Gość: ubek
IP: 62.87.128.*
26.10.04, 17:18
Kiedyś ją lubiałem. Za relacjonowanie bieżących lokalnych wydarzeń. Z
nadawanych kilka razy na dobę serwisów informacyjnych można było dowiedziec
się co w urzędach kombinują, co za rogiem sie stało i co u babci pod siódemką
na grabiszynskiej w nocy straszy. Teraz TEDE STRASZY!!! Sa tam co prawda dwa
wydania serwisu, ale medal temu, co z prasy dowie sie, o której są nadwane.
Zawartość programu daje do myślenia wiele.
Nie wiem czy zauważyliście, ale od jakiegoś czasu na antenie TEDE w TV4
pojawiają się dwie głowy. Wszystkie programy na zmianę prowadzą pani i pan.
Pani ładna - można popatrzeć i posłychać. Pan koszmarny, zgarbiony i chyba
szczerbaty.
Mając na mysli wszystkie programy mówię o informacjach i tzw publicystyce.
Dlaczego programy publicystyczne nadawane są z niebieskiegp studia????
Pamiętacie TEDE sprzed kilku lat? I pamiętny rok 1997 - powódź, kiedy to TEDE
zamieniła się w centrum kryzysowe? Pamietacie, że z tej stacji można było
dowiedzieć się na co pójść do kina, gdzie jaki mecz i jaki koncert grają i
jaka wystawa w ulubionej galerii.... Gdzie to wszystko jest? Przeceiż
ogólnopolskie stacje nam tego nie powiedzą....
Oj, telewizja lokalna na zachodzie ma większą popolarność i jest chętniej
oglądana, niż ogólnokrajowa, dlaczego tak nie jest u nas?
miłego odbioru, pozdrawiam ;-)