Dodaj do ulubionych

wracac do Wroclawia po 28 latach?

IP: *.squid / 212.3.4.* 28.04.05, 09:04
Duzo slysze i czytam o tym jak to teraz niebezpiecznie we Wroclawiu sie
zrobilo,wogole najlepiej nie wychadzic z domu.A mnie tak ciagnie akurat tutaj
i teraz nie wiem ,mam dylemat:chcialaby,a boi sie.Powiedzcie mi dobrzy ludzie
czy Wroclaw jest naprawde taki"chikagowski",czy tez jest tam tak jak srednio
statestycznie w kraju.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ;) Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.media4.pl 28.04.05, 12:40
      hehehe a gdzie to takie opinie opowiadają?
      jest jak w każdym większym mieście
      dużo bezpieczniej niż w łodzi czy gdańsku
      przyjedź i zobacz, pozdrawiam, to zupełnie inne miasto niż 28 lat temu.
    • sedzia.p Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 28.04.05, 17:22
      O tak! We Wrocławiu jest bardzo niebezpiecznie!Jeszcze w centrum jako tako,
      tzn.kasyna, mordownie. Każdy ma broń, trzeba uważać na plecy. Rusznice p-panc
      to codzienność. O karabinach automatycznych nie wspomnę. A na wieży Ratusza i
      Katedry stoją różni źli ludzie i rąbią do wszystkiego co się rusza z kałachów.
      Na ulicach leżą ciała zabitych w wojnach gangów, po prostyu nikt nie nadąża
      sprzątać. Zresztą służby MPO nie istnieją, a śmieciarki robią teraz za jeżdżące
      fortece. W sklepach zamiast żywności są olbrzymie składy narkotyków...za
      darmo!!! Miasto jest zniszczone, wypalone od pożarów, ludzie pouciekali. Nie ma
      prądu, gazu, nie działają telefony. Policja, straż miejska wojsko, straż
      pożarna, pogotowie zostały rozwiązane......
      A tak na poważnie, czyś Ty się z Kanady zerwała!!! No , pewnie, że jest
      spokojnie, bezpiecznie. Możesz całą noc przesiedzieć w Rynku w knajpkach i nikt
      cię nie zaczepi. Nie porównuj Wrocławia do Chicago bo tego nijak do siebie
      porównać nie można. Chcesz tu wrócić? , to wracaj! Warto!!! Wrocław zmienił się
      przez 28 lat bardzo na plus...
      • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 02.05.05, 09:59
        Dzien dobry "sedzia.p" A to opisales (opisalas) mi ten Wroclaw prawdziwie po
        mistrzowsku,prawie ze szczeka ze smiechu mi wypadla,ale ty sie nie smiej z
        ludzkiej glupoty,( bo przeciez gdzie mi dorownac do twojej bystrosci umyslu!)
        Ja tak tylko sie zastanawiam co sie w tym Wroclawiu wyprawia :a to buduja
        osiedla mieszkalne strzezone,a to znowu slysze ze wieczorem najlepiej w domu,bo
        w windach napadaja i same windy podpalaja (Legnicka).Wiec jak bys ty
        reagowal(a)
        • Gość: DarkStar Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.wroclaw.mm.pl 02.05.05, 12:36
          Gość portalu: samba napisał(a):

          > a to znowu slysze ze wieczorem najlepiej w domu,bo
          > w windach napadaja i same windy podpalaja (Legnicka).Wiec jak bys ty
          > reagowal(a)

          Ja bym uciekał szybko, zanim Policja i Straż Pożarna przyjedzie! :D

          A tak poważnie, to wieczorem jest bardzo miło na mieście. Wrocław to piękne
          miasto. I jest dużo spokojniej, niż w małych miejscowościach.
          Mamy dużo patroli Policji wieczorami. :P Jeżdżą tam i z powrotem.
          • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 03.05.05, 13:04
            Aaaaa,witam cie "DarkStar"i dziekuje za pocieszajace wiadomosci,no ze tak duzo
            policji co to we Wroclawiu patroluje.Bo widzisz,tu gdzie ja teraz mieszkam to
            jest 2(slownie:dwa)policjantow na caly okreg.No bo jest spokojnie.Z tego nam tu
            nic nie wynika,bron Boze,wcale nie twierdze ze nad Polakiem musi zawsze pala
            wisiec i musi sie on bac.Tylko chce cie zapytac:starczy tych policjantow na
            kazda ulice we Wroclawiu?
            • Gość: DarkStar Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.wroclaw.mm.pl 03.05.05, 16:14
              Gość portalu: samba napisał(a):

              > Tylko chce cie zapytac:starczy tych policjantow na
              > kazda ulice we Wroclawiu?

              Na pewno nie wystarczy. Ani tutaj, ani nigdzie indziej. Ale też nie ma potrzeby
              robić z miasta jakiegoś więzienia. ;)
              Ja odbieram Wrocław jako całkiem spokojne miasto. Na pewno czuję się tutaj
              bezpieczniej, niż w małych miastach (paradoks?). No i zapewne zależy wszystko od
              tego, gdzie się kto porusza. :)
    • rw.wro Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 03.05.05, 23:50
      wracam do domu, przez pół miasta (m.in. w okolicach jedności nar. /
      wyszyńskiego / nowowiejska), zawsze między 21 a 23 w nocy i jest spokojnie...
      • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 04.05.05, 08:56
        Dziekuje "rw.wro", "sedzia.p" i tobie"DarkStar", zawsze to milo jak sie jakas
        odpowiedz dostanie,i to jaka! Jest dobrze,mozna wracac nie ma na co czekac.
        Musze wam sie przyznac ze mam troche pietra,no bo to jednak tyle sie
        zmienilo,czas leci szybciej niz sie mysli,ludzie moja moze inne problemy,ktore
        sa mi nieznane,no slowem: bedzie trzeba wszystko od nowa.Ale mimo wszystko
        decyduje sie wracac.Przyjezdzam koniec czerwca i jestem taka ciekawa
        Wroclawia,ze az pekam! A moze by mi kto powiedzial jeszcze gdzie sie udac zeby
        zalozyc internet?
        • sedzia.p Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 04.05.05, 12:03
          Witam! Jesli odebrałaś moje "wypocinki" jako atak na " przejaw ludzkiej
          głupoty"to ja Ciebie bardzo przepraszam. Nie było to moją intencją. Wynikło to
          bardziej z tego, że mam rodzinę w Kanadzie ( dalszą, na szczęście). Uwierz mi
          oni tam mieszkają od niedawna. Zadają mi takie pytania , jakby co najmniej nie
          mieszkali tu od dwóch pokoleń. Po prostu ręce opadają :(.
          Wcale nie dziwię się Tobie, że masz pietra. Po 28 latach na obczyźnie, też
          pewno miałbym stracha.Ale byłby to strach wyłącznie przed tym, co zastanę
          nowego, czy uda mi się zaadoptować do, w końcu nowych warunków.
          Co do internetu to powiem Ci jak ja zrobiłem. Założyłem telefon w Dialogu(to
          firma telekomunikacyjna), a następnie wykupiłem u nich łącze stałe( na
          razie1Mb).Możesz to również zrobić w TPSA- u nich nazywa się to Neostrada.
          pozdr.sedzia.p
        • Gość: DarkStar Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 05.05.05, 12:44
          Gość portalu: samba napisał(a):

          > A moze by mi kto powiedzial jeszcze gdzie sie udac zeby
          > zalozyc internet?

          Wszystko zależy od tego na jakiej ulicy się mieszka. Jest Dialog, jest TP, jest
          kablówka, są sieci osiedlowe (e-wro chociażby), Tele2 (drożyzna ponoć)...
    • ghotir Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 04.05.05, 19:24
      spedzam we wroclawiu przynajmniej miesiac raz na dwa - trzy lata. petam sie tam,
      glownie na piechote i tramwajami, nocami i dniami. mialem tylko jeden problem:
      ktos wlamal mi sie do samochodu ktory wypozyczylem w niemczech a zaparkowalem w
      'zlej' dzielnicy. poza tym, spokojnie, nawet w zachodnich samochodach.
      ludzie pozostaja tacy jacy byli: uczynni, uprzejmi i, oczywiscie, klocacy sie ze
      soba nawzajem. kiedy mysle o powrocie do polski (nie wiem czy to nastapi) to
      mysle tylko o wroclawiu, nie tylko ze wzgledu na pamiec przeszlosci ale takze na
      to co sie tam dzieje teraz.
      jezeli kiedys lubilas/es wroclaw to bedziesz go lubic i teraz.
    • Gość: mira11 Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 10:30
      spokojnie możesz wracać. bardzo dużo się zmieniło. nawet tzw. trójkąt
      bermudzki. gdzie mieszkałaś przed wyjazdem? i gdzie zamierzasz teraz? pytam bo
      internet można mieć nie tylko w TP i Dialogu ale także w sieciach osiedlowych
      (tańszy i szybszy)
    • maria173 Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 06.05.05, 00:20
      Pewnie!! Ja wróciłam po 40 latach.Jest lepiej niż było,a Rynek tak piękny jak
      nigdzie w Polsce a może i w Europie.Mieszkam na Psim Polu w wieżowcu gdzie
      wszyscy sobie mówią dzień dobry w windzie czy na klatce schodowej.Chodzę sama
      wieczorami całkiem spokojnie.Tylko ten "ogród japoński" wydaje mi się inny w
      swoim klimacie niż był w czasach mojej młodości,no i pagody w nim nie ma.Cieszę
      się że wróciłam ;))
    • maria173 Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 06.05.05, 00:28
      a i jeszcze jedno - gdybyś po powrocie do Wrocławia zamieszkala w
      rejonie :Biskupin,Pl.Grunwaldzki,Psie Pole to internet :Biuro obsługi klienta
      Md4 Pl.Wolności 7b 50-071 Wrocław tel.783 7880 fax 783 7881 e-mail
      md4@md4.pl Powodzenia.Pozdrawiam
    • jczips Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 06.05.05, 18:46
      OLEJ STATYSTYKĘ!!! Nawet mieszkając na wrocławskich peryferiach, ze średnim
      bezrobociem na osiedlu 26 %(im się nie chce nic robić!!!), czuję się
      bezpiecznie. Polecam Wojnów, Strachocin lub Swojczyce, brak blokowisk, do
      Centrum 10 minut, a miejscowe menele pod osiedlowym sklepem PROSZĄ(!!!) o 50
      groszy brakujących do piwa. RAJ!!! Mój kolega z klasy powracając z New York,
      płacze ze szczęścia że nie urodził się n.p. w Łodzi. Tu nawet z bandytami(z
      rzadka i nie w okolicach rynku, który jest bezpieczny 24/7) można negocjować, a
      na pewno pożartować. Wracaj, i nie pomyl drogi.
    • Gość: traveler Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.sdbi.com 12.05.05, 21:44
      Zostaw w domu: uzi, kamizelke kuloodporna, helm z kevlaru, extra amunicje.

      Przywiez gruby portfel i karty visa/mastercard (wszystko kosztuje podwojne).
      • Gość: gosc Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.upc-j.chello.nl 22.05.05, 19:40
        pochodze z Wroclawia,ale nigdy nie zdecydowalabym sie na powrot do tego miasta!
        brzydkie,brudne ..
        • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 23.05.05, 13:19
          Witam cie "gosc".Jakos tak odrozniasz cie od wiekszosci,ktora w sumie chwali
          Wroclaw.Widzisz,to ze miasto szare to nawet bym to przelknela.Ale Jak czytam
          Forum "Polonia" to moja szczeka mi opada i prawie wypada.Zastanawiam sie co ja
          robie.Sytuacja jest taka ze :dostalam mieszkanie w spadku w naszym Wroclawiu.To
          po pierwsze .Po drugie to finanse pozwalaja na przeflancowanie sie i na chleb
          zawsze starczy .A po trzecie to mysle z duzym sentymentem o Wroclawiu i coraz
          bardziej od pewnego czasu walkuje w glowie mysl: czemu wlasciwie nie wrocic,
          przecierz teraz jest latwiej "nazat" jak by co. Napisz jeszcze cos "gosc" bom
          ciekaw okropniscie twoich uwag.A moze ktos kto wrocil z dalekiego swiata
          wypowie sie jeszcze .No na przyklad o czym musze myslec w pierwszej kolejnosci?
          Zameldowanie?Na paszport czy na dowod? I w ogole jak to wyglada to zalatwianie?
          Ciagle sie slyszy "walka z korupcja",to co dalej to mamy bez koniaczka ani rusz?
          Ludzie piszcie,tylko bez ironi i takiego dziwnego sarkazmu,bo nie tak
          trzeba.Pozdrowienia ,zycze ladnego lata wam i sobie.

          • sedzia.p Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 23.05.05, 15:20
            Cześć samba!
            W zasadzie to powiedziałem co napisałem :).Niestety, niejaki gosc chyba nas nie
            lubi(wrocławiaków). Obawiam się ,że dawno wyjechał z Polski i od tego czasu tu
            nie bywał. Dlatego też tak odczytuję jego wypowiedź. Samba, mam dla Ciebie
            następującą propozycję: przyjedź do Wrocławia (np. urlop)na kilka dni. Sama
            ocenisz, czy warto tu zamieszkać. Jeżeli nabyłaś mieszkanie w drodze
            postępowania spadkowego, masz stosowne dokumenty to nie powinno być problemu z
            zameldowaniem. Wszystko powinnas załatwić w jednym miejscu.A koniaczek to kup
            na okoliczność parapetówki. I nie słuchaj życzliwych, tylko sama przyjedź i
            zobacz. Zawsze możesz się wycofać z pomysłu zamieszkania we Wrocku.
            Pozdrowienia
            sedzia.p
            • Gość: gosc Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.upc-j.chello.nl 23.05.05, 15:35
              dalej podtrzymuje. bdudne i brzydkie!
              a te drogi1 ulice1 rynek w maiare czysty,ale nie na centrum wszystko konczy sie!
              nie mam na mysle peryferii,tylko boczne ulice nieopodal centrum
              non stop remonty drog,hahaha
              na szczescie ucieklam z tego miasta.
              ponoc estetyki uczymy sie od malego,ale jak tu uczyc sie? skoro wszedzie brud!
              bylam ostatnio we Wroclawiu
              Chaos architektoniczny.nie wspomne o tym.
              gosc
              • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 25.05.05, 13:55
                Do "gosc". No bylas we Wroclawiu,i z niego ucieklas jak piszesz czyli od
                ciebie niewiele sie dowiem czy jest to spokojne miasto czy nie i wogole jak sie
                tam mieszka bo o to mi glownie chodzi.Fajnie ze wlaczylas sie do dyskusji.Ja
                nie chce krakac,ale cos czuje ze niedlugo i ty bedziesz chciala wracac,no dla
                mnie niedlugo to 20-23 lata.Jak sie juz nacieszysz ladnymi,gladkimi ulicami,jak
                ci sie znudza te ogrody rosnace,pod sznurek,jak juz przyjdzie taka Gwiazdka ze
                sama nie bedzisz wiedziala co chcesz dostac,bo wszystko juz masz,to wtedy
                przypomnisz sobie co Samba z Forum pisala i kupisz bilet do Wroclawia.Na razie
                zycze ci abys sie szybko dorobila zrobila kariere,bos pewnie mloda i pewnie jak
                wszyscy inni chcesz miec wszystko.
                Zycze duzo slonca tobie i wszystkim we wroclawiu ,a i sobie rowniez!Samba.



                Do"sedzia.p" Rozwiazanie prawdziwie roztropne.Jestes prawdziwy Salomon.To nie
                ironia.Przyjezdzam Koniec czerwca-lipiec-sierpien.NA PROBE.


                Do 400000 mieszkancow Wroclawia: prosze was napiszcie jeszcze cos
              • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 25.05.05, 13:55
                Do "gosc". No bylas we Wroclawiu,i z niego ucieklas jak piszesz czyli od
                ciebie niewiele sie dowiem czy jest to spokojne miasto czy nie i wogole jak sie
                tam mieszka bo o to mi glownie chodzi.Fajnie ze wlaczylas sie do dyskusji.Ja
                nie chce krakac,ale cos czuje ze niedlugo i ty bedziesz chciala wracac,no dla
                mnie niedlugo to 20-23 lata.Jak sie juz nacieszysz ladnymi,gladkimi ulicami,jak
                ci sie znudza te ogrody rosnace,pod sznurek,jak juz przyjdzie taka Gwiazdka ze
                sama nie bedzisz wiedziala co chcesz dostac,bo wszystko juz masz,to wtedy
                przypomnisz sobie co Samba z Forum pisala i kupisz bilet do Wroclawia.Na razie
                zycze ci abys sie szybko dorobila zrobila kariere,bos pewnie mloda i pewnie jak
                wszyscy inni chcesz miec wszystko.
                Zycze duzo slonca tobie i wszystkim we wroclawiu ,a i sobie rowniez!Samba.



                Do"sedzia.p" Rozwiazanie prawdziwie roztropne.Jestes prawdziwy Salomon.To nie
                ironia.Przyjezdzam Koniec czerwca-lipiec-sierpien.NA PROBE.


                Do 400000 mieszkancow Wroclawia: prosze was napiszcie jeszcze cos
    • Gość: agnieszka Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 19:15
      kto Ci takich głupot naopowiadał. wrocek jest naprawdę bezpiecznym miastem .
      nigdy się z tąd nie wyprowadzę ....!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 31.05.05, 10:35
        "agnieszka", ty nie krzycz,bo cie az za granica slychac. Po co zaraz "glupot"?
        Ja tu sobie robie tak zwany "wywiad srodowiska",rozumiesz.Lepiej ty mi powiedz
        cos konkretnego. Prosze cie, zrob dobry uczynek i znajdz jakas statystyke jesli
        chodzi o Wroclaw w porownaniu z reszta kraju,albo statystyka w ciagu ostatnich
        10 lat. Jest lepiej,gorzej,( tzn.spokojniej) no jak? Albo jakis adres chociaz,
        to bede ci wdzieczna i bede o tobie opowiadac wnuczkom same dobre rzeczy!!!!
        Pozdrwiam,
        zycze mniejszych upalow. Samba.
    • Gość: Ginger Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.05, 21:20
      Witam serdecznie! A ja właśnie od 28 lat (bo tyle mam) mieszkam we Wrocławiu i
      naprawdę jestem z tego dumna. Miasto jest coraz piękniejsze,z pewnością zmienia
      się na lepsze pod każdym względem. Co do bezpieczeństwa,to NIGDY nie spotkałam
      się z jakąkolwiek sytuacją zagrażającą mojemu życiu czy mieniu,a przyznam,że
      wracałam niejednokrotnie do domu na piechotę z Rynku w okolice Nowowiejskiej -
      i to o bardzo różnych porach nocnych - i nikt mnie nigdy nie zaczepiał. Poza
      tym cudowne jest też to,że jak na miasto jest tu naprawdę dużo
      zieleni:parki,całe tereny nad Odrą. Jest gdzie pojeździć na rowerze. Jednym
      słowem polecam szczerze i zapraszam!!!
      • Gość: Rafis Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.06.05, 11:10
        samba wg statystyk policyjnych Wrocław to najbezpieczniejsze miasto w Polsce( z
        tych duzych).
        W sumie smieszy mnie zachowanie ludzi którzy dawno wyjechali z Polski i teraz
        zadaja dziwne pytania. Jeszcze brakowało pytan typu czy prąd jest przez cały
        dzien albo czy sa chodniki :)
        Ogólnie miasta w USA sa bardziej niebezpieczne niz w Polsce wiec nie wiem skąd
        te obawy.
        Najlepiej zrób tak jak pisał jeden z forumowiczów, przyjedz i zobacz.
        Jedno moge Ci powiedziec jak nie spodoba Ci sie Wrocław to włąsciwie juz nic Ci
        sie w Polsce nie spodoba :)
      • Gość: samba Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.squid / 212.3.4.* 02.06.05, 08:54
        Dziekuje "ginger",dziekuje "Rafis" za odpowiedz. Wasze odpowiedzi maja dosc
        duze znaczenie dla mnie tu,
        Wogole wszystkie wasze odpowiedzi, drodzy wroclawianie sa czytane przez wiecej
        osob,i nie tylko z Polski.Bo tak sie sklada ze inni,wlasnie ci nie Polski
        chcieliby tez przyjechac na troche,dlatego "Rafis" teraz moze zrozumiesz tego
        czego nie mogles zrozumiec jeden list wczesniej.Trudno wszystko wytlumaczyc w
        jednym czy dwuch listach,dlatego moze moje pytanie o spokuj we wroclawiu
        wydaje sie wam dziwne,ale wierzcie mi sa dziwniejsze rzeczy na tym swiecie,a
        pozatym kogo sie spytac,jak nie samych mieszkancow miasta? Samba pozdrawia.
        • petrobudowa Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 04.06.05, 19:26
          Tak czytam sobie i czytam i jednego mi tu brakuje, zupelnie obiektywnej oceny
          naszego miasta, bez wpadania w lokalne szowinizmy. Wroclaw nie jest jakims
          wyrózniajacym sie miastem, poza niesamowicie pieknym rynkiem. Czystosci i
          schludy powninnismy sie uczyc od poznaniaków na przyklad, bo jezeli sie
          wyjedzie za rogatki miasta Wroclaw, lub przejdzie po klatkach schodowych, to ma
          sie wrazenie, ze jest sie na Ukrainie, a nie w tej wykrakanej Unii
          Europejskiej. Miasto poza rynkiem i kilkoma jeszcze miejscami jest zaniedbane,
          poniewaz komuchy przez 40 lat traktowaly W-w jako przyszywane dziecko po
          Niemcach i tak tez bylo z calym D. Slaskiem. Na wsiach zakorzenila sie
          mentalnosc kresowa, dzieki której gospodarstwa wygladaja jak z 3-ciego swiata.
          Ulice w miescie, prócz kilku arterii glównych, sa w tak oplakanym stanie jak
          nigdzie indziej. Chyba Legnica tylko ma jeszcze wieksze dziury. Na murach
          calego miasta zawislo w ostatniej dekadzie tysiace reklam, przykrywajac brud i
          odpadajace tynki starych parceli, tzw. kamienic. Serce sie kraja, widzac tak
          piekne miasto w stanie rozpadku. Te kolorowe centra handlowe przyczyniaja sie
          do obludnego stwierdzenia typu "ale u nas Europa".
          • igi.wr Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 05.06.05, 00:01
            Przesadzasz z kolei w druga stronę, jest znacznie więcej ładnych miejsc we
            Wrocławiu. Krzyki, Borek, remontowane całe osiedla z programu ISPA, jest coraz
            lepiej, ale to fakt, że mieliśmy o wiele więcej do nadrobienia po 89ż inne
            polskie miasta.
            • petrobudowa Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 05.06.05, 03:23
              Napewno masz racje. Ale ludzie nie zaczynaja sami od siebie. Sam mieszkam na
              prograniczu Krzyki/Fabryczna. Piekne sa nowe plomby, nowe elewacje, takze te
              odnowione w starych obiektach. Ale, sadzac po wlasnym bloku, malo jest ludzi,
              którzy zadbaj o wlasny obchód wokól domu, mogla by przeciez spac bylej pani
              pulkownikowej korona z glowy. W dodatku jest okropna plaga zlodziejstwa, co
              jest najgorsza przywara dzisiejszej Polski. Nie tylko w temacie wroclawskim,
              ale ogólno polskim. To sa sytuacje jak w najdalszej azji, a nie w srodku
              europy, kiedy strach zostawic glupi samochód pod domem, bo na drugi dzien nie
              bedzie albo kierunkowskazów, lusterek, kól lub tez samego samochodu, bo sie
              nadaje na czesci zamienne dla najbardziej popularnych samochodów na rynku. Sa
              to faktory, które niszcza calkowity obraz miejsca zamieszkania. W tym miejscu
              nie ma tez co dyskutowac, ze sie przesadza, albo nie, bo kazdy wie, ze tak
              jest. Kazda opinia przeczaca temu zdaniu, bedzie najzwyklejsza przekora.
              Wroclaw jest piekny, ale wiele czynników pracuje na to, aby dzien powszedni
              niszczy jak najbardziej. Kto pomieszkal troche za granica, bedzie wiedzial,
              czym jest codzienny usmiech obcego przechodnia lub pasazera w tramwaju, w
              porórnaniu z naburmuszuna mina zrezygnowanych rencistów lub maloletnich
              bandziorów stojacych po bramach ulic Pereca lub Kosciuszki na lyso ogolonych,
              niczym rodem z sowieckich lagrów, czekajacych na "wydymanie frajera". Jest
              piekny rynek, moze i piekne Borki, ale co z reszta tak wielkich arterii
              komunikacyjno mieszkalnych jak np. Trauguta, Krakowska, Bema, itd.. czy to nie
              Wroclaw? Co jest z Kozanowem, Nowym Dworem? Czy sobie mozna tam wyjsc ot tak
              sobie po godz. 21.00 do "pubu" ( bo tak sie po new-polish teraz nazywaja
              knajpy ) i wypic ze znajomym piwko? Ciekawe. Czy mozna zostawic sobie na
              ulicach Szczesliwej, Pereca, Swobodnej samochód inne marki niezeli Deawoo czy
              Polonez lub 30-letni Opel bez obawy o radio, lusterka lub felgi aluminiowe? Co
              z tego, ze na Buforowej powstaja nowe i piekne obiekty mieszkalne, gdzie
              mieszkania mozna tylko kupic na wlasnosc, a nie wynajac. Do tego, jesli juz
              mówimy o bezpieczenstwie, sa to osleda tzw. strzezone ze szlabanami i
              portierami... Jest high life! Oczywiscie, sa piekne miejsca, ludzie zyja,
              pracuja, ale niech ktos napisze o normalnym szarym, codziennym, burym zyciu.
              Szybko obraz ten sie zmieni. Tak jak sie ludzie z pieknymi, niegdys zalozeniami
              lat 80tych zmienili. Korupcja i zlodziejstwo cechuja dzisiejsza rzeczywistosc
              Wroclawia i calej masy innych miast. Jeszcze bedzie musialo uplynac duzo wody w
              kranie, zeby to sie zmienilo, bo kolorowe sklepy i reklamy to jeszcze nie
              wszystko.
              • Gość: Rafis Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 05.06.05, 14:26
                a na tym pięknym zachodzie nie ma w miastach złych dzielnic? Ciekwe gdzie
                mieszkaja ci wszyscy marokanczycy we Francji.Co jakis czas słyszy sie ze
                wybuchaja tam lokalne bitwy miedzy nimi a policją.
                Wiec albo postrzegamy miasta jako całosc albo jako turysci.
                A ciagłóe porównywanie do Poznania mnie zaczyna juz bawic. Byłem tam w tamtym
                roku i nawet przy samym rynku stoją zaniedbane, opuszczone rudery.
                Igi jest w Londynie wiec niech powie jak tyam wyglądaja te gorsze dzielnice :)
                • petrobudowa Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 05.06.05, 21:35
                  ... moze i sa w Paryzu takie dzielnice, ale co to ma do rzeczy. Rozmawiamy o
                  Wroclawiu, a nie o Paryzu. Jezeli mamy brac takie skrajne i nierzeczowe
                  porównania, to mozna przytoczyc miasta w Afryce, gdzie ludzie bez butów chodza
                  w kupie kurzu pustynnego. "..bo w Paryzu, a Hamburgu..a.a.a.." Takie cos
                  przypomina mi reklame radiowa warsztatu z czesciami do sam. uzywanych, z lat
                  80tych, gdzie mily glos zawiadamial "prosze Panstwa, Mercedesy tez sie psuja.."
                  W takim momencie przecietny kierowca malucha mial satysfakcje, ze nie tylko
                  jego maluch nawala - czyli jest tak samo dobry/zly jak drogi Mercedes. To po co
                  Mercedesa kupowac? ... Wroclaw Paryzem Europy srodkowo-wschodniej !
                  • Gość: Rafis Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 07.06.05, 20:55
                    to sie dopiero nazywa rzeczowa odpowiedz :)ale tak to jest jak argumentów
                    brakuje.
                    a Wrocław juz od dawna grywa Paryz czy Londyn wiec rzeczywiscie cos w tym jest.
                    • danutazt Samba 09.06.05, 10:38
                      Moj termin wyjazdu zbliza sie,juz niedlugo nie bede miala komputera.Dziekuje
                      wam wszystkim "niewidzialni" za wypowiedzi. No teraz mam o czym myslec!Sumujac
                      to tak:Wroclaw to ma piekny Rynek,okolice Rynku tez,a reszta to raczej mniej
                      piekna.Bandyctwa duzego nie ma,tylko co-nieco drobne zlodziejaszki grasuja,ale
                      to tak jak wszedzie.Ogolnie to:przyjedz i sobie sama zobacz i ocen,nie zadawaj
                      glupich pytan!!! Troche sie obawiam ze ludziska tam u was jakby bardziej
                      nerwowi,jakies takie zadziorki ,ale szalenie inteligentne,za co was wszystkich
                      kocham.Widze w was ludzi z krwi i kosci ,pelnych emocji i wlasnych pogladow.I
                      dlatego do was mnie ciagnie. Przyjezdzam koniec czerwca i od razu chce na
                      Rynek! Sprobuje jeszcze sie odezwac, moze ktos bedzie mial jakis komputer,ale
                      na razie to tyle.
                      Pozdrowienia-Samba.

                      • Gość: Rafis Re: Samba IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 10.06.05, 20:28
                        nie Wrocław w wiekszej czesci ejst piekny a jak ktos tego nie widzi to powinien
                        wyjechac :)
                        O tym ze Wrocław ma tylko piekny rynek mówia ludzie pełni kompleksów wobec tego
                        miasta.Przyjeżdzaj :)
    • gregrenata Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 01.07.05, 04:12
      Wroclaw, to cos wiecej niz zona, kochanka, przyjaciolka. Wroclaw to "zycie".
      Ja tez pragne wrocic i ... zyc.
      Grzegorz
      • Gość: wieczór wroclawia Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.05, 02:38
        ...hmmmm.. git, super. prawie tak jak powiedzonko firmy "IKEA", "mieszkasz
        jeszcze czy zyjesz juz?"

        Proponuje po powrocie dobrego wroclawskiego neurologa. Panorama firm lub zólte
        strony posluza pomoca.
        • alejku Re: wracac do Wroclawia po 28 latach? 08.07.05, 09:23
          Emigracja to rodzaj pogrzebu,po ktorym zycie trwa dalej.
          Doskonale cie rozumie Samba ze myslisz o powrocie do rodzinnych stron.
          Sam bylem w takiej samej sytuacji.Wrocilem z daleka,bo z Kanady.
          Musisz wziasc pod uwage te ogromne zmiany ktore zaszly w kraju,musisz wziasc
          pod uwage to ze nie bedziesz mowila tym samym jezykiem,choc po polsku,jednak 28
          lat to czas asymilacji w innym kraju,innej kulturze.Co sie mowi,robi tu nie
          wypada tam i odwrotnie.To moje doswiadczenia,a jak inni ,czy jest jeszcze
          ktos ,kto dorzucilby swoje uwagi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka