Gość: ak
IP: *.olnet.com.pl
09.01.05, 19:21
Miasto uruchamia nowe tereny pod budownictwo mieszkaniowe
Maciej Miskiewicz 09-01-2005 , ostatnia aktualizacja 09-01-2005 18:23
- Zależy nam na tym, by nowe mieszkania powstawały nie tylko pod Wrocławiem,
ale i w samym mieście. Dlatego przygotowujemy bogatą ofertę gruntów dla
deweloperów i inwestorów indywidualnych - mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent
Wrocławia
W tym roku miasto zamierza przygotować 32 miejscowe plany zagospodarowania
przestrzennego, które obejmą 509 hektarów.
Nowe osiedla miałyby powstać przede wszystkim na zachodnich i południowych
obrzeżach Wrocławia. W zachodniej części miasta m.in. na Stabłowicach, części
Maślic, Leśnicy i Złotnik. Na południu pod mieszkaniówkę przeznaczone mają
być m.in. grunty na Jagodnie, części Brochowa, Kleciny, Oporowa, Gaju,
Ołtaszyna, Wojszyc i Muchoboru Małego i Wielkiego. To nie wszystko. Plany
obejmą też inne fragmenty miasta: Kowale, Osobowice i rejon ul. Żmigrodzkiej.
By tereny były atrakcyjne, miasto zamierza uzbroić je w niezbędną
infrastrukturę. Według szacunków ma to kosztować kilkanaście milionów
złotych. Gmina weźmie większą część tego ciężaru na siebie.
W sumie na rynek ma trafić ponad 3,5 tys. działek pod zabudowę jednorodzinną
i tereny, na których stanie ponad 9,5 tys. mieszkań w budynkach
wielorodzinnych. - Dzięki temu powinny spaść ceny gruntów. I nie będą rosły
ceny mieszkań - podkreśla prezydent Dutkiewicz.
Co na to pośrednicy? - To na pewno wpłynie na ceny. Szczególnie jeżeli chodzi
o działki pod zabudowę jednorodzinną. W tej chwili brakuje atrakcyjnych
terenów i sprzedają się nawet działki bez uzbrojenia - mówi Marek Stobniak z
biura obrotu nieruchomościami Optimax. - Myślę, że uda się zatrzymać część
mieszkańców we Wrocławiu, bo cena metra kwadratowego będzie bardziej
konkurencyjna - dodaje Leszek Michniak, prezes Wrocławskiej Giełdy
Nieruchomości.
A jak postrzegają inicjatywę miasta deweloperzy? - Za Wrocław uciekają przede
wszystkim ludzie, którzy chcą mieszkać w domkach jednorodzinnych. Jeżeli
pojawi się tak duża ilość nowych działek, to część z nich może zdecydować się
na pozostanie w mieście - mówi Robert Sowa, dyrektor ds. marketingu w Profit
Development, która prowadzi budowę osiedla w Bielanach Wrocławskich.
Zdaniem specjalistów od rynku nieruchomości efekty działań gminy mogą być
odczuwalne już pod koniec roku, a na pewno stanie się to w roku 2006. -
Proces inwestycyjny trwa kilka lub kilkanaście miesięcy - mówi Leszek
Michniak.