Dodaj do ulubionych

strzelanie w kosciach

12.06.08, 10:34
czy wam tez strzela w lopatkach,kregoslupie mi strzela
strasznie,jestem niezdiagnozowana szukam pomocy,podejrzewam
borelioze,w 2001 ukasil mnie kleszcz bylam leczona duomoxem przez 2
tyg czy mozliwe ze to borelioza?
Obserwuj wątek
    • fionka21 Re: strzelanie w kosciach 12.06.08, 11:14
      Przy boreliozie strzela w kościach. Przeczytaj FAQ, przestudiuj listę objawów z repertuaru boreliozy i zrób badania (PCR rt w Poznaniu i koinfekcje w Lublinie. Szczegóły w FAQ.

      Pozdrawiam, Anka
      • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 12.06.08, 11:28
        dziekuje aniu za odp jestem z ciechanowa(100 km od warszawy)czy te
        pcr mozna w gdzies blizej ?czy po 7 latach chodzenia po lekarzach
        sama musze odkrywac tak strzaszna prawde?nikt mnie niesluchal ciagle
        stawiali nowe diagnozy a ortopeda powiedzial mi pare lat temu ze
        jemu tez strzela i to z usmiechem na ustach ,zakaznik powiedzial ze
        panikuje niepotrzebnie kasia
        • franiolek1 Re: strzelanie w kosciach 12.06.08, 11:32
          Badanie metoda PCR rt robi sie w Poznaniu metoda wysylkowa. Wszsytko
          jest wytlumaczone w FAQu, na pierwszej stronie forum. Poczytaj a
          potem wyslij krew.
          W Warszawie jest lekarz, ktory dobrze zna borelioze, z Ciechanowa
          masz niedaleko.
        • fionka21 Re: strzelanie w kosciach 12.06.08, 12:41
          Kasiu, Twojemu ortopedzie gratuluję poczucia humoru, a zakaźnikowi beztroski i wiary w standardy medyczne. Niestety zostałaś poczęstowana przez kleszcza chorobą, wokół której jest zmowa milczenia, a która potrafi zniszczyć zdrowie. Czytaj forum, rób badania i zacznij leczenie. Będzie dobrze!
          Anka
          • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 12.06.08, 14:48
            aniu widze ze czesto jestes na tym forum ja jak glupia dzis latalam
            po lekarzach najpierw ogolny potem zakaznik potem pobieranie krwi
            test elisa i wb za tydzien mam miec wyniki ,nawet jesli wyjda dobre
            to ja wiem ze jestem chora a ty od kiedy jestes chora?skad jestes?
            dzieki takim osobom jak ty czuje ze nie jestem sama ,dzis tyle lez
            wylalam bo dzis zdalam sobie sprawe na co jestem chora i jakie sa
            rokowania...a czy leczenie ci pomaga czy ten nieznosny bol w plecach
            i te trzaski przejda mi?czytam te forum ale nie ma to jak ktos mi
            odpowie konkretnie mam jeszcze pytania do ciebie moje gg 667063 pisz
            nawet jak niedostepne z gory dzieki kaska
            • fionka21 Re: strzelanie w kosciach 12.06.08, 16:11
              odbierz pocztę gazetową
              A.
    • tomiro_999 Re: strzelanie w kosciach 13.06.08, 21:56
      moim pierwszym objawem byly wlasnie strzelajace kosci aczkolwiek objaw ten
      bardzo szybko przeszedl mi po rozpoczeciu brania antybiotykow
      • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 13.06.08, 22:35
        Tomiro dzieki za odpowiedz ,wszyscy pisza ze im strzela w szyi a mi
        strzela wszedzie,caaaale plecy ,wystarczy ze podniose reke a trzaski
        slyszy osoba siedzaca obok.Oprocz tego cholernie boli ,przez ten bol
        niesypiam,za tydzien przyjdzie wynik wb .Mam 29 lat ,7 lat temu mnie
        ugryzl i 7 lat juz boli,ciekawe czy moje stawy przez ten czas
        niestaly sie ruina....
        • stachenka Re: strzelanie w kosciach 13.06.08, 23:24
          Eeee... plecy to jeszcze nie wszędzie. Zostają kostki, kolana, nadgarstki,
          łokcie, stawy barkowe, skroniowe, paluszki... i pewnie jakieś jeszcze. Tylko
          moglyby przy tym nie boleć sad
          • mariano_84 Re: strzelanie w kosciach 13.06.08, 23:57
            Ja jeszcze poza tym co wymieniliscie strzelam mostkiem, miednicą w pachwinach;p
            • tajtaja Re: strzelanie w kosciach 14.06.08, 10:13
              moje córce strzela wszędzie...bardzo długo mnie to niepokoiło ale naturalnie
              żaden lekarz nie widział w tym nic nienaturalnego, "ten typ tak ma"
              od 8 miesięcy leczy sie u dr z krakowa, niestety jak do tej pory trzaski nie
              ustąpiły ale to i tak jeden z najmniej uciązliwych objawów
            • zanka.2 Re: strzelanie w kosciach 14.06.08, 10:14
              ja też mam straszne strzelania wszystkich stawów tak głośne ,że moje
              koleżanki z pracy słyszą.
              • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 14.06.08, 13:29
                dzieki kochani za taki odzew,ktory niestety a moze stety uswiadamia
                mi ta chorobe,ja tez strzelam wszystkim... mostkiem tez umiem!!!ale
                jestem nowa i nie chcialam przynudzac...w czwartek mam miec wyniki
                wb, czy juz teraz powinnam przejsc na ta diete?co wy jecie ?bo jak
                czytam to nic nie mozna !Pytam bo w 2007 urodzilam synka i potem
                mialam grzyby w pochwie,teraz to nie wiem czy mam,isc do ginekologa
                czy kupic to o czym jest mowa w FAQ i sie sama szprycowac?
                • anyx27 Re: strzelanie w kosciach 15.06.08, 00:52
                  Ja jem wszystko, lecze sie od kilku miesiecy, a grzyba nie mam.
                  mysle, ze nie mozna przesadzac ani w jedna, ani w druga strone-
                  unikac slodyczy, cukru, drozdzy, ale uwazam, ze nie trzeba
                  rezygnowac calkowicie ze wszystkiego i byc na samej marchewce, a
                  raczej salacie, bo marchewki tez podobno nie wolno wink wcinam
                  fluconazol/flucofast, candide clear i probiotyki, ale tylko takie,
                  co maja powyzej 6-ciu roznych szczepow bakterii /lactoseven,
                  beneflora, fisioflor, ewentualnie prolactiv, i ostatnio optima-
                  najlepszy probiotyk na swiecie, niedostepny w polsce/
                  Na infekcje pochwy to polecam Natamycyne. jest drozsza niz np.
                  klotrimazol, ale o niebo skuteczniejsza!
                  • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 15.06.08, 09:25
                    czytalam Anyx o twoim zmaganiu z choroba,płakałam jak zamiast Ciebie
                    pisał maz bo sie tak żle czułas,dzieki ze sie odezwalas.Jutro kupie
                    te probiotyki o ktorych wspominasz ,napisz jak mozesz w jakich
                    dawkach mam to brac,w czwartek mam wynik wb,potem chce zrobic to
                    bedanie w poznaniu,czuje ze musze dzialac jak najszybciej bo moj
                    organizm moze nie dac rady z tymi grzybami.kasia.
    • elizabeta1 Re: strzelanie w kosciach 15.06.08, 00:45
      A mi strzelało i strzela nadal, a leczenie boreliozy i koinfekcji zakończyłam
      uważam z powodzeniem. Może jednak nie ma to nic wspólnego z boreliozą, a może
      nie w każdym przypadku.
      Pozdrawiam
    • elizabeta1 Re: strzelanie w kosciach 15.06.08, 10:17
      Też tak mówiłam, jem wszystko i nic mi nie jest, ale... Przez ostatnie kilka
      miesięcy leczenia brałam antybiotyki tylko dlatego, że "czułam" kolana. Biorąc
      pod uwagę fakt, że wcześniej prawie nie chodziłam, to czucie kolan było niczym,
      ale nie pozwalało przerwać leczenia. Przeszło jak zaczęłam porządnie
      przestrzegać diety i brać lekarstwa na grzyba. Podsumowując - niepotrzebnie
      przedłużyłam sobie leczenie nie przestrzegajac diety!
      • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 15.06.08, 11:00
        alizabeto! powiedz mi cos wiecej o tej diecie ,przeczytałam FAQ i
        jestem przerazona!W moim jadłospisie na pierwszym miejscu stoi chleb
        na drugim zaś ziemniaki,jak ja mam dac rade?wstajesz rano i co jesz
        na śniadanie?a ten chleb chrupki mozna?czemu napisano w FAQ ze
        słodkie ziemniaki tak a inne nie?Te słodkie ziemniaki to są te
        czarne?mozna je jeść bez ograniczeń? .kasia.
        • zanka.2 Re: strzelanie w kosciach 15.06.08, 11:16
          ja od listopada nie jem zupełnie słodyczy i tylko chleb zytni na
          zakwasie.co do pozostałych produktów jem ,ale nie przesadzam w
          ilosciach, owoce jem wszystkie,ziemniaki 3 malutkie do mięska i
          oczywiście codziennie jakas sałatka. mysle ze wartosciowe jedzenie
          tez jest wazne ,aby organiz nie podupadał w sile.poza tym lekarka
          powiedziała mi ,że cukier zawarty w owocach ,az tak bardzo nie
          szkodzi tylko ten ten prawdziwy cukier w cukrze (-:.codziennie
          jogurt, probiotyki duzo i flukofast.grzyba chyba jeszcze nie mam.
    • luna-3 Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 10:28
      Witaj,dlaczego sie nie odzywasz,jaki przyszedl wynik??
      • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 11:50
        teraz jest godz 11:46 zakaznik przyjmuje od 13 ,moja borelka ma 7
        lat ,z tego co czytam wynik moze wyjsc ujemny,tym bardziej ze mrożą
        tą krew...kupiłam juz citrosept (100 ml-80 zł)mniejszych
        niebylo...wiem ze jestem chora ,bez wzgledu na wynik...dziekuje ze
        wrociłaś do mojego wątku,dzieki temu nie czuje sie sama,odezwe sie
        po 13 kasia
        • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 13:30
          wrióciłam ,nie ma jeszcze wyniku ,bedą badać dopiero jutro,czyli
          moja krew mrozi sie juz tydzien...zapytałam go czy może zrobić pcr a
          on na to:kto mi naopowiadał,co za wymysły!!a wogole pcr jest
          niemiarodajny!!!a ze mi w kościach strzela to wymyślam cos i zwalam
          na borelioze!!!a on juz ma dosyc słuchania od rana o tych
          boreliozach!!!także w ciechanowie ratunku nieznajdę...żadnego .kasia.
          • kastom55 Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 14:43
            Rób koniecznie badania w Poznaniu...mój mąż też został wyśmiany
            przez zakaźnika, choć ma większość objawów bb ale Elisa wyszła
            ujemna (ma bb od ok. 13 lat)...Na szczęście tu trafiliśmy...i
            jedziemy niedługo do Bielska, jeszcze czekamy na wyniki z Lublina...
            Mojego syna też podejrzewam o bb, ma wiele róznych objawów, między
            innymi właśnie strzelanie w kościach, nawet w klace piersiowej...ale
            badania będziemy robili w lipcu bo finansowo sie wykończymy, tym
            bardziej że jeszcze nie wiemy ile leki m będą kosztowały.
            Rób badania i lecz się tam gdzie się wyleczysz a nie podleczysz...to
            paskudna, podstępna choroba którą nie wyleczysz w NFZ, pozdrawiam
            Kasia.
            • luna-3 Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 15:40
              Kasiu,nie martw sie,masz podane dokladnie namiary na Poznan,i
              badania jakie powinnas zrobic,to jest najwazniejsze,potem tylko
              odpowiedni lekarz jesli bedzie potrzeba,a wyglada na to ze
              tak.Leczenie nie jest latwe,cos sama wiem na ten temat,ale naprawde
              trzeba sie ratowac.Mamy swoje male sukcesy,a sa wsrod nas juz tacy
              ktorzy osiagneli go w calosci Gabrysia
              • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 17:20
                Już zamówiłam zestaw do badania jakościowego,wziełam ten citrosept,o
                ludzie jakie to niedobre!!!Ktos napisał ze tych kropli trzeba 20
                brac ,ktoś ze 30 i wyszło na to że wziełam 25,styknie???oczywiście
                3xdziennie ,wiem ze leczenie jest cieżkie,nie dość że nas boli to
                jeszcze musimy sie marwic o dawki,koinfekcje,grzyby...!Ja nagorzej
                sie martwie że zaraziłam w ciąży mojego małego,ma teraz 1,4 roku i
                strzela mu w stawach jak mi,we wtorek ma operacje na stulejkę,miał
                juz 2x zapalenie płuc ,jak takiemu maluchowi podawać tyle leków ???
                Dochodze do wniosku że żadnego boga nie ma,albo jest i lubi sie
                znecac.Moje gg jak ktos kiedys bedzie mial ochote popisać 667063
                (pisać nawet jak niedostepne).kasia.
                • radekch3 Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 18:31
                  Moim zdaniem nie powinnaś się tak spieszyć z wydawaniem kasy na badania (przyda
                  się przy długim leczeniu, o ile jesteś chora na tą paskudną chorobę). Jeżeli
                  wynik z Western Blota będzie pozytywny nie musisz go potwierdzać jeszcze
                  droższym badaniem PCR w Poznaniu (wynik pozytywny z WB jest pewny). Lepiej
                  wtedy zużyć zestaw wysyłkowy do badań na koinfekcje.
                  • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 19:12
                    radekch ja też miałam taką strategie,ale z tego forum dowiedzialam
                    sie ze z mrozonej krwi czesto wychodzi wynik ujemny(moją mroża juz
                    tydzien)drugi powod to borelioza stopnia 3 (7-letnia)a w takiej jak
                    sie doczytalam czesto wychodzi minus.Bardzo dziekuję ze napisałeś,i
                    tak sie zastanawiam ze chyba poczekam ten jeden dzien dluzej,tylko
                    teraz czy brać ten citrosept?.kasia.
                    • radekch3 Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 20:35
                      Oczywiście, zgadzam się, ale ja napisałem tylko o sytuacji kiedy wynik WB
                      wyjdzie pozytywny. Co do boreliozy wrodzonej to poszukaj na forum informacji,
                      ale z tego co czytałem to nie tak łatwo ją potwierdzić badaniami. Pozdr. Radek
                      • zo_sia01 Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 20:45
                        Moja krew była mrożona za każdym razem - 3 razy robiony WB i trzykrotnie
                        dodatni. Mrożenie nie ma znaczenia przy wyniku, to jest prawidłowy sposób
                        przechowywanie krwi.
                        A ja jestem żywym dowodem na to, że Bóg jest, dzięki Niemu odzyskałam zdrowie.
                        • stachenka Re: strzelanie w kosciach 19.06.08, 23:16
                          > A ja jestem żywym dowodem na to, że Bóg jest, dzięki Niemu odzyskałam zdrowie.

                          Pfff... też mi dowód.
                    • tajtaja Re: strzelanie w kosciach 20.06.08, 00:51
                      jesli będziesz brała citrosept to najlepiej z melisą i to podwóją torebką, wtedy
                      nie jest tak okropna...niektórzy zalecaja cipie z sokiem pomarańczowym ale tam
                      jest sporo cukru wiec ja uzywam melisę
                      • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 20.06.08, 11:54
                        dzieki ze zaglądacie w ten wątek,biore ten citrosept ,spotkałam sie
                        na tym forum z informacjami ze po jego spozyciu mozna sie poczuc
                        gorzej,mi narazie nic nie jest (jestem po 2 dawkach)pytanie kiedy
                        wam zrobilo sie niedobrze(niektorzy przyrównywali to do herxa)i czy
                        wogole zrobilo sie wam gorzej.kasia.
                        • kastom55 Re: strzelanie w kosciach 20.06.08, 16:48
                          Mój m po drugiej dawce zaczął czuć się źle, a wieczorem po trzeciej
                          miał już herxa, nie spał i czuł się przez następne dwa dni
                          fatalnie...myślę że to był herx...zresztą badanie ilościowe to by
                          potwierdziło, miał 2500 kopii borelii . Pozdrawiam Kasia.
                          • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 20.06.08, 18:46
                            dzieki kasia za odpowiedz!Ja jestem po 3 dawce i czuje sie
                            dobrze ,wydaje mi sie kark troche zesztywniał i cos ze wzrokiem mi
                            sie robi ...tak jakbym miała rece gdzies daleko ...jakieś cienie
                            widze ...ciężko powiedziec co to i czy sobie niewymyślam...bo tyle
                            sie naczytałam...kasia
                            • stachenka Re: strzelanie w kosciach 20.06.08, 22:58
                              O cieniach chyba nikt nie pisał, więc to nie dlatego, że się naczytałaś. A może
                              "duchy" a nie cienie?



                              P.S.
                              Czy kurka złoto-piórka znosi złote jajka?
                              • kurkazlotopiorkaa Re: strzelanie w kosciach 21.06.08, 17:34
                                ha ha moze i duchy to były bo juz mi przeszło...trudno powiedziec co
                                to było...to jakby w polu widzenia część obrazu była ciemniejsza...a
                                moze miałam to wcześniej i nie zwracałam uwagi...w kazdym razie ten
                                citrosept mnie nierusza jak narazie,choc balam sie bólów
                                migrenowych..mam je od dzieciństwa i zawsze cierpie męki,i wogóle
                                tego w leczeniu dalszym obawiam się najbardziej.A ty stachenka jak
                                sie czujesz?widze ze zaglądasz do mnie...dzieki..ja twoje posty tez
                                czytam z wiekszą uwagą,pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka