Dodaj do ulubionych

"awangarda" a pierzeje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 22:51
Wątek ten zaczynam tylko po to, zeby udowodnic,ze budynki stojące w pierzei wcale nie musza byc nudne (co wszyscy dobrze wiemy, ale niektorzy wypierają to z głów:>).

Otoz wielu wroclawskich architektow, gdy tlumaczy to, co "tworzy" zwykle podpiera sie argumentem ze "to jest awangarda. Gaudi takze jest awangardowy i wszyscy go kochają". Wiec wasz specjalny wysłannik pojechał tam i zobaczył czy gaudi rzeczywiscie taki awangardowy jest;) No i co sie okazało? Okazalo sie otoz, ze Gaudi nie tylko respektował pierzeje, ale takze kolorsytyke Barcelony (jego budynki są w tej samej gamie kolorsytcycznej co wszystkie inne!), wysokosc gzymsu, wielkosc witryn itp. Jego budynki, powiedzielibysmy dzis, spełniają najsurowsze MPZP! A mimo wszystko jest awangardowy.
Pisze to nie dlatego, ze uwazam ze we Wroclawiu powinien budowac Gaudi (nawet przyznam ze az tak bardzo go nie lubie;)) ale chce odpowiedziec

- po pierwsze np architektowi, ktory tlumaczyl sie w wywiadzie, ze "przeciez Gaudi takze uzywal krzykliwych kolorow i duzej ilosci szczegółow" (co jest nie do konca prawdą!)

- po drugie wszystkim tym, ktory uwazaja, ze linia zabudowy jest po to zeby ją łamac;)

Zdjęcia:
www.startbilder.de/einzelbild.php?id=306137&quality=100&maxpixel=800&identifier=84736eb424
Na powyzszym zdjeciu doskonale widac nie tylko wpasowanie w pierzeje, ale takze wysokosc gzymsu, ktora zostala raz ustalona przez miasto i jest do dzis (sic!) trzymana przez wszystkie budynki. Jak widac na monotonie nie mozna narzekac, jest pieknie! Pierzeja nie została połamana, są witryny, jest zyjące miasto! Zwracam takze uwage na kolorystykę....

www.startbilder.de/einzelbild.php?id=306138&quality=80&maxpixel=800&identifier=2b2ba7a173
Powyzszy link- ten budynek w calosci, zeby nie było wątpliwosci ze to Gaudi;) I znow- kolorów masa, ale kolorystyka stonowana....


Jeszcze raz- nie pisze tego po to, zeby porownywac wro do barcelony (to jak porownywac walkmana panasonic do sali koncertowej;))) tylko po to, aby ukazac (w mocnym przejaskrawieniu) dobre zasady, ktore nalezy stosowac- i to nie musi byc nudne i nie jest!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ! Re: "awangarda" a pierzeje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 22:56
      Kocie czy to jest FORUM INWESTYCJE czy FORUM ARCHITEKTURA, albo URBANISTYKA?
      • Gość: kotbehemot Re: "awangarda" a pierzeje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 22:59
        eeee gdyby były tylko inwestycje to by nudą wiało i skonczylo sie tak jak w innych miastach czyli wymarciem forum;)

        A ja odpowiadam na zarzuty postawione dzis w innych wątkach. Nie zostawie nieodpowiedzianych:>
        • wedzonka Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie masz + 13.10.04, 23:25
          Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

          > eeee gdyby były tylko inwestycje to by nudą wiało i skonczylo sie tak jak w
          > innych miastach czyli wymarciem forum;)
          >
          > A ja odpowiadam na zarzuty postawione dzis w innych wątkach. Nie zostawie
          > nieodpowiedzianych:>

          Daszki, koleczka, pstrokate kolorki, tynk wymieszany z kamieniem, nietrzymanie
          linii okien, kiczowate ozdobki i kolumienki, fioletowy dach, zero spokoju, zero
          betonu...

          Slowem: Renaissance Center, Galeria Italiana, i Solpol, w jednym. Tylko nie
          stoi to we Wroclawiu i Wro tego musem nie widzial - wiec jest dobre :)

          Pozdrawiam :)
          • Gość: kotbehemot Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:32
            www.startbilder.de/einzelbild.php?id=306137&quality=100&maxpixel=800&identifier=84736eb424
            Ja tutaj widzę harmonię. Mase detali, ale jednak dzięki trzymaniu pierzei i gzymsow- harmonie jakiej we Wro nie uswiadczysz. Kolory? Fioletowy? ok- ale fiolet fioletowi nierówny. Przeciez na tych zdjeciach widac takze doskonale harmonie kolorsytyczna!
            • wedzonka Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m 14.10.04, 00:13
              Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

              > www.startbilder.de/einzelbild.php?
              id=306137&quality=100&maxpixel=800&identifier=84736eb424
              > Ja tutaj widzę harmonię. Mase detali, ale jednak dzięki trzymaniu pierzei i
              > gzymsow- harmonie jakiej we Wro nie uswiadczysz.

              I cale szczescie, bo to Wroclaw a nie Barcelona. Tu harmonia przejawia sie w
              inaczej, co turysci ujmuja jako szczegolny klimat. Do ktorego zreszta chce sie
              wracac... :)


              > Kolory? Fioletowy? ok- ale fiolet
              > fioletowi nierówny. Przeciez na tych zdjeciach widac takze doskonale
              > harmonie kolorsytyczna!

              Ktora do Solpolu by pasowala jak piesc do nosa, chyba przyznasz... Ten budynek
              tak ma, i to wlasnie czesc jego niepowtarzalnej urody, dla niektorych
              niestrawnej jak malze w dobrej restauracji dla niesmakosza :)

              Ale zwroc uwage na cos innego, wracajac do tematu watku: daleko na tym zdjeciu
              do monachijskiej mdlawosci, mimo ze i tu i tam linia zabudowy jest trzymana.
              Znaczy ze moze nie jest ona koniecznym warunkiem dobrej architektury?
              Oczywiscie, potwierdza to coraz wiecej kontrprzykladow: NOT, Jagiellonczyka,
              Bydgoszcz (BRE na focie calkiem wyraznie wychodza przed szereg).

              Tak wiec forsowanie w czambul linii zabudowy przy abstrachowaniu od konkretnego
              projektu to najzwyklejsza szarlataneria... To proteza umyslowa ktora niektorzy
              chcieliby w latwy sposob zastapic brak koncepcji, tak jak inni chcieliby to
              zrobic odblaskowym szklem... (skadinad swietnym materialem, jesli uzyte z
              wprawa! :)

              Pozdrawiam!
              • hen Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m 14.10.04, 10:19
                wedzonka napisał:

                > I cale szczescie, bo to Wroclaw a nie Barcelona. Tu harmonia przejawia sie w
                > inaczej, co turysci ujmuja jako szczegolny klimat. Do ktorego zreszta chce
                sie
                > wracac... :)

                Powiedz mi drogi kolego, co turyści ujmują jako szczególny klimat. I czy czasem
                patrząc na Solpole słowo "szczególny" ma znaczenie pejoratywne?!

                > projektu to najzwyklejsza szarlataneria... To proteza umyslowa ktora
                niektorzy
                > chcieliby w latwy sposob zastapic brak koncepcji, tak jak inni chcieliby to
                > zrobic odblaskowym szklem... (skadinad swietnym materialem, jesli uzyte z
                > wprawa! :)
                >
                > Pozdrawiam!

                Drogi kolego Wędzonka, jeszcze raz polecam wycieczkę do Warszawy. Poczuj ten
                szczególny klimat "braku szarlatanerii", a potem pogadamy. Wędzony - Ty chyba
                robisz to specjalnie :-)
              • hen Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m 14.10.04, 12:51
                > Znaczy ze moze nie jest ona koniecznym warunkiem dobrej architektury?
                > Oczywiscie, potwierdza to coraz wiecej kontrprzykladow: NOT, Jagiellonczyka,
                > Bydgoszcz (BRE na focie calkiem wyraznie wychodza przed szereg).

                Podam ci jeszcze kilka:
                hydral.com.pl/neo/teeold1.php?ref=20374&type=z&thread=0&f=1
                hydral.com.pl/neo/teeold1.php?ref=18527&type=z&thread=0&f=1
                hydral.com.pl/neo/teeold1.php?ref=11679&type=z&thread=0&f=1
                Jest ich jeszcze co najmniej kilakdziesiąt, ale autorzy strony "dolny-śląsk"
                nie przewidzieli, że będą warte oglądania i zdjęć nie robili :-( Jeżeli nie
                widzisz, jaka jest różnica między notem a tym pierwszym od góry, co nawet nie
                ma drzwi od ulicy - no to dyskusja z Tobą, mimo że sympatyczna (jak zwykle
                trzymasz formę!), rozbija się o podstawy zrozumienia. Sam Ci dałem ten przykład
                z NOT-em, ale zanim go jeszcze raz użyjesz przejdź się tam i zobacz o co
                chodzi. To nie jest budynek bezmyślnie doklejony do ściany szczytowej, na
                każdej ze ścian są okna, budynek jest symetryczny (jest b. fajny anty-przykład
                na Prusa - niestety na "dolny śląsk tego nie mieli), cześći zewnętrzne są
                równiusieńko w lini zabudowy, i tylko cześć środkowa jest cofnieta i stanowi
                wejście do budynku. Trzecie zdjęcie - oczywiście efekt powojennej "naprawy"
                miasta. Jeśli lubisz takie ekstawagancje jak na zdjęciach, no to ja już więcej
                nie bedę Ci odpowiadał na posty. Różnimy się zbyt wyraźnie, bysmy mogli sie
                zrozumieć. Widziałeś kiedyś na żywo ten przykład z pierwszego linku na żywo?
                Jeśli nie, przejdź się tam i poobserwuj. Szczęśliwie, są jeszcze "staroświeccy
                szarlatani" i to oni projektują MPZP z wyraźną sugestią jak sie należy
                obchodzić z linią zabudowy.
                • wedzonka Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m 14.10.04, 21:09
                  hen napisał:

                  > > Znaczy ze moze nie jest ona koniecznym warunkiem dobrej architektury?
                  > > Oczywiscie, potwierdza to coraz wiecej kontrprzykladow: NOT, Jagiellonczyka,
                  > > Bydgoszcz (BRE na focie calkiem wyraznie wychodza przed szereg).
                  >
                  > Podam ci jeszcze kilka:
                  > hydral.com.pl/neo/teeold1.php?ref=20374&type=z&thread=0&f=1
                  > hydral.com.pl/neo/teeold1.php?ref=18527&type=z&thread=0&f=1
                  > hydral.com.pl/neo/teeold1.php?ref=11679&type=z&thread=0&f=1
                  > Jest ich jeszcze co najmniej kilakdziesiąt, ale autorzy strony "dolny-śląsk"
                  > nie przewidzieli, że będą warte oglądania i zdjęć nie robili :-( Jeżeli nie
                  > widzisz, jaka jest różnica między notem a tym pierwszym od góry, co nawet nie
                  > ma drzwi od ulicy - no to dyskusja z Tobą, mimo że sympatyczna (jak zwykle
                  > trzymasz formę!), rozbija się o podstawy zrozumienia. Sam Ci dałem ten
                  > przykład z NOT-em, ale zanim go jeszcze raz użyjesz przejdź się tam i zobacz
                  > o co chodzi. To nie jest budynek bezmyślnie doklejony do ściany szczytowej,
                  > na każdej ze ścian są okna, budynek jest symetryczny (jest b. fajny anty-
                  > przykład na Prusa - niestety na "dolny śląsk tego nie mieli), cześći
                  > zewnętrzne są
                  > równiusieńko w lini zabudowy, i tylko cześć środkowa jest cofnieta i stanowi
                  > wejście do budynku. Trzecie zdjęcie - oczywiście efekt powojennej "naprawy"
                  > miasta. Jeśli lubisz takie ekstawagancje jak na zdjęciach, no to ja już więcej
                  > nie bedę Ci odpowiadał na posty. Różnimy się zbyt wyraźnie, bysmy mogli sie
                  > zrozumieć. Widziałeś kiedyś na żywo ten przykład z pierwszego linku na żywo?
                  > Jeśli nie, przejdź się tam i poobserwuj. Szczęśliwie, są jeszcze "staroświeccy
                  > szarlatani" i to oni projektują MPZP z wyraźną sugestią jak sie należy
                  > obchodzić z linią zabudowy.


                  Jedno mnie niepokoi: przytaczasz dowody ze linia zabudowy moze byc cofnieta
                  pieknie, a domagasz sie zakazania tej praktyki bo widziales rowniez brzydkie
                  cofniete budynki. Es_wu na to znalazl jeszcze brzydsze ktore linie trzymaja.
                  Czy wiec nalezy żądac zakazu trzymania linii, bo istnieja brzydactwa ja
                  trzymajace? Demonizowanie linii zabudowy wyraznie prowadzi do absurdu...

                  Podobnie jest z innymi "demonami" ktore "zdemaskowali" Wro2015, Kotbehemot, Es-
                  wu, i Mickowhy:
                  - ozdoby, rzezby, kolumienki, daszki - zle
                  - nieprostokatne okna - zle
                  - sympatyczne kolory - zle
                  - nietuzinkowa elewacja - zle
                  - szklo refleksyjne - zle
                  - schodki - zle
                  - duze wejscia - zle
                  - brak pierzei - zle

                  Kazde z powyzszych jest dosc wyraziste by sluzyc za chlopca do bicia gdy
                  lenistwo lub ignorancja przeslaniaja subtelna istote pieknej architektury. Mimo
                  ze na przykladach widac ze ta nie wyklucza zadnego z tych elementow! Wroclaw
                  mial wiele szczescia, przy forumowych geniuszach nie powstalyby
                  zadne "staroswieckie" koscioly: bo przekraczaja wysokosc z PZPZ, nie tworza
                  pierzei, nie nawiazuja do otoczenia, sa utkane kiczowatymi ozdobami, maja malo
                  wejsc, okna w kolorach disco-polo, a zamiast fasad otaczaja je przypadkowo
                  dobudowywane apsydy, przez co ksztalt bryly odbiega od spokoju. A sw. Krzyz w
                  dodatku kala sie schodami...
                  Toz Solpol - dzisiejsza architektoniczna "katedra", nie wyczerpuje tylu "wad"!:)

                  Twoje foty pokazuja ze nie wszedzie jest uroczo, ale rownie liczne przyklady
                  swiadcza ze wylaczenie zmyslu piekna przez zakrapiany gownem fanatyzm w
                  forsowaniu prymitywnych "zelaznych regul" - moze zaowocowac czyms bardziej
                  adekwatnym do uzytych srodkow, a nie oczekiwana poprawa...

                  Pomijam aspekt ekonomiczny, bo racje inwestorow pewnie w ogole Cie nie
                  interesuja. Twoje prawo :)

                  Pozdrawiam!
                  • hen Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m 15.10.04, 14:25
                    wedzonka napisał:

                    > Jedno mnie niepokoi: przytaczasz dowody ze linia zabudowy moze byc cofnieta
                    > pieknie, a domagasz sie zakazania tej praktyki bo widziales rowniez brzydkie
                    > cofniete budynki. Es_wu na to znalazl jeszcze brzydsze ktore linie trzymaja.
                    > Czy wiec nalezy żądac zakazu trzymania linii, bo istnieja brzydactwa ja
                    > trzymajace? Demonizowanie linii zabudowy wyraznie prowadzi do absurdu...
                    >
                    > Podobnie jest z innymi "demonami" ktore "zdemaskowali" Wro2015, Kotbehemot,
                    Es-
                    > wu, i Mickowhy:
                    > - ozdoby, rzezby, kolumienki, daszki - zle
                    > - nieprostokatne okna - zle
                    > - sympatyczne kolory - zle
                    > - nietuzinkowa elewacja - zle
                    > - szklo refleksyjne - zle
                    > - schodki - zle
                    > - duze wejscia - zle
                    > - brak pierzei - zle
                    >
                    > Kazde z powyzszych jest dosc wyraziste by sluzyc za chlopca do bicia gdy
                    > lenistwo lub ignorancja przeslaniaja subtelna istote pieknej architektury.
                    Mimo
                    >
                    > ze na przykladach widac ze ta nie wyklucza zadnego z tych elementow! Wroclaw
                    > mial wiele szczescia, przy forumowych geniuszach nie powstalyby
                    > zadne "staroswieckie" koscioly: bo przekraczaja wysokosc z PZPZ, nie tworza
                    > pierzei, nie nawiazuja do otoczenia, sa utkane kiczowatymi ozdobami, maja
                    malo
                    > wejsc, okna w kolorach disco-polo, a zamiast fasad otaczaja je przypadkowo
                    > dobudowywane apsydy, przez co ksztalt bryly odbiega od spokoju. A sw. Krzyz w
                    > dodatku kala sie schodami...
                    > Toz Solpol - dzisiejsza architektoniczna "katedra", nie wyczerpuje
                    tylu "wad"!:
                    > )
                    >
                    > Twoje foty pokazuja ze nie wszedzie jest uroczo, ale rownie liczne przyklady
                    > swiadcza ze wylaczenie zmyslu piekna przez zakrapiany gownem fanatyzm w
                    > forsowaniu prymitywnych "zelaznych regul" - moze zaowocowac czyms bardziej
                    > adekwatnym do uzytych srodkow, a nie oczekiwana poprawa...
                    >
                    > Pomijam aspekt ekonomiczny, bo racje inwestorow pewnie w ogole Cie nie
                    > interesuja. Twoje prawo :)
                    >
                    > Pozdrawiam!

                    Witaj.
                    Jak zwykle wszystko cytujesz :-) Ja nie będę gorszy. :-)
                    Linia może być pięknie cofnięta, ale taki zamiar musi być uzasadniony. Obie
                    zewnętrze strony NOT-u stoją w linii zabudowy. Środek jest cofnięty, Ba! ma
                    nawet schodki i cholernie ciężkie drzwi (wszystko bardzo niefunkcjoanlnie). I
                    wszystko jest uzasadnione!!! Budynek przed wojną pełnił bardzo funkcję Bardzo
                    Ważnego Urzędu, stad cofnięcie - które służyło wyeksponowaniu wejścia do urzędu
                    (stad pewnie również schodki, aby petenci wiedzieli, ze idą "do tych na
                    górze") :-) Kościół też nie jest zwykłym budynkiem mieszkalnym, czy usługowym.
                    Niektóre mają schodki, ale o dziwo bardzo mało :-), Kościół Św Krzyża, wybacz
                    jest złym przykładem "schodkomanii", ponieważ jest dwupiętrowy.

                    Tak wiec widzisz, że decydujące jest przeznaczenie budynku. Spójrzmy na
                    kościoły. Prawie wszystkie mają wejścia od zachodu, co np sprawia że wiele
                    kościołów mogłoby mieć wejścia bardziej wyeksponowane, mniej ukryte, no ale
                    taki był plan. Mówisz, że kościoły nie zachowują zasad PZP, bo są wysokie. Alez
                    zachowują. Poczytaj sobie plany obecnie uchwalone. Tam co jakiś czas się
                    pojawia mowa o planowanej dominancie. Ale właśnie - dominanta zamyka jakiś
                    ciąg - aleję, ulicę, umiejscawia się ją gdzieś na rogu placu. Ciąg natomiast
                    łatwiej określić pierzejami ulic, tudniej, chaotycznie rozsianymi budynkami, co
                    rusz odrzuconymi od linii zabudowy. Dlatego też piękną dominatą jest wieża na
                    Wiśniowej - zamyka ciągi kilku ulic, szczególnie ładnie wyglada z Ronda. Jej
                    umiejscowienie jest połową jej sukcesu. Moim zdaniem, cały ta okolica powstała
                    według planu. Gdyby stała gdzie indziej, obok, wokół rozsianych budynków,
                    mniejszych lub większych byłaby jedynie ładnym, ale jednym z wielu stojacych
                    budynków. Dominant nie stawia się chaotycznie, a wieże kosciołów jak najbarziej
                    pełnią swoją rolę.

                    Co do plomb, które mają przeznaczenie usługowe lub mieszkalne. Nie sądzę, że
                    powinny być odcofnięte od linii zabudowy. Co więcej, właśnie szczegóły takie
                    jak schodki, usługowy parter, lub jego brak decydują, nawet przy niskich
                    walorach architektonicznych (albo dyskusyjnych walorach, boć przecież wszystko
                    jest kwestią gustu) świadczy o tym, czy budynek stoi w mieście lub nie. Są
                    plomby bardzo skromne, które jednak ze względu na to, że nie mają schodków i
                    mają usługowy b. dobrze pełnią funcje miejskie.

                    Co do wyglądu budynków - ja się nie wtrącam. Niec sobie będą bogate, biedne,
                    kolor też nie obchodzi już tak bardzo. Kolor zawsze można przemalować, ale
                    metrowej wysokości schodki ukryć trudniej. Choć również powinny spełniać pewne
                    normy tego co sie dzieje na ulicy. Np na Piastowskiej - co dom to piękny
                    balkon. Na Sępa Szarzyńskiego - choć też b. pięknie balkonów brak. Przejdź się
                    po Śródmieściu i zobacz, że jeśli jest odstępstwo to jest to na bank nowa
                    plomba :-) Ale to pewnie uznajesz za dobrodziejstwo naszych uzdolnionych
                    architektów.
                  • Gość: Mick O'why Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:06
                    Wtrące dwa słowa ,ale trace już nadzieję że kol. Wędzonka pojmie wreszcie co
                    jest istotą sprawy , skoro nie trafiają do niego najprostsze teksty grabarza :(.
                    oto jego cytat:
                    > - ozdoby, rzezby, kolumienki, daszki - zle
                    > - nieprostokatne okna - zle
                    > - sympatyczne kolory - zle
                    > - nietuzinkowa elewacja - zle
                    > - szklo refleksyjne - zle
                    > - schodki - zle
                    > - duze wejscia - zle
                    > - brak pierzei - zle

                    no i mógłby ktoś pomyśleć że ideałem architektury dla "grupy demaskatorów"
                    są bloki przy ulicy legnickiej. (dla niektórych najbardziej atrakcyjnej ulicy w
                    mieście gdyż można na niej płynnie zmienić pas ruchu jadąc 100km/h. ale to tak
                    na marginesie...)

                    żeby nie postąpić tak jak kol. Wędzonka który imputuje tu nam brzydko fanatyzm
                    na dodatek hurtowo wciskając nam w usta zwulgaryzowaną wersję naszych poglądów,
                    musze powiedzieć że w niektórych punktach akurat nie mija sie z prawdą.

                    a)rzeczywiście uważam , podobnie chyba(!) jak reszta GD(grupy demaskatorow),że
                    brak wyraźnego rozgraniczenia przestrzeni publicznej od przestrzeni prywatnej
                    pod postacią pierzei jest wielkim mankamentem. akceptuję uzasadnione(!!!)
                    odstępstwo od tej reguły. o tym już zresztą sporo było napisane.
                    b)nie lubie "luster" ze szkła refleksyjnego bo uważam takie rozwiązanie za
                    zagrywkę atrakcyjną akurat na tyle żeby ją zastosować raz, a nie dziesięć razy.
                    jest ona ponadto czysto fikcyjnym rozwiązaniem ,bo nie podobna ze względów
                    technologicznych uzyskać równej powierzchni, tworzącej autentyczną iluzję
                    przestrzeni, i w zamian otrzymujemy jakiś wykoślawiony obraz tworzący wrażenie
                    przypadkowości.
                    Nie mam nic przeciwko szkłu refleksyjnemu np. w oknach hotelu Victoria w
                    Warszawie, (chociaż przykład może trochę mało finezyjny jak na gust mojego
                    oponenta)

                    nie wiem o skąd zarzuty dot. schodków i dużych wejśc - musze sobie poczytać
                    wnikliwiej forum w wolnej chwili. że nieuzasadnione schody bywają barierą to
                    nikogo nie trzeba chyba przekonywać.

                    > - ozdoby, rzezby, kolumienki, daszki - zle

                    co się tyczy pierwszych czterech elementów, to osobiście nie mam nic przciwko
                    żadnemu z z nich. pod jednym warunkiem, że forma PRZEMYŚLANA i OPRACOWANA.
                    Polecam wszystkim przyjrzeć sie styropianowym kolumnom Renaissance Center,
                    ktore wyglądają jak lufa od "Rudego" a potem obrócić sie na pięcie i przyjrzeć
                    detalom kościoła garnizonowego. Dla lepszego efektu polecam powtórzyć tę
                    czynność kilka razy.

                    > - nieprostokatne okna - zle
                    nie spotkałem we wrocławiu ładnie zaprojektowanych nieprostokątnych okien we
                    współczesnych budynkach. są one także troche mniej funkcjonalne niż zwykłe okna
                    więc czasmi(!!!) ich użycie jest nieuzasadnione. równie dobrze można robić na
                    potęgę pofalowane podłogi żeby było ciekawiej , ale w ilu przypadkach miałoby
                    to sens?

                    > - sympatyczne kolory - zle
                    jeżli np zestawienie kolorów na plombie przy wybrzeżu wyspiańskiego
                    jest 'sympatyczne' to nie będziemy się dalej sprzeczać :)))))

                    > - nietuzinkowa elewacja - zle
                    nieprawda, bardzo lubie nietuzinkowe elewacje ale jest różnica między
                    profesjonalnym make-upem a zabawą ośmiolatki która dorwała się do kosmetyczki
                    mamy. Jak się nie ma srodków ani pomysłu to może lepiej zrobić skromniej a
                    porządniej . to jest własnie przekonanie ktore raczysz okreslac
                    mianem "forsowaniem prymitywnych 'żelaznych reguł'"
                    • Gość: wro2015 Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.10.04, 16:42
                      dziekuje mick za odpowiedz... Jakos potrafisz sie bardziej opanowac niz ja i
                      spokojniej przedstawic o co ci chodzi. Zgadzam sie z toba.
          • Gość: ! Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 23:35
            Kocie nie martw się, dzięki wielu forumowiczom (i na razie jednej forumowiczki -
            naszego rodzynka) FORUM INWESTYCJE na pewno by nie umarło... My mamy o czym
            pisać, a będziemy tego mieli jeszcze więcej i wiecej... Mamy też świetnych
            newsletterów, więc bez obaw :)

            Ja piszę całkiem poważnie, po prostu od pewnego czasu z FORUM INWESTYCJE, to
            forum zamienia sie w forum wro2015 i jego wizji... w forum architektoniczne i
            urbanistyczne... Zaczynają się dyskusje o Berlinie (co drugi post wro2015),
            teraz o Monachium itd, itp...dyskusje coraz bardziej odbiegajace od tematu:
            INWESTYCJE. Ludzie odwiedzajacy to forum muszą się coraz bardziej przebijać
            przez te nasze dyskusje... Wro2015 i Kot robicie frajde dla kolegów z Poznania,
            jadąc ostatnio na potęgę na Wrocław...

            A przecież można np tak: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=412

            Co stoi na przeszkodzie?

            Pozdrawiam.
            • Gość: kotbehemot Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:40
              Jesli jedynymi inwestycjami o jakich piszecie byłyby inwestycje typu nowa fabryka itp to rzeczywiscie nie mialbym nic przeciwko pisaniu tylko o "inwestycjach".

              Ale poniewaz jako inwestycje rozumiemy tu wszyscy takze budynki, ktore stają sie czescią naszego srodmiescia, wkraczamy tez w architekture i przede wszystkim urbanistykę. Sprawiasz wrazenie, jakbys nie zdawal sobie sprawy, ze dobra urbanistyka take jest inwestycją, dobra architektura- takze jest inwestycją.
              poza tym ja nie wypluwam tu na forum zadnych wizji, ale staram sie walczyc o to, zeby ludzie zaczeli dostrzegac cos wiecej niz pieniądze, ktora kazda inwestycja ze sobą niesie. Zyjemy w miescie ktore nigdys było piekne. Dlaczego znów nie ma byc?
              • Gość: ! Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 23:55
                gdybyśmy oceniali wrocławskie inwestycje, nowe obiekty to ok...ale to co
                zaczynacie wyrabiać na tym forum, ostatnio zakładajac coraz to nowe wątki o
                swoich konikach: arch i urbanistyce...to już przesada. I te ciągłe opowiadanie,
                jak to cudownie jest w berlinie, a u nas jak to mówi wro2015 GÓWNO...

                Skoro większość rzeczy w naszym mieście jest dla Was GÓWNEM, a wro2015 postawił
                sobie za cel krytykę wszystkiego i wszystkich (chyba dla samej krytyki i
                dowartościowania siebie)....to wybaczcie...

                Sięgnijcie sobie proszę do archiwum tego forum, przeglądnijcie jak to forum się
                rozwijało...

                • Gość: kotb Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:59
                  Przeciez oceniamy wroclawskie inwestycje. Ale trzeba miec jakis punkt odniesienia. Jak to napisal es_wu- lepiej sie porownywac do Niemiec niz do Bialorusi, bo oni juz sztuke budowania miast opanowali,a my i Bialousini jeszcze nie.
                  • Gość: ! Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.04, 00:58
                    Do Berlina, Monachium mogliśmy się porównywać w latach 20,30 XIX wieku...nie
                    teraz :(
                    • Gość: ! Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.04, 00:59
                      Tfuuuuu, miało być XX wieku.....
                    • wedzonka Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m 14.10.04, 01:06
                      Gość portalu: ! napisał(a):

                      > Do Berlina, Monachium mogliśmy się porównywać w latach 20,30 XIX wieku...nie
                      > teraz :(

                      Po postach Es_wu juz nie jestem tego taki pewny co do Monachium :)

                      Pozdrawiam
                    • Gość: RP Re: Nie wiem czy Wro2015 Ci wybaczy, ale u mnie m IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 14.10.04, 13:57
                      Prawdą jest, ze porównywanie architektury ostatniego 15-lecia w Polsce i
                      Niemczech mija się z celem, bo od razu stoimy na przgranej pozycji. Ale dobrze,
                      ze tacy forumowicze jak Kotb, SW, WRO 2015 dają linki, foty, plany, prezentacje
                      architektury i urbanistyki w Niemczech. Powinno sie to robić nie po to, by
                      porównywac, lecz aby dawać przykład! Wiec taka fotorelacja jaką zrobił ostatnio
                      es-wu jest potrzebna, aby zrozumieć jak i w co się INWESTUJE na zachodzie.
                      Powinniśmy się uczyć od Berlina, Monachium, (ale na Germanach świat się nie
                      kończy) Paryża, Londyniu, Barcelony, Valencji a nawet od Pragi czy Budapesztu
                      jak pokazał kiedyś Rafis :) Nie twierdze, ze wszystko co tam jest 'in plus' a u
                      Nas 'in minus' bo mi się podoba np. garaż na dachu GD, nowy projekt Centrum
                      Europa, a nie podoba mi się np. to
                      eswu.tripod.com/Muenchen042.jpg

                      Architektury uczyć się od nich nie musimy, musimy tworzyć własną, lepszą,
                      oryginalną tak jak Gaudi mieć swój styl. Ale jeśli chodzi o dbałość o ład
                      przestrzenny i mądrą urbanistkę to trzeba się patrzyć na Berliny i Paryże I
                      kopiować i powielać (tzn stosować sprawdzone rozwiązanie). Inaczej dalej
                      będziemy żyć w haosie i nieładzie. Wśród bulwarów przeciętych autostradami,
                      wśród cofniętych pierzeji, śmierdzących podziemnych przejść, schodków, pustych
                      chodników i kilomtrów barierek, przez które rowerzyści mają wypadki, a ludzie
                      skaczą jak maupy. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka