Dodaj do ulubionych

Co maja robic mlodzi znudzeni?

IP: 156.17.103.* 14.03.01, 10:44
Wieczorami wszedzie pelno mlodych ludzi, stojacych w bramach, lazacych bez celu
po ulicy.
Czasem, z nudow, przywala komus, czasem cos ukradna, niekiedy sztachna sie
marycha albo (zaawansowani) dadza se w zyle.
I ja tak mysle: a wlasciwie to co oni maja robic?
Kino drogie, basenow nie ma i drogie (patrz watek o Aquaparku), stadiony zajete
przez pseudowyczynowcow, pozal sie Boze.
Mam kilka propozycji do przedyskutowania:

1. Ulatwic dostep do urzadzen sportowych, np. boisk, sal gimnastycznych itp.

2. Ulatwic dostep (ceny!) do kin i na koncerty. Np. organizowac akcje, ktorych
uczestnicy mieliby znizki albo wrecz darmowy wstep. Te akcje moga byc rozne:
rejestrowanie sie jako dawcy szpiku lub oddawanie krwi, czyszczenie murow z
graffitti, zglaszanie do ZDiK-u dziur w jezdniach i chodnikach lub uszkodzonych
znakow drogowych... Mozna wymyslac i wymyslac.

3. (Zwlaszcza w dzielnicach peryferyjnych) umozliwic mlodziezy wybudowanie
wlasnymi rekami np. kortu tenisowego, ale ktos (miasto? sponsor?) musialby dac
materialy: zwir, piasek, slupki, siatke ogrodzeniowa itp.

4. Dac mozliwosc korzystania z nieuzywanych pomieszczen na kluby, niech sobie
tam np. graja.

No i promowanie oraz chwalenie tych, ktorzy cos wymyslili i cos sami dla siebie
zrobili.
Troche to brzmi "postkomunistycznie", ale cos trzeba dla mlodziezy wymyslec.
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 14.03.01, 22:56
      Zupełne dzieciaki na plac zabaw, do zoo, albo na spacer do parku.
      A starsi, niewyczynowi?
      Basen, kino, mila knajpka z kumplami, jakiś happening na Świdnickiej, malutka
      galeria, wieczorem imprezka w klubie, może teatr, pakernia, chwilka pod
      fontanną albo pod pręgierzem, wypad z dziewczyną do botanicznego, romantyczny
      spacerek na Piasku, buszowanie po księgarniach, kibicowanie w którejś hali,
      może kajaczek na pergoli (nie wiem czemu ich nie ma), może wypad na koniki na
      Partynice, spacerek po Ostrowiu Tumskim, rower w parku, można zahaczyc o jakies
      muzeum, partyjka szachów na wolnym powietrzu, może wykręcić jakiś kawał np.
      rzucić w zabłąkanego ministra ciasteczkiem, może jakiś wykład otwarty na
      którejś uczelni, a może trochę polityki (są różne partyjne koła młodych),
      korcik tenisowy, maly meczyk na szkolnym boisku (myślę że nikt nie zabroni),
      można pofotografowac zakamary albo ładne laseczki, poszukać wejść do podziemi,
      może te kręgle w multikinie, albo pobrzdąkać na gitarce lub perkusyjce w
      kumpelskiej kapeli, popatrzyć na portreciarzy w Rynku, ew. wypad za miasto np.
      w góry które są przecież niedaleko, albo obskoczyć zamczyska, lub do lasu na
      grzybki, może akwapark w Polkowicach, wieczorkiem może internecik, kawałek
      książki,

      Tak sobie luźno wymyslam. Niektóre rzeczy może są nie dostępne ale wiele z tego
      jest całkowicie możliwe. Właśnie tak mi się marzy wolny czas we Wrocławiu. Może
      kogoś zainspiruję? :)

      Proszę o dalsze pomysły. :)
    • Gość: FraMauro Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 15.04.01, 16:04
      Troll niestety ma racje. Najlepsze super-mega-rozrywki nie sa w stanie
      zainspirowac okreslonych kregow osob.
      Bylyby one tez ostatnimi do podjecia jakiejkolwiek inicjatywy , dlatego wybacz
      Stopperze: Twe postulaty sa piekne ale to czysta utopia.
      Niech juz sobie siedza na tych lawkach pod trzepakami i delektuja sie winem la
      patique , byle nie sikali po bramach i nie rozrabiali.
      Pozdrowka,
    • Gość: konserwa Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.mpp.com.pl 17.04.01, 11:00
      Niech sie nie nudza
      Myslisz jak znajdzie sie Wielki Organizator i to zorganizuje to wszyscy będą
      radośni i nie znudzeni?
      Widać młody jesteś wiekiem i nie pamiętasz, ale już to kiedyś przerabialiśmy.
      I zaręczam ci, że wtedy też stali po bramach, ćpali, pili i bili. Tyle że
      gazety o tym nie pisały. Jak ktoś nie ma pomysłu na życie, to może podpierać
      się brakiem perspektyw. Perspektywy są tylko trzeba je umiec dostrzec, a co
      widać z bramy bloku na Gądowie albo Kozanowie? Inną bramę...
      • Gość: kozak Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.01, 20:28
        Ja popieram Stoppera. Na niektórych osiedlach Wrocławia jest totalna bieda, np.
        Grabiszynek,na którym mieszkam dzieciaki muszą sie cieszyć nędzną ścieszką
        zdrowia. A gdy sami sobie cos wybudują to ktoś przyjdzie i każe rozebrac(tak
        było z prowizorycznym boiskiem do koszykówki na ul. Pionierskiej. A gdyby
        postawić boisko w parku, gdzie jest dużo miejsca, a zrobienie nawierzchni
        należałoby do zadania dziwciaków, to napewno by się zmobilizowali i szanowali
        to miejsce. Jednak martwi to, że dzieciaki z bloków wolą wojny z innymi
        osiedlami, oraz niszczenie placyków zabaw, które ostatnio rosna jak grzyby po
        deszczu, a duzej radochy nie robia, bo ktoś wyprowadzi pieska i piesek ten
        nabrudzi, a dzieci już sie nie moga bawić.
        • Gość: stopper Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.chem.uni.wroc.pl 23.04.01, 12:45
          Dzieki, Kozak, za poparcie.
          Ja nie chce zinstytucjonalizowanych dzialan, bo zwykle nic nie daja.
          Ale drazni mnie, ze ludzei stoja w deszczu w parku lub pod murkiem pijac piwo
          lub wino, calymi godzinami, i nic innego nie maja do wyboru. Potem z nudow
          zaczynaja rozbijac przystanki, mazac po murach i zaczepiac dziewczyny. Mile to
          nie jest.
          Idealnie byloby, gdyby sami cos musieli dla siebie zrobic - wtedy by szanowali
          wlasne dzielo.
          Ale fakt zostaje faktem, ze jest u nas mnostwo pustyn, bez czegokolwiek. To
          jest problem.
    • Gość: masa1970 Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 24.05.01, 00:08
      Problem tkwi głębiej. Owszem, powinno się znależć jakieś środki zastępcze,
      dopóki nasz kraj nie będzie się rządził normalnymi regułami. To może potrwać
      wiele lat. I w tym czasie, dzieci i młodzież powinna otrzymywać niektóre rzeczy
      i propozycje "na tacy". Wina tkwi właśnie myśleniu komunistycznym (autor
      wątku). Teraz należy zacząć od gospodarki i skończyć na gospodarce. Niestety
      politycy, których wybieramy mają ważniejsze sprawy na głowie. Bardziej
      popularne wśród słabo wyedukowanego społeczeństwa. Niestety, taką farsę
      będziemy oglądać jeszcze przez cztery lata. I choć daleki jestem od politycznej
      agitacji, polecam program Platformy Obywatelskiej, który się zaczą właśnie
      tworzyć.
      A młodzi znudzeni...?
      SYstem podatkowy powinien nas skutecznie przed ich agresją chronić. A
      pracodawcą powinno się zacząć opłacać ich zatrudniać. Gdy zaczną zarabiać, to
      może założą rodziny? Itp, itd. Bo problem tkwi naprawdę głęboko. Ale my znów
      zagłosujemy za rozdawnictwem i obawiam się się, że nie dożyję czasów klasy
      średniej.
      • Gość: mikhael Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.ita.pwr.wroc.pl 24.05.01, 09:07
        bosh, jaki tu przebija fatalizm. A ja np. choc widze tych mlodych znudzonych to
        tak samo widze jak inni mlodzi graja na boisku szkolnym na pl. Grunwaldzkim w
        kosza albo ustawiaja sobie cztery plecaki na zielonej trawce przed zakladem
        Polar i graja w noge, a jeszcze sporo osob przemierzajacych Wroclaw na rowerze
        lub w dresie czy w krotkich spodenkach biegajacych na krotszy czy dluzszy
        dystans. A odnosnie picia alkoholu pod blokiem. Jak jest cieplo to ja tez tak
        wole. Bo co za roznica czy w ogrodku w knajpie czy na trzepaku pod blokiem.
        Roznica jest tylko w cenie. Muzyke mozna zorganizowac (wyniesc jamnika z
        bateriami przed blok albo wziac gitarke), a jesli te butelki czy puszki trafia
        do smietnika (ktorych niestety czesto brakuje akurat tam gdzie byc powinny) to
        juz byloby chyba naprawde super. A odnosnie przyczyn tego zjawiska (w sensie
        negatywnym) to zacytuje klasyka minionego ustroju: "byt ksztaltuje swiadomosc".
        Oni po prostu robia to bo tak zostali wychowani...
      • Gość: stopper Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.chem.uni.wroc.pl 24.05.01, 09:27
        Wcale nie mysle komunistycznie i wcale nie chce rozdawnictwa.
        Zdecydowanie jestem za rozdawaniem wedek a nie ryb.
        Moja mysl byla taka, zeby UMOZLIWIC mlodym znudzonym jakas aktywnosc.
        Obecnie raczej sie wszystkim wszystko utrudnia.
        I oczywiscie zgadzam sie z nastepnym postem, ze tak naprawde to trzeba dac
        szanse: przede wszystkim ograniczyc bezrobocie, spowodowac, ze praca (uczciwa)
        ma sens itd.
        Tyle, ze to robota na lata i nie dla takich rzadow, jakie sobie fundujemy w
        kolejnych wyborach (a o sondazach co do najblizszych to juz nawet nie wspomne!).
        • Gość: choco Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.01, 09:43
          Wydaje mi sie,ze aby cos zdzialac trzeba by najpierw zmienic mentalnosc tych
          ludzi i ich nastawienie do swiata.Co z tego ze zaproponujesz im jakies ciekawe
          rozwiazania-zawsze aby cos konkretnego zrobic trzeba wlozyc troche WYSILKU-ale
          po co skoro mozna posiedziec sobie w bramie przy winiaku z kolesiami..To jest
          ich pomysl na zycie i spedzanie czasu.Ok-mozna pomagac, wskazywac cele itp. ale
          przede wszystkim TO ONI MUSZĄ CHCIEĆ!!
          • Gość: efka Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.01, 00:09
            Moja babcia skutecznie oduczyła nas od dziecinnego "nuuudzi mi się" radząc -
            "to pluj i łap". Było to tak obrzydliwie zniechęcające, że od tamtej pory
            żadne z nas nie ma czasu na nudę. Zresztą podobno inteligentni nigdy się nawet
            sami ze sobą nie nudzą...ale to były historyczne czasy błędów i wypaczeń z
            domami kultury, klubami sportowymi, bibliotekami, koloniami i innymi
            dziwactwami dla otumanienia młodych. Teraz w czasach powszechnej katechezy nie
            nudzą się przecież Aniołeczki nasze - czyż nie?
    • Gość: karbol Re: Co maja robic mlodzi znudzeni? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 00:49
      Gość portalu: stopper napisał(a):

      &#62 Wieczorami wszedzie pelno mlodych ludzi, stojacych w bramach, lazacych bez celu
      &#62
      &#62 po ulicy.
      &#62 Czasem, z nudow, przywala komus, czasem cos ukradna, niekiedy sztachna sie
      &#62 marycha albo (zaawansowani) dadza se w zyle.
      &#62 I ja tak mysle: a wlasciwie to co oni maja robic?
      &#62 Kino drogie, basenow nie ma i drogie (patrz watek o Aquaparku), stadiony zajete
      &#62 &#62 przez pseudowyczynowcow, pozal sie Boze.

      Byłem kiedyś młody. Kino było drogie, baseny były trzy i też drogie .

      &#62 Mam kilka propozycji do przedyskutowania:
      &#62
      &#62 1. Ulatwic dostep do urzadzen sportowych, np. boisk, sal gimnastycznych itp.
      Proszę sprawdzić, dlaczego basen na Skierniewickiej nie ma prawa otworzyć się dla
      gości nie związanych z wojskiem.
      &#62
      &#62 2. Ulatwic dostep (ceny!) do kin i na koncerty. Np. organizowac akcje, ktorych
      &#62 uczestnicy mieliby znizki albo wrecz darmowy wstep. Te akcje moga byc rozne:
      &#62 rejestrowanie sie jako dawcy szpiku lub oddawanie krwi, czyszczenie murow z
      &#62 graffitti, zglaszanie do ZDiK-u dziur w jezdniach i chodnikach lub uszkodzonych
      &#62
      &#62 znakow drogowych... Mozna wymyslac i wymyslac.
      &#62
      &#62 3. (Zwlaszcza w dzielnicach peryferyjnych) umozliwic mlodziezy wybudowanie
      &#62 wlasnymi rekami np. kortu tenisowego, ale ktos (miasto? sponsor?) musialby dac
      &#62 materialy: zwir, piasek, slupki, siatke ogrodzeniowa itp.
      &#62
      Słodka naiwności. Najpierw dokumentacja piaskownicy, potem uzgodnienia,
      pozwolenie na budowę, przetarg (Ustawa o Zamówieniach Publicznych). Kto na to
      pójdzie.

      &#62 4. Dac mozliwosc korzystania z nieuzywanych pomieszczen na kluby, niech sobie
      &#62 tam np. graja.

      Gdy byłem piękny imłody, powstał bum (boom) na różnego rodzaju piwnice. (Łącznie
      ze Świdnicką). Bawilismy się krótko w różnych kotłowniach w piwnicach domów etc.
      Wpłynęły protesty mieszkńców, przyszli inspektorzy Straży Pożarnej, pozamykali.
      Teraz szans nie ma, aby pozwolić młodym korzystać z nieużywanych pomieszczeń.
      Nikt nie chce siedzieć. Pamiętacie tragedię w Gdańsku kilka lat temu?
      &#62
      &#62 No i promowanie oraz chwalenie tych, ktorzy cos wymyslili i cos sami dla siebie
      zrobili.
      Popieram, nic mnie to nie kosztuje.
      &#62

      &#62 Troche to brzmi "postkomunistycznie", ale cos trzeba dla mlodziezy wymyslec.

      Jest taka zakała społeczeństwa: szkoły. Nabudowano tego od jasnej cholery i
      trochę. Po godzinie piętnastej, uruchamia się w nich siłownie, pływalnie,
      gabinety odnowy... albo nic.
      Nauczyciele nie będą dyżurować na boisku, bo odpowiadają wtedy, gdy ktoś się
      przewróci i skaleczy. Zresztą nie mają czasu.
      Poszukujemy lokalu dla zainteresowania młodych muzyką, sportem, nauką,
      czymkolwiek? To samo, co z boiskami.
      Lokale są. Stoją puste. Nie ma pieniędzy dla sprzątaczek, które nazajutrz po
      kółku zainteresowań biochemią posprzątałyby wczesnym rankiem gabinety, sale
      gimnastyczne po meczu koszykówki drużyn podwórkowych. Nie ma pieniędzy ani
      zainteresowania.
      Rozwiązania widać okiem nieuzbrojonym. Zainteresowanych nie widać nawet przez
      lupę.



Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka