Gość: Roman
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.01.05, 20:10
Było o kilometrach, to może teraz o temperaturach. Przy jakiej najniższej
temperaturze mieliście przyjemność (lub nie) na rowerku. Ale nie chodzi o
komunikat w radiu, tv czy gdzie indziej tylko temperaturę odczytaną z
termometru. W naszym mieście raczej specjalnych rekordów zimna się nie
spodziewam (o obecnej zimie nie wspomnę). Ja zarejestrowałem chyba 3 lata
temu, na moście Dmowskiego, jadąc do pracy, -15,9 st. C. Rzeczywiście mróz
był odczuwalny - w nosie miałem sztywno.
Od niedawna mijam 2 termometry, wcześniej przy moście Milenijnym. Tu zwykle
jest 1-2 st. mniej.