Dodaj do ulubionych

O Wroclawiu ciekawie pisza

30.05.02, 10:31
w najnowszym Tygodniku Powszechnym.
Polecam lekture. Niestety brak wersji sieciowej.
B/Y
Obserwuj wątek
    • Gość: bromden Re: O Wroclawiu ciekawie pisza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.02, 22:28
      juz jest
      www.tygodnik.com.pl/numer/tp/wroclaw.html
      • Gość: tyrysek Re: O Wroclawiu ciekawie pisza IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 22:39
        zdjecie takie ladne! ;-))
      • Gość: Rob-35 Re: O Wroclawiu ciekawie pisza IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 05.06.02, 18:45
        Gość portalu: bromden napisał(a):

        > juz jest
        > www.tygodnik.com.pl/numer/tp/wroclaw.html</a>

        A dzisiaj już ten link chyba nie działa?
        • Gość: Pafik Re: O Wroclawiu ciekawie pisza IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 05.06.02, 19:37
          Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

          > A dzisiaj już ten link chyba nie działa?

          Faktycznie, przeniesli do archiwum, czyli tu:
          www.tygodnik.com.pl/numer/276022/index.html
          • Gość: ROB-35 O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 05.06.02, 21:01
            Dzięki!

            Przeczytałem dokładnie cały tekst Jędrzeja Morawieckiego
            pt "Palę Wrocław" i ze zdumieniem stwierdziłęm, że autor
            ma przemyślenia niebezpiecznie zbieżne z moimi.
            Co gorsza TAK WŁAŚNIE MYŚLĄ WSZYSCY MOI ZNAJOMI!
            Oczywiście to zapewne tylko błąd statystyczny
            - parunastu wykształconych lekarzy, prawników, grafików,
            muzyków, tłumaczy, filologów, ekologów i innej maści
            oberwańców.

            Czy to zakrawa na jakąś farsę? Nie!!!!

            Oto mamy właśnie we Wrocławiu rozwarstwienie na:

            1. majętnych acz powierzchownych PUSTAKÓW, dla których
            Wrocław jest oazą sukcesu (za dnia) i ekscesu (w nocy)
            ...w stylu "się piło, się urzędniczyło"

            2. bezradnych, spychanych na margines MANIAKÓW, dla których
            Wrocław to miasto zamykanych księgarń, bibliotek, tanich
            rozrywek dla mas i "coraz bledszych wspomnień dla nas"

            Odpowiedzi urzędników już nie chce mi się czytać, bo
            jestem zmęczony na samą myśl, że moja córka musi
            jeździć na lekcje baletu na drugi koniec miasta (aż
            na Nowy Dwór) gdyż nowy dyrektor Kościelniak postanowił
            jednym ruchem ręki wymieść całe to baletowe tałatajstwo
            PRECZ!

            Wcześniej trzy lata pływania synchronicznego też poszły
            w cholerę, bo nie znalazło się w naszym "Mieście Sukcesu"
            nawet pół sponsora, aby utrzymać rozwijającą się ekipę
            baletu wodnego. Wszyscy sponsorzy porozłazili się po
            żużlach, koszykówkach czy tenisie stołowym...

            Jak córce wytłumaczyć, że te 'prezenty' spotykają ją
            dzięki światłym urzędnikom miejskim?

            Dzieciaki uczęszczają do OSTATNIEGO W TYM MIEŚCIE
            Młodzieżowego Domu Kultury (na Kołłątaja) na przeróżne
            zajęcia: ceramika, angielski...

            ...ale może to błąd??? Może powinieniem posłać syna
            do 'szkółki młodych krupierów' na Górkę Partyzantów.
            Prędzej czy później pozna albo wrocławskich urzędników,
            albo ich żony i kochanki...

            Tam się życiowo dokształci i jeszcze jakąś fuchę
            przy EXPO dostanie za parę lat. Zrobi majątek
            na napiwkach i zostanie świecącym przykładem
            wrocławskiego SUKCESU?

            Jak sądzicie?

            Pozdr
            Rob-35

            PS. link do "Palę Wrocław" Jędrzeja Morawieckiego:
            www.tygodnik.com.pl/numer/276022/morawiecki1.html
            • Gość: yacho 11 Re: O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 22:04
              rob-35 mam wrazenie ze upraszczasz rzeczywistosc poprzez patrzenie na
              sprawe przez pryzmat wlasnych potrzeb i nie zaspokojonych ambicji - az tak
              zle jak to morawiecki przedstawia nie jest przeciez !!!- pzdr
              • Gość: Rob-35 Re: O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 05.06.02, 22:46
                Gość portalu: yacho 11 napisał(a):

                > rob-35 mam wrazenie ze upraszczasz rzeczywistosc poprzez patrzenie na
                > sprawe przez pryzmat wlasnych potrzeb i nie zaspokojonych ambicji - az tak
                > zle jak to morawiecki przedstawia nie jest przeciez !!!- pzdr

                Oczywiście, że upraszczam i spłaszczam. Tak samo wszyscy kulturalni ludzie,
                z którymi rozmawiam, chłopcy z Kormoranów, którzy uciekli do Legnicy, Janerka.

                A propos Janerki, to kolega Jakubczak powinien pamiętać, jak latem
                rok temu Lechu stwierdził, że już nic go w tym mieście nie interesuje
                oprócz pewnej jadłodajni prowadzonej przez Irańczyka, który robi
                świetne obiady...

                Jakiś czas później, jesienią, tę jadłodajnię spalono.
                (zrobili to zapewne "kulturalni wrocławianie")

                Ja wyłącznie upraszczam i spłaszczam, w odróżnieniu od lokalnych władz,
                które snują dla odmiany plany wielce rozległe, rozbudowane i arcyróżnorodne.

                Morawiecki to też jakiś lokalny MANIAK kultywujący w swojej wypaczonej
                wyobraźni mrzonki u kulturalnej i powszechnej, twórczej postawie Wrocławian.

                Na przekór staraniom posła Schetyny, aby ich wszystkich zamienić w kibiców.

                Na przekór staraniom rajców (przypadkiem fundujących sobie kolejne kluby)
                pragnących, by nas wszystkich poupychać w Pubach i BAR-ach.

                Ten Morawiecki to ma tupet! Śmiał podważyć czystą ideę EXPO, napluł
                na fontannę ZDROJA, krzywo patrzy na krzywe ściany Solpolu... i aż dziw,
                że ów kmiotek zauważył, iż cały ten polsatowski BAR miał służyć jedynie
                wykorzystaniu marnujących się metrów kwadratowych w coraz rzadziej przez
                klientów odwiedzanym Solpolu.

                A już ten wredny Tygodnik Powszechny to zupełna banda odmieńców, pragnących
                terroryzować pistoletem kultury spokojnych wrocławian, sączących sobie
                błogo piweńko pod parasolami na najpiękniejszym Rynku Europy (wokół którego
                "przypadkiem" pozamykano już wszystkie nocne sklepy z alkoholem - niech piją
                wyłącznie "sponsorowane" trunki).

                Aż szkoda, że kulturalny prezydent Wałęsa tylko słownie zrugał przed laty
                Jerzego Turowicza. Skoro miał siłę zabrać znaczek 'solidarności' Gazecie
                Wyborczej, to czemu poprzestał na połajankach wobec defetystów i nie zamknął
                im Tygonika na cztery spusty...

                ...nie byłoby dziś problemu. Byłaby jedność w narodzie. Nikt nie śmiałby
                podważać 'głębokich i rozległych' sukcesów dekady Zdrojewskiego w kreowaniu
                nowoczesnej, europejskiej i pijanej ze szczęścia gęby Wrocławia...
                ...i Morawiecki nie miałby gdzie drukować swoich niewczesnych ataków.

                Dobra!
                Rozumiem:
                wszyscy puknięci przez los w łepetynę pseudointelektualiści
                skrzyknęli się, aby czepiać się światłych mężów opatrznościowych,
                którzy uczynili miasto perełką Europy.

                Dobranoc
                Rob-35
                • Gość: wędzonka Re: O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 06.06.02, 18:27
                  Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

                  > Gość portalu: yacho 11 napisał(a):
                  >
                  > > rob-35 mam wrazenie ze upraszczasz rzeczywistosc poprzez patrzenie na
                  > > sprawe przez pryzmat wlasnych potrzeb i nie zaspokojonych ambicji - az
                  > > tak zle jak to morawiecki przedstawia nie jest przeciez !!!- pzdr
                  >
                  > Oczywiście, że upraszczam i spłaszczam. Tak samo wszyscy kulturalni ludzie,
                  > z którymi rozmawiam, chłopcy z Kormoranów, którzy uciekli do Legnicy, Janerka.
                  >
                  > A propos Janerki, to kolega Jakubczak powinien pamiętać, jak latem
                  > rok temu Lechu stwierdził, że już nic go w tym mieście nie interesuje
                  > oprócz pewnej jadłodajni prowadzonej przez Irańczyka, który robi
                  > świetne obiady...

                  No prosze, wiec ci Twoi "wszyscy kulturalni ludzie, z którymi rozmawiam" sa dla
                  Janerki niewiele warci...


                  >
                  > Jakiś czas później, jesienią, tę jadłodajnię spalono.
                  > (zrobili to zapewne "kulturalni wrocławianie")

                  Sadze ze raczej niekulturalni, ale to Ty sie chwalisz szerokimi kontaktami w
                  sferach "kultury", wiec nie bede sie upieral...


                  >
                  > Ja wyłącznie upraszczam i spłaszczam, w odróżnieniu od lokalnych władz,
                  > które snują dla odmiany plany wielce rozległe, rozbudowane i arcyróżnorodne.

                  I je calkiem skutecznie realizuja.
                  Coz, tu sie z Toba zgodze...


                  >
                  > Morawiecki to też jakiś lokalny MANIAK kultywujący w swojej wypaczonej
                  > wyobraźni mrzonki u kulturalnej i powszechnej, twórczej postawie Wrocławian.


                  Niespelniony malkontent, ale czy to zaraz maniak? Cos sie na niego tak rzucil
                  Rob? :)

                  Co stoi na przeszkodzie w uzewnetrznianiu tej tworczej postawy Wroclawian? To ze
                  zbudowano Solpol czy Termos? Nie sadzisz ze to dosc naciagana wymowka?
                  Chyba nie chcesz powiedziec ze miasto na kazde zawolanie powinno finansowac Twoje
                  zaawansowane artystycznie projekty, wezmy Krasnala...
                  Czytales chocby na forum komentarze na temat takiej "sztuki"?



                  > Na przekór staraniom posła Schetyny, aby ich wszystkich zamienić w kibiców.

                  Z calym szacunkiem, 1:0 dla Schetyny! :)

                  >
                  > Na przekór staraniom rajców (przypadkiem fundujących sobie kolejne kluby)
                  > pragnących, by nas wszystkich poupychać w Pubach i BAR-ach.

                  Ciekawe jakie sa w tym zakresie propozycje Morawieckiego, albo Twoje, skoro sie
                  tak swietnie rozumiecie? Czy zamiast pozadanych przez ludzi pubow restauratorzy
                  powinni otwierac deficytowe szkolki baletowe, czy moze budowac krasnale?


                  >
                  > Ten Morawiecki to ma tupet! Śmiał podważyć czystą ideę EXPO, napluł
                  > na fontannę ZDROJA, krzywo patrzy na krzywe ściany Solpolu...

                  Nie zauwazylem by Morawiecki podwazyl idee Expo, wyrazil jedynie swa niepochlebna
                  opinie, ale uzasadnil ja jedynie tym, ze liczba odwiedzajacych, ktora jest
                  przesadzona... wydaje mu sie przesadzona. To ma byc krytyka? :)

                  A to ze pluje na fontanne - Rob-35, nie badz dzieckiem! Toz to u nas dyzurny
                  temat kazdego szanujacego sie melancholika! Mialby chlop chociaz tyle fantazji by
                  wymyslic cos oryginalnego! :)



                  > i aż dziw,
                  > że ów kmiotek zauważył, iż cały ten polsatowski BAR miał służyć jedynie
                  > wykorzystaniu marnujących się metrów kwadratowych w coraz rzadziej przez
                  > klientów odwiedzanym Solpolu.

                  Jak widac posuniecie okazalo sie nader trafne! Nie bardzo rozumiem gdzie tu
                  zarzut? I wobec kogo? :)



                  >
                  > A już ten wredny Tygodnik Powszechny to zupełna banda odmieńców, pragnących
                  > terroryzować pistoletem kultury spokojnych wrocławian, sączących sobie
                  > błogo piweńko pod parasolami na najpiękniejszym Rynku Europy (wokół którego
                  > "przypadkiem" pozamykano już wszystkie nocne sklepy z alkoholem - niech piją
                  > wyłącznie "sponsorowane" trunki).
                  >
                  > Aż szkoda, że kulturalny prezydent Wałęsa tylko słownie zrugał przed laty
                  > Jerzego Turowicza. Skoro miał siłę zabrać znaczek 'solidarności' Gazecie
                  > Wyborczej, to czemu poprzestał na połajankach wobec defetystów i nie zamknął
                  > im Tygonika na cztery spusty...
                  >
                  > ...nie byłoby dziś problemu. Byłaby jedność w narodzie. Nikt nie śmiałby
                  > podważać 'głębokich i rozległych' sukcesów dekady Zdrojewskiego w kreowaniu
                  > nowoczesnej, europejskiej i pijanej ze szczęścia gęby Wrocławia...
                  > ...i Morawiecki nie miałby gdzie drukować swoich niewczesnych ataków.


                  Gdybys sie dobrze przyjrzal, Rob-35, to dostrzeglbys ze TP zachowal sie bardzo
                  profesjonalnie: rownie rzetelnie przedstawil obydwa skrajne punkty widzenia. Nie
                  zauwazylem by Morawiecki byl jakos szczegolnie wyrozniony... No, chyba ze to Cie
                  tak boli! :)




                  > Dobra!
                  > Rozumiem:
                  > wszyscy puknięci przez los w łepetynę pseudointelektualiści
                  > skrzyknęli się, aby czepiać się światłych mężów opatrznościowych,
                  > którzy uczynili miasto perełką Europy.

                  Trudno sie z tym nie zgodzic, bo i "wszyscy" to w tym przypadku niewiele: Ty,
                  Morawiecki, jacys chlopcy z Kormoranow (chyba ze to liczna ferajna - nie
                  wiem... :), i Janerka, ale ten tylko w Twojej opinii, wiec troche watpie...
                  W sumie dosc osobliwa menazeria! Nie bardzo rozumiem dlaczego postrzegasz te
                  grupe jako reprezentatywna dla intelektualistow?
                  Ja bym w tej roli widzial raczej Miodka, Geta, czy chocby Daviesa. To jest elita!


                  >
                  > Dobranoc
                  > Rob-35


                  Pozdrawiam! :)
                  • Gość: PBN Re: O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.biskupin.wroc.pl 07.06.02, 16:06
                    > W sumie dosc osobliwa menazeria! Nie bardzo rozumiem dlaczego postrzegasz te
                    > grupe jako reprezentatywna dla intelektualistow?
                    > Ja bym w tej roli widzial raczej Miodka, Geta, czy chocby Daviesa. To jest elita!

                    Ha, ha, ha - świetne! Miodek elitą!!! :))))
                    Chomiki na salony!

                    PBN
                    • Gość: wędzonka Re: O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 07.06.02, 16:58
                      Gość portalu: PBN napisał(a):

                      > > W sumie dosc osobliwa menazeria! Nie bardzo rozumiem dlaczego postrzegasz
                      > > te grupe jako reprezentatywna dla intelektualistow?
                      > > Ja bym w tej roli widzial raczej Miodka, Geta, czy chocby Daviesa. To jest
                      > elita!
                      >
                      > Ha, ha, ha - świetne! Miodek elitą!!! :))))
                      > Chomiki na salony!
                      >
                      > PBN

                      Coz, za Zdroja Wroclaw zerwal z afirmacja miernot, zebractwa i meneli, stad to
                      zaskakujace Cie przewartosciowanie... :)
                      • Gość: PBN Re: O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.biskupin.wroc.pl 08.06.02, 16:02
                        >
                        > Coz, za Zdroja Wroclaw zerwal z afirmacja miernot, zebractwa i meneli, stad to
                        > zaskakujace Cie przewartosciowanie... :)

                        Prawdę mówiąc trudno mi dojść, o czym ty mówisz. Nie wiem, jakie miernoty były afirmowane przed Zdrojem - z pewnością jakieś były. Natomiast o żadnym zerwaniu nie może być mowy. Chcesz zobaczyć zgrupowanie miernot? Przejdź się na "salon" prof. Dudka - chadzają tam tzw. elity intelektualne, polityczne, VIPy itd. włącznie z twoim ukochanym Zdrojem, chomikami pokroju Miodka i inne pretensjonalne towarzystwo. Nie wiem, jak to jest z artystami, ale szanujący się naukowcy raczej nie przestąpią progów dudkowego salonu.

                        Jeśli chodzi o żebraków - jeśli masz na myśli fakt, że za Zdroja biednym jest znacznie gorzej niż wcześniej i że jest to postponowana klasa, to masz niewątpliwie rację. Zdroju wolał zaprosić pewną miernotę (tenora), wydając na to tyle kasy, ile starczyło by na parę mieszkań dla osób pozbawionych tego luksusu (po czym zajadał się ze "znamienitym gościem" orłem białym w sosie własnym). Woli wybudować poronioną fontannę, wykonać porażające swymi mierniactwem obchody Millenium, wymyślić EXPO czy inną bzdurę, kosztem praw socjalnych wielu mieszkańców Wrocławia, kosztem kultury i kosztem edukacji.

                        Podsumowując: miernot to jest raczej więcej dziś niż kiedyś, a od miernot to ja już wolę meneli i żebraków. Więcej w nich człowieczeństwa niż w twoich ukochanych elitach.

                        Pa,
                        PBN
                        • Gość: wędzonka Re: O Wroclawiu PRAWDZIWIE pisze MORAWIECKI IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 08.06.02, 22:56
                          Gość portalu: PBN napisał(a):

                          > >
                          > > Coz, za Zdroja Wroclaw zerwal z afirmacja miernot, zebractwa i meneli, stad
                          > > to zaskakujace Cie przewartosciowanie... :)
                          >
                          > Prawdę mówiąc trudno mi dojść, o czym ty mówisz. Nie wiem, jakie miernoty były
                          > afirmowane przed Zdrojem - z pewnością jakieś były. Natomiast o żadnym zerwaniu
                          > nie może być mowy. Chcesz zobaczyć zgrupowanie miernot? Przejdź się na "salon"
                          > prof. Dudka - chadzają tam tzw. elity intelektualne, polityczne, VIPy itd. włą
                          > cznie z twoim ukochanym Zdrojem, chomikami pokroju Miodka i inne pretensjonalne
                          > towarzystwo. Nie wiem, jak to jest z artystami, ale szanujący się naukowcy rac
                          > zej nie przestąpią progów dudkowego salonu.

                          Ciekawe, czyzby ich wiedza byla az tak wrazliwa na wymiane pogladow? Jakos nie
                          sadze by taki "przymiot" byl charakterystyczny dla szanujacego sie naukowca...


                          >
                          > Jeśli chodzi o żebraków - jeśli masz na myśli fakt, że za Zdroja biednym jest z
                          > nacznie gorzej niż wcześniej i że jest to postponowana klasa, to masz niewątpli
                          > wie rację. Zdroju wolał zaprosić pewną miernotę (tenora), wydając na to tyle ka
                          > sy, ile starczyło by na parę mieszkań dla osób pozbawionych tego luksusu (po cz
                          > ym zajadał się ze "znamienitym gościem" orłem białym w sosie własnym). Woli wyb
                          > udować poronioną fontannę, wykonać porażające swymi mierniactwem obchody Millen
                          > ium, wymyślić EXPO czy inną bzdurę, kosztem praw socjalnych wielu mieszkańców W
                          > rocławia, kosztem kultury i kosztem edukacji.


                          Mylisz sie. Miasto dotuje i kulture (przypomne chocby mojego ulubionego
                          krasnala! :), i edukacje, i sluzbe zdrowia, ba, jest krytykowane za proby
                          ucywilizowania pomocy zebrakom (pierwszy w polsce spis zebrakow - wykazal komu
                          rzeczywiscie trzeba bylo udzielic pomocy, czy akcja nie dawaj na ulicy - moze w
                          tym sensie jest im "gorzej"). Podjelo sie tez jako pierwsze w Polsce dzialan
                          wykraczajacych proste przestrzeganie praw socjalnych swych mieszkancow - mowie o
                          abolicji ktora umozliwila wielu najbiedniejszym wyjsc z petli dlugow wobec miasta
                          (rowniez jest za to krytykowane!). Tak wiec bardzo nieuczciwie podejmujesz temat!

                          Zaniedbywanie innych sfer zycia byloby karygodne, bo te "swiadczace o
                          czlowieczenstwie" dotacje nie sfinansuja kolejnych dotacji! Ktos musi zadbac by
                          miasto na to zarobilo: by bylo atrakcyjne dla inwestorow, dla turystow, i dla
                          mieszkancow. Dlatego wlasnie tysiaclecie trzeba bylo uczcic - i wole koncert
                          Domingo niz happening sklotersow!, Rynek musial zostac odnowiony - wlacznie z
                          fontanna!, bo to nasza pierwsza wizytowka i nie moze byc odpychajaca, dlatego w
                          koncu zabiega sie z powodzeniem o inwestycje!

                          We wszystkim musza byc po prostu zachowane proporcje - i sa!



                          >
                          > Podsumowując: miernot to jest raczej więcej dziś niż kiedyś, a od miernot to ja
                          > już wolę meneli i żebraków.

                          To moze nie byc dobry podzial - przypuszczam ze i wsrod zebrakow moze sie trafic
                          jakas miernota...


                          > Więcej w nich człowieczeństwa niż w twoich ukochan
                          > ych elitach.

                          Prawde mowiac nie sadze, ale argumenty mam slabe.
                          Poza tym elit nie kocham, tylko uwaznie obserwuje co i jak robia, natomiast
                          zebrakom jestem winien ten sam szacunek co innym ludziom, ale przyznaje bez bicia
                          ze nie poszukuje wsrod nich autorytetow...

                          >
                          > Pa,
                          > PBN

                          Pozdrawiam!
            • Gość: P.B Moje zdanie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 19:57
              Ciekawy artykuł

              Jednak musze stwierdzić, że autor o ciut za dużo krytukuje Wrocław - chociaż ja o
              nim nie mam zbyt dobrego zdania. Całkowitą nieprawdą, jest to, iż w Poznaniu
              dostają prace tylko ludzie w nim zamledowani!
    • Gość: yacho 11 kij w mrowisko IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 20:42
      Przeczytalem ten artykul - oceniam go nisko , sprawnie napisany ale
      przerysowany w tresci , wnioski wyciagane przez autora / wprost i przemycane
      w tresci / sa nie do przyjecia , w tekscie pojawia sie troche nieprawd
      wynikajacych z powierzchownosci autora / na brochowie i ksiezu nie zadnych
      ryneczkow - istniejace tam placyki nie kwalifikuja sie do takiego miana ,o ile
      wiem we wroclawiu nie bylo samolotow deportacyjnych , sprawa stowarzyszenia
      kultury alternatywnej nie jest ostatecznie zakonczona a inicjatywa
      przeciwdzialania temu stowzrzyszeniu wyszla od miejscowej rady osiedla itd./
      w artykule z powodow dla mnie niezrozumialych przewistawia sie zdrowa
      kulture spoleczna lumpenproletariatu zachowaniom innych mieszkancow
      nakreslonych jako drobnomieszczanie , idealizuje sie nadto spontaniczne wzorce
      kulturowe i spoleczne - rozmaite oddolne gieldy i inne formy aktywnosci prz
      y jednoczesnej krytyce importowanych pop idoli i plastikowego postmodernizmu
      w artykule przebija generalnie niechec do rozwoju , nowoczesnosci ,
      przyjmowania obcych wzorcow kluturowych z jednoczesna gloryfikacja swojskosci
      i zasciankowosci , autor nadto nie zna obecnych rtealiow gospodarczych -
      nie ma obecnie galezi gospodarki nie narazonych na cykle koniunkturalne ,
      nasuwa mi sie na koniec taka refleksja - czy ten artykul nie jest wyrazem
      niecheci kosciola do starania sie wroclawia o organizacje ekspo ?
      • Gość: asd Re: kij w mrowisko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.02, 21:43
        Gość portalu: yacho 11 napisał(a):

        > Przeczytalem ten artykul - oceniam go nisko , sprawnie napisany ale
        > przerysowany w tresci , wnioski wyciagane przez autora / wprost i przemycane
        >
        > w tresci / sa nie do przyjecia , w tekscie pojawia sie troche nieprawd
        > wynikajacych z powierzchownosci autora / na brochowie i ksiezu nie zadnych
        > ryneczkow - istniejace tam placyki nie kwalifikuja sie do takiego miana ,o ile
        >
        > wiem we wroclawiu nie bylo samolotow deportacyjnych , sprawa stowarzyszenia
        >
        > kultury alternatywnej nie jest ostatecznie zakonczona a inicjatywa
        > przeciwdzialania temu stowzrzyszeniu wyszla od miejscowej rady osiedla itd.
        > /
        > w artykule z powodow dla mnie niezrozumialych przewistawia sie zdrowa
        > kulture spoleczna lumpenproletariatu zachowaniom innych mieszkancow
        > nakreslonych jako drobnomieszczanie , idealizuje sie nadto spontaniczne wzorce
        >
        > kulturowe i spoleczne - rozmaite oddolne gieldy i inne formy aktywnosci prz
        > y jednoczesnej krytyce importowanych pop idoli i plastikowego postmodernizm
        > u
        > w artykule przebija generalnie niechec do rozwoju , nowoczesnosci ,
        > przyjmowania obcych wzorcow kluturowych z jednoczesna gloryfikacja swojskosci
        > i zasciankowosci , autor nadto nie zna obecnych rtealiow gospodarczych -
        > nie ma obecnie galezi gospodarki nie narazonych na cykle koniunkturalne ,
        > nasuwa mi sie na koniec taka refleksja - czy ten artykul nie jest wyrazem
        > niecheci kosciola do starania sie wroclawia o organizacje ekspo ?


        morawiecki i ty rob 35 powinniscie sie przeniesc do miasta gejow i lesb czyli do
        poznania. Tam ponoc jak twierdzi pb i kilku jego zakompleksionych koleszkow
        wszystko jest najlepsze i beautiful. No to rob 35 zabieraj manatki, wez ze soba
        jeszcze tego morawieckiego i wypad do kartoflandii!!!!!!!!!!!
        • Gość: Rob-35 Re: kij w mrowisko IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 05.06.02, 22:00
          Gość portalu: asd napisał(a):

          > morawiecki i ty rob 35 powinniscie sie przeniesc do miasta gejow
          > i lesb czyli do poznania. /.../ No to rob 35 zabieraj manatki,
          > wez ze soba jeszcze tego morawieckiego i wypad do kartoflandii!!!!!!!

          Przepraszam, czy kolega ma na drugie imię "Sukces"?

          Jeśli tak to gratuluję prezydentowi Zdrojewskiemu,
          że dzięki swojej dalekowzrocznej polityce kulturalnej
          wychodował moim dzieciom takich artystów w sąsiedztwie.

          Z poważaniem
          Rob-35
        • Gość: yacho 11 do asd IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 22:01
          asd - jak nie chcesz brac udzialu w dyskusji , poza rzucaniem
          inwektywami i blugzgami , to przenies sie na inny watek !!!!!!!
      • Gość: asd Re: kij w mrowisko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.02, 21:45
        Gość portalu: yacho 11 napisał(a):

        > Przeczytalem ten artykul - oceniam go nisko , sprawnie napisany ale
        > przerysowany w tresci , wnioski wyciagane przez autora / wprost i przemycane
        >
        > w tresci / sa nie do przyjecia , w tekscie pojawia sie troche nieprawd
        > wynikajacych z powierzchownosci autora / na brochowie i ksiezu nie zadnych
        > ryneczkow - istniejace tam placyki nie kwalifikuja sie do takiego miana ,o ile
        >
        > wiem we wroclawiu nie bylo samolotow deportacyjnych , sprawa stowarzyszenia
        >
        > kultury alternatywnej nie jest ostatecznie zakonczona a inicjatywa
        > przeciwdzialania temu stowzrzyszeniu wyszla od miejscowej rady osiedla itd.
        > /
        > w artykule z powodow dla mnie niezrozumialych przewistawia sie zdrowa
        > kulture spoleczna lumpenproletariatu zachowaniom innych mieszkancow
        > nakreslonych jako drobnomieszczanie , idealizuje sie nadto spontaniczne wzorce
        >
        > kulturowe i spoleczne - rozmaite oddolne gieldy i inne formy aktywnosci prz
        > y jednoczesnej krytyce importowanych pop idoli i plastikowego postmodernizm
        > u
        > w artykule przebija generalnie niechec do rozwoju , nowoczesnosci ,
        > przyjmowania obcych wzorcow kluturowych z jednoczesna gloryfikacja swojskosci
        > i zasciankowosci , autor nadto nie zna obecnych rtealiow gospodarczych -
        > nie ma obecnie galezi gospodarki nie narazonych na cykle koniunkturalne ,
        > nasuwa mi sie na koniec taka refleksja - czy ten artykul nie jest wyrazem
        > niecheci kosciola do starania sie wroclawia o organizacje ekspo ?


        morawieckiemu postawic na srodku rynku skansen, dac krowy i swinki i bedzie happy
        buraczek jeden!

        • brezly Re: kij w mrowisko 06.06.02, 10:07
          Gość portalu: asd napisał(a):


          >
          >
          > morawieckiemu postawic na srodku rynku skansen, dac krowy i swinki i bedzie hap
          > py
          > buraczek jeden!

          Wiesz, asd, nasuwa mi sie sformulowanie z epoki wiktorianskiej: "We are not
          amused". :-((
      • brezly Re: kij w mrowisko/Radio Maryja a EXPO 06.06.02, 10:11
        Gość portalu: yacho 11 napisał(a):

        (...)
        > nasuwa mi sie na koniec taka refleksja - czy ten artykul nie jest wyrazem
        > niecheci kosciola do starania sie wroclawia o organizacje ekspo ?

        Co ty yacho 11?:-) Toz wczoraj wycyztalem w Polityce ze p. Pawel "Exposito" Moras
        spotka sie rev. Xiedzem Dyrektorem Rydzykiem coby RM popieralo starania Wrocka o
        EXPO. P. Moras mial sie wyrazic uzywajac okreslenia o "uzytecznej tubie" czy
        jakos tak. To qrcze nie jest zaden Prima Aprilis!!!
        • Gość: Rob-35 Re: kij w mrowisko/Radio Maryja a EXPO IP: *.116.86.85.unregistered.k.pl 06.06.02, 10:18
          brezly napisał(a):

          > To qrcze nie jest zaden Prima Aprilis!!!

          Rydzykowi świeczkę i miastu ogarek?

        • Gość: wędzonka Re: kij w mrowisko/Radio Maryja a EXPO IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 07.06.02, 14:08
          brezly napisał(a):

          > Gość portalu: yacho 11 napisał(a):
          >
          > (...)
          > > nasuwa mi sie na koniec taka refleksja - czy ten artykul nie jest wyrazem
          > > niecheci kosciola do starania sie wroclawia o organizacje ekspo ?
          >
          > Co ty yacho 11?:-) Toz wczoraj wycyztalem w Polityce ze p. Pawel "Exposito"
          > Moras spotka sie rev. Xiedzem Dyrektorem Rydzykiem coby RM popieralo starania
          > Wrocka o EXPO. P. Moras mial sie wyrazic uzywajac okreslenia o "uzytecznej
          > tubie" czy jakos tak. To qrcze nie jest zaden Prima Aprilis!!!


          Zaskakuje mnie to, ale nie dziwi! Jesli mialbym wybierac miedzy poparciem ze
          strony RM a sprzeciwem, wybralbym poparcie. To rozsadny wybor, bo nie sadze by w
          zamian Moras musial sprzedac dusze diablu! :)

          Ciekawe co na to Rydzyk?

          Pozdrawiam! :)
      • Gość: PBN Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.biskupin.wroc.pl 07.06.02, 16:15
        > w artykule przebija generalnie niechec do rozwoju , nowoczesnosci ,
        > przyjmowania obcych wzorcow kluturowych z jednoczesna gloryfikacja swojskosci
        > i zasciankowosci , autor nadto nie zna obecnych rtealiow gospodarczych -
        > nie ma obecnie galezi gospodarki nie narazonych na cykle koniunkturalne ,
        > nasuwa mi sie na koniec taka refleksja - czy ten artykul nie jest wyrazem
        > niecheci kosciola do starania sie wroclawia o organizacje ekspo ?

        Pudło kolego! Morawiecki nie jest podstarzałym ministrantem. Ostatnio, kiedy go widziałem, miał akurat koszulkę z Cze Gewarą. :)

        Najwyraźniej źle odczytałeś też sam artykuł - Jędrzej nie przejawia niechęci do rozwoju w ogóle a do rozwoju promowanego przez panów Zdrojewskiego i sp. (z.o.o. oczywiście) - zwróć uwagę, że skłoty, o których Jędrzej wyraża się z sympatią są właśnie po części obcym wzorcem kulturowym, którego niby tak się ma bać.

        A co do tekstu o "realiach gospodarczych", to takie teksty mnie już nudzą. Bo co z tego, że realia są takie, że PKB idzie do przodu, bogacą się bogaci, biednieją biedni i powstaje coraz więcej blichtru, reklam ulicznych i banków?

        Mi się artykuł Jędrzeja podobał wybitnie! To pierwszy taki odważny artykuł o Wrocławiu w oficjalnych mediach. Oby więcej takiego krytycznego dziennikarstwa, którego niestety brakuje (zwłasza w Gazecie Wybiórczej)!

        PBN
        • Gość: wędzonka Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 07.06.02, 17:52
          Gość portalu: PBN napisał(a):

          > > w artykule przebija generalnie niechec do rozwoju , nowoczesnosci ,
          > > przyjmowania obcych wzorcow kluturowych z jednoczesna gloryfikacja swojskosci
          > > i zasciankowosci , autor nadto nie zna obecnych rtealiow gospodarczych
          > > - nie ma obecnie galezi gospodarki nie narazonych na cykle koniunkturalne,
          > > nasuwa mi sie na koniec taka refleksja - czy ten artykul nie jest wyrazem
          > > niecheci kosciola do starania sie wroclawia o organizacje ekspo ?
          >
          > Pudło kolego! Morawiecki nie jest podstarzałym ministrantem. Ostatnio, kiedy go
          > widziałem, miał akurat koszulkę z Cze Gewarą. :)

          No prosze, mlody Fidel! Pewnie w szafie ma jeszcze zestaw z Kim Ir Senem! :)


          >
          > Najwyraźniej źle odczytałeś też sam artykuł - Jędrzej nie przejawia niechęci do
          > rozwoju w ogóle a do rozwoju promowanego przez panów Zdrojewskiego i sp. (z.o.
          > o. oczywiście) - zwróć uwagę, że skłoty, o których Jędrzej wyraża się z sympati
          > ą są właśnie po części obcym wzorcem kulturowym, którego niby tak się ma bać.

          To prawda, jako alternatywe dla rozwoju Jedrzej proponuje skloty, obozowiska
          zebrakow, oraz subkulture meneli. Ciekawe dlaczego wobec takich atrakcji wciaz
          nie jestem przekonany do jego wizji...


          >
          > A co do tekstu o "realiach gospodarczych", to takie teksty mnie już nudzą. Bo c
          > o z tego, że realia są takie, że PKB idzie do przodu, bogacą się bogaci, biedni
          > eją biedni i powstaje coraz więcej blichtru, reklam ulicznych i banków?

          A co z tego ze deszcz pada? To tez nieciekawe, ale rownie nieuniknione...


          >
          > Mi się artykuł Jędrzeja podobał wybitnie! To pierwszy taki odważny artykuł o Wr
          > ocławiu w oficjalnych mediach. Oby więcej takiego krytycznego dziennikarstwa, k
          > tórego niestety brakuje (zwłasza w Gazecie Wybiórczej)!


          Wybacz stary, bylem bardziej odwazny gdy jako bajtel zjadlem deser przed obiadem!
          Odwaga w obliczu braku ryzyka jest bardzo tania, pewnie dlatego z artykulu wyszla
          taka tandeta...
          W tak dynamicznym i konkurencyjnym otoczeniu jak dzisiejsze, rzadka, i przez to
          niezwykle cenna jest raczej przedsiebiorczosc, i to ona jest synonimem odwagi, bo
          jest tozsama z ciaglym podejmowaniem ryzyka. I wlasnie Zdrojo okazal sie
          najbardziej przedsiebiorczym prezydentem!
          Dopiero mielibysmy sie z pyszna gdyby przez te lata jakis domorosly Che
          Guevara "nabudowal" nam sklotow i obozowisk rumunskich zamiast znienawidzonych
          biurowcow...


          >
          > PBN

          Pozdrawiam! :)
          • Gość: zazou Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: 2.4.STABLE* / *.securenet.net 07.06.02, 21:47
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > > To prawda, jako alternatywe dla rozwoju Jedrzej proponuje skloty, obozowiska
            > zebrakow, oraz subkulture meneli. Ciekawe dlaczego wobec takich atrakcji wciaz
            > nie jestem przekonany do jego wizji...
            >
            >
            > >
            > > A co do tekstu o "realiach gospodarczych", to takie teksty mnie już nudzą.
            > Bo c
            > > o z tego, że realia są takie, że PKB idzie do przodu, bogacą się bogaci, b
            > iedni
            > > eją biedni i powstaje coraz więcej blichtru, reklam ulicznych i banków?
            >
            > A co z tego ze deszcz pada? To tez nieciekawe, ale rownie nieuniknione...
            >
            Kto powiedzial ze nieuniknione? Dlaczego nieuniknione?
            • Gość: wędzonka Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 07.06.02, 22:21
              Gość portalu: zazou napisał(a):

              > > >
              > > > A co do tekstu o "realiach gospodarczych", to takie teksty mnie już nudzą.
              > > > Bo co z tego, że realia są takie, że PKB idzie do przodu, bogacą się bogaci,
              > > > biednieją biedni i powstaje coraz więcej blichtru, reklam ulicznych i
              > > > banków?
              > >
              > > A co z tego ze deszcz pada? To tez nieciekawe, ale rownie nieuniknione...
              > >
              > Kto powiedzial ze nieuniknione?

              Realisci.

              > Dlaczego nieuniknione?

              Bo tam gdzie mowa o realiach zasoby sa zawsze ograniczone, a potrzeby zawsze
              nieograniczone... Innymi slowy: woda w przeciwienstwie do pieniedzy sama spada z
              nieba, a mimo to czesto jej brakuje!

              Pozdrawiam!
              • Gość: zazou Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: 2.4.STABLE* / *.securenet.net 08.06.02, 15:59
                Sa rozne modele kapitalizmu. Sa takie w ktorych wiekszosc zyje na przyzwoitym
                poziomie a niektorzy na lepszym, lub duzo lepszym. Sa tez takie w ktorych wielu
                zyje w ubostwie a nieliczni oplywaja w bogactwa nieproporcjonalne do wkladu. W
                1989 Polacy wybrali ten pierwszy, a w 2002 panuje ten drugi. Jak to okreslil
                Jozef Pinior - niech ten kto ma dzis Mercedesa jezdzi dobra Toyota, a niech
                tego ktory dzis chodzi piechota stac bylo na tramwaj.
                .....
                Poza tym kazde spoleczenstwo ktore chce istniec za 50 lat musi ponosic
                pewne "koszty stale" jak to nazywaja ekonomisci. Chodzi o budowe drog i walow
                powodziowych, dotacje dla kultury i nauki, kolej, opieke medyczna dla
                wszystkich, komputery w szkolach, zaopatrzenie bibliotek, itp.. Zadbanie o te
                sprawy wymaga ponoszenia wydatkow przez tych ktrorym najlepiej sie powodzi a
                jednoczesnie generuje zatrudnienie. Wtedy zasada "toyota zamiast mercedesa i
                tramwaj zamiast marszu" dziala automatycznie. Kiedy wycina sie las, trzeba
                posadzic troche drzew na przyszlosc. Pozdrawiam.
                • Gość: wędzonka Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 08.06.02, 20:48
                  Gość portalu: zazou napisał(a):

                  > Sa rozne modele kapitalizmu. Sa takie w ktorych wiekszosc zyje na przyzwoitym
                  > poziomie a niektorzy na lepszym, lub duzo lepszym. Sa tez takie w ktorych wielu
                  > zyje w ubostwie a nieliczni oplywaja w bogactwa nieproporcjonalne do wkladu. W
                  > 1989 Polacy wybrali ten pierwszy, a w 2002 panuje ten drugi. Jak to okreslil
                  > Jozef Pinior - niech ten kto ma dzis Mercedesa jezdzi dobra Toyota, a niech
                  > tego ktory dzis chodzi piechota stac bylo na tramwaj.

                  A wedlug mnie kapitalizm nie jest zadna miara dobrobytu, a "jedynie" sposobem w
                  jaki uksztaltowane sa wzajemne relacje miedzy ludzmi: opartym na rownosci wobec
                  prawa, wolnosci wymiany dobr, i swietej wlasnosci!
                  Problem tylko w tym by prawo bylo tak skonstruowane, by rzeczywiscie nie
                  faworyzowalo ani nie uposledzalo nikogo! To nieosiagalny ideal. Ale tym bardziej
                  nie sadze by sposobem zblizajacym do niego bylo prymitywne uposledzanie
                  bogatszych. To juz nie jest kapitalizm tylko socjalizm, a ten, jak sie okazalo,
                  jest mitem, bo w dlugim okresie najzwyczajniej w swiecie... bankrutuje :)
                  Innymi slowy "toyota zamiast mercedesa" = "wszyscy na piechote", tylko z
                  opoznionym zaplonem!

                  Poza tym jak dotad jakos wlasnie ten najbardziej liberalny kapitalizm zapewnil
                  Stanom dlugotrwaly wzrost stopy zyciowej dla wszystkich, przy czym bynajmniej nie
                  bez wysilku i nie bez kontrastow!


                  > .....
                  > Poza tym kazde spoleczenstwo ktore chce istniec za 50 lat musi ponosic
                  > pewne "koszty stale" jak to nazywaja ekonomisci. Chodzi o budowe drog i walow
                  > powodziowych, dotacje dla kultury i nauki, kolej, opieke medyczna dla
                  > wszystkich, komputery w szkolach, zaopatrzenie bibliotek, itp..

                  Zgoda, ale czesciowa. Idealem jest bowiem by koszty ponosil tylko ten, kto
                  czerpie korzysci. Dlatego np. jestem za platnymi drogami tam gdzie nie jest to
                  zbyt uciazliwe z technicznego punktu widzenia - autostrady sa do tego idealne!

                  Jesli pewne korzysci maja to do siebie ze wszyscy jestesmy i chcemy byc ich
                  beneficjentami, np. reszta drog, czy kultura (kolej bynajmniej! Jezdze autobusami
                  i nie narzekam, to wypchajcie sie :), to wygodniej jest sie opodatkowac. Ale
                  znowu uwazam ze nie mamy tu prawa nikogo karac nierownym traktowaniem! To znaczy
                  prawo takie mozemy sobie ustalic, ale predzej czy pozniej wszyscy za to drozej
                  zaplacimy...



                  > Zadbanie o te
                  > sprawy wymaga ponoszenia wydatkow przez tych ktrorym najlepiej sie powodzi a
                  > jednoczesnie generuje zatrudnienie. Wtedy zasada "toyota zamiast mercedesa i
                  > tramwaj zamiast marszu" dziala automatycznie. Kiedy wycina sie las, trzeba
                  > posadzic troche drzew na przyszlosc. Pozdrawiam.

                  Tego wlasnie nie uwazam za rozsadne. "Zadbanie o te sprawy" wymaga raczej
                  zgromadzenia srodkow, z poszanowaniem rownosci szans i obowiazkow, oraz prawa do
                  cudzej wlasnosci. Ponoszenie owych "kosztow stalych" lezy w interesie wszystkich,
                  wiec to zadanie wbrew pozorom jest mozliwe bez roznicowania obciazen krzywdzacego
                  bogatszych. W zamian za wieksze srodki trzeba im po prostu zaoferowac wieksze
                  korzysci, i to wszystko...


                  Pozdrawiam!
          • Gość: PBN Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.biskupin.wroc.pl 08.06.02, 16:15
            > > Pudło kolego! Morawiecki nie jest podstarzałym ministrantem. Ostatnio, kie
            > dy go
            > > widziałem, miał akurat koszulkę z Cze Gewarą. :)
            >
            > No prosze, mlody Fidel! Pewnie w szafie ma jeszcze zestaw z Kim Ir Senem! :)

            Rzeczywiście śmieszne. Ha, ha. :)

            > To prawda, jako alternatywe dla rozwoju Jedrzej proponuje skloty, obozowiska
            > zebrakow, oraz subkulture meneli. Ciekawe dlaczego wobec takich atrakcji wciaz
            > nie jestem przekonany do jego wizji...

            Może dlatego, że nigdy nie byłeś na skłocie albo nie rozmawiałeś z "menelem"? :)

            >>To pierwszy taki odważny artykuł
            > o Wr
            > > ocławiu w oficjalnych mediach. Oby więcej takiego krytycznego dziennikarst
            > wa, k
            > > tórego niestety brakuje (zwłasza w Gazecie Wybiórczej)!
            >
            >
            > Wybacz stary, bylem bardziej odwazny gdy jako bajtel zjadlem deser przed obiadem!

            Chyba troche nie kojarzysz, o czym mowie. Napisanie takiego artykulu nie wrozy zbyt dobrze karierze dziennikarskiej Jedrzeja, ktory jest koniec koncow dzinnikarzem z renoma. Podejrzewam, ze obecnie mialby problem z przyjeciem do wielu gazet, ktore obawialyby sie, ze Jerzej zacznie pisac takie niewygodne teksty. To nie to samo, co opublikowac taki tekst w Internecie jako Wedzonka, albo w punkowym zinie. Jedrzej nadstawia glowe, bo moze miec klopoty z wykonywaniem swojego zawodu, a do tego trzeba miec duza odwage.

            > W tak dynamicznym i konkurencyjnym otoczeniu jak dzisiejsze, rzadka, i przez to
            >
            > niezwykle cenna jest raczej przedsiebiorczosc, i to ona jest synonimem odwagi,
            > bo
            > jest tozsama z ciaglym podejmowaniem ryzyka. I wlasnie Zdrojo okazal sie
            > najbardziej przedsiebiorczym prezydentem!

            Nie lubie przedsiebiorczosci w wydaniu o jakim myslisz. Byc przedsiebiorczym, to znaczy umiec rozepchac sie lokciami i wlazic odpowiednim osobom do rewersu. Ja juz wole niezaleznosc i pomoc wzajemna.


            > Dopiero mielibysmy sie z pyszna gdyby przez te lata jakis domorosly Che
            > Guevara "nabudowal" nam sklotow i obozowisk rumunskich zamiast znienawidzonych
            > biurowcow...

            Nie wiem, co maja do naszej rozmowy Rumuni. Wzbudzaja w tobie az taka niechec? Hm. Ja bylem pare razy w Rumunii, to mily kraj i sympatyczna nacja.

            Pa,
            PBN
            • Gość: zazou Syndrom Maniakalno-Depresyjny IP: 2.4.STABLE* / *.securenet.net 08.06.02, 19:15
              Nie wiem jakie uklady panuja w polskich redakcjach. Mam nadzieje ze przesadzasz
              piszac o tych zagrozeniach.
              ......
              Chcialbym napisac o czyms innym. Widze u naszej nacji tendencje do oscylacji
              nastrojow - od totalnego entuzjazmu, do totalnej negacji. To moze byc ta sama
              osoba w dwoch roznych okresach ( najpierw "jestesmy Tygrys gospodarczy",
              potem "nie ma zadnych perspektyw" )lub dwa obozy ( "III RP jest the best, a kto
              krytkuje to komunista" a druga strona "Za Gierka bylo duzo lepiej" ) A swiat
              sklada sie z wielu kolorow, albo z roznych odcieni szarosci - zalezy jaki kto
              ma telewizor (-:
              ......
              W komentowanym przez nas artykule wytkniete sa pewne sprawy. Autor
              zaprezentowal pewien punkt widzenia. Moze warto byloby wyodrebnic kilka tematow
              i przedyskutowac je racjonalnie? Na przyklad "Trojkat Bermudzki". Trudno go
              nazwac chluba miasta, ale - jak wskazuje autor - ci ludzie wykazali zdrowe
              zachowania obywatelskie, zdrowsze od tzw.elit. Dokonania Zdroja - trudno je
              negowac, ale czy wszystko bylo tak samo dobre? Autor artykulu podal nam lustro
              abysmy sie w nim przejrzeli. Wroclaw nie jest 8 cudem swiata, ale tez ma wiele
              zalet. Co trzeba zrobic zeby byl bardziej atrakcyjny? jakie wady zlikwidowac
              lub przypudrowac? Czego dokonano? Co trzeba jeszcze zrobic?
              .....
              Na przyklad uwazam ze szanse Wrocka na Expo sa rzedu 5-10%. To wcale nie znaczy
              ze 0%, ale ze male w prownaniu z Moskwa i Szanghajem. Buenos Aires tez jest
              atrakcyjniejsze ale gospodarka Argentyny jeszcze dlugo bedzie kulala. Tak wiec
              mamy dwoch poteznych rywali. Co zatem mozna zrobic zeby poprawic te szanse? Mam
              nadzieje ze nikt nie zaproponuje - zatrzelic krytkow, takich jak Zazou (-:
              Pozdrawiam.
            • Gość: wędzonka Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 08.06.02, 20:27
              Gość portalu: PBN napisał(a):

              > > > Pudło kolego! Morawiecki nie jest podstarzałym ministrantem. Ostatnio, kiedy
              > > > go widziałem, miał akurat koszulkę z Cze Gewarą. :)
              > >
              > > No prosze, mlody Fidel! Pewnie w szafie ma jeszcze zestaw z Kim Ir Senem! :)
              >
              > Rzeczywiście śmieszne. Ha, ha. :)

              Spokojnie, nie zdziwilbym sie gdyby bylo prawdziwe! :)


              > > To prawda, jako alternatywe dla rozwoju Jedrzej proponuje skloty, obozowiska
              > > zebrakow, oraz subkulture meneli. Ciekawe dlaczego wobec takich atrakcji wciaz
              > > nie jestem przekonany do jego wizji...
              >
              > Może dlatego, że nigdy nie byłeś na skłocie albo nie rozmawiałeś z "menelem"? :)

              W sklocie nie bylem, bo "pale" skloty, ale z menelami rozmawiam dosc czesto.
              Zawsze natrafiamy na te sama bariere swiatopogladowa: goscie nie moga zrozumiec
              ze zlotowke na ktora zapracowalem wydam raczej na gazete niz na ich utrzymanie, a
              ja nie moge zrozumiec ze bysio wiekszy ode mnie raczej podeprze dworcowy filar
              niz pomoze jakiejs staruszce przyniesc wegla, chocby za ten posilek!


              >
              > > >To pierwszy taki odważny artykuł o Wrocławiu w oficjalnych mediach. Oby
              > > > więcej takiego krytycznego dziennikarstwa, którego niestety brakuje
              > > > (zwłasza w Gazecie Wybiórczej)!
              > >
              > > Wybacz stary, bylem bardziej odwazny gdy jako bajtel zjadlem deser przed o
              > > biadem!
              >
              > Chyba troche nie kojarzysz, o czym mowie. Napisanie takiego artykulu nie wrozy
              > zbyt dobrze karierze dziennikarskiej Jedrzeja, ktory jest koniec koncow dzinnik
              > arzem z renoma. Podejrzewam, ze obecnie mialby problem z przyjeciem do wielu ga
              > zet, ktore obawialyby sie, ze Jerzej zacznie pisac takie niewygodne teksty. To
              > nie to samo, co opublikowac taki tekst w Internecie jako Wedzonka, albo w punko
              > wym zinie. Jedrzej nadstawia glowe, bo moze miec klopoty z wykonywaniem swojego
              > zawodu, a do tego trzeba miec duza odwage.

              PBN, nie wiem czy tak daleko posunieta naiwnosc to fakt, czy tylko zamierzona
              poza? Po pierwsze mowimy tu o rynku mediow na ktorym swobodnie egzystuja obok
              siebie NIE i Radio Maryja... Z tego owszem, wynika ze Jedrzej nie dostalby pracy
              wszedzie, ale tez z drugiej strony poszukiwani sa wlasnie ci, ktorzy celnie
              wkladaja kij w mrowisko przeciwnika!

              Po drugie, w TP przedstawiono dwa przeciwne punkty widzenia. Wyraznie widac ze to
              efekt zamierzony - to w koncu najlepsza dziennikarska praktyka! A skoro tak, to
              jasne jest ze mocno krytyczne spojrzenie bylo od Morawieckiego oczekiwane!

              Jesli wiec probujesz teraz zrobic z Jedrzeja na sile meczennika to chyba tylko
              dlatego, ze jego tekst sam w sobie okazal sie zbyt jalowy by z tlumu prostych
              narzekaczy awansowac go do elitarnego grona krytykow!
              :(



              >
              > > W tak dynamicznym i konkurencyjnym otoczeniu jak dzisiejsze, rzadka, i przez
              > > to niezwykle cenna jest raczej przedsiebiorczosc, i to ona jest synonimem
              > > odwagi, bo jest tozsama z ciaglym podejmowaniem ryzyka. I wlasnie Zdrojo
              > > okazal sie najbardziej przedsiebiorczym prezydentem!
              >
              > Nie lubie przedsiebiorczosci w wydaniu o jakim myslisz. Byc przedsiebiorczym, t
              > o znaczy umiec rozepchac sie lokciami i wlazic odpowiednim osobom do rewersu. J
              > a juz wole niezaleznosc i pomoc wzajemna.

              Poprawka: nie lubisz przedsiebiorczosci w wydaniu o jakim Ty myslisz, bo to co
              zarysowales ma sie nijak do tego o czym mowie.

              Szansa na rynku to potrzeba, za ktorej zaspokojenie ktos zechce zaplacic. Ryzyko
              to prawdopodobienstwo ze nie uda Ci sie z tej szansy skorzystac tak by zaplata
              pokryla twe naklady.
              Wniosek: pierwszy krok do przedsiebiorczosci to umiejetnosc rozpoznania potrzeb
              innych! Drugi: podjecie ryzyka. To jest moja wersja! Gdzie tu cechy o ktorych
              mowisz?

              Kontrast:
              Tu i tam, na chodnikach, wysiaduja calymi dniami ludzie, ktorzy dostrzegaja
              wylacznie swoje wlasne potrzeby i wlaza do rewersu kazdemu kto za frajer lub za
              swiety spokoj zgodzi sie je zaspokoic - to jest ta Twoja wersja
              przedsiebiorczosci: oni sa wlasnie absolutnie niezalezni, i domagaja sie
              pomocy "wzajemnej"! :]

              Na marginesie: czesc z nich rzeczywiscie wymaga pomocy, to nie ulega watpliwosci!
              Ale badzmy uczciwi: sa do tego celu powolane odpowiednie instytucje, ktore warto
              wspomagac, i to sie caly czas robi!



              >
              > > Dopiero mielibysmy sie z pyszna gdyby przez te lata jakis domorosly Che
              > > Guevara "nabudowal" nam sklotow i obozowisk rumunskich zamiast znienawidzo
              > > nych biurowcow...
              >
              > Nie wiem, co maja do naszej rozmowy Rumuni. Wzbudzaja w tobie az taka niechec?
              > Hm. Ja bylem pare razy w Rumunii, to mily kraj i sympatyczna nacja.

              Ale ja nie bylem! Znam ich niestety wylacznie z polnagich zebrajacych dzieci i z
              owych obozowisk. Skoro u nich bywasz to moze pogadaj by i tu zaprezentowali sie z
              tej milej i sympatycznej strony? To lezy doprawdy w najlepszym interesie nas
              wszystkich!


              >
              > Pa,
              > PBN

              Pozdrawiam!
              • Gość: ROB-35 Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 08.06.02, 21:01
                Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                > Jesli wiec probujesz teraz zrobic z Jedrzeja na sile meczennika to chyba
                > tylko dlatego, ze jego tekst sam w sobie okazal sie zbyt jalowy by z tlumu
                > prostych narzekaczy awansowac go do elitarnego grona krytykow!

                CENNA RADA: jeśli chcesz się podszkolić w tym, jak zdegradować kogoś
                z "elitarnego grona krytykow" do członka "tłumu prostych narzekaczy"
                to polecam materiał szkoleniowy autorstwa Janusza ANDERMANA
                wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=829529&dzial=011101
                pod tytułem >>Tomasz Burek: "Dzieło niczyje", "Dziennik kwarantanny"<<
                (z dnia 10-05-2002)

                Dla fachowców po polonistyce, np. takich jak Marsha, nazwisko Tomasza
                Burka kojarzy się bez pomocy redaktora Andermana. Dzisiejsza młodzież
                'yntelektualna' i 'elytarna' skazana na "pomoc Gazety" zapewne nie
                zauważy, jak degradacja czyjejś postaci zamienia się niebezpiecznie
                w degradację szarych komórek czytelników...

                Dlatego nie będę już zaglądał do Twoich enuncjacji
                (na usenecie taka degradacja nazywa się KF)

                Pozdr
                Rob-35

                PS. wędzonko: ostatni raz reaguję na to, co piszesz, bo rozmowy z Tobą są
                dla mnie niestety zbyt jałowe. Jeśli nie masz nic przeciwko, to sugeruję,
                abyś zwolnił się z 'obowiązku służbowego' odpowiadania na wypowiedzi
                niektórych osób na forum.
                • Gość: wędzonka Re: Pierwszy odważny artykuł o Wrocławiu! IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 08.06.02, 22:33
                  Gość portalu: ROB-35 napisał(a):

                  > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                  >
                  > > Jesli wiec probujesz teraz zrobic z Jedrzeja na sile meczennika to chyba
                  > > tylko dlatego, ze jego tekst sam w sobie okazal sie zbyt jalowy by z tlumu
                  > > prostych narzekaczy awansowac go do elitarnego grona krytykow!
                  >
                  > CENNA RADA: jeśli chcesz się podszkolić w tym, jak zdegradować kogoś
                  > z "elitarnego grona krytykow" do członka "tłumu prostych narzekaczy"
                  > to polecam materiał szkoleniowy autorstwa Janusza ANDERMANA
                  > <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=829529&dzial=011101"targ
                  > et="_blank">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=829529&dzial=011101</a>
                  > pod tytułem >>Tomasz Burek: "Dzieło niczyje", "Dziennik kwarantanny"<&
                  > #60
                  > (z dnia 10-05-2002)
                  >
                  > Dla fachowców po polonistyce, np. takich jak Marsha, nazwisko Tomasza
                  > Burka kojarzy się bez pomocy redaktora Andermana. Dzisiejsza młodzież
                  > 'yntelektualna' i 'elytarna' skazana na "pomoc Gazety" zapewne nie
                  > zauważy, jak degradacja czyjejś postaci zamienia się niebezpiecznie
                  > w degradację szarych komórek czytelników...


                  Rob-35, skad u Ciebie tyle zwatpienia, prawdziwa cnota przeciez krytyk sie nie
                  boi! :) Poza tym czy ja cos mam do Twojego Burka ze sie az chowasz pod spodnica
                  Marshy? :)

                  Tymczasem watpliwosci wobec Morawieckiego przez PBN zasiane, nadal niebezpiecznie
                  nierozwiane pozostaja! I winny sie nawet czuc nie moge... :(

                  Za link dziekuje!


                  >
                  > Dlatego nie będę już zaglądał do Twoich enuncjacji
                  > (na usenecie taka degradacja nazywa się KF)

                  Czy KF to cos takiego co chcial osiagnac Anderman u czytelnikow Burka wobec
                  Burka? Zaraz sprawdze jak ten Anderman to zrobil ze nawet Ty z niego przyklad
                  czerpiesz! :)

                  >
                  > Pozdr
                  > Rob-35
                  >
                  > PS. wędzonko: ostatni raz reaguję na to, co piszesz, bo rozmowy z Tobą są
                  > dla mnie niestety zbyt jałowe. Jeśli nie masz nic przeciwko, to sugeruję,
                  > abyś zwolnił się z 'obowiązku służbowego' odpowiadania na wypowiedzi
                  > niektórych osób na forum.


                  Alez drogi Rob-35! Nigdy nawet nie smialem oczekiwac Twej swiatlej odpowiedzi na
                  me skromne posty! Zamieszczam je dla innych, tylko po to by prawem kontrastu
                  madrosc Twa przy mej glupocie bardziej uwydatnic!

                  Pozdrawiam! :)
    • Gość: zazou Re: O Wroclawiu ciekawie pisza IP: 2.4.STABLE* / *.securenet.net 07.06.02, 15:25
      Ja odebralem ten opis Wroclawia jako reprezentujacy Polske wspolczesna. Bo
      Wrocek jest jakoby miastem ktoremu sie "udalo". Tylko CO sie udalo? Warto sie
      nad tym zastanowic. Zdroju w swojej polemice odpowiada ze Wroclaw jest 2 albo 3
      miastem w Polsce? ja sie pytam - w jakiej dyscyplinie?
      Nie znam sie na kanalizacji i reszcie infrastruktury. Ale moze na przyklad za
      te same pieniadze ktore przeznaczono na koncert Placido Domingo lepiej bylo
      wesprzec jakies oddolne, organiczne inicjatywy w rodzaju tego osrodka kultury
      alternatywnej? Obawiam sie ze gdyby dzis do Wrocka zjechal jakis nowy Grotowski
      ( na razie malo znany i kontrowersyjny ) to nie dostalby takiej pomocy jaka
      mial za znienawidzonego PRL-u. Za 2,5 miliona ( tyle podobno kosztowala
      fontanna ) mozna bardzo duzo zrobic.
      .....
      A faszystowskie dzialania w rodzaju wywozenia bezdomnych z dworca i projektow
      przymusowego przesiedlania to absolutny szoker!!! Ale czy ludzi z PGR-ow nie
      skazano na "cichy holokaust"? Dodajac jak to mowia po angielsku "insult to
      injury". Najpierw cie okradne a pozniej powiem ze jestes nedzarzem. Oto Polska
      wlasnie.
      .....
      Ja ten opis Wrocka odbieram jako pytanie o wartosci jakim holdowali Polacy w
      ostatnim okresie. Warto od czasu do czasu pozwolic sobie na refleksje.
    • Gość: Ziuta Re: O Wroclawiu ciekawie pisza IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 07.06.02, 22:06
      A zobaczcie co w Bydgoszczy komuchy wyprawiają!

      GW chce w środku miasta nazwać aleję Aleją "Wolności" i urządzać tam sadzenie
      drzewek na koszt miasta przez przejezdnych żydofilnych gości ze świata,
      aby zwiększyć liczbę czytelników Gazety.

      GW umyśliła sobie, że zmonopolizuje kampanię sadzenia drzewek
      i tym sposobem zapewni sobie na lata darmową autoreklamę.

      Sadzenie byłoby zabronione temu, kogo GW nie lubi. Sfora pinczerków Michnika
      obsmarowałaby natychmiast kandydata, co jest trefny.

      GW ściągnęła ten pomysł od Yad Vashem Museum w Tel Avivie i to się wydało.

      Kliknij portal: >> BYDGOSZCZ <<
      i post: >> ALEJA WOLNOŚCI - prosimy o Wasze opinie (125) <<

      Ubaw po pachy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka