Gość: Kayin
IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl
06.10.04, 00:20
Mam pytanie do osób korzystających z komunikacji miejskiej: co sądzicie o
taborze autobusowym jeżdżącym po Wrocławiu – a konkretnie mówiąc o autobusach
Volvo 7000 (przegubowych i solo) które to MPK zakupiła w ostatnich latach w
liczbie ponad 80? Chciałbym poznać Wasze opinie na temat komfortu podróży
tymi pojazdami. Moja opinia nie jest niestety zbyt pochlebna, jako pasażer
dostrzegam trzy główne mankamenty Volvo 7000:
1. Źle zaprojektowane wnętrze pojazdu – przy prawie połowie siedzeń nie ma
wystarczającej przestrzeni na nogi, przy dłuższej jeździe jest to naprawdę
niewygodne. Dla przykładu na samym końcu autobusu przy siedzeniu po prawej
stronie, zaraz za ostatnimi drzwiami, nie mieści się stopa człowieka o
rozmiarze buta 43!
2. Brak klimatyzacji – jak skoro MPK kupuje autobusy za około milion złotych
za sztukę to czy nie można dołożyć te kilkadziesiąt tysięcy więcej na klimę,
nawet kosztem kilku sztuk? Podróż tym autobusem w upał to po prostu koszmar!
Zero powietrza! Wprawdzie w najnowszej partii (tabor o numerach 8091-8115)
zamontowano wentylatory wyciągowe, które jeszcze jako tako chłodzą wnętrze
pojazdu, jednak kierowcy rzadko kiedy je włączają. Słyszałem tłumaczenia, że
klima się u nas nie opłaca bo za często są przystanki. Guzik prawda! Genewa
zakupiła Volvo 7000 klimatyzowane – a że byłem w tym mieście mogę powiedzieć,
iż przystanki są tam jeszcze częściej niż u nas.
3. Złe zawieszenie jak na nasze drogi. Amortyzatory fatalnie tłumią
nierówności. Każda, nawet najdrobniejsza nierówność, uskok, itp. są wyraźnie
odczuwalne w czasie jazdy. Ten autobus zdecydowanie nie nadaje się na nasze
dziurawe ulice.
Dla porównania proponuję przejechać się Mercedesem Citaro – kilka takich
wozów ma DLA.
A spośród jeżdżących w MPK najwygodniejszy jest według mnie Volvo B10B LE 6x2
(jeżdżą np. na 127).