Gość: lidia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.02, 23:00 Jak sšdzicie, dlaczego nasi parlamentarzysci uważajš, że zycie sarny jest warte więcej niż życie dzikiego psa? Albo skowronek wart jest więcej niż bezpański kot? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: WINKO Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 08:40 A CO Z PCHLAMI ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kociątko Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 11:00 to ze nasz parlament to banda pojebów (i nie zamierzam tego odwoływać) to od dawna wiadomo. ale co im bezpańskie koty szkodzą? nie rozumiem. a ustawa nie ma szans być przestrzegana - będą wielkie nadużycia. co bedzie następne - odstrzał bezdomnych? Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów 05.07.02, 11:30 Gość portalu: Kociątko napisał(a): > to ze nasz parlament to banda pojebów NIe okreslilabym ich takim wyrazem, ale ... tez nie uwazam tych obywateli za medrcow. > dawna wiadomo. ale co im bezpańskie koty szkodzą? nie rozumiem. a ustawa nie ma > szans być przestrzegana - będą wielkie nadużycia. U nas generalnie sa ogromne problemy z egzekucja prawa, poniewaz nie ma mechanizmow kontrolnych. W Warszawie nie wolno pic alkoholu pod chmurka. Oczywiscie, zakaz nie jest przestrzegany. A lamanie go nie jest karane. Zatem jest to zakaz z cyklu stuk dla sztuki. Po co to komu? > co bedzie następne - odstrzał > bezdomnych? NIewykluczone. Na marginesie (Kociatko, nie czepiam sie Ciebie, choc to pod Twoim listem): ile razy z pelnym przekonaniem mowilismy "prawo jest po to , zeby je lamac"? Czy cos z tego myslenia nie siedzi w nas? Usiluje wzbudzi w sobie myslenie: prawo jest po to, zeby je przeestrzegac. A jesli prawo jest durne? Dura lex sed lex mawiali starozytni. Swoja droga: takich mamay poslow, jakcih sobie wybralismy..... Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów 05.07.02, 11:18 Gość portalu: lidia napisał(a): > Jak sšdzicie, dlaczego nasi parlamentarzysci uważajš, że zycie sarny jest warte > więcej niż życie dzikiego psa? > Albo skowronek wart jest więcej niż bezpański kot? Na ten temat pisal Adam Wajrak wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=908664&dzial=011101 Przeczytaj. Mnie sie wydaje, ze ma racje. Na dodatek ma racje z tymi 200 metrami, na ktorych pies czy kot jest jeszcze "panski ". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STrup Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów IP: *.chem.uni.wroc.pl 05.07.02, 11:47 Mało kto zdaje sobie sprawę, jakie szkody czynią bezdomne - alno po prostu swobodnie wypuszczane - zwierzęta w lasach. Obrońcom psów i kotów proponuję wycieczkę do wiosek przylegających do lasów. Zobaczycie szczątki zajęcy, pióra po przepiórkach czy skowronkach i stadka wałęsających się psów i kotów. Są tacy, którzy psa specjalnie wypuszczają do lasu, żeby sobie coś upolował; po co mają go karmic? Niestety - przy całym niesmaku dla naszego parlamentu - tę ustawę popieram! Nawiasem mówiąc ustawa sobie, a życie sobie. Jak to będzie realizowane to zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonk strup ma racje IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 05.07.02, 11:53 to przerażające co się za miastem dzieje ..z dzieciakiem na rowerach musiałem uciekac by bezpańskie psy nas nie pogryzły, chodzą zabidzone na pół dzikie i starach bez kija podejść.Inna sprawa że za to karałbym włascicieli .Koty bym oszczeził bo polują w większosci na szkodniki a już szczególnie w piwnicach domów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STrup Re: strup ma racje IP: *.chem.uni.wroc.pl 05.07.02, 13:29 Gość portalu: bonk napisał(a): > to przerażające co się za miastem dzieje ..z dzieciakiem na rowerach musiałem u > ciekac by bezpańskie psy nas > nie pogryzły, chodzą zabidzone na pół dzikie i starach bez kija podejść.Inna sp > rawa że za to karałbym włascicieli > .Koty bym oszczeził bo polują w większosci na szkodniki a już szczególnie w piw > nicach domów Koty są śmiertelnym zagrożeniem dla ptaków, zwłaszcza gniazdujących na ziemi (przepiórka, skowronek i masa innych) oraz w niskich zaroslach. Ale i na drzewach nie są bezpieczne. Był onegdaj film przyrodniczy o jakiejś wyspie bodaj na Pacyfiku, gdzie unikalne gatunki ptaków praktycznie przestały istnieć, bo koty zdziczały, rozmnozyły się i wyżarły w trymiga całe endemiczne ptactwo. Natomiast koty, także - a może zwłaszcza - dzikie są błogosławieństwem wielkich miast, bo to chyba jedyny posób na ograniczenie populacji szczurów. PS W domu mam kota, jeśliby ktoś chciał mnie posądzić o wrogość do zwierząt. Żyjemy z kotem w wielkiej przyjaźni. Kot jest leniwy, bo lubi Whiskas i inne takie i rzadko poluje, choć ma możliwość. Czasem - bardzo rzadko - przynosi jakiegoś wróbla, częściej myszy i nornice. Sądzę, tzn. mam nadzieję, że mój kot nie wprowadza zbytniego zaburzenia w okolicznym ekosystemie. A ponieważ jest kotem silnie udomowionym, więc na pewno nie oddala się od domu bardziej niż na 50 metrów. Więc mi go chyba nie odstrzelą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 11:53 Dziki skowronek nie zagryzie dzikiego kota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kociątko Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 12:09 po czym poznać że kot czy pies jest bezpański? a moze trzymac biedne zwierzaki na siłę w domu - nie mam mowy, kot i tak nawieje przez najmniejszą dziurę. zaczniemy odstrzał kotów - super, zjedzą nas szczury, wspaniała perpektywa. moze by tym problemem ktoś się zajął? co do bezpańskich psów to na problemie znam sie średnio, ale są jakies programy dotyczące sterylizacji bezdomnych zwierzaków żeby populacja się nie zwiększała. a moze by tak karać właścicieli którzy porzucają zwierzęta? one nie są przcież niczemu winne tylko próbuja jakoś przeżyc w nieprzyjaznym środowisku. rezurekcjo - słów niezbyt przyzwoitych użyłam głownie ze względu na wzburzenie wywołane tym tematem. do kotów strzelać - niechby ktoś spróbował w mojej obecnosci to by tego nie przeżył. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów 05.07.02, 13:10 Gość portalu: Kociątko napisał(a): > po czym poznać że kot czy pies jest bezpański? Mam dokladnie ten sam problem. Moja rodzina bedzie musiala przeprowadzic pogadanke uswiadamiajaca dla naszych kotow i mlodszego psa - wedrowniczka. Starszy jest domatorem, ale kiedy sie za szeroko otworzy furtke, tez pryska na wolnosc. Po przejsciu na druga strone rowu melioracyjnego przestaje byc "panski". Powiem siostrze, zeby starszego tez uwzglednila robiac pogadanke. > moze by tym problemem ktoś się zajął? co do bezpańskich psów to na problemie > znam sie średnio, ale są jakies programy dotyczące sterylizacji bezdomnych > zwierzaków żeby populacja się nie zwiększała. Hmm......zeby zwierzaka wysterylizowac/wykastrowac, trzeba go najpierw zlapac... Mieszkam teraz w bloku, w ktorym loaktorzy opiekuja sie kilkorgiem kotow. Sa to podobno kocice. Dzikuski - uciekaja, nie daja sie poglaskac. Zeby sie nie rozmnozyly, dostaja tablteki hormonalne w jedzeniu . Tabletki moga nie zadzialac. Co wtedy z potomstwem? Ponadto od weterrynarzy wiem, a przykre doswiadczenie potwierdzlo: podawanie tabletek hormonalnych powoduje ropomacicze. NIeleczone prowadzi do zejscia z padolu. Leczenie polega na usunieciu narzadow rodnych. Jak zlapac kocice, ktora omija czloweika z daleka? Kto zaplaci za operacje kastracji bezpanskiego zwierzecia? (we Wroclawiu Towarzystow Opieki nad Zwierzetami) > a moze by tak karać właścicieli > którzy porzucają zwierzęta? one nie są przcież niczemu winne tylko próbuja > jakoś przeżyc w nieprzyjaznym środowisku. Karac! Ale jak ich znalezc? To znow bylaby sztuka dla sztuki czyli prawo dla prawa.. A moze sprobowac powalczyc z twierdzeniem i postawa: kazda psica i kocica musi raz w zyciu miec male? Uwazam, ze nie musi. A co zrobic z malymi, ktore nie znajda swoejgo domu? Do lasu? Pytania, ktore zadalam, nie kieruje wylacznie do Ciebie, bo sama nic nie poradzisz. Nasunely mi sie jedynie podczas czytania i pisania. > rezurekcjo - słów niezbyt przyzwoitych użyłam głownie ze względu na wzburzenie Kociatko, ja to rozumiem, sama czasem tez cos nieelgancko warkne, kiedy jestem poirytowana, ale przyznam, ze slowa nieelganckie napisane sa zdecydowanie gorsze niz mowione. Sprobuj uzywac "cwiercinteligenci". Chociaz tamto jest mocniejsze. Ale ogolnie zgadzam sie z Toba w ocenie tych wyzej wymienionych. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kociątko do rezurekcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 15:14 ćwierćinteligenci to dla co poniektórych byłby komplement. problem bezdomnych psów i kotów na pewno da się rozwiazać bez strzelania do nich. nie jestem ekspertem ale afaik da sie zmniejszyć rozrodczośc tych populacji. ktoś za to zapłaci - ale za strzelby i kule też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Jekyl Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów IP: *.dtvk.tpnet.pl 05.07.02, 13:34 Proponuję zacząć kontrolowany odstrzał posłów i senatorów. Zamiast wziąć się do roboty to kombinuja jak tu jeszcze zamieszać... Do unii chcą... jełopy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AMA Re: legalne strzelanie do mysliwych IP: *.koof.com.pl 05.07.02, 14:38 Proponuję zalegalizować strzelanie do mysliwych z gatunku Homo sapiens, bo oni wiecej szkody czynią niż psy i koty, ktore muszą walczyć o pożywienie. Drapieżniki z gatunku Homo sapiens, często tępi, zabijaja dla rozrywki. Opowiem wam historię: przed sądem stają srony: myśliwy oskarżony o postrzelenie biednego chłopa, zbierajacego w lesie chrust i ów poszkodowany chłop. Relacja mysliwego: wyszedlem rano na polowanie-widzę jelenia-strzelam, następnie dzika- strzelam, potem na drzewie kukułkę-strzelam. Postrzelony zbieracz chrustu zeznaje: poszedłem do lasu po chrust, idę z wiazką chrustu na plecach- oskarżony do mnie strzela; zrzuciłem chrust i na czworakach uciekałem- oskarżony do mnie strzela, udało mi sie wdrapać na drzewo i zawołać o ku-ku-ku- rwa nie strzelaj!, a ten mimo wszystko postrzelił mnie w d... Odpowiedz Link Zgłoś
janek.p PifPaf 07.07.02, 19:20 Pif paf do pieska, pif paf do kotka. Sam bym postrzelal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: legalne strzelanie do mysliwych IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 20:45 Wybitnie się z Toba zgodzę. Bardzo często widuję myśliwych polujących na skowronki, łyski, łabędzie, sikorki, słowiki, kosy, szpaki, młode jelenie i inne. Trzeba też zakazać ludziom wchodzić do lasu, bo roznoszą wściekliznę. Potem taki ugryzie zwierzaka i zwalają na bogu ducha winnego lisa. Odpowiedz Link Zgłoś
praczka Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów 07.07.02, 23:36 nie popieram pomysłu strzelania, ALE problem bezdomnych zwierząt bezwzględnie trzeba rozwiązać. - co powiecie na obecną sytuację w schroniskach dla zwirząt? wszystkiemu jesteśmy winni my, ludzie. a zwłaszcza ci, którzy w piękny sposób pozbywają się piesków i kotków przed urlopem. do takich bym strzelała. uważam, że trzymanie zwierząt (psów i kotów) w domu powinno być nadzorowane. nie wiem, jakaś ewidencja? może to b. urzędnicze podejście, ale nie widzę za bardzo innego wyjścia. bierzesz psa / kota - pokaż, że jesteś odpowiedzialny. popatrzcie ile zachodu, ile formalności jest przy adoptowaniu dziecka. przecież zwierzę to też życie, trzeba je wychować, leczyć, gdy chore, opiekować się nim, otaczać troską. a część ludzi traktuje zwierzaka jak zabawkę - znudzi się, to "do kosza". a gdyby tak trzeba było zapłacić kasę za zwierzątko? i to nie małą? zauważcie, że rzadko kiedy ludzie pozbywają się psów i kotów rasowych, z rodowodami, za które musieli zapłacić kupę forsy. po prostu zbyt łatwo można pieska / kotka "dostać". a jak coś łatwo przychodzi, łatwo się tego pozbyć. uwaga: nie generalizuję. mówię o tej wspaniałej części naszego społeczeństwa, która nie ma szacunku dla zwierząt, nie liczy się z ich uczuciami i traktuje je wyłącznie przedmiotowo. a wszystkich miłośników zwierząt pozdrawiam. do pozdrowień dołączają się moje zwierzaki - pies i kot. Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: legalne strzelanie do bezdomnych psów i kotów 08.07.02, 11:42 praczka napisał(a): > - co powiecie na obecną sytuację w schroniskach dla zwirząt? wszystkiemu > jesteśmy winni my, ludzie. a zwłaszcza ci, którzy w piękny sposób pozbywają się > piesków i kotków przed urlopem. No wlasnie..... Ale wesz, czasem pies ucieknie - tak bylo z naszym Kajtusiem - wedrowniczkiem - i trafia do schroniska, bo go ktos przytomny odwiezie, a wlasciciel nie wie o tym, ba! czasem nawet nie przyjdzie mu do glowy szukac po schroniskach... > zwierzę to też życie, trzeba je wychować, leczyć, gdy chore, opiekować się nim, Z czym nie licza sie ci, ktorzy kupuja pieska lub kotka jako zabawke dla dziecka. A keidy piesek zrobi siusiu na dywan zaczyna sie kombinowanie, co zrobic ze "zbednym wyposazeniem mieszkania". Kiedy dostalismy szczeniaczka, tez pare rzeczy okazalo sie byc zaskoczneiem (np. sikal gdzie stal). Ale my mielismy programowe zalozenie "razem az do konca". NIestety, nie udalo mi sie wytlumaczyc kolezance, ze maly kotek nie jset dobra zabawka dla jej rocznejgo synka. Podobno oddala go znajomym. Mysle, ze mozemy zrobic jedno: nie rozmnazac bez sensu naszych zwierzat. Moze nawet w ogle ich nie rozmnazac, niech potecjalny chetny wezmie zwierze ze schroniska i zmniejszy tlok tamze (chcialam napisac "przeludnienie"...) Odpowiedz Link Zgłoś