Dodaj do ulubionych

CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.02, 10:51
Ktoś chce radio, ktoś inny Internet. Tymczasem w większości wrocławskich
tramwajów jest po prostu zapyziały syf: zniszczone wnętrze, mechanizm drzwi
upaćkany towotem, piszczące świetlówki, przyciski do otwierania drzwi
umieszczone na poziomie dostępnym dla długorękich gigantów, zapchane kasowniki.
Obserwuj wątek
    • Gość: yach 11 Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 11:39
      wyjdz z realu !!!- my tu muwimy o marzeniach - one tez tworza rzeczywistosc
      • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.i-one.at 12.05.02, 12:11
        Gość portalu: yach 11 napisał(a):

        > wyjdz z realu !!!- my tu muwimy o marzeniach - one tez tworza rzeczywistosc


        Brzmi to tak jak zachęcenie do wzięcia jakiś środków które to pomagają wejść w
        świat fantazji.

        Jak długo można marzyć , Ty chyba nie wiesz jaki to szok dla turysty przejechać
        się takim tramwajem . Ja mam z tym problemy ,szczególnie na przystankach gdy
        dźwi się otwierają i zamykają . Nie będe Ci opisywał wrażeń moich znajomych
        którym chciałem pokazać moje rodzinne miasto a którzy nigdy nie byli w Polsce.

        Najgorsze jest to że niektóre rzeczy można by było zrobić małym wysiłkiem
        finansoym , dać ludzią zatrudnienie , a się prawie nic nie robi.

        Alen.
        • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 12.05.02, 15:28
          Gość portalu: Alen napisał(a):

          > Gość portalu: yach 11 napisał(a):
          >
          > > wyjdz z realu !!!- my tu muwimy o marzeniach - one tez tworza rzeczywisto
          > sc
          >
          >
          > Brzmi to tak jak zachęcenie do wzięcia jakiś środków które to pomagają wejść w
          > świat fantazji.
          >
          > Jak długo można marzyć , Ty chyba nie wiesz jaki to szok dla turysty przejechać
          > się takim tramwajem. Ja mam z tym problemy ,szczególnie na przystankach gdy
          > dźwi się otwierają i zamykają. Nie będe Ci opisywał wrażeń moich znajomych
          > którym chciałem pokazać moje rodzinne miasto a którzy nigdy nie byli w Polsce.
          > Najgorsze jest to że niektóre rzeczy można by było zrobić małym wysiłkiem
          > finansoym , dać ludzią zatrudnienie , a się prawie nic nie robi.

          Zwykle tak jest ze drzwi w tramwajach sie otwieraja i zamykaja. U nas czasy
          kamerdynerow niestety minely, zreszta watpie czy dzis znalezliby sie chetni do
          tej roboty...
          Szczegolnie jesli mialaby byc nisko platna...

          > Alen.

          Pozdrawiam!
          • Gość: eM A iKS Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.t9.ds.pwr.wroc.pl 12.05.02, 17:10
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > Zwykle tak jest ze drzwi w tramwajach sie otwieraja i zamykaja. U nas czasy
            > kamerdynerow niestety minely, zreszta watpie czy dzis znalezliby sie chetni do
            > tej roboty...
            > Szczegolnie jesli mialaby byc nisko platna...

            Widać od razu, iż nie jeździsz tramwajami. Kiedy drzwi się otwierają i zamykają
            we wspomnianych pojazdach powstaje hałas przekraczający zdecydowanie granice
            komfortu. Jest to tak dokuczliwe, że człowiek po półgodzinnej jeździe tramwajem,
            ma dość wszystkiego. A jest to nie jedyna bolączka tramwajowa.

            >
            > Pozdrawiam!

          • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.i-one.at 12.05.02, 18:37
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > Gość portalu: Alen napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: yach 11 napisał(a):
            > >
            > > > wyjdz z realu !!!- my tu muwimy o marzeniach - one tez tworza rzeczy
            > wisto
            > > sc
            > >
            > >
            > > Brzmi to tak jak zachęcenie do wzięcia jakiś środków które to pomagają wej
            > ść w
            > > świat fantazji.
            > >
            > > Jak długo można marzyć , Ty chyba nie wiesz jaki to szok dla turysty przej
            > echać
            > > się takim tramwajem. Ja mam z tym problemy ,szczególnie na przystankach g
            > dy
            > > dźwi się otwierają i zamykają. Nie będe Ci opisywał wrażeń moich znajomych
            >
            > > którym chciałem pokazać moje rodzinne miasto a którzy nigdy nie byli w Pol
            > sce.
            > > Najgorsze jest to że niektóre rzeczy można by było zrobić małym wysiłkiem
            > > finansoym , dać ludzią zatrudnienie , a się prawie nic nie robi.
            >
            > Zwykle tak jest ze drzwi w tramwajach sie otwieraja i zamykaja. U nas czasy
            > kamerdynerow niestety minely, zreszta watpie czy dzis znalezliby sie chetni do
            > tej roboty...
            > Szczegolnie jesli mialaby byc nisko platna...
            >
            > > Alen.
            >
            > Pozdrawiam!

            Nie o to tu chodzi , być może że Tobje to nie przeszkadza , kwestia
            przazwaczajenia . Ale jak głośno one się otwierają i zamykają , to ja
            podskakiwałem za każdym razem na siedzeniu.
            Nie tylko ja , ale i moi goście . No tak ,jak bym nie jeździł innymi tramwajami
            to bym pomyślał że to tak ma już być .

            We wiedniu jeżdzą jeszcze starsze tramwaje ale tak nie trzaskają.I to nie jest
            sprawa smaru , bo tego jest na tyle że można się przypadkiem pobrudzić ubranie.
            Ale stosunku do klijęta MPK .Jak to jest, że gdzie indziej jest możliwe a nawet
            od spodu wysuwa się automatycznie dodatkowy stopień . Chyba starsi ludzie i
            inwalidzi żyją we Wrocławiu ?

            Alen.
            • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 12.05.02, 23:54
              Gość portalu: Alen napisał(a):

              > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Alen napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: yach 11 napisał(a):
              > > >
              > > > > wyjdz z realu !!!- my tu muwimy o marzeniach - one tez tworza r
              > zeczy
              > > wisto
              > > > sc
              > > >
              > > >
              > > > Brzmi to tak jak zachęcenie do wzięcia jakiś środków które to pomagaj
              > ą wej
              > > ść w
              > > > świat fantazji.
              > > >
              > > > Jak długo można marzyć , Ty chyba nie wiesz jaki to szok dla turysty
              > przej
              > > echać
              > > > się takim tramwajem. Ja mam z tym problemy ,szczególnie na przystank
              > ach g
              > > dy
              > > > dźwi się otwierają i zamykają. Nie będe Ci opisywał wrażeń moich znaj
              > omych
              > >
              > > > którym chciałem pokazać moje rodzinne miasto a którzy nigdy nie byli
              > w Pol
              > > sce.
              > > > Najgorsze jest to że niektóre rzeczy można by było zrobić małym wysił
              > kiem
              > > > finansoym , dać ludzią zatrudnienie , a się prawie nic nie robi.
              > >
              > > Zwykle tak jest ze drzwi w tramwajach sie otwieraja i zamykaja. U nas czas
              > y
              > > kamerdynerow niestety minely, zreszta watpie czy dzis znalezliby sie chetn
              > i do
              > > tej roboty...
              > > Szczegolnie jesli mialaby byc nisko platna...
              > >
              > > > Alen.
              > >
              > > Pozdrawiam!
              >
              > Nie o to tu chodzi , być może że Tobje to nie przeszkadza , kwestia
              > przazwaczajenia . Ale jak głośno one się otwierają i zamykają , to ja
              > podskakiwałem za każdym razem na siedzeniu.
              > Nie tylko ja , ale i moi goście . No tak ,jak bym nie jeździł innymi tramwajami
              > to bym pomyślał że to tak ma już być .
              >
              > We wiedniu jeżdzą jeszcze starsze tramwaje ale tak nie trzaskają.I to nie jest
              > sprawa smaru , bo tego jest na tyle że można się przypadkiem pobrudzić ubranie.
              > Ale stosunku do klijęta MPK .Jak to jest, że gdzie indziej jest możliwe a nawet
              > od spodu wysuwa się automatycznie dodatkowy stopień . Chyba starsi ludzie i
              > inwalidzi żyją we Wrocławiu ?
              >
              > Alen.

              Niestety, nie jest to sprawa stosunku do klienta MKP. Gdybys czytal gazety to
              dowiedzialbys sie ze ostatni przetarg na tramwaje zakonczyl sie... wycofaniem sie
              z ofert wszystkich (siedmiu chyba!) oferentow!! Wytlumacz mi, dlaczego osoby na
              zachodzie, po ktorych spodziewalbym sie rozsadku, nie biora w ogole pod uwage ze
              we Wroclawiu zyja inwalidzi i ludzie starsi? Jestes z zachodu, to mi o tym
              opowiedz...
              A to ze w Wiedniu sa chocby starsze tramwaje, nie zmienia faktu ze sa po prostu
              lepsze. A jesli sadzisz ze dokrecilbys do naszych tramwajow ruchome schody to
              badz tak dobry i je dokrec... Da Ci to znacznie realniejszy obraz rzeczywistosci.

              Pozdrawiam!
              • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.i-one.at 13.05.02, 00:38
                Gość portalu: wędzonka napisał(a):


                > Niestety, nie jest to sprawa stosunku do klienta MKP. Gdybys czytal gazety to


                No widzisz i tu jest pies pogrzebyny . Ty myślisz jak za komuny się myślało.
                A ja inaczej ,ja uważam że MPK nie walczy o klijąta i ma go w d***e. Potrafi
                tylko kasować klijętów . A w zdrowym systemie jest inaczej , dopasowuje się stare
                tramwaje do potrzeb klijętów i dba się o konfort jazdy klijęta.


                > dowiedzialbys sie ze ostatni przetarg na tramwaje zakonczyl sie... wycofaniem s
                > ie
                > z ofert wszystkich (siedmiu chyba!) oferentow!! Wytlumacz mi, dlaczego osoby na
                >
                > zachodzie, po ktorych spodziewalbym sie rozsadku, nie biora w ogole pod uwage z
                > e
                > we Wroclawiu zyja inwalidzi i ludzie starsi? Jestes z zachodu, to mi o tym
                > opowiedz...


                A skąd to wiesz , czyż by z mojego postu ? Jeśli tak to go nie zrozumiałeś. Tam
                stoi znak zapytania . Ale skoro masz problemy to napisze dla Ciebje ekstra o co
                tam chodziło , a mianowicie o to że w normalnych warunkach zakłada się że klijęci
                MPK są w różnym wieku jak również inwalidzi. Dlatego kupowanie tranwajów
                niedostępnach dla ludzi starszych i inwalidów jest decyzją po kielichu .


                > A to ze w Wiedniu sa chocby starsze tramwaje, nie zmienia faktu ze sa po prostu
                > lepsze. A jesli sadzisz ze dokrecilbys do naszych tramwajow ruchome schody to
                > badz tak dobry i je dokrec... Da Ci to znacznie realniejszy obraz rzeczywistosc
                > i.
                >
                > Pozdrawiam!

                Pewnie , wrzędzie jest wrzystko możliwe tylko w Polsce szuka się wymówek , a
                wystarczy tak niewiele . Trzeba tylko chcieć. Lenistwo umysłowe jest wrzędzie i
                trzeba z tym walczyć a wrzystko okaże się dziecinnie łatwe .

                Alen.
                • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 13.05.02, 05:06
                  Gość portalu: Alen napisał(a):

                  > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Niestety, nie jest to sprawa stosunku do klienta MKP. Gdybys czytal gazety
                  > to
                  >
                  >
                  > No widzisz i tu jest pies pogrzebyny . Ty myślisz jak za komuny się myślało.
                  > A ja inaczej ,ja uważam że MPK nie walczy o klijąta i ma go w d***e. Potrafi
                  > tylko kasować klijętów . A w zdrowym systemie jest inaczej , dopasowuje się sta
                  > re tramwaje do potrzeb klijętów i dba się o konfort jazdy klijęta.

                  Zapewne potrafilbys z naszych ogorkow zrobic niskopodlogowe strzaly z ruchomymi
                  schodkami przy pomocy drutu, obcegow i starej sprezyny. Niestety nie mamy tu
                  takich zdolnosci. Nowe tramwaje trzeba po prostu kupic, madralo.

                  >
                  >
                  > > dowiedzialbys sie ze ostatni przetarg na tramwaje zakonczyl sie... wycofan
                  > iem s
                  > > ie
                  > > z ofert wszystkich (siedmiu chyba!) oferentow!! Wytlumacz mi, dlaczego oso
                  > by na
                  > >
                  > > zachodzie, po ktorych spodziewalbym sie rozsadku, nie biora w ogole pod uw
                  > age z
                  > > e
                  > > we Wroclawiu zyja inwalidzi i ludzie starsi? Jestes z zachodu, to mi o tym
                  >
                  > > opowiedz...
                  >
                  >
                  > A skąd to wiesz , czyż by z mojego postu ? Jeśli tak to go nie zrozumiałeś. Tam
                  > stoi znak zapytania . Ale skoro masz problemy to napisze dla Ciebje ekstra o co
                  > tam chodziło , a mianowicie o to że w normalnych warunkach zakłada się że kliję
                  > ci MPK są w różnym wieku jak również inwalidzi. Dlatego kupowanie tranwajów
                  > niedostępnach dla ludzi starszych i inwalidów jest decyzją po kielichu .

                  Widze ze masz trudnosci z rozumieniem tekstu, wiec powiem jasniej: przetarg nie
                  zostal rozstrzygniety, bo wycofali sie oferenci. Z tego wprost wynika ze zaden
                  tramwaj nie zostal zakupiony, z winy oferentow, czyli zachodnich firm. Skieruj
                  wiec swoje uwagi we wlasciwym kierunku.


                  >
                  >
                  > Pewnie , wrzędzie jest wrzystko możliwe tylko w Polsce szuka się wymówek , a
                  > wystarczy tak niewiele . Trzeba tylko chcieć. Lenistwo umysłowe jest wrzędzie i
                  > trzeba z tym walczyć a wrzystko okaże się dziecinnie łatwe .

                  Zapewniam Cie ze jestes godnym spadkobierca tego nurtu. Myslisz i mowisz
                  sloganami, dokladnie tak jak statystyczny Polak za czasow gdy stad emigrowales.
                  Tylko ze podczas gdy my uczynilismy postep, Ciebie cieplarniane warunki Austrii w
                  tamtym stanie zakonserwowaly.


                  >
                  > Alen.

                  Pozdrawiam! :)
                  • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.05.02, 09:52
                    Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                    [....]

                    > Zapewniam Cie ze jestes godnym spadkobierca tego nurtu. Myslisz i mowisz
                    > sloganami, dokladnie tak jak statystyczny Polak za czasow gdy stad emigrowales.

                    Nie musisz mnie zapewniać , chyba nie myślisz sam o sobie że Twój autorytet jest
                    tak wielki że wrzystko co powiesz jest wyroczną.
                    Nie mam żalu do Ciebie za to , dlatego bo wiem że niebardzo zozumiesz co
                    piszesz .
                    Ja nigdy nie czułem się emigrantem chociaż w pewnym sensie nim jestem, ale dzięki
                    temu mogłem bardzo dużo zrobić dla swojego kraju . I robiłem to chętnie i robie
                    nadal. W jak wielkim błędzie Ty jesteś, zostawie to pod znakiem zapytania .


                    > Tylko ze podczas gdy my uczynilismy postep, Ciebie cieplarniane warunki Austrii
                    > w tamtym stanie zakonserwowaly.

                    Piszesz tak jak byś wiedział coś o mnie, a wiesz tylko że mój nik jest "Alen".
                    I tu widać Twoje ograniczone możliwości . Brak Ci doświadczenia w tej materi
                    przyjacielu. Nigdynie zrozumiesz pewnych rzeczy ,chyba żebyś wzioł waliske i
                    wyruszył w świat. Zdobył coś w życiu i z tak zebranymi doświadczeniami życiowymi
                    śpiewał byś innym głosem. Nie tak cieplarnianym jak obecnie, nie zastygała by
                    Tobje wtedy krew w żyłach.


                    Między nami jest tak różnica że ja znam do szpiku kości obydwa systemy ,nie tylko
                    od strony teoretycznej . Jestem w stanie chłodnym okiem ocenić sytuacje i
                    uchwycić pewne uzależnienia, tkóre dla Ciebie są tylko abstrakcją.

                    Oznaką tego są częste uniki Twoje i próby sprowadzenia dyskusji do poziomu nie
                    sprzyjającego twurczej wymiany informacji a raczej upartego przystawania za
                    wrzelką cene przy swoim i chowanie się za żarcikami .


                    Być może że się myle , jeśli tak to w takim razie świadczy to że nie jesteś
                    uparty ale że przekracza to Twoje możliwości zrozumienia moich intencji.

                    Odniosłem wrażenie że robisz sobie wysiłek przypodobana innym Userom, coś w
                    rodzaju komety jako Ciebje i warkocza konety jako zwolenników "wędzonki".
                    Jeśli tak to sam sobie nołożyłeś granice swobodnegu myślenia.
                    Oczywiście nie musi tak być.

                    Alen.
                    • tomek854 Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH 13.05.02, 12:51

                      > Między nami jest tak różnica że ja znam do szpiku kości
                      obydwa systemy ,nie tyl
                      > ko
                      > od strony teoretycznej . Jestem w stanie chłodnym okiem
                      ocenić sytuacje i
                      > uchwycić pewne uzależnienia, tkóre dla Ciebie są tylko
                      abstrakcją.
                      >
                      > Oznaką tego są częste uniki Twoje i próby sprowadzenia
                      dyskusji do poziomu nie
                      > sprzyjającego twurczej wymiany informacji a raczej
                      upartego przystawania za
                      > wrzelką cene przy swoim i chowanie się za żarcikami .
                      >
                      >
                      > Być może że się myle , jeśli tak to w takim razie
                      świadczy to że nie jesteś
                      > uparty ale że przekracza to Twoje możliwości
                      zrozumienia moich intencji.
                      >
                      > Odniosłem wrażenie że robisz sobie wysiłek przypodobana
                      innym Userom, coś w
                      > rodzaju komety jako Ciebje i warkocza konety jako
                      zwolenników "wędzonki".
                      > Jeśli tak to sam sobie nołożyłeś granice swobodnegu
                      myślenia.
                      > Oczywiście nie musi tak być.
                      >
                      > Alen.

                      I kto tu sie uwaza za wyrocznie :)))

                      Rozbawilem sie, Alenie, z calym szacunkiem o ktorym nic
                      nie wiem po za tym, ze masz taki nick, jestes nadety i
                      przemadrzaly :PPPP

                      Tomek854 (biedny, niedoswiadczony zyciowo ktos, ktory
                      jednak zna sie nieco na tramwajach jako absolwent
                      Technikum Kolejowego, ale nie chce uchodzic za autorytet
                      w tej dziedzinie, bo jego wiedza jest uboga :PPP)
                    • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 19.05.02, 13:22
                      Gość portalu: Alen napisał(a):

                      > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                      >
                      > [....]
                      >
                      > > Zapewniam Cie ze jestes godnym spadkobierca tego nurtu. Myslisz i mowisz
                      > > sloganami, dokladnie tak jak statystyczny Polak za czasow gdy stad
                      > > emigrowales.
                      >
                      > Nie musisz mnie zapewniać , chyba nie myślisz sam o sobie że Twój autorytet jest
                      > tak wielki że wrzystko co powiesz jest wyroczną.
                      > Nie mam żalu do Ciebie za to , dlatego bo wiem że niebardzo zozumiesz co
                      > piszesz . Ja nigdy nie czułem się emigrantem chociaż w pewnym sensie nim
                      > jestem, ale dzięki temu mogłem bardzo dużo zrobić dla swojego kraju . I robiłem
                      > to chętnie i robie nadal. W jak wielkim błędzie Ty jesteś, zostawie to pod
                      > znakiem zapytania .

                      Powiedzmy sobie "szczerze": to co robisz powinienes zrobic znacznie wczesniej,
                      lepiej, taniej, i bez tego zbednego zadecia, bo to zadna łaska tylko Twoj
                      obowiazek wobec ojczyzny. Gdyby bylo to zrobione nalezycie i bez marnotrastwa to
                      widzielibysmy jakies efekty, a tak - przypomina to najwyzej budowanie domu od
                      dachu. ;)

                      Dobrze ze mielismy Zdroja, bo inaczej Wroclaw wciaz mialby szanse tkwic w biedzie
                      i tym populistycznym, pokomunistycznym pustoslowiu...

                      >
                      > > Tylko ze podczas gdy my uczynilismy postep, Ciebie cieplarniane warunki
                      > > Austrii w tamtym stanie zakonserwowaly.
                      >
                      > Piszesz tak jak byś wiedział coś o mnie, a wiesz tylko że mój nik jest "Alen".
                      > I tu widać Twoje ograniczone możliwości . Brak Ci doświadczenia w tej materi
                      > przyjacielu. Nigdynie zrozumiesz pewnych rzeczy ,chyba żebyś wzioł waliske i
                      > wyruszył w świat. Zdobył coś w życiu i z tak zebranymi doświadczeniami życiowym
                      > i śpiewał byś innym głosem. Nie tak cieplarnianym jak obecnie, nie zastygała by
                      > Tobje wtedy krew w żyłach.
                      >
                      > Między nami jest tak różnica że ja znam do szpiku kości obydwa systemy ,nie tyl
                      > ko od strony teoretycznej . Jestem w stanie chłodnym okiem ocenić sytuacje i
                      > uchwycić pewne uzależnienia, tkóre dla Ciebie są tylko abstrakcją.
                      >

                      Coz, nie tylko troche w swiecie butow przetarlem, mam tez zdrowe podstawy sadzic
                      ze wiem o Tobie wiecej niz "myslisz". Otoz po pierwsze Twoim rodzinnym miastem
                      jest Wroclaw, a po drugie twierdzisz ze bardzo dobrze znasz obie rzeczywistosci,
                      nasza i zachodnia. Oczywiscnie nie ma to zwiazku z Twoim rzeczywistym poziomem
                      orientacji, bo ten mozemy odczytac z Twoich wypranych z rzeczowosci postow, ale
                      na pewno swiadczy to o tym ze spedziles w polsce duzo czasu. Inaczej nie mial bys
                      podstaw by tak sie przechwalac.

                      Jesli polaczymy to z ortografia na poziomie przedszkolaka, to jasne staje sie ze
                      albo po spedzeniu tu wczesnej mlodosci bardzo dawno stad wyjechales, bo tylko
                      wyjatkowy tuman moglby w krotszym czasie te podstawy zapomniec,
                      albo wyjechales stad jako berbec, a po upadku komuny, gdy poczules ze Polska
                      zaczyna byc krajem atrakcyjnym, zaczales tu bywac, uczyc sie pisowni, i grac role
                      mentora, jakbys pozjadal wszystkie rozumy. Tylko dlatego ze wychowano Cie w
                      cieplarni gdzie bylo Ci i jest lepiej niz nam tutaj, bo nie musiales nigdy
                      walczyc o swoje.

                      Jedno i drugie tlumaczy te Twoje niesprawiedliwe sady oparte na ocenie biezacej
                      rzeczywistosci odartej z kontekstu najnowszej historii, tak jak bysmy zawsze
                      mieli identyczne mozliwosci rozwoju jak nasi austriaccy przyjaciele...

                      Inna wersja: mozesz byc nedznym klonem chocby Janka, ale z drugiej strony taki
                      prymitywizm to ani w jego, ani nawet w DuzYego stylu. Malo prawdopodobne...


                      > Oznaką tego są częste uniki Twoje i próby sprowadzenia dyskusji do poziomu nie
                      > sprzyjającego twurczej wymiany informacji a raczej upartego przystawania za
                      > wrzelką cene przy swoim i chowanie się za żarcikami .

                      Satyra im trafniejsza tym bardziej kluje w oczy, dlatego Twoje rozdraznienie
                      odbieram jako potwierdzenie slusznosci mych argumentow...

                      >
                      > Być może że się myle , jeśli tak to w takim razie świadczy to że nie jesteś
                      > uparty ale że przekracza to Twoje możliwości zrozumienia moich intencji.
                      >
                      > Odniosłem wrażenie że robisz sobie wysiłek przypodobana innym Userom, coś w
                      > rodzaju komety jako Ciebje i warkocza konety jako zwolenników "wędzonki".
                      > Jeśli tak to sam sobie nołożyłeś granice swobodnegu myślenia.
                      > Oczywiście nie musi tak być.

                      Widze ze doglebne oceny mojej skromnej osoby z powodzeniem moga Ci zastapic
                      ogladanie Polsatu w dlugie zimowe wieczory... Niech to bedzie moj wklad w
                      hamowanie wzrostu wtornego analfabetyzmu! :)

                      >
                      > Alen.

                      Pozdrawiam! :)
                • tomek854 Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH 13.05.02, 12:46
                  Gość portalu: Alen napisał(a):


                  >
                  > Dlatego kupowanie tranwajów
                  > niedostępnach dla ludzi starszych i inwalidów jest
                  decyzją po kielichu .
                  >
                  > Hmmm. Tramwaje dostepne dla inwalidow to jest
                  niskopodlogowe to jest nowy dosyc wynalazek. A najmlodszy
                  wroclawski tramwaj to ile ma latek? Pewnie z 15 nie? To
                  faktycznie. 20 lat temu wredni komunisci z MPK schlali
                  sie, i stwierdzili ze skoro maja do wyboru tramwaje z
                  Konstalu typu N105 i tramwaje z Konstalu typu N105 to
                  zrobia na zlosc inwalidom i kupia te z Konstalu... Oj,
                  kolews, slad w tobie tyle jadu? Takie mamy tramwaje,
                  jakie byly mozliwosci. To, co dzieje sie teraz z tymi
                  przetargami, to inna historeia.
                  A co do schodkow to sprobuj przykrecic rozzkladane
                  schodki do kaewalka przerdzewialej blachy ledwo stojacej
                  na lzkwadracialych kolach - ci mechanicy w MPK to i tak
                  czasami cuda robia, ze to jeszcze jezdzi

                  tomek854
    • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.i-one.at 12.05.02, 11:51
      Gość portalu: Dr No napisał(a):

      > Ktoś chce radio, ktoś inny Internet. Tymczasem w większości wrocławskich
      > tramwajów jest po prostu zapyziały syf: zniszczone wnętrze, mechanizm drzwi
      > upaćkany towotem, piszczące świetlówki, przyciski do otwierania drzwi
      > umieszczone na poziomie dostępnym dla długorękich gigantów, zapchane kasowniki.
      >

      Faktycznie syf , no ale w dzisiejszym systemie wartości ważniejsze jest dobro
      innego typu . Zapomina się o problemach komunikacyjnych Wrocławia i nic się nie
      robi w kierunku tym żeby ludzie chętniej jeździli środkami miejskiej komunikacji.

      Ojcowie miasta mają widocznie inne problemy , np. w jaki sposób odwrucić uwage
      społeczeństwa od prawdziwych problemów. Np. snując plany utopijne o Expo 2010 we
      Wrocławiu.
      Czasami mam wrażenie że najważniejszym doradcą w snucia tych planów i
      rozwiązywania problemów społecznych jest gorzałka .

      A że ekipa GW również ma podobny gust i smak ,nie jest w stanie czuć i widzieć
      prawdziwych problemów . I jak inne dzienniki to robią ,ostro reagować na wrzelkie
      przejawy populizmu, typu obietnic sciętej głowy .

      Alen.
      • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 12.05.02, 15:58
        Gość portalu: Alen napisał(a):

        > Gość portalu: Dr No napisał(a):
        >
        > > Ktoś chce radio, ktoś inny Internet. Tymczasem w większości wrocławskich
        > > tramwajów jest po prostu zapyziały syf: zniszczone wnętrze, mechanizm drzwi
        > > upaćkany towotem, piszczące świetlówki, przyciski do otwierania drzwi
        > > umieszczone na poziomie dostępnym dla długorękich gigantów, zapchane kasow
        > > niki.
        > >
        >
        > Faktycznie syf , no ale w dzisiejszym systemie wartości ważniejsze jest dobro
        > innego typu . Zapomina się o problemach komunikacyjnych Wrocławia i nic się nie
        > robi w kierunku tym żeby ludzie chętniej jeździli środkami miejskiej
        > komunikacji.
        >
        > Ojcowie miasta mają widocznie inne problemy , np. w jaki sposób odwrucić uwage
        > społeczeństwa od prawdziwych problemów. Np. snując plany utopijne o Expo 2010 w
        > e Wrocławiu.


        A to kolega widze zapomnial o kilku "drobnostkach":
        - buduje sie obwodnice srodmiejska, ot chocby teraz - piekny wiadukt,
        - buduje sie pierwszy od wielu lat porzadny most,
        - prowadzi sie bratobojczy boj z dzialkowiczami o budowe obwodnicy autostradowej,
        - kupuje sie nowe autobusy,
        - i wreszcie samo Expo - to w zamysle sposob na zmuszenie rzadu by wybudowal w
        koncu lezace poza zasiegiem Wroclawia polaczenia komunikacyjne ze swiatem!

        Nie udal sie jedynie przetarg na tramwaje, no i ulice mimo czestych remontow cos
        szybko dziurawieja. Moze nalezaloby przegonic gdzie pieprz rosnie polskich
        wykonawcow i wynajac tych ktorzy robia drogi w Niemczech? Nie wiem...
        W kazdym razie przyznasz chyba ze to wszystko swiadczy o tym ze o komunikacji
        bynajmniej sie u nas nie zapomina!



        > Czasami mam wrażenie że najważniejszym doradcą w snucia tych planów i
        > rozwiązywania problemów społecznych jest gorzałka .

        O tak! Ja tez mam takie wrazenie czytajac Twoj post! :))
        Dobrze ze wladze miasta mielismy bardziej ambitne...

        >
        > A że ekipa GW również ma podobny gust i smak ,nie jest w stanie czuć i widzieć
        > prawdziwych problemów . I jak inne dzienniki to robią ,ostro reagować na wrzelk
        > ie przejawy populizmu, typu obietnic sciętej głowy .

        Wybacz, ale mimo calego szacunku do Twojej osoby pozostane przeciwny odbieraniu
        Ci dostepu do forum, nawet jesli sam sie tego domagasz! Przyklad populisty jest
        nam tu potrzebny chocby w celach dydaktycznych, by mlode pokolenie rozumialo co
        to slowo znaczy. W koncu nawet wirusy czarnej ospy wciaz przechowuje w
        bezpiecznych miejscach gdzies na swiecie! :)

        >
        > Alen.
        >

        Pozdrawiam! :)
        • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.i-one.at 12.05.02, 18:17
          Gość portalu: wędzonka napisał(a):

          > A to kolega widze zapomnial o kilku "drobnostkach":


          O niczym nie zapomiałem , te inwestycje o których wspomiałeś powinny być już
          dawno zakończone . W ogólnym rozrachunku pomogło by to zaoszczędzić bardzo duże
          pieniądze które z koleji można było by spożytkować na inne cele .

          Przecież drogi są w pewnym stopniu nerwem gospodarki . Więcej pieniędzy zostało
          wyrzuconych w błoto na strate czacu stania ciągle w korkach i spalenie
          niepotrzebnie benzyny przez te lata , niż ta obwodnica będzie kosztowała .A a
          jeśli dodamy do tago dewastacje dróg wrocławskich które zostały przez ciężki
          transport zniczczony i przez to spowodowane koszta, pomijając już zdrowie
          społeczeństwa .
          Wtedy dojdziemy do wniosku że taki rozwój to nic innego jak budowanie domu od
          dachu i marnotrastwo pieniędzy.
          Ale lepiej puźniej jak wcale.

          Kiedyś z Kudowy do Wrocławia jechałem krócej jak przez cały Wrocław na Bistupin.

          > - buduje sie obwodnice srodmiejska, ot chocby teraz - piekny wiadukt,
          > - buduje sie pierwszy od wielu lat porzadny most,


          Jaki on porządny będzie to się dopiero okaże, mniejmy nadzieje że załorzenia się
          zrealizują.


          > - prowadzi sie bratobojczy boj z dzialkowiczami o budowe obwodnicy autostradowe
          > j,

          Przypomina mi to fakt z powodzi 97 , kiedy rolnicy z kosą zabronili wysadzić
          wałów Widawy i w ten sposób woda zalała by doline Widawy , odciążając Wrocław .
          A pan Zdrojewski stał na moście przy młynie "Maria" i kiwał ręką na wode.
          Jakie strayt wtedy powstały w zbiorach np. książkowych i innych to napewno wiesz.
          Co za brak organizacji i błyskotliwości w działaniu.


          > - kupuje sie nowe autobusy,
          > - i wreszcie samo Expo - to w zamysle sposob na zmuszenie rzadu by wybudowal w
          > koncu lezace poza zasiegiem Wroclawia polaczenia komunikacyjne ze swiatem!

          Coś mi to na charcerskie metody zdobywania funduszy na budowe dróg wygląda.
          Ja widze tu raczej brak koncepcji dla miasta, niż przejżysty i przekonywująsy
          program. Jak można rozbudzać nadzieje na Expo , to przecież trzeba nie mnieć
          wnikliwego spojrzenia w realia . Oby tylko Zdrojewski nie powiedział publicznie
          że w ten sposób chciał otrzymać więkrze fundusze dla budowy dróg .
          Toby chyba był jego pogrzeb polityczny.


          > Nie udal sie jedynie przetarg na tramwaje, no i ulice mimo czestych remontow co
          > s
          > szybko dziurawieja. Moze nalezaloby przegonic gdzie pieprz rosnie polskich
          > wykonawcow i wynajac tych ktorzy robia drogi w Niemczech? Nie wiem...


          Z tymi drogami to rzeczywiście wielki problem .
          Wrzystko można zbudować samemu i to bardzo dobrze , jadnak jak się przyjrzysz
          jakie są zależności prawne między budową a odpowiedzialnością za budowe i
          konsekwencjami wyciąganymi ze spieprzonej roboty , i znasz mechanizmy kóre
          funkcjonują inaczej ,lepiej . To wtedy odpowiesz sobje sam na to
          pytanie ,dlaczego się tak trwoni pienążki.


          > W kazdym razie przyznasz chyba ze to wszystko swiadczy o tym ze o komunikacji
          > bynajmniej sie u nas nie zapomina!
          >
          >
          >
          > > Czasami mam wrażenie że najważniejszym doradcą w snucia tych planów i
          > > rozwiązywania problemów społecznych jest gorzałka .
          >
          > O tak! Ja tez mam takie wrazenie czytajac Twoj post! :))
          > Dobrze ze wladze miasta mielismy bardziej ambitne...
          >
          > >
          > > A że ekipa GW również ma podobny gust i smak ,nie jest w stanie czuć i wid
          > zieć
          > > prawdziwych problemów . I jak inne dzienniki to robią ,ostro reagować na w
          > rzelk
          > > ie przejawy populizmu, typu obietnic sciętej głowy .
          >
          > Wybacz, ale mimo calego szacunku do Twojej osoby pozostane przeciwny odbieraniu
          >
          > Ci dostepu do forum, nawet jesli sam sie tego domagasz!


          Nie wiem na ile Twoje procesy myślowe są uwolnione od wrzelkich bloków i jaki
          masz stosunek do otaczającego Ciebje świata a tym samym do samego siebie.
          Ale w tym momęcie jakoś wstad mi za Ciebje że wypisujesz takie rzeczy, które by
          świadczyły o krępowaniu przepływu informacji, delikatnie mówiąc.
          Chyba że Ciebie źle zrozumiałem .

          Na moje zrozumienie świadomości i wyczucie realiów, taki krok wykluszający
          kogokolwiek z forum był by porażką forum GW i świadczył by tylko o próbie
          założenia cenzury.
          Dostałem się na to forum przypadkiem , gdy w innym forum była dyskusja polskich
          Homosexsualistów i ich oczekiwaniom z wejściem do EU. Temat niespodziewanie
          został zamknięty, a ja przeniosłem go na forum Poloni GW ,gdzie pod nikiem X-Men
          moderowałem.

          Być może że moje poglądy widzisz jako, jak sam piszecz że " sam sie tego
          domagasz!" .

          Widzisz , z forum to podobnie jak z budową dróg . Jeśli ludzie niepojętni tworzą
          jakiś system, to cokolwiek to nie będzie , czy to budowa dróg czy bodowa
          świadomości społecznej, poprzez środki masowego przekazu. To wynik będzie taki
          sam ,jeśli system jest chory to i wyniki tego systemu będą chore.

          Nie będe nawet ubolewał nad faktem ,gdyby doszło do blokady mojego IP adresu .

          > Przyklad populisty jest nam tu potrzebny chocby w celach dydaktycznych, by
          > mlode pokolenie rozumialo co to slowo znaczy. W koncu nawet wirusy czarnej ospy
          > wciaz przechowuje w bezpiecznych miejscach gdzies na swiecie! :)
          >

          Wrzystko jest kwestia zrozumienia tej rzeczywistożci i chęci spojrzenia prawdzie
          w oczy. Coż , nie każdy ma tą odwage .
          A czy coś jest populizm czy mie to inny temat rzeka.
          Jeśli Ty widzisz trawe na zielono to nie znaczy że ona jest zielona , przecież tą
          samą trawe kot widzi na czerwono. A więc jaka ona jest w końcu ??
          Tak samo jest z populizmem między ludźmi.

          > > Alen.
          > >
          >
          > Pozdrawiam! :)

          Alen.
          • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 12.05.02, 23:42
            Gość portalu: Alen napisał(a):

            ) Gość portalu: wędzonka napisał(a):
            )
            ) ) A to kolega widze zapomnial o kilku "drobnostkach":
            )
            ) O niczym nie zapomiałem , te inwestycje o których wspomiałeś powinny być już
            ) dawno zakończone . W ogólnym rozrachunku pomogło by to zaoszczędzić bardzo duże
            ) pieniądze które z koleji można było by spożytkować na inne cele .
            )

            Ba, zeby mogly byc zakonczone musialyby byc najpierw rozpoczete. Tymczasem jak
            wiesz dopiero po 89 roku nadazyla sie okazja by w ogole zapracowac na
            sfinansowanie czegos takiego we Wroclawiu. Po czterdziestoletniej zapasci
            inwestycyjnej nie przychodzi to tak szybko jak psztykniecie palcem. To ze w ciagu
            dekady udalo sie doprowadzic kompletnie zaniedbane i zadluzone miasto do stanu
            gdy stac je na prowadzenie inwestycji na tak szeroka skale zakrawa na cud!

            Wiec zeby zakonczyc te lamenty na temat opoznien: obecne prace tocza sie w
            wiekszosci zgodnie z planem, a to oznacza ze, wbrew temu co mowisz, nie mogly byc
            wczesniej zrealizowane. Jesli chcesz wiedziec czemu ich nie rozpoczeto 50 lat
            temu - jedz do Warszawy i pytaj. Tam wywozono z Wroclawia materialy budowlane i
            pieniadze.



            ) Przecież drogi są w pewnym stopniu nerwem gospodarki . Więcej pieniędzy zostało
            ) wyrzuconych w błoto na strate czacu stania ciągle w korkach i spalenie
            ) niepotrzebnie benzyny przez te lata , niż ta obwodnica będzie kosztowała .A a
            ) jeśli dodamy do tago dewastacje dróg wrocławskich które zostały przez ciężki
            ) transport zniczczony i przez to spowodowane koszta, pomijając już zdrowie
            ) społeczeństwa .

            Pieknie, i ja tak sadze, tyle ze z podobnego gledzenia nic nie wynikalo przez 40
            lat, dopiero gdy trafil sie Zdroju cos sie zaczelo dziac. Trzeba to doceniac i
            dbac by nadal tacy ludzie dochodzili do wladzy, miotanie oskarzen na oslep jest
            najnormalniejszym w swiecie lenistwem umyslowym, w dodatku szkodliwym.


            ) Wtedy dojdziemy do wniosku że taki rozwój to nic innego jak budowanie domu od
            ) dachu i marnotrastwo pieniędzy.
            ) Ale lepiej puźniej jak wcale.

            Mylisz sie. Budowanie drog nigdy nie jest marnotrawstwem pieniedzy, tylko trzeba
            miec te drogi za co budowac. A wlasnie Zdrojewski zapewnil miastu zdrowy budzet.

            )
            ) Kiedyś z Kudowy do Wrocławia jechałem krócej jak przez cały Wrocław na Bistupin.

            Co z tego? W dzien powszedni z Wall Street do Harlemu jechalbys jeszcze dluzej.
            Czy chciales powiedziec ze Wroclaw przerasta Nowy Jork?


            )
            ) ) - buduje sie obwodnice srodmiejska, ot chocby teraz - piekny wiadukt,
            ) ) - buduje sie pierwszy od wielu lat porzadny most,
            )
            ) Jaki on porządny będzie to się dopiero okaże, mniejmy nadzieje że załorzenia się
            ) zrealizują.

            Zaczynasz mowic rozsadnie. Lepiej pozniej jak wcale...


            )
            ) ) - prowadzi sie bratobojczy boj z dzialkowiczami o budowe obwodnicy
            ) ) autostradowej,
            )
            ) Przypomina mi to fakt z powodzi 97 , kiedy rolnicy z kosą zabronili wysadzić
            ) wałów Widawy i w ten sposób woda zalała by doline Widawy , odciążając Wrocław .
            ) A pan Zdrojewski stał na moście przy młynie "Maria" i kiwał ręką na wode.
            ) Jakie strayt wtedy powstały w zbiorach np. książkowych i innych to napewno
            ) wiesz.
            ) Co za brak organizacji i błyskotliwości w działaniu.

            Pan Zdrojewski mial tyle do wysadzania walow w Lanach co Ty czy ja. Gdybys zadal
            sobie trudu i zasiegnal podstawowej wiedzy o kompetencjach prezydenta miasta to
            dowiedzialbys sie ze zdziwieniem ze nie ma on nic do gadania w sprawie innych
            gmin. To lezalo wylacznie w zakresie kompetencji wojewody lub premiera.
            Zapewne powiesz ze Zdroju mogl rzucic sie na chlopow wlasnym cialem, ale to
            mogles zrobic rowniez Ty, a nie zrobiles! Co za brak organizacji i blyskotliwosci
            w dzialaniu! A teraz taki poucza innych...

            W dodatku Zdrojewski podjal kilka decyzji ktore byc moze okazaly sie zbawienne
            dla miasta, a wymagaly odwagi blyskawicznego podjecia powaznego osobistego
            ryzyka. Mowie tu o odblokowaniu na wlasna odpowiedzialnosc wszelkich funduszy na
            akcje ratunkowa, co jest niezgodne z przepisami. Gdyby nie te srodki, byc moze
            nawet Rynek by sie nie uchowal... To nalezy doceniac!

            Zapomniales tez powiedziec jak bylo z odbudowa popowodziowa. Z pewnoscia powiesz
            ze prace te powinny byc wykonane znacznie wczesniej?
            Zapewne jeszcze przed powodzia? :)


            )
            )
            ) ) - kupuje sie nowe autobusy,
            ) ) - i wreszcie samo Expo - to w zamysle sposob na zmuszenie rzadu by wybudowal w
            ) ) koncu lezace poza zasiegiem Wroclawia polaczenia komunikacyjne ze swiatem!
            )
            ) Coś mi to na charcerskie metody zdobywania funduszy na budowe dróg wygląda.
            ) Ja widze tu raczej brak koncepcji dla miasta, niż przejżysty i przekonywująsy
            ) program. Jak można rozbudzać nadzieje na Expo , to przecież trzeba nie mnieć
            ) wnikliwego spojrzenia w realia .

            Juz kilkadziesiat miast na swiecie nie mialo wnikliwego spojrzenia w realia,
            chcemy do nich dolaczyc! :)
            O swojej koncepcji miasta Zdrojewski mowil bardzo duzo, az posadzano go o tzw.
            medialnosc, natomiast Ty nie zajaknales sie ani slowem o jakiejs alternatywie.
            Krytykujesz innych nie proponujac nic w zamian?


            ) Oby tylko Zdrojewski nie powiedział publicznie
            ) że w ten sposób chciał otrzymać więkrze fundusze dla budowy dróg .
            ) Toby chyba był jego pogrzeb polityczny.

            Nie mowil o wiekszych, za to mowil o tych ktore na budowy drog zostana
            przeznaczone. Expo to pomysl na przyspieszenie tych inwestycji, byc moze nawet o
            kilkanascie lat...
            Masz lepszy - dawaj! Moze i Ciebie pogrzebiemy! :)


            ) ) Nie udal sie jedynie przetarg na tramwaje, no i ulice mimo czestych remontow
            ) ) cos szybko dziurawieja. Moze nalezaloby przegonic gdzie pieprz rosnie polskich
            ) ) wykonawcow i wynajac tych ktorzy robia drogi w Niemczech? Nie wiem...
            )
            ) Z tymi drogami to rzeczywiście wielki problem .
            ) Wrzystko można zbudować samemu i to bardzo dobrze , jadnak jak się przyjrzysz
            ) jakie są zależności prawne między budową a odpowiedzialnością za budowe i
            ) konsekwencjami wyciąganymi ze spieprzonej roboty , i znasz mechanizmy kóre
            ) funkcjonują inaczej ,lepiej . To wtedy odpowiesz sobje sam na to
            ) pytanie ,dlaczego się tak trwoni pienążki.

            Jestem bardzo ciekaw tych mechanizmow. Opowiedz mi co konkretnie bys poprawil?
            Zapytam Kiniorskiego pietro wyzej dlaczego rozwiazania prawne jakie zaproponujesz
            nie zostaly dotad wprowadzone. Tu bez konkretow szybko popadniemy w absurd.


            ) ) ) A że ekipa GW również ma podobny gust i smak ,nie jest w stanie czuć i
            ) ) ) widzieć prawdziwych problemów . I jak inne dzienniki to robią ,ostro
            ) ) ) reagować na wrzelkie przejawy populizmu, typu obietnic sciętej głowy .
            ) )
            ) ) Wybacz, ale mimo calego szacunku do Twojej osoby pozostane przeciwny odbie
            ) ) raniu Ci dostepu do forum, nawet jesli sam sie tego domagasz!
            )
            ) Nie wiem na ile Twoje procesy myślowe są uwolnione od wrzelkich bloków i jaki
            ) masz stosunek do otaczającego Ciebje świata a tym samym do samego siebie.

            Mam stosunek realny, a moje procesy myslowe ogranicza jedynie zdrowy rozsadek.


            ) Ale w tym momęcie jakoś wstad mi za Ciebje że wypisujesz takie rzeczy, które by
            ) świadczyły o krępowaniu przepływu informacji, delikatnie mówiąc.
            ) Chyba że Ciebie źle zrozumiałem .

            Na to mi wyglada, bo juz zaczynalem sie zastanawiac na ile Twoje procesy myslowe
            sa uwolnione od wszelkich blokow...


            ) Na moje zrozumienie świadomości i wyczucie realiów, taki krok wykluszający
            ) kogokolwiek z forum był by porażką forum GW i świadczył by tylko o próbie
            ) założenia cenzury.

            Wolnosc slowa jest na portalu Wyborczej rownie niewzruszona, jak zafalszowany
            jest alfabet...


            ) Dostałem się na to forum przypadkiem , gdy w innym forum była dyskusja polskich
            ) Homosexsualistów i ich oczekiwaniom z wejściem do EU. Temat niespodziewanie
            ) został zamknięty, a ja przeniosłem go na forum Poloni GW ,gdzie pod nikiem X-Men
            ) moderowałem.
            )

            Mam mocne podstawy by s
            • Gość: wędzonka cd... IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 12.05.02, 23:45
              Gość portalu: Alen napisał(a):

              > Dostałem się na to forum przypadkiem, gdy w innym forum była dyskusja polskich
              > Homosexsualistów i ich oczekiwaniom z wejściem do EU. Temat niespodziewanie
              > został zamknięty, a ja przeniosłem go na forum Poloni GW ,gdzie pod nikiem
              > X-Men moderowałem.
              >

              Mam mocne podstawy by sadzic ze to Polonijne forum odbiega od realiow i nie
              jest w stanie czuc i widziec prawdziwych problemow, nigdy nie padaja tam zadne
              konkrety, za to przelewa sie tony ogolnikowych oskarzen i wyssanych z palca
              informacji. Chyba w tym momencie jakos wstyd mi za Ciebie. No ale nie o tym
              mowilismy... ;)


              > Być może że moje poglądy widzisz jako, jak sam piszecz że " sam sie tego
              > domagasz!" . Widzisz , z forum to podobnie jak z budową dróg . Jeśli ludzie
              > niepojętni tworzą jakiś system, to cokolwiek to nie będzie , czy to budowa
              dróg > czy bodowa świadomości społecznej, poprzez środki masowego przekazu. To
              wynik
              > będzie taki sam ,jeśli system jest chory to i wyniki tego systemu będą chore.

              Zapominasz jednak o dynamice i zwiazanym z nia punktem poczatkowym zmian. Od
              tego silnie zalezy stan obecny. Zauwazylem ze zupelnie nie bierzesz tego pod
              uwage, przez co wyrazane przez Ciebie sady sa niesprawiedliwe. Ten punkt
              poczatkowy to moment przed ktorym oceniany system nie mial jeszcze mozliwosci
              interakcji z otoczeniem. Chyba wiec naturalne ze nie mozna za poprzedzajacy
              okres wystawiac mu ocen? Ty natomiast zdajesz sie to robic nader czesto...

              >
              > Wrzystko jest kwestia zrozumienia tej rzeczywistożci i chęci spojrzenia
              > prawdziew oczy. Coż , nie każdy ma tą odwage .
              > A czy coś jest populizm czy mie to inny temat rzeka.
              > Jeśli Ty widzisz trawe na zielono to nie znaczy że ona jest zielona, przecież
              > tą samą trawe kot widzi na czerwono. A więc jaka ona jest w końcu ??

              Powiem Ci czym sie roznimy: podczas gdy Ty wydajesz kategoryczne sady za kota,
              ja, poki nie zostane kotem, powiem najwyzej ze nie wiem jak kot widzi te trawe.
              Mysle ze wlasnie ten brak podstawowej dyscypliny rozumowania tak czesto
              doprowadza Cie do absurdu. Czlowiek nie znajacy zakresu swej niekompetencji po
              prostu bladzi!


              > Tak samo jest z populizmem między ludźmi.

              Nie, mylisz populizm z subiektywizmem, to dwa rozne pojecia...

              >
              > > > Alen.
              > > >
              > >
              > > Pozdrawiam! :)
              >
              > Alen.

              Pozdrawiam!
            • Gość: Janek Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.02, 23:48
              Fajne tematy na cały tydzień!!!Pozdrawiam. :)))
            • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.i-one.at 13.05.02, 01:58
              Gość portalu: wędzonka napisał(a):

              ) Gość portalu: Alen napisał(a):
              )
              ) ) Gość portalu: wędzonka napisał(a):
              ) )
              ) ) ) A to kolega widze zapomnial o kilku "drobnostkach":
              ) )
              ) ) O niczym nie zapomiałem , te inwestycje o których wspomiałeś powinny być już
              ) ) dawno zakończone . W ogólnym rozrachunku pomogło by to zaoszczędzić bardzo du
              ) że
              ) ) pieniądze które z koleji można było by spożytkować na inne cele .
              ) )
              )
              ) Ba, zeby mogly byc zakonczone musialyby byc najpierw rozpoczete. Tymczasem jak
              ) wiesz dopiero po 89 roku nadazyla sie okazja by w ogole zapracowac na
              ) sfinansowanie czegos takiego we Wroclawiu. Po czterdziestoletniej zapasci
              ) inwestycyjnej nie przychodzi to tak szybko jak psztykniecie palcem. To ze w cia
              ) gu
              ) dekady udalo sie doprowadzic kompletnie zaniedbane i zadluzone miasto do stanu
              ) gdy stac je na prowadzenie inwestycji na tak szeroka skale zakrawa na cud!
              )
              ) Wiec zeby zakonczyc te lamenty na temat opoznien: obecne prace tocza sie w
              ) wiekszosci zgodnie z planem, a to oznacza ze, wbrew temu co mowisz, nie mogly b
              ) yc
              ) wczesniej zrealizowane. Jesli chcesz wiedziec czemu ich nie rozpoczeto 50 lat
              ) temu - jedz do Warszawy i pytaj. Tam wywozono z Wroclawia materialy budowlane i
              )
              ) pieniadze.

              Mój Boże , teraz już mi troche rozjaśniłeś , jeśli tak się myśli w Polsce to nic
              dziwnego że jast tam taka mizera.
              Chyba nigdzie tak nie płaczą na przeszłość jak w Polsce ,nawet Litwa jako kraj
              kandydacki do EU ,przegoniła Polske . Ma o płowe miejsze bezrobocie i o 4%
              więkrzy wzrost gospodarczy.
              No tak nie dzieje się to bez powodu .



              ) ) Przecież drogi są w pewnym stopniu nerwem gospodarki . Więcej pieniędzy zosta
              ) ło
              ) ) wyrzuconych w błoto na strate czacu stania ciągle w korkach i spalenie
              ) ) niepotrzebnie benzyny przez te lata , niż ta obwodnica będzie kosztowała .A a
              )
              ) ) jeśli dodamy do tago dewastacje dróg wrocławskich które zostały przez ciężki
              ) ) transport zniczczony i przez to spowodowane koszta, pomijając już zdrowie
              ) ) społeczeństwa .
              )
              ) Pieknie, i ja tak sadze, tyle ze z podobnego gledzenia nic nie wynikalo przez 4
              ) 0
              ) lat, dopiero gdy trafil sie Zdroju cos sie zaczelo dziac. Trzeba to doceniac i
              ) dbac by nadal tacy ludzie dochodzili do wladzy, miotanie oskarzen na oslep jest
              )
              ) najnormalniejszym w swiecie lenistwem umyslowym, w dodatku szkodliwym.


              Czy sądzisz że to Zdrój to apogełum osiągnięć ? Ja nie ,uważam że można było
              zrobić znacznie więcej jak zostało zrobione.


              ) ) Wtedy dojdziemy do wniosku że taki rozwój to nic innego jak budowanie domu od
              )
              ) ) dachu i marnotrastwo pieniędzy.
              ) ) Ale lepiej puźniej jak wcale.
              )
              ) Mylisz sie. Budowanie drog nigdy nie jest marnotrawstwem pieniedzy, tylko trzeb
              ) a
              ) miec te drogi za co budowac. A wlasnie Zdrojewski zapewnil miastu zdrowy budzet

              Czy by był na stołku Kwaśniewski czy inny polityk , to i tak Polska została by
              członkiem NATO.
              Tak samo widze zasługi Zdrojewskiego. Przecież nie możesz gwarantować że inny
              polityk nie zrobił by więcej . Może tak a może nie .


              )
              ) )
              ) ) Kiedyś z Kudowy do Wrocławia jechałem krócej jak przez cały Wrocław na Bistup
              ) in.
              )
              ) Co z tego? W dzien powszedni z Wall Street do Harlemu jechalbys jeszcze dluzej.
              )
              ) Czy chciales powiedziec ze Wroclaw przerasta Nowy Jork?


              Jeśli tak rozumiesz problemy Wrocławskiej komunikacji to niedziwie się że tak
              chwalisz sobje osiągnięcia Zdroja i widzisz je jako szczyt osiągnięć .


              ) )
              ) ) ) - buduje sie obwodnice srodmiejska, ot chocby teraz - piekny wiadukt,
              ) ) ) - buduje sie pierwszy od wielu lat porzadny most,
              ) )
              ) ) Jaki on porządny będzie to się dopiero okaże, mniejmy nadzieje że załorzenia
              ) się
              ) ) zrealizują.
              )
              ) Zaczynasz mowic rozsadnie. Lepiej pozniej jak wcale...
              )
              )
              ) )
              ) ) ) - prowadzi sie bratobojczy boj z dzialkowiczami o budowe obwodnicy
              ) ) ) autostradowej,
              ) )
              ) ) Przypomina mi to fakt z powodzi 97 , kiedy rolnicy z kosą zabronili wysadzić
              ) ) wałów Widawy i w ten sposób woda zalała by doline Widawy , odciążając Wrocław
              ) .
              ) ) A pan Zdrojewski stał na moście przy młynie "Maria" i kiwał ręką na wode.
              ) ) Jakie strayt wtedy powstały w zbiorach np. książkowych i innych to napewno
              ) ) wiesz.
              ) ) Co za brak organizacji i błyskotliwości w działaniu.
              )
              ) Pan Zdrojewski mial tyle do wysadzania walow w Lanach co Ty czy ja. Gdybys zada
              ) l
              ) sobie trudu i zasiegnal podstawowej wiedzy o kompetencjach prezydenta miasta to
              )
              ) dowiedzialbys sie ze zdziwieniem ze nie ma on nic do gadania w sprawie innych
              ) gmin. To lezalo wylacznie w zakresie kompetencji wojewody lub premiera.


              Nie spłycaj sprawy ,tu nie chodzi o to kto ma jakie kompetencje ale o sytuacje w
              stanie wyjątkowym w jakim miasto i jego mieszkańcy się znaleźli.
              Dzięki Bogu nie doszło do większych tragedji a mogło być bardzo źle . W takiej
              sytuacji przepisy zawiesza się i działa się według specjalnych dyrektyw .Łańcuch
              błaskawicznych decyzji których efektem końcowym ma być uratowanie miasta i jego
              mieszkańców . A za to już chyba kierowca Zdroja nie jest odpowiedzialny ?


              ) Zapewne powiesz ze Zdroju mogl rzucic sie na chlopow wlasnym cialem, ale to
              ) mogles zrobic rowniez Ty, a nie zrobiles! Co za brak organizacji i blyskotliwos
              ) ci
              ) w dzialaniu! A teraz taki poucza innych...

              Masz tendencje do przesadzania i do czytania błędnego postów innych Userów .


              ) W dodatku Zdrojewski podjal kilka decyzji ktore byc moze okazaly sie zbawienne
              ) dla miasta, a wymagaly odwagi blyskawicznego podjecia powaznego osobistego
              ) ryzyka. Mowie tu o odblokowaniu na wlasna odpowiedzialnosc wszelkich funduszy n
              ) a
              ) akcje ratunkowa, co jest niezgodne z przepisami. Gdyby nie te srodki, byc moze
              ) nawet Rynek by sie nie uchowal... To nalezy doceniac!


              Tak docenić, jak docenić woźnego za to że podaje klusze klijętom .


              ) Zapomniales tez powiedziec jak bylo z odbudowa popowodziowa. Z pewnoscia powies
              ) z
              ) ze prace te powinny byc wykonane znacznie wczesniej?
              ) Zapewne jeszcze przed powodzia? :)


              Twoje twórcze tendencje utrzymują się dalej , widocznie chcesz tymi żarcikami
              zaapelować publice która ma Twoje zdanie. Dla mnie jest to bardzo prowincjonalne
              zachowanie , którym osięgniesz tylko jedno, mianowicie to że Twoje posty będą
              automatycznie przezemnie nie czytane .

              Jeśli chodzi o powódź, to nie sądzisz chyba że bez Zdroja Wrocłow byłby nie
              odbudowany i nie sprzątnięty.



              ) Juz kilkadziesiat miast na swiecie nie mialo wnikliwego spojrzenia w realia,
              ) chcemy do nich dolaczyc! :)
              ) O swojej koncepcji miasta Zdrojewski mowil bardzo duzo, az posadzano go o tzw.
              ) medialnosc, natomiast Ty nie zajaknales sie ani slowem o jakiejs alternatywie.
              ) Krytykujesz innych nie proponujac nic w zamian?
              )
              )
              ) ) Oby tylko Zdrojewski nie powiedział publicznie
              ) ) że w ten sposób chciał otrzymać więkrze fundusze dla budowy dróg .
              ) ) Toby chyba był jego pogrzeb polityczny.
              )
              ) Nie mowil o wiekszych, za to mowil o tych ktore na budowy drog zostana
              ) przeznaczone. Expo to pomysl na przyspieszenie tych inwestycji, byc moze nawet
              ) o
              ) kilkanascie lat...
              ) Masz lepszy - dawaj! Moze i Ciebie pogrzebiemy! :)


              Nie sądze że to był taki pretekst , być może że moje przyzwyczajenie do
              standartów europy zachodniej nie pozwala mi pojąć świadomości tego typu.


              )
              ) Jestem bardzo ciekaw tych mechanizmow. Opowiedz mi co konkretnie bys poprawil?
              ) Zapytam Kiniorskiego pietro wyzej dlaczego rozwiazania prawne jakie zaproponuje
              ) sz
              ) nie zostaly dotad wprowadzone. Tu bez konkretow szybko popadniemy w absurd.
              )

              Jeśli wasze kadry nie są wyszkolone odpowiednio , szukają w taki sposób
              rozwiązań, to idźcie do szkoły . Z tego co wynika to Wam wydaje się wrzystko
              jest proste i myślicie ze wystarczy podpatrzeć , podsłuchać i zkopiować .
              Wynik takiego myślenia jest np. problem kas ch
              • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 13.05.02, 04:41
                Gość portalu: Alen napisał(a):

                ) Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                )
                ) ) Gość portalu: Alen napisał(a):
                ) )
                ) ) ) Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                ) ) )
                ) ) ) ) A to kolega widze zapomnial o kilku "drobnostkach":
                ) ) )
                ) ) ) O niczym nie zapomiałem , te inwestycje o których wspomiałeś powinny być ju
                ) ż
                ) ) ) dawno zakończone . W ogólnym rozrachunku pomogło by to zaoszczędzić bardzo
                ) du
                ) ) że
                ) ) ) pieniądze które z koleji można było by spożytkować na inne cele .
                ) ) )
                ) )
                ) ) Ba, zeby mogly byc zakonczone musialyby byc najpierw rozpoczete. Tymczasem jak
                ) ) wiesz dopiero po 89 roku nadazyla sie okazja by w ogole zapracowac na
                ) ) sfinansowanie czegos takiego we Wroclawiu. Po czterdziestoletniej zapasci
                ) ) inwestycyjnej nie przychodzi to tak szybko jak psztykniecie palcem. To ze w
                ) ) ciagu dekady udalo sie doprowadzic kompletnie zaniedbane i zadluzone miasto
                ) ) do stanu gdy stac je na prowadzenie inwestycji na tak szeroka skale zakrawa
                ) ) na cud!
                ) )
                ) ) Wiec zeby zakonczyc te lamenty na temat opoznien: obecne prace tocza sie w
                ) ) wiekszosci zgodnie z planem, a to oznacza ze, wbrew temu co mowisz, nie mogly
                ) ) byc wczesniej zrealizowane. Jesli chcesz wiedziec czemu ich nie rozpoczeto 50
                ) ) lat temu - jedz do Warszawy i pytaj. Tam wywozono z Wroclawia materialy
                ) ) budowlane i pieniadze.
                )
                ) Mój Boże , teraz już mi troche rozjaśniłeś , jeśli tak się myśli w Polsce to nic
                ) dziwnego że jast tam taka mizera.
                ) Chyba nigdzie tak nie płaczą na przeszłość jak w Polsce ,nawet Litwa jako kraj
                ) kandydacki do EU ,przegoniła Polske . Ma o płowe miejsze bezrobocie i o 4%
                ) więkrzy wzrost gospodarczy.
                ) No tak nie dzieje się to bez powodu .

                Moze masz ustawione za male litery, wiec Ci wyjasnie ze powyzej nie napisalem jak
                w Polsce sie mysli, tylko przytoczylem fakty. Czy poziom nauki czytania w Austrii
                obnizyl sie tak dopiero za Haidera, czy juz wczesniej?


                )
                ) Czy sądzisz że to Zdrój to apogełum osiągnięć ? Ja nie ,uważam że można było
                ) zrobić znacznie więcej jak zostało zrobione.

                Ale nie potrafisz tego uzasadnic, a ja swoje potrafie. :)

                )
                ) ) ) Wtedy dojdziemy do wniosku że taki rozwój to nic innego jak budowanie domu
                ) ) ) od dachu i marnotrastwo pieniędzy.
                ) ) ) Ale lepiej puźniej jak wcale.
                ) )
                ) ) Mylisz sie. Budowanie drog nigdy nie jest marnotrawstwem pieniedzy, tylko trz
                ) ) eba miec te drogi za co budowac. A wlasnie Zdrojewski zapewnil miastu zdrowy
                ) ) budzet
                )
                ) Czy by był na stołku Kwaśniewski czy inny polityk , to i tak Polska została by
                ) członkiem NATO.
                ) Tak samo widze zasługi Zdrojewskiego. Przecież nie możesz gwarantować że inny
                ) polityk nie zrobił by więcej . Może tak a może nie .

                Na "moze tak moze nie" to poprzestaja ignoranci. Reszta stara sie nie wypowiadac
                sadow ktorych nie moge uzasadnic.
                Tak wiec moge za Zdrojewskiego gwarantowac, bo gdy obejmowal Urzad we Wroclawiu
                miasto wypadalo katastrofalnie nie tylko w porownaniu z Warszawa, ciagnelo sie w
                ogole w ogonie polskich miast pod wieloma wzgledem!
                Po dekadzie rzadow Zdroja Wroclaw osiagnal natomiast taka dynamike wzrostu, ze
                pod wzgledem budzetu przescignal wszystkich, z wyjatkiem Warszawy. Pod wzgledem
                inwestycji dogonil Poznan. Osiagnal najwyzszy posiom inwestycji na mieszkanca
                wsrod wszystkich polskich wielkich miast, wlacznie z Warszawa!
                A wiec Zdrojewski okazal sie lepszym menadzerem niz inni prezydentowie. To
                zreszta znalazlo odzwierciedlenie w wyborach: byl najdluzej urzedujacym
                prezydentem w Polsce.
                Tym samym Twoja teza o przecietnosci Zdroja zostala obalona.


                ) ) )
                ) ) ) Kiedyś z Kudowy do Wrocławia jechałem krócej jak przez cały Wrocław na
                ) ) ) Bistupin.
                ) )
                ) ) Co z tego? W dzien powszedni z Wall Street do Harlemu jechalbys jeszcze
                ) ) dluzej.
                ) ) Czy chciales powiedziec ze Wroclaw przerasta Nowy Jork?
                )
                ) Jeśli tak rozumiesz problemy Wrocławskiej komunikacji to niedziwie się że tak
                ) chwalisz sobje osiągnięcia Zdroja i widzisz je jako szczyt osiągnięć .

                Ba, nawet Ty nie potrafisz powiedziec co moglby zrobic lepiej. Wskazujesz rzeczy
                do ktorych inne kraje dopracowywaly sie dziesiatkami lat, a nam kazesz wszystko
                zrobic od razu. Widac ze w zyciu niewiele robiles, bo nie znasz realiow ciezkiej,
                systematycznej pracy. Najwyrazniej wszystko dostales od razu, podstawione pod
                nos, i teraz sie dziwisz ze inni musza na to zapracowac. Stad Twoj brak szacunku
                do wynikow Zdroja.


                ) ) ) ) - buduje sie obwodnice srodmiejska, ot chocby teraz - piekny wiadukt,
                ) ) ) ) - buduje sie pierwszy od wielu lat porzadny most,
                ) ) )
                ) ) ) Jaki on porządny będzie to się dopiero okaże, mniejmy nadzieje że załorzenia
                ) ) ) się zrealizują.
                ) )
                ) ) Zaczynasz mowic rozsadnie. Lepiej pozniej jak wcale...
                ) )
                ) )
                ) ) )
                ) ) ) ) - prowadzi sie bratobojczy boj z dzialkowiczami o budowe obwodnicy
                ) ) ) ) autostradowej,
                ) ) )
                ) ) ) Przypomina mi to fakt z powodzi 97 , kiedy rolnicy z kosą zabronili wysadzi
                ) ć
                ) ) ) wałów Widawy i w ten sposób woda zalała by doline Widawy , odciążając Wrocł
                ) aw
                ) ) .
                ) ) ) A pan Zdrojewski stał na moście przy młynie "Maria" i kiwał ręką na wode.
                ) ) ) Jakie strayt wtedy powstały w zbiorach np. książkowych i innych to napewno
                ) ) ) wiesz.
                ) ) ) Co za brak organizacji i błyskotliwości w działaniu.
                ) )
                ) ) Pan Zdrojewski mial tyle do wysadzania walow w Lanach co Ty czy ja. Gdybys za
                ) da
                ) ) l
                ) ) sobie trudu i zasiegnal podstawowej wiedzy o kompetencjach prezydenta miasta
                ) to
                ) )
                ) ) dowiedzialbys sie ze zdziwieniem ze nie ma on nic do gadania w sprawie innych
                )
                ) ) gmin. To lezalo wylacznie w zakresie kompetencji wojewody lub premiera.
                )
                )
                ) Nie spłycaj sprawy ,tu nie chodzi o to kto ma jakie kompetencje ale o sytuacje
                ) w stanie wyjątkowym w jakim miasto i jego mieszkańcy się znaleźli.
                ) Dzięki Bogu nie doszło do większych tragedji a mogło być bardzo źle . W takiej
                ) sytuacji przepisy zawiesza się i działa się według specjalnych dyrektyw .Łańcuch
                ) błaskawicznych decyzji których efektem końcowym ma być uratowanie miasta i jego
                ) mieszkańców . A za to już chyba kierowca Zdroja nie jest odpowiedzialny ?

                Otoz sie myslisz. Przypomne Ci ze sam ubolewales w wielu tekstach jak niezyciowe
                jest nasze prawo. Gdyby Zdroju dzialal wedlug owych specjalnych dyrektyw o
                ktorych piszesz, to Wroclaw nie doczekal by sie pieniedzy przed koncem powodzi. A
                wiem to stad ze juz po fakcie NIK zaczal mu zarzucac ze ratowal miasto zamiast
                poswiecac czas na papierkowa robote!
                Kolejna Twoja teza okazala sie nieuzasadniona.


                ) ) Zapewne powiesz ze Zdroju mogl rzucic sie na chlopow wlasnym cialem, ale to
                ) ) mogles zrobic rowniez Ty, a nie zrobiles! Co za brak organizacji i blyskotliw
                ) ) osci w dzialaniu! A teraz taki poucza innych...
                )
                ) Masz tendencje do przesadzania i do czytania błędnego postów innych Userów .

                Czyzby? A co, nie nadajesz sie do pracy? Pod wzgledem prawnym miales identyczne
                mozliwosci interwencji w Lanach jak Zdrojewski. Jestes wiec rownie odpowiedzialny
                za tamte waly jak on, niezaleznie od tego jak bardzo wydaje Ci sie to
                niewiarygodne...


                ) ) W dodatku Zdrojewski podjal kilka decyzji ktore byc moze okazaly sie zbawienne
                ) ) dla miasta, a wymagaly odwagi blyskawicznego podjecia powaznego osobistego
                ) ) ryzyka. Mowie tu o odblokowaniu na wlasna odpowiedzialnosc wszelkich funduszy
                ) ) na akcje ratunkowa, co jest niezgodne z przepisami. Gdyby nie te srodki, byc
                ) ) moze nawet Rynek by sie nie uchowal... To nalezy doceniac!
                )
                )
                ) Tak docenić, jak docenić woźnego za to że podaje klusze klijętom .

                To ze Zdrojewski jest ponadprzecietnym prezydentem uzasadnilem wyzej.
                Tu zdumiales mnie jednak swa postawa wobec ludzi pracy. Czyzbys uwazal ze praca
                woznego nie jest godna szacunku? Ze nie nalezy jej docenic jesli jest wykonywana
                ponadprzecietnie? Naprawde mowisz jakbys rzeczywiscie nie skalal sie nigdy
                • Gość: wędzonka cd... IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 13.05.02, 04:47
                  Gość portalu: Alen napisał(a):


                  > Tak docenić, jak docenić woźnego za to że podaje klusze klijętom .

                  To ze Zdrojewski jest ponadprzecietnym prezydentem uzasadnilem wyzej.
                  Tu zdumiales mnie jednak swa postawa wobec ludzi pracy. Czyzbys uwazal ze praca
                  woznego nie jest godna szacunku? Ze nie nalezy jej docenic jesli jest wykonywana
                  ponadprzecietnie? Naprawde mowisz jakbys rzeczywiscie nie skalal sie nigdy praca.


                  > ) Zapomniales tez powiedziec jak bylo z odbudowa popowodziowa. Z pewnoscia
                  > ) powiesz ze prace te powinny byc wykonane znacznie wczesniej?
                  > ) Zapewne jeszcze przed powodzia? :)
                  >
                  > Twoje twórcze tendencje utrzymują się dalej , widocznie chcesz tymi żarcikami
                  > zaapelować publice która ma Twoje zdanie. Dla mnie jest to bardzo prowincjonalne
                  > zachowanie , którym osięgniesz tylko jedno, mianowicie to że Twoje posty będą
                  > automatycznie przezemnie nie czytane .
                  > Jeśli chodzi o powódź, to nie sądzisz chyba że bez Zdroja Wrocłow byłby nie
                  > odbudowany i nie sprzątnięty.

                  Nie sadze, tylko jestem przekonany ze bylby uprzatniety znacznie pozniej! A to
                  dlatego ze Wroclaw za Zdrojewskiego slynal z umiejetnosci pozyskiwania srodkow
                  pomocowych z Unii, co nie jest zadaniem trywialnym, bo wiele krajow z samej Unii
                  nie jest w stanie spelnic warunkow by otrzymac niektore pieniadze. Administracja
                  Zdroja potrafila tego dokonac nawet po powodzi, co dramatycznie przyspieszylo
                  usuwanie szkod popowodziowych. Widac ze nie masz o tym zielonego pojecia skoro
                  nie potrafisz tego docenic.

                  >
                  > ) Juz kilkadziesiat miast na swiecie nie mialo wnikliwego spojrzenia w realia,
                  > ) chcemy do nich dolaczyc! :)
                  > ) O swojej koncepcji miasta Zdrojewski mowil bardzo duzo, az posadzano go o tzw
                  > .
                  > ) medialnosc, natomiast Ty nie zajaknales sie ani slowem o jakiejs alternatywie
                  > .
                  > ) Krytykujesz innych nie proponujac nic w zamian?
                  > )
                  > )
                  > ) ) Oby tylko Zdrojewski nie powiedział publicznie
                  > ) ) że w ten sposób chciał otrzymać więkrze fundusze dla budowy dróg .
                  > ) ) Toby chyba był jego pogrzeb polityczny.
                  > )
                  > ) Nie mowil o wiekszych, za to mowil o tych ktore na budowy drog zostana
                  > ) przeznaczone. Expo to pomysl na przyspieszenie tych inwestycji, byc moze nawet
                  > ) o kilkanascie lat...
                  > ) Masz lepszy - dawaj! Moze i Ciebie pogrzebiemy! :)
                  >
                  >
                  > Nie sądze że to był taki pretekst , być może że moje przyzwyczajenie do
                  > standartów europy zachodniej nie pozwala mi pojąć świadomości tego typu.
                  >

                  Tak, nie jestes przyzwyczajony do braku zasobow. Tu w Polsce wciaz trzeba sie
                  wykazywac nie lada przedsiebiorczoscia by zdobywac srodki na cokolwiek. Jestesmy
                  w fazie wzrostu, a gdybys poczytal pare ksiazek wiedzialbys ze organizacje w tej
                  fazie pochlaniaja wiecej srodkow niz sa w stanie wyprodukowac. To niestety prawie
                  doslownie dotyczy miast. Lata komuny skazaly nas na pozostawanie na poczatku tej
                  drogi, podczas gdy zachod mogl sobie juz pozwolic na swiadomosc innego typu...

                  Zreszta uwazam to za jego duzy blad, wasze zdobycze socjalne to potwarz dla
                  zdrowej ekonomii, dlatego wleczecie sie za Stanami jak ostatnie slamazary, za to
                  wyrastaja wam stada kawiarnianych ekspertow gotowych wszystkich pouczac!


                  > )
                  > ) Jestem bardzo ciekaw tych mechanizmow. Opowiedz mi co konkretnie bys poprawil?
                  > ) Zapytam Kiniorskiego pietro wyzej dlaczego rozwiazania prawne jakie zaproponu
                  > je
                  > ) sz
                  > ) nie zostaly dotad wprowadzone. Tu bez konkretow szybko popadniemy w absurd.
                  > )
                  >
                  > Jeśli wasze kadry nie są wyszkolone odpowiednio , szukają w taki sposób
                  > rozwiązań, to idźcie do szkoły . Z tego co wynika to Wam wydaje się wrzystko
                  > jest proste i myślicie ze wystarczy podpatrzeć , podsłuchać i zkopiować .
                  > Wynik takiego myślenia jest np. problem kas ch

                  Gdybys zapomnial, to zapytalem o konkretne rozwiazania prawne ktore uwazasz za
                  nieodpowiednie w zwiazku z remontem drog, a nie o kasy chorych. Czyzby Polak w
                  Austrii tracil umiejetnosc wypowiadania sie do konca na temat ktory sam zaczal?
                  No wiec jak, potrafisz poprzec swoje oskarzenia jakims konkretem, czy bedziesz
                  odwracal kota ogonem? :)

                  Pozdrawiam! :)
                • Gość: Alen Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.05.02, 10:18
                  Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                  [.....]

                  [.....]

                  Nie wiem czy serwer polski ma problemy z pojemnością tekstów czy może pojemność
                  edytora w polskim sofcie jest za mała . W każdym razie nie dostaje postów
                  całkowitych ,które są zbyt wielkie .Tak że nie moge się do nich ustosunkować.

                  Alen.
                  • Gość: wędzonka Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 19.05.02, 13:28
                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                    > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                    >
                    > [.....]
                    >
                    > [.....]
                    >
                    > Nie wiem czy serwer polski ma problemy z pojemnością tekstów czy może pojemność
                    > edytora w polskim sofcie jest za mała . W każdym razie nie dostaje postów
                    > całkowitych ,które są zbyt wielkie .Tak że nie moge się do nich ustosunkować.
                    >
                    > Alen.


                    Poniewaz, jak widze po Twej aktywnosci na forum, rozwiazales juz swoje problemy
                    techniczne, spiesze wyrazic swa radosc i podziw ze postep austriackiej
                    komputeryzacji ma charakter tak dynamiczny! :)

                    Pozdrawiam! :)
          • tomek854 Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH 13.05.02, 12:57
            O, wszystkowiedzacy najlepiej Alanie. Wybacz mi ma
            smialosc, jednak Twoj wyraz CHARCERSKIE napisany jest
            blednie. Sluga twoj unizony osmiela sie przypomniec, iz
            harcerz pisze sie przez H. A to nie jest twoj jedyny
            blad. Bogdan Zdrojewski i inne "pijaki" po ktorych tak
            jedziesz umieja przynajmniej pisac po polsku.
            :P
            Tomek
    • mc_imic Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH 12.05.02, 13:31
      ech, kocham MPK...
    • Gość: eM A iKS Myślę, że cytowanie prawie całych postów... IP: *.t9.ds.pwr.wroc.pl 13.05.02, 02:25
      ...jest skrajna głupotą!!!
      • Gość: eM A iKS Re: Myślę, że cytowanie prawie całych postów... IP: *.t9.ds.pwr.wroc.pl 13.05.02, 02:27
        Nie wyraziłem się ściśle. Oczywiście tych dużych rozmiarów postów.
    • Gość: spiwor Re: CODZIENNOŚĆ WE WROCŁAWSKICH TRAMWAJACH IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.02, 09:36
      Idzie przecież ku lepszemu. Coraz więcej tramwajów ma cicho zamykane drzwi, na
      postoju w środku cicho jakby ktoś makiem zasiał. Ale jest też druga strona
      medalu. Jak tu w spokoju porozmawiać ze znajomymi żeby wszyscy Cię nie
      słyszeli? Szept nie pomaga. Ale cóż się czepiam zawsze komuś coś będzie nie
      pasować. Jestem optymistą i wierzę, że powoli będzie lepiej i doczekamy się nie
      tylko internetu ale jeszcze, że nie będzie w tych tramwajach bujać.
      • tomek854 Tramwaje nie poprawia sie... 13.05.02, 13:03
        ...od waszego gadania.
        • Gość: NN Re: Tramwaje nie poprawia sie... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 13:33
          tomek854 napisał(a):

          > ...od waszego gadania.

          Ale samopoczucie - tak. To jak z gonieniem kota. Bardzo lubię pogonić kota, to
          poprawia mi humor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka