Dodaj do ulubionych

Budujące zachowanie kierowców.

IP: *.dtvk.tpnet.pl 26.06.02, 10:16
Obserwuje je codziennie na skrzyżowaniu ul. Kozanowskiej z Pilczycką (koło
koscioła w parku). Samochody skręcające z Kozanowskiej w lewo w Pilczycką (z
podporządkowanej) są wpuszczane przez zatrzymujących się kierowców jadących w
kierunku miasta. Kiedyś stało się tam w korku kilkanaście minut. Teraz jazda
odbywa sie na bieżąco.
BRAVO
Obserwuj wątek
    • Gość: vic Re: Budujące zachowanie kierowców. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 10:36
      Tak jest , ale ciekawe bo zawsze rano.Zdecydowanie dłużej stoi sie pod wieczór
      tak około 18-19 jakby inni ludzie tam jeżdzili.Rano jest łatwiej bo ruch
      przeważnie do miasta,wieczorem w obie strony.
      Pozdrawiam sąsiada;-)))
      • Gość: duzY Własnie też to zauważyłem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 26.06.02, 11:35
        Ale to chyba wynika, że jadący w kierunku Maslic nie zauważają tych stojących z
        boku. Ale wystarczy autobus (cały pozytyw od nich wyszedł) lub pieszy na
        przejściu i sprawa załatwiona.
        • brezly Re: Własnie też to zauważyłem. 26.06.02, 12:48
          Witam sasiadow z zielonych skrzeli miasta.
          Dodam ze rzeczywiscie cos sie dzieje, bo ostatnio to nawet tam pieszych
          puszczja, przy czym pieszy nie musi byc dlugonoga blondynka :-)
          Jakis nagly atak kultury, czy tez wszyscy adrenalinowcy juz sluza za czesci
          zamienne do rpzeszcepow ?
        • Gość: cyfer Z kolei ja.... IP: *.hr.hr.cox.net 26.06.02, 12:48
          ...zauwazylem, ze wielu kierowcow w koncu zrozumialo zasade "zamka blyskawicznego". manewr znany od dawna poza polska u nas staje coraz bardziej popularny w poblizu zwezen na jezdniach. gdyby tak jeszcze co niektorzy jadacy prawym pasem glownej dwupasmowki, zjezdzali na pas lewy widzac kierowce szykujacego sie do wyjazdu z podporzadkowanej... drobiazg, a jak ulatwia zycie. i tylko "zimne lokcie", dresy oraz kierowcy z kompleksem przedstawiciela handlowego psuja ten obraz... no moze jeszzce male fiaty, autobusy i ciezarowki jadace beztrosko lewym pasem oraz nagminny brak sygnalizacji skretu badz tez sygnalizowanie w ostatniej chwili...
    • Gość: STrup Re: Budujące zachowanie kierowców. IP: *.chem.uni.wroc.pl 26.06.02, 13:30
      Gość portalu: duzY napisał(a):

      > Obserwuje je codziennie na skrzyżowaniu ul. Kozanowskiej z Pilczycką (koło
      > koscioła w parku). Samochody skręcające z Kozanowskiej w lewo w Pilczycką (z
      > podporządkowanej) są wpuszczane przez zatrzymujących się kierowców jadących w
      > kierunku miasta. Kiedyś stało się tam w korku kilkanaście minut. Teraz jazda
      > odbywa sie na bieżąco.
      > BRAVO

      Jeżdżę codziennie tamtędy i jestem jednym z tych, którzy wpuszczają.
      1. Tracę w ten sposób najwyżej jedną zmianę świateł na trasie do pracy, niech
      będzie 1-2 minuty, co mi tam,
      2. Umożliwiam iluś ludziom wjazd na główną drogę, co w przeciwnym wypadku byłoby
      praktycznie niemożliwe,
      3. Jest to jedyna szansa dla licznych autobusów i uwięzionych w nich ludziom,
      4. Sam - jak każdy kierowca - bywam w podobnej sytuacji. Jakże przyjemnie spotkać
      wtedy przyjazną duszę! A więc dlaczego nie zrobić tego samego dla innych?

      Ale też niedawno miałem ciekawy przypadek chamstwa na tym właśnie skrzyżowaniu.
      Podjeżdżam i widzę niedużą kolejke, jakieś 5 samochodów, a na końcu autobus. Za
      mną też nie za wielu, 5-7 samochodów. Mignąłem światłami, zaczęli wjeżdżać. Za
      mną stała (chyba) skoda felicja, która zaczęła trąbić. Olałem, nich trąbi, Jak mu
      się tak śpieszyło, to trzeba wcześniej wstać z łożeczka.
      Trwało to chwilkę, może minutę. W momencie, gdy ostatni (autobus) już wjeżdżał
      kierując się do zatoczki (zaraz za skrzyżowaniem jest przystanek), ja też
      ruszyłem. Facet w skodzie ruszył z piskiem opon, wyprzedził mnie na samym
      skrzyżowaniu (!), stanął z piskiem - ledwo zahamowałem - na przeciwległych pasach
      dla pieszych (!!!), wyskoczył z samochodu i podbiegł wrzeszcząc "Co stajesz
      (pi,pi,pi) i blokujesz drogę (pi,pi,pi)?".
      ["Pi,pi,pi" oznacza słowa powszechnie uznane, zagłuszane w ten sposób w środkach
      masowego przekazu w celu ochrony nieletnich przed nie wiadomo czym, bo i tak je
      znają]
      Olałem go najbardziej jak umiałem: nic nie powiedziałem, tylko pokiwałem głową.
      Więc pojechał.
      Ale przyznam, że takiego chamstwa nigdy wcześniej nie spotkałem. Właściwie
      żałuję, że mam za dobry refleks: gdybym nie zahamował na czas i przywalił mu w
      kuper, miałbym dziką satysfakcje patrząc, jak mu wlepiają mandat za co najmniej
      trzy przewinienia naraz (dochodzi nagłe, nieuzasadnione hamowanie!). A świadków
      miałbym sporo i bardzo chętnych do pomocy, bo widziałem miny ludzi, stających za
      nami i obserwujących rozwój wypadków. A przy okazji miałbym na jego koszt naprawę
      karoserii w moim gruchocie, przydałoby się.
      Tak bywa.
      Oby jak najrzadziej.
      Pozdro

      • Gość: duzY Dziekuję. IP: *.dtvk.tpnet.pl 26.06.02, 13:39
        To ja korzystam z Twojej m.in. uprzejmosci. Kiedys korek miał do 800 m (kończył
        sie przy zjeździe and Odrę). Rewanżuje sie w drodze powrotnej blokując ruch od
        miasta na tym skrzyżowaniu.
        Myslę, że źródło takich zachowań leż m.in. w europejskim obyciu polskich
        kierowców. Głownie pochwale w Austrii. mamy sie od nich czego uczyc, a że wielu
        Polaków jeździ do/przez Austrię to szansa na szybki postep wielka.
        A matołami sie przejmowac nie należy.
        Pozdr.
        • Gość: vic Re: Dziekuję. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 15:44
          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > To ja korzystam z Twojej m.in. uprzejmosci. Rewanżuje sie w drodze powrotnej
          blokując ruch od
          > miasta na tym skrzyżowaniu.
          Ja robię podobnie jadąc z miasta zawsze dużo wcześniej włączam migacz i zwalniam
          dając możliwość wjazdu na Pilczycką.Poza tym staram się zawsze, kiedy sytuacja na
          to pozwala przepuścić pieszych, czy wpuścić jakiś samochód czekający.Sprawia mi
          to przyjemność, a będąc na urlopie czasu mam sporo.
          Pozdrawiam, kierowca białego opla.
          • Gość: duzY Ja i bez urlopu mam czas IP: *.dtvk.tpnet.pl 26.06.02, 15:48
            Bordowa Nubira kombi
            • Gość: vic Re: Ja i bez urlopu mam czas IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 15:53
              Nie dlatego jeżdze w ten sposób dlatego,że mam urlop, po prostu w kraju jestem
              zawsze tylko na urlopie.
              • Gość: duzY he he he IP: *.dtvk.tpnet.pl 26.06.02, 15:55
                pozdr.
      • je_leszcz trzeba bylo gosciowi przyp.. w zadek 29.06.02, 19:50
        mialbys remont z glowy.
    • rezurekcja Re: Budujące zachowanie kierowców. 28.06.02, 14:06
      O!
      Jak to milo przeczytac dobra wiadomosc!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka