Gość: jerrr IP: *.legnica.dialog.net.pl 04.09.01, 21:12 Niechodzi mi o zadne uzywki(papieros,alkohol itd.). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jajaccek Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.chicago-18-19rs.il.dial-access.att.net 04.09.01, 21:26 Nie oszukujmy sie.Dobrze wiesz, ze bez internetu nie mozna zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.txucom.net 04.09.01, 23:36 Oczywiscie internet.Bo masz odpowiedz,jest to interaktywna zabawatelewizja jest pasywna.Ja tam od lat telewizji nie ogladam,bo po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerrr Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.legnica.dialog.net.pl 05.09.01, 20:47 Gość portalu: feran napisał(a): > Oczywiscie internet.Bo masz odpowiedz,jest to interaktywna zabawatelewizja jest > > pasywna.Ja tam od lat telewizji nie ogladam,bo po co. a gazety czytasz??? Odpowiedz Link Zgłoś
beata# Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? 05.09.01, 00:11 Tu bym się z Tobą Jacku mocno kłóciła. Sądze, że bez Internetu da się jednak obejść, choć niektórym przyszłoby to z wielką trudnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajaccek Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.chicago-23-24rs.il.dial-access.att.net 05.09.01, 00:17 beata# napisał(a): > Tu bym się z Tobą Jacku mocno kłóciła. Sądze, że bez Internetu da się jednak > obejść, choć niektórym przyszłoby to z wielką trudnością. Z zasady z kobietami sie nie kloce. Ja sie z kobietami przekomarzam.Oczywiscie, mozna ! Ale co to za zycie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajaccek Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.chicago-23-24rs.il.dial-access.att.net 04.09.01, 23:44 Panie kolego "feran"prosze leciec na pomoc do o anginie.Kolezanka "Kinga cierpiaca jest i oczekuje fachowej porady medycznej.! Odpowiedz Link Zgłoś
kinga!!! Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? 05.09.01, 21:32 Gość portalu: Jajaccek napisał(a): > Panie kolego "feran"prosze leciec na pomoc do o anginie.Kolezanka "Kinga > cierpiaca jest i oczekuje fachowej porady medycznej.! Dziękuje za troskę a uzależniona jestem od internetu a TV oglądam sporadycznie /zachrypnięta chlip chlip kinga - pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la bella Zwierzenia Pani Helenki-matki czlowieka uzaleznionego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.01, 23:01 "Byl dobrym chlopcem. Ani ja, ani maz, nigdy na niego nie narzekalismy. Mial taka sliczna czuprynke i zawsze grzecznie wynosil smieci. Uczyl sie tez swietnie, na trojki. Az do 19 roku zycia zachowywal sie calkiem normalnie. Albo tak sie nam tylko wydawalo. Kiedy trzy lata temu wrocil z wakacji, zauwazylam to po raz pierwszy. Ten chlopak bez przerwy pil wode. Non stop. Rano, zaraz gdy wstawal z lozka, pil szklane zwyklej, przegotowanej wody. Potem - widocznie wstydzil sie przy nas nalogu - popijal wode pod innymi postaciami: w herbacie, lemoniadzie, a nawet niewinnej zupie. No bo przeciez w zupie tez jest woda. Nawet w suchym - wydawaloby sie- jedzeniu jest woda. I ten chlopak to wszystko zlopal. Powiedzialam o tym wszystkim mezowi. Bylismy przerazeni. Okazalo sie, ze nasz syn jest kompletnie uzalezniony.To niewyobrazalne, ale nie wytrzymywal nawet jednego dnia bez wody. Obliczylismy z mezem, ze potrafi wypic nawet litr dziennie. Skontaktowalismy sie z lekarzem, centrum przeciwdzialania narkomanii, znachorem i ciotka z Gliwic. Wszyscy byli zgodni:chlopca trzeba obserwowac i probowac ograniczyc ten nalog.Wstapil w nas nowy duch.Wierzylismy, ze poradzimy sobie z jego wodomania. Przykrecalismy kurki.Umyslnie palilismy czajniki, by nie mozna bylo gotowac wody. Przestalismy kupowac mineralna.W domu byla tylko wodka, bo syn alkoholu i innych uzywek nie znosil. Ale ta woda! Wszystkie nasze starania spelzly na niczym. Jak kazdy narkoman pozbawiony narkotyku, stal sie nerwowy, patrzyl na nas spode lba. Raz, gdy ojciec wylal mu pod wieczor pierwsza herbate, jaka syn zdolal sobie zrobic od trzech dni, myslalam, ze nas pobije. Kiedy powaznie ograniczylismy doplyw wody do mieszkania i podpalilismy pobliski sklep, w ktorych nasz chlopak kupowal sobie lemoniade, zaczal sie rzucac na jablka, cytryny, pomarancze! Wszystko, z czego wycisnac mozna bylo choc odrobine wody! Woda, woda! Znienawidzilismy z ojcem ten wstretny narkotyk, ktory zniewolil nasza jedyna pocieche. Maz zaczal nawet gryzc wode i toczyc piane z ust na jej widok. Usilowalam porozmawiac z synem, ale on oczywiscie stukal sie w czolo i mowil, ze to przeciez nie problem. Jasne. Wszyscy tak mowia. Narkoman nigdy sie chce sie przyznac przed soba do swego uzaleznienia.Wszystko jest dla niego problemem, tylko nie to. Bylismy zrozpaczeni i zupelnie juz pozbawieni nadziei.W akcie desperacji postanowilismy zamknac syna w jego pokoju i nie dawac ani grana wody.Woz albo przewoz - myslelismy:albo powstrzyma sie wreszcie od picia, albo... Przez pierwszy dzien trzymal sie dzielnie. Podpatrywalismy przez dziurke od klucza. Ale juz wieczorem wypil wode do kwiatkow, ktora zapomnielismy uprzatnac. Nastepnego dnia bylo juz znacznie gorzej. Byl blady i wsciekly.Walil w drzwi i krzyczal, ze jak wyjdzie z pokoju, poda nas do sadu. Typowa reakcja narkomana. Nie rozumie, ze najblizsi wyciagaja do niego pomocna dlon. Odtraca ja i grozi zemsta. Ile mysmy sie z mezem wtedy nasluchali! I jak przykre bylo to dla nas, rodzicow! Nie wiedzielismy, ze czlowiek, ktorego wychowywalismy przez wiele lat, okazal sie zwyklym wodomanem. Trzeciego dnia zupelnie oszalal. Krzyczal, ze nas pozabija, jesli nie damy mu czegos do picia.Byl na strasznym glodzie.Jak kazdy narkoman pozbawiony uzywki, slabl coraz bardziej.W koncu, gdy probowal pogryzc biurko, zemdlal. Wowczas dopiero otworzylismy drzwi i wezwalismy karetke.Lekarze odratowali go w szpitalu, ale powiedzieli, ze jego wodomania jest nieuleczalna. I coz? Syn do dzis nie odzywa sie do nas. Zyje w innym miescie ze swoim nalogiem. Znajomi opowiadali, ze zrobil kariere, ma zone, dwoje dzieci i wydaje sie szczesliwy. Jak pozorne musi byc to szczescie! Jak marne jest zycie czlowieka, ktory nie panuje nad soba, ktory musi codziennie zazywac chociaz szklaneczki tej wstretnej wody! Zal mi jego zony i dzieci. Nie wiedza, ze za pozorami szczescia kryje sie wodnista prawda o uzaleznieniu. Ja sama tak znienawidzilam wode, ze domowymi sposobami wysadzilam wodociag. Pod odejsciu z domu syna w naszej rodzinie na pozor zapanowal spokoj. Powiadam: na pozor, bo przeciez jestesmy ludzmi i czesto bierzemy zly przyklad z najblizszych.Obawiam sie,z e to wlasnie stalo sie w przypadku meza. Obserwuje go z niepokojem. Jak wielkie hausty powietrza nabiera do pluc! Boze! Rozumiem, wszyscy uzywamy tlenu-ale przeciez w rozsadnych dawkach. A on wdycha tlen niemal bez przerwy. Byc moze jest juz uzalezniony. Musze cos z tym zrobic, poki nie bedzie za pozno." ------------------------------------------------------------------------------- z ulubionego mojego humorystycznego zrodla:) przyturlala la bella Odpowiedz Link Zgłoś
kinga!!! Re: Zwierzenia Pani Helenki-matki czlowieka uzaleznionego 06.09.01, 10:49 la bella to było niezłe tak się teraz zastanawiam czy ja nie mam problemu z wodomanią ...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la bella Re: Zwierzenia Pani Helenki-matki czlowieka uzaleznionego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.01, 22:26 kinga!!! napisał(a): > la bella to było niezłe tak się teraz zastanawiam czy ja nie mam problemu z > wodomanią ...:))) wodomania z odmiana na wodolanie i tak jest niczym w porownaniu z nalogiem zycia nawet sobie nie wyobrazasz jak bardzo trudno z tego nalogu niemoge sie uwolnic:) la bella Odpowiedz Link Zgłoś
roberto65 Re: Zwierzenia Pani Helenki-matki czlowieka uzaleznionego 07.09.01, 19:48 Mnie zdecydowanie bardziej uzależnia Internet, ale nie na tyle, abym przez niego zapomniał o jakichś ważniejszych sprawach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 19:57 Mie najbardziej uzależnia internet, a szczegulnie forum gazety wyborczej. Siedzę tu i siedzę i nie moge sie oderwać od forum gw.Przestroga dla wszystkich internautów.FORUM GAZETY UZALEŻNIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.eu.org 07.09.01, 20:09 Ustrzegłem się tych dewiacji. Mnie rajcuje Gazeta. Ot, co ! Odpowiedz Link Zgłoś
kinga!!! Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? 07.09.01, 20:18 i jak tu żyć bez Gazety...? Odpowiedz Link Zgłoś
roberto65 Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? 07.09.01, 20:21 ...bez Gazety i forum GW żyć można..ale żyje się zdecydowanie bardzo ciężko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabełek Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: 213.76.92.* 07.09.01, 20:25 choć pewnie więcej pieniążków w kieszeni... Odpowiedz Link Zgłoś
roberto65 Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? 07.09.01, 20:29 ...naturalnie Diabełku, ale nasze forum jest tak miłe i bywają na nim tak sympatyczne osoby (istotki), jak np Ty Diabełku, żwe warto wydać ostatni grosz, aby tylko pobyć na nim (na forum) kilka chwil... Witaj MOCO PIEKIELNA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.eu.org 07.09.01, 20:31 Roberto ! Ty lepiej zbastuj. Twa połowa zagląda od czasu do czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
kinga!!! Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? 07.09.01, 20:36 Gość portalu: hrabia napisał(a): > Roberto ! Ty lepiej zbastuj. Twa połowa zagląda od czasu do czasu... I co wtedy powiesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
roberto65 Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? 07.09.01, 20:41 ...moja ślubna była na forum podczas mojej nieobecności? Nic mi nie mówiła, a w dodatku nie widzę w żadnym z wątków jej wpisów, ale szdczerze mówiąc to przejrzałem dopiero jakieś 70 % wątków z tygodnia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: CO BARDZIEJ UZALEZNIA TELEWIZJA CZY INTERNET??? a moze cos innego? IP: *.eu.org 07.09.01, 20:44 Oby się nie zeskanowała. Nie będziesz miał po co wracać na Forum. Odpowiedz Link Zgłoś