IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 20:09
Kto byl w tym miescie , pracowal i mieszkal.Jestem ciekawa czy warto tam
pojechac i pomieszkac przez rok.
Jak narazie slyszalam od znajomych , ktorzy tam byli , ze "nigdy w
zyciu".Ciezka praca wcale nie takie duze pieniadze jak sie wydaje,a
mieszkajacy tam Polacy "to wiesniacy".Znowu amerykanie widza polakow
jako "smieci" to nie moje slowa jestem ciekawa co wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: kirkol Re: New York IP: *.magma-net.pl 17.06.02, 23:05
      zadaj to pytanie La Belli , byla tam i widzi to miasto i ludzi w samych
      superlatywach , tak wynikalo z wypowiedzipodczas spotkania forumowego
      pozdro
      • Gość: deINO Re: New York IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 23:43
        sugestia - kirkol jest anty - amerykanski;)))))))))))))))
        • Gość: kirkol Re: New York IP: *.magma-net.pl 17.06.02, 23:48
          gdzie jest ameryka? i co to
      • Gość: cyfer Re: New York IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 23:57
        Gość portalu: kirkol napisał(a):

        > zadaj to pytanie La Belli , byla tam i widzi to miasto i ludzi w samych
        > superlatywach , tak wynikalo z wypowiedzipodczas spotkania forumowego
        > pozdro

        a nie lepiej popytac naszych za wielka woda? jajaccka, ferana...

        • jasiek.s Re: New York 18.06.02, 00:31
          NYC to jedno z najbardziej "czadowych" miejsc na świecie. Ceny (prócz
          parkowania na Manhattanie) często niższe od polskich. Przestępczość mniejsza
          niż w Warszawie. Przebogata oferta kulinarna i kulturalna, świetnie
          zagospodarowana przestrzeń publiczna, dobra architektura i zapierające dech w
          piersiach mosty... Metro przypomina trochę przedsionek piekła- można się jednak
          przyzwyczaić i jest do tego bardzo funkcjonalne.
          Ciuchy za 1/3 ceny, elektronika za 1/2!!!!! Najlepsza na Ziemi pizza i sushi!!!
          Bardzo złe miasto dla zakompleksionych "europejczyków".
          • Gość: cyfer Re: New York IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.02, 00:36
            wszystko ok tylko, ze kurs taksowka z JFK na manhattan to co najmniej 30 baksow a i tak trzeba uwazac, zeby taksiarz cie nie skubnal... komunikacja zbiorowa znacznie tansza, ale... jasiek wspominal juz o przedsionku piekla...
            • jasiek.s Re: New York 18.06.02, 00:39
              Luis! Pozdrawiam, o rejsiku pamiętam.
              • Gość: cyfer Re: New York IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.02, 00:40
                ja mysle :)) pozdrawiam rowniez :))
            • jasiek.s Re: New York 18.06.02, 00:42
              Gość portalu: cyfer napisał(a):

              > wszystko ok tylko, ze kurs taksowka z JFK na manhattan to co najmniej 30 baksow
              > a i tak trzeba uwazac, zeby taksiarz cie nie skubnal... komunikacja zbiorowa z
              > nacznie tansza, ale... jasiek wspominal juz o przedsionku piekla...

              Słyszałem o kobiecie w STOLYCY, która zapłaciła za przewiezienie nowej pralki
              taryfą równowartość tejże. A do JFK ciągną właśnie napowietrzną kolejkę.
              • Gość: cyfer Re: New York IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.02, 00:52
                ale tez na trasie lotnisko - centrum? jesli tak, to koles ma niezly... taksometr :))
          • Gość: la bella Re: New York IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.02, 10:32

            > Bardzo złe miasto dla zakompleksionych "europejczyków".


            Wywolana do tablicy tez dorzuce swoje .NYC(badz tez cale USA) to dla mnie
            najwspanialsze miejsce na swiecie do odkrycia samego siebie i poznania wlasnych
            kompleksow ale tez i wlasnych mozliwosci.
            Genaralna zasada jaka mi narzucono przy zaproszeniu, bylo absolutne odrzucenie
            porownywania swiata z jakiego przylecialam 10 godzin wczesnie i tego co zastane
            na miejscu.I bede blogoslawic tych co mi tak nakazali do konca swoich dni.
            Dzieki temu po miesiacu pobytu urlopowego,znalam to miasto niemal jak Wroclaw
            (zdana tylko na wlasne sily w przemieszczaniu sie wszystkimi mozliwymi dostepnymi
            srodkami lokomocji) ,a za nastepny miesiac zaczelam prace w niemal swoim
            zawodzie w firmie finansowej mieszczacej sie na Wall Street(choc wczesniej
            zaczynalam od kilku innych zajec ). Pomimo slabej znajomosci angielskiego
            (amerykanskiego takze)moglam zmierzyc sie ze swoimi zdolnosciami i dana szansa.
            Poznalam zarowno wielki swiat jak i tez maly.Poznalam poprzez moje zajecie ok.
            2000 Polakow tam mieszkajacych i ich oczyma zobaczylam wszystkie zarowno
            skrajnosci jak i wspanialosci bycia w USA. Mieszkalam posrod amerykanow na tzw.
            dzielnicy wloskiej Bay Ridge, i zylam jak wiekszosc przecietnych obywateli.
            Pobyt roczny nawet jesli bedzie spedzany li tylko na pracy po 12-14 godzin,zawsze
            przyniesie niezbyt dobre sampoczucie we wrazeniach poza jakims efektem
            materialnym.Ale to juz wybor tego kto jedzie ..po co to robi i jaka ma motywacje.
            Jakie sa jego piorytety i takie tam. Moglabym tu zaslodzic,opisujac moje
            spostrzezenia ,doznania ale tak mysle przekornie ,ze moze warto byloby ,bys
            pojechala tam ze wszytkimi dostepnymi Ci mitami i sterotypami o ameryce i
            amerykanach ,jesli zdolasz je pokonac na miejscu wrocisz szczesliwa i
            zadowolona,jesli nimi bedziesz sie kierowac wrocisz tylko pelna wrazen o tym jak
            bardzo tam swiat materialny ,samolubny etc...A swiat ten uwierz ma dwie strony
            medalu i ja polecam Ci zauwazenie obu, wtedy zyskasz na pewno.
            Jak chcesz wiecej szczegolow jak tam sobie radzic, materialow i wiadomosci
            praktycznych o tamtym miejscu to podaj jakis kontakt do siebie albo pisz na moja
            skrzynke labella@gazeta.pl


            pozdrawiam serdecznie
            lb.

            • Gość: deINO Re: New York IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.02, 18:40
              jako popieprzony hurra optymista;)) mam zamiar kiedys to sprawdzic.. wtedy
              wyciagne ten watek na gooooooooooooooore i bede was straszyl;))
    • Gość: Toto Re: New York-slow kilka IP: *.proxy.aol.com 18.06.02, 03:48
      Czy warto jechac i pomieszkac? Zalezy co chcesz robic.Na pewno warto jezdzic po
      swiecie i poznawac nowe miejsca.Przynajmniej nikt Ci nie bedzie potem bzdur
      wciskal jak tam jest .Ale rok to za malo aby cos powiedziec o NYC.Czy bedziesz
      tam pracowac ,uczyc sie czy tylko jako gosc?Jezeli masz cos nagrane i pewne to
      smialo jedz.
      • Gość: feran Re: New York-slow kilka IP: *.txucom.net 18.06.02, 05:19
        Nowy Jork to jest olbrzymi organizm.Jedna dzielnica ma wiecej pieniedzy niz
        cala Polska.
        Tak wiec przy bogatym biedny sie pozywi.

        Nie mozna uogolniac Amerykanie to czy tamto.Dam przyklad:ja mieszkam w Texas
        jak przyjade do NY(a bywam czesto) to pierwsze co mi sie rzuca w uszy to
        akcent;prawie polowa ludzi to cudzoziemcy.Dla mnie NY to taka stacja
        przystankowa dla emigrantow.

        Trzeba pamietac i zauwazyc ,ze USA to panstwo z roznymi klasami
        spolecznymi.Polacy z klasa najwyzsza nie maja w ogole do czynienia,bo nawet
        jako sluzacych arystokracja ich nie zatrudni(najlepiej zarabiajacy sluzacy maja
        od 100 do 800 tys $ rocznie).

        Polacy pracuja zwykle dla klasy sredniej -wyzszej,to znaczy dla przecietnych
        milionerow(2 domy,3 samochody,dochod roczny w grnicach 300-700 tys$).

        Bardzo rzadko ktos ma wyksztalcenie,zna jezyk i moze podjac prace dobrze platna
        w krotkim czasie.Np pielegniarka,znajaca dobrze angielski,chcaca sie uczyc po
        ok roku moze zdac egzaminy i dostac prace ok 50-60 tys $ rocznie.Wiekszosci
        pielegniarek zajmie to ok 5 lat.
      • Gość: feran Re: New York-slow kilka IP: *.txucom.net 18.06.02, 05:27
        Jak sie przyjezdza na rok to trzeba zalozyc ,ze praca bedzie na dole
        drabiny,dosc ciezka i duzo sie nie odlozy.Czy warto:pewnie tak,zawsze mozna
        wsisc w samolot i wrocic.

        Taki wyjazd pozwala ,czsami,na odkrycie niespodziewanych talentow,czy innej
        energii rozwoju.Czasami prowadzi do ujawnienia choroby psychicznej,czy tez
        alkoholizmu.

        Z mojego doswiadzcenia(21 lat w US) np jedno jest jasne:kobiety o wiele lepiej
        sobie radza,szybciej i lepiej ucza sie jezyka,zadna nie chce wracac.
    • Gość: ada Re: New York IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.02, 07:46
      Dzieki wiedzialam ze na wroclawskich formulowiczow mozna liczyc.
    • johann3 Re: New York 21.06.02, 07:09
      Zupełnie normalne miasto i normalni ludzie. Amerykanie mają ważniejsze sprawy niż
      wytykanie wady narodowe polaczków. Roka temu byłem tam i za 10 u$ dziennie miałem
      ubaw do przesytu. Zależy czego tam szukasz. Na pewno ma się inne spojrzenie na
      świat z perspektywy NYC. Jeszcze tam wrócę.
      • Gość: Szybki Re: New York IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 21:44
        Ja nie mieszkam w Nowym Jorku lecz moja corka tam mieszka wiec ja z zona czesto
        tam latamy.Miasto jest piekne z kilku powodow,srodowiskiem
        kulturalnym,teatralnym,finansowym,swietne restauracje,mnustwo drapaczy
        chmur,swietne hotele i naturalnie maja tam Central park i nie mowiac o metrze
        podziemnym. Jednym slowem jest tu wszystko i dla wszystkich.Nowy Jork to jest
        srodowisko dla ludzi z calego swiata(i z pewnoscia tutaj ich Spotkasz)Nigdy tam
        nie pracowalem lecz prac jest mnustwo tylko checi do pracy.Pozd. z Kaliforni.
    • Gość: x-men Re: New York IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 22:07
      Czy warto?
      Warto pojechać do Chin, do Niemiec, do Meksyku, do Senegalu, czy na wieś pod
      miasto...
      Warto pojechać gdziekolwiek jeśli masz taką możliwość. Korzystaj i nie pytaj:)
      Każdy wyjazd gdziekolwiek to nowe i zawsze inne doświadczenia...

      Pozdrawiam i napisz do nas z NY.

      x-men
      • Gość: olka Re: New York IP: *.nyc.rr.com 23.06.02, 05:54
        NYC jest dla mnie najwspanialszym miejscem na ziemi, to miasto rzeczywiscie
        nigdy nie zasypia i generalnie uwazam, ze NYC i zycia w nim nie mozna sobie w
        zaden sposob wyobrazic. To trzeba po prostu zobaczyc wlasnymi oczyma i
        doswiadczyc na wlasnej skorze. Poza tym sadze, ze Ameryka (a Nowy Jork na
        pewno) jest miejscem, w ktorym naprawde mozna sie pod kazdym wzgledem
        zrealizowac, takze zawodowym. A co rownie wazne- w przeciwienstwie do sytuacji
        w Polsce- tutaj ciezka praca do czegos dojdziesz.
        Mam nadzieje, ze zdecydujesz sie na wyjazd, chociazby dlatego, zeby wyrobic
        sobie wlasna opinie na temat NYC- miasta, ktore wielu kocha, ale niejeden
        zapewne nie widzi w nim nic szczegolnego.
        PS. Taaak, najlepsze sa nowojorskie taksowki- taksowkarz bedzie cie tak wiozl,
        ze zobaczysz pol miasta, nawet jesli wybierasz sie w miejsce, ktore w
        rzeczywistosci jest kilka przecznic dalej :-))) Co do dojazdu na JFK, to nikt
        nie kaze nikomu brac z centrum taksowki, metrem mozna bez problemu dojechac za
        1,5 dolara, teraz nie jest na stacji metra przy lotnisku zbyt komfortowo- jest
        troche niedogodnosci, bo jest remontowana, ale bez problemu po przejsciu
        kawalka dochodzi sie do miejsca, skad juz lotniskowe autobusy rozwoza ludzi po
        wszystkich terminalach, wiec taka podroz wcale nie wymaga samochodu, nawet
        radze pojechac metrem, bo samochodem mozesz stac kilka godzin w korku, a
        metrem nie powinno to zajac wiecej niz pol godziny- 40 minut (z centrum
        Manhattanu).
      • Gość: feran Re: New York IP: *.txucom.net 23.06.02, 05:57
        Z drugiej strony: bytujac na tzw Deep South czyli glebokim poludniu mialem do
        czynienia z wieloma ludzmi,ktorzy byli dumni z tego ,ze nigdy ze swojego
        powiatu nie wyjezdzali(poza sluzba wojskowa).
    • Gość: ada Re: New York IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.02, 22:23
      Olka juz sie zdecydowalam jade!!! ale nie pytalam sie czy warto jechac na
      wycieczke tylko czy warto zostawic wielu przyjacol , prace(warto!!)i szkole po
      to aby wyjechac do NY na dluzej niz rok
      • Gość: olka Re: New York IP: *.nyc.rr.com 24.06.02, 01:49
        Ciesze sie, ze zdecydowalas sie sprobowac. W sumie to sama przekonasz sie, czy
        bylo warto, ale przeciez poznasz bardzo wielu nowych ludzi, a prawdziwi
        przyjaciele beda czekac :-)
        POWODZENIA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka