Dodaj do ulubionych

Regionalny supermagnes

19.04.05, 10:09
disclaimer by th:
Dla tych co lubia.. ;)
Myslalem ze doloze do watku o atrakcyjnosci regionow ... ale jako ze na 100%
ktos zalozylby taki watek mimo wszystko .. wiec bede to ja ;)

(C) Puls Biznesu
Regionalny supermagnes
19 kwietnia 2005
Piotr Medyński



Dobra infrastruktura, zaplecze edukacyjne, bliskość granic i... wysokie
bezrobocie to główne atuty Dolnego Śląska przyciągające inwestorów.
Przedsiębiorcy zauważyli, że na Dolnym Śląsku opłaca się inwestować. Tu
produkuje się tanio i dobrze. W najbliższych miesiącach w regionie wystartują
więc Man Star Trucks, Parkridge CE Developments i Hewlett-Packard.

Wieś Pietrzykowice oddalona o 17 kilometrów od Wrocławia to wręcz modelowy
przykład atrakcyjności regionu. Co prawda nie ma tu podstrefy ekonomicznej,
ale inwestorów wprost zatrzęsienie. Miejscowość stała się centrum
motoryzacyjnym. Wielkie centrum naprawcze ma tu Scania, podobne kończy
szykować Renault i do rozmów w sprawie uruchomienia serwisu siada DAF.
Oddziały otwierają firmy spedycyjne, logistyczne i centra zaopatrzeniowe.

Dobre miejsce
— O atrakcyjności miejsca przekonała nas bliskość autostrady i granic. Dzięki
tranzytowi z Niemiec na wschód i południe będziemy mieć stały napływ
klientów — mówi Marek Tubek, koncesjoner Renault, francuskiego producenta
ciężarówek.

Nie bez znaczenia jest też dobra atmosfera kontaktów biznesowych z
miejscowymi urzędnikami.

— Liczy się uczciwość, dotrzymywanie umów i wywiązywanie się z danego słowa.
Ulgi podatkowe są na szarym końcu naszej oferty — twierdzi Mieczysław Reps,
wiceburmistrz Kątów Wrocławskich, którym Pietrzykowice podlegają.

Rozsądny Wrocław
Znaczenie działań władz lokalnych na rzecz biznesu podkreślają także
analitycy firmy doradczej Ernst & Young. Z opracowanego przez nich raportu
wynika, że nieźle radzi sobie z tym Wrocław, największe miasto regionu. Ma
trafione pomysły promocyjne. Najgłośniejsze to zmagania o organizację EXPO w
2010 r. i udział w otwartej niedawno wystawie światowej w japońskim Aichi. Do
tego pomaga inwestorowi w korzystnym zakupie gruntu i załatwieniu wszelkich
formalności poprzedzających otwarcie firmy. Rozwija też projekty specjalne —
Wrocławski Park Technologiczny, Zintegrowane Centrum Logistyczne czy Centrum
Kongresowe. Miasto opracowuje plany zagospodarowania przestrzennego oraz
stosuje zasadę projektowania z wieloletnim wyprzedzeniem charakteru miejsc
pod inwestycje.

Atrakcyjne strefy
Atrakcją regionu są zaś specjalne strefy ekonomiczne: wałbrzyska, legnicka i
kamiennogórska.

— Cenią je zwłaszcza koncerny motoryzacyjne, głównie niemieckie i japońskie.
Te ostatnie zainwestowały na Dolnym Śląsku łącznie 2 mld złotych. Strefy będą
aktywne jednak tylko do 2017 r. (odpowiednie rozporządzenie URM stanowi, że
od daty ustanowienia mogą oferować ulgi tylko przez 20 lat — red). Po tym
czasie władze regionu będą musiały stworzyć inną koncepcję przyciągania
inwestorów. Podstawą powinno być obserwowanie światowych tendencji
gospodarczych. Być może dobrym pomysłem będzie specjalizacja regionu.
Atrakcyjne będą usługi finansowe, IT, energetyka, turystyka, produkcja
farmaceutyków — uważa Artur Wolny z Ernst & Young.

Globalnym trendom, zdaniem analityków, powinny przyglądać się także uczelnie.
Dolny Śląsk ma ich 27. Największa — Politechnika Wrocławska to prawdziwa
kuźnia inżynierów. Powinny one dostosować model kształcenia do potrzeb rynku.
Dzięki temu w przyszłości unikną marginalizacji — podkreśla Artur Wolny.

Atut regionu
Młodzi, wykształceni i w dużej części bezrobotni absolwenci to wielki atut
regionu. Dzięki temu inwestor może liczyć, że z łatwością znajdzie dobrych
pracowników, którzy nie mają zbyt wygórowanych żądań finansowych.

— Wszystko razem daje doskonały punkt wyjścia do dyskusji nad przyszłością
regionu. Trzeba poznać głosy wszystkich w tej sprawie — uważa Ewa Kowalczuk,
szefowa wrocławskiego oddziału Ernst & Young, który organizuje dziś forum o
przyszłości gospodarczej Dolnego Śląska.

Źródło:
Archiwum Puls Biznesu
wyd. 1826 str. 23



Obserwuj wątek
    • Gość: ! Re: Regionalny supermagnes IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.05, 10:31
      Dobry temat, zaraz dorzucę do niego kilka informacji o nowych inwesycjach w
      gminie Kąty Wrocławskie (w tym oczywiscie w Pietrzykowicach). Rzeczywiście,
      niepostrzeżenie, bez większego rozgłosu tworzy się tam kolejne zagłębie
      inwestycyjne pod Wrocławiem.

      :cheers:
    • rob30 Re: Regionalny supermagnes 19.04.05, 10:41
      > Myslalem ze doloze do watku o atrakcyjnosci regionow ... ale jako ze na 100%
      > ktos zalozylby taki watek mimo wszystko .. wiec bede to ja ;)

      Miałem już to w clipboardzie :-))

      Pozdr.
      Rob
    • rob30 Perspektywy inwestycyjne DŚ 19.04.05, 10:50
      I jeszcze coś w tym temaci:

      Perspektywy inwestycyjne Dolnego Śląska


      Potrzebna nam specjalizacja

      Jak powinien się rozwijać Dolny Śląsk? W czym leży jego siła i jakie są jego
      słabości? W jakich branżach można się spodziewać największej liczby inwestycji?

      DOLNY ŚLĄSK

      Dolnośląskie należy do najlepiej rozwiniętych ekonomicznie regionów kraju. Mamy
      305 tys. zarejestrowanych podmiotów gospodarczych, w tym prawie 5 tys. z
      udziałem kapitału zagranicznego.

      Jerzy Pasieka, inspektor z Wydziału Rozwoju Regionalnego Dolnośląskiego Urzędu
      Wojewódzkiego wylicza nasze zalety: bardzo korzystne położenie w układzie sieci
      komunikacyjnej krajowej i międzynarodowej, sąsiedztwo z Niemcami i Czechami,
      międzynarodowe lotnisko, wiele uczelni wyższych, przygotowujących wysoko
      wykwalifikowaną kadrę pracowniczą, bogate zasoby surowców mineralnych, duży
      potencjał przemysłowy i infrastrukturalny, korzystne warunki dla rozwoju
      turystyki.

      Profesor Józef Dziechciarz, prorektor Akademii Ekonomicznej ds. współpracy z
      zagranicą, dodaje do tego bardzo dobrą promocję regionu.

      - Samorządy robią naprawdę dużo, by docierać do potencjalnych inwestorów i
      przekazywać im informacje o tym, jakie możliwości mogą im stworzyć. Naszą
      słabością jest jednak brak jasnej wizji jaka ma być przyszłość gospodarcza
      regionu - mówi. - Uważa się, że każda inwestycja jest równie ważna, a tymczasem
      nadchodzi czas, w którym powinniśmy zdecydować w jakich branżach chcemy sie
      specjalizować. Specjalizacja to obowiązkowy dalszy etap rozwoju. Tak dzieje się
      na całym świecie. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem wydaje się postawienie na
      turystykę i leczenie sanatoryjne - mamy długą tradycję, sporo świetnie
      wyposażonych placówek i piękne tereny rekreacyjne.

      - Wydaje się, że najwięcej ludzi pracuje w sektorze produkcyjnym - mówi
      profesor Józef Dziechciarz. - To jest mit. Pracę dają przede wszystkim usługi.
      Dobrze rozwinięta turystyka i leczenie mogłyby stworzyć ogromną ilość miejsc
      pracy. Kolejnym mitem jest przeświadczenie, że pracodawcami są głównie
      inwestorzy zagraniczni. Około 80 proc. zatrudniających to firmy lokalne.

      Według Jerzego Pasieki na Dolnym Śląsku przybywać będzie inwestycji związanych
      z branżą motoryzacyjną, artykułów gospodarstwa domowego i elektroniczna. Jest
      tez duża szansa na lokowanie tu centrów obsługi klienta czy tzw. call centers
      zagranicznych firm. - Jednym z ważnych atutów naszego regionu jest znakomite
      zaplecze naukowe - mówi. - Siemens, jeden z naszych poważniejszych inwestorów,
      bardzo chwali sobie na przykład współpracę z Politechniką Wrocławską. Co hamuje
      wzrost liczby inwestycji na Dolnym Śląsku? Józef Dziechciarz uważa, że jedną z
      przyczyn jest bierność samorządów w sferze negocjacji z inwestorami.

      - Promocja jest na wysokim poziomie, gorzej ze współpracą - mówi. - A przecież
      jest wiele udogodnień, które gmina może zaproponować potencjalnemu inwestorowi,
      np. zwolnienia z ustalanych przez siebie podatków, umożliwić wzięcie taniego
      kredytu albo obniżyć ceny wynajmu lokali, których jest właścicielem.

      - Coraz mniej jest biurokracji, coraz więcej otwartości, ale gminy nie zawsze
      są w stanie przyciągnąć inwestorów - uważa Jerzy Pasieka - Bywa, że nie
      wystarczy już tylko zaoferować samą działkę, ale trzeba też wybudować do niej
      drogę czy uzbroić teren. To jednak wiąże się z dużymi nakładami finansowymi, na
      które gminy nie zawsze mogą sobie pozwolić. Powinno się to teraz zmienić w
      związku z możliwością wykorzystania funduszy strukturalnych.

      Katarzyna Wachowiak - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
      • Gość: ! Re: Perspektywy inwestycyjne DŚ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.05, 10:57
        Cytat:
        (...)Co hamuje wzrost liczby inwestycji na Dolnym Śląsku? Józef Dziechciarz
        uważa, że jedną z przyczyn jest bierność samorządów w sferze negocjacji z
        inwestorami.(...)

        Akurat z tym stwierdzeniem bym się nie zgodził. Dolnoślaskie samorządy są
        jednymi z najlepiej postrzeganych przez inwestorów partnerów do rozmów ws
        inwestycji w Polsce.
        Znam zaledwie parę przykładów, kiedy dany samorząd bym bierny albo co gorsza
        mało zainteresowany inwestycjami na swoim terenie.
        • piootr Re: Perspektywy inwestycyjne DŚ 19.04.05, 12:09
          > Akurat z tym stwierdzeniem bym się nie zgodził. Dolnoślaskie samorządy są
          > jednymi z najlepiej postrzeganych przez inwestorów partnerów do rozmów ws
          > inwestycji w Polsce.
          > Znam zaledwie parę przykładów, kiedy dany samorząd bym bierny albo co gorsza
          > mało zainteresowany inwestycjami na swoim terenie.

          No właśnie, również pierwszy artykuł to potwierdza:

          "Nie bez znaczenia jest też dobra atmosfera kontaktów biznesowych z
          miejscowymi urzędnikami.

          — Liczy się uczciwość, dotrzymywanie umów i wywiązywanie się z danego słowa.
          Ulgi podatkowe są na szarym końcu naszej oferty — twierdzi Mieczysław Reps,
          wiceburmistrz Kątów Wrocławskich, którym Pietrzykowice podlegają.

          Rozsądny Wrocław
          Znaczenie działań władz lokalnych na rzecz biznesu podkreślają także
          analitycy firmy doradczej Ernst & Young."


          Pozdrawiam,
          Piootr
      • Gość: cudak/pepe do Rob30! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:15
        Widzę, że na forum poznańskim dyskutują ze sobą tylko Wrocławianie (Rob30 jak
        mniemam jesteś z Wrocka?). A co do polemiki; mój post miał być sarkastyczny.
        Widocznie nie do końca wyraźnie... ale cóż i tak śmiesznie wyszło.

        Oto ta "polemika" (przepraszam za wątek nie na temat, ale tknęło mnie):

        <z forum poznańskiej Gazety>

        Moja teoria co do różnic w ilości wątków między forami Poznani a Wrocka czy
        > Krakowa jest następująca:
        > Poznań jako miasto najlepiej rozwinięte gospodarczo w Polsce nie podnieca się
        > już wybudowaniem byle jakiej fabryki.

        Hmmmm... Jest aż tak dobrze w Poznaniu? Nie potrzebujemy byle jakich fabryk?
        Fakt, patrząc na to, co dzieje się wokół VW i Malty Decor, na to właśnie
        wygląda. Na marginesie - czy Warszawa nie jest trochę lepiej rozwinięta
        gospodarczo?

        > Nie robi na Poznaniakach wrażenia to co w
        > takim Wrocławiu czy Krakowie doprowadza do spazmów rozkoszy tamtejszych
        > mieszkańców.
        > Nowy biurowiec, nowa fabryka, nowe ulice, nowe osiedla... toż w Poznaniu jest
        > tego bez liku i to w najlepszym wydaniu (czyt. architekturze). Poznaniaka może
        > zainteresować tylko wyjątkowa inwestycja, która da zatrudnienie min 2000
        ludzi,
        > która przebije rozmchem i jakością SB, która spowoduje, że następni mieszkańcy
        > tego najlepiej rozwiniętego grodu w Polsce będą mogli przeprowadzić się do
        > nowych apartamentowców, itd... Innymi wiadomościami nikt w mieście nad Wartą
        ni
        > e
        > będzie sobie zawracał głowy... bo i po co?! >

        To się nazywa zadufanie. Bez komentarza.

        > Niech byle czym cieszą się
        > mieszkańcy miast rozwijających się, Poznań należy do 1 ligi europejskiej, ligi
        > miast rozwiniętych i patrzy na resztę z wyższością i bobłażaniem.

        A to już było zabawne :-)

        Pozdrawiam
        Rob
        • Gość: igor Re: do Rob30! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:48
          tak to się ścigał żółw z zającem ,pisał bajkopisarz,żółw tam wygrał,czego i
          wrocławiowi z całego serca życzę,pozdrowienia,
        • rob30 Re: do Rob30! 20.04.05, 13:09
          Chyba nie byłem w formie, bo nie wyczułem sarkazmu - a może był zbyt
          zawoalowany jak na moje możliwości percepcyjne? Ale jest jeszcze jedna
          możliwość: wielu poznaniaków napisałoby dokładnie tak samo z pełną powagą :-))
          Co do mnie, to jestem z miejsca zamieszkania obecnie poznaniakiem, a z duszy
          wrocławianinem. Obu miastom życzę jak najlepiej, trzymam kciuki za wrocławskie
          inwestycje i rozwój miasta, ale równie interesuje mnie rozwój Poznania.
          To chyba w skrócie byłoby tyle.

          Pozdr.
          Rob
          • Gość: igor Re: do Rob30! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 14:29
            pozdrowienia dla poznania!ja nie jestem rozdarty jak ty kibicuje wroclawiowi,a
            poznan i poznaniaków cenię,szanowanko,
            • Gość: stary Re: do Rob30! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 15:24
              Poznan jest silny i nie nalezy go lekcewazyc bo to sie moze ,zle skonczyc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka