Dodaj do ulubionych

Ciekawostka

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 17:22
Pamiętacie jak kilkanaście mięsiecy temu pojawiła się informacja, że pan
Drzymała - właściciel fabryk podzesp dla motoryzacji - Inter Groclin i
pierwszoligowego klubu piłkarskiego z Grodziska Wlk szukał miejsca w SSE na
budowę swojej nowej fabryki w Polsce? Spekulowano także, że fabryka ta może
zostać ulokowana na terenie jednej z dolnośląskich SSE. Pan Drzymała
zdecydował się jednak na podstrefę K-S SSE w Nowej Soli, blisko granicy
lubuskiego i dolnośląskiego.

A teraz ciekawostka - poczytajcie sobie:


11 Maja 2005
Komu market, komu?

„Wy dajcie mi zgodę na market, to ja dam wam tysiąc miejsc pracy” – tak można
podsumować poniedziałkowe wystąpienie Zbigniewa Drzymały, prezesa Inter
Groclinu Auto.


- Coś za coś – mówił prezes do radnych i obu prezydentów. Tłumaczył, że
potrzebuje 2 mln zł za sprzedaż działki pod market (sklep miałby mieć 800
mkw. pow. sprzedaży). Bo zbyt optymistycznie policzono koszty adaptacji
starych hal Fakotu.

Namyślimy się


Na części terenu Groclin produkcję uruchomi „na pewno”. Tutaj pracę ma
znaleźć ok. 300 osób. Jeśli radni zgodzą się na supermarket (obecny plan
zagospodarowania przestrzennego tego nie przewiduje), to firma wyburzy
pozostałe stare hale i postawi nowoczesne. A pracę znajdzie w nich kolejne
700-800 osób.
Radny Robert Paluch zauważył, że tuż obok działki pod market jest
targowisko. – To 200, 300 miejsc pracy. Jeśli powstanie duży market, to oni
znikną po pół roku – ostrzegał. Zaproponował, żeby najpierw stworzyć tysiąc
miejsc pracy w Groclinie, a potem zastanawiać się nad marketem. – Mogę pójść
na kompromis, ale nie tego typu, że ja inwestuję, a wy się namyślacie –
ripostował prezes.
Wiceprezydent Jacek Milewski wspomniał, że rozmowy o marketach na terenie
Dozametu trwały kilka lat. – Kompromis nie może zostać zawarty w ciągu
tygodnia – tłumaczył prezesowi Drzymale. Ostrzej prezesa „potraktował” radny
Andrzej Cieślak. Zarzucił mu... szantaż. – Jeśli odbieracie to jako szantaż,
to przepraszam – tonował prezes. A chwilę potem ostrzegł, że gonią go nowe
kontrakty. – Jeżeli w ciągu kilkunastu tygodni nie poznam przyszłości tego
terenu, będę musiał wykreślić go na jakieś dwa lata – tłumaczył.
J. Milewski pytał prezesa, czy rozważa sprzedaż działki pod market...
miastu. – Rozważam przetarg – uciął Z. Drzymała.

Jedna drużyna


Prezydent Wadim Tyszkiewicz zapewniał, że miasto i radni chcą Groclinowi
pomóc. – Chciałem, żebyście zrozumieli istotę problemu i podjęli wyważoną
decyzję. Nie będę się targował o pięć groszy – tak prezes Drzymała zakończył
dyskusję.
Uchwała w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego dla śródmieścia trafi
pod obrady jeszcze w tym miesiącu.


KRZYSZTOF KOZIOŁEK
GAZETA LUBUSKA
Obserwuj wątek
    • Gość: ! Re: Ciekawostka - i jeszcze... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 17:25
      10 Maja 2005
      Prezes szantażuje

      Od października nowosolanie żyją nadzieją pracy, którą ma dać Inter Groclin
      Auto. Mówiło się nawet o tysiącu miejsc. Wczoraj prezes Zbigniew Drzymała mocno
      zweryfikował te nadzieje.


      Przypomnijmy, że prezes Drzymała za 2,3 mln zł kupił pięciohektarową działkę w
      centrum miasta (teren dawnej fabryki kotłów Fakot). Miał uruchomić zakład
      tapicerki samochodowej. Groclin ma już podobne w Grodzisku Wlkp., Karpicku koło
      Wolsztyna i na Ukrainie, spółka jest notowana na giełdzie. Teraz za 2 mln zł
      część działki prezes chce sprzedać pod... supermarket.

      Bo się przesunie


      Ale na to prezes potrzebuje zgody radnych, którzy musieliby zmienić projekt
      planu zagospodarowania przestrzennego, bo obecny handlu w tym miejscu nie
      przewiduje. W zamian za to obiecuje pracę dla tysiąca osób. Jeśli radni
      zielonego światła marketowi nie dadzą, zatrudnienie znajdzie tylko 300
      nowosolan. Ewentualna dalsza inwestycja „przesunie się w czasie”.
      - Może najpierw stworzyć tysiąc miejsc pracy, a potem się zastanawiać? –
      sugerował radny Robert Paluch. – To mały szantaż z pana strony. Jaką będziemy
      mieli gwarancję, że za pół roku nie wystąpi pan znowu z czymś? – pytał Andrzej
      Cieślak. Prezes się bronił, a rajcy tonowali swe wypowiedzi. Wiceprezydent
      Jacek Milewski zaproponował, by działkę od Groclinu wykupiło... miasto. Uchwała
      o zmianach w planie trafi na obrady sesji jeszcze w tym miesiącu.

      Szkolenia w Karpicku


      Na szkolenia do zakładu w Karpicku dojeżdża już ok. 200 bezrobotnych. To oni
      mieliby znaleźć pracę w uruchamianej w Nowej Soli fabryce.
      Snując swe inwestycyjne plany, prezes Drzymała mówił, że budowa i modernizacja
      całego terenu (bez działki pod handel) będzie kosztowała ok. 110 mln.


      (kris)
      GAZETA LUBUSKA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka