Gość: E=mc2 IP: 195.122.216.* 09.04.05, 16:03 Podejrzewam, że za E kryje się lekarz "psychiczny" Klementowski. Zauważcie, że nic nie napisał od momentu, w którym go jekdok zjechał. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: e A co kryje IP 195.122.216.* Halo! Tu radio Praha! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.04.05, 16:08 A co kryje IP 195.122.216.* Adres człowieka który na forum za każdym razem podpisuje się innym nickiem i jest najbardziej prymitywny ze wszystkich wpisujących. Halo! Tu radio Praha! My se ne boim ino mamy stracha! nazwy hostow o IP 195.122.216.1 - 195.122.216.255: algo-fwl.customer.vol.cz algofwlnet1.vol.cz aspa-fwl.customer.vol.cz aspa-fwl-new.customer.vol.cz Broadcast1.algo-hk.cz Broadcast2.algo-hk.cz burda.algo-hk.cz ceta-fwl.customer.vol.cz ders-fwl.customer.vol.cz dersfwlnet.vol.cz dm1-fwl.customer.vol.cz dm2-fwl.customer.vol.cz dm3-fwl.customer.vol.cz foto-orita-fwl.customer.vol.cz foto-orita-fwl-new.customer.vol.cz gon-fwl.customer.vol.cz gw.swmb.cz hkvs.customer.vol.cz hkvs-fwl.customer.vol.cz hradecfwalite-test2.vol.cz hradecfwalite-voipptp.vol.cz hradecka-pekarna-fwl.customer.vol.cz hradecke-bd-fwl.customer.vol.cz hradecke-bd-fwl-new.customer.vol.cz hradecke-bdnet.vol.cz ingtop-fwl.customer.vol.cz ingtop-fwl-new.customer.vol.cz ireichlova-fwl.customer.vol.cz lomac-fwl.customer.vol.cz lomac-fwl-new.customer.vol.cz mcom-fwl.customer.vol.cz mcomhknet1.vol.cz motor-systems-fwl.customer.vol.cz motor-systems-fwl-new.customer.vol.cz Netaddress2.algo-hk.cz ns3.algo-hk.cz ns4.algo-hk.cz ppp1.algo-hk.cz saki-fwl.customer.vol.cz sladky.algo-hk.cz sladky-hh.algo-hk.cz sos-stezery-fwl.customer.vol.cz sroubek-fwl.customer.vol.cz sroubeknet-fwl.vol.cz svusnet.vol.cz svus-pharma-fwl.customer.vol.cz swautomobily2-fwl.customer.vol.cz swautomobily-fwl.customer.vol.cz swautomobilynet.vol.cz sws.swmb.cz termo-fwl.customer.vol.cz ustifwalite1.vol.cz ustifwalite2.vol.cz v50.b1.hk.vol.cz v50.b1.ul.vol.cz v50.b3.ul.vol.cz v900.b1.hk.vol.cz v901.b1.hk.vol.cz v902.b1.hk.vol.cz v903.b1.hk.vol.cz v904.b1.hk.vol.cz v905.b1.hk.vol.cz v906.b1.hk.vol.cz v907.b1.hk.vol.cz v908.b1.hk.vol.cz v909.b1.hk.vol.cz vyber-media-fwl.customer.vol.cz webactive-fwl.customer.vol.cz zshabrmanova-fwl.customer.vol.cz zshabrmanova-fwl-new.customer.vol.cz zs-jiraskova-fwl.customer.vol.cz zs-jiraskova-fwl-new.customer.vol.cz zskukleny-fwl.customer.vol.cz zs-snp-fwl.customer.vol.cz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takitam... Re: A co kryje IP 195.122.216.* ? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 09.04.05, 19:07 Ano, kryje buraka......., niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burka Re: A co kryje IP 195.122.216.* ? IP: 195.122.216.* 09.04.05, 19:47 Burak do buraka: ty buraku Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Ja chyba się domyślam... 09.04.05, 20:34 Gość portalu: e napisał(a): A co kryje IP 195.122.216.* > Adres człowieka który na forum za każdym razem podpisuje się innym nickiem i > jest najbardziej prymitywny ze wszystkich wpisujących. Jak napisałem poniżej, nie śledziłem ostatnio Forum. Ale Twój opis, czyli występowanie ciągle pod innym nickiem i prymitywizm wypowiedzi, kogoś bardzo mi przypomina. Jeśli dodać do tego zainteresowanie moją skromną osobą nabieram 99% pewności, o kogo chodzi. Osoba, którą mam na myśli, zazwyczaj udzielała się z neoplusa. Ale kilka dni temu postraszyłem ją, że dotrę do jej prawdziwej tożsamości i opublikuję ją. To by tłumaczyło chowanie się za anonimowym proxy. Przestraszyłaś się, Olga ? To bój się dalej. Dzień twojej "sławy" nadejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kklement A co mam pisać ? ... :( 09.04.05, 20:20 To, w co zamieniło się to Forum w ostatnich dniach, skutecznie mnie zniechęciło nie tylko do pisania na nim, ale i do zaglądania na nie. Dopiero przed chwilą moja małżonka mnie ponformowała, że jakiegoś Bogu ducha winnego uczestnika Forum podejrzewa się, że w rzeczywistości jest tym wrednym kklementem. I tylko dlatego odpisuję. Kiedy umierał Ojciec Święty, na Forum szydziła z Niego i jego cierpienia tylko Olga. Wtedy napisałem post odradzający odpisywania na jej chore prowokacje. Potem jednak wzrosło grono osobników, którzy uznali - pozwolę sobie na taką metaforę - za dość zabawne wskoczyć pomiędzy żałobników i wypiąć im w twarze gołe pośladki. Kpiny, szyderstwa, oburzanie się na atmosferę żałoby narodowej. A z drugiej strony zaroiło się od mało poważnych amatorów sensacji, wymyślających coraz to nowe spektakularne happeningi. Swego rodzaju kwintesencję ich działań zawarła pewna osoba w poście zatytułowanym "A może jeszcze coś wymyślmy dla Ojca ?" Jedni i drudzy byli bardzo aktywni, zwłaszcza w zakładaniu nowych wątków. I w pewnym momencie jedni i drudzy przestali się od siebie odróżniać... W czymś takim nie chciałbym brać udziału nawet w normalnych okolicznościach, nie tylko w tych szczególnych dniach. Na koniec chciałbym jeszcze tylko podkreślić dwie rzeczy. Po pierwsze - NIGDY NIE WYSTĘPUJĘ NA FORUM POD INNYM NICKIEM NIŻ "kklement". Po drugie - jest mało prawdopodobne, żebym się wycofał z Forum z powodu "zjechania" mnie przez kogoś. Zwłaszcza jekdoka. To sympatyczny, acz z lekka - pardon - pierdołowaty wujcio, który błyszczy na Forum jako mistrz stylu retro, ale za kwiecistą formą jego przydługawych wypowiedzi nie kryje się niestety zbyt wiele treści. Moje poglądy wszyscy znają. A jakie poglądy ma taki jekdok ? Wie ktoś poza nim samym ? A on sam ? .... No i nie jestem dobrym człowiekiem, bo znowu się po kimś przejechałem :( Odpowiedz Link Zgłoś
igi.wr Re: A co mam pisać ? ... :( 09.04.05, 20:40 Celnosc spostrzezen kklementa a propos tego co sie dzialo w ostatnich dniach na forum jest bardzo trafna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolejny Re: A co mam pisać ? ... :( IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 11.04.05, 21:03 Osobiście uważam, że jekdok mało pisze, ale bardzo trafnie. Ja go szanuję. Ty też widzę oleju masz sporo (czego z bólem serca nie mogę napisać o Olgopodobnych podżegaczach). Ponadto forum to nie jest miejsce do "jeżdżenia" po kimś. Czy to jedyny sposób konwersacji jaki znacie? Dajcie sobie na luz. Wąsiaty z Kwachem piątki przybili a Wy dalej wojujecie między sobą podpuszczani przez żądnych jatki ludzi. A przecież wystarczy mieć tylko trochę szacunku dla siebie i innych na tym forum. Niestety niektórzy traktują forum jak ring kickbokserski. Nastroszą jednych na drugich i z nieocenioną radością patrzą na walkę. Gdy zabawa gaśnie dolewają tylko oliwy do ognia, bo ich show musi trwać. To jest ich pokarm. Oj, bez obrazy, ale duże już z Nas chłopaki a czasami dajemy podpuszczać się jak dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee ee eeeeee ee ee e-stękanie IP: 195.122.216.* 11.04.05, 22:22 E E e EE eee e e e e e e e e e eeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alojz Re: e-stękanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.05, 22:31 I co wydusiłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga E-kupę IP: 195.122.216.* 12.04.05, 11:06 E-kupę czyli czystą postać E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jekdok A po co takim jekdokom poglądy jakiekolwiek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 23:08 Na forum?????? Jekdoki wierząc w życie pozaforumowe i pozatelewizyjne bardziej niż w pozagrobowe, pozostawiają sobie poglądy na realne "okoliczności przyrody". A jakakolwiek wiedza o nich jest im najzupełniej zbędna, jak i wszelka inna zresztą. Wystarczy mi, że pies mnie czasem wyprowadzi na spacer, podstawi miskę z żarciem, kapcie i ... tego, no laptopa czy cóś przyniesie, kocykiem otuli, fotelikiem pobuja - żyć nie umierać. To w końcu jest pies rasy pracującej to i utrzymanie jakieś zapewni ;-)))). Szczerze mówiąc nie wiem o jakim "zjeżdżaniu" mowa bo ostatni raz na sankach byłem za króla Ćwieczka (a i to z córką, obecnie sędziwą staruszką), a ostatnio z panem doktorem polemizowałem dając odpór jego inkwizytorskim zapędom wobec Pana Murmyły, bezlitośnie flekowanego przez jego środowisko - i skoro ja to ledwo pamiętam to chyba nie o to chodzi? Szczególnie, że pan psychiatra troskę o mnie wykazał był przy tej okazji tak rozczulającą, jakbym jedną nogą już był w grobie i o ile mi dziurawa pamięć pozwala sobie cośkolwiek przypomnieć to zalecał na uspokojenie jakiś swój ulubiony serial. Ale ponieważ wierzę w życie pozatelewizyjne, ani z ówczesnych rad nie skorzystałem, ani mi jakość programu polskiej TV nie doskwierała i nie doskwiera zbytnio. Szczególnie, że mając dostęp do serwisów zagranicznych i takiej telewizji stamtąd czerpię wiedzę o świecie, który nie kończy się na wiadomych obchodach i "przeżywaniach". Wprawdzie bez większego zdumienia przyjąłem panalekarzowe problemy z odczytaniem moich wypowiedzi i wywnioskowania z nich treści bo mam wrażenie, że niestety pan doktor nie należy do tej kategorii lekarzy, których kiedyś (i teraz pewnie też choć jakby mniej wydajnie) kształcono i którzy potrafią bez trudu zrozumieć zdania wielokrotnie złożone nie mówiąc o najprostszych złożonych współrzędnie i podrzędnie. Ponieważ traktuję forum prawie wyłącznie jako źródło rozrywki, chociaż faktycznie zdarzyło mi się parę razy poważnie potraktować jakieś kwestie światopoglądowe czy kulturowe, nigdy nie ośmieliłbym się zajmować cudzej uwagi jakimiś napuszonymi manifestami dotyczącymi moich poglądów, których nie mam bo po co mi one tutaj. Zbyt wiele mam w sobie pokory, dystansu do siebie i szacunku dla innych użytkowników forum, żeby im zawracać głowę swoją skromną i niepozorną a do tego jak ktoś sugerował upośledzoną i sfrustrowana osobą. I bynajmniej nie z braku szacunku do innych nie staram się pisac w sposób zrozumiały, krótkimi żołnierskimi zdaniami, pełnymi skrótów i skrótowców, tylko dlatego, że jako urodzony w epoce baroku - circa about 300 lat temu po prostu inaczej nie potrafię. Dlatego pisząc (właściwie już prawie z zaświatów) starannie rozróżniam wielkość liter i używam zgodnie z przeznaczeniem znaków diakrytycznych w ten sposób okazując (lub nie) szacunek tym, z którymi czasem zdarza mi się polemizować. I dlatego ta moja pisanina zupełnie pozbawiona jest treści, że skrobię sobie coś na forum, zaśmiecając je bezwstydnie, bardziej dla siebie, bawiąc sie formą niż żeby naprawiać świat, który jak widać po ostatnich wydarzeniach mocno nienaprawialny jest . Bardziej więc jestem strasznym dziaduniem lub złośliwym bydlęciem (jakiś prawdziwy chrześcijanin tak ładnie podsumował forumowe towarzystwo) niż pierdołowatym wujciem, ale pewnie pan psychiatra lepiej wie bo przecież kształcił się był w kierunku rozpoznawania różnych dewiacji, zwlaszcza psychicznych. Chociaż w opinii znajomego lekarza (powszechnie szanowanego, stąd i jego opinie mogą być miarodajne) psychiatrię często wybierali ci, którzy szukali remedium na własne problemy (ale oczywiście innych motywacji też wykluczyć nie można). A o wujciach pewnie kklement wiedzę ma głęboką, bo wprawdzie nie czytałem jego dzieł wszystkich, ani dzieł zebranych a jedynie skromny wybór twórczości, (od niedawna i z rzadka zaglądam na forum) to gdzieś tam charakteryzując siebie (co wyraźnie lubi) przyrównał się do Kaczora Donalda i jako takiemu pewnie doświadczenia w obchodzeniu się z garstką siostrzeńców też nie są mu obce. Jeśli pan lekarz bardzo interesuje się moimi poglądami to może uznać na swój użytek, że jestem taki kklement a rebours, bo już kiedyś stwierdziłem, że różni nas wszystko, ani nie mam w sobie nic z kaczora donalda, ani myślenie mnie nie boli a pisanie nie męczy, nawet maturę udało mi się zdać nie najgorzej w nienajgorszym liceum. Ale to było w czasach miłościwie nam panującego Cesarza Franciszka Józefa, czy może Napoleona, (ach ta skleroza i starcza demencja ;- )), gdy szkoły zajmowały się jeszcze uczeniem a nie stanowiły poligonów doświadczalnych dla niedouczonych reformatołów. I przede wszystkim nie wszystko mam na sprzedaż. A na koniec krótko i poważnie: 1. Uważam, że zakładanie wątków poświęconych olgopodobnym mutantom (i polemizowanie z nimi) jest delikatnie mówiąc mocno nierozsądne i w tamtych okolicznościach (a i teraz też) było jedynie wsadzaniem kija w mrowisko lub jak kto woli dolewaniem oliwy do ognia. 2. Kaczmarski śpiewał kiedyś "Od przyjaciół Boże chroń z wrogami sobie poradzę" i jest to obecnie aktualne jak nigdy, szczególnie wobec "bardziej papieskich niż Papież". 3. Ponieważ nie jestem katolikiem, nie muszę podejmować żadnych zobowiązań z okazji i ku czci, zawsze staram się żyć i postępowac przyzwoicie bo odpowiadam przede wszystkim przed sobą a nie jest to mała odpowiedzialność i żadna spowiedź ze mnie tej odpowiedzialności nie zdejmuje, z czego katolicy zwłaszcza ci "prawdziwi" korzystają nadzwyczaj często i bezwstydnie.. 4. Wszechogarniająca głupawka czci i autorytetowi Zmarłego szkodzi bardziej niż najzacieklejsze ataki, bo prawdziwe Autorytety nie potrzebują obrońców zwłaszcza nieudolnych (szczególnie zacietrzewionym polecam wypowiedzi teologów i poważnych publicystów chociażby w rodzaju Józefy Hennelowej). 5. Wreszcie wiem skąd się wziął maleńki wątek o mnie jako "pierdołowatym wujciu", który został zdjęty (!!!???) przez cenzora, gdy wyraziłem brak zainteresowania opiniami na swój temat, ale nieopatrznie użyłem sformułowania, że taka opinia kklementa (znanego między innymi z zamiłowania do etykietowania) nie jest żadnym cudem. Czyżby daltego cenzor zadziałał? :-))))))) 6. No i nie jestem dobrym człowiekiem bo znowu zaśmieciłem forum ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jekdok Wyraźnie przeceniasz moją siłę perswazji ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 23:11 Poza tym nie przypominam sobie, żebym jeździł osttnio po kimkolwiek, kklementa nie wyłączając ;-) Odpowiedz Link Zgłoś