Dodaj do ulubionych

A4 a polska racja stanu

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.04, 22:01
Na wstepie pragnę zaznaczyć, że nie jestem wyznawcą spiskowej teorii dziejów
a na forum Komunikacja piszę po raz pierwszy, więc jeśli się po kimś
powtarzam, to wybaczcie.

Ostatnio przyjrzałem się samochodowej mapie Europy i okazuje się, ze jeśli
wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w 2006 r. z Wrocławia do Berlina
bedziemy się mogli dostać nawet w ciągu 3 godzin, a do Warszawy - bez
komentarza.
czwarte pod względem wielkości miasto w kraju o niemieckiej przeszłości
będzie o wiele lepiej skomunikowane ze stolicą Niemiec niż z własną.
Ponadto zastanawia mnie także, że taka sytuacja nie przeszkadza innym. Czy
władze Gdańska, Szczecina a przede wszystkim rząd zauważyły, że w ten sposób
południowa Polska, a w niedalekiej przyszłości także zachodnia Ukraina uzyska
bezpośrednie połączenie autostradowe z portami morskimi w Rostoku i Hamburgu,
a nie będzie posiadać takowego z naszymi portami? Wobec zniesienia ceł i
granic (dla Polski) nasze porty pozostają bez szans. Budujemy za pieniądze UE
(chyba m.in. z Funduszu Spójności - nie jestem pewien), ale jeśli tak, to
Niemcom, którzy do kasy Unii dają najwięcej chcą także jak najwięcej na tym
skorzystać i "spajają" swoje porty z ich potencjalnym zapleczem.
Obserwuj wątek
    • Gość: camillo Re: A4 a polska racja stanu IP: 80.51.231.* 14.09.04, 10:24
      Czy
      > władze Gdańska, Szczecina a przede wszystkim rząd zauważyły, że w ten sposób
      > południowa Polska, a w niedalekiej przyszłości także zachodnia Ukraina uzyska
      > bezpośrednie połączenie autostradowe z portami morskimi w Rostoku i Hamburgu,
      > a nie będzie posiadać takowego z naszymi portami?

      Była na ten temat wielka dyskusja. O ile mi wiadomo, Wrocław posiada połączenie
      autostradowe ze Szczecinem - przez Berlin.
      • Gość: darek_w1 Re: A4 a polska racja stanu IP: *.lan.pop.pl 14.09.04, 12:09
        > Była na ten temat wielka dyskusja. O ile mi wiadomo, Wrocław posiada
        połączenie
        >
        > autostradowe ze Szczecinem - przez Berlin.

        Oczywiście o ile uznamy odcinek Wrocław - Olszyna za autostradę ;-)
    • Gość: darek_w1 Re: A4 a polska racja stanu IP: *.lan.pop.pl 14.09.04, 12:06
      > Na wstepie pragnę zaznaczyć, że nie jestem wyznawcą spiskowej teorii dziejów

      Jesteś ;-)
      1. Tak się składa, że wspomnianą drogę wybudowano jeszcze w latach 30-tych ub.
      wieku.
      2. Jej remont jest niezbędny z uwagi na tragiczny stan techniczny, a
      nie "imperialne" dążenia UE czy Niemiec ;-)
      3. Autostrady powinno się budować tam, gdzie jest największe natężenie ruchu, a
      nie tam gdzie jakieś względy polityczne decydują. I tak właśnie jest w
      odniesieniu do A4. Na stronie:
      www.gddkia.gov.pl/html/pomiar_ruchu.htm na górze jest łącze do
      odpowiedniej mapy. Trzeba kliknąć na mapę "Agregacja ruchu".
      • Gość: rabuch101 Re: A4 a polska racja stanu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 19:49
        Gość portalu: darek_w1 napisał(a):
        > 3. Autostrady powinno się budować tam, gdzie jest największe natężenie ruchu,
        a
        > nie tam gdzie jakieś względy polityczne decydują. I tak właśnie jest w
        > odniesieniu do A4. Na stronie:
        > www.gddkia.gov.pl/html/pomiar_ruchu.htm na górze jest łącze
        do
        > odpowiedniej mapy. Trzeba kliknąć na mapę "Agregacja ruchu".

        Tak jest ale chyba nie do końca. Drogi powinno się budować tam gdzie jest
        największy ruch, ale ruch zwiększa się tam gdzie są dobre drogi. Mapa o której
        móiwsz pokazuje mniej więcej aktualne pomiary ruchu. Gdyby z Warszawy do
        Wrocławia istniała dobra droga to na pewno ruch na niej byłby dużo większy.
        Znam takich co z Warszawy jeżdżą "Gierkówką" aż do Częstochowy i tam jakimiś
        bocznymi drogami przedzierają się do A4. W ten sposób mamy większy ruch na
        drodze nr 1 i na A4 a na ósemce nie ma.
        • Gość: darek_w1 Re: A4 a polska racja stanu IP: *.lan.pop.pl 14.09.04, 22:23
          > Tak jest ale chyba nie do końca. Drogi powinno się budować tam gdzie jest
          > największy ruch, ale ruch zwiększa się tam gdzie są dobre drogi. Mapa o
          której
          > móiwsz pokazuje mniej więcej aktualne pomiary ruchu. Gdyby z Warszawy do
          > Wrocławia istniała dobra droga to na pewno ruch na niej byłby dużo większy.

          Nie wiem skąd się biorą podobne teorie, ale są dość popularne :-)) Podobne
          testy padały w dyskusjach na temat wrocławskich ulic.
          Jeśli ktoś jedzie do Warszawy to dlatego, że ma tam jakąś sprawę, a nie dlatego
          że akurat wybudowali fajną drogę i trzeba się nie przejechać tam i z powrotem.
          Tak więc ruch na trasie do Warszawy będzie taki sam niezależnie czy będzie
          przebudowana czy nie. Będą nią jeździli ci, co potrzebują. Jedyne różnice mogą
          wynikać z KONCENTRACJI ruchu na lepszych drogach, ale koncentracja i wzrost
          ruchu to zupełnie różne sprawy. Koncentracja wiąże się z większym ruchem na
          jednych drogach przy równoczesnym zmniejszeniem go na innych. Suma ruchu jest
          stała. Druga sprawa, to że koncentracja dotyczy głównie ruchu
          dalekodystansowego (a większość ruchu na drogach to ruch lokalny na trasach
          rzędu kilkudziesięciu km) i ma stosunkowo niewielki zasięg wokół drogi. Taki
          żeby zysk czasowy na szybszej trasie (np autostradzie) był większy niż strata
          czasu na dojechanie do niej, a później na dotarcie od niej do celu podróży. Z
          reguły nie będzie to więcej niż 20-30 km.
          • svarte_sjel Re: A4 a polska racja stanu 15.09.04, 08:58
            Gość portalu: darek_w1 napisał(a):
            > Jeśli ktoś jedzie do Warszawy to dlatego, że ma tam jakąś sprawę, a nie dlatego
            > że akurat wybudowali fajną drogę i trzeba się nie przejechać tam i z powrotem.
            > Tak więc ruch na trasie do Warszawy będzie taki sam niezależnie czy będzie
            > przebudowana czy nie. Będą nią jeździli ci, co potrzebują. Jedyne różnice mogą

            To nie do końca prawda, bo nowa lepsza droga będzie konkurować nie tylko z
            innymi, ale i z innymi środkami transportu
          • piast9 Re: A4 a polska racja stanu 15.09.04, 20:15
            Gość portalu: darek_w1 napisał(a):

            > Jeśli ktoś jedzie do Warszawy to dlatego, że ma tam jakąś sprawę, a nie
            > dlatego że akurat wybudowali fajną drogę i trzeba się nie przejechać tam i
            > z powrotem.
            Nie do końca masz rację. Ja wolę do Warszawy jechać autostradą pod Opole, przez
            Lubliniec i Częstochowę, a potem gierkówką. Niewiele dalej a jakoś przyjemniej
            się jedzie, mimo kiepskiej momentami szosy między Opolem a Częstochową. Gdyby
            była jakaś fajna S8 czy A8 to pewnie bym z niej korzystał.
            • Gość: rabuch101 Re: A4 a polska racja stanu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.04, 17:13
              piast9 napisał:

              > Nie do końca masz rację. Ja wolę do Warszawy jechać autostradą pod Opole,
              przez
              > Lubliniec i Częstochowę, a potem gierkówką. Niewiele dalej a jakoś przyjemniej
              > się jedzie, mimo kiepskiej momentami szosy między Opolem a Częstochową. Gdyby
              > była jakaś fajna S8 czy A8 to pewnie bym z niej korzystał.

              Dokładnie tak jak opisałem Mapy pomiarów ruchu pokazują jedynie natężenie ruchu
              na poszczególnych odcinkach a nie mówią nic o celach podróży. Poza tym
              długofalowo dobre drogi ściągają inwestycje, a inwestycje generują większy
              ruch.
    • Gość: pomorzanin Re: A4 a polska racja stanu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:58
      > Ponadto zastanawia mnie także, że taka sytuacja nie przeszkadza innym. Czy
      > władze Gdańska, Szczecina a przede wszystkim rząd zauważyły

      Widać, że jesteś zupełnie niezorientowany w temacie. Władze Gdańska zauważyły
      problem już 7 lat temu, i co z tego, skoro wszystko utknęło w Warsiawce?
      Dokładnie 7 lat temu koncesję na budowę autostrady A1 Gdańsk-Toruń dostała
      firma Gdańsk Transport Company, niestety kolejne ekipy rządzące skutecznie
      blokowały podpisanie umów umożliwiających rozpoczęcie budowy. Najbardziej
      zasłużyła się w tym pewna poznańska ciota, przez przypadek minister
      infrastruktury, niejaki Marek P. Budowa ruszyła dopiero teraz, bo wiceministrem
      został wojewoda pomorski. Wcześniej, około roku trwała akcja "Dziennika
      Bałtyckiego" mająca na celu zmuszenie towarzyszy Millera i spółki do podjęcia
      jakichś decyzji w tej sprawie. Zajrzyj na www.dziennikbaltycki.pl . Reasumując:
      żaden spisek, tylko nasza polska mentalność: zawiść, zazdrość i chęć
      dopieprzenia bliźniemu, żeby "też nie miał autostrady".
      • fredrus Re: A4 a polska racja stanu 14.09.04, 21:19
        Gość portalu: pomorzanin napisał(a):

        > żaden spisek, tylko nasza polska mentalność: zawiść, zazdrość i chęć
        > dopieprzenia bliźniemu, żeby "też nie miał autostrady".

        Czyli jadnak spisek :)))

    • sothis666 Re: A4 a polska racja stanu 15.09.04, 00:09
      Gość portalu: WuWu napisał(a):

      > Na wstepie pragnę zaznaczyć, że nie jestem wyznawcą spiskowej teorii dziejów
      > a na forum Komunikacja piszę po raz pierwszy, więc jeśli się po kimś
      > powtarzam, to wybaczcie.
      >
      > Ostatnio przyjrzałem się samochodowej mapie Europy i okazuje się, ze jeśli
      > wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w 2006 r. z Wrocławia do Berlina
      > bedziemy się mogli dostać nawet w ciągu 3 godzin, a do Warszawy - bez
      > komentarza.
      > czwarte pod względem wielkości miasto w kraju o niemieckiej przeszłości
      > będzie o wiele lepiej skomunikowane ze stolicą Niemiec niż z własną.
      > Ponadto zastanawia mnie także, że taka sytuacja nie przeszkadza innym. Czy
      > władze Gdańska, Szczecina a przede wszystkim rząd zauważyły, że w ten sposób
      > południowa Polska, a w niedalekiej przyszłości także zachodnia Ukraina uzyska
      > bezpośrednie połączenie autostradowe z portami morskimi w Rostoku i Hamburgu,
      > a nie będzie posiadać takowego z naszymi portami? Wobec zniesienia ceł i
      > granic (dla Polski) nasze porty pozostają bez szans. Budujemy za pieniądze UE
      > (chyba m.in. z Funduszu Spójności - nie jestem pewien), ale jeśli tak, to
      > Niemcom, którzy do kasy Unii dają najwięcej chcą także jak najwięcej na tym
      > skorzystać i "spajają" swoje porty z ich potencjalnym zapleczem.

      To naprawde nie jest wina Niemców, że polskim wladzom nie zalezy na drogach takich jak A3 i A8 (a nawet A1) ktróe połaczylyby z naszymi portami nie tylko Wrocław ale i Prage np. Moznaby tu wietrzyc jakies spiski, ale niestety nasi decydenci wykazuja sie podobną indolencją takze w zupelnie 'lokalnych' kwestiach drogowych, gdzie Niemcy nie maja zadnego interesu:) Wiec nie ma sie co martwic, to nie zdrada, to jeno głupota;)

      A4...:) 3 godz do berlina (i 8 godz do Alzacji) to rzecz nie do pogardzenia. I jak już jestes we Francji to do Paryża jedzie się (via Metz) także przez... A4;) Z Warszawą zaś bedę się komunikował dopiero gdy chłopaki stamtąd skomunikują się sami ze sobą; a nie zanosi sie na razie:)



      • Gość: fredrus Re: A4 a polska racja stanu IP: *.238.242.46.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 15.09.04, 01:23
        Jesli chodzi o mnie, to ja mialem na mysli - spisek glupoty - naszej, polskiej
        glupoty :)))
    • geogregor Re: A4 a polska racja stanu 15.09.04, 08:11
      Witam!
      Przestancie truc dupe z teoriami spiskowymi. Mamy kase tylko na jedna
      autostrade to trzeba sie cieszyc ze ja buduja w naszym regionie a nie narzekac.
      Ja osobiscie wogole nie jestem zainteresowany dobrym polaczeniem z Warszawa. Bo
      i po co? To tylko wielka wies. Wole dobre polaczenie z Berlienm skad sa tanie
      polaczenia lotnicze w swiat. No i A4 spina nas z Europejska siecia autostrad.
      nawet gdyby teoria spiskowa byla sluszna to co? Ja mam gdzies interesy Polskich
      portow, milezy na sercu interes Wroclawia ktory na A4 moze tylko zyskac. W
      koncu obecne inwestycje w naszym regionie sa nie dlatego ze mamy ladny rynek
      (jak moze mysla niektorzy) ale dlatego ze tedy przebiega A4 czyli najlepsza
      droga laczaca silnie zurbanizowane poludnie Polski (i polnocne Czechy) z
      gospodarczym sercem Europy (Niemcy, Benelux, Poln. Francja i Poludn. Anglia)
      A Warszawa da sobie rade i bez polaczenia z Wroclawiem;)
      • sothis666 Problem z głową ;) 15.09.04, 09:37
        geogregor napisał:

        > Witam!
        > Przestancie truc dupe z teoriami spiskowymi. Mamy kase tylko na jedna
        > autostrade to trzeba sie cieszyc ze ja buduja w naszym regionie a nie narzekac.
        >
        > Ja osobiscie wogole nie jestem zainteresowany dobrym polaczeniem z Warszawa. Bo
        >
        > i po co? To tylko wielka wies. Wole dobre polaczenie z Berlienm skad sa tanie
        > polaczenia lotnicze w swiat. No i A4 spina nas z Europejska siecia autostrad.
        > nawet gdyby teoria spiskowa byla sluszna to co? Ja mam gdzies interesy Polskich
        >
        > portow, milezy na sercu interes Wroclawia ktory na A4 moze tylko zyskac. W
        > koncu obecne inwestycje w naszym regionie sa nie dlatego ze mamy ladny rynek
        > (jak moze mysla niektorzy) ale dlatego ze tedy przebiega A4 czyli najlepsza
        > droga laczaca silnie zurbanizowane poludnie Polski (i polnocne Czechy) z
        > gospodarczym sercem Europy (Niemcy, Benelux, Poln. Francja i Poludn. Anglia)
        > A Warszawa da sobie rade i bez polaczenia z Wroclawiem;)

        Zgadzam sie w 95%. Oby tylko jeszcze nasi decydenci uswiadomili sobie ze we Wroclawiu tez jest lotnisko... :)

        5% niezgody na stwierdzenie ze nie ma pieniedzy:) Pieniadze SĄ. Pracuje na wroclawskiej uczelni (kilka tysiecy pracownikow i bizantyjska struktura zarządzania) i powiem Wam co sie dzieje gdy pan X przedstawia ambitny projekt, który zblizy instytucje do cywilizowanego swiata:
        1. Kazdy pyta ile to kosztuje a potem stwierdza ze duzo i ze to niemozliwe. X (jako jedyny) analizuje problem i wskazuje skad wziac pieniadze i jakie beda korzysci.
        2. Kiedy środki juz są, w podejmowaniu decyzji bierze udzial 100 osób (z tego 90% nie wie o co w istocie chodzi), a każdy musi sie najpierw zastanowic co z tego bedzie mial i jak sie podczepić. mijaja miesiace (albo lata...)
        3. Decyzja jest podjeta i uatywniaja sie wszyscy, ktorzy szczerze nienawidza X (czasem za to tylko ze w ogole z czyms wyskoczyl)... itd.

        Zaznaczam ze X nie jest idiotą i nie proponuje rzeczy niemozliwych, tylko trudne (ktore za sprawą 1-3 stają sie niewykonalne). Zapewniam Was ze i w przypadku mojej firmy i autostrad pieniadzy jest wystarczajaca ilosc (w rozsadnych granicach). To jest problem psychiczny. Nie ma u nas ludzi, ktorzy na pytanie o autostrady odpowiadaja: "brakuje tyle, proponuje uzyskac te srodki tak i tak, bede potrzebowal tego i tego. zrobilem w tej sprawie to to i to. Mam w d.. komu sie naraze, ale ze stanowiska odjade po A3". Mamy za to setki zadowolonych z siebie zasiadaczy na stanowiskach, mistrzów w mowieniu czego sie nie da zrobic. G... prawda. Da się:)
        Oczywiscie, mozecie sie nie zgodzic... :)

        ps. Jechaliscie moze przez Slowenie? Widzieliscie po czym jedziecie i co się tam buduje? I ilu ludzi mieszka w tym kraju oraz jaki jest jego budżet? Niemozliwe?


      • Gość: WuWu Re: A4 a polska racja stanu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 10:11
        >A Warszawa da sobie rade i bez polaczenia z Wroclawiem

        Waszawa z pewnością. Co do Wrocławia, to nie byłbym taki pewien. Jesli lotnisko
        bedzie działać, jak działa, pociągiem nadal będziemy jeździć przez Opole/Poznań
        a autostrady nie będzie, to wybacz ale nasze szanse rozwoju maleją. Wciąż
        jednak wierzę, że sprawy, które Wrocławianie (przedsiębiorcy)muszą załatwiać w
        STOLICY będą załatwiać w Warszawie a nie w Berlinie, bo Wrocław wciąż będzie w
        granicach Polski. Pisałem o POLSKIEJ racji stanu. Też mi lezy na sercu rozwój
        Wrocławia ale nie na zasadzie - w d... mam resztę kraju. Mysląc w ten sposób
        ogłośmy niepodległość Dln. Śląska (Warszawa da sobie rade bez nas) i może
        przyłączmy się do silniejszego sąsiada.
        • sothis666 Re: A4 a polska racja stanu 15.09.04, 10:33
          Gość portalu: WuWu napisał(a):

          > >A Warszawa da sobie rade i bez polaczenia z Wroclawiem
          >
          > Waszawa z pewnością. Co do Wrocławia, to nie byłbym taki pewien. Jesli
          lotnisko
          >
          > bedzie działać, jak działa, pociągiem nadal będziemy jeździć przez
          Opole/Poznań
          >
          > a autostrady nie będzie, to wybacz ale nasze szanse rozwoju maleją. Wciąż
          > jednak wierzę, że sprawy, które Wrocławianie (przedsiębiorcy)muszą załatwiać
          w
          > STOLICY będą załatwiać w Warszawie a nie w Berlinie, bo Wrocław wciąż będzie
          w
          > granicach Polski.

          BTW to ten pociag przez Poznan jedzie do Wwy o godz krocej niz jadacy
          najkrotsza trasa:)

          > Pisałem o POLSKIEJ racji stanu. Też mi lezy na sercu rozwój
          > Wrocławia ale nie na zasadzie - w d... mam resztę kraju. Mysląc w ten sposób
          > ogłośmy niepodległość Dln. Śląska (Warszawa da sobie rade bez nas) i może
          > przyłączmy się do silniejszego sąsiada.

          Tak, z tym ze problem jest tu w tym, ze w Warszawie maja w d.. reszte kraju, a
          patrzac na niektore decyzje to mają też w d.. samą Warszawę;)Ogólnie to racja
          stanu dowolnego państwa cierpi przy braku wyobrazni u decydentów a wyobraznia
          jest podstawowym organem w kwestiach infrastruktury...
          A z tą niepodległością D.Śląska... hm, pomyślmy... ;)))
          • smi Re: A4 a polska racja stanu 16.09.04, 07:52
            Ogólnie można to określić tak - rząd chce jak najbardziej budowy porządnej
            sieci dróg szybkiego ruchu, jednak nie za bardzo chce robić to za swoje
            (państwowe) środki, dlatego też liczy na duży zastrzyk finansowy ze środków UE,
            co z kolei przekłada się na ustawiczne odsuwanie w czasie budowy kolejnych
            odcinków ...
            A UE nie jest już tak szczodra ... :P
            • sothis666 Re: A4 a polska racja stanu 16.09.04, 12:13
              Ot co. Co pieknie widać na stronach wroclawskiej GDDKiA - przy projektach autostradowych w pozycji finansowanie jest albo któryć z funduszy, albo... brak finansowania. Unii nie ma sie co dziwić, ale rząd!!!
              Wlasnie przez takie historie spokojny obywatel nagle zaczyna sie zastanawiac czy moglby zabic... ;)))
              • smi Re: A4 a polska racja stanu 17.09.04, 07:24
                To jest też efektem tzw. dziury budżetowej - czyli inaczej rzecz ujmując -
                braku środków na wkład własny :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka