Gość: Rafis
IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.*
24.03.05, 10:43
Batalia o tory
Czwartek, 24 marca 2005r.
Na dworcu Wrocław Główny jest za duży ruch, by zatrzymywały się na nim
pociągi kolei miejskiej
– Zaproponowana przez miasto linia z Psiego Pola do Leśnicy nie jest
najlepsza – mówią członkowie Inicjatywy dla Wrocławskiej Kolei
Aglomeracyjnej. Ich zdaniem, najpierw należy uruchomić połączenie z Oleśnicy
przez Dworzec Główny do Jelcza-Laskowic
Kolej miejska to gorący temat już od lat. Ostatnio do pracy nad pomysłem
wzięli się także urzędnicy z magistratu.
W ubiegłym tygodniu testowali razem z kolejarzami trasę z Leśnicy przez
Dworzec Nadodrze do Psiego Pola. Ta linia miałaby być uruchomiona jako
testowa w grudniu. Tymczasem miłośnicy kolei takim pomysłem nie są zachwyceni.
Pierwsza jest najważniejsza
– Pierwsza uruchomiona linia będzie najważniejsza, bo jeśli ona nie zostanie
dobrze wybrana, to mieszkańcy nie będą jeździć pociągami i pomysł upadnie
zanim się zdąży rozwinąć – twierdzi Szymon Włochowicz z Inicjatywy dla
Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej. – Chcemy przekonać władze, żeby wybrały na
początek taką linię, na której na pewno nie zabraknie pasażerów. Dlatego
proponujemy połączenie: Oleśnica – Jelcz-Laskowice. Koniecznie przez Dworzec
Główny, bo z niego są najlepsze połączenia z tradycyjną komunikacją miejską –
dodaje.
– Linia z Psiego Pola do Leśnicy to na razie tylko propozycja. Przedstawili
ją nam urzędnicy z wrocławskiego magistratu, a my udowodniliśmy, że można
taką trasą pojechać. Nie oznacza to jednak, że jeżeli miasto zdecyduje się na
kolej miejską, to na pewno pierwsze pociągi będą jeździły z Psiego Pola do
Leśnicy – mówi Andrzej Piech z wrocławskiego oddziału PKP Przewozy
Regionalne. – Rozważymy każdą propozycję. Musimy brać jednak pod uwagę, że
dworzec Wrocław Główny z powodu ograniczeń technicznych jest już prawie
zakorkowany pociągami. Dlatego raczej negatywnie opiniujemy pomysły związane
z wykorzystywaniem tego dworca – dodaje.
Burza mózgów w urzędzie
Kłopot w tym, że jedynie Dworzec Główny i Dworzec Świebodzki są wystarczająco
dobrze skomunikowane z centrum miasta, żeby zagwarantować mieszkańcom
możliwość przesiadania się z autobusów do pociągów. Na razie piłka jest po
stronie magistratu. A jego przedstawiciele nie chcą rozmawiać o konkretnych
rozwiązaniach.
– W tej chwili pracujemy nad programem komunikacyjnym obejmującym połączenia
kolejowe. Jaki on przybierze kształt zależy od kwestii technicznych i
zainteresowania pasażerów. Na etapie burzy mózgów wszystkie pomysły są cenne
i na pewno je przeanalizujemy – mówi Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta
Wrocławia.
Pociągi podmiejskie
Pociągi aglomeracyjne od 2003 r. kursują już z Jelcza-Laskowic do Żmigrodu
oraz z Oleśnicy do Strzelina. Oba jeżdżą przez Dworzec Główny. Cieszą się one
dużym powodzeniem i kolej nie zamierza ich likwidować.
Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska