Dodaj do ulubionych

Dlaczego Wyborcza boi się lustracji jak ognia???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:01
to pytanie retoryczne ;-))))))
Obserwuj wątek
    • kklement Jaruzel i Urban - najlepsi kumple Michnika. 31.01.05, 12:17
      Środowisko "Wyborczej" od zawsze dążyło do zamazania odpowiedzialności za czasy
      komuny. Tak jakby krasnoludki pracowały w bezpiece, w cenzurze, jakby z
      krasnoludków składały się kadry partyjne.

      Najłatwiej byłoby to wytłumaczyć alkoholową degradacją redaktora Michnika. Ale
      trudno mi uwierzyć, że do takiego stanu doprowadziły się wszystkie tuzy w tej
      gazecie.

      Widocznie różowi już mają taką "moralność na odwrót". Z jednej strony chcą
      legalizacji mordowania niewinnych, nienarodzonych dzieci, a z drugiej strony
      histerycznie prostestują przeciwko karze śmierci dla zwyrodniałych morderców.

      Myśl lewicowa wyżera mózg bardziej niż wóda. Michnik wyszedłby lepiej
      ograniczając się do tej drugiej.
      • no.logo Smutne... 31.01.05, 12:38
        Oj, kklement, ja Cię tak bronię na tym forum, a Ty mi robisz psikusa i wypisujesz takie... hmm... niemądre rzeczy.

        Pisząc o "różowych" wpisujesz się w stylistykę Wrzodaka. Na pewno tego chcesz?
        Nie będę się z Tobą spierał w kwestii aborcji i kary śmierci, bo taki dyskurs jest z góry skazany na niepowodzenie - mówimy innymi językami.

        Natomiast Twoja opinia o "myśli lewicowej, co wyżera mózg bardziej niż wóda" jest równie nieuprawniona, co bezsensowna. Czy wyżarła ona mózg Einsteinowi, Camusowi, Sartre'owi, Habermasowi, Orwellowi, Ortedze y Gassetowi, Russelowi, Kołakowskiemu, Shawowi, a także setkom innych słynnych, mądrych i poważanych myślicieli/pisarzy/polityków, których można uznać za "lewicowych"?

        Według mnie to właśnie prawicę można oskarżyć o programowy antyintelektualizm.
        • Gość: Marcin S. Re: Smutne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:49
          Ja się już wcześniej na tym kolesiu poznałem,
          niestety inne klaustrofobiczne poglądy tego
          "człowieka" nie trafiały dotychczas do ciebie,
          drogi no/logo... Chociaż osobiście się dziwię,
          że dopiero teraz spojrzałeś na to obiektywnie.

          Cieszę się, że dołączasz do naszego grona przeciwników
          wszelkich fobii, i będziesz od tej pory zwracał większą
          uwagę, co wypisuje ten palant.
        • Gość: obcy Re: michniku ja za tobą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:51
          według mnie prawica nazbyt skora do kolejnej krucjaty,wole przy michniku,cenię
          tolerancję i zwykły spokój,
          • Gość: HumasistaCentrysta Re: michniku ja za tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:56
            Najśmieszniejsze, że ta krucjata prawicy wali wyłącznie w... prawicę.

            Zostawmy ich samym sobie, i tylko spokojnie patrzmy, aż się wymordują.
            • Gość: CapsLock Szaleńcy ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.05, 03:05
              Co wy tu pie rdo licie ? Czy ja dobrze czytam ? Przeszłość tego kraju nic wam
              nie mówi ? Komuniści i socjaliści wymordowali rękami UB i SB - AK-owców, księży
              i opozycjonistów. Dzisiejszy upadek moralny społeczeństwa to wasza robota !
              To mało. Jeszcze kwitnie wam w głowach socjalizm, liberalizm
              i inne pokrętne rozwiązania. Po moim trupie dam wam kiedykolwiek dojśc do
              władzy !
              • Gość: obcy Re: Szaleńcy i normalni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:43
                nie krzycz! UB i SB ciągle żyje...
        • kklement Re: Smutne... 31.01.05, 13:07
          Przytaczasz nazwiska z czasów, gdy wiara w socjalizm była jeszcze wybaczalna -
          jako idealistyczna naiwność w obliczu braku empirycznej weryfikacji. Od lat 30-
          tych czy nawet 50-tych socjalizm socjalizm miał aż za dużo okazji "wykazania
          się". Ten system jest w najlepszym przypadku niewydolny - aż do zagłodzenia
          społeczeństwa. W wielu przypadkach jednak socjalizm wiązał się z "władzą ludu",
          czyli terrorem monopartii, deptaniem praw człowieka i zwykłym ludobójstwem.
          Przytaczany przez Ciebie Orwell w końcu do tego doszedł. I dziś
          lewicowi "intelektualiści" plują na niego, bo informował brytjskie służby
          bezpieczeństwa, kto sympatyzuje z Wujkiem Joe.

          Szkoda, że hasła "aborcja" i "kara śmierci" wywołują w Tobie taki popłoch.
          Uważam, że okopywanie się na swoich pozycjach i nie wyściubianie z nich nosa
          nie jest najlepszym pomysłem ( to tak dla obu stron ).

          Odniosę się też do rzekomego inteletualizmu lewicy. Widzisz, ja chyba
          faktycznie jestem antyintelektualistą. Uważam, że gdy pewne rzeczy są proste i
          oczywiste, to takimi należy je postrzegać, a nie zamazywać piętrowymi i coraz
          bardziej bzdurnymi teoriami.

          Pozdrawiam !
          • no.logo Re: Smutne... 31.01.05, 13:25
            klement napisał:

            > Przytaczasz nazwiska z czasów, gdy wiara w socjalizm była jeszcze wybaczalna -
            > jako idealistyczna naiwność w obliczu braku empirycznej weryfikacji.

            Dokładnie to samo mógłbyś napisać, gdybym przytoczył nazwiska "słynnych prawicowców". Ci "lewicowcy", którzy są aktywni dzisiaj, znani są w wąskim kręgu intelektualistów, ekonomistów, teoretyków społeczeństwa i filozofów politycznych. Podobnie jak współcześni znani "prawicowcy". Inaczej będzie za 30 lat.

            > Ten system jest w najlepszym przypadku niewydolny - aż do zagłodzenia
            > społeczeństwa.

            Stawiam piwo, jeśli pokażesz mi (i rzeczowo swoje stanowisko uargumentujesz) przykład kraju, w którym SOCJALIZM (a nie totalitaryzm, komunizm, etc.) zagłodził społeczeństwo. Mówisz o Szwecji czy Niemczech?

            Słowa "aborcja" i "kara śmierci" nie wywołują we mnie żadnego popłochu. Po prostu uważam, że rozstrzyganie sporów moralnych na drodze racjonalnej argumentacji jest niemożliwe. A zaczyna się od zupełnie niewspółmiernych języków: Ty mówisz o niewinnym, nienarodzonym człowieku - inni o zarodku lub grudce komórek...

            > Odniosę się też do rzekomego inteletualizmu lewicy.

            Rzekomego??? Poproszę o argumenty na potwierdzenie tej tezy.

            > należy je postrzegać, a nie zamazywać piętrowymi i coraz
            > bardziej bzdurnymi teoriami.

            No i właśnie to nazywam programowym antyintelektualizmem prawicy. Uważacie, że skoro jedna idea (marksizm) została skompromitowana przez jej praktyków, to wszelkie idee są szkodliwe.
            A do natury intelektualistów (NA PRZYKŁAD lewicowych) należy unikanie owczego pędu (NA PRZYKŁAD liberalnego) i szukanie innych rozwiązań.

            Również pozdrawiam!
            • Gość: entrepreneur Re: Smutne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:38
              > A do natury intelektualistów (NA PRZYKŁAD lewicowych) należy unikanie owczego p
              > ędu (NA PRZYKŁAD liberalnego) i szukanie innych rozwiązań.

              Witold Gadomski
              Ekonomia nie dla intelektualistów

              "Ekonomia jest nauką zbyt prostą dla wyrafinowanych umysłów. Uczy, że bogactwo
              bierze się z pracy, a kapitał z oszczędności. Obiegowe powiedzenie: nie ma
              darmowego lunchu - zawiera znacznie więcej prawdy, niż wyobrażają sobie
              wyrafinowani myśliciele gardzący ekonomią."

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,2515296.html
              • Gość: obcy R michniku ja za tobą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:45
                michniku ty mi lunch postawisz na pewno jak mi na niego braknie,dlatego ja za
                tobą
              • no.logo Re: Smutne... 31.01.05, 13:49
                No, dziękuję za linka, teksty Witolda Gadomskiego z cyklu "Okiem liberała" utwierdzają mnie jedynie w przekonaniu, że nie warto przywiązywać do nich zbyt dużej wagi. Gadomski okopał się już dawno na pozycji radykalnego libertarianina i nic nie jest w stanie zmienić jego poglądów - na szczęście nie są to poglądy CAŁEJ redakcji GW.

                > "Ekonomia jest nauką zbyt prostą dla wyrafinowanych umysłów".

                Oczywiście - zdaniem W.G. - na ekonomii zna się świetnie ON, Witold G., natomiast taki, dajmy na to, Amartya Sen, laureat ekonomicznego Nobla z 1998 już nie? Laureat znany, ceniony i często cytowany, lecz nie w GW...

                Zresztą nie trzeba być NIEliberałem, żeby śmiać się z tekstów Gadomskiego. Wielu liberalnych ekonomistów ma mu za złe, że pokazuje najgorsze z możliwych oblicze liberalizmu.

                Pozdrawiam przedsiębiorcę! ;-)
            • kklement Re: Smutne... 31.01.05, 14:05
              no.logo napisał:

              > Stawiam piwo, jeśli pokażesz mi (i rzeczowo swoje stanowisko uargumentujesz)
              pr
              > zykład kraju, w którym SOCJALIZM (a nie totalitaryzm, komunizm, etc.)
              zagłodził
              > społeczeństwo. Mówisz o Szwecji czy Niemczech?

              Wiesz co, Ty masz rację ! Naprawdę masz rację ! Nie mogę sobie przypomnieć
              żadnego kraju, w którym socjalizm zostałby zrealizowany przy takim entuzjazmie
              obywateli, że obyłoby się bez dyktatury czy totalitaryzmu. Strasznie oporny ten
              gatunek ludzki, prawda ? Nie pozwoli sobie zrobić dobrze.

              Co do państw opiekuńczych bogatej Europy Zachodniej, to jest w nich wysoki tzw.
              SOCJAL, ale nie socjalizm. Fabryki należą tam do właścicieli - akcjonariuszy,
              niekoniecznie pracujących w nich przy taśmie. Również właściele ziemscy nie
              muszą się obawiać rozparcelowania majątków pomiędzy swoich pracowników rolnych.

              Puchnący do absurdalnych granic socjal, czyli rozdawnictwo w takiej czy innej
              formie przy jednozcesnym krępowaniu rąk pracodawcom, kojarzy się wprawdzie z
              socjalizmem ( słynne "czy się stoi, czy sie leży ..." ), ale jest możliwy TYLKO
              I WYŁĄCZNIE dzięki kapitalizmowi, w którym poprzednie pokolenia wypracowywały
              przeżerany obecnie majątek. Majątek ten jednakowoż zaczyna się powoli konczyć,
              a apetyt rozbuchany przez lewicę rośnie, co przytaczane przez Ciebie Niemcy i
              Szwecja czują coraz mocniej. I zgadnij, co zrobią tamtejsze rządy ?
              Tak, "PODĄŻĄ W OWCZYM PĘDZIE LIBERALIZMU" :) Bo innej drogi do dobrobytu nie
              ma.

              > A do natury intelektualistów (NA PRZYKŁAD lewicowych) należy unikanie owczego
              pędu (NA PRZYKŁAD liberalnego) i szukanie innych rozwiązań.

              Na całe szczęście - szcęście w nieszczęściu - to lewica idzie jednym, zwartym i
              bezmyślnym szeregiem - krzycząc te same hasła, niczym "cztery nogi dobrze, dwie
              nogi źle" z orwellowskiego "Folwarku zwierzęcego". To po stronie prawicy każdy
              ma własne poglądy, z czego zresztą wynika słabość prawicy - częste podziały
              ugrupowań i walki między nimi.

              Dlaczego mówię, że to szczęście ? Bo najgorsze rzeczy się dzieją, gdy jeden czy
              drugi lewicowiec zaczyna eksperymentować. Jak niejaki Towarzysz Numer Jeden -
              Pol Pot.
              • Gość: LOL Re: Smutne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:24
                "[Socjalizm] jest możliwy TYLKO I WYŁĄCZNIE dzięki kapitalizmowi, w którym
                poprzednie pokolenia wypracowywały przeżerany obecnie majątek"

                Czyli co, chcesz powiedzieć, że budżet Szwecji jest na wiecznym deficycie,
                spłacanym z konta poprzednich pokoleń? Możesz mi podać bank i numer tego
                konta?
              • map4 Re: Smutne... 01.02.05, 08:44
                kklement napisał:

                > Co do państw opiekuńczych bogatej Europy Zachodniej, to jest w nich wysoki tzw.
                >
                > SOCJAL, ale nie socjalizm. Fabryki należą tam do właścicieli - akcjonariuszy,
                > niekoniecznie pracujących w nich przy taśmie. Również właściele ziemscy nie
                > muszą się obawiać rozparcelowania majątków pomiędzy swoich pracowników
                > rolnych.

                Potężne uproszczenie. O panującym ustroju nie decydują jedynie stosunki
                właścicielskie, lecz również wielkość państwa. Wielkość w znaczeniu ilości praw
                i obowiązków spoczywających na danym organizmie państwowym. Jeśli nawet zawęzimy
                kapitalizm i socjalizm do formy własności to powiedz mi - w jaki sposób możesz
                nazwać PRL państwem socjalistycznym, skoro ziemia pozostawała przez calusieńki
                peerel własnością rolników ?

                > Puchnący do absurdalnych granic socjal, czyli rozdawnictwo w takiej czy innej
                > formie przy jednozcesnym krępowaniu rąk pracodawcom, kojarzy się wprawdzie z
                > socjalizmem ( słynne "czy się stoi, czy sie leży ..." ), ale jest możliwy TYLKO
                > I WYŁĄCZNIE dzięki kapitalizmowi, w którym poprzednie pokolenia wypracowywały
                > przeżerany obecnie majątek.

                Oprócz czarnego i białego istnieją również inne kolory. Jak nazwiesz firmę, w
                której 20 % udziałów ma państwo, a która dzięki mądremu zarządzaniu w ciągu
                ostatnich 50 lat rozrosła się z jednej dużej fabryki do postaci globalnego
                koncernu ? Te 20 % należące do państwa w ostatnich dziesięcioleciach
                zwielokrotniło swoją wartość. Było nie było - socjalizm. Co gorsza - socjalizm
                generujący zyski. Straszne. :-) Natychmiast zaorać Volkswagena !

                Jak nazwiesz firmę w połowie państwową, która działając w kapitalizmie
                regularnie przynosi zyski i wypłaca właścicielom dywidendę ? To tak jakby nie za
                bardzo pasuje do kapitalizmu, nieprawdaż ? Horror. Natychmiast wysadzić KGHM w
                powietrze !

                Poczytaj sobie o strukturze właścicielskiej polkomtelu. Czysty socjalizm, a co
                gorsza generujący zyski. Skandal.

                Widzisz - struktura właścicielska jest problemem drugorzędnym tak długo, dopóki
                firma przynosi zyski i się rozwija. Istnieją zarówno źle zarządzane firmy
                prywatne jak i dobrze zarządzane firmy państwowe. Nie ma jednej, uniwersalnej
                zasady, która preferowałaby jedynie słuszną formę własności. Efektywność
                kapitału jest kluczem do sukcesu, a nie jego pochodzenie.
                • Gość: WK Smutne...ale nieprawdziwe IP: *.ig.pwr.wroc.pl 01.02.05, 16:42
                  Znowu mity.
                  1. VW się rozrósł m.in. dzięki preferowaniu go przez państwo. Bliski był
                  bankructwa (początek lat 70) i ma bodaj najwyższe koszty wytwarzania w branży
                  (na początku lat 90., przed zatrudnieniem Lopeza, produkcja Golfa była zyskowna
                  dopiero przy przekraczaniu norm produkcji - jak w Sojuzie). Jeżeli się nie
                  mylę, to w ostatnich latach władze udzielały VW (takiemu gigantowi!) pomocy
                  publicznej, co było nawet przedmiotem sporu w Komisji Europejskiej. W sumie -
                  to typowy przykład ekspansji firmy częściowo na koszt podatnika.
                  [Jeszcze lepszym przykładem takiego rozwoju jest państwowy Renault, który przez
                  lata przejadał rządowe dotacje pochodzące z wpływów podatkowych od Peugeota.]
                  2. KGHM - powstanie (w PRL-u) i rozwój dzięki sprzedawaniu od lat miedzi na
                  wolnym rynku a płaceniu swoich rachunków (np. za energię) w cenach
                  regulowanych. Dodajmy jeszcze wyrozumiałe podejście władz do kosztów zatrucia
                  środowiska metalami ciężkimi przez "Żelazny Most" (największy zbiornik odpadów
                  flotacyjnych w Europie) i już mamy zysk.

                  Wniosek: jakoś tak się dzieje, że państwowe firmy w rynkowym otoczeniu zawsze
                  potrzebują wsparcia: a to monopolu na swoje usługi (TPSA), a to specjalnego
                  traktowania przez fiskusa, pomocy publicznej, itd. A ta pomoc możliwa jest
                  tylko dlatego, że oprócz nich działają firmy prywatne, które płacą podatki i
                  utrzymują to państwo, w tym swoich konurentów.
                  • map4 Re: Smutne...ale nieprawdziwe 01.02.05, 18:29
                    Gość portalu: WK napisał(a):

                    > Znowu mity.
                    > 1. VW się rozrósł m.in. dzięki preferowaniu go przez państwo.

                    Państwo (niemieckie) wspiera różne firmy. Nie tylko częściowo państwowe.
                    Zastanawiałeś się kiedyś - dlaczego ?

                    > Jeżeli się nie
                    > mylę, to w ostatnich latach władze udzielały VW (takiemu gigantowi!) pomocy
                    > publicznej, co było nawet przedmiotem sporu w Komisji Europejskiej.

                    Nie mylisz się. VW przegrał proces i musiał bulić.

                    > W sumie -
                    > to typowy przykład ekspansji firmy częściowo na koszt podatnika.

                    Pomoc pubilczna to były miliony. Przy obrotach rzędu miliardów nie jest to zbyt
                    wiele... aczkolwiek przyznaję, że pomoc była (na ale jak były szef rady
                    nadzorczej staje się kanclerzem to trudno czegoś innego oczekiwać)

                    > Dodajmy jeszcze wyrozumiałe podejście władz do kosztów zatrucia
                    > środowiska metalami ciężkimi przez "Żelazny Most" (największy zbiornik odpadów
                    > flotacyjnych w Europie) i już mamy zysk.

                    Komuna i ochrona środowiska ? Dobre żarty...

                    > Wniosek: jakoś tak się dzieje, że państwowe firmy w rynkowym otoczeniu zawsze
                    > potrzebują wsparcia: a to monopolu na swoje usługi (TPSA), a to specjalnego
                    > traktowania przez fiskusa, pomocy publicznej, itd.

                    Niekoniecznie. W firmach "państwowych" (uważaj z tym przymiotnikiem) warunki
                    zatrudnienia są przeważnie lepsze. Oznacza to, że na prywatnych pracodawców
                    wywierany jest nacisk, co pracownikom przeważnie wychodzi na dobre.

                    > A ta pomoc możliwa jest
                    > tylko dlatego, że oprócz nich działają firmy prywatne, które płacą podatki i
                    > utrzymują to państwo, w tym swoich konurentów.

                    Udział podatków od firm w budżetach państw Unii jest różny, lecz przeważnie
                    znikomy. Państwo utrzymują konsumenci.
            • Gość: entrepreneur Re: Smutne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:28
              > Stawiam piwo, jeśli pokażesz mi (i rzeczowo swoje stanowisko uargumentujesz) pr
              > zykład kraju, w którym SOCJALIZM (a nie totalitaryzm, komunizm, etc.) zagłodził
              > społeczeństwo. Mówisz o Szwecji czy Niemczech?

              literalnie glod to jeszcze nie jest, ze wzgledu na "start z wysokiego pulapu",
              ale sa na dobrej drodze, jesli nic sie nie zmieni:

              "Yes, we have effectively more than five million people unemployed," a
              government minister said earlier on ZDF public television.
              Unemployment has not been this high in Germany since the 1930s."
              news.bbc.co.uk/2/hi/business/4228739.stm
          • Gość: ceglar Re: Smutne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:28
            "Widzisz, ja chyba faktycznie jestem antyintelektualistą."

            Nie "chyba", tylko na pewno. Jak większość Polaków, kto wam
            miał pokazać, którą częścią ciała się myśli? Za szybko odciągnięto
            twoich starych od pługa i obory, ewolucja nie może przebiegać
            zbyt raptownie, bo rodzą się z tego takie bękarty, jak ty.

            Które nie myślą, a wiedzą.
        • Gość: WK Re: Smutne... IP: *.ig.pwr.wroc.pl 31.01.05, 16:03
          Proponuję dopisać do tego areopagu jednego z z tych setek innych -
          wykształconego w Paryżu Pol-Pota z Kambodży. On te słynne, mądre i - pomimo
          milionów ofiar - wciąż niestety poważane lewicowe myśli przekuwał w czyn.
          Będzie pasować do apologety Związku Sowieckiego - Sartre'a.




          • no.logo Drogi WK! 31.01.05, 16:11
            Stawianie Pol Pota w jednym szeregu z Shawem, Habermasem i Kołakowskim nie świadczy źle o Shawie, Habermasie i Kołakowskim, tylko o Tobie.

            Wybacz - ale utożsamianie myśli lewicowej ze zbrodniarzami z Kambodży, ZSRR, Chin, etc. to prymitywizm intelektualny.

            Bo chyba nie chcesz, żebym - dla odmiany - w jednym szeregu z Hitlerem postawił Hayeka, Friedmana, Herberta? On też doprowadził myśl prawicową do obłędu.
            • Gość: Mundzio Re: Drogi WK! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 16:47
              Nie tak dawno dwu znanych przedstawicieli intelektualnej prawicy jeździło do
              Londynu, żeby przekazać wyrazy solidarności dla gen. Pinocheta, lewicowego
              dyktatora i socjalisty z Chile.
            • Gość: edward Re: Drogi WK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 18:31
              a Hitler nie był przypadkiem narodowym *socjalistą*?
              • kklement Ciiii, to wielka tajemnica :) 31.01.05, 21:19
                O tym się nie mówi :) Nikt też nie lubi rozwijać i tłumaczyć skrótu NSDAP. A
                była to ni mniej, ni więcej, Narodowo - SOCJALISTYCZNA Partia Niemieckich
                ROBOTNIKÓW :)
                • no.logo Trzeba czasem myśleć 31.01.05, 22:43
                  a nie operować kalkami.
                  Co z tego, że "narodowym socjalistą" się nazywał? AWS też mówiła o sobie per "prawica", a była partią/koalicją skrajnie lewicową. Żaden z was, edwardzie i kklemencie, nie zna programu gospodarczego NSDAP. Więc darujcie sobie złośliwe pseudoeksperckie komentarze.
                  • kklement Hitler myślał. 31.01.05, 22:50
                    Myśląc perspektywicznie zdusił nadmiernie socjalistycznie nastawione środowiska
                    w swojej partii. Wiedział, że gospodarka socjalistyczna nie zbuduje mu machiny
                    wojennej.
                    • no.logo Stalin też. 31.01.05, 22:59
                      I zrobił dokładnie to samo. Zastanawiam się, czy pochwalasz Hitlera za to "zduszenie".

                      Ale idę oglądać fajny film, więc może odłóżmy dyskusję na później.

                      Dobranoc!
                  • Gość: edward Re: Trzeba czasem myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 23:01
                    > AWS też mówiła o sobie per "prawica",
                    > a była partią/koalicją skrajnie lewicową

                    o widzisz, masz rację i jej nie masz. wszystko zależy od przyjętego punktu
                    widzenia. jeśli wyznacznikiem lewicowości/prawicowości jest stosunek do
                    gospodarki, to zgoda, AWS to lewica co się zowie. tyle, że postrzeganie takie
                    jest siłą rzeczy jednowymiarowe, zatem płaskie, zatem nie oddające w pełni
                    rzeczywistości.

                    dlatego też pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu, przy całej mojej
                    nieznajomości programu gospodarczego NSDAP (której, nawiasem mówiąc,
                    niekoniecznie się wstydzę). ale jak dobrze wysilę pamięć, to coś mi w tym
                    programie trochę za dużo państwowego interwencjonizmu było. ale pewnie się nie
                    znam. a socjalizm w nazwie to mieli dla zmyłki zapewne.
                    • Gość: palant Re: Trzeba czasem myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:01
                      No i podsumowująć inteligentne odpowiedzi Edwarda i Krzysztofa,
                      wciąż nie wiadomo, czy Michnik ma układ z Hitlerem, czy ze Stalinem.
            • Gość: WK Do no.logo IP: *.ig.pwr.wroc.pl 01.02.05, 10:40
              Shaw, powiadasz.
              "Shaw widział w Związku Radzieckim i nazistowskich Niemczech postępowe reżimy.
              Jako takie – utrzymywał – miały prawo likwidować ludzi zbędnych i stanowiących
              przeszkodę w rozwoju. Wielki dramaturg przez całe życie opowiadał się za masową
              eksterminacją jako alternatywą więzienia. Twierdził, że ludzi bezużytecznych
              dla społeczeństwa lepiej zabijać, niż trwonić publiczne pieniądze na trzymanie
              ich w zakładach karnych." (za: John Gray "Defekty moralności").
              Zdaje się, że napisałeś, że "utożsamianie myśli lewicowej ze zbrodniarzami z
              Kambodży, ZSRR, Chin, etc. to prymitywizm intelektualny."

              Hitler jako przywódca państwa zwalczał kryzys m.in. takimi metodami jak:
              - państwowe roboty publiczne,
              - państwowe zapisy na produkcję dóbr przemysłowych (Volkswagen),
              - obowiązkowe dostawy płodów rolnych.
              Rzeczywiście bardzo to "prawicowy" (czyli rynkowy) kierunek rozwoju państwa.
              Można jeszcze zauważyć, że gdy nakręcona w ten sposób przez Hitlera gospodarka
              Niemiec napotkała nieuchronne w socjaliźmie bariery niedoboru (choćby
              Lebensraum, surowce) musiała ruszyć na wojnę by nie zbankrutować.
              Zatem propozycja zestawienia Hitlera w jednym szeregu np. z Hayekiem to - w
              przeciwieństwie do stawiania ucznia (Pol-Pota) obok mistrza (Sartre'a) - dowód
              zwykłej niewiedzy.

              Życzę lepszego doboru lektury, bo czerwonej propagandy to już się naczytałeś
              dość i pozdrawiam
              • no.logo Re: Do no.logo 01.02.05, 10:56
                Zacznę od końca:

                > Życzę lepszego doboru lektury, bo czerwonej propagandy to już się naczytałeś
                > dość i pozdrawiam

                Nie trafiłeś z życzeniami, bo zdecydowana większość moich lektur jest antyczerwona. Próbujesz zaszufladkować mnie jako komucha, a to prześmieszne, bo jestem zajadłym antykomunistą i nigdy w życiu nie poparłem czerwonych w jakichkolwiek wyborach.

                > Zdaje się, że napisałeś, że "utożsamianie myśli lewicowej ze zbrodniarzami z
                > Kambodży, ZSRR, Chin, etc. to prymitywizm intelektualny."

                Nie "zdaje się", tylko tak właśnie napisałem. I nadal tak twierdzę. Tak samo jak utożsamianie myśli prawicowej/konserwatywnej z prawicowymi dyktatorami i zbrodniarzami.

                > Zatem propozycja zestawienia Hitlera w jednym szeregu np. z Hayekiem to - w
                > przeciwieństwie do stawiania ucznia (Pol-Pota) obok mistrza (Sartre'a) - dowód
                > zwykłej niewiedzy.

                Szkoda, że taki spokojny i rzeczowy (zazwyczaj) polemista jak Ty nie pokusił się o przeczytanie tego, co napisałem - ZE ZROZUMIENIEM. Bo ja ich nie zestawiłem, tylko napisałem, że byłoby to zestawienie równie absurdalne jak zestawianie Pol Pota z lewicowymi intelektualistami.

                No i na koniec - nie wiem jak w swojej czarno-białej (a raczej czerwono-białej) wizji świata (i mnie) poradzisz sobie z faktem, że już w wolnej Polsce głosowałem do tej pory na ROAD/UD/UW/Kuronia... Więc błagam, nie myśl o mnie per "czerwony". Lewicowość nie równa się komunizmowi.
                • Gość: Old Fashion Man Re: Do no.logo IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 11:12
                  > ... już w wolnej Polsce głosowałem do tej pory na ROAD/UD/UW/Kuronia... Więc
                  błagam, nie myśl o mnie per "czerwony". Lewicowość nie równa się komunizmowi.

                  ROAD/UD/UW/Kuroń - nic tylko jaskrawy "różowy" kolor tu widzę.... dno
                  • no.logo Re: Do no.logo 01.02.05, 11:15
                    Lepszy różowy niż brunatny i czerwony Giertychów.

                    Może podziel się z nami swoimi przemyśleniami o Turowiczu, Tischnerze, Kuroniu, Miłoszu, Nowaku-Jeziorańskim, co? Bo śmierdzi mi tu "prawdziwym patriotą"...

                    Nie pozdrawiam.
                    • Gość: obcy Re:michniku ja za tobą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 11:38
                      jest u nas miejsce dla rózowych dla brunatnych i dla innych,byle tylko
                      kałasznikowa z pod wersalki nie wyciągać,od co,
                    • Gość: Old Fashion Man Re: Do no.logo IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 11:46
                      no.logo napisał:

                      > Lepszy różowy niż brunatny i czerwony Giertychów.

                      ups.. i tutaj Towarzyszu nie trafiliście, bo ja akurat czerwonych, różowych,
                      brunatnych, giertychowskich, wszechpolskich... po prostu nie lubię ;-)

                      Czy jestem "prawdziwym patriotą", na to pytanie odpowiedz sobie sam. W Waszym
                      mniemaniu na pewno jestem Prawdziwym Antysemitą i Ciemnogrodem..

                      Pozdrawiam,
                      OFM
                      • Gość: Polak-Katolik Re: Do OFM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 19:30
                        "na pewno jestem Prawdziwym Antysemitą i Ciemnogrodem" = NIE E E EEEE

                        NIE MÓW TAK - BO SIĘ ROZPŁACZĘ !! !!

                        Nigdy bym nie podejrzewał swojego brata, Polaka-katolika, o jakiekolwiek
                        negatywne, wsteczne cechy! Wiadomo, że My, pod przywódctwem Ojca Świętego,
                        Największego Polaka Katolika, promujemy prawdziwie nowatorskie rozwiązania
                        w każdym zakresie, głównie społeczno - gospodarczym. No i przede wszystkim,
                        jak jeden mąż (i żona), przestrzegamy dekalogu, bez żadnych wyjątków
                        i codziennie.
                        • Gość: Old Fashion Man Re: do Polak-Katolik IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 08:16
                          a płacz sobie, płacz....

                          tylko proszę Cię, nie wyrywaj moich zdań z kontekstu...

                          napisałem: "W Waszym mniemaniu na pewno jestem Prawdziwym Antysemitą i
                          Ciemnogrodem..".

                          pzdr.
                          • Gość: korektura Re: do Polak-Katolik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 11:21
                            poprawnie pisze się: old-fashioned man
                            • Gość: Old Fashion Man Re: do korektura IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 11:44
                              :-)))

                              Wielce Oświecona "korekturo", wpisz sobie w jakiejkolwiek wyszukiwarce
                              internetowej hasło: Old Fashion Men + Waldemar Łysiak i przeanalizuj otrzymane
                              trafienia...

                              ..może w ten sposób poszerzysz sobie horyzonty..
                              :-)

                              pzdr.
                              OFM
            • Gość: miks Re: Drogi WK! IP: *.tvp.pl 03.02.05, 15:23
              Skonczie z tym mitem, ze hitler byl prawicowy. Był socjalista tyle ze
              narodowym. Socjalistyczna jest przeciez takze LPR. To tez nie jest prawica.
              nazywanie faszyzmu prawica, jest tylko lewicowym mitem. Podobnie jak rownanie
              wszystkih lewicowcow z Pol Potem, to dla odmiany mit antylewicowcow.Troszke
              bardziej uprawniony, bo przeciez sartre robił jednak nieustannie laske
              Sowietom.
    • Gość: Old Fashion Man Re: Różowi już kiedyś przeprowadzili lustrację... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 13:49
      już kiedyś Ktoś o tym wspomniał..

      ....Antysemici przypominają, że pierwszej "lustracji" dokonała
      osławiona, działająca zupełnie bezprawnie, tzw. "Komisja Michnika" (1990).
      Michnik i trzej jego salonowi "podwładni" weszli sobie, tak po prostu, dp
      archiwów MSW, i buszowali tam przez dwa i pół miesiąca bez żadnej kontroli!!!
      Kto ich wpuścił? Delegat "Salonu", K.Kozłowski, minister MSW za rządów innego
      salonowego kumpla, premiera T. Mazowieckiego. Po co? Żeby sobie "Adaś"
      poszperał w "teczkach" według woli własnej.

      W skład tzw. "Komisji Michnika" weszli: Andrzej Ajnenkiel, Jerzy Holzer, Adam
      Michnik i Bogdan Kroll. Jeden z nich figurował jakko TW. Nie wiadomo, do jakich
      dokumentów członkowie komisji mieli dostęp. Nie wiadomo, czy z tych dokumentów
      zostały sporządzone jakieś kopie, odpisy. Nie wiadomo wreszcie, gdzie takowe -
      jeśli istnieją - są przechowywane.

      Wiadomo, że jej członkowie mieli dostęp do akt współpracowników UB i SB. Na
      pewno mieli dostep do materiałów opatrzynych klauzulą "tajne specjalnego
      znaczenia". Korzystanie z dokumentów odbywało siępoza wszelkimi procedurami
      obowiązującymi w MSW.

      Czy Adam Michnik, piewca tolerancji był tolerancyjny dla dokumentów z "teczki"
      własnej? czy wogóle zaglądał do własnej, którą jego przyjaciel Kiszczak, mógł
      po przyjacielsku już wcześniej wyczyścić? Ile "haków" na przeciwników znalazł w
      cudzych "teczkach"? Ile rozczarowań przeżył samowolny "lustrator" (Adam Michnik
      $ Co.) wertując "teczkę" śmiertelnego wroga swojego i esbecji nie
      zawierającą "haków"?

      Jakoś wtedy Różowi nie wydzielali piany na ustach z tego powodu.. ;-))

      OFM
      • Gość: obcy Re: michniku ja za tobą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:01
        boś cwany i mądry jak każdy żyd,dobrze żebym ja polak miał w tobie oddanego mi
        przyjaciela,wtedy i ja zarobie i ty zyskasz
        • Gość: Timino Re: michniku ja za tobą IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 16:30
          Lustracja to złozona sprawa.Wykradanie i publikowanie rozmaitych list to smiech
          SB. Zza grobu. Jak ktos tego nie rozumie, niech zajmie się oglądaniem Baru albo
          Big Bradera.
          • Gość: ceglar Re: michniku ja za tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 17:21
            hej...ktos sie podszywa pode mnie:)) jupi ;) myslalem ze nigdy to nie nastapi:D
            • Gość: Emeryt Re: michniku ja za tobą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 18:54
              Podszywaczka z uwagi na staranne wychowanie zachowała należytą kolejność.
              Zaczęła od staruszków na emeryturze, potem zajęłą się elitami, min. jekdok ,
              no.logo, kklemens i wielu innych, a kończy na forumowej młodzieży.
              • Gość: ATM GŁUPA Re: michniku ja za tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 02:09
                To dobrze, że niektórzy emeryci zachowują czujność, i mimo podeszłego wieku,
                nadążają kojarzyć wirtualnie osoby. Których de facto nie ma, a prześladują wasze
                myśli, i wiercą natarczywie w głowach wszystkich wieśniaków.
                • Gość: Emeryt Re: Gwoli ścisłości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 11:02
                  Mam emeryturę z ZUS-u, a nie z KRUS-u, a czujność zachowuję z uwagi na
                  bezsenność spowodowaną łupaniem w kościach.
                  • Gość: .... Re: Lista Wildsteina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:20
                    Powiem tak w Czechach lub Niemczech sprawa lustracji została zakończona wiele
                    lat temu , zwróćmy uwagę że Pan Prezydent zablokował już jakiś czas temu pełna
                    i kompleksowa lustrację, to że lista została w taki a nie inny sposób ujawniona
                    mimochodem trzeba uznać za bardzo pozytywny aspekt lustracji (i pracy
                    dziennikarza) ponieważ trzeba jednoznacznie zakończyć pewien etap w historii
                    Polski , a to że zostało to tak a nie inaczej zrobione tylko przyspieszy bieg
                    sprawy.
                    Obawiać się mogą tylko te osoby które rzeczywiście mają cos na
                    sumieniu, trzeba zapłacić za donoszenie, oszczerstwa i ból ludzi którzy zostali
                    skrzywdzeni przez dawny ustrój, politycy którzy obawiają się listy i
                    najbardziej krzyczą w obronie DEMOKRATYCZNEJ lustracji a co to znaczy??????
                    Znaczy tyle że zaczynają się bać już naprawdę mocno, i bardzo dobrze, może i w
                    to mocno wierze ludzie którzy mieli dawno odejść w końcu odejdą na dobre.
                    I krótkie słowo na koniec , a jeżeli ujawnienie listy w taki a nie inny sposób
                    był jedynym możliwym sposobem w naszej „normalnej demokracji”????
    • map4 Re: Dlaczego Wyborcza boi się lustracji jak ognia 01.02.05, 13:03
      Bo jak się ma kiepełe, to nie można się jej nie bać.

      Dla przypomnienia:
      - najważniejsze teczki SB spaliła,
      - teczki kapusiów w sutannach zostały przekazane episkopatowi
      (to się nazywa prawdziwy pocałunek śmierci)
      - teczki wojskowe są przez wszystkie siły polityczne solidarnie przed lustracją
      bronione.

      Zostają zatem ochłapy agentury: drugorzędni kapusie oraz papiery specjalnie
      przez SB sfabrykowane. Jasne jest, że taka lustracja nic nie da. Prawdziwe
      zagrożenie, czyli prawdziwi agenci ciągle pracują.

      Możliwa co najwyżej jest lustracja połowiczna - ujawnienie zawartości wojskowych
      archiwów. Aby zlustrować agentów służb cywilnych jest już po prostu o parę
      ognisk za późno.

      Wybuchnie zatem wojna na sfabrykowane i/lub wybrakowane ale zawsze drugorzędne
      teczki. Zmiecie każdego, kto ma więcej niż 30 lat. Oznacza to, że styropian na
      własne życzenie przejdzie na emeryturę, ciągnąc przy okazji tzw. lewicę ze sobą
      do grobu. A ponieważ natura próżni nie znosi - władzę przejmie jakiś młody
      nikomu wcześniej nieznany nosiciel ostatniej nadziei. W sytuacji kiedy każdego
      demokratycznego kandydata będzie można uwalić dwoma kartkami A4 pozostanie nam
      wybór niedemokratyczny. Dojdzie do pozademokratycznego rozstrzygnięcia a władzę
      przejmie zwycięzca batalii kandydat "resortów siłowych" kontra kandydat "ulicy".
      Z tym, że temperament polaków znając wcale się na pokojowych wiecach a'la Kijów
      nie skończy. I znowu będą nosić na drzwiach, wzajemnie się gazować i wzajemnie
      na siebie donosić. Znowu będzie się po nocach drżeć ze strachu. Znowu rozliczne
      komisje będą rozdrapywać przebieg rewolucji a kolejne pokolenia historyków będą
      budowały na nich swoje kariery. Tylko zwykłym szarym ludziom - tym którzy całą
      tą wielką politykę mają głęboko w dupie - tym ludziom nie poprawi się na pewno.
      Bo któż będzie sobie głowę zawracał zwykłymi problemami zwykłego szarego człowieka ?

      Mając więc choć trochę oleju w głowie należy się bać. Niewiele już zostało w
      naszym kraju do rozpieprzenia. Od pewnego momentu bowiem państwo nie jest w
      stanie samo przeżyć. Moim skromnym zdaniem stawka w tej zabawie jest za wysoka.
      Pewności kto agentem nie był już nigdy mieć nie będziemy. Przegrać zaś możemy
      wszystko, co nam jeszcze zostało: własne państwo.
      • Gość: ceglar Re: Dlaczego Wyborcza boi się lustracji jak ognia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 12:22
        No i co...lista jest juz jawna a dyskusja umarla?
        • Gość: ceglar Re: Dlaczego Wyborcza boi się lustracji jak ognia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 12:23
          a nie..juz jest error:) smiech na sali
          • Gość: ajj Do Frsyniuka, Bujaka, i Maleszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 13:46
            Na lustratora

            Wściekły i zawzięty, podły, obrzydliwy,
            Zły, podstępny, wredny, ohydny i mściwy,
            Zielony z zawiści, strzykający jadem,
            Goni co sił w nogach inkwizycji śladem.

            Marzy by nareszcie porozpalać stosy,
            Torturować bliźnich, obalać etosy.
            Nieustannie myśli - piątek to, czy świątek -
            O pięknej i krwawej rzezi niewiniątek.

            I całymi dniami - czy zmierzcha czy dnieje -
            Pianę toczy z pyska, nienawiścią zieje.
            A po nocach pisze - długo, do świtania -
            Listy kandydatów do wymordowania.

            Jak temu zaradzić? Nie mamy wyboru!
            Na pomoc wzywamy znów ludzi honoru.
            By Polska nie sczezła w lustracyjnym szale
            Ciebie dziś prosimy: „Ratuj, Generale!”.

            Ocal ty nas przed nim - miły panie bracie -
            Osadź go w areszcie, albo w internacie,
            Niechaj zgnije w pudle, albo i w gułagu...

            Kłaniam się z szacunkiem.

            Ślusarz z Pafawagu.


            • Gość: mundek Re: Do Frsyniuka, Bujaka, i Maleszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:01
              piękny wierszyk- słowa prawdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka