować, tak jak dotąd robiłem, ale powiedzmy miesięczny pobyt w Berlinie to już ponad moje możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 28.02.16, 22:59 > ale powiedzmy miesięczny pobyt w Berlinie to już ponad moje możliwości. A może warto by było postarać się, tak jak kiedyś to zrobił śp. pan dr Krzysztof Zielnica, o stosowne stypendium. Co prawda od czasu uzyskania przez Niego stypendium minęło 35 lat, ale Pana dorobek naukowy może Panu pomóc w uzyskaniu takowego stypendium. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 02.03.16, 15:52 > A może warto by było postarać się, ... > o stosowne stypendium. to racja, jednak w ostatnich latach mojej pracy w BU klimat dla takiego zajęcia, jak mój projekt nie był dobry. Stypendia są głównie dla młodych badaczy (do 35 lat) i słusznie, bo starsi powinni mieć już taką pozycję, żeby pozyskiwać inne środki na naukę. Ja nie doceniłem realiów życia akademickiego i jestem ofiarą m.in. własnych zaniedbań. Np. zamiast wybierać taki temat na doktorat, który w praktyce wymaga wieloletniej pracy bez jasnej perspektywy ukończenia, trzeba było wybrać coś co gwarantowało szybką promocję. Trzeba pamiętać, że nie wszystkie problemy, które badacz chciałby "wziąć pod lupę" dadzą się rozwiązać w przyzwoitym terminie, a czasem dalej pozostają nierozwiązane, mimo licznych wysiłków. Malarstwo książkowe końca epoki gotyckiej (na Śląsku) może do tak dramatycznych problemów nie należy, jednak - z braku badań podstawowych - łatwym też nie jest. A tu jeszcze nastał ciemnogród i mnie pochłonął. Co do samych stypendiów, to należy dla przyzwoitości wspomnieć, że moje wysiłki niewielką, sumą wspomogła znakomita fundacja Karoliny Lanckorońskiej (suma niewielka, ale całkiem ważkie i owocne badania za to w Wiedniu wykonałem) a także rząd Dolnej Saksonii (za sprawczym pośrednictwem świetnej Herzog August Bibliothek) pewną, dużo większą sumę na moje badania wydał. Bardzo jestem wdzięczny tym instytucjom. Wybranie takiego tematu na tezę doktorską nie jest z pewnością ewenementem, ale mnie trochę przerosło, zważywszy zwłaszcza na trudne warunki w ostatnich latach mojej pracy na UWr., pożytkiem z tego był jednak półroczny urlop naukowy, dzięki któremu w ogóle powstał wstępny, bardzo niedoskonały jednak, tekst tej rozprawy - normalnie, tak obok pracy etatowej, napisać go nie potrafiłem, choć zanim zdałem sobie sprawę ze wszystkich komplikacji problemu opublikowałem zarys swojej tezy, nawet dwukrotnie - w katalogu pewnej czeskiej wystawy i w biuletynie BJ, po polsku. Opublikowałem też parę innych rzeczy związanych z tą pracą, więc tak do końca nie był to zmarnowany wysiłek. Tym niemniej rzecz pozostaje teraz w zawieszeniu i chyba już bez szansy na pomyślny finał, bo czas biegnie nieubłaganie. Co zaś do BU, to znalazłem ciekawy artykuł w "Wyborczej", który mógłby być pociechą i inspiracją dla jej pracowników: Koniec epoki superkur. Jak mądrze rządzić firmą. Dyrekcja z tego raczej nie skorzysta, ale dla innych może być to inspirujące. Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 02.03.16, 23:22 > Co zaś do BU, to znalazłem ciekawy artykuł w "Wyborczej", który mógłby być pociechą > i inspiracją dla jej pracowników: Koniec epoki superkur. Jak mądrze rządzić firmą. > Dyrekcja z tego raczej nie skorzysta, ale dla innych może być to inspirujące. Ostatni akapit z tego artykułu pasuje jak ulał do niedawnego zwolnienia jednego z kierowników oddziału: "To jest tak jak z alkoholikiem. Dopóki nie rozbije samochodu, nie straci prawa jazdy albo pracy, wydaje mu się, że ma wszystko pod kontrolą. I że komu jak komu, ale jemu na pewno się uda wywinąć." No i nie wywinął się a dyrektorka aby ratować własną skórę i zmobilizować innych do nadrobienia zaniedbań musiała poświęcić swojego wieloletniego pupila. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 03.03.16, 18:06 > No i nie wywinął się a dyrektorka aby ratować własną skórę i zmobilizować innyc > h do nadrobienia zaniedbań musiała poświęcić swojego wieloletniego pupila. Brzmi tajemniczo, zwłaszcza dla niewtajemniczonych. O jaki oddział BU chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 04.03.16, 23:32 > Brzmi tajemniczo, zwłaszcza dla niewtajemniczonych. O jaki oddział BU chodzi? Sam wiesz o jaki. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 05.03.16, 02:33 > > Brzmi tajemniczo, zwłaszcza dla niewtajemniczonych. O jaki oddział BU cho > dzi? > Sam wiesz o jaki. Sam nie wiem, aż tak zaangażowany w wewnętrzne sprawy BU to nie jestem. A co mają powiedzieć osoby jeszcze bardziej postronne, a może ciekawe tych wydarzeń? Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 05.03.16, 18:17 > O jaki oddział BU chodzi? O oddział tak ograntowany, że aż skończyło się grandą. Od kilku miesięcy jest w nim nieobsadzone stanowisko kierownika oddziału. Dyrektorka nie zdzierżyła i go wywaliła, bo przy ludziach pogrywał z nią w kulki. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 27.03.16, 01:02 @ ju_22 i wszystkim innym zaglądającym na to forum Wszystkiego Dobrego i Radości w Święta życzy JG. Także tego, żeby wrócił dobry czas dla bibliotek i przyciągały one więcej uwagi społecznej niż jakieś denne polityczne matactwa, które dotykają nas obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 08.04.16, 13:39 > O oddział tak ograntowany, że aż skończyło się grandą. Od kilku miesięcy jest w > nim nieobsadzone stanowisko kierownika oddziału. No fakt, te granty to w 2007 była sensacja - 3 x 2 mln PLN. Taki 2-milionowy grant musiał być wtedy szokiem - okazało się, że mgr A.Ż. miał najlepiej płatny grant na Uniwerku!. Swoją drogą taka zapłata za wyprodukowanie 15 tys. fotografii połaczonych z bazą danych, też mogła szokować (albo np. "interaktywna" bibliografia, co to w ogóle za okaz?). A już szczególnie największy z tych grantów, o którym zrobiło się głośno na sam koniec całej historii - 60 "baniek" za coś w rodzaju lokalnej Wikipedii, która w dodatku w tej części, którą próbowano zrealizować w zasadzie nieudolnie próbowała zdublować to co było (lub powinno się znaleźć) w Wikipedii właśnie. W sumie to była cała epoka - granty przyznawano w 2007, ale sprawa zaczęła się jeszcze w 2006 r. Mimo, że miały się zakończyć po 3 latach, to trwały dalej i dotrwały do następnych, tym razem z unijnych środków - na wspieranie turystyki(!) i dopiero gdzieś niedawno się pokończyły. Na Bibliotece odbiły się one mocno i wyraziście, co na tym forum częściowo zostało udokumentowane. Nawet strukturę BU z ich powodu zmieniono, już o tych zwolnieniach nie wspominjąć, bo przecież wynikły one też z innych, wewnętrznych przyczyn. Swoją drogą, ciekawe ile było takich podobnych grantów, których użyteczność, sprowadzała się w zasadzie do redystrybucji społecznych funduszy w pewnym gronie, zwłaszcza ciekawa byłaby lista beneficjentów. Beneficjentów, nie tzw. "murzynów", którzy wykonywali czarną robotę, lub tych, którym zapłacono jednak za ich pracę i dzieła spożytkowane w tych przedięwzięciach. I czy w ogóle przyniosły one jakąś korzyść komuś, poza tutaj wyliczonymi? Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 10.04.16, 12:53 > Swoją drogą, ciekawe ile było takich podobnych grantów, których użyteczność, > sprowadzała się w zasadzie do redystrybucji społecznych funduszy w pewnym gronie, > zwłaszcza ciekawa byłaby lista beneficjentów. > Beneficjentów, nie tzw. "murzynów", którzy wykonywali czarną robotę, lub tych, > którym zapłacono jednak za ich pracę i dzieła spożytkowane w tych przedięwzięciach. > I czy w ogóle przyniosły one jakąś korzyść komuś, poza tutaj wyliczonymi? Granty te ujawniły organizacyjne dyletanctwo dyrektorki i jej nieznajomość zasad funkcjonowania uniwersyteckiej biblioteki naukowej. Doświadczona, z wieloletnim stażem kierowniczka Opracowania sugerowała aby opracowanie rekordów zlecić doświadczonym już pracownikom Biblioteki Uniwersyteckiej. Zamiast tego dyrektorka pod dyktando pomysłodawcy grantu zatrudniła osoby z zewnątrz nie mające kwalifikacji do wykonywania takich prac. Gdy okazało się że nie dają sobie rady i narasta opóźnienie w realizacji grantu, awaryjnie szkolono te osoby siłami osób które kierowniczka Opracowania proponowała dyrektorce do realizacji grantu. Gdy i to przeszkolenie nie pomogło, bo dyrektorka niedoszacowała pracochłonności przedsięwzięcia, poszukano "murzynów" wśród pracowników Biblioteki Uniwersyteckiej odrywając ich od statutowych obowiązków. Innym kuriozum było wyprowadzenie sprzętu komputerowego do mieszkania pomysłodawcy grantu. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 13.04.16, 15:48 @ju_22 (Innym kuriozum było wyprowadzenie sprzętu komputerowego do mieszkania pomysłodawcy grantu): sprzęt, w sumie uniwersytecki, w prywatnym mieszkaniu? prywatno-uniwersytecka serwerownia w jakimś M4, dajmy na to. Niezłe, niezłe. I tak zostało? Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: [Mobbing] a co tam panie w nauce? 12.05.16, 20:25 O! od miesiąca żadnego postu, forum w końcu zamarło. Czy to skutek jakichś zmian? Nawet Troll Biblioteczny zamilkł, co jest dowodem, że ktoś tam poszedł po rozum do głowy i przerwał tę kompromitację. Na stronie BU nic, poza informacją, że w niedziele BU nieczynna. Chyba musi być jakieś życie w BU? A np. serwis UWr. jednak funkcjonuje na bieżąco, coś tam się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Koniec kadencji rektora Bojarskiego 11.02.16, 20:53 Od nowego roku akademickiego prof. dr hab. Marek Bojarski nie już będzie rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego. Jego druga kadencja dobiega wreszcie końca. Obie te kadencje JM Rektora prof. dr. hab. Marka Bojarskiego to postępująca na wielu frontach pogarszająca się pozycja Uniwersytetu Wrocławskiego na tle innych polskich uniwersytetów. Uniwersytet Wrocławski przed rozpoczęciem pierwszej kadencji prof. dr. hab. Marka Bojarskiego miał mocną pozycję wśród innych polskich uniwersytetów. Z powodzeniem prowadził walkę o prymat w Polsce rywalizując z Uniwersytetem Warszawskim i Uniwersytetem Jagiellońskim jak równy z równym, ustępując im niewiele. Nawet zdarzało się, że w niektórych dziedzinach był od nich lepszy. Było tak na przykład kiedy strona internetowa Biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego została uznana za najlepszą biblioteczną stronę internetową polskiej uczelni, a autorzy strony otrzymali nagrody ufundowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w tym elektroniczny aparat fotograficzny (który w owym czasie był rarytasem). Szkoda że trafił tylko do jednych rąk. JM Rektor prof. dr hab. Marek Bojarski popełnił błąd - nie zlecił zwycięskiemu zespołowi przerobienie strony internetowej Uniwersytetu wrocławskiego. Były co prawda takie oddolne propozycje, ale nie poparte rektorskim zleceniem umożliwiającym wykonanie tego po godzinach, poza codziennymi obowiązkami autorów strony. Ale było minęło, nie wróci, została zmarnowana szansa poprawy internetowego wizerunku Uniwersytetu Wrocławskiego. Jedną z dotkliwych bolączek Uniwersytetu Wrocławskiego, która ujawniła się podczas obu kadencji JM Rektora prof. dr. hab. Marka Bojarskiego było zmniejszanie się liczby studentów Uniwersytetu Wrocławskiego z 41 tysięcy do 25 tysięcy. Nie można o to obwiniać wyłącznie postępujący od wielu lat niż demograficzny, gdyż JM Rektor prof. dr hab. Marek Bojarski popełnił w tym czasie wiele niewybaczalnych błędów kierowniczych. Najważniejszym było nieskuteczne i ślamazarne reagowanie na zmianę warunków otoczenia. Zamiast dostosować profil uczelni do zmieniającego się rynku pracy i dokończyć reorganizację uczelni rozpoczęta przez poprzedniego, innowacyjnego rektora Pacholskiego Uniwersytet Wrocławski nadal rok w rok wypuszczał na rynek pracy absolwentów nie mających szans na zatrudnienie w wyuczonym zawodzie. Po części było to skutkiem nie przeprowadzenia odmłodzenia kadry. Tylko młodzi naukowcy byli zdolni do opanowania nowych dziedzin. Starzy profesorowie, rówieśnicy prof. dr. hab. Marka Bojarskiego, byli niereformowalni. Absolwenci szkół średnich zagłosowali nogami i przenieśli się na inne uczelnie, ukończenie których zapewniało, a nawet gwarantowało znalezienie zatrudnienia w wyuczonym zawodzie po ukończeniu studiów. JM Rektor prof. dr hab. Marek Bojarski zaniechał także przeprowadzenia niezbędnej restrukturyzacji Uniwersytetu Wrocławskiego mając w najbliższej perspektywie nieuchronne nadejście niżu demograficznego. Popełnione błędy kadrowe przez prof. dr. hab. Marka Bojarskiego skutkowały pogorszeniem się pozycji Uniwersytetu Wrocławskiego we wszystkich rankingach. Obecnie Uniwersytet Wrocławski przegrywa wyraźnie nie tylko z Uniwersytetem Warszawskim i Uniwersytetem Jagiellońskim, nagminnie zajmuje gorsze miejsca od Uniwersytetu Adama Mickiewicza z Poznania, ale też bardzo często zdarza się, że jest za Uniwersytetem Łódzkim, Uniwersytetem Śląskim, Uniwersytetem Mikołaja Kopernika z Torunia, czy też innym uniwersytetem, który za kadencji rektora Pacholskiego zawsze był za Uniwersytetem Wrocławskim. Konto JM Rektora prof. dr. hab. Marka Bojarskiego obciążają skandale polityczne i etyczne na Uniwersytecie Wrocławskim, a także sytuacja związana z Biblioteką Uniwersytecką: brak właściwej reakcji na mobbing zgłoszony przez Państwową Inspekcję Pracy, ślamazarnie prowadzona przeprowadzka Biblioteki Uniwersyteckiej do nowej siedziby. Kuleje również pozbywanie się niepotrzebnych obiektów Uniwersytetu Wrocławskiego, których dalsze utrzymywanie generuje koszty finansowe. Warto tu wrócić do tez proroczego artykułu z lokalnej prasy "Czego nie zrobi rektor Bojarski". Niestety czarny scenariusz się spełnił. JM Rektor prof. dr hab. Marek Bojarski nie dopuścił do głosu młodych ludzi zdolnych do pchnięcia Uniwersytetu Wrocławskiego na nowe tory. Inne polskie uniwersytety to zrobiły. Ich młodzi pracownicy naukowi zdobywają granty, nagrody, wyróżnienia nie tylko w Polsce ale i na świecie. O tych innych uniwersytetach i ich młodych, zdolnych, zdobywających światowe uznanie naukowcach wielokrotnie pisano na tym forum kontrastując je z marazmem na Uniwersytecie Wrocławskim kierowanym nieudolnie przez JMR prof. dr. hab. Marka Bojarskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dudatek Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 18.02.16, 10:35 jejku, jejku. Brandzlowaly mnie tam kilka razy panienki, no i po co ta afera ? Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 dyrektorka latami sabotowała prace w BUWr 18.02.16, 23:56 Z pierwszych dni mojej pracy w Bibliotece Uniwersyteckiej na całe życie utkwiły mi w pamięci utyskiwania mojej Kierowniczki na postępowanie dyrektorki. Narzekała, że dyrektorka burzy latami wypracowany porządek pracy w Bibliotece Uniwersyteckiej nakierowany na obsługę czytelników i dbanie o cenne zbiory. Kiedy w Gazecie opublikowano artykuł pt. "Jak sabotować produktywność w pracy? 17 rad agencji wywiadu USA" wnioski nasunęły mi się same. Koronny zarzut mojej Kierowniczki do postępowania dyrektorki pasował jak ulał do powyższego zdania z ww artykułu: "By obniżyć morale i wydajność, bądź miły dla nieefektywnych pracowników i dawaj im niezasłużone awanse. Źle traktuj efektywnych pracowników, narzekaj na ich pracę." Relacje mojej Kierowniczki z zebrań niezmiennie zawierały zarzut marnowania czasu zebranych na wysłuchiwanie za długich wystąpień dyrektorki. To wodolejstwo też zostało omówione w ww artykule: "Przemawiaj. Mów tak często i długo jak to możliwe. Ilustruj przemowy długimi anegdotami i odwołaniami do osobistych doświadczeń. Zawsze dodaj kilka odpowiednich „patriotycznych” komentarzy. Przywołuj nieważne sprawy tak często, jak to tylko możliwe. Przedłużaj spotkania, gdy czeka pilna robota." Moja Kierowniczka dostawała białej gorączki, gdy postępowanie dyrektorki odpowiadało zaleceniom sabotażu pracy z ww artykułu: "Nalegaj, by wszystko było robione zgodnie z procedurami. Nigdy nie pozwalaj iść na skróty. Przywołuj nieważne sprawy tak często, jak to tylko możliwe. Żądaj perfekcyjnego wykonywanie nieistotnych zadań, odsyłaj gotowe rzeczy do poprawki. Akceptuj źle wykonane rzeczy, jeśli błędy nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Wymyślaj tak wiele przeszkód w pracy, jak tylko się da." Błędna polityka kadrowa dyrektorki weryfikowana przez życie skutkowała odwoływaniem ze stanowiska nieefektywnych osób całkiem niedawno awansowanych przez dyrektorkę. Błędne decyzje organizacyjne wynikające z brak doświadczenia z pracy w naukowej bibliotece akademickiej znalazły swój finał w likwidacji sztandarowego oddziału Biblioteki Uniwersyteckiej - Gabinetu Śląsko-Łużyckiego. Likwidacji oprotestowanej z wpisem do protokołu z zebrania Rady Bibliotecznej przez uczelniany autorytet biblioteczny Panią Profesor Migoń. Odpowiedz Link Zgłoś
jg_gw Re: dyrektorka latami sabotowała prace w BUWr 19.02.16, 21:48 @ju_22: > Kiedy w Gazecie opublikowano artykuł pt. "Jak sabotować produktywność w pracy? > 17 rad agencji wywiadu USA" wnioski nasunęły mi się same. Na ile pamietam sytuację w BU (dawno już tam nie pracuję przecież), to nie zauważyłem stosowania żadnych tak wyrafinowanych metod zarządzania. Prawdę powiedziawszy niczego, poza czymś w rodzaju poganiania przez karbowego, czasem z użyciem bata. Choć opisane w tym poście szczwane sztuczki faktycznie były stosowane, ale raczej nieświadomie - jak w przypadku pana Jourdain (z Moliera), który nie wiedział, ze przemawia prozą. > Błędne decyzje organizacyjne wynikające z brak doświadczenia z pracy w naukowej > bibliotece akademickiej znalazły swój finał w likwidacji sztandarowego oddział > u Biblioteki Uniwersyteckiej - Gabinetu Śląsko-Łużyckiego. Tajemnicza sprawa z tym Gabinetem. Może jednak również w tym przypadku główną rolę odegrał trywialny motyw zemsty? (dla niezorientowanych: ówczesny kierownik tegoż Gabinetu tez podpadł Dyrekcji). Odpowiedz Link Zgłoś
ju_22 Re: dyrektorka latami sabotowała prace w BUWr 21.02.16, 11:00 > Na ile pamiętam sytuację w BU (dawno już tam nie pracuję przecież), to nie zauważyłem > stosowania żadnych tak wyrafinowanych metod zarządzania. Prawdę powiedziawszy niczego, > poza czymś w rodzaju poganiania przez karbowego, czasem z użyciem bata. To było zdanie mojej Kierowniczki, która nie była zwolenniczką "metod" zarządzania dyrektorki. Wypowiadała je często. Na drugim biegunie były wiernopoddańcze wypowiedzi kierowniczki Oddziału Rękopisów, komentowane w kuluarach przez inne kierowniczki. > Choć opisane w tym poście szczwane sztuczki faktycznie były stosowane, ale raczej > nieświadomie - jak w przypadku pana Jourdain (z Moliera), który nie wiedział, ze przemawia prozą. Na tym forum parę lat temu domorosły biblioteczny twórca opisał moment odejścia poprzedniego Dyrektora i nastania czasów dyrektorki skomentowany przez bibliotecznego gnoma.Trafnie opisał w kilku zdaniach obie te postacie. Gnom ten zapewne nadal wegetuje w opuszczonym budynku dyrekcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
tooki17 Re: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej 21.02.16, 11:25 Jeździsz często swoim samochodem? Jeżeli tak to z pewnością wydajesz na jego utrzymanie kilka tysięcy złotych rocznie... A co gdybyś zamiast tego zaczął na nim zarabiać? Udostępnij nam powierzchnię swojego auta pod reklamę i zarabiaj podczas codziennego korzystania z niego! carads.pl Odpowiedz Link Zgłoś