Dodaj do ulubionych

"Wyleczyłem" się - lajt

13.02.18, 12:55
Całe moje młode życie wpajano mi, że w tramwaju/autobusie należy ustępować miejsca osobie bardziej potrzebującej, czyli staruszkom obojga płci, czy też matce z dzieckiem na ręku, lub osobie niepełnosprawnej. No i po tych naukach, do całkiem niedawna, pozostał mi dziwaczny troszkę zwyczaj - otóż gdy po wejściu do tramwaju/autobusu/SKM-ki, okazywało się, że jest jedno wolne miejsce, to nie zajmowałem go, myśląc o tym, że usiądzie sobie bardziej potrzebujący. Jednakże gdy okazało się, że "bardziej potrzebującym" jest najczęściej panienka ze smartfonem, szybko wyleczyłem się z tego, tym bardziej, że jako osobnik z półki 50++, mogę se przecież "siadnąć", nie? wink
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 13:04
      Ja jako "panienka ze smartfonem" nie siadam jeśli jest jedno wolne miejsce. Jeśli jest mało wolnych miejsc nie siadam wcale. Jeśli dużo siadam i w razie potrzeby ustępuję.
    • triismegistos Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 13:13
      Pomysł, żeby na wszelki wypadek zostawiać jedno miejsce wolne jest dla mnie kuriozalny. Kiedy widzę wolne miejsce zawsze na nim siadam (czasem nawet ze smartfonem), jeśli do tego w pojeździe panuje tłok przy okazji myślę różne niepochlebne rzeczy o ludziach, którzy go tworzą zamiast usiąść.
      • mallard Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 13:39
        triismegistos napisała:

        > Pomysł, żeby na wszelki wypadek zostawiać jedno miejsce wolne jest dla mnie kuriozalny.

        Ja użyłem słowa "dziwaczny", to zdaje się mniej więcej to samo, tylko mniej górnolotnie. wink

        > jeśli do tego w pojeździe panuje tłok przy okazji myślę różne niepochlebne rzeczy o ludziach,
        > którzy go tworzą zamiast usiąść.

        A co, u was wszyscy stoją obok wolnych miejsc? No to rzeczywiście jest kuriozalne! big_grin
        A gdzie to tak?
        No bo u nas , jak jest jedno miejsce wolne, to taki stan długo nie trwa, ja opisywałem ta krótką chwilę właśnie.
        • triismegistos Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:17
          Wrocław. Owszem, wiele razy widziałam zatłoczony pojazd i jedno miejsce wolne.
          • little_fish Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:22
            Eeeee jak jedna osoba usiądzie to dużo luźniej nie będzie 😉
          • konsta-is-me Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 15:43
            Ja tez Wrocław i tez widuje jedni lub kilka wolnych miejsc, obok stojacych.
            • zona_mi Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 19:58
              To pewnie ja stoję przy tych wolnych miejscach.
              Siadanie w środkach MPK jest obowiązkowe?
    • jola-kotka Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 13:54
      Wymysle sobie ze bede taka dobra i nie usiade a potem mam pretensje do swiata ze inni tak nie maja. Dobrze ze nie jezdze komunikacja miejska nikt mnie nie wytknie palcem ze z telefonem w reku smialam usiasc na wolnym miejscu. Takie wymyslanie powodow do dokopania komus. Nastepnym razem usiadz sobie nie bedziesz miala problemu
      • mallard Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:14
        Jola - ciotka, wyluzuj! Nie widzisz, ze "lajt" jest w tytule? Wątek luźny, żartobliwy, - opisywałem swoje dziwactwo, któremu do niedawna hołdowałem. Śmieję się z siebie, tak, jak to mam w sygnaturce, a tu takie wywody, no litości!

        "Dobrze ze nie jezdze komunikacja miejska nikt mnie nie wytknie palcem ze z telefonem w reku smialam usiasc na wolnym miejscu"
        Coś mi mówi, że tobie to by akurat nie groziło... big_grin
        • jola-kotka Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:16
          Wiesz ze nie widzialam bardzo cie przepraszam zle sie czuje i chyba nie biore nic lajt dzisiaj smile sory
          • mallard Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:33
            jola-kotka napisała:

            > Wiesz ze nie widzialam bardzo cie przepraszam zle sie czuje i chyba nie biore nic lajt dzisiaj smile sory

            To do łóżka wskakuj, jak się źle czujesz, a nie tu na forum nerwy tracić! wink
            • jola-kotka Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 15:03
              smile
    • tajemnicza.a.m Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 13:55
      Ha ha ha, dawno mnie nic tak nie rozbawiło.
      A jak idziesz do lekarza, to też zapisujesz się np na ostatni dzien miesiąca, mimo wolnych miejsc od powiedzmy 5 dnia miesiąca bo może bardziej pilne przypadki potrzebuja tych wcześniejszych wizyt a potem zdziwiony patrzysz jak to miejsce zajmuje 18 latka idąca sprawdzić czy wszystko ok?

      Podpowiem ci. Siada sie tam gdzie wolne. A jeśli wejdzie potrzebujaca osoba ( potrzebujaca w twoim mniemaniu): wstaje sie i mówi sie; niech sobie pan/pani usiądzie.
      • mallard Tajemnicza - coś tam, - 13.02.18, 14:06
        nie czytałaś dokładnie, prawda? Bo wyraźnie nie przetworzyłaś wszystkiego.
        • tajemnicza.a.m Re: Tajemnicza - coś tam, - 13.02.18, 15:03
          Piszesz o tym, ze pominęłam twoje wyleczenie? Ha ha.
    • muchy_w_nosie Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:11
      Jak jest wolne miejsce to siadam, jak wejdzie ktoś potrzebujący to wstanę.
    • agata_abbott Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:13
      Ja na ostatnim miejscu siadam - no chyba, że do tramwaju/autobusu właśnie wsiadła też ta staruszka czy matka z dzieckiem. Siadam, bo wiem, że w razie czego ustąpię miejsca, w przeciwieństwie do "panienek ze smartfonem" smile
      • triismegistos Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:20
        A właściwie dlaczego w przeciwieństwie do panienek ze smartfonem?
        • agata_abbott Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 16:19
          Konkretnie: "panienek ze smartfonem" - zbiorcze określenie dla wszystkich tych, którzy są ślepi na to, co dookoła, i zasadniczo miejsc nie ustępują, chociaż mogliby. "Panienką ze smartfonem" może być równie dobrze może być facet.
          • iwoniaw Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 16:30
            Primo, nie było tam słowa o tym, że zajmujący wolne miejsca, gdy nikt inny tego nie czyni, nie ustępują ich, gdy się zgłosi potrzebujący. Secundo, zadziwiające, że to "zbiorcze określenie" to nie np. "chłoptasie ze smartfonami"...
            • triismegistos Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 16:42
              I co wy chcecie od smatrfonów? Na czytających papierowe książki też się obruszacie?
            • agata_abbott Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 22:01
              Powtórzyłam określenie wątkodawcy.

              A co do ustępowania/nie ustępowania - już parę razy mi się zdarzyło, że weszłam do zbiorkomu, nie usiadłam, usiadł ktoś inny, po czym przystanek czy dwa później widziałam kogoś, komu wypadałoby miejsca ustąpić (i komu bym ustąpiła), ale nikt się do tego nie kwapił. Teraz wolę usiąść i ustąpić staruszce (jakbym jej co najmniej miejsce zajęławink).
              • no_easy_way_out Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 22:12
                Przypuszczam, ze chodzilo bardziej o zjawisko, a nie o wojne plci. Bo ta siadajaca osoba moze to tez byc tez szczyl z nalozona umci-umci-lupanka w uszach.
                Watkodawcy by trzeba spytac czy tak tez sie zdarza. Bo nie napisal ze nie. Napisal, ze najczesciej jest to panienka z smartfonem.
                • agata_abbott Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 22:34
                  O właśnie, zjawisko.
              • taki-sobie-nick Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 20:10
                agata_abbott napisała:

                > Powtórzyłam określenie wątkodawcy.
                >
                > A co do ustępowania/nie ustępowania - już parę razy mi się zdarzyło, że weszłam
                > do zbiorkomu, nie usiadłam

                E tam, ja siadam. Mam cztery dychy i niech ustępuje pokolenie dwudziestaków, no chyba że to autobus typu "atak seniora", ale znam tylko jedną taką linię.
    • iwoniaw Zaiste, dokąd zmierza ten świat, skoro 13.02.18, 14:16
      facet w sile wieku uważa się za starca, któremu miejsce siedzące należy się bardziej niż młodej kobiecie (zwanej dla umniejszenia roboczo "panienką ze smartfonem")...
      • mallard Dokąd on zmierza, to zobaczymy, a tymczasem 13.02.18, 14:30
        Podrzuć Iwonko zdjęcie, to popatrzymy - może nie jest z Tobą tak źle? wink
        • iwoniaw Twoja opinia w sprawie mojego wyglądu 13.02.18, 14:42
          jest mi doskonale zbędna i obojętna, zatem nie masz co marzyć big_grin
          • iwoniaw Zastanawiające też, że od razu atakujesz 13.02.18, 14:44
            personalnie sugerując od czapy, że jest ze mną "aż tak" źle, choć nie napisałam słowa ani na temat swojego wyglądu, ani częstotliwości zajmowania miejsca w komunikacji publicznej.
            • mallard Słoneczko, Ty pierwsza atakujesz 13.02.18, 15:26
              Masz alergię na mnie, - mówię Ci! wink
              • iwoniaw Nie życzę sobie, żebyś się do mnie zwracał per 13.02.18, 15:48
                "słoneczko", to po pierwsze. Po drugie, skoro zakładasz wątek na publicznym forum, to licz się z tym, że nie wszystkich zachwycają wykwity twego pseudo-dowcipu - i jeśli ktoś napisze coś krytycznego, to nie jet to "alergia". Spuść nieco powietrza z tego balonika megalomanii, bo ci postrzeganie rzeczywistości zaburza.
                • mallard Tak już całkiem na poważnie. 14.02.18, 10:26
                  To forum obserwuję od dość dawna i wiem jak tu jest. Umieszczając tu wątek liczę się z różnymi reakcjami, ale umiem odróżnić krytykę, czy tez wyrażanie swojego - odmiennego zdania, od złośliwego czepiania się głównie po to, by przysmrodzić adwersarzowi. Nie łażę za Tobą Iwona, więc właściwe nie wiem, jak odpowiadasz innym uczestnikom (czkom), może dlatego Twoje odniesienie do mojej e-khm, "twórczości" żartobliwie nazwałem alergią.
                  Jeżeli chodzi o przyciężkawy żart o podsyłaniu zdjęcia, to aczkolwiek nie był on od czapy (jest niemiła - pewnie ma jakiś problem - może się sobie samej nie podoba - więc niech pokaże swoje zdjęcie, bo może nie ma racji wink), to nie powinienem tego pisać, więc przepraszam.
                  • fornita111 Re: Tak już całkiem na poważnie. 14.02.18, 10:36
                    mallard napisał:

                    > Jeżeli chodzi o przyciężkawy żart o podsyłaniu zdjęcia, to aczkolwiek nie był o
                    > n od czapy (jest niemiła - pewnie ma jakiś problem - może się sobie samej nie p
                    > odoba - więc niech pokaże swoje zdjęcie, bo może nie ma racji wink), to nie powin
                    > ienem tego pisać, więc przepraszam.
                    Sloneczko: to nie byl przyciezkawy zart, tylko prymitywna zagrywka w stylu najgorszego buca. Ty sie nie smiej z samego siebie (patrz:sygnaturka), tylko placz nad soba!!!
                    • mallard Fornita. 14.02.18, 11:15
                      Rozejrzałem się po forum i zrozumiałem. Pisz co chcesz, ja wszystko łyknę.
                      • fornita111 Re: Fornita. 14.02.18, 11:22
                        mallard napisał:

                        > Rozejrzałem się po forum i zrozumiałem. Pisz co chcesz, ja wszystko łyknę.
                        Co zrozumiales, sloneczko? Moze sie przez 5 sekund nad soba zastanow, zamiast sobie wmawiac,ze jestes ofiara przesladowan.
                        • mallard Zapytam więc wprost: 14.02.18, 11:33
                          Ta książka cię tak rozstroiła, czy po prostu taka jesteś?

                          Nie żebym oczekiwał odpowiedzi.
                          • fornita111 Re: Zapytam więc wprost: 14.02.18, 11:37
                            Jaka jestem? Taka, ze mi sie nie podoba zwracanie sie do obcej osoby per "sloneczko"? Czy moze taka jestem strrrraszna, bo mi sie nie podoba zartobliwe (phi) sugerowanie, ze poglady rozmowcy wynikaja z jego kompleksow zwiazanych z wygladem? Co ma do tego inna dyskusja na zupelnie inny temat? Nie widzisz, ze brak ci kultury, sloneczko? I nie rozumiesz, ze to moze wkurzac?
                          • taki-sobie-nick Re: Zapytam więc wprost: 14.02.18, 19:40

                            > Nie żebym oczekiwał odpowiedzi.

                            To jest uwaga wredna.
                  • taki-sobie-nick Re: Tak już całkiem na poważnie. 14.02.18, 19:38
                    jest niemiła - pewnie ma jakiś problem - może się sobie samej nie podoba

                    Widzę tu błąd logiczny. Jeśli kobieta ma jakiś problem, to istnieje TYSIĄC wariantów tego problemu, a nie tylko "nie podoba się sobie".

              • fornita111 Re: Słoneczko, Ty pierwsza atakujesz 13.02.18, 16:20
                Mallardzie, sloneczko: jak byles zenujacy, tak jestes. Nie ma dla ciebie chyba ratunku sad
          • mallard Re: Twoja opinia w sprawie mojego wyglądu 13.02.18, 15:23
            iwoniaw napisała:

            > jest mi doskonale zbędna i obojętna, zatem nie masz co marzyć big_grin

            Matko, co "marzyć"?! Ja ryzyko chcę podjąć! tongue_out
            • triismegistos Re: Twoja opinia w sprawie mojego wyglądu 13.02.18, 15:26
              Jeszcze do ciebie nie dotarło, że nikt tych uwag nie znajduje zabawnymi?
              • mallard Re: Twoja opinia w sprawie mojego wyglądu 13.02.18, 15:33
                triismegistos napisała:

                > Jeszcze do ciebie nie dotarło, że nikt tych uwag nie znajduje zabawnymi?

                Szczerze mówiąc, podejrzewam tak od dawna, ale myślę sobie, że jeżeli na choć jednej twarzy pojawi się uśmiech, to było warto!

                P.S. Masz fajną sygnaturkę!
            • iwoniaw Re: Twoja opinia w sprawie mojego wyglądu 13.02.18, 15:49
              Matko, co "marzyć"?! Ja ryzyko chcę podjąć! tongue_out

              Ta uwaga miała być dowcipna? To znowu ci nie wyszło.
      • no_easy_way_out Re: Zaiste, dokąd zmierza ten świat, skoro 13.02.18, 14:33
        >facet w sile wieku uważa się za starca, któremu miejsce siedzące należy się bardziej niż młodej kobiecie (zwanej dla >umniejszenia roboczo "panienką ze smartfonem")...

        Love the logic wink
        ...i tym sposobem 50-latek, mallard, chociaz ustepuje miejsca bardziej potrzebujacej jeszcze za nim taka sie pojawi, to zostaje ometkowany jako roszczeniowy faceta uwazajacego sie za lepszego od innych big_grin
        • iwoniaw Re: Zaiste, dokąd zmierza ten świat, skoro 13.02.18, 14:41
          Sam się metkuje. Określanie kogoś jako "panienka ze smartfonem" i wewnętrzne oburzenie, że ktoś taki śmie siadać na wolnym miejscu to jest twoim zdaniem objaw czego? Szacunku dla ludzi i brak roszczeniowości wobec ich (nie szkodzących nikomu zresztą) zachowań?
          • no_easy_way_out Re: Zaiste, dokąd zmierza ten świat, skoro 13.02.18, 14:50
            Ales pojechala.. wewnetrzne oburzenie? wink Objaw braku szacunku dla ludzi? przeciez napisal tylko

            >"Jednakże gdy okazało się, że "bardziej potrzebującym" jest najczęściej panienka ze smartfonem, szybko wyleczyłem >się z tego, tym bardziej, że jako osobnik z półki 50++, mogę se przecież "siadnąć", nie?"

            To jest oburzenie? wink obojetnie wewnetrze czy zewnetrzne? widzisz tu dym buchajacy uszami?
            To jak to jest oburzenie, to jak wyglada zwykly wniosek, ze jesli chce mu sie siedziec, na dodatek jest wolne miejsce, to w sumie bedzie po prostu na nim siadal?
            • iwoniaw Re: Zaiste, dokąd zmierza ten świat, skoro 13.02.18, 15:06
              A ktoś mu broni(ł) siadać na tych wolnych miejscach? Stał z własnej woli i owszem, nie bez oburzenia na to, że ktoś inny "po prostu sobie siadał". Dawał sobie prawo do oceniania, kto i kiedy "zasługuje" na miejsce, a jeśli zajmował je ktoś - jego zdaniem - nie dość potrzebujący, to go tu opisał okraszając chamusiowatym epitetem. To nie jest stoicka postawa "w sumie to bez sensu tak stałem, może jednak siądę, skoro jest miejsce", to jest post agresywny wobec młodych kobiet, które do wniosku "bez sensu, żeby miejsce było puste, a ja bym stała, skoro mogę usiąść" doszły kilka dekad wcześniej niż on.
        • cauliflowerpl Re: Zaiste, dokąd zmierza ten świat, skoro 14.02.18, 13:41
          Przeczytalam "oematkowany" i choc przeczytany nieprawidlowo, bardzo mi sie ten neologizm spodobal big_grin
          • zona_mi Re: Zaiste, dokąd zmierza ten świat, skoro 14.02.18, 20:06
            Ja tak samo smile
    • kanna Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:26
      Mój brat tak miał.
      Najbardziej stresowało go, jak wstawał ustępując jakiejś staruszce, a ta dziękowała mówiąc "Nie, tylko jedne przystanek..." albo coś w tym stylu.
      Nawet w pustych autobusach stał.
      • aj.riszka Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 17:06
        kanna napisała:

        > Nawet w pustych autobusach stał.

        Biedaczek smile)
    • no_easy_way_out Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:28
      Mialem identyczny dziwaczny niepisany zwyczaj, ale to za studenckosci.
      Wiec nas egzotycznych jest wiecej. Ale - to byly czasy wczesnej telefonii komorkowej, na pewo wiele lat przed smartfonami.

      Nie mam dalej tylko dlatego, ze nie jezdze juz tramwajami/autobusami.
    • janja11 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:40
      Następnym razem siadaj na wolnym miejscu.
      Jaki cel ma zostawianie wolnego miejsca dla "pewnej starszej pani"?
      Ustąp jak "starsza pani" się pojawi.
      • iwoniaw Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 14:48
        Wtedy nie miałby możliwości krytykowania "panienek ze smartfonem", które śmią zajmować puste miejsca w tramwaju, zamiast się domyślić, że on tam stoi nie jako człowiek, który nie chciał usiąść, lecz jako starzec, który się poświęca, Więc Inni Też Powinni big_grin
      • mallard Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 15:19
        janja11 napisał(a):

        > Następnym razem siadaj na wolnym miejscu.
        > Jaki cel ma zostawianie wolnego miejsca dla "pewnej starszej pani"?
        > Ustąp jak "starsza pani" się pojawi

        Dokładnie tak teraz robię.
        • moadek Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 16:02
          czy pani w Twoim wieku to "starsza pani"?
    • stolikowa Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 16:14
      Nie znoszę komunikacji miejskiej ze względu na tłok, smród, wieczne opóźnienia i właśnie tę walkę o siedzenia. Ble, fuuuj...
      • raczek47 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 16:58
        Iwoniaw też się dzisiaj źle czujesz,jak jola-kotka ,bo zdecydowanie za ostro pojechałaś mallarda w tym wątku.?
        On nie wyraził potępienia dla wygodnickich pannic ze smartfonami,śmieje się raczej sam z siebie że jego empatia ,wyrażająca się w niezajmowaniu wolnego miejsca w tramwaju szła na marne,bo ludzie są zdecydowanie bardziej asertywni niż on sam i takowego wsparcia nie potrzebują i w ogóle nie zauważają.
        Stwierdza to z humorem.Panny że smartfonami to po prostu wszyscy inni ludzie,którzy takich dylematów jak autor wątku nie miewają w środkach publicznej komunikacji.
        • iwoniaw Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 17:29
          Czuję się doskonale, a w kwestii "humoru" (oraz "kultury") mallarda mam po prostu odmienne od Twojego zdanie. I nie, nie widzę powodu udawać, że deszcz pada, gdy ktoś pluje.
          • mallard Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 09:53
            iwoniaw napisała:

            > I nie, nie widzę powodu udawać, że deszcz pada,

            Z czyste ciekawości, - co według ciebie jest tym pluciem?
        • konsta-is-me Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 18:24
          Oj, juz nie przesadzaj z tym idealizowaniem mallarda i empatia .
          Tak byl nauczony, zadnej ogromnej empatii tu nie ma.
          A ze czesto tworzy watki, jakie tworzy, taki ma styl.
    • aj.riszka Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 16:46
      Kiedys, kiedys utylam pare kilogramow i jakis malolat ustapil mi miejsca w autobusie smile ...yyy, nie powiem: wnerwilo mnie to jak nic! Musialam wygladac na ciezarna sad
    • zlababa35 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 13.02.18, 18:02
      Ty se nie żartuj. W dzieciństwie, tzn. wtedy, kiedy zaczęłam poruszać się komunikacją, tak właśnie byłam w domu tresowana. Że dzieci, młodzież siadać nie powinny.
      W sumie dziwactwo, bo co za różnica, czy jest to puste miejsce, czy np. wstanę i komuś potrzebującemu ustąpię.
      • zlababa35 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 10:30
        A w sumie, jak gimbaza ma siedzieć, to też w obecnych czasach nauczyłam się szybko zajmować miejsce big_grin. Ja przynajmniej mam jeszcze ten starczy, niemodny odruch ustąpienia potrzebującemu wink.
        • triismegistos Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 10:47
          Starczy i niemodny? Kurczę, jeżdżę dużo zbiorkomem i obserwuje dożo wkurzających zachowań społecznych, ale z ustępowaniem miejsca akurat ludzie nie mają problemu. I tak, młodzież też.
          • zlababa35 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 10:50
            Ja też jeżdżę. Od lat nie widziałam osoby w wieku szkolnym, która by komukolwiek ustąpiła. Raczej: słuchawki od telefonu w uszy, wzrok wbity w okno. A jeżdżę niemal codziennie, w godzinach, kiedy jeździ młodzież.
            • triismegistos Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 10:55
              Ja tez jeżdżę codziennie i ustępującą młodzież widzę codziennie. Jaki z tego wniosek?
              • zlababa35 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 11:33
                Że jeździmy na różnych trasach big_grin.
      • cauliflowerpl Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 13:44
        Wstawanie jest bardziej spektamularne.
        Zawsze siadam a potem wstaje jak widze potencjalnie potrzebujacych (dodam, ze w pogabskim kraju to w ogole dziwny zwyczal).
        Potem delektuje sie spojrzeniami pelymi uznania. Dwie minuty chwaly. To lepsze niz lajki na fejsie wink
        • cauliflowerpl Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 13:46
          Matko, jakie literowki... sorry. Spektakularne, pogañskim, zwyczaj, pelnymi.
        • cauliflowerpl Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 13:49
          A tak serio to siadam, bo wkurza mnie sytuacja: X miejsc siedzacych, X+10 osob stojacych i zapychajacych przejscie.
    • memphis90 Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 20:09
      A co z zasadą, że jak kobieta stoi, to mężczyzna nie siedzi...? Panienka ze smartfonem na kurtuazję ze strony pana 50+ nie zasługuje?
      • mallard Re: "Wyleczyłem" się - lajt 14.02.18, 22:05
        memphis90 napisała:

        > Panienka ze smartfonem na kurtuazję ze strony pana 50+ nie zasługuje?

        Oczywiście, że zasługuje i nawet ją sama sobie egzekwuje. wink

        Wiesz, jako ojciec 25 letniej córki, w sumie mam ciepłe nastawienie do młodziutkich kobiet, bo zawsze sobie myślę o niej. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka