Dodaj do ulubionych

Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego

IP: *.acn.waw.pl 16.03.05, 20:16
no, pogratulowac wypowiedzi...

a mnie sie wydawalo, ze "sedesowce" to jeden z najciekawszych przykladow architektury polskiej
tamtego okresu, zas wielkoplytowe osiedla powstawaly z powodu ograniczen materialowych (tak je
nazwijmy) na nie wynikajacych z przepisow (tu moge sie mylic)...

prawda jest taka, ze miasto w rzaden sposob nie potrafi wplynac na ksztalt architektury nawet w
najwazniejszych miejscach i wszystko tak na prawde zalezy od dobrej checi i woli inwestora, ktora to
Obserwuj wątek
    • Gość: wrocławianin Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.03.05, 21:24
      Ręce opadają przy tak bezdennej głupocie. "nie jestem architektem, dlatego nie
      mogę się na ten temat wypowiadać i krytykować". No jasne, jestem z zawodu
      dyrektorem, więc nie moge się wypowiadać, ani krytykować, za to jako dyrektor
      stosownego departamentu składam po prostu podpis, pod czymś, na czym się nie
      znam. Cud fucha !!!
    • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.05, 23:23
      pan dyrektor Roman raczył był chyba uzgodnić wersje z panem dyrektorem z Echa,
      proponuje porównać :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=21681385
      generalnie wypowiedź kompromitująca
      może rzeczywiście lepiej by było sie nie wypowiadac, jak się o czyms nie ma
      pojecia.
      tylko czy wtedy wogóle usłyszelibysmy cokolwiek ?

      • es_wu Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego 16.03.05, 23:32
        Gość portalu: marc napisał(a):

        > pan dyrektor Roman raczył był chyba uzgodnić wersje z panem dyrektorem z Echa,
        >

        Chyba raczej z kolegą "!" ;-)

        A tak na poważnie to jak dyrektor Departamentu ARCHITEKTURY i Rozwoju UW mówi,
        że nie może się wypowiadać na temat architektury bo się nie zna to ja bym się na
        jego miejscu podał do dymisji. W końcu ten pan ma między innymi za tą
        architekurę odpowiadać!!! Kompletna kompromitacja.

        Pozdrawiam,
        SW

        P.S. Ale z drugiej strony to cieszy mnie, że z ust urzędnika UM nie
        dowiedzieliśmy się, że architektura PG jest dobra...
        • Gość: r0l Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.neting.com.pl 16.03.05, 23:59
          Problem polega na tym ze nigdzie nie jest napisane ze dyrektor tego
          departamentu ma odpowiadac za architekture:) Na tym polega cały problem z
          biurokracją w Polsce. A w tym przypadku architektura jest architekturą tylko z
          nazwy.
          • Gość: Rafis Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 17.03.05, 00:16
            to najwyraźniej pan Roman jest jedynym człowiekiem we Wrocławiu który nie zna
            sie na architekturze bo jak czytam forum GW to mam wrażenie że wszyscy się na
            niej znają-jak to Polacy :)
    • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 02:51
      Jestem ta rozmowa po prostu zszokowany:


      'bo niby do czego on ma nawiązywać - do sedesowców...'

      A dlaczego nie? Sedesowce wysokoscia nadaly Placowi G charackter! A wiec tak -
      dokaldnie do tego (i do reszty zabudowy, ktora tez urbanistycznei nawiazuje do
      wysokosci sedesowcow) powinno sie nawiazywac! I zreszta na placu jest wiecej
      oprocz dziury na norwida. Dookola sa kamienice - wiec jest rzeczywiscie
      wystarczajaco do czego powinno sie nawiazac.
      Bardzo przepraszam - ale ta wypowoiedzial pan Roman zdyskredytowal sie. Czy
      lepiej do ukladu urbanistcznego, w ktorym juz konkuruja dwa elementy
      (modernistyczne sedesowce i hawrylakowa vs. stare kamienice) wprowadzac nastpeny
      element architektury i robic chaos, czy lepiej nawiazac urbanistycznie do tego
      co instnieje - albo inaczej mowiac RESPEKTOWAC (!!!!) miejsce w miescie?



      'dyskusja, jak on ma wyglądać, jest bardzo pożądana i cenna. Ona zresztą
      odbywała się na wszystkich etapach - od tworzenia planu dla tego miejsca przez
      wybór rozwiązania dla układu komunikacyjnego.'

      Tak - ogromna dyskujse mielismy. Najpierw UM zrobil MPZP (oczywiscie
      przedstawiony wedlug wymogow prawa) - ale UM nic nie zrobil aby ten wazny punkt
      PRZEDSTAWIC mieszkancom - dyskusji na temat MPZP NIE BYLO!!! A w jaki sposob
      zostal wybrany inwesotr? W formie przetargu gdzie decydowaly w wiekszosci $$.
      Gdzie wiec prosze wedlug pana Romana byla byla tutaj dyskusja?
      Dyskusja dopiero sie zaczela, jak grupa zbulserowanych BRAKIEM DYSKUSJU
      studentow sprowokowala specjalnei protest - dopiero wtedy zaczela sie dyskusja o
      wygladzie pl. Grunwaldzkiego. Do tego momentu byly w mediach i 'na miescie'
      tylko informacje - dyskusji nei bylo!
      A jak wiemy z tego forum sa nawet pogloski, ze ten protest zostal wysmiany przez
      niektorych w UM, bo niby tak malo ludzi bylo - a po wypisach na tym forum widac,
      ze estetyka interesuje wielu! Dlaczego jest z jednej strony przez pana Romana
      sugerowane ze 'dobrze ze jest dyskusja' a z drugiej storny UM lub BRW do tej
      pory nie zaprezentowal ANI JEDNEJ WIZJI wygladu miasta!!!!!



      'Poza tym nie jestem architektem, dlatego nie mogę się na ten temat wypowiadać i
      krytykować.'

      Przepraszam ze zadam tak glupie pytanie:
      Dlaczego architekt miasta nie jest architektem?

      Albo inaczej - czy gdyby architekt maista byl wyksztalconym architektem (czyli
      znal by sie na departamencie ktory prowadzi) - to czy wtedy by powstaly budynki
      jak n.p. ten na Olawskiej bez zadnych dyskusji i kontrowersji, ktore w takim
      punkcie powinny meic charackter zabudowy centrotworczej, a wygladaja jak byle
      jaka plomba z obrzez srodmiescia?
      • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 07:30
        wro, Grzegorz Roman nie jest "architektem miasta', tylko dyrektorem
        Departamentu Architektury i Rozwoju Urzędu Miejskiego.

        Dopiero pod ten departament podlega wydział Architektury, którego dyrektorem
        jest Piotr Fokczyński który akurat jest architektem - i o tyn stanowisku mówi
        sie Architekt miejski, choć to chyba raczej zwyczajowe określenie. ( i o ile
        pamiętam, to zawsze zajmowali je architekci ; Łukaszewicz, Muller,
        Dobrowolski...)

        Departamenty zostały stworzone przez Dutkiewicza, jako stopień pośredni
        pomiędzy wiceprezydentami a dyrektorami wydziałów - nie wiem jak to jest w
        przypadku pozostałych departamentów, ale akurat jeśli chodzi o departament
        architektury i rozwoju, to jakoś nie moge dopatrzyć sie pozytywnych efektów
        tego rozwiązania.

        A pan dyrektor Roman to dyrektor z zawodu, wcześniej był, o ile dobrze
        pamiętam, dyrektorem w ZDiK u, skąd chyba wyleciał w jakiś dziwnych
        okolicznościach.
        • haakagon Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego 17.03.05, 08:21
          To, że Piotr Fokczyński jest architektem miasta to nie jest zwyczajowe
          stwierdzenie. Podobnie jak to, że urbanista miasta jest Tomasz Ossowicz. Każda
          z tych funkcji jest określona w prawie.
          Grzegorz Roman jest z wykształcenia historykiem i prawnikiem. Co nie jest takie
          złe jak się dojda do tego, że własnie tym sie powinien zajmowac urzednik. Z
          zawodu jest politykiem (PO) a nie dyrekotrem. Nigdy nie był szefem ZDiK (to był
          Zbigniew Komar - obecnie dyrektor departamentu infrastruktury i gospodarki, z
          wykształcenia matematyk). Był za to szefem BRW i dlatego został szefem
          departamentu, który zajmuje się nadzorowaniem BRW i architektury.

          Czego Roman bał się powiedzieć to to, że decyzje o MPZP podjął nie on, ale
          wiceprezydent Adam, kótry od szefa dostał nadanie, ze odpoiwada za cały
          Grunwaldzki. Więc się nie dziwię, że polityk Roman nie skrytykował tego
          projektu publicznie. Prywateni podobno mówi, że to nas kompromituje. Ale to
          tylko plotka i trzeba o nią zapytać platformiarzy i ludzi z platrormą
          kojarzonych. (a tacy się tu wpisują)

          A poza tym panowie niech ktoś mi powie. Co to zmieni, że dyrektor departamentu
          coś skrytykuje, skoro wyższych urzędasów na czele z wodzem PG zadowala?

          pozdrowienia panowie studenci. niech nikt wam nie wmówi, że wasz protest
          przeszedł bez echa. zignorowano go dopiero dwa dni później, gdy okazało się, że
          nie byliście inspirowani politycznie tylko medialnie
          • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 13:59
            rzeczywiście panowie dyrektorzy mi sie pomylili - przepraszam
            pan były dyrektor ZDik Komar jest teraz dyrektorem Departamentu infrastruktury
            a pan były dyrektor Biura Rozwoju Miasta dyrektorem Departamentu Architektury

            zastrzegałem się co prawda, że "o ile dobrze pamiętam" - ale okazało się, że
            żle pamiętałem

            co do funkcji Pana Piotra Fokczyńskiego to obaj się chyba zgadzamy że jest
            dyrektorem Wydziału Architektury .
            Co do "architekta miasta" - rozumiem, że przynajmniej we Wrocławiu te funkcje
            sa tożsame (pamiętam,że o rozdziale mówiło sie przy okazji rozwiązywania sprawy
            poprzedniego dyrektora wydziału pana Dobrowolskiego - który nie bardzo sie
            kwapił do rezygnacji z dyrektorskiej posady i planowano pozostawić go
            na "malowanym" stanowisku 'architekta miasta " - a dyrektorem miał zostać kto
            inny) ale chętnie dowiedziałbym sie jak to prawnie wygląda, skoro piszesz ,że
            jest to określone w prawie ( w ustawie o planowaniu przestrzennym czy o
            samorządzie ?) byłbym wdzięczny za informację.

            wykształcenie pana Romana znam, wiem też ,że pełnił funkcje polityczne w
            sejmiku.a o zawodzie 'dyrektor" oczywiście żartowałem, ale tak się składa, że
            od kilku lat Pan Roman te funkcje sprawuje (choć nie w ZDiKu jak błędnie
            podałem).

            kompromitująca była dla mnie całośc wypowiedzi ( w tym o "nawiązaniach"), a nie
            tylko ostatnia kwestia. a jeżeli rzeczywiście prywatnie mówi, że PG nas
            kompromituje, to wypowiedź jest kompromitująca tym bardziej.

            tak przy okazji, żeby była jasność : ja akurat do architektów PG większych
            zarzutów nie mam, nie uważam tej architektury za "jarmarczną" (choć ciężko
            oceniać na podstawie dwóch renderingów).
            natomiast słaby był plan miejscowy, co w połączeniu z naturalnym u Inwestora
            dążeniem do maksymalizacji zysków dało taki efekt, jaki niedługo na Placu
            Grunwaldzkim zobaczymy.

            pozdrawiam
            (jezeli "pozdrowienia panowie studenci" było kierowane również do mnie, to z
            przykrością stwierdzam, że ten okres mam już dość dawno za sobą)
            • Gość: yn Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.yn.pl 17.03.05, 16:01
              > (jezeli "pozdrowienia panowie studenci" było kierowane również do mnie, to z
              > przykrością stwierdzam, że ten okres mam już dość dawno za sobą)

              20 lat stażu, prawda panie Marcu?
              • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 18:53
                nieprawda, panie(?) yn

                kolega Marek, z którym mnie Pan/Pani uparcie myli jest mimo wszystko bardziej
                doświadczony ...

                i prosiłbym o nie drążenie tematu:-)
                • Gość: yn Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.finemedia.pl 17.03.05, 19:30
                  dzięki za wyjaśnienie. obiecuje nie drążyć, choć wciąż zakładam opcję, że
                  blefujesz ;p
      • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 11:42
        okey - rozumiem po tym jak przeczytalem inne posty - ze niby dyrektor Roman
        arhcitketme nie musi byc (z powodu rozmydlenia odpowiedzialnosci)

        No to inaczej zadam pytanie:
        Kto jest odpowiedzialny ze takie budynki jak ten nowy zielony przy Olawskiej
        (budynek ktory powinnien miec charackter wielkomiejski a ma charackter plomby z
        obrzez srdmiescia) powstal bez zadnej dyskusji i bez zadnej kontrowersji - lecz
        ewidentnie (co kazdy laik widzi) nie pasuje do oteoczenia - bryla jest ciezka,
        pierwszy gzyms za niski, parter odrzucajacy i material najtanszy z najtanszych
        czyli zielony tynk.
        • Gość: ktus Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 13:17
          > No to inaczej zadam pytanie:
          > Kto jest odpowiedzialny ze takie budynki jak ten nowy zielony przy Olawskiej
          > (budynek ktory powinnien miec charackter wielkomiejski a ma charackter plomby z
          > obrzez srdmiescia) powstal bez zadnej dyskusji i bez zadnej kontrowersji - lecz
          > ewidentnie (co kazdy laik widzi) nie pasuje do oteoczenia - bryla jest ciezka,
          > pierwszy gzyms za niski, parter odrzucajacy i material najtanszy z najtanszych
          > czyli zielony tynk.

          jesli to ten sam budynek o ktorym myse - trudno sie nie zgodzic
          delikwenci odpowiedzialni za tak tandetne bloczki przy samym rynku
          powinni byc karnie przykuci do pregierza!
    • Gość: ktos Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 07:47
      Panie Romanie, panu juz dziekujemy. Ciekawe czy wydajac spore pieniadze jakie
      Pan dostaje z naszych podatkow tez jest Pan dom skrepowany przepisami i do bolu
      funkcjonalny.
      • Gość: adx Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.infotel.wroc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 08:51
        Całe nieszczęście polega na rozmyciu kompetencji. Architekt miejski nie
        odpowiada za to się buduje a urbanista miejski jak i gdzie się buduje.
        Czy ktoś widział jakiś plan urbanistyczny miasta ?
        Chodzi o to aby mieć wolną rękę. Przyjdzie ktoś z dużymi pieniędzmi to
        sprzedajemy mu działkę w centrum na aquapark. Inny przyjdzie i będzie chciał
        postawić supermarket na placu Społacznym to postawi jeśli dobrze zapłaci, itd.
        Pozdrowienia dla architektów, którzy zaczynają się buntować
    • Gość: JanWan Bezinteresowna zawiść raczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 09:45
      Grzegorz Roman jest absolwentem administracji i to go predysponuje do
      ZARZĄDZANIA, a od decycji o pozwoleniu na budowę jest wydział architektury,
      gdzie pracują już ARCHITEKCI.
      A swoja drogą, znam trochę to srodowisko i rzadko spotkac architekta aby mu sie
      podobal projekt innego, zwłaszcza z i nnego miasta.
      • Gość: wro2015 Re: Bezinteresowna zawiść raczej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 11:39
        'A swoja drogą, znam trochę to srodowisko i rzadko spotkac architekta aby mu sie
        podobal projekt innego, zwłaszcza z i nnego miasta.'

        Zawsze bedzie nienawisc i zazdrosc - ale kazdy DOBRY architekt, artyxsta,
        filmowiec, designer, grafik, pisarz itp. bedzie podziwial innych artystow -
        bedzie mial swoich faworytow itp. Tylko poprzez infromacje i ogladanie tego co
        inni robia mozna sie dalej rozwijac w sowjej sztuce i w rzemiosle - wiec
        argument ze krytyka na temat grunwaldu jest tylko z powodu zazdrosci jest proba
        zamycia i zdeskrydotowania argumentow! Na pewno bylo kilka architketow, ktorzy
        moze nawet konkurowali w przetargu z Echo i sa zazdroscni - ale iwekszosc
        wyrazila po porstu swoje zdanie - a mialo na to szanse bo Wcho nie jest
        wplatanae w jakies srodowiska wroclawskia...

    • Gość: leo Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.ac.pwr.wroc.pl 17.03.05, 13:57
      Dlaczego dyrektorem Departamentu Architektury i Rozwoju Urzędu Miejskiego nie
      jest architekt (urbanista)?
      • Gość: michal Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: 195.116.94.* 17.03.05, 14:01
        Poniewaz od niego wymaga sie umiejetnosci zarzadczych. Dopiero jemu podlega
        Architekt i Urbanista Miejski
      • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 14:05
        tu akurat nic dziwnego nie widzę
        czy ministrem rolnictwa musi być rolnik, a ministrem zdrowia lekarz ?
        akurat wykształcenie kierunkowe pana romana jest jak najbardziej odpowiednie,
        tylko to nie jest jedyny wyznacznik, czy ktoś się na dane stanowisko
        nadaje ,czy nie...

        natomiast co do postu wyżej : zapewniam, że znacznie trudniej znależć
        architektów którym podobają się prace kolegów z własnego miasta, niż z obcego :-
        )
        • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 17:20
          No i po raz kolejny Drogi wro2015 się pomyliłeś... Szanowni forumowicze już Ci
          dokładnie wyjaśnili kompetencje i wykształcenie pana Romana. Widzisz wro2015
          jeżeli chcesz kogoś zaatakować, napisać coś o kimś, to może najpierw zasięgnij
          o nim informacji, sprawdż kompetencje.

          Pan Roman w przeciwieństwie do Ciebie wro2015 czy do Kota nie udaje, że się zna
          na arch/urbanistyce i nie udaje "najmądrzejszego"...

          • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 17:26
            Haakagon napisał: "
            niech nikt wam nie wmówi, że wasz protest
            przeszedł bez echa. zignorowano go dopiero dwa dni później, gdy okazało się, że
            nie byliście inspirowani politycznie tylko medialnie"

            Jak sam widzisz i jak sam dobrze chyba wiesz, właśnie po zorientowaniu się, że
            protest tej niespełna 10 osobowej grupki nie jest sterowany politycznie i że
            nagłośnienie zostało dokonane dzieki BK, władze kompletnie zlekceważyły tą
            sprawę... Sprawa PG toczyła się swoją drogą, bo jak wiesz, nie wszystkim w UM
            podobał się projekt BRW dotyczący tego placu (kładki itp) i wiele ważnych osób
            zaczęło naciskać na ECHO w sprawie przedstawienia w miarę poprawnego projektu,
            nad jego dopracowaniem...

            Przy każdym następnym "proteście" tej grupki, ludzie będa już wiedzieli kto za
            tym stoi i że nie ma to nic wspólnego z polityką...


            Wro2015, Kot załżcie sobie partię polityczną :) , albo się pod
            kogoś "podepnijcie", jeżeli nie chcecie, zeby Wasze dalsze "imprezy" po raz
            kolejny nikogo nie zainteresowały...

            THE END
            • haakagon Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego 17.03.05, 17:48
              Gość portalu: ! napisał(a):
              "Przy każdym następnym "proteście" tej grupki, ludzie będa już wiedzieli kto za
              tym stoi i że nie ma to nic wspólnego z polityką...

              Wro2015, Kot załżcie sobie partię polityczną :) , albo się pod
              kogoś "podepnijcie", jeżeli nie chcecie, zeby Wasze dalsze "imprezy" po raz
              kolejny nikogo nie zainteresowały..."

              Nikogo to twoja opinia. Wielokrotnie słyszałem jak na ten protes powoływali się
              wrocławscy rajcy i urzędnicy jako argument w dyskusjach. Przestali się tym
              szybko zajmować, co wlace nie oznacza, że przeszedł on bez ECHA (:)

              Chciałem zauważyc jedną rzecz. Jestem tu od niedawna, ale przejżałem kilka
              wczesniejszych wątków i pragnę zauważyć, że dyskusja miedzy panami wro2015 i !
              (oraz wszystkimi innymi opowiadającymi się po jednej lub drugiej stronie) jest
              nierozwiazywalna. Pan ! jako praktyk "brudnej" polityki (w znaczeniu
              zakulisowej) pisze o tym jak jest, a pan wro2015 jako młody wizjoner wygłasza
              opienie o tym, jak być powinno. Jako komuś, kto miał okazje przyjżeć się
              kulisom sprawowania władzy samorządowej muszę przyznać panu ! rację co do tego
              jak wyglądają sprawy. Ale dodam, że bardzo mi żal, że inteligentny człowiek nie
              dostrzega, że powinno to wszystko wyglądać inaczej. Czyli bliżej postulatów
              pana wro.
              Niemniej bardzo dobrze się bawię czytając te dyskursy starszefo, sfustrowanego
              człowieka skarzonego polityką z młodymi gniewnymi wizjonerami. Obu panów
              pozdrawiam i przepraszam, jeśli nieumyślnie któregoś obraziłem.
              • Gość: Rafis Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 17.03.05, 17:54
                > Niemniej bardzo dobrze się bawię czytając te dyskursy starszefo,
                sfustrowanego
                > człowieka skarzonego polityką z młodymi gniewnymi wizjonerami. Obu panów
                > pozdrawiam i przepraszam, jeśli nieumyślnie któregoś obraziłem.

                ja tez sie bawie ale z zupełnie przeciwnych powodów bo to co zaczyna wypisywac
                wro to juz zaczyna byc poniżej krytyki. Kiedys pisał mądrze na tematy
                urbanistyki ale teraz zkażdym postem próbuje udowadniać swoje racje za wszelką
                cenę i wychodzi to karykaturalnie.
                • haakagon Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego 17.03.05, 18:00
                  Moim zdaniem raczej wychodzi z niego, że jest sfrustrowany tym, co dla niego
                  wydaje się oczywiste, a co jest kompletnie ignorowane albo przeinaczane przez
                  stronę przeciwną.

                  Ale dobrze, że przekonał do siebie dziennikarzy, jak się wydaje.
                  • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 18:27
                    Haakagonie jeszcze jedno, wro2015 nie przekonał dziennikarzey, tylko BK, red z
                    GWroc/SP :), który dzięki jego i kota pomocy ma co wstawiać do swoich artyk (to
                    sie podobno nazywa zbieranie informacji) :))) Najlepsze jest to, że wro2015 ani
                    kot nie są żadnymi arch/urban ani konsultantami z w/w dziedzin...

                    Ale to wolny kraj i jak red Knapik ma takich konsultantów do swoich artyk w
                    swojej gazecie - to jego i jego gazety sprawa :)
                    GWroc/SP to tylko dziennik dolnośląski, a nie fachowe pismo o arch/urban, więc
                    ujdzie :)))
                    • haakagon Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego 17.03.05, 18:51
                      Z moich obserwacji produktów akurat tego redaktora (namawiam, żeby przestać
                      używac pełnych nazwisk, bo moim zdaniem człowiek może się obrazić) wynika, że
                      prawdziwym "konsultantem" jest raczej jeden, a właściwie dwóch architektów, z
                      których jeden nic konkretnego nie zaprojektował.
                      Ale ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz a propos środowiska dziennikarskiego.
                      Teraz to red. MM z GWyb "pociągnął" temat PG. Ciekaw jestem dlaczego BK milczy
                      w tej sprawie? I jak tłumaczyć zainteresowanie GWyb tym tematem??
                      • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 19:13
                        :) Dlaczego milczy? O to już należy jego samego zapytać :) rzeczywiście,
                        skończmy dyskutować o red Knapiku, zwłaszcza jak on w tej chwili nie ma
                        możliwości z nami podyskutować. Generalnie nic do niego nie mam, no może
                        raz "nastąpił mi na odcisk", wiec spotkał się z moją niemiłą dla niego kontrą...

                        Co do GW to do tj pory nie pojmuję, dlaczego mając takie zaplecze, taką
                        wywiadownię, jaką jest nasze forum "Inwestycje" na forum GW - są tak daleko za
                        konkurencją z GWroc/SP i dlaczego maja tak słaby refleks?
                        Honoru GW i inwestycji broni w tej chwili jedynie red Miskiewicz...
                        Pamiętam jeszcze red Kuleszę - dzięki niemu GW była najlepszym żródłem
                        informacji o nowych inwestycjach w mieście, zawsze potrafił wykombinować dla
                        gazety wizualki nowych obiektów...
                        Teraz znakomitą pracę wykonuje red Pałka - kiedyś GW, teraz konkurencja.
                        Ma bardzo dobre zródła informacji i do tego bardzo wiarygodne...
              • Gość: ! do Haakagona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 18:23
                Szanowny Haahagonie wiesz dobrze, wiesz doskonale, że gdyby za organizatorami
                tej skromnniutkiej mini manifestacji szła polityka, to pewne osoby w tym
                mieście by się tym zainteresowały...ale, ze nie szła, wiec dali sobie spokój.
                Te osoby nie są dla nich żadnym zagrozeniem ani tym bardziej partnerem do
                rozmów, zwłaszcza, ze te osoby nie są żadnymi arch/urban itp...
                BK za pomocą swojej gazety próbował nagłośnić sprawę, lansować te osoby, ale mu
                nie wyszło... Jeszcze sam sobie zaszkodzi i tyle bedzie z tego miał. Pewni
                ludzie przeczytali sobie wypowiedz BK na tym forum odnośnie przyszłości tej
                ekipy rządzącej i prezydenta i zrobili wielkie :)

                Szanowny Haakagonie nie mam nic wspólnego z polityką, ani tą małą ani tą
                wielką, ani tą przez duże, ani z tą przez małe p...
                Co więcej, nie mam zamiaru w tegorocznych wyborach na nikogo głosować...jestem
                apolityczny. Poparłbym tylko rząd fachowców, a jak wiadomo w Polsce ejst to
                NIEMOŻLIWE :(
                Nie należę do zadnej partii, a co wiecej, żeby nie płacić na takich rządzących
                jak obecnie rzadzą RP, na tych wszystkich aferzystów, przekętasów itp, swoje
                interesy mam ulokowane poza granicami naszego kraju...

                Wro2015 mieszka w Monachium, jak sam mówi bardzo rzadko bywa w naszym mieście,
                wielokrotnie pokazywał, ze żyje w oderwaniu od polskiej i wrocławskiej
                rzeczywistości... Niech sobie ma swoje wizje, to wolny kraj i wolne (mam
                nadzieję) forum. Ale kiedy zaczyna wchodzić na działkę pn "inwestycje" i
                zaczyna pleść głupoty, kiedy obraża konkretne osoby, które z różnych względów
                nie piszą na tym forum, to po prostu REAGUJĘ! I BĘDĄ ZAWSZE REAGOWAŁ!

                Haakagonie widzać, że rzeczywiście ejsteś tu od niedawna, skoro
                sadzisz/myślisz, że ja nie wiem jak powinny wyglądać pewne sprawy w Polsce, a
                wiec i we Wrocławiu. I to te dotyczące inwestycji/arch/urban, polityki,
                planowania itd...

                Dzięki "czerwonym" spędziłem ładnych parę lat na Zachodzie, w kilku krajach. Z
                racji swoich interesów 2-3 razy w miesiacu bywam w Niemczech, Szwajcarii,
                Belgii, holandii a także w bratnich nam Czechach, od których też możemy się
                uczyć wiele...

                pisałem wiele razy, że doskonale wiem, że powinno być w naszym kraju, mieście
                inaczej, ale też pisałem, tłumaczyłem wro2015, człowiekowi młodemu, który mało
                lat przeżył na tej ziemi, mało widział, z wielu rzeczy nie zdaje sobie sprawy,
                że Polska i Wrocław nie przeskoczą nagle 45 lat izolacji, komuny i że Polska
                nie stanie się nagle drugą Szwajcarią czy nawet Niemcami Zach, a Wrocław drugim
                Monachium. Że te 15 lat "wolnej Polski" to za krótki okres, ze w wielu
                dziedzinach życia, w tym w inwest/arch/urban/planowani minie jeszcze sporo lat,
                zanim dojsziemy do poziomu Europy Zach...

                I tu właśnie jest punkt krytyczny naszych "tarć z wro2015". Otóż ten młodziutki
                człowiek liznał troche Zachodu i myśli, że od razu tak samo jak w jego
                Monachium, niemczech powinno być w PL i we Wrocławiu...

                A przecież wiesz doskonale Haakagonie, ze to nie możliwe...
                I stąd całe te tarcia na lini ja - Wro2015...

                Najgorsze jest to, że ja sie tu produkuję, marnuję czas na tłumaczenie wro2015
                po 10 razy tego samego (zamiast pisać o inwestycjach, nowych miejscach pracy o
                czym lubię tu pisać najbardziej, przekazując Wam dobre nowiny).

                Rozumiesz Haakagonie w czym jest problem i w czym rzecz? Ja, jak każdy
                kochajacy to miasto chciałbym żeby było piękne, bogate, żeby powstawały tu
                perełki arch, żeby było wzorem urbanistycznym dla całej Polski, Europy Śr-Wsch,
                ale jednocześnie twardo stąpam po tejpolskiej, wrocławskiej ziemi (a nie
                monachijskiej) i wiem jak to wszystko wygląda z bliska, jak wiele spraw
                idzie "jak po grudzie" :( Zanm też zasady panujące w biznesie pod nazwą
                inwestycje, znam polskie realia, znam realia firm i ich ochoty na poszczeg
                inwestycje w PL, iwem jak każde maisto walczy o każda inwestycję, nowe miejsce
                pracy i jakim to sie odbywa kosztem...

                Wro2015, Kot tego nie rozumieja/nie chcą zrozumieć* (niepotrzebne skreślić)...

                Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda :(

                Pozdrawiam serdecznie Haakagonie. Witamy na forum "Inwestycje" i zapraszamy do
                aktywnego uczestnictwa na tym forum, zwłaszcza liczymy na aktywność newsową.

                DAREK

                ps: Haakagonie jeszcze jedno, sfrustrowany jestem niektórymi wpisami
                wro2015...i polskimi politykami :(

                • haakagon Re: do Haakagona 17.03.05, 18:43
                  Gość portalu: ! napisał(a):

                  > Szanowny Haahagonie wiesz dobrze, wiesz doskonale, że gdyby za organizatorami
                  > tej skromnniutkiej mini manifestacji szła polityka, to pewne osoby w tym
                  > mieście by się tym zainteresowały...ale, ze nie szła, wiec dali sobie spokój.
                  > Te osoby nie są dla nich żadnym zagrozeniem ani tym bardziej partnerem do
                  > rozmów, zwłaszcza, ze te osoby nie są żadnymi arch/urban itp...

                  Rzeczywiście z nimi nikt by nie chciał rozmawiać. Nie oznacza to, że ich
                  argumenty i w ogóle wystąpienie nie zostały wykorzystane do walk politycznych.
                  A były i sa wciąz wykorzytywane. (Zacytuję z pamięci: 'Pan Adam nas
                  kompromituje tym pasażem')

                  > BK za pomocą swojej gazety próbował nagłośnić sprawę, lansować te osoby, ale
                  mu
                  > nie wyszło... Jeszcze sam sobie zaszkodzi i tyle bedzie z tego miał. Pewni
                  > ludzie przeczytali sobie wypowiedz BK na tym forum odnośnie przyszłości tej
                  > ekipy rządzącej i prezydenta i zrobili wielkie :)

                  Tu pytanie. Bo jak rozumiem jest oczywistym, że red BK. używa tu róznych innych
                  nicków dlaczego uwazasz, że sobie w ten sposób zaszkodzi? Z moich obserwcji
                  wynika, że pewni urzędnicy lubią go wykorzystać w swoich rozgrywkach. A ta
                  wypowiedź wygląda mi (rozumiem, że chodzi o plac Grunwaldzki?) na argument
                  zbliżony do BRW.

                  Ale kiedy zaczyna wchodzić na działkę pn "inwestycje" i
                  > zaczyna pleść głupoty, kiedy obraża konkretne osoby, które z różnych względów
                  > nie piszą na tym forum, to po prostu REAGUJĘ! I BĘDĄ ZAWSZE REAGOWAŁ!

                  własnie tej motywacji nie jestem w stanie zrozumieć. po co? Inteligentny
                  człowiek dał by spokój, jak mniemam. A pan wypowiada się dość inteligentnie.
                  Wiec dlaczego??

                  > Haakagonie widzać, że rzeczywiście ejsteś tu od niedawna, skoro
                  > sadzisz/myślisz, że ja nie wiem jak powinny wyglądać pewne sprawy w Polsce, a
                  > wiec i we Wrocławiu. I to te dotyczące inwestycji/arch/urban, polityki,
                  > planowania itd...

                  a jak pana zdaniem powinny?

                  > Pozdrawiam serdecznie Haakagonie. Witamy na forum "Inwestycje" i zapraszamy
                  do
                  > aktywnego uczestnictwa na tym forum, zwłaszcza liczymy na aktywność newsową.

                  Tego niestety nie mogę obiecać. Niestety często obowiazuje mnie tajemnica.
                  • Gość: marc Re: do Haakagona IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 19:03
                    haakagon, czy mogę liczyć na odpowiedź na post w sprawie "architekta miasta" ?
                    byłbym zobowiazany
                    • haakagon Re: do Haakagona 17.03.05, 19:08
                      Szanowny Panie Marc. Muszę przyznać, że żeby udzielić wyczerpującej odpowiedzi
                      konieczne będzie dokłane sprawdzenie i powołanie się na konkretne przepisy.
                      Wydaje mi się, że wynika to z rozporzadzeń, ale nie dam głowy. Chciąłbym
                      Odpowiedzieć Panu wyczerpująco dlatego będe to musiał sprawdzić rano w pracy.
                      I odpowiem tak szybko jak się dać.
                      • Gość: marc Re: do Haakagona IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 19:21
                        "Szanowny Panie Marc" - straszny Wersal się nam tutaj robi :-)
                        czuję się głupio, szczególnie że wyjechałem per "TY". Obiecuję poprawę.

                        Z niecierpliwością oczekiwać będę odpowiedzi Szanownego Pana.
                        Z góry dziękuję i pozostaję z szacunkiem,
                        marc

                        PS. dlaczego przy cytowaniu pojawia się tekst : haakagon napisaŁA ?
                        tak tylko pytam :-)
                        • Gość: wojtek Re: do Haakagona IP: *.mat.univie.ac.at 17.03.05, 19:27
                          > PS. dlaczego przy cytowaniu pojawia się tekst : haakagon napisaŁA ?
                          > tak tylko pytam :-)

                          Pewnie "komputer" GW pamieta jaka jest plec podana przy rejestracji przez
                          zalogowanego uzytkownika :)
                          Pewnie rzeczony komputer wie znacznie wiecej :)
                        • haakagon Re: do Haakagona 17.03.05, 19:34
                          To ja przepraszam. Wciąż jestem niezorientowany w tutejszych zwyczajach.
                          Sprawdze to jutro i Ci odpowiem.
                          Bez wersalu.
                          I nie mam pojęcia czemu komputer twierdzi, ze jestem kobietą. nie jestem.
                          sprawdzałem.
                  • Gość: ! Re: do Haakagona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 19:06
                    haakagon napisała:

                    > Gość portalu: ! napisał(a):
                    >
                    > Rzeczywiście z nimi nikt by nie chciał rozmawiać. Nie oznacza to, że ich
                    > argumenty i w ogóle wystąpienie nie zostały wykorzystane do walk
                    politycznych.
                    > A były i sa wciąz wykorzytywane. (Zacytuję z pamięci: 'Pan Adam nas
                    > kompromituje tym pasażem')

                    --->Zgadza się. Widzę, że dużo wiesz... Dlatego tą "mini manifestację" nazwałem
                    PORAŻKĄ. Przecież protestującym nie chodziło o to by ich manifestację
                    wykorzystywać do "walk politycznych" i podjazdówek...tylko do zuepłnie czegoś
                    innego...do zwrócenia przez władzę wzroku na to co się buduje we Wroc, na
                    arch/urban/planoanie...a nie an politykę i interesy pewnych chcących dowalić w
                    RM p Adamowi G...



                    >
                    > Tu pytanie. Bo jak rozumiem jest oczywistym, że red BK. używa tu róznych
                    innych
                    >
                    > nicków dlaczego uwazasz, że sobie w ten sposób zaszkodzi? Z moich obserwcji
                    > wynika, że pewni urzędnicy lubią go wykorzystać w swoich rozgrywkach. A ta
                    > wypowiedź wygląda mi (rozumiem, że chodzi o plac Grunwaldzki?) na argument
                    > zbliżony do BRW.

                    ---? To również się zgadza, że red BK jest wykorzystywany przez polityków.
                    Skoro jemu z tym dobrze, to jego sprawa, nam nic do tego. Tylko pamiętaj, że
                    kiedys może się komuś znudzić, albo jak to mówią: może przestać być POTRZEBNY...
                    Zresztą sprawa BK to jego sprawa, nie nasza...
                    Ja mam dla red BK szacunek za podejmowanie w GWroc/SP spraw inwestycji...czyli
                    tego co lubię najbardziej...



                    >
                    > własnie tej motywacji nie jestem w stanie zrozumieć. po co? Inteligentny
                    > człowiek dał by spokój, jak mniemam. A pan wypowiada się dość inteligentnie.
                    > Wiec dlaczego??

                    --->Widzisz Haakagonie, dzięki swojemu uporowi, zawziętości, nie poddawaniu
                    się, nie odpuszczaniu do czegoś doszedłem... Już taki jestem i się nie
                    zmienię :) Gdybym odpuścił, znaczyłoby, że się PODDAŁEM... Zresztą tu chodzi o
                    to, że nie mogę przymykac oczu na pewne rzeczy, insynuacje, głupoty wypisywane
                    na tym forum... gdyby nie to, dałbym spokój... Naprawdę...
                    Ja na prawdę Drogi Haakagonie wolę 1000 razy bardziej pisać tu o inwestycjach
                    niż prowadzić 100 postowe dyskusje z wro2015... Naprawdę...


                    >
                    > a jak pana zdaniem powinny?

                    ---> Tak jak to ma miejsce na Zachodzie (choć nie jestem za bezkrytycznym
                    naśladownictwem wszytkiego, w niektórych przypadkach Zachód mógłby brać wzorce
                    od nas. Nie wszytko co pochodzi z Zachodu musi być najlepsze, najwłąściwesze.


                    >
                    > > Pozdrawiam serdecznie Haakagonie. Witamy na forum "Inwestycje" i zaprasza
                    > my
                    > do
                    > > aktywnego uczestnictwa na tym forum, zwłaszcza liczymy na aktywność newso
                    > wą.
                    >
                    > Tego niestety nie mogę obiecać. Niestety często obowiazuje mnie tajemnica.

                    ---> Mnie również, już kilka razy dostałem burę za wyciek pewnych
                    informacji...no ale czego to się nie robi dla Forum :)))


                    ps: Mnie już w tej chwili skręca, zeby móc podać pewne informacje dot pewnych
                    duzych inwest na DŚ, ale niestety, nie odważę się. Jeżeli amm w przyszłosci
                    dostawać kolejne info, to nie raz trzeba zacisnąć zęby i milczeć :(

                    A i tak dziś około 20-21 wstawię pokażną garść informacji o nowych inwestycjach
                    na DS... Akurat te mogę :)

                    pozdrawiam.
                    • Gość: wro2015 Re: do Haakagona IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 20:02
                      Krotko do demonstracji:
                      Tak - na samej demonstracji nie bylo duzo ludzi. Ale jak media (i nie tylko BK)
                      to rozglosnily, to to mialo tez jakis powod - a ten powod na pewno sie wiazal z
                      tym ze jakas prawda w tych postulatach ktory byly na demonstracji lezy!

                      Effekt demonstracji jest duzy - duzy bo nagle zaczela sie dyskusja, co prawda na
                      poczatku nie na ten temat, na kotry chcielismy miec dyskusjue: 'dlaczego jest
                      taka zla arch. we wro'
                      Za to na inny temat: 'ile ludzi jest niezadowolonych z architketury - tylko te
                      10 na demonstracji czy moze jednak wiecej?'.

                      Na poczatku moglo sie wydawac, ze to tylko jakas mala grupa nawiedzonych i
                      architektow - z czasem (a szczegolnie ostatnio) okazuje sie ze to nei tylko mala
                      grupka (widac to tez na forum glownym). Dodatkowo naklada sie czasowo fakt, ze w
                      prasach coaz wiecej informacji o architekturze (konkursy z zagranicznymi
                      'gwiazdami', gdanksk, polityka) - media odkryly ze estetyka jednak jest tematem
                      interesujacym i waznym!

                      Powoli dyskusja, ktora nasz protest wywolal na temat 'ile osob' zaniknie i
                      zmieni sie sila rzeczy w pytanie 'dlaczego'. Uwazam ze protest byl bardzo udany
                      (bo zrozumieli ze chodzi o architekture a nie przeciwko ECHO), lecz effekt
                      poszedl najpierw w innym kierunku.

                      Ja (mieszkajacy w niemczech, gdzie codziennie w gazetach toczy sie dyskusja o
                      estetyce i o planach MPZP) myslalem ze wiekszosc wroclawian wie ze to jest temat
                      ktory interesuje wiele osob - ale tak nie jest! (Z tad tez dyskusja na temat -
                      'ile osob bylo na demonstracji - dlaczego media to naglosnily itd.)
                      Dzieki naszej (co prawda malej) demonstracji wielu ludzi na pewno pierwszy raz
                      przeczytali w Mediach ze nie tylko oni sie dziwia 'dlaczego u nas tak brzydko' -
                      widocznie jest wiecej osob sie zastanawia nad wygladem naszego miasta - i to
                      jest wazne!



                      A teraz do innego tematu: Wojna
                      Dzisiaj vs. Jutro (lub)
                      ! vs. wro2015

                      haakgon bardzo dobrze napisal o co chodzi i na czym polega dyskusja miedzy mna a !.

                      Pisze jak powinno byc w panstwie w Europie srodkowej - pisze jak powinno sie
                      repsektowac przestrzen. Na pewno nie krytykuja dla krytykowania. Pisze tylko
                      wtedy, jak wydaje mi sie ze widze cos, co z perspektywy urbanistyki lub
                      architketury nie jest dobre.
                      Takze nie probuje przekonac 'na sile' jak to Rafis uwaza. Probuje przekonac,
                      dajac przyklady z innych miast (tez tych w naszych reojnach - praga / warszawa),
                      probuje pokazac jak mogloby inaczej wygladac.

                      Pisze jak jest w innych miastach, bo czasami widze - przepraszam ze tak to nazwe
                      - zacofanie w naszym wroclawiu. Wypowiedz Urzednikow typu 'Konkursy dla
                      inwestorow prywatnych sie nie sprawdzaja' na przyklad jest taka forma zacofania.
                      'Na zachodzie' jest dziesiatki przykladow dobrej wspolpracy miedzy maistem a
                      inwestorem, ktorzy razem zrobili konkurs, ktory dal duzo inwestorowi i tak sanmo
                      duzo miastu - jest przecierz oczywiste ze lepiej sie buduje z pomoca miasta
                      (n.p. miasto moze doprowadzic nowe linei tramwajowe lub autobusowe) niz bez!

                      Tez mnie smuci podejscie !. Rozumiem przecierz jego argumenty dlaczego JEST JAK
                      JEST. Ale to ze jest zle, nie jest zadnym argumentem na to aby nie zmienic
                      czegos. To nie ma nic wspolnego z moja naiwnoscia lub mlodoscia - to ma cos
                      wspolengeo z tym, ze widze cos co jest zle, a co sie da BARDZO LATWO malymi
                      ustaleniami zmienic (chociazby ilosc wejsc w planie MPZP) - bo to ze w
                      odruzneiniu do ustaw, ktore mozna szybko zatwierdzic, kultura budowania bez
                      taniego effekciarstwa sie zmienia powoli, to wiem.


                      A dla wszystkich, ktorzy potrafia niemiecki - a szczegolnei dla ! proponuje
                      przeczytanie artykulu w DIE ZEIT

                      www.zeit.de/2005/11/Eliten
                      Tam jest bardzo dokladnie opisany typ filozofow (niemieckich). Wedlug nich sa
                      dwa typy - jeden ktory jest niezadowolony z sytuacji i teskni za przeszloscia,
                      drugi ktory tez widzi ze sie w kraju dzieje zle, ale bez powodu (!!!) twierdzi
                      ze tak bedzie dalej szlo, i ze nie ma sensu zmieniac sytuacji.

                      Na koniec artykulu jest stwierdzenie ze powinien byc jeszcze jeden typ (ktory co
                      prawda egzystuje wsrod mlodych - ale nie u filozofow, ktorzy sa najczesciej
                      starszym pokoleniem): Typ czlowieka ktory widzi ze jest zle, chce zmienic
                      sytuacje, ale w odroznieniu do pierwszego typu nie patrzy sie w przeszlosc lecz
                      w przyszlosc.

                      Analiza sytuacji dzisiejszej, jest bardzo wazna, ! - ale wnioskowanie bez
                      logizcnych przyczyn ze taka sytuacja musi pozostac, jest bardzo duzym bledem i z
                      tego powodu nie rozumiem absolutnie !. Inwestycje to nie sprawa ktra bedzie
                      dzisiaj - inwestycje to juz z samej definicji - sprawa na przyszlosc... a tak
                      zwany 'plan' tym bardziej (szczegolnie MPZP)
                      • Gość: ! Re: do wro2015 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 20:12
                        Napiszę krótko, żeby nie tracić czasu: Wro2015 jesteś bardziej naiwny niż
                        myślałem. Gdyby za poziom naiwności przyznawali Nobla, pewnie byś go dostał. I
                        tyle...

                        Baju baju wro2015, baju, baju.

                        ps: Forum główne GW Wrocław hahaha. Gratuluję :) Ty naprawdę nic nie
                        dostrzegasz i nie rozumiesz... Biedny wro2015, biedny...
                        • Gość: wro2015 Re: do wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 20:23
                          drogi !,

                          naiwny nie jestem - bardzo mnie smuci podejscie, ze jak ktos chce cos zmienic,
                          od razu jest uwazany za 'naiwnego'. Tak nie jest! Naiwny to ktos, kto wiezy w
                          sprawy ewidentnie nieprawdziwe. Mozliwosc zmiany przyszlosci w panstwie
                          demokratycznym nie jest naiwne szczegolnie jak zmiany mozna tak latwo wymusic
                          (jak juz pisalem n.p. ilosc wejsc w MPZP).
                          Naiwna jest wiara ze nic sie nie da zrobic! Dopoki ludzie niezrozumieja tej
                          podstawy demokracji, bedziemy mentalnie dalej zyli w PRL.

                          Tez nie wiem co masz na mysli z baju baju. W zamian pisania jakis takich wyrazow
                          bez glebszego znaczenia przeczytaj artykol, ktory podalem - moze sie czegos
                          nauszysz.

                          I prosze juz nie pisz o mojej osobie - to rzeczwiscie nikogo nie interesuje! A
                          tak na marginesie to naiwne jest myslenie, ze gdyby byl by Nobel za naiwnosc, to
                          akurat ja bym go dostal - ale to tylko tak na marginesie...

                          Jeszcze raz - prosze przeczytaj artykol, ktory podalem - mozesz sie bardzo duzo
                          dowiedziec o spelecznstwu - nie tylko niemieckim... A spoleczenstwo powinno byc
                          (i jest) fundamentem urbanistyki... wiec akurat swietny artykol!
                          • Gość: ! Re: do wro2015 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 20:35
                            Gość portalu: wro2015 napisał(a):

                            > drogi !,
                            >
                            > naiwny nie jestem - bardzo mnie smuci podejscie, ze jak ktos chce cos zmienic,
                            > od razu jest uwazany za 'naiwnego'. Tak nie jest! Naiwny to ktos, kto wiezy w
                            > sprawy ewidentnie nieprawdziwe. Mozliwosc zmiany przyszlosci w panstwie
                            > demokratycznym nie jest naiwne szczegolnie jak zmiany mozna tak latwo wymusic
                            > (jak juz pisalem n.p. ilosc wejsc w MPZP).


                            --->Twoje wpisy potwierdzają Twoją naiwność...i niewiedzę na dany temat...
                            Wiesz to forum nie jest najwłąściwszym miejscem, żebym ja czy Haakagon
                            wprowadzaliśmy Ciebie w pewnye, że tak powiem "zakulisowe" sprawy...
                            Wiem, ze może To ciebie boleć, że Waszą akcję pewni ludzie chcieli sobie
                            rozegrać własne interesy i interesiki polityczne, ale tak było...i to nie Wasza
                            wina...


                            > Naiwna jest wiara ze nic sie nie da zrobic! Dopoki ludzie niezrozumieja tej
                            > podstawy demokracji, bedziemy mentalnie dalej zyli w PRL.

                            --->Wro2015 ależ ja wierzę, ze w PL, Wrocławiu da się coś zrobić, inaczej nie
                            wracałbym do Polski i żył sobie i mieszkał w Szwajcarii, Niemczech, Holandii
                            czy anwet w Pradze, gdzie ostatnio robię interesy... Ale ja wierzę, tylko że w
                            przeciwieńśtwie do Ciebie wiem, że na pewne sprawy trzeba poczekać, że nic nie
                            stanie się od razu... Ty wszystko chciałbyś już i teraz. A tak mój Drogi nie
                            jest...niestety, niestety :(



                            Tez nie wiem co masz na mysli z baju baju. W zamian pisania jakis takich wyrazo
                            > w
                            > bez glebszego znaczenia


                            ---> Nie wiesz co znaczy: baju, baju? :)


                            > I prosze juz nie pisz o mojej osobie - to rzeczwiscie nikogo nie interesuje! A
                            > tak na marginesie to naiwne jest myslenie, ze gdyby byl by Nobel za naiwnosc,
                            t
                            > o
                            > akurat ja bym go dostal - ale to tylko tak na marginesie...
                            >

                            --->A widzisz jak fajnie pisze się o kimś i się po kimś jedzie... Potrafiłeś
                            tak "pięknie' pisać o panu Romanie, nie mając o nim zadnego pojęcia (co kilka
                            osób dobitnie Ci dziś na forum pokazało)...a prosisz, zeby o Tobie nie pisać?
                            Podwójna moralność wro2015?


                            Art już przeczytałem. Dla mnie to żadna nowość... Zapominasz, że ja kilkanaście
                            lat spedziłem za granicą i dla mnie to żadna nowość ani zaskoczenie...
                            Do tych all spraw Polska i polskie społecz musi dorosnąć. Moze to zająć 5 ale i
                            25 lat... :(
                            • Gość: wro2015 Re: do wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 21:12
                              nie 'jechalem' po panie Romanie.

                              Napisalem co mysle o konkretnych (w tym przypadku trzech) wypowiedziach. Takze
                              fakt ze zle napisalem w skrocie (napisalem 'architekt miejski Roman', a chodzilo
                              o 'dyrektor departamentu...' ktoremu podwladny jest architekt miejski) nie
                              zmienia mojego zdania ze takze - moim zdaniem - na takim stanowisku powinnien
                              byc czlowiek z wyksztalcenia urbanista lub architketem - bo wtedy (i to
                              dokladnie napisalem) by nie mogl sie wywijac z trudnych pytan niewiedza o
                              architekturze i urbanistyce (czyli razem o tematyce ktora sie zajmuja jemu
                              podwaldne istytucje).

                              Jeszcze raz - nigdzie nie pisalem zle o panie Romanie.

                              Napisalem (nie obrazajac nikogo) ze
                              a) powinno sie nawiazowyc do tego co jest na pl. Grunwaldzkim
                              b) nie bylo dyskusji ani o mPZP ani o przetargu - dopiero PO
                              c) na stanowisku dyrektora powinnien byc wyksztalcony arch. lub urb.

                              Nigdzie nie 'jechalem' po osobie - najwyzej sie niezgadzalem z zacytowanymi
                              wycinakami z rozmowy. TO JEST OGROMNA ROZNICA - to nie ma nic wspolengo z
                              obrazaniem i n.p. pisaniem ze jakis czlowiek jest glupi lub naiwny (jak ty o
                              mnie piszesz na przyklad).


                              A do demonstracji - to ze zdanie opinii publicznej (obojetnie jakiej czesci
                              spoleczenstwa) - zawsze zostanie uzyte do rozegran politycznych jest sprawa
                              oczywista. Nie ma sensu tego zmieniac bo tak w demokracji zawsze bedzie (na tym
                              przecierz w gruncie rzeczy polegaja Partie).
                              To ze zostala nasza demonstracja wykorzystana do rzegran politycznych wewnatrz
                              UM nie zmienia zupelnie faktu (bo jedno z drugim nie ma nic wspolnego) ze fakt,
                              ze mieszkancow interesuje estetyka, doszedl przez media do innych mieszkancow,
                              ktorych tez moze interesuje estetyka, ale ktorzy nigdy nie myslieli ze to jest
                              sprawa o ktora mozna walczyc, i ktora mozna zmienic.


                              A na sam koniec: Piszesz ze przeczytales artykol. Piszesz tylko ze to wszystko
                              juz wiedziales (nie boj sie - ja tez znalem, ale w tym artykule jest ladnie
                              intelligentnie i skomprymowanie napisane). Na sam koniec piszesz 'Do tych all
                              spraw Polska i polskie społecz musi dorosnąć'

                              Pozwol ze napisze ze mi sie wydaje ze malo z artykolu zrozumiales:

                              Jestem wrecz pewny ze spoleczenstwo nie musi 'dorosnac' do tego aby sie dzielic
                              na tych ktorzy chca cos zmienic i na tych ktorzy akceptyuja wszystko jak jest...
                              A to jest temat tego artykolu... Wydaje mi sie ze nie zastanowiles sie nad
                              glebszym dnem tresci i po prostu odpowiedziales mi 'znam to wszystko - polska
                              nie dorosla' - ale dlaczego to juz nie :(
                              • Gość: ! Re: do wro2015 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 22:45
                                Hahaha jasne wro2015 - nie jechałeś...tak jak i we wczesniejszych przypadkach
                                BRW, UM, inwestorów, rach/urban :) W takim razie ja po Tobie też nie jadę :)))
                                • Gość: wro2015 Re: do wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 23:12
                                  prosze mi pokaz gdzie w gornym poscie 'jechalem' po osobie pana Romana?

                                  Jedyne dwie bardziej 'kontrowersyjne' zdania ktore napisalem w gornym poscie to

                                  a) 'ta wypowoiedzial pan Roman zdyskredytowal' - z tym ze uwazam ze mozna tak to
                                  napisac, bo wypowiedz 'o niby do czego on ma nawiązywać - do sedesowców, czy
                                  może niezabudowanej dziury od strony ul. Norwida' jest absolutnie nie na miejscu
                                  w centrum srodmiescia gdzie mamy dobra architketure modernistyczna i Gründerzeit
                                  niemiecki.

                                  b) 'czy gdyby architekt maista byl wyksztalconym architektem (czyli znal by sie
                                  na departamencie ktory prowadzi)' - To w nawiacach moze rzeczywiscie jest na
                                  granicy. Jednak uwazam ze mozna zarzucic panu dyrektorowi lekka niekompetnecje
                                  bo uwazam, ze gdyby pan sie znal na swoim departamenice to by nie probowal sie
                                  wymigac z odpowiedzialnosci MIECIA ZDANIA: 'poza tym nie jestem architektem,
                                  dlatego nie mogę się na ten temat wypowiadać i krytykować.' Uwazam ze dyrektor
                                  dzialu MUSI MIEC ZDANIE - jak tego zdania nie jest w stanie sobie wyrobic lub
                                  wyglosic, to albo jest niekompetentny, albo (co opisal haakagon) z powodow
                                  politycznych tego nie chce zrobic. Ja jednak uwazam ze powody polityczne nie sa
                                  powodami aby nie mowic prawdy o tym co sie sadzi.


                                  Drogi !
                                  Juz od dawna - jak zostalem poproszony o spokojniejsza argumentacje - krytykuje
                                  tylko i wylacznie o architekturze i urbabnistyce a nie o ludziach, ktorzy ja
                                  robia. Jak bezszczelnie ironicznie sie wysmiewasz ze niby nie 'jechalem' po
                                  dyrektorze Romanie w formie: '> Hahaha jasne wro2015 - nie jechałeś' to prosze
                                  pokaz mi w tym watku gdzie to niby robilem.

                                  Bardzo mi sie nie podoba ze probujesz zdyskredytowac moje argumenty tym ze
                                  podobno obrazam innych.
                                  Jak sam mowisz - czytaja to forum takze 'wazni' ludzie.
                                  Jak masz inne zdanie niz ja, to prosze podaj argumenty, ale nie probuj
                                  zdyskredytownia moich argumentow przez to ze sugerujesz ze zachowuje sie
                                  'chamsko' - bo tego nie robie.


                                  Mam nadzieje ze czytajacy to ludzie widza ze co prawda podchodze bardzo
                                  emocjonlanie do spraw, budynkow, rozwiazan - ale do osoby ktore za tymi
                                  decyzjami stoja niczego nie mam (oprocz pytan). To co interpretuje ! jest jakby
                                  jego sprawa - atakow do osob w moich wypowiedziach juz dawno nie ma.


                                  Z tego powodu jeszcze tez prosze innych forumowiczow aby czytali moje posty tak
                                  jak sa napisane:
                                  Z niewygodnymi pytaniami - ale bez jakichkolwiek atakow osobistych. Niech
                                  przeczytaja dokladnie tak samo tzrezwo moje argumenty i pytania, jak sa tez
                                  napisane...
                                  A pytania sa bardzo konkretne i proste a jednak odpowiedzi nie ma (dlaczego
                                  krzywa i niska sciana w MPZP od Grunwaldzkiego, dlaczego zabudowa blokowate od
                                  Powstancow itd.)
              • Gość: & Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 17.03.05, 19:54
                haakagon napisał:

                > Chciałem zauważyc jedną rzecz. Jestem tu od niedawna, ale przejżałem kilka
                > wczesniejszych wątków i pragnę zauważyć, że dyskusja miedzy panami wro2015
                i !
                > (oraz wszystkimi innymi opowiadającymi się po jednej lub drugiej stronie)
                jest
                > nierozwiazywalna. Pan ! jako praktyk "brudnej" polityki (w znaczeniu
                > zakulisowej) pisze o tym jak jest, a pan wro2015 jako młody wizjoner wygłasza
                > opienie o tym, jak być powinno.

                Nic dodać,nic ująć,mam takie samo zdanie a co do skuteczności protestu to
                domyślam się że jego skutkiem był konkurs studencki na zagospodarowanie Kępy
                Mieszczańskiej i prawdopodobnie obecny konkurs na CP,czyli było warto.
                • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 20:14
                  & - :)))))))) Domyślaj się dalej... Zobacz sobie na te konkursy i na ich rangę.
                  No comment...

                  ps: Pamiętasz jak wyśmiano konkurs na Kępę?
                  • Gość: RP Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 17.03.05, 21:55
                    Ja nie pamiętam żeby wyśmiano "konkurs"
                    Możesz mi napisać, kto? kiedy? gdzie? i dlaczego to zrobił ?
                    • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 22:42
                      RP krótka pamięć?
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=19822194&v=2&s=0
                      • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 22:57
                        tak - byla dyskusja na forum,

                        niektorzy wysmiali skocznie narciarska (byli to w wieskzosci ci, ktorzy nie
                        poszli na wystawe a zatem znali projekt tylko z GW ktora z nieznanych powodow w
                        wiekszosci tylko sie koncentrowala na stoczni a nie na reszcze projektu)
                        Niektorym tez sie podobal konkurs i nagrody

                        Nie byla to jednoznaczna krtyka ze 'wszyscy wysmiali' - na pewno nie jest to
                        taka jednoznaczna krytyka jak ta Echo n.p.
                        • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 23:17
                          A co wro2015 policzyłeś wszystkie głosy? :) To przedstaw nam wszystkie dane, do
                          jednego miejsca po przecinku :)

                          Acha wro2015 gdzie napisałem, że "wszyscy wyśmiali" ten konkurs? Tak jak kilka
                          osób nie wyśmiało konkursu na KMieszcz, tak samo kilka osób nie wyśmiało także
                          PG...

                          • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 23:31
                            Wykrzykniku mylisz skutek i przyczyne - to nie ja tutaj probuje udowdnic cos,
                            lecz ty - juz zapomniales? Nie pisz wiec takim obnizajcym tonem: 'A co wro2015
                            policzyłeś wszystkie głosy? :) To przedstaw nam wszystkie dane, do jednego
                            miejsca po przecinku :)'

                            Ty piszesz ze 'wyśmiano', nie ja! i aby udowodnic ze 'wyśmiano' dales linka, nie
                            ja! Wiec jak ktos tutaj ma 'liczyc do jednego miejsca po przecinku' to chyba ta
                            osoba, ktora chce tym liniiem cos udowodnic - nie ja, lecz ty!


                            I nie - nie napisales ze 'wszyscy wysmiali' - zgadza sie. Napisales ze
                            'wysmiano' - zatem SUGERUJESZ ze WIEKSZOSC wysmiala.
                            Niestety ja tego nei jestem w stanie wyczytac z linka ktorego podales
                            (szczegolnei jak sie czyta osoby, ktore byly na wystawie i ktore nie byly). Jak
                            chcesz mi twoim linkiem udowodnic ze 'wysmiano' to zycze przyjemnej zabawy i
                            kieruje spowrotem przyjemna prozbe:

                            'To przedstaw nam wszystkie dane, do jednego miejsca po przecinku :)'
                            • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 23:43
                              Wyśmiano tamten konkurs, a dokładniej jego rozstrzygnięcie...
                              Sam konkurs też miał bardzo niską rangę. Podobnie jak teraz konkurs na CP.
                              Wygrany projekt i w jednym i drugim konkursie nie będzie realizowany. Jest
                              mglista obietnica, że może z kilku najlepszych, nagrodzonych prac konkursowych
                              zostaną wykorzystane pewne pomysły...nic wiecej, nikomu nie obiecuje się
                              realizacji jego projektu w całości... Co to więc za konkurs, jak nikt nie ma
                              potem możliwości realizacji swojego projektu...

                              ps: Że co ja sugerowałem? Może nie myśl co ja robiłem, bo nie jesteś mną
                              wro2015 dobrze?
                              Człowieku Ty nawet nie dostrzegasz oczywistych rzeczy. Nie rozśmieszaj mnie. Za
                              póżna pora...
                          • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 23:40
                            poświęciłem chwilę swoje cennego czasu :-) ( o którym nie mam pojecia jak
                            sugerujesz w sąsiednim topicu), oderwałem się od roboty, przy której właśnie
                            siedzę i prześledziłeb pobieżnie cały topic o konkursie na kępę.
                            jedyną, powtarzam JEDYNĄ osobą, która wypowiada się tam pejoratywnie o
                            konkursie ( o konkursie , a nie o jego rezultatach) jeteś Ty, wykrzykniku !

                            więc jeżeli przytaczasz zapis tego forum jako potwierdzenie swojej
                            tezy "pamietacie, jak wyśmiano konkurs na Kępę", to nazwałbym to lekkim
                            nadużyciem

                            sorry, sorry - miałeś jeszcze jednego kolegę który wypowiadał się ogólnie o
                            projektowaniu, wiec w zasadzie można by go podłaczyć do grupy przeciwników
                            konkursu jako takiego :
                            "No według mnie to nie ma sensu to wszystko projektowanie. I tak każdy wie że
                            rządzi Grabiszynek i nikt nam to nie podskoczy w mieście. A te ziomy co szponcą
                            i mają nagrody to megaluzaki jak dla mnie. Ja bym na tej kępie walnął muzeum
                            HipHopu. Co zwycienscy na to myślicie?"


                            • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 23:45
                              Marc poczytaj sobie ile osób w tamtym wątku wyśmiewało się z wyników tego
                              konkursu na Kępę...

                              Był jeszcze ejden wątek na temat tego konkursu...gdzie podobnie naśmiewano się
                              z jego wyniku. Poszukaj sobie w forumowej wyszukiwarce, ja idę spać :)
                            • Gość: kotb Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 23:46
                              > "No według mnie to nie ma sensu to wszystko projektowanie. I tak każdy wie że
                              > rządzi Grabiszynek i nikt nam to nie podskoczy w mieście. A te ziomy co szponcą
                              >
                              > i mają nagrody to megaluzaki jak dla mnie. Ja bym na tej kępie walnął muzeum
                              > HipHopu. Co zwycienscy na to myślicie?"
                              >

                              Moja teoria- to sam wykrzyknik podszył sie pod zioma, zeby znalezc sobie sojusznika (jest w koncu ostatnim betonem na tym forum).

                              W kazdym razie usmialem sie czytając ten post setnie //w przeciwienstwie do setki innych naprodukowanych tego wieczora, ktore są bardzo przewidywalne:))//
                              • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 23:51
                                Moja teoria: wszystkie wpisy z neoplusa są na tym forum autorstwa wielkiego
                                kota. Betonem to jesteś ty Jakubie, choć ostatnio mniej zatwardziałym
                                (wypowiedż w GWroc)...

                                Ja się też uśmiałem, z tego jak zdecydowana większość pojechała po wyniku
                                konkursu na Kępę... Nie ma co, konkurs się udał :) Prawie nikt nie pamiętał o
                                tym, że były jeszcze dwie inne, równorzędne 1 nagrody, każdy skupił się na
                                Małyszu i polu buraków :)
                                • Gość: kotb Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 00:06
                                  > Moja teoria: wszystkie wpisy z neoplusa są na tym forum autorstwa wielkiego
                                  > kota

                                  pudło. Mam dostep do internetu spoza domu, rzadko i z roznych sieci. Przez chwile podpisywalem sie jakub.s, ale teraz znow kot i w zaden inny sposob. Kto inny na tym forum zmienia systematycznie nicki.

                                  > kota. Betonem to jesteś ty Jakubie, choć ostatnio mniej zatwardziałym
                                  > (wypowiedż w GWroc)...

                                  beton to ja lubie. na elewacji na przykład.
                            • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 23:47
                              marc... pieknie, usmialem sie...
                              • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 23:57
                                Na dobranoc jeszcze drugi wątek o wynikach konkursu na Kępę:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=19810086&v=2&s=0
                                Jak widać nikt się z tych wyników nie naśmiewa i wszyscy są zadowoleni i dumni
                                z jego wyników :) Konkurs się udał :) Zaprosmy Małysza! :)
                                • haakagon Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego 18.03.05, 00:10
                                  Przepraszam, że się wtrącam zupełnie nie w tematcie sporów.

                                  Wyniki, jasne, ze można mieć zastrzeżenia. Wiem, czemu wygrało akurat to. Ale
                                  to jest raczej powód żeby wyśmiać jury konkursu (bo funkcja nieszczęśliwa jest
                                  conajmniej) a nie ideę.

                                  Pragnę zwrócic uwage ! na jeszcze jeden aspekt. Konkurs na CP to nie jest
                                  konkurs architektoniczny, lecz urbanistyczny. Własciwie to jest jedynie konrurs
                                  na pomysł co tam zrobić. Jeśli sobie dobrze przypominam tenst naszego
                                  ulubionego red (;) - bez obrazy senior BK) to nawet Piotr F. Il general de
                                  architecto (;) tłumaczył że to jest konkurs gdzie roziwązania mają się zmieścić
                                  na jednej kartce papieru, albo coś w tym stylu. A z tego co wiem, przepraszam,
                                  ale nie jestem ani ach, ani urb, ani nawet inz, projekt, który mozna realizowac
                                  musi zając więcej miejsca. A to ma zdaje się służyć za podstawę do MPZP.
                                  Także ciężko, jak sadze, użyc argumentu, że mała ranga, gdyż i tak tego nie
                                  zbudują, bo nie chodzi o budowanie.

                                  I jeszcze drobna uwaga. Bo przeszedłem się zobaczyć wyniki konkursu. Były
                                  lepsze prace od skoczni. Przynajmniej jedna - gęsto zabudowana - bardziej mi
                                  się podobała. Więc zastrzeżenia mam do jury, a nie ideii. Ale to moje prywatne
                                  zdanie i prosze mnie nie cytować.:)
                                  • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.03.05, 00:30
                                    (Chcialem na marginesie zauwazyc, ze po tym co slyszalem prace ktore wygraly
                                    wcale nie byly zle - szczegolnei druga pierwsza nagroda - szkoda tylko ze
                                    zostala tylko jedna tak jednostronnie (skocznia) zaprezentowana w mediach)


                                    oj haakagon, musze ciebie zacytowac :)

                                    'Bo przeszedłem się zobaczyć wyniki konkursu. Były lepsze prace od skoczni.
                                    Przynajmniej jedna - gęsto zabudowana - bardziej mi się podobała. Więc
                                    zastrzeżenia mam do jury, a nie ideii.'

                                    Dlaczego pan haakagon mogl cos takiego napisac? Mogl cos takiego napisac bo byla
                                    prozedura konkursu ktora niesie ze soba:

                                    + JEST DYSKUSJA OTWARTA
                                    + KAZDY MOZE OGLADNAC PRACE KONKURSOWE
                                    + KAZDY MOZE PRZECZYTAC WERDYKT JURY (i wytlumaczenie 'dlaczgeo' przy kazdej pracy)


                                    Gdyby nie bylo konkursu, to ani haakagon, ani zaden inny mieszkaniec (oprocz
                                    tych zatrudnionych w UM) tego miasta by nie mogl powiedziec:

                                    'Widzialem rozne rozwiazania na problem arhcitektoniczny', 'Dlaczego tak a nie
                                    inaczej', 'widzialem inna mozliwosc nawiazania do kontekst miejsca', 'wybrana ta
                                    i ta prace, bo jury uwaza, ze co prawda to i to jest zle, ale to i to jest
                                    dobre', 'wiem ze wybrano najlepsza/nie njalepsze rozwiazanie z przedstawionych',
                                    'bralem udzial w dyskusji z jury', 'bralem udzial w dyskusji z architektami',
                                    'rozumiem dlaczgeo to miejsce jest wazne dlamiasta'!, 'widzialem jak sie zmieni
                                    ulica/dzielnica', 'widzialem jaka wizje dzielnicy maja architekci i urzednicy'.


                                    Dobra urbanistyka jest podstawa zrownowarzonego i sprawiedliwego - czyli
                                    szybkiego rozwoju.
                                    A informacja jest podstawa demokracji
                                • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.05, 00:12
                                  ! - teraz na poważnie

                                  czemu usiłujesz z nas zrobić wariatów ?
                                  pisałeś wyraźnie o wyśmianiu konkursu, a nie wyniku - zarówno bezpośrednio z
                                  twojej wypowiedzi, jak i pośrednio z jej kontekstu wynikało, że chodzi ci o
                                  konkurs jako taki, że był studencki, nierealizacyjny, ogólnie bez znaczenia i
                                  tylko takich konkursów możemy sie spodziewać w przyszłości.

                                  jeżeli nawet nie było to twoja intencją,jeżeli rzeczywiscie chodziło ci o
                                  wyśmianie wyników konkursu - to o czym to niby ma świadczyć? ze konkursy
                                  ogólnie są do niczego?
                                  czy jeśli dla kogoś z boku zabawnym może się wydać to ,że w środkowoeuropejskim
                                  kraju do drugiej tury wyborów prezydenckich przechodzi niejaki stan Tyminski, i
                                  wyśmieje ten werdykt społeczeństwa na forum gazety wyborczej - to ma niby
                                  oznaczać, że generalnie wybory są bez sensu ?

                                  poza tym poczytaj te "wyśmiewające " opinie. ile twoim zdaniem z tych osób wie
                                  o czym pisze ? ile widziało te prace konkursowe ? jakoś po drugiej stronie nie
                                  ma takich debilnych wpisów jak ten, który zacytowałem...
                                  • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.05, 00:19
                                    haakagon, widzę ,że podobne w treści wpisy w tej samej chwili wysmażyliśmy :-)
                                  • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 00:26
                                    Marc masz rację, moja pomyłka. Powinienem jasno napisać - wyników konkursu. Jak
                                    sam wiesz końcowe wyniki w konkursie są najwazniejsze... I jak sam wiesz prawie
                                    wszyscy nie zwrócili uwagi na te dwie pozostałe, równorzędne pierwsze nagrody,
                                    tylko na tą "cudowną" z polem buraków... I zdecydowana większość postronnych
                                    osób będzie pamietała tą "skocznię" i "pole buraków" i ze takie coś w takich
                                    konkursach wygrywa... I będa sobie używali przy następnym pomyśle organizacji
                                    konkursu...

                                    Jeżeli w mairę regularnie czyatsz to forum, to wiesz, że nie ejstem CAŁKOWITYM
                                    przeciwnikiem konkursóa rach czy urbanist. Jestem jedynie przecienym ich
                                    organizowaniu an niemal wszystko... trzeba we wszystkim znać umiar...

                                    Co do: ile twoim zdaniem z tych osób wie
                                    > o czym pisze ? ile widziało te prace konkursowe ?

                                    Ile razy tu wro2015 pisze o czymś, o czym nie ma zielonego pojęcia? I jakoś nie
                                    widziałem Twojego, albo np kota oburzenia...
                                    Widzisz, gdyby przybrać taką miarę, to wiele i wielu można tu coś zarzucić.
                                    Tobie Marc i mnie również...

                                    Na koniec: sama idea konkursu na Kmieszcz nie była zła, to jest akurat tak duży
                                    i ważny obszar, że powinno się taki konkurs zrobić, ale jak sam wiesz ten
                                    konkurs z wielu powodów niestety się nie udał :(

                                    CP - jak słusznie to podkreślił Haakagen to konkurs urbanistycz, ale niestety
                                    on też będzie mało zanczącym, jego zwyciezcy nie będa się mogli poczuć w pełni
                                    zwyciezcami, bo ich projekty/pomysły nie zostaną w całości wykorzystane, a po
                                    to się chyba startuje w takich konkursach, ze oprócz satysfakcji z wygranej,
                                    ew z nagrody chce sie też miec satysfakcję, że Twój pomysł/y, projekty zostaną
                                    zrealizowane. Co to za satysfakcja, ajk taki projekt trafi do szuflady?
                                    • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.03.05, 00:34
                                      ' Jestem jedynie przecienym ich organizowaniu an niemal wszystko... trzeba we
                                      wszystkim znać umiar...'

                                      Tak jakby nadmiar konkursow we wroclawiu byl glownym problemem...

                                      Moze poczekamy i zobaczymy czy konkursy sa problemem - w innych panstwac jakos
                                      nie maja problemow z 'organizowaniem konkursown na niemal wszystko'
                                      • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 00:39
                                        Konkursy: Piszę o przyszłości (tak jak Ty), a nie terażniejszości...

                                        Człowieku Ty czytasz co piszę do Ciebie na tym forum? Chyba już uzgodniliśmy,
                                        że wiemy jak powinno być w PL...tylko widzę, zenadal nie rozumiesz, ż enie da
                                        się wszystkiego zrobić w rok, dwa, trzy, pięć, dziesieć... Na wszystko
                                        przyjdzie swój czas...

                                        teraz już naprawdę dobranoc...0:37
                                    • Gość: marc Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.05, 00:43
                                      no to chyba do jakiegoś porozumienia doszliśmy...

                                      a co do pisania o czymś o czym się nie ma zielonego pojecia - staram sie
                                      akurat tego nie robić, a jak się pomylę, to potrafie sie wycofać , akurat w
                                      ciągu sosttnich dwóch dni przydarzyło mi sie to dwa razy :-)
                                      jeżeli zauważysz,że piszę farmazony, daj mi znac:-)
                                      jak wro się myli to co prawda rzeczywiście sie nie oburzam, ale staram się
                                      swoją wersje przedstawić, nawet sie kilka razy na to w dyskusji z nim
                                      powoływałeś, czyż nie ?

                                      pozdrawiam


                                      • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 00:52
                                        Akurat z Tobą Marc (mimo częstych różnic zdań) zawsze bardzo dobrze mi się
                                        dyskutuje.

                                        Pozdrawiam serdecznie.

                                        ps: Przepraszam wszystkich za liczen literówki w ostatnich potsach, ale już mi
                                        się oczy kleją ze zmęczenia :(
                                    • Gość: kotb Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:48
                                      > Marc masz rację, moja pomyłka. Powinienem jasno napisać - wyników konkursu. Jak
                                      >

                                      Jak zwykle pieknie manipulujesz slowami..


                                      >
                                      > wszyscy nie zwrócili uwagi na te dwie pozostałe, równorzędne pierwsze nagrody,
                                      > tylko na tą "cudowną" z polem buraków... I zdecydowana większość postronnych
                                      > osób będzie pamietała tą "skocznię" i "pole buraków" i ze takie coś w takich
                                      > konkursach wygrywa... I będa sobie używali przy następnym pomyśle organizacji
                                      > konkursu...


                                      Dokladnie o to wlasnie moglo chodzic organizatorom konkursu. Nie trudno jest za 5tys zorganizowac konkurs, wybrac kontrowersyjny projekt, pozniej napuscic na niego prase (ktora jak wiadomo-przynajmniej gw- jest na dosc niskim poziomie i chetnie sie wyzyje), a kiedy ktos jeszcze bedzie wspominal o konkursach na wazne dzialki to powolywac sie na ten "smieszny konkurs".
                                      Swoją drogą podobna strategia chyba bedzie stosowana wobec SKM- pilotażowa trasa przez puste pola.


                                      > Ile razy tu wro2015 pisze o czymś, o czym nie ma zielonego pojęcia? I jakoś nie
                                      >
                                      > widziałem Twojego, albo np kota oburzenia...

                                      Za kazdym razem, kiedy wro sie myli i zauwazam to jako pierwszy, poprawiam to (np w sprawach klas dróg, trawniczków itp) wiec mysle, ze nie mozesz mi niczego zarzucic.
                                      Ty np nie mozesz pomylic sie nigdy bo zwykle piszesz duzo, ale tak niekonkretnie, ze nie ma sie do czego przyczepic. No i trzecia kat. jak np svarte, smi czy rafis, ktorzy nie mylą sie nigdy;))


                                      >
                                      > Na koniec: sama idea konkursu na Kmieszcz nie była zła, to jest akurat tak duży
                                      >
                                      > i ważny obszar, że powinno się taki konkurs zrobić, ale jak sam wiesz ten
                                      > konkurs z wielu powodów niestety się nie udał :(
                                      >

                                      Mysle, ze gdyby na serio podjęto inicjatywe konkursu, to by sie udał. Kiedy są pieniądze na nagrody, konkursy zawsze sie udają. A jesli porownamy pieniadze wydane na konkurs do pieniedzy wydanych na zainwestowanie tak wielkiego terenu jak kępa, to nie bedzie to nawet promil.


                                      > CP - jak słusznie to podkreślił Haakagen to konkurs urbanistycz, ale niestety
                                      > on też będzie mało zanczącym, jego zwyciezcy nie będa się mogli poczuć w pełni
                                      > zwyciezcami, bo ich projekty/pomysły nie zostaną w całości wykorzystane, a po
                                      > to się chyba startuje w takich konkursach, ze oprócz satysfakcji z wygranej,
                                      > ew z nagrody chce sie też miec satysfakcję, że Twój pomysł/y, projekty zostaną
                                      > zrealizowane. Co to za satysfakcja, ajk taki projekt trafi do szuflady?

                                      Wlasnie. Dlaczego więc nie zorganizuje sie prawdziwego konkursu?
                                • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.03.05, 00:19
                                  ten link do dyskusji jest malo interesuajcy, bo tam nie dyskotwal nikt, kto
                                  widzial wystawe.

                                  Pierwszy link, ktory podales byl interesuajcy, wykrzykniku - tam od srodka
                                  pojaiwly sie wypowiedzi osob, ktore widzialy wystawe i druga pierwsza nagrode
                                  ktora nie byla przedstwaiana (z nieznanych powodow) w internetowej wersji GW.

                                  Okazalo sie ze
                                  a) praca ze stocznia, byla razem w miare spokojna praca, a stocznie nie byla
                                  jedynym elemntem projektu (jak sugerowala GW) lecz jednym z kilku
                                  b) druga praca, ktora preferowala 'normalna' zabudwe podobala sie kilku
                                  forumowiczom, ktorzy odwiedzili wystawe.
                                  • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 00:31
                                    Buhahahahahahha, no to się podsumowałeś wro2015. Popatrz, nikt nie widział, a
                                    dyskutuje, wymądrza się, ocenia. To prawie jak z Tobą. Nie widziałeś danego
                                    projektu (np biurowiec ze stacją paliw), nie widziałeś kilka miesiecy temu
                                    ostatecznej wersji PG, tylko coś przedwstępnego, co od razu było powiedziane,
                                    ze nie zostanie zrealizowane, jedną marną małą wizualkę ale już brałeś sie za
                                    krytykowanie, wymądrzanie, ocenianie...

                                    Widzisz jak to działa....w obie strony... Ale przeciez Tobie wszystko wolno
                                    prawda... Ty to co innego...

                                    Widzisz wro2015 jak sam wpadasz w swoje własne pułapki...

                                    Dobranoc. Do piątkowego popołudnia...na forum :)
                                    • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.03.05, 00:54
                                      Co do konkursu na CP.

                                      Juz pisalem ze sie barzdo ciesze ze bedzie konkurs - ale warunki koncowe
                                      (oddanie czesci idei i 'wspolpraca' przy tworzeniu MPZP (czyli nie wiadomo
                                      dokladnie co) i smieszne 5 000ZL) na pewno spowoduja, ze konkurs bedzie ponizej
                                      mozliwoscie arhcitektow, bo tak na serio takie warunki sa wykorzystaniem za
                                      darmo (prawie) potencjalu i energii ludzi, ktorzy normalnie dostaja za taka
                                      prace pieniadze i evtl. satysfakcje.


                                      A do Echo juz sie 10 razy wypowiadalem:
                                      Aby wyrobic sobie zdanie powinno sie zebrac wszystkie informacje ktore mozna
                                      zebrac - jak sie to zrobi, to mozna jasno powiedziec 'wedlug tych i tych
                                      informacji uwazam to i to'

                                      Echo przedstawilo malo wizualizacji - protest byl prezciwko temu, co bylo na
                                      wizualizacjach (lub planach ktore bylo widac na drugim planie na zdjeciach
                                      prezesow): Czyli pochylym scianom, kladkom, kopulom - ktore wygladaly jak
                                      meczety, mala iloscia wejsc, zlym kierunku pasazu, braku okien. Demonstracja nie
                                      byla n.p. przeciwko materialom ktorych nie mozna bylo rozpoznac na
                                      wizualizacjach. Dyskusja, ktora prowadzilismy byla na poziomie maksymalnie
                                      wysokim na podstawie publicznie dostpnych informacji.


                                      Konkurs na KM z powodu procedury konkursu daje mozliwosc PELNEJ informacji
                                      zarowno warunkow, nadeslanych prac, i werdyktu jury. W odroznieniu do Echo,
                                      ktore porbowalo NIE robic dyskusji, konkurs daje duz informacji aby ta dyskusje
                                      stowrzyc - wiec w przypadku, kiedy infromacje sa tak latwo dostepne uwazam ze
                                      tez powinno sie te informacja zaciagnac, aby brac udzial w dyskusji kompetentny
                                      (czyli na maksymalnie wysokim poziomie jaki umozliwiaja publicznie dostepne
                                      informacje)

                                      Jak ktos nie ma mozliwosci lub ochoty aby sie zapoznac z calym materialem to
                                      moze dyskutowac tylko na podstawie informacji ktore ma - w moim przypadku w
                                      przypadku KepyMieszcanskiej z GW:
                                      Z artykulu mozna bylo tylko wywnioskowac ze czescia zalozenia to jest stocznia
                                      narciarska - gdzie lezy, jaka wysoka ma byc itd. o tym nie bylo informacji. Tak
                                      samo tez nie bylo informacji o jakims 'polu burakowym' (lecz o centrum edukacji
                                      biotechnologicznej co tez moze byc w jakiejs formie budynkiem) ani tez nie bylo
                                      mowy o podstawach zalozenia urbanistycznego. A wiec jedyna krytryka jaka mozna
                                      zrobic, to ta ze n.p. skocznia nie jest potrzebna na KM - ale trudno wiecej
                                      powiedziec o urbanistyce, bo nie wiadomo gdzie stoi... ale taka krytyka jest
                                      okey, bo sie odnosi do tego co sie wie. Krytyka ze urbanistyka jest nie na
                                      miejscu przy takim poziomie informacji nie jest mozliwa.


                                      Krytyka w przypadku Echa odnosila sie do architektury budynku, ktory zostal
                                      przedstawiony - a na tych wizualizacjach bylo widac duzo:
                                      Dwa rzuty fasad, na zdjeciu plan parteru
                                      A wiec to daje wystarczajaco informacji na wstoena dyskusje o architketurze.

                                      Artykol w GW podal informacje detaliczne (bedzie skoczni narciarska, centrum
                                      biotechniczne) ktore nie daja mozliwosci dyskusji na temat urbanistycki, lecz na
                                      tylko na temat sensu tych dwoch spraw.
                                      Analogicznie w przypadku Echo bysmy mieli podobna sytuacje, gdyby Echo
                                      powiedzialo ze bedzie budynek z cegly i to wszystko - wtedy mozna sie
                                      wypowiedziec o tym czy cegla sie podoba czy nie, ale ciezko powiedziec cos o
                                      bryle lub o ulozeniu pasazu.

                                      Jak widzisz sytuacja w przypadku kepy i echo jest zupelnie rozna z dwoch powodow:
                                      a) ilosc informacji ktore MOZNA publicznie dostac
                                      b) jakosc informacji (czy opisuja detale tematu pomijajac calosc, czy odwrotnie)

                                      Wiec nie porownoj obydwu rzeczy, tylko z tego powodu bo GW w obydwu przypadkach
                                      informowala w danym momencie na dosyc plytkim poziomie.
                      • Gość: RP Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 18.03.05, 19:15
                        Nadal nie przypominam sobie, zeby śmiano się z idei konkursu.
                        Były nieprzychylne opinie o wynikach, szczególnie nt. skoczni, ale samego
                        pomysłu oragnizowania konkursów, nikt nie negował, no może incydentalnie!

                        A pare postów wyżej napisałeś:
                        "ps: Pamiętasz jak wyśmiano konkurs na Kępę?"

                        No więc, czy przypadkiem nie chodziło Ci o wynik (skocznie) ?

                        Pozdrawiam.


                        • Gość: RP Do "!" IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 18.03.05, 19:21
                          Juz przeczytałem cała dyskusje i wiem co i jak, dlatego nie oczekuje
                          odpowiedzi "Wykrzykniku" :)
    • Gość: & Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 24.03.05, 09:51
      www.sztuka-architektury.pl/index.php?ID_PAGE=652
      • Gość: RP Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 24.03.05, 11:16
        "Ciepłe kolory, naturalne materiały takie jak ceramika, szkło, aluminium i
        panele drewnopochodne pozwoliły na rozbicie skali budynku. Kolorowe aplikacje
        podświetlane w nocy w postaci półtransparentnych wypełnień „okien” i wież
        reklamowych na elewacjach i pylonach wprowadzają – naszym zdaniem – ogólnie
        pozytywny klimat festynu, zabawy, jarmarku, na których spotykają się ludzie,
        aby odpocząć od codziennych spraw i spędzić przyjemnie czas na rozrywce"

        Więc era Disco-Polo jeszcze nie minęła, mało tego ma się całkiem dobrze! :(

        "Patrząc na galerię handlową musimy zdać sobie sprawę, że jej funkcja prymarna
        to sprzedaż przestrzeni handlowych pod wynajem, natomiast sekundarna to
        dostarczenie ludziom rozrywki. W tym sensie, obiekt taki jest środkiem masowego
        przekazu tak jak telewizja i rządzi się podobnymi regułami gry, gdyż tak jak w
        telewizji komercyjnej liczy się oglądalność, tak tutaj liczy
        się „odwiedzalność”. Wszelkie próby, zrobienia z centrum handlowego
        wyrafinowanego dzieła sztuki, jakim budynki architektoniczne czasami się stają,
        można porównać do emitowania w programie telewizji komercyjnej 24 godz. na dobę
        koncertów muzyki poważnej, przerywanej teatrem telewizji. Wydaje nam się, że
        lepiej szczerze podjąć zadanie projektowe i tak zorganizować przestrzeń, aby
        doprowadzić do pełnej identyfikowalności obiektu mając na uwadze zasady
        harmonii i kompozycji architektonicznej nie popadając jednocześnie w kicz i
        banał. Dlatego jedynym pytaniem pozostającym bez odpowiedzi jest to czy
        lokowanie tego rodzaju funkcji w centrach miast jest słuszne i prawidłowe."

        1. To że obiekt ma być odwiedzany nieusprawiedliwia jarmarcznej architektury!
        2. W "kicz i banał" to właśnie udało się Panom wpaść doskonale, jak śliwka w
        kompot.
        3. To, że władza chciała mieć centrum handlowe w tym miejscu, nie oznacza, że
        możecie nam zafundować bunkier oblepinony reklamami i "półtransparentnymi
        wypełnieniami „okien”"

        eh, prowincjonalne myślenie i działanie.
        Ale trzeba przyznać, że ładne USPRAWIEDLIWIENIE Panowie napisali.

        Kwitując... Fatalny MPZP + architekci myślący prowincjonalnie + nienajwyższe
        nakłady inwestora = Pasaż Grunwaldzki (czyli coś, co podoba sie
        niewielu "oświeconym")


        • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.05, 12:50
          wiec tekst jest dobrze napisany - i oczywiscie trudno sie z tym co w tekscie
          zawarte niezgdzic!

          Dobrze ze nie bedzie postmodernizmu - materialy budynku sa okey itp.


          Ale to co jest opisywane tylko ladnei ukrywa, to co bedziemy mieli:

          Juz samo pisanie ze fronotwa fasada jest 'otwarta' jest moim zdaniem grubym
          przeciagnieciem - ale okey. Chcialem zwrocic na cos innego:
          'Odwrotnemu zabiegowi poddaliśmy wszystkie inne elewacje, gdzie ściana zakrywa
          to, co się dzieje wewnątrz,'
          Czyli piszac doslownie - bunkier. Bunkier tez ukrywa to co jest w srodku. Tak
          niestety sie nie tworzy atrakcyjnej ulicy [a nwet jak ktos powie ze piaskowa
          nigdy nei byla atrakcyjna ulica, to co bylo z curie? To tez bedzie martwa sciana!]
          'W przypadku elewacji od ulicy Piastowskiej wyraźnie odcięty szklany parter
          zaopatrzony w „ślepe” kolorowe witryny' - Czyli identyczny blad urbanisyczny co
          przy GD. Zamiast wejsc bedziemy mieli 'slepe witryny' [musze przyznac ze nawet
          dokladnie nie wiem o oc chodzi]
          A wiec zadne wejscie nie powstzanie, zadna knajpak nie otworzy naprzeciwko,
          wszystko bedzie martwe...


          To sum it up - arhcitkeci pod koniec oddaja odpoiwezdialnosc za brak idei -
          czyli za realizowanie typowej arhcitktury centr handlowych (dwa wejscia -
          dookola wszystko martwe z 'slepymi witrynami') zlym MPZP. Tak nie wolno! Mpzp
          rzeczywiscie jest fatalny (niski budynek, wejscia nei sa wymuszone, pochylona
          fasada, dzilaka nierozparcelowana)... No i mamy kawal martwych fasad :(
          • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.05, 13:15
            Wro2015 napisał:

            No i mamy kawal martwych fasad :(


            ---> Tak jak praktycznie we wszystkich tego typu obiektach stawianych w
            Polsce...
            Widzę, że nie czytasz i nie oglądasz zdjęć, które wstawiają na to forum inni...
            Szkoda...
            • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.05, 14:19
              > Widzę, że nie czytasz i nie oglądasz zdjęć, które wstawiają na to forum inni...

              ogladam ogladam iczytam takze! - szkoda ze nie wstawiles zdjec z innych czesci
              europy srodkowej, do ktorej wroclaw nalezy ... takich czesci europy srodkowej,
              ktore leza na zachod od wroclawia.
        • Gość: ktus Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 13:26
          > 3. To, że władza chciała mieć centrum handlowe w tym miejscu, nie oznacza, że
          > możecie nam zafundować bunkier oblepinony reklamami i "półtransparentnymi
          > wypełnieniami ?okien?"

          nic sie nie znasz - i za grosz nie masz "szacunku do zastanej substancji" komentowanego tekstu ;-)
          w oryginale bylo:
          " miejsce pod półtransparętną tkaninę "

          autor jest taki elokwĘtny i eXkluzywny: "bułkę przez bibułkę"


          straaaszny belkot
          ale ladnie wspolgra z jarmarczna architektura
          jak juz postawia - oczywiscie - "mając na uwadze zasady harmonii i kompozycji architektonicznej nie popadając jednocześnie w kicz i banał" ten w pelni identyfikowalny obiekt
          powinni sobie powyzszy pean wmurowac przy wejsciu na zlotej tablicy
          zeby zaden dyletant nie smial krytykowac


          "Wartości zastanej architektury Wrocławia trudno przecenić, gdyż okres dwudziestolecia międzywojennego jak i czasów wcześniejszych należy do kanonu architektury różnych prądów i kierunków. W naszym odczuciu, nie staraliśmy się za wszelką cenę szukać oryginalności w formie nowoprojektowanego centrum. Raczej w sposób naturalny odnieść się do tego, co rozpoznaje każdy mieszkaniec Wrocławia i Polski jako ?wrocławskie?. Poszukać takiej formy, która wywoła poczucie przynależności do tego regionu i miasta. Jakkolwiek modernizm międzywojnia pozostawił po sobie obiekty handlowe, które w bezpośredni sposób mogły wytyczyć kierunki poszukiwań naszego zespołu nad formą centrum, to jednak nie zdecydowaliśmy się na tą drogę w prostej linii."

          jak patrze na te wizualki to wrecz wypelnia mnie zachwyt - jak autorom udalo sie uzyskac tak niesamowite poczucie przynaleznosci do tego regionu i miasta!
      • Gość: kotbe Ciekawy artykul! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 17:01
        Naprawde mi sie podoba! Mysle ze pora skonczyc juz wyzwierzecanie sie na PG, bo architekci zrobili absolutnie wszystko, co mogli! Z tego co widac na obecnych wizualizacjach obu centrów, PG bedzie i tak 100x lepszy od Arkad..

        Bardzo wazne pytanie na koncu tekstu- czy nalezy lokowac takie inwestycje w centrach miast- chyba jest dla wszystkich oczywiste, ze nie.. Ale skoro juz taka decyzja zostala podjeta, UM nie wymusił na inwestorze tego co powinien (czyli np ozywienia ulic!) to architekci i tak wybrneli najlepiej jak mogli moim zdaniem.
    • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.05, 13:11
      tutaj narysowalem plan jak by mozna rozparcelowac dialek grunwaldu na 3 dzialki
      - i jaki wpyw to by mialo na inwesotra i miasto:

      www.softbimage.com/wro2015/z-polud/grunwald.gif
      Niebieska dzialke sprzedajemy jako pierwsza - jest to dzialka pod gigantyczna
      inwestycje handlowo-uslugowa. Inwestor z tej dzialki ma wszystko co go
      interesuje takze dzisiaj na grunwaldzie: caly front od grunwadlu, inwestycja
      bedzie dominowala plac, mozliwe jest wybudowanie pasazu i 'mallu' ma wejscia do
      obiektu ze wszytkich stron, a nawet nie musi sie starac i wydawac pieniedzy na
      architekture od strony ul.piaksowej i curie - wystarcza tylko dwa narozne
      wejscia. Razem nie bedzie problemow z sprzedaniem takiej dzialki - jedyne co, to
      powieszchnie troche sie zmniejszy.
      A co miasto z tego bedzie mialo? Bardzo duzo: obojetnie jaki fatalny by mial byc
      inwestor - nie bedzie slepych scian ani parkingow od ulic. Przez geometrie
      dzialki logiczne jest ze powstanie automatycznie pasaza PROSTOPADLE do ulicy a
      nie rownolegle (a wiec ulice nie wymra, lecz odwrotnie ozyja, bo zostana ze soba
      polaczone).
      Czyli inwestor nic nie straci a miasto zyska!

      Jak dzialka niebieska zostanie sprzedana i juz sie zacznie budowa, to
      sprzedajemy dzialki zielona i czerwona - dzialki te zyskaja bardzo duzo na
      wartosci, bo kazdy kupca, bedzie wiedzial ze jego dzialka bedzie swietnie
      polozona - miedzy wejsciami do centrum handlowego - wiec bedzie pelno ludzi w
      poblizu!
      A zatem mozna sprzedac dzialki po wysokiej cenie! w intersie inwestorw bedzie
      stowrzenie jaknajbardziej otwartej na ulice architektury - a zatem prestiz ulicy
      sie zwiekszy...


      Wiec inwestorzy sa szczesliwi a miasto z takim rozparwcelowaniem? Jak
      najbardziej! Mamy zarowno mall dla miezskancow na szybkie zakupoy jak i
      interesujaca zabudowe piuerzejeowa z dodatkowymi uslugami. Przychody z
      sprzedania dzialki sa wieksze (bo nastpene moznabylo sprzedac po wiekszej cenie)
      a ulice orzyly. Dlaczego nie mozna isc tak? dlaczego idziemy zawsze na latwizne?
      • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.05, 13:22
        Wro2015 pmoże zanim przygotujesz kolejny szkic, łaskawie zapoznasz się z
        faktami... Ok?
        Ta czerwona działka należy do Orlenu...
        W przypadku działki zielonej, zastanów się, gdzie zostałyby ulokowane różnego
        rodzaju instalacje i jak odbywałoby sie zaopatrzenie itd...
        Slepy tył bez okien?
        Błagam nie pisz też, że inwestorzy byliby szczęsliwi, nie jesteś nimi...

        A i na koniec - wro2015 błagam, jeżeli chcesz pisać o wartości działek,
        zainteresowaniu nimi, to od czasu do czasu przeglądaj an tym forum informacje
        an temat sprzedaży działek, jakie tu wstawiamy... Dużo się dowiesz...
        Wrocław to nie Monachium...nie te pieniądze i nie to zainteresowanie ze strony
        inwestorów...
        • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.05, 14:17
          '> Ta czerwona działka należy do Orlenu...'
          Na planie ktory zciagnalem sobie od urzedu (jak byla dzialka na gieldzie
          nieruchomosci) ta dzialka byla takze wyceniona z calym grunwaldem (
          www.softbimage.com/wro2015/z-polud/grunwald2.gif ) A wiec moze popelnilem
          blad wiezac stronie UM

          > W przypadku działki zielonej, zastanów się, gdzie zostałyby ulokowane różnego
          > rodzaju instalacje i jak odbywałoby sie zaopatrzenie itd...

          Do budyneku biurowego lub uslogwego nie potrzebujesz dojazdu do zaopatrzenia jak
          w przypadku mallu - zabudowa pierzejowa z normalnym wjazdem na do wewnatrz-bloku
          jest calkiem normalnym urbansiycznym rozwiazniem - nie musimy tutaj
          przekombinowywac z jakimis skomplikowanymi sprawami - sprawa jest prosta:
          pierzeja + wjazd do wnetrza bloku. Nic porstszego niz to. Stosowane we
          wszystkich budnykach wewnatrz srodmeiscia

          > Slepy tył bez okien?
          Nie na oko dzialka jest dwa razy szersza niz normalny budynek biurowy a zatem -
          wedlug norm budowalnych wystaczy ograniczenie maks. lini zabudowy na dzialce
          niebieskiej o szerokosc budynku pierzejeowego i bedziemy mieli mniej weicje
          odstep miedzy budynkami wymagany przez prawo budowlane - nie chcialem jeszcze
          dodatkowo wrysowywac dopuszczalnych linii zabudowy, bo mylsalem ze jest to
          oczywiste - jak bys mial mi nie wierzyc, to porownaj szerkosc dzialek z
          szerokscia n.p. sedesowocow - na oko wszystko jest okey i jest spokojnie na
          wystarczajaco miejsca zarowno na zaplecze kamienicy (ktore nie jest tak duze jak
          zaplecze mallu) jak i wystarczajaco miejsca na okna od podworka.

          > Wrocław to nie Monachium...nie te pieniądze i nie to zainteresow
          Ewidentnie nie!
          Nie zmienia to faktu ze przyklad ktory podalem na gorze zarowno by zadowolil
          inwestora jak i miasto. Przecierz inwestor duzo nie traci (oprocz wspomnianej
          powieszczhni na dzialce - ktora sie odbije na cenie dzialki) a najwazniejsze
          postulaty inwestora - czyli urbanistyczne dominowanie placu, mozliwosc
          zbudowania mallu, mozliwosc wejsc do budynku z kilku skrzyzowan dlaej pozostaje.
          To nie ma nic wspolnego z Monachium, lecz z konkretnym rozwiazaniem
          urbanistycznym placu Grunwaldzkiego. Nie pamietam abym w gornym poscie
          gdziekolwiek odnosil sie do innych miast - odnioslem sie tylko do pl.Grunwaldzkiego
          • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.05, 14:34
            1. Nie wiem co widziałeś, ta Twoja czerwona działka należy do oRLENU I STOI I
            DALEJ STAĆ BĘDZIE TAM STACJA PALIW, NAD CZYM UBOLEWAM :(, BO GDYBY BYŁA NA
            SPRZEDAŻ, TO PEWNIE echo BY ją kupiło i zabudowało, a tak będziemy mieć
            takie "wycięcie" w PG i to od strony MC Skłodowskiej :(

            2. Ciekawe gdzie byś umieścił na tej zielonej działce zaplecze techniczne tego
            budynku?
            Jak myślisz, inwestorzy lubią takie działki, na których będą mogli
            postawić "ciemnicę", tzn obiekt z oknami tylko z jednej strony? A zwłaszcza
            jeżeli chodzi o biurowce... Okna od podwórka. Żarty sobie robisz...z pięknym
            widokiem na zaplecze malla. Super! To weż wyłóż na ten biurowiec własne
            pieniążki i szukaj naiwnych...

            3. Wro2025 napisał:

            "> Nie zmienia to faktu ze przyklad ktory podalem na gorze zarowno by zadowolil
            > inwestora jak i miasto. Przecierz inwestor duzo nie traci (oprocz wspomnianej
            > powieszczhni na dzialce - ktora sie odbije na cenie dzialki) a najwazniejsze
            > postulaty inwestora - czyli urbanistyczne dominowanie placu, mozliwosc
            > zbudowania mallu, mozliwosc wejsc do budynku z kilku skrzyzowan dlaej
            pozostaje"


            ---Widzę wro2015, ze oprócz bycia samozwańczym arch/urbanistą, specem od ulic i
            dróg, zaczynasz być inwestorem :) Nie masz zbyt wielkiego pojęcia wtym temacie
            i prosze nie baw się w inwestora... Tu teoria nie wystarcza...



            > .
            > To nie ma nic wspolnego z Monachium, lecz z konkretnym rozwiazaniem
            > urbanistycznym placu Grunwaldzkiego. Nie pamietam abym w gornym poscie
            > gdziekolwiek odnosil sie do innych miast - odnioslem sie tylko do
            pl.Grunwaldzk
            > iego

            ---Zrozum wro2015, że zainteresow działkami w Munchen, a we Wrocławiu
            diametralnie się różni. W Polsce jeszcze długo poczekamy na inwestorów z
            pieniedzmi, na takie zainteresowanie miejskimi działkami jak w miastach
            niemieckich... Zobacz, że żeby sprzedać działki w mieście, miasto musi iść na
            wiele kompromisów, które Ciebie tak bardzo bolą (arch/urbanistyka)... Na razie
            Wrocławia i Polski nie stać na wybieranie i przebieranie wśród inwestorów i ich
            ofert :(
            • Gość: wro2015 Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.05, 18:37
              1. - ja musze szerze powiedziec ze sie ciesze ze ta dzialka orlenu nie zostala
              wykupiona, bo dokladnie to to spowoduje, co chcialem z moim rozparcelowaniem -
              czyli to ze sila rzeczy bedzie musial powstac budynek od Curie, ktory bedzie sie
              otwieral na ulice a nie tak ze bedziemy mieli bunkier-czyli scaine bez okien i
              wejsc Echo (jak n.p. od piaskowej)

              2. - O co ci chodzi z ta zeilona dzialka? To jest normalna dzialka w pierzeji -
              normalna plomaba jakich 1000 jest we wroclawiu! Tutaj nie ma zadnyhc problemow z
              umieszczeniemiem zaplecze itp.!!! Bo gdyby by bylo niemozliwe zabudowanie takiej
              dzialki - jak ty sugerujesz - to by we wroclawiu zadna plomba, zadna kamienica
              nie powstala - ta zielona dzialka to calkiem normalna (dwa razy szersza niz
              normalny budynek) dzialka w pierzeji. Zaden problem aby ja zabudowac. To nie
              jest ani drozsze ani tansze - to jest calkiem normalna dzialka - nie ma wogle
              oczym dyskutowac!

              > postawić "ciemnicę", tzn obiekt z oknami tylko z jednej strony?
              O czym ty piszesz? Jak juz pisalem - to jest calkiem normalna dzialka gdzie
              mozna calkiem normalnie i bez problemu postawic calkiem normalny budynek z
              oknami od ulicy i od podworka - CALKIEM NORMALNA KAMIENICA PLOMBA! Przestanmy
              kombinowac! Zielona dzialka ktora narysowalem to calkiem normlana dzialka pod
              plombe - nie ma zadnych komplikacji, ktore by nie mialy WSZYSTKIE INNE DZIALKI W
              PIERZEJI!


              Jeszcze raz - ja jestem przecierz calkiem konkretny - zamiast pisac ze sie da
              czy nie da - calkiem KONKRETNIE opisalme czego inwestor oczekuje od dzialki przy
              grunwaldzie - oczekuje wejscia od Grunwaldu, oczekuje zdominowania tego placu
              oczekuje mozliwoscie zbudowania Mallu - a czy bedzie mial fasade od piaskowej
              czy nie - to juz jemu zwisa (co dobrze widac po zagsopodarowaniu tej fasady -
              mamy zaplecze, wiec ewidentnie inwestorowi ta fasada duzo rwarta nie jest) -
              wiec dlaczego nie chce miasto pojsc inwestorowoi na reke i sprzedac dzielki bez
              fasady od piaskowej, ale za to taniej? Dalo by to zarowno inwestorowi cos
              (tansza dzialka pod mall) i miastu (sprzeda dzialkie pierzejowa inwestorowi,
              ktoremu bedzie cos zalezalo na zywej fasadzie!)

              To nie jest teoria z München. To jest prosta analiza sytuacji - ewidentnie
              inwestor sie meczy z fasada wzdluz pisakowej - tak sie meczy ze nawet niszczy
              klimat tej ulicy. A wiec dlaczego nie pomoc inwestorowi i miastu?
              • Gość: ! Re: Rozmowa o projekcie Pasażu Grunwaldzkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.05, 19:17
                1. Cieszyć się będziesz, jak wybudują póżniej na tej działce dziwoląga z oknami
                tylko z jednej strony... Zobacz sobie lepiej jak ECHO zabuduje swoją działkę
                przy stacji Orlenu... Żadnych szans na zaplecze dla ew przyszłego obiektu w
                miejscu po Orlenie...

                2. Pojedż sobie do Pzonania, na pl Wisony Ludów, zobacz sobie działkę przy
                Kupcu Poznańskim (zajmowaną przez słynnego sprzedawcę kurczaków z rożna...
                Wtedy będziesz wiedział o co chodzi, zarówno z działką Orlenu jak i z Twoją,
                zieloną działką. Oj przeżyłbyś szok wro2015, z całą pewnością...

                3. Nie pisz czego oczekuje inwestor, bo nigdy nie byłeś, nie jesteś i pewnie
                nie będziesz inwestorem... Błagam, chociaż "bawienie się" w inwestora zostaw w
                spokoju...

                Pomóc miastu? W jakim charakterze - nadwornego krytyka? "Loży szyderców"?
                Książki i cytaty z nich to jedno, życie to drugie wro2015...pamiętaj o tym...

                Pozdrawiam.

                ps: I poczytaj co Kot napisał kilka godzin temu w tym topiku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka