Gość: IGLICA
IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net
13.10.04, 05:01
Oto artykulik ze Slowa Polskiego na podstawie ktorego doskonale widac brak
jakichkolwiek kompetencji zarzadu:
Bez drugiego pasa
Środa, 13 października 2004r.
Nie ma miejsca na na rozbudowę wrocławskiego lotniska
Tuż obok lotniska mogą zostać wybudowane domy. Zarząd portu na Strachowicach
przegrał przed wrocławskim sądem administracyjnym spór z gminą Kąty
Wrocławskie, która na to pozwoliła
Tym samym nie ma już praktycznie żadnego sposobu na powstrzymanie deweloperów
przez budową osiedla domków jednorodzinnych, które uniemożliwi powstanie
drugiego pasa startowego na wrocławskich Strachowicach. Władze portu starały
się powstrzymać ich zaskarżając plany zagospodarowania przestrzennego gminy
Kąty Wrocławskie. Sąd administracyjny oddalił jednak te skargi, bo zostały
złożone o kilka lat za późno.
- Kiedy zmienialiśmy plany zagospodarowania przestrzennego nikt nie
protestował. Władze portu i województwa obudziły się, gdy deweloperzy
rozpoczynali sprzedaż działek - mówi Antoni Kopeć, burmistrz Kątów
Wrocławskich.
Przypomnijmy. Spór wokół osiedla trwa już dwa lata. W 2002 roku okazało się,
że tuż przy płocie lotniska powstanie osiedle domków jednorodzinnych. Dziś
jest już ich tam kilkadziesiąt. Ale na kluczowych dla ewentualnej budowy
drugiego pasa startowego gruntach przy ul. Żwirki i Wigury na razie nikt
jeszcze nie mieszka. Wyrok sądu administracyjnego oznacza, że nie ma już
żadnych sposobów prawnych na powstrzymanie zabudowania tych gruntów. Jednak
władze portu twierdzą, że nic się nie stało.
- Liczyliśmy się z możliwością przegranej. Błąd został popełniony przez
naszych poprzedników i teraz trudno było liczyć, że sąd coś pomoże. Jednak
rozbudowa portu będzie się odbywać swoim torem - mówi Andrzej Barski, prezes
zarządu spółki Port Lotniczy Wrocław S.A.
W przyszłym roku powstanie nowa płyta postojowa, czyli miejsce na którym
parkują samoloty. Obecnie na raz może stać we Wrocławiu 6 Boeingów 737. W
lipcu przyszłego roku będzie ich mogło parkować 10. Władze portu utrzymują
też, że we Wrocławiu wystarczy przedłużyć pas startowy o 500 metrów. - Drugi
pas jeszcze długo nie będzie nam potrzebny - uspokaja Andrzej Barski.
Pozornie problem jest tak odległy, że może się wydawać, że nie istnieje.
Jednak liczba pasażerów jaka przewija się przez wrocławskie lotnisko z roku
na rok rośnie. Od stycznia do końca września przez Strachowice było ich o 10
tysięcy więcej niż przez całe 12 miesięcy ubiegłego roku. Jest więc pewne, że
kiedyś okaże się za małe. Dlatego we Wrocławiu nikt nie bagatelizuje
przegranej w sądzie.
- Będziemy musieli znaleźć jakieś inne rozwiązanie, choć nie ukrywam, że
budowa drugiego pasa była najlepszym sposobem na rozbudowę lotniska. Teraz
albo zaproponujemy deweloperom zamianę gruntów, albo zmienimy plany rozwoju
Strachowic - mówi Jarosław Obremski, wiceprezydent Wrocławia i członek rady
nadzorczej lotniska.