Gość: Dan
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
11.11.04, 08:06
zupelnie nie rozumiem tego gostka - czego on chce - kupil towar (nie wazne
czy w promocji czy nie). reklamowal - sklep stwierdzil ze nie jest w stanie
naprawic, wiec zrobil to, co powinien - chcial oddac kase, takie sa zasady
tej gry. jedyne o co moze miec pretensje to przeciagniecie terminu
reklamacji, choc podejrzewam, ze moglo byc to spowodowane wlasnie tym, ze
gosc przyjechal i powiedzial ze kasy nie wezmie, krzyczac na biednego
kierowniczka, ktory zamiast spisac oswiadczenie klienta i miec to w d...
powiedzial - no dobra to jeszzce odeslemy do serwisu i zobaczymy co sie uda.