Gość: kastorf
IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.*
30.01.05, 21:20
Byłem na premierze.Żenujący tupet reżysera ,by uwspółcześnić na siłę
Słowackiego.Ten Kordian to jakiś melepeta. I doprawdy nie wiem, czy reżyser
polemizuje z mitem ,czy go obnaża, czy w ogóle jakoś się do niego
odnosi.Trochę pokory panie Sobociński, pańska wtórność pomysłów, momentami
niezamierzenie groteskowa,obnaża tylko płycizy pańskiego myślenia o Kordianie
i o teatrze wogóle.Momentami wbijało mnie w fotel- ze wstydu.