Dodaj do ulubionych

bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-)))

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 13:55
probowaliscie kiedys regulowac sile hamowania czy dodawania gazu samymi
palcami? ;-)))

Obserwuj wątek
    • Gość: burak Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:07
      Gość portalu: tyrysek napisał(a):

      > probowaliscie kiedys regulowac sile hamowania czy dodawania gazu samymi
      > palcami? ;-)))
      >
      No.Ja probowalem ,ale na traktorze jeszcze zanim do wroclawia przyjechalem i w
      tygodniu no bo w niedziele to buty wkladalem.
      Ty tak codziennie,czy tez w tygodniu?
    • Gość: duzY Zdarzało mi się jechac boso. IP: *.dtvk.tpnet.pl 15.04.02, 14:14
      Z gazem i sprzęgłem to jeszcze ujdzie. Ale gwałtowne hamowanie- rozpacz. Trafic
      ciężko. Dociskanie boli.
      • Gość: tyrysek Czasem latwiej boso niz w niewygodnych butach ;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:22
        hehe
        u mnie gorzej bylo ze sprzeglem- troszke za wysoko (a moze stopy roznych
        rozmiarow? ;-)), ale za to w przerwach mozna sobie wygodnie stope o mieciutkie
        nakole oprzec
        • Gość: duzY Tak, lewa stopa miała lepiej IP: *.dtvk.tpnet.pl 15.04.02, 14:25
    • Gość: Homar Re: bezposredni kontakt z autem- boso :((( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 14:22
      A ja mialem kontakt z autem boso, jak mi taki jeden przejechal po palcach.
      Boli. :)
      • Gość: tyrysek Re: bezposredni kontakt z autem- boso :((( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:25
        uuuch... Homar, zagoily sie juz paluszki?
        • Gość: duzY Chyba szczypczyki :-) IP: *.dtvk.tpnet.pl 15.04.02, 14:26
          • Gość: tyrysek Re: Chyba szczypczyki :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:29
            duzY- nie chcialam tak doslownie! ;-))
            ze szczypczykami mniejszy problem, bo pancerzyk co roku sie zmienia

            Homar, czy to nie cyfer za kierownica siedzial? ;-))
          • Gość: Homar Re: Chyba szczypczyki :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 14:30
            szczypczyki mialem za plecami :-)))
            a palce juz sie zagoily (i odpadly ha ha - zartuje)
            na szczexcie przejechal tak po koniuszkach samych...
            • Gość: Homar Re: Chyba szczypczyki :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 14:33
              tyrysku - cyfer musial prowadzic reke tego kierowcy :-)))))
            • Gość: tyrysek Re: Chyba szczypczyki :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:38
              Gość portalu: Homar napisał(a):

              > szczypczyki mialem za plecami :-)))
              > a palce juz sie zagoily (i odpadly ha ha - zartuje)
              > na szczexcie przejechal tak po koniuszkach samych...

              miales szczescie!
              zolwie to co prawda nie skorupiaki, ale slyszalam o jednym, ktoremu lapka wpadla
              pod stope czlowieka-olbrzyma i niestety wkrotce uschla i odpadla ;-(((
              • Gość: Homar Re: Chyba szczypczyki :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 14:49
                a czy ten czlowiek-olbrzym byl przy okazji w futerku i zapomnial w swym
                imieniu "g" dopisac? :-)))))
                • Gość: tyrysek Re: Chyba szczypczyki :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 15:12
                  nie! tego bym nigdy nie zrobila! ;-)
    • Gość: acho Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) IP: *.wroc.gazeta.pl 15.04.02, 15:07
      Spróbuj tyrysq pojeździć sobie tak jak niektórzy kierowcy rajdowi - hamując
      LEWĄ stopą. Za pierwszym razem będzie wesoło :-))) Noga jest nieprzyzwyczajona
      i zazwyczaj robi się to 10x za mocno...
      Aha - ja jednak wolę w butach :-)))
      • Gość: tyrysek Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 15:49
        dzieki, acho, za rade ;-))
        wskocz na czat, jesli mozesz!

    • Gość: Kociątko Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 20:29
      na boso jeździ się dziwnie, ale... dla wielbicieli sportów ekstremalnych :
      jazda w szpilkach :P
      • Gość: yacho 11 Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 20:59
        ja z atawizmow uwielbiam jazde 180 na ha z kapciami na nogach - nie ma
        bardziej nieprzewidywalnego obuwia /nie zmyslam / - a hoy pirates drogowes
    • Gość: yacho 11 Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 21:22
      chodzi o palce nug czy ronk - rekami jest zabawniej- chociaz potrzebujesz
      \pilota ktory zazwyczaj zrzedzi .... tyrysku a nie mowilem zes tys
      tygrysek ukryty ewentua przyczajony smoczek
      • Gość: Tirsa Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 21:59
        gdy po raz pierwszy wsiadłam do własnego malucha, kompletnie nie czułam pedałów
        i zaczęłam jeździć na boso :-)... październik to był i szybko zaczęło się robić
        zimno, więc stwierdziłam, że czas wrócić w buty.... i okazało się, że nie umiem
        jeździć w butach :-)))
        no to kupiłam grube skarpety z antypoślizgową podeszwą i jeszcze dobry miesiąc
        jeździłam na bosaka :-))))
        • ##wera## Re: bezposredni kontakt z autem- jazda boso ;-))) 16.04.02, 00:27
          ..myślałam,że to sposób dobry dla kogoś, kto ma stópkę a'la Hobbit...
          ..a tu proszę, delikatne kobietki praktykują..no..no.. ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka