Dodaj do ulubionych

Zawsze mam problem z żebrakami

IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 14.03.01, 23:36
Cieszę się że wreszcie otwarcie zajął się tym problemem ktoś od kogo tego
oczekiwałem: ksiądz.
Co mam robić jak widzę żebraka: jak nie rzucę to czuje się jak świnia, za to
jak rzucę to czuję się jak jeleń.
Przyznam że nie rzucam. Ale myślę że ten dylemat ma wiele osób, i warto byśmy
sobie raz na zawsze jasno uświadomili że to nie jest dobra pomoc. Jak się czuje
potrzebę to można pomóc znacznie skuteczniej oddając forsę choćby na Brata
Alberta.
Rzucając natomiast na ulicy co najwyżej sprowadzamy na miasto tabuny
zachęconych Rumunów z ich faktycznie współczucia godnymi dziećmi. Bo wieść
gminna szybko niesie gdzie najlepiej "dają".

Popieram księdza Derenia! A to u mnie rzadki przypadek.
Obserwuj wątek
    • Gość: stopper Re: Zawsze mam problem z żebrakami IP: *.chem.uni.wroc.pl 15.03.01, 09:16
      Nigdy nie dawalem pieniedzy. Powodow jest kilka.

      1. Nie wiem, na co daje. Pewnie na wodke, albo na narkotyki.
      Pewnego razu, w Rynku, podszedl do mnie facet. Ze to prosto z wiezienia,
      glodny, pare groszy... Zaprowadzilem go do sklepu (Feniksa), kazalem do koszyka
      ladowac zarcie, co chce. Wzial chleb, kielbase, jakies konserwy, maslo.
      Zaplacilem i zycze wszystkiego najlepszego. A on, zeby jednak jeszcze dorzucic
      pare zlotych (tyle, ze juz nie bardzo umial powiedziec na co, skoro mu to
      zarcie kupilem).

      2. Nie wiem, komu daje. Moze jest bogatszy ode mnie?
      Nie wiem, czy jeszcze zyje taka skurczona, trzesaca sie starowinka, ktora
      przesiadywala w przejsciu na Swidnickiej. Kiedys o niej gazeta pisala: baba
      miala kupe forsy, jakies kamienice...

      3. Nie wiem, po co daje.
      Stada rumunskich Cyganek, z dzieciakami na reku... A co robia ich faceci?
      Siedza w domu i czekaja na nia, zeby przyniosla szmal. A moze tak do roboty? A
      jak dasz, to sie rozochoca i sprowadza swoich kuzynow i pociotkow.

      Jak masz za duzo, albo po prostu chcesz byc dobrym chrzescijaninem, to daj na
      Owsiaka, albo na Ochojska, albo na Caritas. Ja tym ludziom ufam, zebrakom
      absolutnie nie.
      Znasz ubogiego? Daj mu ubranie, jedzenie, pomoz zalatwic prace. Ale nie dawaj
      pieniedzy zebrakom. na 100% to naciagacz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka